Esej
Filip Springer
W maju 1787 roku do portu w SwinemUnde przybija statek z sekretnym ładunkiem. Chwilę później szyper Winfried Koschke zdradza pierwsze oznaki obłędu. Krótko po powrocie ze swojej wielkiej podróży do Ameryki Południowej słynny Alexander von Humboldt staje na szczycie Rosengarten i mówi, że roztacza się przed nim jeden z trzech najpiękniejszych widoków na świecie. To nie jest reportaż. To na poły fabularyzowana, na poły dokumentalna opowieść, której głównym bohaterem jest pejzaż. Przemierzając rowerem tereny wschodnich prowincji Prus nazwanych później Ziemiami Odzyskanymi, autor podąża śladami ludzi, którzy - ogarnięci wizją postępu - włączyli się w rewolucję przemysłową, stopniowo przekształcając otaczający ich świat. Część tej historii rozgrywa się nad Odrą - pierwszą uregulowaną wielką rzeką w Europie; część w prakwickich lasach, w których zmagający się z własnymi demonami cesarz Wilhelm II wytępił populację jeleni. Springer przygląda się pejzażowi tak, jak patrzyli na niego dziewiętnastowieczni litografowie, budowniczy pruskiej kolei czy ojciec polskiej fotografii Jan Bułhak. W ten sposób próbuje zrozumieć, skąd w nim to trudne do zignorowania przeczucie, że kiedyś już w tym miejscu był.
Rebecca Solnit
Zbiór błyskotliwych tekstów amerykańskiej feministki i historyczki. Zaczyna się niewinnie, od czegoś, co przy pewnej dozie dobrej woli można by uznać za towarzyską niezręczność. Podczas przyjęcia pan domu nie przyjmuje do wiadomości, że rozmawia z autorką książki, którą właśnie jest jej łaskaw objaśniać. Rebecca Solnit widzi jednak w tym zdarzeniu coś więcej, coś, z czym stykają się na co dzień miliony kobiet na świecie: przejaw symbolicznej przemocy ze strony mężczyzn, emanację patriarchalnego systemu, w którym funkcjonujemy. To jednak zaledwie czubek góry lodowej - autorka opowiada o innych zdarzeniach (często obficie relacjonowanych przez media), w których ujawnia się symboliczna lub nawet fizyczna przemoc wobec kobiet (w Stanach Zjednoczonych co 6 minut zgłaszany jest gwałt, a są to bardzo zaniżone statystyki). Jednocześnie Solnit wpisuje sytuację i prawa kobiet w szerszy geopolityczny i kulturowy kontekst. Przywołuje też dwie inne wybitne eseistki: Virginię Woolf i Susan Sontag, z którymi podejmuje dialog i polemizuje. Lekki styl i bystrość wywodu sprawiają, że od tekstów Solnit trudno się oderwać. Z pewnością powinny one dać do myślenia zarówno kobietom, jak i mężczyznom - są aktualne aż do bólu.
Miasto na plus. Eseje o polskich przestrzeniach miejskich
Praca zbiorowa
Książka, która zachęca do optymistycznego myślenia o mieście. Zbiór 11 tekstów o polskiej przestrzeni miejskiej, zainspirowanych poglądami autora MIASTA SZCZĘŚLIWEGO, Charlesa Montgomery’ego. Różne punkty widzenia, różnorodna tematyka, która od kilku lat przewija się w debacie publicznej, po raz pierwszy zostały ujęte w ramy książki. MIASTO NA PLUS powstało z potrzeby pokazania, że polskie miasta zmieniają się na lepsze. Istnieje dziś pokaźne grono ludzi – samorządowców, urzędników, aktywistów, naukowców i zwykłych mieszkańców – którym na sercu leży dobro miast, a w szczególności ich mieszańców. Bardzo często nie zdajemy sobie sprawy, że zmiany, jakie następują, polepszają jakość życia – dodatkowe przejście dla pieszych, zmiana organizacji ruchu, rower miejski, nowy park z placem zabaw, budynek, który zachwyca swoją architekturą i dziesiątki innych przykładów. Pojęcia, takie jak woonerf czy partycypacja, z trudem przebijają się w publicznej debacie. Za tymi zmianami stoją konkretni ludzie, którym zależy na wdrażaniu idei miasta szczęśliwego. Jak czytamy we wstępie: Potrzebujemy koniecznie kogoś, kto popchnie nasze miasta do przodu, będzie liderem, za którym pójdą inni, kto będzie umiał przekonać wątpiących, by na nowo uwierzyli w życie miejskie i by – szukając wzorców – skierowali wzrok w stronę Kopenhagi raczej, a nie Detroit. Niezbędna jest także wiedza i wizja celu, do którego dążymy. Mówiąc krótko – potrzeba nam polskiego Gila Penalosy. Kto wie, może ktoś taki jest wśród autorów tekstów zebranych w niniejszej książce? Patroni medialni: Architektura &Biznes, Magazyn MIASTA, urbnews.pl
Miasto zwane samotnością. O Nowym Jorku i artystach osobnych
Olivia Laing
Samotnym można być wszędzie, ale w wielkim mieście, pośród milionów ludzi ma to szczególny charakter sama fizyczna bliskość nie wystarczy, by rozproszyć poczucie izolacji. Co to właściwie oznacza: być samotnym? Olivia Laing szuka odpowiedzi na to pytanie i mistrzowsko przeplata własne doświadczenie osamotnienia w Nowym Jorku z życiorysami najbardziej znanych kronikarzy miejskiej samotności. Edward Hopper, Andy Warhol, David Wojnarowicz, Billie Holiday czy Klaus Nomi to tylko kilkoro z jej bohaterów. Przytaczając biografie wielkich nowojorskich twórców, Laing rysuje uniwersalny portret samotników nie z wyboru, a także analizuje skomplikowane związki między samotnością a sztuką. Wśród blichtru i zgiełku współczesności karmi się nas przekonaniem, że samotność da się okiełznać, a społeczna izolacja jest sprawą prywatną. Poczucie osamotnienia jest jednak zbiorowe w mieście zwanym samotnością mieszka sporo ludzi: to miasto samo w sobie. Stolica