Podróże
Dawne Pokucie i Huculszczyzna w opisach cudzoziemskich podróżników. Wybór tekstów z lat 1795-1939
Opracowanie zbiorowe
Siedem opisów Pokucia i Huculszczyzny, powstałych na przestrzeni prawie 150 lat (1794-1939), a sporządzonych przez cudzoziemskich podróżników, było dotąd znanych jedynie wąskiemu gronu badaczy. Dzięki tej publikacji, opisami tymi będą mogły się zainteresować szersze kręgi miłośników Huculszczyzny. Autorami prezentowanych prac są: profesor nauk przyrodniczych, który pod koniec XVIII w. prowadził badania w Karpatach Wschodnich, w Siedmiogrodzie i na Bukowinie; angielski podróżnik powracający w 1836 r. z Kaukazu; czeski urzędnik pracujący we Lwowie, który odwiedził Pokucie w 1844 r.; młoda Szkotka, przebywająca na Huculszczyźnie w 1890 r.; angielski dziennikarz i dawny szpieg z czasów I wojny światowej, objeżdżający w latach trzydziestych XX w. Polskę na rowerze; amerykańska dziennikarka zwiedzająca Pokucie i Huculszczyznę – również na rowerze – na rok przed wybuchem II wojny światowej; wreszcie szwajcarski pisarz i naukowiec-socjolog, przebywający tam aż do pierwszych dni września 1939 r.
Do zobaczenia w Madrycie. Jak zorganizować City Break
Adrian Wojtasik
Do zobaczenia w Madrycie - Jak zorganizować City Break? Zastanawialiście się kiedyś, co kryje się za powiedzeniem „życie jak w Madrycie”? Może to ten niezwykły sposób bycia, tu i teraz, bez zbędnej spiny? Bo Hiszpanie posiadają swój własny styl życia, tak obcy nam Polakom. Tutaj nie czuje się przymusu, by coś zrobić. Tutaj każdy zdaje się mieć czas. Postanowiłem przekonać się o tym na własnej skórze… Madryt przyciąga każdego roku miliony turystów. Stolica Hiszpanii oferuje nie tylko dobre jedzenie, słońce i uśmiech lokalsów - to również raj dla wszystkich miłośników sztuki. Gdzie, jak nie tu, zobaczymy najważniejsze dzieła Picassa i innych? Jak się okazuje, wystarczy kilka dni, by samodzielnie odkryć to królewskie miasto. Wspólnie zorganizujmy więc City Break na każdą kieszeń i nawet najbardziej zajęty kalendarz. Dowiedz się jak skutecznie znaleźć tani lot do Madrytu, gdzie przenocować w rozsądnej cenie, a wcześniej zarezerwować stolik. Poznaj też najważniejsze atrakcje miasta. E-book „Do zobaczenia w Madrycie” to zbiór ciekawych anegdot, praktycznych wskazówek i konkretnych informacji, które pomogą ci w organizacji wyjazdu do stolicy Hiszpanii. Gracias!
Dolina Białej Wody. Wydanie II
Piotr Narwaniec
Kultowa lektura w duchu wspinaczki ekskrementalnej Dolina Białej Wody jest osobistą sondą zapuszczoną przez autora w różne warstwy interakcji zaszłych w latach 1980 – 88 między postaciami rzeczywistymi, ściśle związanymi z rozwojem wspinaczki skalnej. Utwór pełen jest niezwykłych (choć może aż za dobrze znanych) zapachów i odgłosów, pokazuje wewnętrzny świat autora ujęty w sposób wybitnie subiektywny. To opowieść o ludziach, drogach przez nich przebytych i odruchach ludzkiej natury... choć nie brak tu także rzeczy, które się śniły... i nie śniły filozofom. Wydanie książki jest częścią akcji charytatywnej dla Ani Starosolskiej, autor przekaże całe należne honorarium na jej leczenie. Ania jest cudownym, wesołym, spontanicznym dzieckiem cierpiącym na zespół Cockayne'a - neurodegeneracyjną chorobę genetyczną, z powodu której lekarze dają jej jeszcze tylko 5 lat życia, o ile nie będzie kontynuować drogiej terapii w Stanach. Już teraz koszt leczenia i rehabilitacji dziewczynki to 200 000 złotych rocznie. Poznaj kultową lekturę i wesprzyj Anię! Piotr Narwaniec — polski wspinacz, czołowy przedstawiciel nurtu „Nowej Fali” we wspinaczce ekskrementalnej, pionier wspinaczki sportowej. Autor wielu przełomowych dróg wspinaczkowych w skałkach podkrakowskich i w Tatrach. Bohater filmu Marcina Koszałki z 2010 r. Deklaracja nieśmiertelności. W środowisku wspinaczkowym jest znany pod pseudonimem Szalony. Obecnie związany z Sekcją Wspinaczkową KS Korona w Krakowie. W marcu i czerwcu 2014 