Kulturoznawstwo
Opowieść o początku. Wielka historia wszystkiego
David Christian
Urzekająca historia wszechświata od zarania dziejów po odległe krańce przyszłości. Większość historyków badając najmniejsze okruchy dziejów, podkreśla konkretne daty, osoby i dokumenty. Jakby jednak wyglądało badanie całości historii, od Wielkiego Wybuchu po dzień dzisiejszy, a nawet daleką przyszłość? W jaki sposób uwzględnienie w tych badaniach pełnej rozciągłości czasu zmieniłoby sposób, w jaki postrzegamy wszechświat, ziemię i nasze istnienie? Takie właśnie pytania postawił sobie David Christian, tworząc niezwykle ekscytujące nowe podejście do zrozumienia tego, gdzie już byliśmy, w jakim miejscu obecnie jesteśmy i dokąd zmierzamy. W Opowieści o początku Christian zabiera czytelników w szaloną podróż przez całe 13,8 miliarda lat, które każe nam właśnie uznać za historię. Koncentrując się na definiowaniu konkretnych wydarzeń (progów), wyraźnych trendów i głębokich kwestii dotyczących naszego pochodzenia, Christian rzuca światło na ukryte wątki, które wiążą to wszystko w jedną całość począwszy od powstania naszej planety poprzez narodziny rolnictwa, po ewentualną wojnę nuklearną i nie tylko. Dzięki wnikliwemu wejrzeniu w kwestie pochodzenia wszechświata, początków życia, pojawienia się ludzi i tego, co przyniesie przyszłość, Opowieść o początku odważnie przekształca pojęcie naszego miejsca w kosmosie. Od dawna jestem fanem Davida Christiana, który w swoją Opowieść o początku wspaniale wplata dowody i spostrzeżenia z wielu dyscyplin naukowych i historycznych tworząc spójny, przystępny opis dziejów. Bill Gates W Opowieści o początku David Christian odnalazł niebywały sposób na wykorzystanie historii do uporządkowania ogółu dostępnej wiedzy o świecie, co jest nie lada osiągnięciem. Carlo Rovelli, autor Siedmiu krótkich lekcji fizyki i Tajemnicy czasu Najbardziej uderzający przykład interdyscyplinarnej wiedzy naukowej, jaki znam". Fareed Zakaria, CNN
Edward W. Said
Jedna z najważniejszych książek o Bliskim Wschodzie, obalająca niemal wszystkie zachodnie mity na temat Orientu W tym uznanym na całym świecie dziele Edward W. Said bada historię i naturę zachodnich postaw wobec Wschodu, uważając orientalizm za europejski twór ideologiczny, który narzucił pokutujące aż do dziś stereotypy Orientu, a w szczególności islamu. Autor pokazuje, jak pisarze, flozofowie i politycy radzili sobie niegdyś z innością tej kultury, z jej zwyczajami i religiami, tworząc uproszczony i z gruntu fałszywy obraz. Said śledzi ten punkt widzenia poprzez pisarstwo Homera, Nervala i Flauberta, Chateaubrianda i Kiplinga, których wspaniałe teksty w sposób decydujący przyczyniły się do powstania romantycznego i egzotycznego obrazu Orientu. Autor wykorzystując własne doświadczenie palestyńskiego Araba mieszkającego na Zachodzie, zastanawia się, czy te idee stanowią i w jakim stopniu odbicie europejskiego imperializmu i rasizmu. "Praca na najwyższym poziomie... Niezwykle ekscytująca książka". "The New York Times" "Pobudzająca, wyważona w ocenach, ale równocześnie prowokująca. Said pokazuje, jak przez wieki Zachód postrzegał Arabów, i doprawdy nie spodoba się nam obraz, jaki ujrzymy w jego książce". "The Observer"
Pamięć represji. Świadkowie Jehowy w Związku Radzieckim
Tomasz Bugaj
„Monografia ukazująca narracyjne aspekty pamięci Świadków Jehowy w istotny sposób uzupełnia badania pamięcioznawcze, pokazując, w jaki sposób kultura i religia wpływają na obrazy traumatycznych wydarzeń z przeszłości. Autor – analizując narracje badanych – zwraca uwagę na mechanizmy wartościowania (m. in. oprawców) oraz oswajania traumy z przeszłości, a mechanizmy te wynikają – jak pokazuje lektura książki – z wyznania i wartości w nim przekazywanych. Monografia jest więc opracowaniem ciekawym, cennym i potrzebnym. Jest to praca erudycyjna, Autor sięga nie tylko do prac kulturoznawców, ale także socjologów, w tym także socjologów religii, co uważam za zasadne i potrzebne. Oparta jest na dużym, reprezentatywnym, i co należy docenić, samodzielnie zebranym materiale, który obejmuje narracje członków badanej wspólnoty zamieszkujących wcześniej ziemie kresowe, a także żyjących na terenach kilku byłych republik ZSRR”. [fragment recenzji]
Pamięć zbiorowa i kulturowa. Współczesna perspektywa niemiecka
Magdalena Saryusz-Wolska
Niemiecka pamięć jest szczególna, gdyż wyrasta z konieczności dokonania rozrachunku z wyjątkowo trudną przeszłością. Żyjemy dziś w czasach, gdy świadków największej katastrofy XX wieku jest coraz mniej. Niezbędne jest więc poszukiwanie sposobów uwolnienia pamięci od jednostkowego spojrzenia i wpisania jej w kontekst kulturowy. W oparciu o różne podejścia i metodologie próby takie podejmują: Jan i Aleida Assmannowie, Harald Welzer, Astrid Erll, Birgit Neumann, Günter Butzer, Renete Lachmann, Jörn Rüsen i Andreas Huyssen. Przekraczają oni granice dyscyplin, zakreślają nowe obszary badawcze i pokazują, że pamięć jest jednym z najbardziej fascynujących pojęć współczesnej humanistyki.