sztuki nieprzypadkowo znajduje się w Nowym Jorku, który jest królestwem samotności. Laing podąża tropem jego książąt i księżniczek, artystów i artystek, którzy na ulicach tego wspaniałego, strasznego miasta toczyli bitwy z samotnością na śmierć i życie. Sztuka nie jest ucieczką od samotności, ale pozwala stawić jej czoła podobnie jak ta hipnotyzująca książka pełna melancholii i nadziei. Stach Szabłowski Przemyślana, przekonująca, sugestywna i przenikliwa książka []. Wkraczamy w niej do świata, który jest zarazem mroczny i rozświetlony i w którym samotność jawi się nie tylko jako odwieczna klęska, ale jako jeden ze skarbów składających się na pełnię krótkiej ludzkiej egzystencji. Matthew Adams, The National Miasto zwane samotnością to zachwycający hołd dla skrajnej samotności, która może otworzyć nas na odmienność innych ludzi, na ryzyko i nowatorstwo sztuki i artystów. Laing napisała ważną książkę, która będzie cieszyć się uznaniem przez wiele lat. Deborah Levy Wyjątkowy talent Laing jako krytyczki polega na ogromnej wyobraźni i czułości, z jaką podchodzi do opisywanych postaci. Dzięki temu sens dzieła i życia każdego z artystów pozostaje z nami, nawet gdy już zamkniemy książkę. Elle Ogromny sukces []. Laing śmiało podejmuje fundamentalne pytania dotyczące życia i sztuki. Telegraph Niezwykle mądra, pełna zaangażowania i empatii [] książka, którą koniecznie trzeba przeczytać. Helen McDonald Nawiązywanie kontaktów staje się mniej onieśmielające, jeśli znika lęk przed porażką. Ta śmiała książka to krok w tym kierunku. Economist Książka Olivii Laing to po części wspomnienia, po części opowieść o sztuce i i geografii. Autorka przygląda się samotności oraz temu, jak przestrzenie publiczne, a zwłaszcza sztuka, mogą uleczyć albo uśmierzyć tę bardzo współczesną dolegliwość. Red Ta książka nie tylko przypomina o tym, jak to jest być samotnym, ale też jest czułą afirmacją łączących nas więzi. Boston Globe Połączenie osobistych zapisków, reportażu, opowieści o historii i wyjątkowo odkrywczej krytyki kultury [] książka pełna empatii i przenikliwości. San Francisco Chronicle Zarazem osobiste wspomnienia, esej i zbiorowa biografia, podejmująca trudny, niemal zakazany temat i w błyskotliwy sposób ukazująca go od zupełnie nowej strony. Evening Standard Błyskotliwa i co dziwne, dająca pociechę []. Laing podchodzi do tematu samotności na swój własny, oryginalny sposób. New York Times Book Review Laing z bezkompromisową szczerością opisuje uniwersalne, a jednak często trudne do przekazania doświadczenie. Financial Times
Między kropkami/Between the Dots
Magdalena Zdrowicka-Wawrzyniak
Publikacja dwujęzyczna Z recenzji (…) W pracy z powodzeniem zastosowano technikę autoetnografii (autorefleksji), jedną z nowszych metod badawczych, która łączy doświadczenie badacza z autobiograficzną formą opowieści z odbytej naukowej podróży. (…) Proponowany tekst zaliczyć można do gatunków pośrednich między sprawozdaniem a szkicem reportażowym, czyli jest to typowy feature (vide: Kazimierz Wolny-Zmorzyński, Reportaż – jak go napisać?, Warszawa 2004, s. 129–138). Prof. dr hab. Kazimierz Wolny-Zmorzyński, Uniwersytet Śląski (…) Esej Między kropkami jest istotnym przyczynkiem do poznania częściowego choćby obrazu australijskiej Polonii i zapisem choć naprędce zebranych, to jednak uporządkowanych okiem badaczki i reporterki wrażeń z tego wielkiego kraju. Dowodzi również zmysłu uważnej, nie bezkrytycznej obserwatorki. Wielkopolska, w tym również UAM, posiada pewne tradycje w refleksji nad Australią i jej problemami. Spod ręki tutejszego, już śp. Prof. Wiesława Olszewskiego, wyszła synteza dziejów z serii Ossolineum, no i stąd wywodził się Paweł Edmund Strzelecki. Doktor Magdalena Zdrowicka-Wawrzyniak w skromny sposób dołącza do niewielkiego grona osób zajmujących się krainą NIGDY-NIGDY, do której chcieliby zapewne powrócić i przechrzcić na ZAWSZE-ZAWSZE, ze względu na posiadany czar przez odległą, ale i bliską sercom Australię. Prof. UAM dr hab. Michał Jarnecki
Między sensem a musem - i inne rozważania
Jan Widacki
Jest czas, gdy historia musi pełnić rolę mitu, być „ku pokrzepieniu serc”. To czas niewoli. Czas, gdy naród nie ma swego niepodległego państwa. Wówczas mit jednoczy, pozwala przetrwać niewolę. Ale dla narodu żyjącego w wolnym państwie mit jest szkodliwy. Nie pozwala wyciągać wniosków z błędów przeszłości, często te błędy utrwala i, co gorsza, sakralizuje. (Jan Widacki) Historia głęboko obecna jest w tej książce. Ale bez zacietrzewienia, bez obrazy. Raczej lekko przetkana nitką sarkazmu. Fakty, źródła, anegdoty. Konkret. Bardzo przyjaźnie czytelnikowi podane. Jak prezent. (Andrzej Celiński) Jan Widacki, ur. 1948, profesor prawa, wiceminister spraw wewnętrznych (1990-1992), współtwórca zreorganizowanych służb policyjnych i specjalnych III RP, pierwszy ambasador RP na Litwie (1992-1996), poseł na Sejm RP (2007-2011), adwokat, publicysta. Publikował w „Przekroju”, „Gazecie Wyborczej”, „Tygodniku Powszechnym” , paryskiej „Kulturze”, „Polityce”. Stały felietonista tygodnika „Przegląd” i miesięcznika „Kraków”. Aktualnie jest profesorem Krakowskiej Akademii im. Frycza Modrzewskiego, w przeszłości profesor KUL i UJ.
