Inne
Hanna Suchocka
Hanna Suchocka i Wieczne Miasto Dwanaście lat, trzy pontyfikaty, tysiące wspomnień W Watykanie mawia się, że każdy pontyfikat to osobna epoka. Oto opowieść Hanny Suchockiej o latach 20012013, kiedy pełniła funkcję ambasadora w Watykanie w czasie pontyfikatów Jana Pawła II, Benedykta XVI i Franciszka. W tym okresie doszło do wielu dramatycznych wydarzeń m.in. gwałtowne pogorszenie stanu zdrowia, a następnie śmierć Jana Pawła II, katastrofa smoleńska czy abdykacja Benedykta XVI a Hanna Suchocka musiała się z nimi mierzyć nie tylko jako dyplomata, ale również na płaszczyźnie osobistej. Dzięki opisanym tutaj historiom poznajemy strukturę i mechanizmy działania Państwa Watykańskiego oraz tajniki protokołu dyplomatycznego od kwestii strategicznych po dress code. Hanna Suchocka opowiada jednak nie tylko o postaciach z pierwszych stron gazet, ale również z sympatią i nostalgią wspomina zwykłych ludzi, których spotykała na targu, w małych sklepikach, ulubionych trattoriach i kafejkach. Hanna Suchocka pokochała Rzym, więc tę książkę można również czytać jako absolutnie wyjątkowy i bogato ilustrowany zdjęciami przewodnik. Autorka pięknie opisuje znane i mniej znane zabytki Wiecznego Miasta. Idąc za jej wskazówkami, możemy podczas rzymskich wędrówek uciec od natłoku turystów i odnaleźć ukryte skarby architektury. Hanna Suchocka polityk, nauczycielka akademicka i prawniczka specjalizująca się w prawie konstytucyjnym i publicznym oraz w prawach człowieka. W latach 19921993 jako pierwsza kobieta w historii Polski pełniła urząd premiera. W rządzie Jerzego Buzka była ministrem sprawiedliwości, a następnie, w latach 20012013, kierowała ambasadą Rzeczypospolitej Polskiej przy Stolicy Apostolskiej. Posłanka do sejmu czterech kadencji. Od 2014 roku Hanna Suchocka jest członkinią Papieskiej Komisji ds. Ochrony Nieletnich, a w czerwcu 2016 została powołana na honorową przewodniczącą Europejskiej Komisji na rzecz Demokracji przez Prawo, tzw. komisji weneckiej.
Andruszkowice. Monografia miejscowości
Andrzej Cebula
Andruszkowice - monografia podsandomierskiej wsi. Książka omawia zagadnienia z przeszłości osadnictwa wiejskiego na terenie Sandomierszczyzny, położenie geograficzne opisywanej miejscowości, etymologię jej nazwy, jej dzieje do rozbiorów, w dobie niewoli narodowej, w Polsce niepodległej, w PRL-u i obecnie. Zawiera wiele starych fotografii, mapy, plany i tabele.
