Teologia
Księga reguł, Komentarz do Apokalipsy
Tykoniusz
Tekst Księgi reguł przedstawia siedem zasad, którymi "niczym kluczami można otwierać tajemnice Pisma Świętego", jak pisał Augustyn, naśladując słownictwo samego Tykoniusza (...). Te reguły zaproponowane przez teologa podzielonego Kościoła opisują sytuację afrykańskiego chrześcijaństwa w taki sposób, by ówczesny stan rzeczy nie przekreślił tego, co w Kościele jest najważniejsze: Kościół to przede wszystkim ciało Jezusa Chrystusa. Dlatego tajemnicy tego ciała poświęcone są trzy reguły: I. Pan i Jego ciało, II. Dwojakie ciało Pana oraz VII. Diabeł i jego ciało. Pozostałe reguły bardziej wiążą się z samą interpretacją tekstu biblijnego: III. Obietnice i prawo, IV. Rodzaj i gatunek, V. Czasy, VI. Rekapitulacja. Księga reguł wyrosła z osobistej praktyki egzegetycznej autora i tej praktyce służyła. Tykoniusz był bowiem metodycznie działającym badaczem tekstu. Wiemy o tym, gdyż praktycznym wykorzystaniem przez Tykoniusza Księgi reguł jest jego Komentarz do Apokalipsy. Dla każdej z reguł można znaleźć w nim ilustrację.
Paweł Lisicki
Spór o Mękę Zbawiciela ma znaczenie tyleż historyczne, ile współczesne. Wraz z radykalnym przewartościowaniem swojego stosunku do judaizmu katoliccy teologowie musieli bowiem przyjąć nowe rozumienie tego, co wydarzyło się na Golgocie. Uciekając przed oskarżeniem o antysemityzm, wielu z nich dokonuje coraz bardziej radykalnej reinterpretacji tekstów ewangelicznych. Ich wysiłek ma doprowadzić do jednego celu: w jak największym stopniu ograniczyć winę władz żydowskich i ludu żydowskiego i przenieść ją na starożytnych Rzymian. Wszystko to po to, żeby jedynymi winnymi śmierci na Golgocie okazali się rzymscy przywódcy - prefekt, jego żołnierze, w ostateczności kolaborujący z nimi żydowscy arystokraci skupieni wokół świątyni. W całej tej pozornie historycznej debacie chodzi wyłącznie o to, żeby zminimalizować, wbrew oczywistym przekazom pierwszych świadków wydarzeń - odpowiedzialność żydowską, żeby za wszelką cenę usunąć zmazę winy z ludu żydowskiego. Oto jak na ołtarzu współczesnej politycznej poprawności i dobrych relacji katolicko-żydowskich, szerzej: chrześcijańsko-żydowskich, kładzie się prawdę historyczną. Ze wstępu Pawła Lisickiego Ta książka musiała powstać, bo jej brak stawał się coraz bardziej dotkliwy. Propagowanie i nagłaśnianie tuzinów publikacji napisanych po linii politycznej poprawności doprowadziło do relatywizowania, wypaczania i stawiania poza nawiasem chrześcijaństwa tego, co stanowi jego fundament i sedno, czyli Nowego Testamentu. Skalę zamieszania i dezorientacji powiększa to, że w sukurs autorom otwarcie antychrześcijańskim przychodzą badacze chrześcijańscy, wśród nich historycy oraz egzegeci i teologowie. Nagromadzenie domysłów, wątpliwości i podejrzeń, a nawet pomówień i bzdur, podnoszonych pod adresem pism nowotestamentowych osiągnęło takie rozmiary, że dalsze tolerowanie owego stanu rzeczy grozi rozsadzaniem chrześcijaństwa, tym groźniejszym, że dokonywanym od środka. Paweł Lisicki rzetelnie - i odważnie - zdiagnozował to, co stanowi pożywkę dla antychrześcijańskich ataków. Bazują one, w zgodzie z regułami narzucanej od pół wieku politycznej poprawności, na zwalczaniu antysemityzmu, traktując go jako nieprzejednanego i najgroźniejszego wroga. Ks. Prof. Waldemar Chrostowski
Kwestia dyskutowana o stworzeniach duchowych
Św. Tomasz z Akwinu