Mięśnie mam od miłości. O macierzyństwie
Paulina Małochleb
To nie jest książka o macierzyństwie rozumianym jako doświadczenie prywatne ani o rodzinie pojmowanej jako bezpieczna enklawa. To książka o wstydzie będącym narzędziem kontroli oraz o pracy, która nie ma nazwy, choć podtrzymuje całe życie społeczne. To także opowieść o rodzinie pozostawionej samej sobie przez państwo, za to doskonale obsługiwanej przez rynek. O ciele - rodzącym, karmiącym, zmęczonym, pozbawionym wzniosłości, za to uwikłanym w codzienną przemoc norm, estetyk i oczekiwań. Autorka opisuje macierzyństwo jako nieustanny występ - rozgrywający się w przychodniach, szkołach, na ulicy i w domach - podczas którego kobiety mają być jednocześnie czułe i wymagające, kompetentne i bez roszczeń, obecne, ale niewidzialne. Pokazuje, jak instytucje, język i obyczaj uczą je zarządzać emocjami, tłumić gniew i wstyd, żeby system mógł działać bez zakłóceń. Ostatecznie jednak Paulina Małochleb opowiada przede wszystkim o miłości - uczuciu, które przesłaniają grube warstwy zmęczenia i dla którego brakuje języka. Żeby się do niego dobrać, trzeba szukać w literaturze, w sztuce, we własnych wspomnieniach - aż napotka się małą spoconą dłoń. Dotyk, który zakotwicza. Paulina Małochleb otwiera egzystencję macierzyńskim kluczem. Szturcha mnie ta opowieść, trudno ją zapomnieć. Dźwiga ją język, muskularny i migotliwy, do podziwu. Zyta Rudzka
Miniatury o Sztuce (Tom 3). O Ciele
Linda Nochlin
Ponadczasowe idee na nasze czasy! W tym klasycznym już eseju Linda Nochlin okryta zasłużoną sławą historyczka sztuki i pionierka feministycznych badań w tej dziedzinie zastanawia się, w jaki sposób, począwszy od końca XVIII stulecia, rozczłonkowane, okaleczone i sfetyszyzowane wizerunki ludzkiego ciała stały się uosobieniem nowoczesnej wizji świata. O ciele autorstwa oryginalnej myślicielki, będącej u szczytu swych możliwości, wciąż pozostaje skłaniającą do refleksji, poruszającą lekturą. Linda Nochlin (19312017) dorastała w Nowym Jorku, a jej miłość do tamtejszych muzeów okazała się zapowiedzią wspaniałej, trwającej sześć dekad kariery naukowej w dziedzinie feministycznej historii sztuki. Wykładała w Vassar College, na Uniwersytecie Miejskim w Nowym Jorku, na Uniwersytecie Yale oraz w Instytucie Sztuk Pięknych Uniwersytetu Nowojorskiego, gdzie otrzymała tytuł Lila Acheson Wallace Professor Emerita of Modern Art. Przełomowe amerykańskie wystawy: Artystki: 15501950 (1976) i Globalne feminizmy (2007), których była współkuratorką, pomogły wprowadzić perspektywę feministyczną do głównego nurtu i nagłośniły twórczość wielu wcześniej niedocenianych artystek. Linda Nochlin była wpływową, płodną i przystępnie piszącą autorką. Do jej publikacji należą Women, Art and Power (1988), Ciało w kawałkach (2001), Courbet (2007) i Misere (2018), a także liczne artykuły i eseje, w tym słynny tekst Dlaczego nie było wielkich artystek? (1971), wydany ponownie przez wydawnictwo Thames & Hudson w 2021 roku, w pięćdziesiątą rocznicę premierowej publikacji. Polski przekład ukazał się po raz pierwszy w roku 2023. O serii "Miniatury o Stzuce": Zaskakujące, dociekliwe, prowokacyjne i wzbogacające Miniatury o Sztuce to ponadczasowe teksty ludzi, którzy ukształtowali dyskurs na temat sztuki, kultury wizualnej i historii. Ta atrakcyjna, kolekcjonerska seria uosabia to, co najlepsze, w pisaniu o sztuce.
Ryszard Popiołek
Eseje o tematyce religijno-kulturowej. Książka składa się z trzech niepowiązanych tekstów. Pierwszy, tytułowy, próbuje przenieść na obszar religii idee minimalizmu wzięte z muzyki i sztuki. Drugi na podstawie fenomenów mistyki gór i mistyki sztuki wprowadza na scenę mistyki nowego aktora świeckiego. Trzeci to uwagi, czasami krytyczne, czasami entuzjastyczne, do wybranych aspektów myśli A. de Mello.
Mistycyzm orientalny. Poznanie Boga u perskich sufich i Ahl-i Wahdat
Edward Henry Palmer
Edward Henry Palmer - Mistycyzm orientalny: Poznanie Boga u perskich sufich i Ahl-i Wahdat. Odkryj tajemnice mistycznych tradycji Wschodu dzięki tej wyjątkowej książce, która zabiera czytelnika w podróż do duchowego świata perskich sufich oraz enigmatycznej grupy Ahl-i Wahdat, czyli Ludzi Jedności. Autor, bazując na oryginalnych źródłach, wnikliwie analizuje, jak przez poezję, medytację i filozofię mistycy dążyli do bezpośredniego kontaktu z boskością. "Mistycyzm orientalny" to fascynujące spojrzenie na duchowe praktyki, które przez wieki inspirowały tych, którzy pragnęli zgłębić tajemnicę jedności i miłości absolutnej. To nie tylko książka o ideach i wierzeniach, ale także o ich głębokim wpływie na życie ludzi i kultur. Idealna propozycja dla każdego, kto chce lepiej poznać duchową spuściznę islamu oraz uniwersalne wartości, które łączą różne tradycje religijne.
