Popularnonaukowa
Creative writing tekstów dziennikarskich
Piotr Lewandowski
Pytanie, jak pisać w sposób kreatywny, czyli oryginalny i ciekawy, zadają sobie nie tylko adepci studiów dziennikarskich, ale każdy dziennikarz, nawet z kilkuletnią praktyką. Pojawia się ono głównie wówczas, gdy zaistnieje problem z tym jak ułożyć kilka zdań na oklepany już temat, by był on chętnie czytany. Poszukiwanie newsa nie zawsze prowadzi do historii istotnych, niektóre z nich są wręcz błahe, mizerne i niewielu czytelników tak naprawdę interesuje się wydarzeniami, które są powszechne w życiu codziennym, a nawet tymi sensacyjnymi, do których przyzwyczaiły nas już media. Dlatego temat, by był zniosły dla czytelnika, musi być zaprezentowany w sposób wzniosły. Praca ta jest wynikiem kilku przemyśleń i analiz związanych ze sztuką pisania. Ponieważ nie ma złotego środka, typu idealnego, czy innej formy złotego cielca, której moglibyśmy hołdować, po to, by stać się idealnymi pisarzami, czy publicystami, dlatego publikację tę należy potraktować jako wykaz kilku, może kilkunastu istotnych wskazówek, które pomogą w tworzeniu oryginalnie brzmiących tekstów, a co za tym idzie wpłyną na kształtowanie tak oczekiwanej na współczesnym rynku kreatywności. Zapewne nigdy nie zastanawialiśmy się nad tym, że tworząc, pisząc kolejne zdania, słowo za słowem, kreujemy przekaz, który będzie rozkodowywany w umyśle danego czytelnika. I to stanowi istotny błąd. Jest to, można przewrotnie stwierdzić, grzech pierworodny wszystkich osób, które zadają sobie pytanie jak pisać w ciekawy sposób. Najprostszą odpowiedzią jest to, by pisać tak, jak samemu chciałoby się czytać. Nie istnieje żadne uniwersum, które przemówi do wszystkich czytelników i wszystkich w jednakowy sposób chwyci za serce. Sukces w ciekawym pisaniu odniesie się wówczas, gdy choć jeden czytelnik stwierdzi, że dany tekst był godny uwagi. Miara sukcesu w profesji dziennikarskiej nie zawsze jest wymierna. Jednak wracając do pierwotnego założenia, trzeba mieć na uwadze do kogo tekst, który tworzymy, jest kierowany. Autorowi, przynajmniej w dniu dzisiejszym, przyświeca myśl o Tobie, czyli adepcie dziennikarstwa, który szukasz sposobu na to by odnaleźć swój styl, bądź w jakiś sposób go udoskonalić skoro już wiesz, jakim jesteś „pisarzem”. Dlatego też postaram się przedstawić Ci podstawowe informacyjne gatunki dziennikarskie w swych ramach teoretycznych, jak również wymienić kilka sposobów na to, by stały się one w przyszłości dla Ciebie wyjątkowo przystępne, a dla czytelnika ciekawe. W związku z powyższym celem niniejszej pracy jest kompleksowa prezentacja i analiza zarówno elementów tekstu dziennikarskiego, takich jak tytuł, lid, korpus jak również metod i środków, które kształtują odbiór tych elementów w sposób absorbujący czytelnika, a także prezentacja rodzaju informacyjnego gatunków dziennikarskich. Na potrzeby tychże rozważań autor podaje założenia w celu weryfikacji, o następującym brzmieniu: Budowa tekstów dziennikarskich jest podyktowana realizowaną przez nie funkcją pragmatyczną. Funkcję pragmatyczną w praktyce dziennikarskiej uzyskuje się poprzez środki stylistyczne zarówno językowe jak i pozajęzykowe. Środki stosowane w praktyce dziennikarskiej służą do utrzymania absorpcji czytelnika. Rodzaj informacyjny gatunków dziennikarskich zależy od poziomu dominanty informacyjnej w danym tekście. Powyższe założenia zostaną zweryfikowane na przestrzeni niniejszej pracy. Jednocześnie czytelnik, który będzie sięgał po tę publikacje otrzyma określony i subiektywnie wybrany zakres wiedzy z dziedziny creative writing. Monografia będzie utrzymana w duchu podręcznika do nauki sztuki dziennikarskiej, co w zamyśle autora ma nadać jej oryginalny charakter i formę praktyczną. Monografia prezentuje podejście interdyscyplinarne, dzięki czemu możliwe jest zrozumienie procesów, które rządzą obecną prasą i treścią tekstów dziennikarskich. Ujmuje problem kreatywnego prezentowania wypowiedzi słownych, a także dokonuje analizy gatunków informacyjnych. Dzięki tak ograniczonemu polu możliwe jest ujęcie postawionych zagadnień, co umożliwia pełne wykorzystanie metod badawczych.