Panorama literatury francuskiej
Praca zbiorowa
Książka, którą czytelnik trzyma w ręku, jest propozycją dla osób pragnących dowiedzieć się, jaki wpływ na literackie życie Francji miały w ciągu kilku wieków bieżąca polityka oraz wojny. Omawiana na jej kartach problematyka obejmuje zagadnienia z kilku dyscyplin naukowych – literaturoznawstwa, kulturoznawstwa, a także realioznawstwa. Za nowatorskie na tle innych prac literaturoznawczych należy uznać ukazanie kontekstu historycznego i uwarunkowań społeczno-politycznych, w jakich dzieła te powstawały, oraz odczytanie wpływu tych okoliczności na ich treść i przesłanie. Każdy rozdział traktuje o wojnie i jej wpływie na francuskie piśmiennictwo wybranej epoki, począwszy od renesansu, aż po czasy współczesne. Autorzy wykazują, że literatura nie tylko czerpała inspirację z konfliktów zbrojnych (postaci, tematy czy tło historyczne), ale także stanowiła odpowiedź na wojenne doświadczenia społeczeństwa oraz osobiste traumy, a czasem też sama stawała się orężem walki politycznej lub moralnej.
Paradoksy paryskiej "Kultury". Styl i tradycje myślenia politycznego. Wyd. 3. zm. i uzup
Janusz Korek
Monografia przedstawia genezę i ewolucję poglądów politycznych zespołu paryskiej „Kultury” w okresie od 1947 do 1980 roku. To już trzecie wydanie, zmienione kompozycyjnie, uaktualnione i poszerzone, dzięki czemu stanowi propozycję „kompleksową”, która daje odpowiedź na pytanie o fenomen „Kultury”. Autor dokonał próby periodyzacji działalności pisma, opierając się na kryteriach koncepcji ideowych wypracowanych na jego łamach. Prześledził zmiany programowe miesięcznika, starając się jednocześnie odnaleźć stałe cechy myślenia o polityce. Autor wyróżnia sześć okresów w badanej historii ideowych poszukiwań „Kultury”: 1) najwcześniejsze lata powojenne – powstawanie miesięcznika; 2) lata 1950–1955 – zwrot ku Zachodowi; 3) lata 1955–1964 – opcja amerykańska i orientacja wschodnia; 4) lata 1960–1968 – dominacja orientacji wschodniej; 5) lata 1968–1980 – „Polityka na Kraj”; 6) charakterystyka myśli politycznej „Kultury” Analizując poszczególne opcje polityczne, Autor zawsze wskazuje na ogólną orientację pisma – zamiennie to na Zachód, to na Wschód. W ramach każdej opcji redakcja „Kultury” próbowała zdefiniować konkretne i doraźne cele polityczne ze wskazaniem na ich potencjalnych realizatorów. Polityczne koncepcje „Kultury” podlegały częstym ewolucjom ze względu na zmiany sytuacji międzynarodowej i stosunków wewnętrznych w Polsce. Ten fakt jednak paradoksalnie nie zaszkodził pismu, a wręcz dopomógł w wypracowaniu trafnych koncepcji i skutecznych programów politycznego działania – na co wskazuje Autor. (na podstawie opracowania Mikołaja Tyrchana: Lekcja „Kultury” zamieszczonego w „Przeglądzie Politycznym” 2006, nr 77)
Patrz pod nogi. O zbieraniu rzeczy
Kora Tea Kowalska
Wszyscy coś zbieramy. Otaczają nas rzeczy, przybywa ich, rodzą się kolekcje. Ale to nie jest książka o inwestowaniu w dzieła sztuki. Jej autorkę pochłania świat celuloidu, bakelitu i rzeczy znalezionych w błocie. Stanowią tło rozważań nad sensem kolekcjonowania, nieustającym poczuciem straty i udręką tych, którzy zbierają. Kora Tea Kowalska, archeolożka, kulturoznawczyni i kolekcjonerka, w pasjonującym eseju bada, co powoduje, że w muzealnych lub prywatnych gablotach niektóre przedmioty umieszczamy chętniej niż inne. Proponuje własne zasady kolekcjonerstwa, by zaraz z nich zakpić. Sięga do swoich doświadczeń i wędrówek po rubieżach i piwnicach rodzinnego Gdańska, a niepoliczalna materia, pogrążająca się w entropii, zachwyca ją abstrakcyjnym pięknem. W rzeczach dostrzega powidok dawnego świata. Tropi historie ukryte w drobiazgach, a ich wzajemne powiązania pozwalają jej zrekonstruować ułamki codzienności zwykłych ludzi. I przypominają, że rzeczy nie zawsze są tym, czym się wydają, i że nie można mieć wszystkiego.
Diana Taylor
Książka Performans Diany Taylor niewątpliwie wyróżnia się na tle rodzimych i tłumaczonych prac o performansach i performatywności. Autorka jako materiał swoich rozważań wybrała stosunkowo słabo znane przykłady z Ameryki Środkowej i Południowej, co nie pozostało bez wpływu na sposób definiowania tytułowego zjawiska, zwłaszcza jego aspektów politycznych. Ponadto sto kilkadziesiąt unikatowych fotografii ze zbiorów nowojorskiego Hemispheric Institute of Performance and Politics nie tyle ilustruje przywoływane artystyczne działania i zaangażowane interwencje w rzeczywistość, ile stanowi integralny element wywodu, który niewiele ma wspólnego z typowym akademickim wykładem. Precyzyjnie rozplanowany graficznie wchodzi w dialog ze zdjęciami, dając przykład tego, co można nazwać pisaniem performatywnym czy też performansem pisania.