Przemysław Staciwa
Mity i Zaklęcia XXI w. - Opis książki: Co łączy problemy targające amerykańskim społeczeństwem, wzrost nastrojów depresyjnych i ogólnego, społecznego poczucia wyobcowania, zanik wolności w czasach COVID-19, kryzys męskości, osłabienie więzi rodzinnych, wojnę kulturową? Zanik oraz rozmydlanie podstawowych terminów, pojęć, wartości i prawideł. Autor - nagradzany dziennikarz telewizyjny i prasowy - zabiera nas w podróż po meandrach aksjologicznych łamańców, kontrowersyjnych stanowisk i medialnych narracji. Przemyslaw Staciwa zastanawia się, dlaczego w zachodnim świecie dominują przekazy i stanowiska, które zdają się osłabiać społeczne więzi i tkanki, a także osłabiać naszą czujność na zagrożenia takie, jak militarna agresja autorytarnego, rosyjskiego reżimu. Czy demokratyczny świat coraz bardziej odchodzi od idei wolności, na której zbudował swoją cywilizację i siłę? Autor w gąszczu nowych problemów poszukuje uniwersalnych wartości. Czy można je jeszcze gdzieś odnaleźć? Według Przemysława Staciwy mity zawierają ponadczasowe przekazy, które zawsze czekają na odkrycie i mogą być dla człowieka sensownym drogowskazem. Staciwa przywołuje mity w kontekstach współczesnych i opatruje je przykładami: dlaczego USA zachowywało się niekiedy jak bohater wojny trojańskiej, Filoktet, a postać ojca przypomina bezbronnego Heliosa, który nie był w stanie uratować swojego syna? Autor szuka tu nieoczywistych i pobudzających myślenie odpowiedzi. W książce "Mity i Zaklęcia XXI wieku" autor zastosował zestawienie - uniwersalne wartości i drogowskazy utożsamił z mitami, podczas gdy mamiące ludzi proste i modne diagnozy, nierzadko lansowane w mediach, określił mianem zaklęć. Co zwycięży? Mity czy zaklęcia? A może nie da się ich oddzielić i ta batalia będzie wieczna? Zachęcamy do tego, by się o tym przekonać. Przemyslaw Staciwa - dziennikarz telewizyjny i prasowy. Reportaże, wywiady i materiały śledcze publikował w takich tytułach jak "Gazeta Wyborcza", "DoRzeczy", "Tygodnik Przegląd" czy w portalu Onet.pl. Laureat Kryształowego Ekranu Polskiej Izby Komunikacji Elektronicznej za reportaż pt. "Potwory" poświęcony przemocy wobec dzieci. Autor "Czarnej Księgi" Warsaw Enterprise Institute. Prywatnie ojciec Tymona i Tytusa. Lubi muzykę funk, pasjonuje się tenisem ziemnym i pokerem w odmianie texas holdem.
Aleksander Fiut
Galeria portretów kilku poetów Nowej Fali z autoportretem w tle Zebrane w tej książce eseje poświęcone zostały sześciu wybitnym poetom Nowej Fali: Witowi Jaworskiemu, Jerzemu Kronholdowi, Julianowi Kornhauserowi, Ryszardowi Krynickiemu, Stanisławowi Barańczakowi oraz Adamowi Zagajewskiemu. Aleksander Fiut historyk literatury, krytyk, eseista, emerytowany profesor zwyczajny na Wydziale Polonistyki UJ i długoletni kierownik Katedry Historii Literatury Polskiej XX wieku pisze o ich dorobku z perspektywy literaturoznawcy, ale i prywatnej; o serdecznych z nimi relacjach i pośrednio o nierzadko powikłanych losach tego pokolenia. Tym bardziej że drogi życiowe wspomnianych poetów krzyżowały się z jego losami w różnym czasie i w rozmaitych miejscach świata. Autor stara się wyważyć pomiędzy tonem osobistym a próbą zobiektywizowanego spojrzenia na poetycką twórczość swoich rówieśników i przyjaciół oraz na społeczno-polityczny kontekst, w jakim tworzyli. Jego książkę można uznać za dokument pewnej epoki, a zarazem za swego rodzaju przypowieść o pojedynczych i zbiorowych przygodach z dwudziestowieczną historią mieszkańców tej części Europy. Jak pisze autor: Dla mnie była to poza wszystkim podróż w poszukiwaniu nieutraconego czasu. Dofinansowano ze środków Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego pochodzących z Funduszu Promocji Kultury państwowego funduszu celowego.
