Esej

249
Wird geladen...
E-BOOK

Ostatnia wojna Putina. Rozprawa filologa z Rosją

Grzegorz Przebinda

Jedyna taka dokumentacja inwazji Rosji na Ukrainę żywy komentarz przeplatany wspomnieniami o miejscach, ludziach i książkach na Wschodzie i Zachodzie. Najbardziej aktualne informacje z rosyjskich i ukraińskich mediów zostały dopełnione refleksją wytrawnego filologa i historyka idei, znawcy dziejów i kultury Rosji oraz jej związków z Ukrainą i Polską. Przeczuwając nadciągającą katastrofę, Grzegorz Przebinda zaczął spisywać antywojenny dziennik kilkanaście dni przed rozpoczęciem specjalnej operacji wojskowej. Autor dekonstruuje Putinowski świat na opak, dokumentuje zbrodnie Rosji w Ukrainie i pokazuje dylematy ludzi związanych z rosyjską kulturą. Z kart książki wyłania się obraz trzech Rosji: pierwszej akceptującej inwazję, drugiej otwarcie występującej przeciw Putinowi, oraz najbardziej licznego nieskażonego narodu, poddanego skutecznym manipulacjom władzy. Prof. Grzegorz Przebinda (ur. 1959) filolog rusycysta, historyk idei, tłumacz, maratończyk amator. Profesor zwyczajny Uniwersytetu Jagiellońskiego oraz Państwowej Akademii Nauk Stosowanych w Krośnie na Podkarpaciu. W Znaku wydał dotąd: Kto jest kim w Rosji po 1917 roku (2000, wspólnie z Józefem Smagą), Większa Europa. Papież wobec Rosji i Ukrainy (2002), Piekło z widokiem na niebo. Spotkania z Rosją 19992004 (2004). Ostatnia książka From Chaadayev to Solovyov: Russian Modern Thinkers Between East and West (Berlin, Peter Lang, 2022). Współautor wraz z żoną Leokadią Anną i synem Igorem rodzinnego przekładu Mistrza i Małgorzaty (2016 i 2022).

250
Wird geladen...
E-BOOK

Ostatnia z rodu

Paweł Jasienica

Przemijają Jagiellonowie na polskim tronie, umiera bezpotomnie ostatni męski potomek Zygmunta Starego i Bony - Zygmunt August. Przed szlachtą i magnaterią staje widmo bezkrólewia. Walezjusz decyduje się objąć polski tron, ale bardziej go kusi tron francuski. Przy drugim sejmie elekcyjnym w ciągu roku widać oznaki paniki. Na planie pojawia się książę Siedmiogrodu. To czas Anny, siostry Zygmunta Augusta, która przez ponad 50 lat swego życia stała w cieniu wielkich spraw królestwa. Czy zdała egzamin z panowania? Czy starczyło jej sił i energii, by Rzeczpospolitą prowadzić w czas zawieruchy? W książce Ostatnia z rodu przyglądamy się z bliska losom Anny Jagiellonki podpartym ogromną historyczną znajomością epoki Pawła Jasienicy. Dla każdego, kto choć odrobinę smakuje polską historię, zastanawia się, dlaczego losy potoczyły się tak, a nie inaczej - to doprawdy prawdziwa rozkosz - zagłębić się w owe dywagacje światłego i mądrego autora, wybitnego znawcy Polski Jagiellonów i popłynąć z nim w wartki nurt wydarzeń tamtych czasów oraz przyjrzeć się procesom, które doprowadziły Polskę do miejsca, gdzie dziś się znajduje. Naprawdę znakomita intelektualna przygoda dla tych, którzy lubią zastanawiać się nad przeszłością.  

