Inne
Jan Chryzostom Pasek
Pamiętniki - zbiór pamiętników Jana Chryzostoma Paska. Pasek spisywał swoje wspomnienia pod koniec życia, prawdopodobnie w latach 1690-1695. Rękopis drukiem wydany zostały dopiero w 1836 roku przez hrabiego Edwarda Raczyńskiego. Pamiętniki dzielą się na dwie części. Część pierwsza obejmuje lata 1655-1666. Jej treścią są przygody Paska w czasie wojen ze Szwecją (1656), Siedmiogrodem (1657), Moskwą (1660) oraz rokoszem Lubomirskiego. Opisana w nim jest także słynna wyprawa wojsk polskich do Danii (1658-1659). Ponieważ w części pierwszej brakuje pierwszych stron, trudno ustalić, od kiedy Pasek snuje swe wspomnienia. Ponieważ autor spisywał swoje pamiętniki pod koniec życia zdarza mu się mylić fakty historyczne lub przesuwać w czasie. Druga część pamiętników obejmuje lata 1667-1688 i opisuje żywot ziemianina, gospodarza i obywatela, jakie prowadził Pasek na wsi w Krakowskiem. Pasek pomija w tej części bardziej kompromitujące fakty ze swojej biografii, m. in. skazanie na banicje i infamię. W swej narracji wspomnieniowej autor umieścił m. in. wiersz liryczny (np. pożegnanie ukochanego konia Deresza), panegiryki opiewające wiktorie nad rzeką Basią czy pod Wiedniem, listy Jana II Kazimierza i Stefana Czarnieckiego, uroczyste mowy, fragmenty popularnych piosenek, przyśpiewek, kąśliwych paszkwilów na Litwinów. Pasek przyjął w swej relacji konwencję narracji gawędziarskiej z elementami języka potocznego, obrazowego, wplótł humor, dowcipy, rubaszne słownictwo. (https://pl.wikipedia.org/wiki/Pamiętniki)
Jan Chryzostom Pasek
Pamiętniki Jana Chryzostoma Paska to zbiór wspomnień spisanych pod koniec życia przez polskiego szlachcica. Pierwsza część barwnie opisuje wojenne doświadczenia autora wojnę ze Szwecją, Siedmiogrodem, Moskwą oraz wyprawę wojskową do Danii. Pełno tam ciekawych spostrzeżeń, odkrywających światopogląd Sarmaty i jego ocenę innych kultur. Druga część opisuje sarmackie życie ziemiańskie. Wszystko podane soczyście, z humorem i werwą.
Pamiętniki cesarzowej Katarzyny II jej własną ręką spisane
Katarzyna II, Aleksander Herzen
Ujawnione zapiski bezwzględnej carycy Katarzyna II a właściwie księżna Zofia Augusta Anhalt-Zerbst urodziła się w 1729 roku w Szczecinie. Znana jako Katarzyna Wielka była żoną cara Piotra III, lecz po niecałym roku jego rządów w wyniku przewrotu pałacowego sama została cesarzową Rosji i władała nią do końca życia zmarła w 1796 roku. Rządy Katarzyny II były niezwykle surowe, pod jej panowaniem Rosja rosła w siłę, a buntowników wysyłano na Syberię. Do kontrowersyjnego wizerunku władczyni przyczyniły się także rozwiązły tryb życia, despotyczny charakter oraz agresywna polityka. Pamiętniki obejmują zapiski cesarzowej dotyczące lat 1744-1759 w zapieczętowanej kopercie znalazł je po śmierci cesarzowej jej syn, Paweł. Po raz pierwszy drukiem zostały wydane przez Aleksandra Herzena w Londynie w 1858 roku. Podczas czytania tych pamiętników niezmiernie zadziwia, że wciąż zapomina się o jednej rzeczy, i to tak, że nie pojawia się ona nigdzie: Rosja i naród. Dla tamtych czasów to cecha charakterystyczna. Pałac Zimowy ze swą machiną administracyjną i wojskową był oddzielnym światem. Niby okręt płynący na powierzchni miał całkowicie jednostronny stosunek do mieszkańców głębin oceanu: zjeść ich. To było Państwo dla Państwa. Zorganizowane na modłę niemiecką, stawiało się na pozycji zwycięzcy nad ludem. W tych monstrualnych koszarach, w tej przeogromnej kancelarii panowała dyscyplina jak na polu bitwy. Jedni wydawali i przekazywali rozkazy, inni w milczeniu byli im posłuszni. W jednym tylko miejscu ludzkie namiętności i pasje okazywały się chwiejne i burzliwe, a tym miejscem w Pałacu Zimowym było foyer domowe nie narodu, ale państwa. Za potrójną linią straży, w bogato zdobionych salonach wrzało gorączkowe życie, pełne intryg i walk, dramatów i tragedii. To tam, w mroku alkowy, w ferworze orgii, z dala od donosicieli i policji decydowano o losach Rosji. Aleksander Herzen (tłum. E. Derelkowska)
Tove Jansson
Życie Muminków i ich przyjaciół z Doliny skupia się wokół domu Mamy i Tatusia Muminka, gdzie każdy może liczyć na pomoc i przyjaźń. Panna Migotka, Paszczak, Mała Mi, Włóczykij, Ryjek, czy straszna Buka tworzą galerię postaci, które na zawsze pozostaną w pamięci czytelników.