Krystyna Janda
Zbiór felietonów Krystyny Jandy, czytanych przez nią wcześniej w I Programie Polskiego Radia. Aktorka opowiada o swym własnym życiu z wielkim darem obserwacji, refleksji i autoironii. Janda nie dzieli spraw na „wielkie” i „małe”: fascynuje ją i widok za oknem, i poezja Haliny Poświatowskiej. Najbardziej jednak ceni sobie spotkania z ludźmi. Tymi znanymi – jak na przykład pewien reżyser, albo anonimowymi – jak pewien owdowiały portier czy mijany w drodze rowerzysta. Felietony Krystyny Jandy mają siłę przekonywania nie mniejszą niż jej wielkie kreacje aktorskie. A przy tym felietonom tym nie brak dystansu i humoru. Autorka uświadamia nam, jak niezwykłe mogą być zwykłe zdarzenia, jeśli tylko starczy nam na dostrzeżenie tego wrażliwości i wyobraźni. Pierwsze wydanie tej książki ukazało się w 2000 roku, a znajdujące się w niej teksty – które są listami do tajemniczej B. – są datowane na lata 1999 i 2000. Teksty zawarte w tej książce, to nie tylko interesująca, ponadczasowa lektura, ale także dokumentacja faktów z życia Krystyny Jandy z okresu, gdy były pisane. Projekt okładki: Iwona Białas
Moja Europa. Dwa eseje o Europie zwanej Środkową
Jurij Andruchowycz, Andrzej Stasiuk
Esej Środkowowschodnie rewizje Jurija Andruchowycza przełożyła Lidia Stefanowska. Kolejne wydanie słynnego polsko-ukraińskiego dwugłosu, który wpłynął na sposób opowiadania o Europie Środkowo-Wschodniej. Czułość dla obrazów rozpadu, melancholijne opisy przywiązania do tymczasowości, historie zwykłych ludzi układane przez wielką historię, zaduma nad granicami wewnątrz granic i poza nimi. To wszystko składa się na przenikliwy intelektualny atlas naszej części świata, jednocześnie pociągającej i wykrzywiającej w grymasie swoją zmienną twarz. Książka ukazała się w Niemczech, w Chorwacji, we Francji, na Ukrainie i Węgrzech, w Rumunii i Hiszpanii. Są to teksty w swoim gatunku znakomite. Odkąd razem z Oświeceniem przeminęły poematy, wykładające w eleganckich dwuwierszach sekrety budowy wszechświata albo sztuki sadzenia grochu, esej pozostał jedynym gatunkiem, który sytuuje się na pograniczu nauki i poezji, z pierwszej czerpiąc erudycję, od drugiej zaś zapożyczając odwagę nieoczekiwanych zestawień. Szkice o Mojej Europie spełniają ten warunek z naddatkiem; co więcej, jak przystało na dobre eseje, można z nich wycinać zdania godne podniesienia do rangi aforyzmu, jak choćby: Jeśli miałbym wymyślić dla Europy Środkowej jakiś herb, to w jednym z jego pól umieściłbym półmrok, a w innym pustkę. Jeśli Dwa eseje powstały na zamówienie tym lepiej; marzyłbym sobie, by ich autorzy podjęli się opracowywania kolejnych tematów, widząc już oczyma duszy biblioteczkę traktującą o tlenie, nowych środkach przekazu czy reformie oświaty. Nie byłyby to z pewnością próby w manierze Bouvarda i Pécucheta. Liczyłbym raczej na widoczny w omawianych esejach rozmach polihistorów: następców jońskich filozofów natury, renesansowych myślicieli, angielskich poetów metafizycznych, których talent pozwala na rozważanie struktury materii, poznawanie Kabały, doradzanie Księciu i smakowanie trunków. Wojciech Stanisławski
Krzysztof Toeplitz
Dzieło autora scenariusza do ikonicznego serialu Czterdziestolatek"! Tytuł dzieła jest przewrotny i sugeruje, że to rodzaj prywatnych zapisków Toeplitza, które nie powinny trafić do szerokiego grona odbiorców. Tymczasem autor miał nadzieję, że ,,Czytelnik odnajdzie w nim także echa własnych przemyśleń i przypomni sobie fakty, które zaprzątały również i jego uwagę". ,,Mówienie do siebie" to antologia zawierająca wyselekcjonowane felietony, które w latach 1973-1977 publikowano w tygodniku ,,Kultura". Zbiór tekstów pokazuje efekty kronikarskiej pracy autora, dzięki nim czytelnik ma okazję poczuć atmosferę życia w Polsce lat 70-tych XX wieku. Szeroka tematyka felietonów pozwala zrozumieć zjawiska społeczno-ekonomiczne, które szczególnie zwracały uwagę Toeplitza. Lektura przypadnie do gustu każdemu, kto potrafi docenić ,,smaczki" żywotnej i ciągle atrakcyjnej formy felietonu, a przy tym szuka wartościowej rozrywki na wolne popołudnie lub czas podróży.
Mroczne cele mrocznych sił. Szatański plan zniszczenia Kościoła
As
Odkryj kulisy niewidzialnej wojny toczonej o duszę człowieka i przyszłość ludzkości. Ta kontrowersyjna publikacja to głęboka analiza zakulisowych mechanizmów zła, które - według autora - systematycznie podważają fundamenty duchowe, moralne i społeczne współczesnego świata. Książka ukazuje szerokie spektrum destrukcyjnych działań, które przenikają codzienność - od manipulacji emocjami, przez psychiczne zniewolenie, aż po fizyczne osłabianie jednostek i całych społeczeństw. Autor snuje prowokującą opowieść o zorganizowanej, wielowymiarowej, także przez zniszczenie, albo przynajmniej osłabienie Kościoła, strategii wymierzonej przeciwko człowiekowi, której celem jest jego całkowite podporządkowanie i duchowa destrukcja. Przedstawia zjawiska takie jak uzależnienia, przemoc, kontrola umysłu, czy mentalna dezorientacja jako narzędzia większego, ukrytego planu - mającego odciągnąć ludzi od duchowej prawdy, wolności i dobra. Jednak to nie tylko mroczna diagnoza. Autor przypomina również o wewnętrznych siłach oporu - o niezbywalnej wolności człowieka, sile wiary, modlitwy i świadomości. W duchu wielu tradycji duchowych i mistycznych, ukazuje, że mimo skali zagrożenia, każdy z nas posiada dostęp do światła, które może przezwyciężyć ciemność. "Mroczne cele mrocznych sił" to książka dla czytelników poszukujących głębszego zrozumienia duchowych i psychologicznych zagrożeń współczesności, a także dla tych, którzy chcą świadomie stawić im czoła.