opublikował dwuczęściowy tekst poświęcony próbie zdobycia Everestu przez George’a Mallory’ego i Andrew Irvine’a w 1924 roku, zatytułowany Dlaczego wierzę? Mallory i Irvine — Everest 1924, przedstawiający argumenty na rzecz hipotezy o zdobyciu wierzchołka przez co najmniej jednego z dwójki himalaistów, zanim zginęli w zejściu. Esej ten wzbudził szeroki odzew w środowisku wspinaczy i himalaistów, został entuzjastycznie przyjęty m.in. przez Wojtka Kurtykę. Twórca pierwszej internetowej poradni filozoficznej, maniakalnie wbiega na Babią Górę — był tam już ponad 300 razy. Poczynił kiedyś listę swych wrogów, na której znalazło się kilkaset osób. "Opowiadanie ma ogromną wartość historyczną, ponieważ odzwierciedla doskonale, mało już znany młodemu pokoleniu wspinaczy, świat skalny z epoki „konfliktu szkół”. Autor pisał je w zupełnie innych okolicznościach, poddany był innym bodźcom. Wszystko wyglądało wtedy jakże inaczej: inna rzeczywistość polityczna, inny poziom wspinania, inni mistrzowie. Zupełnie inne problemy. Większość pojawiających się tu postaci nie zajmuje się już, dla różnych przyczyn, wspinaniem. To kawał historii. Teraz są inni, ale jedno się nie zmienia. Sranie." (fragment wstępu Darka Króla) "Status defekacji we wspinaniu jest szczególny. Za dokładnym wypróżnieniem przemawiają względy praktyczne, dziś powiedzielibyśmy — sportowe. Odkąd skala trudności sięgnęła daleko poza stopień VI, czyli „skrajnie trudny”, nie ma już mowy o pobłażliwym traktowaniu sprawy. Sama definicja VI stopnia explicite ukazuje graniczne trudności, jakie może pokonać człowiek z pełną kiszką stolcową. Mimo kolejnych rewolucji sprzętowych i rozmaitych przełomów nic się w tej materii nie zmienia od czasów Dülfera. Praca zwieraczy jest bowiem nieznośnym dysonansem w harmonii mięśni i intelektu, jaką stanowi współczesny ekstremalista. A zresztą „postawienie kloca” w skiny kosztujące dwadzieścia dolarów, w te paski, kwiatki czy groszki, toż to po prostu barbarzyństwo." (fragment książki) Kupując książkę, wspierasz leczenie Ani Starosolskiej. Więcej na: www.facebook.com/PomocDlaAni i https://www.dlaani.pl/ Ania jest cudownym, wesołym, spontanicznym dzieckiem cierpiącym na zespół Cockayne'a - neurodegeneracyjną chorobę genetyczną, z powodu której lekarze dają jej jeszcze tylko 5 lat życia, o ile nie będzie kontynuować drogiej terapii w Stanach. Już teraz koszt leczenia i rehabilitacji dziewczynki to 200 000 złotych rocznie.
Zygmunt Gloger
Dolinami rzekOpisy podróży wzdłuż Niemna, Wisły, Bugu i Biebrzy I pełnemi piersiami w swojszczyźnie dalekiej Napiję się powietrza wód i każdej rzeki. Syrokomla Niemen Niemnie, domowa rzeko moja! gdzie są wody, Które niegdyś czerpałem w niemowlęce dłonie, Na których potem w dzikie pływałem ustronie, Sercu niespokojnemu szukając ochłody? . . . . . . . . . . . . . . . . Niemnie, domowa rzeko, gdzież są tamte zdroje, A z nimi tyle szczęścia, nadziei tak wiele? Kędy jest miłe latek dziecinnych wesele? Adam Mickiewicz [...]Zygmunt GlogerUr. 3 listopada 1845 w Kamionce w Augustowskiem Zm. 16 sierpnia 1910 w Warszawie Najważniejsze dzieła: Dolinami rzek, Geografia historyczna dawnej Polski, Encyklopedia staropolska, Pieśni ludu, Skarbiec strzechy naszej, Rok polski w życiu tradycji i pieśni (1900), Księga rzeczy polskich Etnograf-folklorysta, krajoznawca, historyk i archeolog, pierwszy prezes Polskiego Towarzystwa Krajoznawczego. Wychowanek warszawskiej Szkoły Głównej i krakowskiego Uniwersytetu Jagiellońskiego. Na kierunek jego zainteresowań wpłynęły niewątpliwie kontakty z Józefem Ignacym Kraszewskim i historykiem Julianem Bartoszewiczem, przyjaciółmi jego rodziców i częstymi gośćmi rodzinnego domu. Później, na studiach nawiązał także ważne i trwałe kontakty z Wincentym Polem i Oskarem Kolbergiem. Uprawiana przez niego archeologia i etnografia miała dać materiał badawczy dla studiów historycznych; ogromny zbiór swoich znalezisk przekazał instytucjom