Podróże
W Kordylierach. Powieść podróżnicza
Karol May
Wyrusz w niezwykłą wyprawę przez dzikie zakątki Ameryki Południowej wraz z powieścią "W Kordylierach" (In den Kordilleren) autorstwa Karla Maya. To druga część dwóch powiązanych ze sobą powieści o przygodach w Ameryce Południowej. Przemierzając Kordyliery, góry pełne tajemnic i niebezpieczeństw, poznasz niesamowite krajobrazy, egzotyczną kulturę i ciekawe postaci. Główny bohater, podróżnik, stawia czoła wyzwaniom, które kryją się za każdym zakrętem tego dzikiego i nieokiełznanego kraju. "W Kordylierach" to powieść o przygodzie, odwadze i odkrywaniu nieznanych ścieżek. Zapraszamy do odkrycia egzotycznego świata Ameryki Południowej w towarzystwie Karla Maya i jego znakomitej powieści.
Antoni Ferdynand Ossendowski
Europa ten stary, przeludniony ląd bynajmniej nie jest jeszcze dobrze znana! Poza Polską, Niemcami, Francją i Anglią, Italią i Hiszpanią, Austrią i Belgią istnieją duże połacie, a nawet ludy, do naszych czasów zbadane i poznane zaledwie pobieżnie, czasami prawie zupełnie nieznane. Takim krajem jest półwysep Kolski, leżący pomiędzy Północnym Oceanem Lodowatym, a Morzem Białym. Wchodzi on, jako część składowa, do Rosji, a posiada wspólne granice z Finlandią, ojczyzną bystronogiego Nurmiego, i Norwegią, krajem malowniczych fordów, odważnych wikingów-wojowników i wilków morskich, Ibsena i Hamsuna wielkich pisarzy. I właśnie o zakątku, o ludziach zamieszkujących Półwysep Kolski, tę prawdziwa krainę niedźwiedzi opowiada niniejsza książka. Zapraszamy do lektury!
Ferdynand Ossendowski
Ferdynand Ossendowski W ludzkiej i leśnej kniei ISBN 978-83-288-5284-6 Opowieść tę poświęcam pamięci mojej Matki AUTOR Przedmowa My, Polacy, jesteśmy historycznie związani z Azją, z Syberią. Dawniej broniliśmy cywilizacji Zachodu od najazdów koczowników azjatyckich, a nasi rodacy, wzięci w jasyr, dochodzili aż do brzegu Oceanu Spokojnego, aż do szczytów Kwen-Łunia. Później, po rozbiorze Polski, carowie rosyjscy rzucili zastępy Polaków na wygnanie do zimnego Sy... Ferdynand Ossendowski Ur. 28 maja 1876 w Lucynie (Inflanty polskie) Zm. 3 stycznia 1945 w Grodzisku Mazowieckim Najważniejsze dzieła: W ludzkim pyle (1911), Zwierzęta, ludzie, bogowie (1924), Lenin (1930) Powieściopisarz, naukowiec, autor wspomnień, działacz polityczny i podróżnik, nazywany "polskim Lawrencem" przez analogię do T.E. Lawrence'a. Po wojnie jego książki objęte były zapisem cenzorskim z uwagi na antykomunistyczne poglądy autora i jego przedwojenną działalność polityczną (m. in. przemycenie na Zachód listów potwierdzających finansowanie Lenina przez rząd niemiecki). W okresie Rewolucji Październikowej Ossendowski współpracował z "białym" admirałem Aleksandrem Kołczakiem. Po jego klęsce uciekł z ZSRR przez Mongolię. Książka Zwierzęta, ludzie, bogowie opowiada właśnie o tej podróży. Kupując książkę wspierasz fundację Nowoczesna Polska, która propaguje ideę wolnej kultury. Wolne Lektury to biblioteka internetowa, rozwijana pod patronatem Ministerstwa Edukacji Narodowej. W jej zbiorach znajduje się kilka tysięcy utworów, w tym wiele lektur szkolnych zalecanych do użytku przez MEN, które trafiły już do domeny publicznej. Wszystkie dzieła są odpowiednio opracowane - opatrzone przypisami oraz motywami.