Andrzej Lam
Rozprawa Anioł Ślązak Mickiewicza prezentuje różne przejawy obecności wrocławskiego mistyka w twórczości autora Dziadów. Zawiera studium o miejscach w poezji Mickiewicza zainspirowanych lekturą wrocławskiego poety, który budzi w Polsce i na świecie niesłabnące zainteresowanie. Kondensacja myśli w aforystycznych formułach i siła emocji sprawiają, że epigramaty Ślązaka mogą być odbierane nie tylko jako wyrażony językiem poetyckim system teologiczny, ale też jako najwyższej próby liryka. Andrzej Lam z precyzją wytrawnego filologa zaopatruje utwory w objaśnienia kulturowe, filozoficzne, komentuje problemy translatorskie, umożliwiając wnikliwą lekturę każdemu czytelnikowi. Polonista otrzymuje natomiast rzecz wyjątkową i arcyważną. Praca weryfikuje dotychczasowe ustalenia dotyczące korespondencji epigramatów Cherubinowego wędrowca z Mickiewiczowskimi Zdaniami i uwagami. Rozwiązuje podstawową zagadkę: z jakiego wydania Anioła Ślązaka Mickiewicz korzystał. Wreszcie zawiera metryki wszystkich „zdań” Mickiewicza, w których występują te wpływy, z podaniem synoptycznie utworów obu poetów. Rzecz dla mickiewiczologów nie do przecenienia. (Dr Ewa Hoffmann-Piotrowska) Andrzej Lam, profesor nauk humanistycznych, absolwent krakowskiego Liceum im. B. Nowodworskiego, studiował filologię polską na Uniwersytecie Jagiellońskim. Związany z Uniwersytetem Warszawskim, był dyrektorem Instytutu Literatury Polskiej i kierownikiem Zakładu Literatury XX wieku. Prowadził wykłady i seminaria na Uniwersytecie J. Gutenberga w Moguncji i w Akademii Humanistycznej im. A. Gieysztora w Pułtusku. Był redaktorem Rocznika Literackiego. Prace historycznoliterackie i poetologiczne poświęcił głównie problematyce awangardy. Redaktor Pism Karola Irzykowskiego, autor antologii poetyckich, tłumacz Horacego i utworów, które złożyły się na kolekcję niemieckiej poezji klasycznej, obejmującą również wszystkie dzieła poetyckie Anioła Ślązaka. Ewa Hoffmann-Piotrowska „Nowe Książki”
Leon Brofelt
Opowiadania Leona Brofelta zawarte w zbiorczym tomie "Anioł w majonezie" powstawały w różnych okresach. Dotyczą dziwacznych czasów PRL-u, ale nie tylko. Jest w nich wiele uniwersalnych prawd, a także zabawy z konwencjami. Na uwagę zasługuje intrygująca konstrukcja bohatera-narratora, którego postać łączy PRL-owskie opowiadania z części Miłe złego początki. Ów młody student powoli przeistaczający się w mężczyznę, zbuntowany (także wobec władzy komunistycznej) "współczesny niedostosowany" mimo formalnej dorosłości cały czas pozostaje nieco niedojrzałym erotomanem - włóczęgą. To XX-to wieczny sowizdrzał, trefniś i outsider, "niebieski ptak" bez swojego miejsca na ziemi. Na nic jednak zdała się żartobliwa konwencja przyjęta przez autora - kreacja ta dość szybko "przejadła mi się" i częściej budziła politowanie (a nawet rozdrażnienie) niż rozbawienie. Nie mogłam się bowiem oprzeć wrażeniu, że bohater, wszedłszy w sztuczną rolę beztroskiego kawalarza - seksoholika, został pozbawiony własnego "ja", a błaznując, maskuje tylko własne rozgoryczenie i poczucie pustki wewnętrznej. Na tym jednak nie koniec postmodernistycznej różnorodności upodabniającej zbiorek do mozaiki o wciąż zmieniającej się fakturze. Oprócz tradycji literatury sowizdrzalskiej i chwilami wręcz naturalistycznych opisów zgrzebnego PRL-u czy degrengolady dokonywanej przez "dziki kapitalizm", autor pragnie przypomnieć do bólu racjonalnemu człowiekowi końca wieku romantyczne przesłanie, iż "są rzeczy na niebie i ziemi, o których nie śniło się nawet filozofom". Dzięki obecności sfery irracjonalnej niektóre historyjki dosłownie w ułamku sekundy przeistaczają się w opowieści z dreszczykiem. Uderzające jest to, że wobec delikatnie tylko zasugerowanej pozarozumowej motywacji zdarzeń odbiorca czuje się "nowoczesnym pokonanym" - jest niby mądrzejszy niż jego przodek romantyk, a jednak zupełnie bezradny wobec sił, których nie zna, a tym bardziej nie kontroluje. Na wyróżnienie