Oliver Sacks
Jazz i rock z ich silnym dźwiękiem i swobodą improwizacyjną mogą być szczególnie atrakcyjne dla muzyków z zespołem Tourette'a i znałem wielu znakomitych jazzmanów z taką dolegliwością (chociaż niektórzy muzycy z Tourette'em wolą strukturę i rygor muzyki klasycznej). David Aldridge, zawodowy perkusista jazzowy, rozwija ten temat we wspomnieniach zatytułowanych "Rhythm Man". "Od wieku sześciu lat nieustannie bębniłem na chłodnicach samochodowych, aż rytm wylewał mi się z uszu. [...] Rytm i Tourette splotły się ze sobą od chwili, gdy odkryłem, że wybijanie rytmu na blacie stołu pozwala ukryć niekontrolowane podrygiwanie moich rąk, nóg i szyi. [...] Odkrycie to spowodowało, że mogłem pokierować moją niepohamowaną energię, porządkując ją i formując. [...] To "pozwolenie na eksplozję" pozwoliło mi czerpać z wielkiego zasobu dźwięków i fizycznych doznań, co sprawiło, że nareszcie wiedziałem, jakie jest moje przeznaczenie: zostanę człowiekiem rytmu." W Muzykofilii Oliver Sacks bada potęgę muzyki, analizując doświadczenia pacjentów, muzyków i zwykłych ludzi, a znajdą się między nimi: chirurg, który po porażeniu piorunem dostaje obsesji na punkcie muzyki Chopina, osoby z amuzją, dla których symfonia brzmi jak brzęk rondli i pokrywek, oraz człowiek, którego pamięć nie obejmuje więcej niż siedem sekund chyba że chodzi o muzykę. Doktor Sacks opisuje, jak muzyka potrafi ożywić zastygłych w bezruchu parkinsonistów, pozwala przemówić niemym ludziom po zawale, a także uspokaja i organizuje życie chorych na Alzheimera czy schizofreników. Muzyka potrafi inspirować, porywać na szczyty emocji i rzucać w ich głębie, bywa też czasami najlepszym lekarstwem. Gatunek ludzki jest pod tym względem absolutnie unikalny. W Muzykofilii Oliver Sacks tłumaczy, dlaczego. "Jak można żyć, nie poddając się czemuś tak tajemniczemu, czarownemu, wyzbytemu lęku jak muzyka? - pyta Oliver Sacks, wybitny neurolog i pisarz w swojej najnowszej książce Muzykofilia. Możemy postrzegać muzykę i jeszcze łączyć z nią silne emocje, gatunek ludzki jest w tym unikalny, twierdzi. Ten zachwycający mechanizm może jednak łatwo ulec mniejszym lub większym uszkodzeniom, jak to się dzieje w przypadku bohaterów jego książki. Muzyka może stać się przekleństwem, jak to się zdarza chorym, którzy na jakiś określony rodzaj muzyki reagują atakami epilepsji. Ale też może być nadzieją, jak dla pacjentów dotkniętych demencją, którzy poprzez muzykę są w stanie, choćby na chwilę, nawiązać jakiś kontakt z zewnętrznym światem". Anna Bikont, "Gazeta Wyborcza" Oliver Sacks jest praktykującym lekarzem i autorem dziesięciu książek, między innymi bestsellera Mężczyzna, który pomylił żonę z kapeluszem oraz Przebudzeń (które stały się podstawą scenariusza filmu nominowanego do Oscara). Aktualnie mieszka w Nowym Jorku; jest profesorem neurologii i psychiatrii w Columbia University Medical Centre, jest też pierwszym Columbia University Artist. W 2009 nakładem Zysk i S-ka Wydawnictwo ukazały się nowe wydania wcześniejszych książek Olivera Sacksa, Antropolog na Marsie oraz Mężczyzna, który pomylił swoją żonę z kapeluszem.
Susan Sontag, Jonathan Cott
Wszystko, co mi się przydarza, daje okazję do rozmyślań. Gdybym ocalała z katastrofy samolotu, być może zainteresowałabym się historią lotnictwa mówi Susan Sontag na początku fascynującej rozmowy z Jonathanem Cottem. I wydaje się, że w rzeczy samej każde przeżycie może okazać się dla pisarki pretekstem do głębszej refleksji: wielotygodniowy pobyt w szpitalu zainspiruje ją do napisania esejuChoroba jako metafora, zwyczajne zdawałoby się spotkanie z koleżankami i synem prowokuje do rozważań na temat ról społecznych kobiet i mężczyzn. Rozmowa, która najwyraźniej sprawia przyjemność obojgu interlokutorom, nie pomija niemal żadnego z poważnych i całkiem przyziemnych wątków. Dowiemy się z niej między innymi, jaką Sontag jest feministką, w jakich okolicznościach zaczęła słuchać rock and rolla, jak postrzega granice seksualności, jakie widzi związki faszyzmu z kulturą popularną, kto jest jej ulubionym pisarzem, co myśli o rodzicielstwie, czego nauczyły ją narkotyki oraz w co się ubiera, kiedy siada do pisania.
Blaise Pascal
Rozmaite rodzaje logicznego zmysłu: jedni mają go w rzeczach pewnej kategorii, w innych zaś się gubią. Jedni dobrze wyciągają wnioski z niewielkiej ilości zasad i to jest zmysł logiczny. Inni dobrze wyciągają wnioski z rzeczy, gdzie jest wiele zasad. (Fragment)
Paweł Jasienica
Czy dla nas – zwykłych czytelników, czytaczy historii – jest coś bardziej frapującego niż odpowiedź na pytanie – co by się stało, gdyby… A jeszcze większą przyjemnością jest, gdy takie rozmyślania zostają podparte ogromną historyczną wiedzą, jaką prezentuje nam Paweł Jasienica w książce Myśli o dawnej Polsce. Dla każdego, kto choć odrobinę smakuje polską historię, zastanawia się, dlaczego losy potoczyły się tak, a nie inaczej – to doprawdy prawdziwa rozkosz zagłębić się w owe dywagacje światłego i mądrego autora, wybitnego znawcy Polski Piastów i Jagiellonów i popłynąć z nim w wartki nurt wydarzeń tamtych czasów oraz przyjrzeć się procesom, które doprowadziły Polskę do miejsca, gdzie dziś się znajduje. Znakomita intelektualna przygoda dla tych, którzy lubią zastanawiać się nad przeszłością.