251
Wird geladen...
E-BOOK

Palestyńskie wędrówki. Zapiski o znikającym krajobrazie

Raja Shehadeh

Raja Shehadeh opowiada o tym, jak zielone wzgórza zamieniają się powoli w betonowe twierdze i jak izraelskie państwo przy użyciu administracyjnych wybiegów wywłaszcza mieszkańców z ich ziemi i zasiedla ją swoimi osadnikami. Autor, który jako adwokat udział w rozprawach, zna te historie od podszewki. W książce nie epatuje jednak opowieściami pełnymi przemocy i rozlewu krwi. Jest rzeczowy, opanowany, ale pełen goryczy. Przez lata dużo czytałem i pisałem o izraelskich planach osadniczych. Wiedziałem, że izraelscy urbaniści pracują nad tym, aby zacisnąć naszym miastom i wsiom pętle na szyjach i odgrodzić je od siebie. Zdarzało się, że w czasie lektury przechodził mnie dreszcz: co będzie, jeśli plany dosięgną miejsca, gdzie mieszkam? Co się z nami stanie? (fragment książki).

252
Wird geladen...
E-BOOK

Pamięć gromadzi prochy. Szkice historyczne i osobiste

Andrzej Romanowski

Książka ukazuje różne momenty historii Polski – od XI do XXI wieku. Ale wszystko jest tu na opak. Narodowe katastrofy jako następstwa „wstawania z kolan”. Pierwsze powstanie jako dzieło psychopaty. Niemcy, Żydzi, Rusini jako ofiary Polaków. Komuniści jako ci, co uratowali Polskę. Autor prowokuje, bo szuka sensu polskich dziejów, bo patrzy z różnych punktów widzenia i wszędzie dostrzega drugie dno. Dziś – zdaje się mówić – jesteśmy wykorzenieni z polskiej tradycji, nie rozumiemy jej. Nasza pamięć gromadzi tylko prochy. Mistrzowie autora, ludzie trzech pokoleń, ukazują wachlarz polskich postaw w minionym stuleciu. Reportaże z podróży po Europie Środkowo-Wschodniej łączą się z próbami pojednania z sąsiadami i z analizą dziedzictwa komunizmu. Tradycje rodzinne mówią o polskiej walce o niepodległość, a „żydowska kamienica” przywołuje czas wielonarodowej Rzeczypospolitej. Z książek Andrzeja Romanowskiego ta jest najbardziej osobista. Prof. dr hab. Andrzej Romanowski pracuje na Wydziale Polonistyki Uniwersytetu Jagiellońskiego i w Instytucie Historii PAN. Jest redaktorem naczelnym Polskiego słownika biograficznego oraz kierownikiem Katedry Kultury Literackiej Pogranicza UJ. W wydawnictwie Universitas redaguje serię Biblioteka Literatury Pogranicza. Autor szeregu książek naukowych, eseistycznych i publicystycznych. W ostatnich latach wydał: Antykomunizm, czyli upadek Polski (2019), Wschodnim pograniczem literatury polskiej (2018), Tak, jestem córką Jakuba Bermana (2016, z Lucyną Tychową), Eugeniusz Kwiatkowski (2014), Wielkość i upadek „Tygodnika Powszechnego” oraz inne szkice (2011).  