Marian Kisiel
Książka zbiera teksty różnego rodzaju: szkice przekrojowe o literaturze krajowej i emigracyjnej, portrety krytyczne (o Stanisławie Baczyńskim, Tymonie Terleckim, Jacku Łukasiewiczu, Andrzeju K. Waśkiewiczu, Stefanie Szymutce), wywiady (z Wojciechem Żukrowskim, Ireneuszem Opackim, Henrykiem Markiewiczem), a także laudacje wielkich poetów i pisarzy (Czesława Miłosza, Tadeusza Różewicza, Sławomira Mrożka, Wiesława Myśliwskiego). Jest spotkaniem z historycznoliteracką varietas, mierzy się z prywatyzowaną (osobistą) przeszłością lektury. Literatura wieku XX, widziana we fragmentach, strzępach czy odbiciach, staje się w ten sposób mapą możliwych peregrynacji i spotkań. Autor nie ukrywa, że istotą jego lektury jest poszukiwanie znaczeń ważnych niezależnie od czasu. Dlatego, łącząc twórców różnych pokoleń, szkół i poetyk, stara się ich zobaczyć we wspólnym doświadczaniu rzeczywistości i literatury. Jest to także książka osobista, ponieważ przywołuje wybitne postacie polskiej kultury literackiej, z którymi autor spotykał się lub prowadził z nimi poznawczy dialog.
Czarna skrzynka Darwina. Biochemiczne wyzwanie dla ewolucjonizmu
Michael J. Behe
Autorem książki Czarna skrzynka Darwina. Biochemiczne wyzwanie dla ewolucjonizmu jest Michael J. Behe, amerykański biochemik. Pierwsze, anglojęzyczne wydanie ukazało się w 1996 roku nakładem wydawnictwa Free Press. Już we wstępie autor podkreśla, że literatura naukowa zawiera wiele opisów tego, jak coś funkcjonuje (np. Układ Słoneczny). Amerykańskiego uczonego interesuje jednak pochodzenia tego, co już istnieje. Behe kieruje swoją uwagę na świat przyrody ożywionej w mikroskali i zastanawia się, czy życie na poziomie molekularnym, czyli - jak pisze - "fundament życia", może zostać wyjaśnione na podstawie losowych mutacji i doboru naturalnego. Autor prezentowanej publikacji argumentuje, że niektóre układy biologiczne - zwane przez niego mechanizmami molekularnymi - posiadają pewną cechę, która nie może zostać wyjaśniona naturalistycznie. Behe ma na myśli nieredukowalną złożoność. Zgodnie z tym ujęciem, układ nieredukowalnie złożony składa się z wielu wzajemnie dopasowanych części, które pełnią określoną funkcję. Usunięcie chociażby jednego elementu powoduje, że układ przestaje być funkcjonalny. Uczony twierdzi, że układy tego typu nie mogły powstać na gruncie darwinowskiej ewolucji kumulatywnej postępującej małymi krokami, ale są świadectwem inteligentnego projektu. Amerykański biochemik omawia w tym kontekście między innymi przykład wici bakteryjnej, która składa się z około 50 różnych typów białek i służy bakteriom jako swego rodzaju silnik obrotowy. Nie mogła ona, jak argumentuje Behe, powstać drogą stopniowych przekształceń, ponieważ na wcześniejszych etapach nie pełniłaby swojej funkcji. Aby zobrazować swój pogląd, uczony posłużył się przykładem struktury nieredukowalnie złożonej stosowanej w życiu codziennym. Mianowicie standardowa pułapka na myszy musi od razu posiadać wszystkie elementy w odpowiednim ułożeniu, ponieważ w innym przypadku nie pełniłaby określonej funkcji polegającej na łapaniu myszy. Warto zaznaczyć, że Behe jest ewolucjonistą, ale niedarwinowskim. Akceptuje on pogląd o wspólnocie pochodzenia, lecz odrzuca twierdzenie o przypadkowych mutacjach mogących doprowadzić do powstania złożonych struktur biologicznych. Książka Czarna skrzynka Darwina zawiera pozytywną argumentację na rzecz teorii inteligentnego projektu.