zasługuje na pewno kwiecisty język opowiadań, który przykuwa uwagę czytelnika i jest wartością samą w sobie. Autor świetnie włada tym narzędziem - pozwala odbiorcy delektować się słowem, błyska dowcipem, indywidualizuje język postaci i różnicuje styl. Gdy trzeba, jest on prosty (a nawet prostacki z kapitalnie wykorzystywanymi wulgaryzmami), w innym miejscu staje się podniosły lub przeciwnie - rubaszny, wręcz groteskowy. Wydaje się, że momentami autor umiejętnie stylizuje swe opowiadania na Gombrowicza, co z pewnością może sobie poczytywać za komplement. Zastrzeżenia wywołuje natomiast kompozycja dłuższych opowiadań - mianowicie zbyt długo trwa tam tzw. suspens, kiedy to ciekawie prowadzoną akcję nieznośnie wydłuża nadmierna drobiazgowość i rozgadanie narratora, co zamiast podtrzymywać napięcie przynosi jedynie znużenie. A gdy odbiorca, spodziewając się puenty na miarę misternie zbudowanej intrygi, wykazawszy maksimum cierpliwości, dobrnie wreszcie do końca, gwałtownie zderza się tak z banalnym lub mało prawdopodobnym, że aż zadziwiającym (cóż za paradoks!) rozwiązaniem fabuły. Pozostawiony z niedosytem finału czytelnik może mieć z kolei przesyt atakującej go zewsząd erotyki, którą wręcz aż ociekają te teksty. Nie przeczę, że jej odważna obecność - dodajmy: niemal w każdym opowiadaniu - bywa czasem atutem ubarwiającym treść. Musi jednak budzić zdegustowanie zawsze, gdy mało wyrafinowane sprośności niepostrzeżenie stają się głównym tematem utworu. U Leona Brofelta za mało go wtedy na opowieść erotyczną - nawet wątpliwej jakości - a za dużo, by po stronie odbiorcy nie wywołać niesmaku, a nawet zażenowania. Reasumując - ponowoczesne otwarcie umysłu na nowe, luźne podejście do lektury, gotowość na psikusy i niespodzianki często-gęsto serwowane przez autora to warunki konieczne, by czerpać autentyczną przyjemność z tego tekstu, bez narażania się na męki odczuwania czegoś w rodzaju ?uporządkowanego galimatiasu" czy nawet "dezintegracji percepcyjnej". Z recenzji "Groch z kapustą" Doroty Nowackiej Spis rzeczy: OPOWIADANIA Z KOŃCA WIEKU Pomysł (opowiadanie kryminalne) Pomyłka (opowiadanie autentyczne) W sanatorium (opowiadanie zaduszne) Kumulacja w Portkach (opowiadanie rodzinne) Anioł w majonezie (opowiadanie mistyczne z licznymi cytatami) Pociąg (opowiadanie jakoby prawdziwe) Romeo i Lukrecje (opowiadanie z drugiej ręki) Tapczan (opowiadanie nieprawdopodobne) MIŁE ZŁEGO POCZĄTKI Jak zostałem literatem, czyli niemiłe złego początki Soso w przedszkolu Pierwszy i jedyny Nie musicie towarzyszu uważać Opaska na oku Z powodu kardynała Dziewczyna z warkoczami Wenus z jeziora Kalejty Posłowie Leon Brofelt - kilka słów o autorze i "Aniele w majonezie" Więcej informacji o autorze i jego twórczości można znaleźć na jego autorskiej stronie: https://www.kb.art.pl
Alicja Skirgajłło
Nigdy nie zaśniesz, kiedy jestem blisko... Nawet jeśli uciekniesz z piekła, ono podąży za tobą... Noemi nie pamięta ani jednej chwili, w której jej życie nie byłoby naznaczone udręką. Dorastanie w sekcie rządzonej żelazną ręką przez psychopatycznego przywódcę to nieustanne pasmo upokorzeń, gwałtów, przemocy psychicznej i fizycznej. Carlos Pina nie lubi, kiedy ktoś mu się sprzeciwia, i nie okazuje litości. Nawet dzieciom. Noemi doświadcza tego po raz pierwszy, gdy ma siedem lat, pamiątkę po gniewie Carlosa będzie nosić na ciele do końca życia. Mimo to gdzieś na dnie duszy złamanej i zaszczutej dziewczyny tli się nikły płomyk buntu - zostaje podsycony, gdy na farmie Piny pojawiają się ludzie z zewnątrz... A wśród nich Coby Bishop. Czy młody urzędnik okaże się aniołem, który wyprowadzi Noemi z piekła sekty stworzonej przez brutalnego gangstera? A jeżeli nawet dziewczyna zdoła się wyrwać, to czy będzie umiała normalnie żyć po wszystkim, przez co przeszła w ciągu długich lat izolacji? Alicja Skirgajłło tym razem zabiera nas w podróż pełną emocji, ale nie traćmy nadziei - wszak po najczarniejszej nocy w końcu wstaje świt...