Aniołowie są wyjątkowi także dlatego, że mogą poznawać istotę Boga (w ich naturze odbija się moc i wielkość Boga, są zatem niejako zwierciadłami Boga), ale poznanie to jest zależne od Bożej łaski i nigdy nie jest poznaniem całkowitym. Tomasz i chrześcijańska angelologia zaznaczają jednak wyraźnie: ani aniołom, ani demonom nie są dostępne sekrety ludzkich myśli i odczuć. Istnieje bowiem różnica bytowa pomiędzy Bogiem który ma absolutną pełnię wiedzy a nawet najbardziej doskonałymi istotami duchowymi. Bezcieleśni aniołowie nie odczuwają żadnych zmysłowych potrzeb i nie podejmują kolejnych decyzji ich wola jest ostateczna i stała. W sprawach natury wiedzą, czego chcą, i zawsze wiedzą, co robią. Jeżeli zaś mówilibyśmy o anielskich emocjach, to chyba należy powiedzieć, że raduje ich to wszystko, co prowadzi do Boga (na przykład nawracanie się grzeszników), a tym samym wypełnianie się tajemniczych dróg Bożej Opatrzności. Demony, czyli upadłe anioły, złości zaś moc świętych i radość zbawionych, nienawidzą oni bowiem zarówno Boga Stwórcy, jak i Jego stworzenia. Trzeba jednak przyznać, że ostateczne ontologiczne warunki możliwości upadku tak doskonałego stworzenia jak anioł pozostają tajemnicą nawet dla metafizyki wspierającej się na Boskim Objawieniu. (fragment Wprowadzenia ks. bpa Jacka Grzybowskiego)
Tomasz a Kempis
„Liliowa dolina” jest niezbyt obszernym traktatem duchowym, który wyszedł spod pióra Tomasza a Kempis, najbardziej chyba znanego jak autor wybitnego dzieła traktującego o duchowości O naśladowaniu Chrystusa, jednej z najbardziej rozpowszechnionych (po Piśmie Świętym) ksiąg chrześcijańskich, zwięzłej w formie a głębokiej w treści. Mniej znana „Liliowa dolina” również może zostać uznana za jedną z najpiękniejszych pereł zachodniochrześcijańskiej literatury ascetycznej. Prezentowana książka to zawiera tekst nieokrojony, nieocenzurowany przez współczesnych duchownych modernistycznych. Jest to więc nienaruszona i kompletna edycja, przy której nie grzebali współcześni „specjaliści” od poprawiania tego, co Kościół podawał do wierzenia przez blisko 2 tysiące lat. Wydanie to posiada Imprimatur z 1855 roku.
Listy do siedmiu Kościołów. Apokalipsa św. Jana
ks. prof. Waldemar Chrostowski
Kryzys w Kościele nie jest niczym nowym. Od zaistnienia chrześcijaństwa wiara zmaga się z niewiarą, prawda z obłudą, pewność z wątpliwościami, wierność ze zdradą, świętość z grzechem. Ponieważ te wszystkie zjawiska mają precedensy w dziejach i wierze biblijnego Izraela, dlatego drogi wyjścia z kryzysów, wobec których staje współczesny Kościół, trzeba wypatrywać w Piśmie Świętym, w obu jego częściach Starym i Nowym Testamencie. Wyjątkowe miejsce zajmują umieszczone w drugim i trzecim rozdziale Apokalipsy św. Jana Listy do siedmiu Kościołów Azji: w Efezie, Smyrnie, Pergamonie, Tiatyrze, Sardes, Filadelfii i Laodycei. Pod koniec I wieku, składając świadectwo Jezusowi Chrystusowi, zmagały się one z wrogością, prześladowaniami i napięciami, również wewnętrznymi. Znajdowały się blisko siebie, jednak każda wspólnota miała także własne problemy i stawała wobec specyficznych wyzwań. Mimo różnic współtworzyły jeden Kościół. Listy św. Jana zawarte w Apokalipsie nawiązują do starożytnych realiów, jednak mając za punkt wyjścia śmierć i zmartwychwstanie Jezusa Chrystusa, odkrywają również sens ludzkich dziejów. Dzisiaj mają nam do powiedzenia tak samo wiele jak wtedy, kiedy zostały napisane. Stanowią niezmienne przesłanie dla Kościoła wszystkich czasów. Zwłaszcza naszych. Ekskluzywne wydanie komentarzy do Listów do siedmiu Kościołów autorstwa najbardziej zasłużonego polskiego biblisty, ks. prof. Waldemara Chrostowskiego. Porywający tekst, któremu towarzyszą kolorowe zdjęcia z miejsc opisywanych w książce, a także reprodukcje dzieł sztuki i mapy.