Czarny łabędź. Jak nieprzewidywalne zdarzenia rządzą naszym życiem
Nassim Nicholas Taleb
NAJBARDZIEJ PROROCZA KSIĄŻKA XXI WIEKU! Co łączy wynalazek wynalazek koła, zagładę Pompejów, krach na Wall Street, Harry'ego Pottera i Internet? Dlaczego wszyscy prognostycy są oszustami? Co miłośnicy Katarzyny Wielkiej mogą nam powiedzieć o prawdopodobieństwie? Dlaczego nigdy nie powinieneś gonić ruszającego pociągu ani wierzyć codziennym gazetom? Bestsellerowa książka Nassima Nicholasa Taleba analizuje zjawisko Czarnych Łabędzi: niespodziewanych wydarzeń, które spadają na nas nagle i odciskają ogromne piętno na naszym życiu. Czy to będzie wybuch I wojny światowej, dojście Hitlera do władzy, zamachy z 11 września 2001 roku w Nowym Jorku, kryzys finansowy 2008 roku czy aktualna pandemia koronawirusa Covid-19, wydarzenia te całkowicie zmieniają podstawy naszego życia. Ich wpływ na los świata jest ogromny, ale są niemożliwe do przewidzenia, dopiero po ich wystąpieniu staramy się je zracjonalizować. "Połączenie niskiej przewidywalności i znacznych skutków dla otaczającej rzeczywistości czyni Czarnego Łabędzia wielką zagadką" - pisze Nassim Nicholas Taleb. I proponuje czytelnikowi rozwiązanie tej zagadki. Jego książka to niezmiernie ważna lektura dla wszystkich, którzy chcą żyć świadomie w dzisiejszym, pełnym niepewności i niebezpieczeństw, szybko zmieniającym się świecie. Najbardziej proroczy głos ze wszystkich". GQ Ta książka zmieniła współczesne myślenie". The Times Czarny Łabędź zmienił mój pogląd na to, jak działa świat". Daniel Kahneman, laureat Nagrody Nobla Ponad 3 mln sprzedanych egzemplarzy na świecie. Przetłumaczona na 33 języki!
Aleksander Kraushar
Książka opowiada o dziejach i poczynaniach mistrza sztuk tajemnych, angielskiego maga i okultysty Johna Dee (1527-1608), który podobno nawiązał kontakt z aniołami, a przy pomocy tajemniczego lustra miał możność rozmawiania z nimi w języku enochiańskim. Język został spopularyzowany w XVI w. przez Johna Dee i jego asystenta Edwarda Kelleya (15551595), jako ten który został przekazany im przez anioły. Obydwaj ci magowie zostali przywiezieni na dwór króla Stefana Batorego przez Olbrachta Łaskiego (1536-1605), wojewodę sieradzkiego. Król bowiem nie tylko interesował się niezwykłościami, ale i szukał ratunku przed nękająca go chorobą. Książka jest dobrze udokumentowana i naprawdę warto ją przeczytać!
Krystyna Koziołek
Lektura jest pierwsza. Z niej dopiero mogą się wyłonić wszystkie instytucje tekstu i nauki o literaturze. Może zanikać, przechodzić kryzys, zostać zastąpiona przez bryki i komentarze, ale najpierw musi się wydarzyć. Fakt, że lektura jest pojedynczym wydarzeniem, sprawia, że jej historia, teoria i systematyka są szczególnie trudne do skonstruowania ze względu na przygodność, indywidualizm oraz intymność aktu czytania. Próby badania lektury szybko uświadamiają, że dociekania takie należą do obszaru nauk eksperymentalnych; są swego rodzaju studiami z natury doświadczenia czytania. Celem dociekań autorki jest najpełniejsze zachowanie bogactwa i wspaniałej niespójności aktu lektury jako życiowego doświadczenia czytelnika. Opis i analiza zapisów tych doświadczeń prowadzą autorkę do prób skonstruowania modeli lektury, ale bardziej jeszcze do uchwycenia złożonych fenomenów czytania oraz sposobów ich artykulacji. Tytułowy „czas lektury” mieści w sobie nie tylko samo czytanie literatury, ale dziejącą się w tym samym „czasie” powikłaną materię życia spędzanego w towarzystwie książek.