Anna Jagiellonka. Zmierzch Jagiellonów
Magdalena Niedźwiedzka
Trzecia z cyklu biograficznych powieści Magdaleny Niedźwiedzkiej "Zmierzch Jagiellonów". Śmierć króla Zygmunta Augusta bezpowrotnie zmieniła życie jego siostry Anny Jagiellonki. Spokojna, oddana Bogu stara panna dostała się w wir wielkiej, bezwzględnej polityki, która uczyniła z niej kartę przetargową w negocjacjach z kolejnymi pretendentami do polskiego tronu, z korony zaś - obiekt haniebnych targów. Infantką, jak nazywano Annę, targają dawno zapomniane emocje, gdy myśli o francuskim księciu Henryku Walezym. Kiedy u jej boku ma stanąć książę Siedmiogrodu Stefan Batory, ponownie powraca lęk: czy wzbudzi miłość mężczyzny, który ma być królem Polski i jej mężem? Czy w ogóle jeszcze tego pragnie? Głównymi bohaterami opisanych wydarzeń, obok tytułowej Anny Jagiellonki, są dwie wielkie postaci ówczesnego życia politycznego Rzeczypospolitej - Jan Sariusz Zamoyski oraz Piotr Zborowski. Magdalena Niedźwiedzka, autorka zbeletryzowanych biografii "Królewska heretyczka" i "Maria Skłodowska-Curie" oraz cyklu "Opowieści z angielskiego dworu". Łączy pracę na uczelni technicznej z pisaniem powieści. W wolnych chwilach maluje obrazy olejne.
Hervé Le Tellier
To jedna z najinteligentniejszych współczesnych powieści, a jednocześnie jedna z najbardziej zabawnych. Hervé Le Tellier, spadkobierca Georgesa Pereca i członek hermetycznej grupy OuLiPo, napisał książkę, która w samej tylko Francji rozeszła się w ponad milionie egzemplarzy. Anomalia jest najlepiej sprzedającą się laureatką prestiżowej Prix Goncourt od czasów opublikowanego w 1984 roku Kochanka Marguerite Duras. Ten anomalny nawet na tak rozwiniętym rynku sukces wydawniczy zawdzięcza być może głodowi prawdziwej fikcji w literaturze od dawna zdominowanej przez wyznania i osobiste świadectwa. Anomalia buduje wielki umowny świat: mamy tu kilka powieści w jednej, zabawę z gatunkami filmowymi i literackimi, puszczanie oka do netfliksowych seriali, a zarazem wyrafinowaną konstrukcję, w której piętrzą się intertekstualne poziomy. Hervé Le Tellier flirtuje z thrillerem i science fiction, elementy psychologicznej powieści obyczajowej godzi z surrealnymi, powieść szpiegowską przeplata z prawniczą. Autorowi faktycznie udało się niemożliwe: stworzył page turner dla szerokiej publiczności, a zarazem dzieło, które zadowoli najbardziej wyrobionych czytelników. Każdy z pewnością wyśledzi tu inne odniesienia i aluzje. Wierni fani Netflixa rozpoznają inspirację chociażby takimi produkcjami, jak Dexter czy Black Mirror. Miłośnicy kina dopatrzą się powiązań z filmami Christophera Nolana, Briana de Palmy, Quentina Tarantino czy rodzeństwa Wachowskich. Pożeracze książek dostrzegą wpływy Tołstoja, Pielewina, Kafki, Sternaa, Aragona, Queneau, Pereca, Garyego, Mallarmégo czy Calvina Słowem: dla każdego coś miłego. Ale ta kulturowa pulpa nie jest li tylko czczym popisem literackim i podlizywaniem się czytelnikowi. Cytaty, trawestacje