Pan Geldhab. Komedia w trzech aktach wierszem
Aleksander Fredro
Geldhab próbuje wydać swoją córkę za zbankrutowanego księcia. Chce w ten sposób zdobyć tytuł i awans do elit społecznych. Typowa komiedia z nietypowym zakończeniem. Lektura warta polecenia.
Pan Jowialski. Komedia w czterech aktach prozą
Aleksander Fredro
Na dworze państwa Jowalskich spotykają się przedstawiciele różnych środowisk staropolskiej szlachty, pokolenia oświecenia, romantyzmu oraz ubogich artystów. Co może wyniknąć w takim ciekawym towarzystwie?
Helena Mniszkówna
"Panicz: Był oto świeżym właścicielem Wodzewa, on jeszcze niepełnoletni, bo musiał czekać parę miesięcy dla podpisania aktu kupna. On, marzyciel, idealista, trochę łobuz i hulaka jest ziemianinem, i to piękne, urocze Wodzewo należy do niego. Zdobył je, bez trudu wprawdzie, bo od tego były kapitały, ale zakochawszy się w nim przedtem, jak w pięknej kobiecie. Odczuwał zadowolenie bez granic i taki gwałtowny krzyk rozkoszy w piersi, że zdawał się wołać, Hosanna! do niebios, do samego Boga. Widział przed sobą bezmiar wspaniałych horyzontów; szał wdzięczności dla całego świata za otrzymanie tego kawałka ziemi rozsadzał mu serce, które biło mocnym pulsem i rosło w olbrzyma. Przycisnąłby wszystkich i wszystko do swej wątłej piersi i całowałby i tulił całą ziemię. Ale wyjazd z rodziną jego poprzednika, zgiełk, wrzawa, głośne pożegnania przygnębiły młodzieńca. Nie lubił wszelkich wyjazdów, czułych scen pożegnalnych bał się instynktownie, bo zbyt słabe miał nerwy i przeczuloną wrażliwość. Tu zaś sceny podobne właśnie się odgrywały. Służba dworska i chłopi żegnali dawnego dziedzica płacząc i wyrzekając na przemiany. Mijając ganek, ludzie ci patrzyli z pewnym lękiem na nowego pana, który jakości po zagranicznemu wygląda i z niemiecka się nazywa. Ale pomimo tych nieufnych spojrzeń pokornie całowano go w ręce, zginając karki przed jego smukłą postacią i wielkim brylantem na palcu. Denhoff przyjmował hołdy z przyjemnością, bolały go natomiast mniej przychylne spojrzenia, ale udawał, że ich nie widzi. Znakomicie napisany romans. Romans tragiczny..."
Barbara Kosmowska
Żegnaj, Warszawo, odtąd będę wygnańcem na koszmarnej prowincji!!! myśli nastoletnia Pola, której rodzice odbierają dawny, cudowny blask wielkiego miasta, aby osiąść w małej wiosce. O zgrozo, widzą w tym wielkie szczęście! Jest w tym pewien sens, ale o tym Pola przekona się, gdy da szansę innym i przeskoczy własne ego. Ile ważnych spraw i ludzi można zgubić, gdy się jest ślepym i głuchym na wszystko? Nawet na prowincji doświadczyć można prawdziwej przyjaźni, byle tylko nie za często strzelać focha. Pola potrzebuje czasu, aby powiedzonko u nas, w Warszawie zamienić na u nas, w Wiśniowej Górze. Ale z nową ekipą przyjaciół i zabawnym rodzeństwem musi się udać!