Janina Walicka
Szatan po hebrajsku oznacza przeciwnik, sprzeciwiający się, zaprzeczający, a wiara w szatana, jako przeciwna Bogu, jest odwieczną u wszystkich ludów i ras. Na najniższym stopniu rozwoju człowiek czci Istotę Wyższą, boga dobrego, rozdawcę wszystkich łask, boi się też i boga złego, zsyłającego choroby, nieurodzaje i klęski, więc, aby go przebłagać, składa mu również ofiary. Z czasem jednostki poświęcają się badaniom tajemniczych zagadnień bóstwa: są to pierwsi kapłani, pierwsi wtajemniczeni, pierwsi magowie świata. Pierwsze zespolenie się ze złymi duchami i wprowadzenie Czarnej Magii przypisują starożytni historycy Turończykom ze skrzyżowanej rasy lemuryjskiej o cerze czarniawożółtej już na Atlantydzie. Magii białej, bezinteresownej pracy człowieka w harmonii z wysokimi Potęgami, przeciwstawiła się magia czarna, wezwanie sił niskich, pod biczem ambicji i rozwiązłości. Odmieniono kult, czczący słońce, jako symbol bóstwa najwyższego. Ustanowiono krwawe ofiary. Zamiast czystego napoju boskiego natchnienia, wody nasyconej zapachem najczystszych kwiatów, pito czarną krew byków, wywołującą demoniczne siły. Czarny mag nie tylko wchodzi w zetknięcie z siłami zgubnymi, odpadkami w postępie kosmosu, tworzy przez myśli kształty, którymi się otacza, formy astralne, nieświadome, które stają się zmorą jego i tyranami okrutnymi. Płaci za zbrodniczą przyjemność gnębienia i wyzyskiwania bliźnich, stając się niewolnikiem ślepym katów, bezlitośniejszych od niego, upiorów straszliwych, zmór demonicznych, fałszywych bogów, których sam stworzył.
red. Justyna Tymieniecka-Suchanek
Prezentowana publikacja to dwutomowa monografia wieloautorska stawiająca pytanie o ludzkie „bycie z innymi”. Autorzy pokonują intelektualną drogę od humanizmu do post- i transhumanizmu z uwzględnieniem kultury w najróżniejszych konfiguracjach, biorąc pod uwagę relacje: człowiek – zwierzę, człowiek – roślina i/lub człowiek – maszyna rozumiana jako humanoid techniczny bądź byt częściowo nieorganiczny. Książka zawiera różne materiałowo, formalnie i warsztatowo artykuły, które wychodzą naprzeciw oczekiwaniom nowoczesnej humanistyki, prezentując rozważania na temat relacji człowiek – inny/obcy byt. Celem zebranych tekstów jest podjęcie dyskusji nad tym, czy współczesna tendencja, kwestionująca dotychczasowe status quo człowieka, który przestał być uznawany za centrum świata i miarę wszechrzeczy, znalazła indywidualny wyraz w najnowszej kulturze przełomu XX i XXI wieku lub wcześniejszej jako antycypacja aktualnych idei w zakresie międzygatunkowych czy międzybytowych relacji. Monografia obejmuje interdyscyplinarną problematykę szerszą od konwencji wybranych zagadnień post- i transhumanizmu w literaturze i sztuce. Rozległość ta wynika z zestawienia kwestii relacji człowieka do innych istot żywych i zagadnienia powiązań człowieka z bytami technologicznymi, które w wielu artykułach sąsiadują z sobą i w pewnych aspektach ujawniają podstawowy problem stanowiący centrum tego rodzaju refleksji: namysł nad granicami człowieczeństwa, kondycją człowieka i jego stosunku do innych bytów. Myślenie to wyrasta z tradycji penetrowania różnych kategorii inności, obcości, odmienności, ale odwołuje się też do holistycznych koncepcji człowieka i świata.