i zapożyczenia pełnią tu dwojaką funkcję. Z jednej strony pokazują, jak często nasza tożsamość jest ulepiona z przypadkowych, wypluwanych przez popkulturę przekazów, z drugiej jak bardzo nasze pojedyncze tożsamości są powtarzalne i podobne. Kluczowym tematem tej powieści, skonstruowanej wokół dziewięciu głównych bohaterów, jest bowiem spotkanie z sobowtórem. Na skutek niezrozumiałej anomalii ten sam samolot rejsu ParyżNowy Jork, z tymi samymi pasażerami na pokładzie, ląduje w miejscu docelowym dwa razy: raz w marcu, a raz w czerwcu. Trzy miesiące to mało i dużo zarazem. Ktoś popełnia samobójstwo, ktoś umiera na raka, ktoś zachodzi w ciążę, ktoś się rozstaje, ktoś zrobił nieoczekiwaną karierę Autor zmusza nas do podjęcia myślowego ćwiczenia i zadania sobie kilku zasadniczych pytań. Jak by zareagowały religia, rządy, społeczeństwo, nauka, gdyby obywatele różnych krajów nagle się zduplikowali? Co by się wydarzyło, gdybyśmy się spotkali z samymi sobą, starszymi o trzy miesiące? Co gdyby jedno dziecko miało nagle dwie matki? Co gdyby dwie kobiety kochały tego samego mężczyznę? Co gdyby zjawił się przed nami dopiero co zmarły brat, przyjaciel, mąż? O co byśmy z drugim i drugą sobą walczyli? Z czego bylibyśmy gotowi zrezygnować? Bylibyśmy dla siebie przyjaźni czy może czulibyśmy nienawiść? Seryjny morderca, nigeryjski gej, starzejący się, zakochany w dużo młodszej kobiecie architekt, córka weterana wojennego, czarnoskóra prawniczka, która przekroczyła ograniczenia klasowe, czy niedoceniony pisarz, a zarazem autor powieści Anomalia każdy z nich będzie miał inną odpowiedź. Anomalia to powieść na wskroś francuska nie tylko przez literackie konteksty jest w nią wpisana wielka miłość życia zasadzająca się na uznaniu faktu, że jutro może nas nie być.
Arabskie opowieści. Historie prawdziwe
Tanya Valko
Wielokrotnie podczas spotkań z Tanyą Valko i lektury jej książek pojawia się pytanie: skąd ona to wszystko może wiedzieć? Z własnego życia! "Arabskie opowieści" opisują ekscytujące losy zwariowanej arabistki, która w latach osiemdziesiątych zeszłego stulecia z duszą na ramieniu poleciała do Libii, gdzie rządził Kadafi. Dowiemy się, jak zaczęła się przygoda Valko z krajami arabskimi. Poznamy ciężkie, a czasem cudowne życie kontraktowiczów, przeczytamy o rozwiązłości i pijaństwie na polskich kampach, o nieszczęśliwych wypadkach, często kończących się śmiercią, gwałtach i przemocy, a także o kontraktowych miłościach i przyjaźniach. Będziemy śledzić niezwykłe losy polskich żon Arabów, nie zawsze nieudane i toksyczne związki muzułmańsko-chrześcijańskie, ale też tragedie kobiet uwikłanych w relacje z podłymi mężczyznami. W "Arabskich opowieściach" miłośniczki "Arabskiej sagi" odnajdą pierwowzory kluczowych postaci z jej kart. Większość z nich przewinęła się przez barwne życie pisarki. Valko opisuje świat tak, jak go zapamiętała i postrzegała. "Arabskie opowieści" to podsumowanie ponad 25-letniego pobytu autorki w krajach Orientu.