muzealnym w Krakowie i Warszawie (m.in. Akademii Umiejętności, Muzeum Narodowemu i warsz. Bibliotece Publicznej). Gromadził również źródła kultury niematerialnej, wydając studia na temat obrzędów i zwyczajów ludowych (np. Obchody weselne 1869) czy teksty ludowych pieśni i opowieści: Starodawne dumy i pieśni (1877), 573 krakowiaki (1877), Kujawiaki mazurki wyrwasy i dumki pomniejsze (1879), Baśnie i powieści (1879), uzupełniając pracę Oskara Kolberga i in. Prowadząc indywidualną pracę badawczą, utrzymywał rozległe kontakty z uczonymi i pasjonatami we wszystkich zaborach i zagranicą. Jego relacje z podróży odbywanych po ziemiach polskich stanowią zaczątek reportażu w literaturze polskiej i ten ich walor pozostaje niezmiennie cenny dla dzisiejszych czytelników i badaczy. Książka Białowieża upamiętnia wyprawę krajoznawczą podjętą przez Glogera wspólnie z Henrykiem Sienkiewiczem w 1882 roku. Kupując książkę wspierasz fundację Nowoczesna Polska, która propaguje ideę wolnej kultury. Wolne Lektury to biblioteka internetowa, rozwijana pod patronatem Ministerstwa Edukacji Narodowej. W jej zbiorach znajduje się kilka tysięcy utworów, w tym wiele lektur szkolnych zalecanych do użytku przez MEN, które trafiły już do domeny publicznej. Wszystkie dzieła są odpowiednio opracowane - opatrzone przypisami oraz motywami.
Iwona Gajda
W Izraelu znika woda. Z dnia na dzień wysychają koryta rzeczne, a wraz z nimi ginie przyroda. Neo zostaje oddelegowany przez CIA do zbadania sprawy. Jednocześnie musi odnaleźć Sarę, która nie daje znaku życia. Na ratunek przychodzą duchy Androrodu.
Jules Verne
"Jules Verne: Dwadzieścia tysięcy mil podmorskiej żeglugi. Vingt Mille Lieues Sous Les Mers: Tour du Monde Sous Marin. Książka w dwóch wersjach językowych: polskiej i francuskiej. Version bilingue: polonaise et française Dwadzieścia tysięcy mil podmorskiej żeglugi (inne wersje tytułów polskich przekładów: Dwadzieścia tysięcy mil podmorskiej żeglugi około świata, 20.000 mil podmorskiej żeglugi) powieść przygodowa Juliusza Verne'a. W powieści opisano szczegóły życia pod wodą i techniczne środki do tego służące (łódź podwodna ""Nautilus""). Akcja rozgrywa się w roku 1866, a główne postaci to tajemniczy kapitan Nemo, zoolog profesor Pierre Aronnax, jego służący Conseil, harpunnik Ned Land. Według rękopisu Verne'a Nemo był Polakiem, powstańcem styczniowym zesłanym na Syberię, który po powrocie pragnął pomścić śmierć rodziny wskutek rosyjskich represji po powstaniu styczniowym, zatapiając statki rosyjskiej floty handlowej. Wydawca Pierre-Jules Hetzel ze względu na dobro stosunków francusko-rosyjskich zasugerował mu jednak zmianę w Tajemniczej wyspie kapitan okazuje się być Hindusem, księciem Dakkarem. (https://pl.wikipedia.org/wiki/Dwadzieścia_tysięcy_mil_podmorskiej_żeglugi) la fois roman d'anticipation et roman initiatique, o les héros péntrent au cur de l'inconnu (le fond des océans, encore inexploré l'époque), Vingt mille lieues sous les mers est une des uvres les plus célbres de son auteur et a été de ce fait adapté de nombreuses reprises au cinéma et la télévision. L'apparition d'une bte monstrueuse aux quatre coins des mers défraie la chronique. L'animal rapide, fusiforme et phosphorescent est responsable de plusieurs naufrages, brisant le bois des navires avec une force colossale. Le scientifique français Pierre Aronnax du Muséum d'histoire naturelle de Paris, en voyage d'affaire New York, émet l'hypothse d'un Narval géant. Les compagnies d'assurances maritimes demandent ce que le monstre soit éliminé sous la menace de devoir augmenter leurs tarifs. Une grande chasse est alors organisée bord de lAbraham-Lincoln. Aronnax reçoit une lettre du Secrétaire de la Marine américaine lui demandant de rejoindre lexpédition pour représenter la France. Le scientifique embarque avec son fidle domestique flamand, Conseil. A bord, ils font la connaissance de Ned Land, harponneur canadien renommé, engagé pour capturer l'animal. Aprs des semaines de navigation, la confrontation avec le monstre a enfin lieu, et lAbraham-Lincoln est endommagé. l'issue d'un choc entre le monstre et la frégate, Aronnax, Conseil et Ned sont projetés par dessus bord. Ils échouent finalement sur le dos du monstre, qui n'est autre que le Nautilus, un sous-marin commandé par le capitaine Nemo qui fuit le monde de la surface. (https://fr.wikipedia.org/wiki/Vingt_mille_lieues_sous_les_mers)"