Wacław Sieroszewski
Zbiór opowiadań wybitnego chociaż dziś skazywanego na zapomnienie polskiego pisarza, tworzącego na pograniczu czterech epok: pozytywizmu, Młodej Polski, dwudziestolecia międzywojennego oraz współczesności, zesłańca na Syberię, podróżnika, badacza, etnografa Syberii i działacza niepodległościowego. Zbiór zawiera utwory, w których autor opisuje ludzi i miejsca nadzwyczaj odległe od Polski. Są to opowieści noszące tytuły: Jesienią. Obrazek z życia północno-wschodnich krańców Syberii, Skradziony chłopak, Chajłach, W ofierze bogom, W matni. A oto fragment Jesieni: Deszcze i słoty, trwające bez przerwy od dni kilku, trzymały w chacie mieszkańców jurty Tałaki, skazując ich na bezczynność. Wychodzili często z izby i długo a żałośnie spoglądali na zapłakane niebo, bo siano gniło, porzucone na łąkach. Niestety, szara siatka dżdżu spoczywała na okolicy, nad nią nisko kłębiły się ciężkie czarne chmury, wśród których spragnione oko na próżno szukało najmniejszej szparki błękitu. Na domiar złego ulewa nie zadowoliła się zostawionymi jej z lat przeszłych dziurami w dachu i zrobiła sobie wiele innych; lało się więc w izbie zewsząd na głowy i ramiona, a pod nogami na glinianej podłodze utworzyła się dość głęboka i wciąż wzrastająca kałuża wody. Różne nieczystości, pozostałości jadła, resztki ryb i zwierzyny, nawóz trzymanych w kącie cieląt, wdeptane w ziemię i wysuszone podczas lata, odmokły i napełniły wnętrze jurty nieznośną wonią. Było więc w niej duszno, wilgotno i zimno. Ogień na kominku palił się jakoś leniwie, zdławiony kłębami sinej pary, krążącej po izbie. A izba była maluczka: wzięła ona z otaczającej ją pustyni nie więcej nad cztery kwadratowe sążnie przestrzeni; ukośne ściany, ułożone z postawionych prostopadle, a z kory oczyszczonych pni modrzewiowych zmniejszały jeszcze jej objętość, zwężając u góry. Płaski, zbudowany z takichże belek dach zawisł nisko nad głowami mieszkańców...
W podróży do prawdziwego szczęścia
Anna Uchyła
FLY – First Love Yourself, to zasada numer jeden w podróży do szczęśliwego życia. Czy zastanawiałaś się kiedyś, dlaczego czasem robisz albo mówisz coś, czego wcale nie chcesz? Reagujesz zbyt impulsywnie, a później tego żałujesz? Tkwisz w jakiejś sytuacji, choć wcale nie masz na to ochoty? Uśmiechasz się, gdy chcesz płakać? Mówisz, że nigdy byś nie zrobiła, a jednak gdy nadarza się sytuacja, to robisz? Jeśli na powyższe pytania odpowiedziałaś twierdząco oznacza to, że najprawdopodobniej nie jesteś ze sobą pogodzona. Pokażę Ci dlaczego tak się dzieje i jak możesz dokonać zmian w swoim życiu. Wszystko, o czym tu przeczytasz, sprawdziłam na sobie w najtrudniejszych momentach mojego życia jakie przechodziłam. Wierzę, że szczęście jest wyborem i to, czy się na nie zdecydujemy zależy tylko od nas samych. Jeśli kiedykolwiek poczułaś niewystarczająco dobra, by spełniać swoje marzenia, by być kochaną lub po prostu szczęśliwą, to jest to idealna lektura dla Ciebie.
Janusz Gudowski
Opisane w książce obserwacje z różnych stron świata, ich interpretacje, konkluzje dotyczą prawie wyłącznie tematów, które uznalibyśmy za wrażliwe politycznie. W takiej sytuacji najłatwiej jest wybrać jedną z dwóch dróg: politycznej poprawności albo niepoprawnego skandalu. A jednak... Autor, chcąc pozostać sobie wiernym, wielokrotnie cytuje niepoprawne politycznie myśli, opisuje wydarzenia, które doprowadziły do przewartościowania procesów i ostatecznej interpretacji faktów, których był świadkiem. Pewnie czasem Czytelnik żachnie się, czytając wstęp którejś opowieści, by pod koniec przyznać, że przecież jego droga wyzwalania się z pewnych negatywnych stereotypów też była daleka od politycznej poprawności. Ta jest rezultatem, a nie początkiem szlaku, którym idzie obserwator czy badacz. Wiedza poszerza się z reguły wtedy, gdy pogłębiamy obserwacje, a nie wtedy, gdy je rozszerzamy. Janusz Gudowski ma swoje kraje, swoje miejsca, swoje procesy i swoje obserwacje, które lubi powtarzać, porównywać w czasie, tak aby zamknąć wątek, mówiąc: tak, teraz rozumiem. Czasem trzeba na to dziesięcioleci, ażeby móc powiedzieć: tak, rozumiem więcej. Regionem, gdzie dusza Janusza Gudowskiego zamieszkała od dziesięcioleci, jest Bliski Wschód. Są to także Indie. Serce jednak zostało na Ukrainie. Czytelnicy po przeczytaniu książki w Poprzek Kultur nie będą mieli co do tego wątpliwości. Izabella Łęcka, Zanim to przeczytasz
W stronę Kolosów. Opowieści podróżne
Marek Kamiński, Agna Bielecka, Kamila Kielar, Agnieszka...