253
Wird geladen...
E-BOOK

Pani Hańska

Tadeusz Boy-Żeleński

Pa­ni Hań­ska Dwa są dla ko­bie­ty spo­so­by wej­ścia do li­te­ra­tu­ry. Je­den, to pi­sać książ­ki; dru­gi, to stać się czymś w ży­ciu wiel­kie­go pi­sa­rza. Ta dru­ga dro­ga jest wdzięcz­niej­sza, bar­dziej ko­bie­ca i -- mo­że trwal­sza. Ale ja­ki­miż w za­mian na­je­żo­na nie­bez­pie­czeń­stwa­mi! Po­my­śl­cie tyl­ko: przez set­ki lat każ­dy jej po­stę­pek, każ­de drgnie­nie ser­ca, każ­de sło­wo bę­dzie przed­mio­tem ba­dań za­wo­do­wych znaw­ców du­szy ludz­kiej, przed­mio­tem śledz­twa cią­gną­ce­go się przez ca­łe wie­ki, wciąż wsz­czy­na­ne­go na no­wo na pod­sta­wie co­raz to no­wych świa­dectw i do­ku­men­tów! [...]Tadeusz Boy-ŻeleńskiUr. 21 grudnia 1874 w Warszawie Zm. 4 lipca 1941 we Lwowie Najważniejsze dzieła: przekłady ponad stu pozycji z literatury francuskiej, Słówka, Marysieńka Sobieska, Piekło kobiet, Plotka o Weselu, Flirt z Melpomeną Pisarz, poeta, krytyk teatralny i literacki, tłumacz i popularyzator kultury francuskiej, publicysta, działacz społeczny, z zawodu lekarz. Matka Boya była wychowanicą i przyjaciółką Narcyzy Żmichowskiej, ojciec - znanym kompozytorem. Spokrewniony z Tetmajerami, uczestnik wesela Lucjana Rydla, opisanego przez Wyspiańskiego, później ożenił się z Zofią Pareńską, która była pierwowzorem Zosi z Wesela. W młodości hulaka i karciarz, przyjaciel Stanisława Przybyszewskiego, nieszczęśliwie zakochany w jego żonie Dagny. Studiował medycynę, następnie wyjechał na praktyki do Francji, gdzie odkrył francuską piosenkę, kabarety i powieści Balzaka. Zakochany w Paryżu, po powrocie zaczął tłumaczyć francuską literaturę, aby ,,stworzyć sobie namiastkę Francji". Współtwórca kabaretu ,,Zielony Balonik", autor wielu piosenek i wierszyków z jego repertuaru. Jako lekarz kolejowy i pediatra stykał się z biedą i cierpieniem, jako działacz społeczny propagował więc świadome macierzyństwo i właściwą opiekę nad niemowlętami. Po pierwszej wojnie światowej porzucił medycynę i został recenzentem teatralnym oraz publicystą. Krytykowany przez środowiska prawicowe za wyśmiewanie rzeczy i spraw szacownych, które sam uważał za ,,niezbyt godne szacunku". W 1927 r. rząd francuski odznaczył go Legią Honorową za jego pracę tłumacza. Zamordowany przez hitlerowców wraz z innymi profesorami Uniwersytetu Lwowskiego. Kupując książkę wspierasz fundację Nowoczesna Polska, która propaguje ideę wolnej kultury. Wolne Lektury to biblioteka internetowa, rozwijana pod patronatem Ministerstwa Edukacji Narodowej. W jej zbiorach znajduje się kilka tysięcy utworów, w tym wiele lektur szkolnych zalecanych do użytku przez MEN, które trafiły już do domeny publicznej. Wszystkie dzieła są odpowiednio opracowane - opatrzone przypisami oraz motywami.

254
Wird geladen...
E-BOOK

Państwo

Platon

Platon Państwo tłum. Władysław Witwicki ISBN 978-83-288-5762-9 Wstęp od tłumacza Platon nie był systematykiem ani człowiekiem zrównoważonym i spokojnym. Treści jego pism niepodobna związać w układ wolny od sprzeczności, porządny, zamknięty. W poszczególnych dialogach nie zawsze łatwo znaleźć temat główny i położyć pod tytułem dopisek, który by mówił, o co właściwie chodzi w danej rozmowie. W toku dialogów, jeśli zważać na styl, na zabarwienie uczuciowe ustępów, n... Platon Ur. 427 p.n.e. w Atenach (a. na Eginie) Zm. 347 p.n.e. w Atenach Najważniejsze dzieła: Obrona Sokratesa, Kriton, Fedon, Uczta, Fajdros, Gorgiasz, Timajos, Państwo, Prawa Właśc. Arystokles. Filozof grecki, twórca systemu zw. idealizmem. Twierdził, że idee (szczególnie pojęcia ogólne, dotyczące etyki i logiki) istnieją jako czyste, niezmienne prawzory podlegających zmianom zjawisk materialnych; rzeczywistość idei uznawał za jedynie prawdziwą. Założyciel szkoły zw. Akademią Platońską w Atenach (387 r. p.n.e.). Wywodził się z arystokracji ateńskiej (przez matkę był spokrewniony z Solonem), co miało wpływ na jego antydemokratyczne poglądy: w swoim Państwie hierarchiczność ustroju wywodził z ,,naturalnej" nierówności dusz ludzkich, zależnej od pochodzenia społecznego. Ostatecznie swoje stanowisko polityczne utwierdził w związku ze skazaniem na śmierć w demokratycznym procesie swego mistrza, Sokratesa. Po tym wydarzeniu wraz z grupą przyjaciół na 12 lat opuścił rodzinne polis. W większości napisanych przez Platona dialogów filozoficznych występuje postać Sokratesa; trudno jednak rozstrzygnąć, w jakim stopniu wygłaszane przez tę postać poglądy relacjonują stanowisko Sokratesa, a w jakim stanowią autorską interpretację Platona. Przeczytaj artykuł o autorze w Wikipedii Kupując książkę wspierasz fundację Nowoczesna Polska, która propaguje ideę wolnej kultury. Wolne Lektury to biblioteka internetowa, rozwijana pod patronatem Ministerstwa Edukacji Narodowej. W jej zbiorach znajduje się kilka tysięcy utworów, w tym wiele lektur szkolnych zalecanych do użytku przez MEN, które trafiły już do domeny publicznej. Wszystkie dzieła są odpowiednio opracowane - opatrzone przypisami oraz motywami.