Jacek Hugo-Bader
"Jadę na Kołymę, żeby zobaczyć, jak się żyje w takim miejscu, na takim cmentarzu. Najdłuższym. Można się tu kochać, śmiać, krzyczeć z radości? A jak tu się płacze, płodzi i wychowuje dzieci, zarabia, pije wódkę, umiera? O tym chcę pisać. I o tym, co tu jedzą, jak płuczą złoto, pieką chleb, modlą się, leczą, marzą, walczą, tłuką po mordach Gdy ląduję, w aeroporcie pod Magadanem czytam wielki napis: WITAJCIE NA KOŁYMIE W ZŁOTYM SERCU ROSJI". Jacek Hugo-Bader
Dżongło. Niech Będzie, Jak Chce Woda
Adam W. Chałupski
To historia architekta, który rzuca pracę i wyjeżdża w długą podróż rowerem do Azji. Marzenie o zdobyciu Tybetu okazuje się nierealne, gdy w czasie igrzysk wybuchają tam zamieszki. Nie znając języka i obyczajów, zaczyna szukać sprawcy całego zamieszania, którym okazuje się tajemniczy byt nazywany przez tuziemców Dżongło. Bohater osiedla się w Chinach, by rozwiązać zagadkę Dżongła, ale po latach ponura prawda zmusza go do ucieczki. Kryjówką i miejscem rozwikłania zagadki staje się przewrotnie właśnie Tybet. Opowiedziana w formie dynamicznej retrospektywy, interesująca i jednocześnie zabawna historia, zainspirowana doświadczeniem autora, to w gruncie rzeczy satyra na społeczeństwo, w której Chiny są jedynie tłem dla przekazania głębszych refleksji o neurotycznej naturze współczesnego człowieka. Chiny to nie jest kraj dla zwykłego turysty. Można jeździć po nim miesiącami i cały czas ślizgać się po powierzchni, podziwiając zabytki, ale nie rozumiejąc ludzi. Opowieść Adama W. Chałupskiego wychodzi daleko poza ten schemat. Napisana z wielką pasją, w ostrym, nerwowym rytmie, pokazuje bolesne zmagania przybysza z odmienną, momentami wręcz obcą cywilizacją, którą obserwuje w czasie fundamentalnych dla niej przemian. Autor kłóci się z Chinami, a jednocześnie chyba je kocha. I pewnie ta bardzo osobista, bliska perspektywa sprawia, że Dżongło jest w takim samym stopniu opowieścią o Chinach, jak o samym Chałupskim — o jego wewnętrznych przemianach pod wpływem magicznej, hipnotyzującej siły potężnego organizmu, z którym Adam się mierzy i którego czasem po ludzku się boi. Dżongło nie jest tylko literaturą faktu — reporterską relacją z podróży po Chinach. To fascynująca historia człowieka, który odkrywa samego siebie w państwie, gdzie tworzenie i totalna destrukcja są nierozłączną codziennością. Marek Kęskrawiec, redaktor naczelny „Dziennika Polskiego” Opowieść o Dżongle jest ciekawa, porusza mało znane kwestie dotyczące Chin. Zaskakujący jest swoisty zwrot akcji w drugiej części publikacji i narastająca, budowana od początku atmosfera. dr Marek Kalmus, tybetolog i badacz kultur Wschodu O autorze: Adam Chałupski, rocznik 1980. Architekt, autor książek i tekstów o tematyce związanej z podróżami i szeroko pojętą kulturą niezależną. Wbrew głównemu nurtowi emigracji, tuż po ukończeniu studiów wyjechał do Azji, gdzie rozwinął skrzydła jako projektant i pisarz. Tam, w czasie długich podróży rowerowych powstawały szkice jego pierwszych książek o podróżach do Indii i Afganistanu oraz liczne artykuły prasowe i korespondencje przybliżające polskim i zagranicznym czytelnikom niezwykły obraz Wschodu. Pod wpływem fascynacji przyrodą, kulturą i naukami ścisłymi autor eksploruje niepoznane zakątki świata prowadząc nieustanny dialog z otaczającym go światem i jego nietuzinkowymi mieszkańcami, wykraczając w swych poszukiwaniach i eksperymentach daleko poza klamry literatury mainstreamowej.