Książka, w której przewodnikami po świecie są uczestnicy Kolosów, czyli Ogólnopolskich Spotkań Podróżników, Żeglarzy i Alpinistów. Ebook „W stronę Kolosów” to zbiór tekstów pełnych pasji i uwielbienia dla podróży i wędrówek, przesyconych ciekawością świata i chęcią podejmowania najtrudniejszych wyzwań. Znajdziemy w nim reportaże i relacje z podróży, prozę literacką i dziennik – bo w „Kontynentach” najważniejsza jest opowieść podróżna, a nie forma literacka. W tej książce przewodnikami po świecie są uczestnicy Kolosów, czyli Ogólnopolskich Spotkań Podróżników, Żeglarzy i Alpinistów. Zabiorą Was, Drodzy Czytelnicy, w podróż ekstremalną – na krańce wyobraźni. Poprowadzą sobie tylko znanymi ścieżkami na niedostępne szczyty, zawiodą na szlaki Gór Skalistych, bezdroża Armenii i bagniska Szkocji. Oddadzą pod opiekę japońskich mnichów pielgrzymujących do 88 świątyń. Przeprawią przez zamarzniętą rzekę w Himalajach i nauczą układać dzień swój powszedni w bezlitosnej Antarktyce. Odsłonią przed Wami tajniki morskiej głębi i bezkresnej pustyni. Pokażą Namibię z góry, Gruzję od środka i – nowe wyspy na Bałtyku. Przeprowadzą przez kolczaste druty w kongijskiej dżungli i przez świat galleros – organizatorów walk kogutów w Gwatemali. A przede wszystkim udowodnią, że KAŻDY ma swoje czterdzieści sześć – a może pięćdziesiąt – Schodów, które MOŻE pokonać. Reportaż, relacja z podróży, proza literacka, dziennik. A kryterium ich doboru? Proste, jak to w „Kontynentach”: liczy się opowieść. Zatem: Tu opowiada się o wyczynach.
Wacław Rzewuski i przygody jego w Arabii
Lucjan Siemieński
UWAGA! e-book jest skanem zapisanym w formacie PDF. Plik pdf uniemożliwia przeszukiwanie i kopiowanie tekstu Wacław Seweryn Rzewuski znany tez jako: Emir Tadż el faher Abd-el-Niszan; Emir Arslan; Abu Assed; Le Comte W. S. R.; Dżiecar el cheil; Hrabia W. S. R.; W... R..., (1784-1831) syn Seweryna Rzewuskiego, hetmana polnego koronnego i Konstancji Małgorzaty Lubomirskiej, podróżnik, orientalista, pamiętnikarz, poeta, jeździec i znawca koni. W 1817 r. wyjechał na Wschód w misji zakupu koni arabskich dla cara Aleksandra I. W latach 1818-1820 podróżował po Bliskim Wschodzie. W Arabii poznał pustynię i jej mieszkańców. Zwiedził Syrię, Irak, Liban oraz Palestynę. W 1818 r. jako jeden z wodzów eskorty dotarł wraz z wielką pielgrzymką do bram Mekki. Opracował m.in.: plan meczetu w Mekce (na podstawie innego źródła, bo sam do Mekki nie wjechał), mapy Persji oraz Półwyspu Arabskiego. Pozyskał zaufanie i przyjaźń przywódców szczepów beduińskich. Z wodzem rodu Roualla, Edre ibn Shalanem, zawarł przymierze krwi. Rzewuski zżył się z Beduinami mieszkał z nimi, polował, świętował i brał udział w ich wyprawach wojennych. Kunszt wojenny i odwaga przyniosły mu uznanie i sławę. Przyjęty do 13 plemion arabskich otrzymał tytuł emira i imiona: Tadż al-Fahr (Korona sławy), Abd al-Niszan (Sługa znaku). Po powrocie do kraju osiadł w rodzinnym Sawraniu na Podolu. Miał bogatą kolekcję orientalnych rękopisów, książek, strojów, broni i fajek. Wiele czasu spędzał w stroju beduińskim w siodle wśród Ukraińców, nocując w stepach pod namiotem. (za Wikipedią).