Adrianna Alksnin
24 lutego 2022 roku Adriana Alksnin dostaje diagnozę: rak nerki. Autorka tej książki jest pisarką i eseistką, dramaturżką, reżyserką teatralną, autorką tekstów dramatycznych, bywalczynią krakowskich knajp. Jest także doktorą nauk humanistycznych, która specjalizuje się w tekstach o chorobach. Nic zatem dziwnego, że ma świadomość istnienia wielu onkonarracji. Kiedy dowiaduje się o chorobie, podejmuje się pisać kolejną książkę o raku. Nie potrafi inaczej przejść przez to doświadczenie, jak próbując stwarzać język dla opisu choroby nowotworowej. Ale robi to tak, żeby uniknąć stałych toposów onkopisania (przegrani i zwycięzcy, niedomagania systemu, dzielenie się intymnością). Kolejny esej o raku charakteryzuje się także specyficznym poczuciem humoru. Adrianna Alksnin (ur. 1987) - pisarka i eseistka, dramaturżka, reżyserka teatralna, autorka tekstów dramatycznych, doktora nauk humanistycznych, okazjonalnie copywriterka i social media ninja. Mieszka w Krakowie. Z kotem. FRAGMENT Być może odsłaniam zbyt wiele. Być może powinnam ugryźć się w język. Być może zostanę źle zrozumiana. Być może. W amerykańskiej literaturze istnieje nawet specjalna szufladka, do której można włożyć takie teksty, jak ten. Misery porn. Opowieści o traumie i cierpieniu, koniecznie autobiograficzne. Ich autorzy i autorki zasiadają potem na kanapie u Oprah Winfrey, po raz kolejny opowiadając szerokiej publiczności swoją historię, podczas gdy prowadząca ukradkiem ociera zabłąkaną w kąciku oka łzę, ostrożnie, tak, aby nie rozmazać starannie nałożonego makijażu. Nie chcę do niej trafić. Do tej szufladki. Nie chcę trafić do żadnej z szufladek. A bez wątpienia, do którejś trafię. Choroby stają się na swój sposób modne. Co rusz jakaś znana persona zwierza się tabloidom ze swoich dolegliwości. Podobno, żeby dodać otuchy innym, którzy również zmagają się z pokrewnymi problemami. Może. Ale podejrzewam, że tak naprawdę chodzi o clickbaity. Publiczność łaknie takich historii. Więc się ich jej dostarcza. Nie zdziwi mnie, jeśli niebawem usłyszę, że staram się „wybić na raku”. Szczerze mówiąc, wolałabym „wybić się” na czymś zgoła innym. Ale wyszło jak wyszło, co zrobić. Niech gadają, co chcą.
Stanisław Przybyszewski
“Na drogach duszy” to utwór Stanisława Przybyszewskiego, polskiego pisarza, poety, dramaturga okresu Młodej Polski. Przybyszewski był skandalistą, przedstawicielem cyganerii krakowskiej i nurtu polskiego dekadentyzmu. “Pod zbiorowym tytułem »Na drogach Duszy« wydaję tom jednej części moich prac krytycznych, porozrzucanych już to w »Życiu« (mocno obciętych) już to po rozmaitych czasopismach niemieckich, już to wydanych jako osobne broszury. Nie miałem i nie mam ani tej chęci, ani tej śmiesznej ambicyi, jaką mi powszechnie przypisywano, by stworzyć jakiś nowy kierunek, lub sektę literacką, bo jestem zbyt dumny z tego, że jestem sam dla siebie, — nie reklamowałem nigdy pojęcia tak osławionej i zohydzonej »nagiej« duszy jako coś niebywałego: pisałem te wszystkie aforyzmy i studya bez wszelkiej pretensyi, z całą szczerością człowieka, który po długiem myśleniu doszedł do jakiejś, chociażby mylnej syntezy, próbowałem jednem słowem patrzeć na artystę po odrzuceniu wszystkich przypadkowych i drugorzędnych rzeczy, dotrzeć do jego najgłębszej istoty.” Fragment.
Na prosty rozum. Szkice eseistyczne
Stanisław Turowski
Drogi CzytelnikuMasz przed sobą moją kolejną, skromną książkę zatytułowaną Na prosty rozum (szkice eseistyczne). Pozycja zawiera kilkadziesiąt drobnych różności pisarskich, przede wszystkim są to szkice esejów (może raczej materiał do szkiców) o tematyce społecznej, edukacyjno kulturalnej. Rzecz została przygotowana modnie, czyli oszczędnie. Zresztą kto się zamartwia płodami pseudoliterata z Polski gminnej. Za niedoskonałości tekstu przepraszam. Były tu od początku wkalkulowane. Mam jednak nadzieję, iż podstawowy cel zrozumiały przekaz treści udało się zrealizować. Nie szukam, za wszelką cenę, satysfakcji w przekonaniu Cię do moich racji. Chciałbym je posiadać, ale Dlaczego owe myśli spisałem? Sam sobie, drogi Czytelniku na to pytanie odpowiesz. Na pewno nie pozostaniesz obojętny. Zapraszam do lektury i refleksji.Stanisław TurowskiZ zawodu nauczyciel; pozaprofesjonalnie społecznik, publicysta. Literacko debiutował opowiadaniem Przepych w Nadodrzu (1974). Autor około trzech tysięcy różnych materiałów prasowych. Ma w dorobku książki: Głową w mur (1994), Gubinianie. 21 wspaniałych (1995), Listy do młodego dyrektora (1997), Belferska miłość (1998), Parszywy los (1999), Adres Pana Boga (2002), Bez retuszu (2005), Gubinianie 775 (2010), Notatki z kraju szczęśliwości (2010).