255
Wird geladen...
E-BOOK

Państwo jako żywy organizm i inne teksty

Rudolf Kjellén

Johan Rudolf Kjellén (ur. 13 czerwca 1864 w Torsö, zm. 14 listopada 1922 w Uppsali) szwedzki politolog i polityk. W swoich pracach udowadniał tezę, że państwo jest nieodłącznie związane z ziemią na której egzystuje i by istnieć i się rozwijać - musi współzawodniczyć z sąsiadami, aby zdobyć prawo przewodzenia innymi państwami. Lansował teorie dotyczące autarkii i zdobywania przestrzeni życiowej (lebensraum). Wiele z jego myśli zaadaptował Karl Haushofer. Rudolf Kjellén jest autorem pojęcia geopolityka (po raz pierwszy użył go w 1899 roku) i terminu analiza geopolityczna. Przestrzenne ujęcie procesów politycznych, które propagował, stanowi po dzień dzisiejszy cenną inspirację. Prezentowany tom, dzięki starannemu doborowi tekstów źródłowych i dobremu przekładowi z języka niemieckiego, stanowi niezwykle wartościowy wkład w rozwój polskiej geopolityki i badań nad myślą polityczną XIX i XX wieku. Leszek Sykulski Wybór esejów to pierwszy krok w kierunku zaprezentowania dzieła Rudolfa Kjelléna polskiemu czytelnikowi. Kjellén to szwedzki parlamentarzysta, polityk, naukowiec i publicysta, świadek zjednoczenia Niemiec końca XIX w., rozpadu Zjednoczonego Królestwa Szwecji i Norwegii oraz Wielkiej Wojny. Jest jednym z twórców geopolityki jako nauki. Jego dzieło Państwo jako żywy organizm, wchodzące w skład niniejszej książki to bezprecedensowa analiza procesów i zjawisk państwotwórczych o niezwykłej aktualności. Przygotowując pierwsze wydanie polskie i wybierając teksty dla niniejszego tomu, staraliśmy się ukazać wszechstronność intelektualną Rudolfa Kjelléna i bezkompromisowość ideową. Dzieła Rudolfa Kjelléna, natychmiast tłumaczone na język Goethego, miały bezpośredni i znaczący wpływ na niemiecką geopolitykę. Ku naszemu zdumieniu, tłumacząc teksty z języka niemieckiego odnaleźliśmy wiele wątków nieobecnych w szwedzkich oryginałach, oraz takie, które w tłumaczeniach zostały pominięte, wręcz przeinaczone. Co prowadzi do konstatacji, że również nauka ulega wpływom ideologii, zaś naszym obowiązkiem jako tłumaczy jest stanąć po stronie myśli faktycznie wyrażonych. Tłumacze tomu: Thomas i Krzysztof Zmyślińscy