Los dzieci zmarłych bez chrztu
Jan Domaszewicz
Każde dziecko urodzone jest skalane zmazą grzechu pierworodnego, która się tylko gładzi i zaciera przez chrzest. A zatem cóż się stanie z dzieckiem, które umiera bez chrztu: schodzi z tego świata w grzechu pierworodnym? Jaka jest w tej sprawie nauka Kościoła: czy ono pójdzie do piekła i czy będzie skazane na męki wieczne? Stąd, dziecko zmarłe w grzechu pierworodnym wyłącza się na zawsze, pomimo iż żadnego grzechu nie popełniło, z królestwa Bożego. Grzech pierworodny odbiera nam to życie łaski, które jest naszym prawdziwym życiem, sprowadza w duszy śmierć, pozbawiając nas świątobliwości i sprawiedliwości, tych głównych żywiołów duszy. Wyzuwa nas ze stanu nadnaturalnego, który według odwiecznych planów Bożych miał być naszym stanem prawidłowym, a razem gościńcem i wstępem do szczęścia niebieskiego: widocznym, przeto, jest, że ten grzech pociąga za sobą koniecznie utratę tego szczęścia, które powinno być naszym udziałem. Nic nie może być logiczniejszego nad taką naukę: dzieci, które umierają bez chrztu, będą usunięte na zawsze z nieba i pozbawione szczęścia, jakie Bóg zgotował dla swych wybranych. Czy jednak te dzieci będą skazane na męki wieczne i zostaną ofiarą kar? Czy będą, ściśle a krótko mówiąc, nieszczęśliwymi? Aby się tego dowiedzieć, należy przeczytać całą tę książeczkę.
Majestat Boga. Katolicki argument na rzecz teorii inteligentnego projektu
pod redakcją Ann Gauger
Nie jesteśmy przypadkowym i pozbawionym znaczenia produktem ewolucji. Każdy z nas jest owocem zamysłu Bożego. Każdy z nas jest chciany, każdy miłowany, każdy niezbędny. - Benedykt XVI Czy najnowsze odkrycia naukowe stoją w sprzeczności z biblijną prawdą o stworzeniu? Czy wiara w Boga wymaga rezygnacji z osiągnięć współczesnej nauki? Ta książka dowodzi, że odpowiedź na oba pytania brzmi: nie. Autorzy pokazują, że współczesna nauka - od kosmologii po biologię molekularną - nie tylko nie stoi w sprzeczności z wiarą, ale wręcz ujawnia coraz więcej śladów celowego zamysłu w każdym zakątku wszechświata. W dobie dominacji materialistycznego światopoglądu odpowiadają na pytania, które dziś szczególnie nurtują wierzących: Czego naprawdę Kościół naucza o teorii ewolucji i stworzeniu? Dlaczego człowiek jest kimś więcej niż "ulepszoną małpą"? Jak odkrycia z zakresu DNA, paleontologii i chemii wskazują na inteligentnego projektanta? Dlaczego biblijny opis stworzenia wciąż ma fundamentalne znaczenie? W jaki sposób piękno, porządek i matematyczna elegancja wszechświata świadczą o istnieniu Boga? "Majestat Boga" to zaproszenie do odkrycia, że właściwie rozumiana nauka nie oddala od Boga, lecz prowadzi wprost do Niego. Książka, jak żadna inna, umocni czytelnika w przekonaniu, że świat jest dziełem inteligentnego i celowo działającego Stwórcy Tego, który najbardziej pragnie, abyś spędził z Nim całą wieczność.
Jan Domaszewicz
Maryja jest Obronicielką zdolną zbawić nas wszystkich, bo jest wszechmocną w ratowaniu grzeszników: co Bóg może potęgą, to Najświętsza Panna Maryja swymi prośbami u Boga; cokolwiek prosi Matka, niczego nie odmawia Jej Syn Boży. W jakimkolwiek opłakanym stanie byłaby dusza człowieka, nie powinien obawiać się upaść do stóp Tej, która nie odpycha od siebie nikogo z uciekających się pod Jej opiekę: Maryja nieustająca, najgorliwsza, Obronicielka, Sama przedstawia Bogu modlitwy do Niej się uciekających; jedyna ucieczka zatraconych, nadzieja nieszczęśliwych, Obronicielka wszystkich największych grzeszników, garnących się do Jej miłosierdzia; a nawet cieszy się z tego, iż jest Matką grzeszników, których pragnie z Bogiem pojednać. Po Jezusie, Maryja zbawieniem naszym. Chroni od piekła tych, co Jej cześć należną oddają; ratuje sługi swoje w czyśćcu zatrzymane, i wiedzie swych czcicieli do Raju.