Derek Jarman
Na własne ryzyko Dereka Jarmana to esej o walce o emancypację społeczności LGBT+ Wielkiej Brytanii po drugiej wojnie światowej. Autor podejmuje próbę napisania najnowszej historii nienormatywnej seksualności, a do zadania podchodzi z właściwą sobie postmodernistyczną wrażliwością. Łączy autoetnogragficzną perspektywę z erudycją kulturową i polityczną, popartą szeroko zakrojonymi badaniami archiwalnymi. Na kolejnych stronach eseju Jarman przywołuje własne doświadczenia, ważne wydarzenia polityczne a także dziennikarskie komentarze a nawet homofobiczne treści z podręczników szkolnych. Historia nieustannej, nielinearnej walki o emancypację rozpisana została na sześć rozdziałów, z których każdy odpowiada kolejnej dekadzie drugiej połowy XX wieku - od lat 40. kiedy zachowania homoseksualne były jeszcze w Wielkiej Brytanii karane, do naznaczonych traumą AIDS lat 90. Te ponad pół wieku to także okres życia Jarmana, który w toku całego wywodu pozostaje tyleż kronikarzem, co pierwszoosobowym bohaterem. Kreśląc ten osobisty, często targany silnymi emocjami fresk, Jarman swobodnie lawiruje pomiędzy wywiadem, anegdotą i poezją, inkrustując je obszernymi cytatami. Krytykę społeczną doprawia humorem, który staje się dla niego orężem przeciwko homofobii i queerfobii. Na własne ryzyko wpisuje się w strategię oporu przeciwko wymazywaniu osób queerowych z historiografii i queerowości z biografii, którą Jarman podejmował zarówno w swoich tekstach, jak i filmach (np. Caravaggio czy Wittgenstein). Jego książka ma budować poczucie międzypokoleniowej wspólnoty osób nieheteronormatywnych, być świadectwem współdzielonych doświadczeń i przeszłości, której nie można po raz kolejny zamknąć w szafie. Pomimo osadzenia wywodu w brytyjskim kontekście i w minionym wieku, Na własne ryzyko jest nad wyraz aktualnym lustrem, w którym odbijają się przemiany zachodzące w Polsce i Europie ostatnich lat. To książka pełna gniewu, ale też nadziei na poprawę sytuacji osób wykluczanych społecznie ze względu na tożsamość seksualną czy płciową. *** Derek Jarman (1942-1994) - brytyjski twórca awangardowy: reżyser filmowy, scenograf malarz, pisarz i ogrodnik; działacz ruchu na rzecz równouprawnienia osób LGBT. Był jednym z pionierów New Queer Cinema i filmowego postmodernizmu. Do jego najpopularniejszych dokonań należą filmy Caravaggio, Sebastian czy Edward II. Dziełem jego życia jest również istniejący do dzisiaj postmodernistyczny ogród przy Prospect Cottage w Dungeness. Jarman zmarł w wyniku AIDS w 1994. Ostatnie dzieła, m.in. film Blue oraz książkę Chroma: Księga kolorów, poświęcił swojemu doświadczeniu życia z wirusem HIV. Na własne ryzyko to nie tylko osobista autobiografia, ale także pogłębiona analiza, która przyczynia się do zrozumienia złożoności i różnorodności tożsamości queerowej oraz przemian społecznych w XX wieku. Jarman, poprzez swoją autobiografię, wyraża apel o akceptację, równość i ludzką godność. Jego dzieło jest nie tylko świadectwem odwagi i determinacji, ale także inspiracją dla kolejnych pokoleń do działania na rzecz sprawiedliwości społecznej. Książka ta pozostaje istotnym źródłem wiedzy w kontekście badań nad kulturą LGBTQ oraz historią ruchów społecznych, uczestnicząc w dyskursie na temat równości i praw człowieka. Prof. Andrzej Pitrus *** Osobiste zwierzenia i komentarze przeplatają się z cytatami z literatury, prasy oraz z wypowiedzi publicznych, tworząc wielogłosową opowieść o środowisku gejowskim, jego sytuacji i problemach. Książka Jarmana ma więc podwójną wartość: historyczną - ukazując realia, w których funkcjonowały osoby queerowe, oraz biograficzną - będąc zapisem indywidualnych przemyśleń oraz działań na styku aktywizmu i artystycznej kreacji. Prof. Małgorzata Radkiewicz *** [FRAGMENT] "Mam niewielu heteroseksualnych przyjaciół - miałem dość bycia niepotrzebnym gościem na ich proszonych kolacjach. Spoko jest być queerem, ale kiedy zaczynasz o tym mówić, wszyscy milkną, wszyscy czekają, aż przestaniesz. To dlatego w tej książce jest tak dużo seksu - bo to coś, o czym nikt nie chce dyskutować. To dla nas ważne, żeby rozmawiać o seksie, definiować się w świecie, który nigdy o nas nie mówił czy nawet nie pozwalał mówić o sobie. (...) Kiedy zaczynasz mówić, potwierdzasz, że żyjesz." "Ta książka, możecie być pewni, nie trafi do szkolnych bibliotek. Młodzieży powiedzą, że nie jest "normalna". Ich starzy, filary społeczeństwa, prędzej zobaczą ich martwych, niż szczęśliwych. (...) Często jestem zatrzymywany przez udręczonych młodych mężczyzn, część z nich wciąż w wieku szkolnym, którzy wyznają, że są HIV-pozytywni. Zazwyczaj jestem pierwszą osobą, której to mówią. Tak niewiele wsparcia mają w domu. Oni i ja musimy walczyć z brakiem zrozumienia; musimy poskładać do kupy życie pod wielką ciemną chmurą cenzury i ignorancji. Oni i ja przerażeni jesteśmy wami, samymi sobą i wirusem." "Dofinansowano ze środków Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego pochodzących z Funduszu Promocji Kultury - państwowego funduszu celowego"