256
Wird geladen...
E-BOOK

Pasaże warszawskie

Jerzy Gruza

Zbiór opowiadań z Warszawą w roli głównej i w tle, których autorem jest Jerzy Gruza – reżyser filmowy, telewizyjny i teatralny, aktor, scenarzysta, a także pisarz. Własne wspomnienia, anegdoty i przywołane z pamięci znane miejsca oraz postacie z telewizji, teatru i estrady śmieszą i bawią. Zawsze jednak niosą ze sobą nutę refleksji i zamyślenia nad czasem, który oddala i zaciera wspomnienia. Ta książka nie pozwala na zbyt szybkie zapomnienie ludzi i miejsc bliskich sercu autora.   GUSTAW HOLOUBEK – KRÓTKA NOTKA: To dobrze, że Jerzy Gruza jest z wykształcenia i powołania reżyserem. Wszystko, o czym pisze bierze się u Niego z namiętnej obserwacji innych ludzi, z prób wnikliwego dotarcia do najcharakterystyczniejszych cech ich osobowości. Robi to z wyraźnym talentem, inteligentnie i z niezwykłym poczuciem humoru. Okazuje się, że Jerzy Gruza jest także pisarzem.   KLUB (DZIENNIK TRYBUNA) – RECENZJA: „Pasaże warszawskie” to nie monotonny opis ulic, placów, kościołów i pałaców, nie „księgowy” rejestr jakich wiele. Gruza prowadzi nas po Warszawie przepuszczonej przez subiektywny filtr jego esprit, inteligencji i dowcipu. A humorystą jest Gruza wspaniałym, sytuującym się w ścisłej czołówce tego gatunku. Z francuska pasaż (passage) to – przejście, ale nie tylko w znaczeniu krótkiego aktu przejścia przesmykiem z jednej ulicy do drugiej i nie tylko określenie zadaszonej handlowej uliczki czyli pasażu handlowego. Pasaż to chodzenie. Chodzenie zaś jest jednym ze źródeł poznania świata. Tradycja pasaży jako tworzywa literatury sama w sobie jest bogata. Pasażem bez wątpienia jest „Ulisses” Joyce'a czyli wędrówki Blooma po Dublinie. Są też pasaże Balzaca w jego „Komedii ludzkiej”, czyli wędrówki Rastignaca czy Lucjana de Rubempre po Paryżu i pasaże bohaterów „Tajemnic Paryża” Eugeniusza Sue. Zapisem pasaży po starej, wesołej Anglii, jest „Klub Pickwicka” Dickensa, choć to takie pasaże nieklasyczne, bo podejmowane z pomocą dyliżansu, podobnie jak „Don Kichot” Cervantesa, gdy tytułowy bohater wałęsa się na chudym koniu z Sanczo Pansą u boku, po zapylonych traktach dawnej Hiszpanii. Są też pasaże Waltera Benjamina i najnowsze jak dotąd, błyskotliwe pasaże paryskie Krzysztofa Rutkowskiego (nie mylić z posłem-detektywem). Wyliczankę tę można by ciągnąć długo. Ale dość tych paranteli i pokrewieństw, bliższych i dalszych, bo „Pasaże warszawskie” Jerzego Gruzy mają swój własny, oryginalny walor, urok i smak. Gruza nie jest nowicjuszem w pisaniu, przeciwnie, ma już na swoim koncie kilka książek, naznaczonych jego oryginalnym, pełnym inteligentnej ironii stylem pisania. W ostatnim 15-leciu ukazało się sporo wywiadów-rzek lub wspomnień znanych aktorów i reżyserów, ale niestety większość z nich, mimo zawartych w nich interesujących informacji, jest literacko słaba, do tego nieraz naznaczona minoderią i – co gorsza – infantylizmem. Tymczasem Gruza to znakomity pisarz, obdarzony wyśmienitym zmysłem mądrej obserwacji, darem obrazowania, soczystym stylem i pyszną ironią. Jego książka sygnowana jest jako zbiór felietonów, ale to raczej powiastki, trochę filozoficzne, dyskretnie plotkarskie, pełne wolterowskiej ironii, to dobrotliwej, to sarkastycznej. To się po prostu pysznie czyta, znajdując co rusz istne perły wyrafinowanego lub inteligentnie stylizowanego na trywialny humoru. Równie cennym walorem „pasaży” Gruzy jest ich tytułowa warszawskość. Jego książka jest cennym wkładem w tworzenie legendy, duchowego obrazu współczesnej Warszawy. To „miasto nieujarzmione”, owiane oficjalną legendą bohaterstwa i miłością narodową ponad podziałami politycznymi, nie miało szczęścia do miłości zwykłej nie tylko Polaków, ale i samych mieszkańców stolicy. Warszawę powojenną (bo przedwojenna była w lepszej sytuacji) lubiła i lubi jedynie garstka pożytecznych maniaków, jej smakoszy, umiejących docenić trudny wdzięk nadwiślańskiej stolicy. Poza tym zewsząd słyszy się ton wobec Warszawy w najlepszym razie ironicznie protekcjonalny, a często niechętny, co streszcza się w określeniu „warszawka”, a w odniesieniu do Starego Miasta: „atrapa”, tak jakby to Starówka była winna temu, że ją Niemcy zburzyli. Nawet piosenki warszawskie w rodzaju „Warszawa da się lubić” czy „Sen o Warszawie” niewiele pomogły. Nie pomógł nawet „Zły” Leopolda Tyrmanda, być może najbardziej warszawska powieść w historii literatury polskiej od czasów „Lalki” Prusa. Bardzo wielu, i to także warszawian, nadal uważa uporczywie i niesprawiedliwie, że „Warszawa nie da się lubić”. Fakt, Warszawa ma swoje liczne wady, ale jaki byt jest od nich wolny na tym padole łez? Szczęśliwie w ostatnich latach zaczyna się to zmieniać, Warszawa intensywnie szuka swojego współczesnego kształtu, kolorytu, własnej mitologii i legendy, nie tylko spod znaku Warsa, Sawy, Syrenki i Złotej Kaczki przy Tamce. J. Gruza dopisał swój cenny akapit do tego tworzącego się wizerunku stolicy. Pasaż z Gruzą po Warszawie to spacer od basenu „Legii” z jego niegdysiejszym kolorytem towarzyskim i dzisiejszym upadkiem, poprzez nieistniejącą już kamienicę z okolic Dworca Centralnego, z klimatem pachnącym „Wspólnym pokojem” Uniłowskiego, kawiarnię w hotelu MDM, „centralę zdrad małżeńskich”, straż pożarną przy Polnej, magiczną ulicę Tarczyńską, słynną niegdyś „Baryłeczkę” na rogu Marszałkowskiej i Wilczej (dziś „Paryż-Texas”), pełen odorów klub PTTK naprzeciwko pomnika Kopernika, niezapomniany bar „Praha”, niegdysiejszą sensacyjną nowinkę socjalistycznej gastronomii stolicy, po „Supersam” przy Puławskiej, socjalistycznego pradziadka dzisiejszych supermarketów. Smaku dodają zabawnie wplatane wątki ze świata artystycznego i „erotyczne”, w której to dziedzinie Jerzy Gruza jest znanym, uznanym i bardzo doświadczonym koneserem. „Pasaże warszawskie”, to także lekko przewrotna „pochwała miasta”, żywiołu, w którym inteligent Gruza czuje się chyba najlepiej. Bo tylko na 3/4 ironicznie pisze: „Precz z naturą! Wychowani wśród murów, ulic, sklepów, magazynów, kin, teatrów...zadymionych kawiarni, pubów, dyskotek, smrodów tysięcy rur wydechowych, wyziewów ze śmietników, a nawet klimatyzowanych pomieszczeń wytwornych biur i urzędów, gdy tylko opuścimy swoje legowisko, padamy ofiarą natury, która tylko czyha, aby napaść na człowieka z miasta”. W „Pasażach warszawskich” Gruzy odbija się też – co ważne dla dokumentacyjnej strony książki – ówczesny klimat polityczno-społeczny, opisany nie wprost, ale poprzez aluzje, nawiązania do osób, procesów, postaw i opinii politycznych. Projekt okładki: Iwona Białas