Opowiadania

297
Wird geladen...
E-BOOK

Dziennik wygnańca

Aleksander Fredro

„Dziennik wygnańca” to opowiadanie Aleksandra Fredry powstałe w 1833 roku. Forma tego opowiadania to przejmujące i luźno połączone zapiski w dzienniku bezimiennego oficera.

298
Wird geladen...
E-BOOK

Dzień na Harmenzach

Tadeusz Borowski

Zdobywanie jedzenia, unikanie kary, wymiana dóbr - wokół tego kręci się życie w obozie koncentracyjnym. Narrator opisuje jeden, przykładowy dzień więźniów takiego miejsca - a ogrom ich cierpienia i niewyobrażalne historie, których stają się bohaterami, mogłyby zapełnić całe dekady. Autor nie psychologizuje, unika oceniania. Nikt z nas w końcu nie wie, jak daleko jest się w stanie posunąć, by zdobyć kromkę chleba, dopóki nie doświadczy prawdziwego głodu i poniżenia. Jedno z opowiadań wchodzących w skład zbioru "Pożegnanie z Marią".

299
Wird geladen...
E-BOOK

Dziewczyna na imieniny lesbijskie opowiadanie erotyczne

Annah Viki M.

Maja, samotna psycholożka, która już od dawna nie czuje żadnych emocji, poznaje w Internecie Sylwię, która budzi ją z letargu. Jednak zanim kobiety się spotkają, Sylwia znika, a Maja zostaje z pustką i niespełnieniem. Ponieważ nadszedł dzień jej imienin, postanawia spędzić je samotnie w łóżku. A jednak los ma dla niej zaskakujący prezent... To będą niezapomniane i bardzo seksowne imieniny, które zaważą na dalszym życiu Mai.

300
Wird geladen...
E-BOOK

Dziewczyna pod choinkę lesbijski romans erotyczny

Alessandra Red

Nigdy nie jest za późno, by uwierzyć w Świętego Mikołaja. Natka wciąż żyje niezwykłą przygodą, jaka spotkała ją ponad pół roku temu, i mimo upływu czasu nie jest w stanie zapomnieć o poznanej nad morzem dziewczynie. Wspomnieniami zamęcza przyjaciółkę, z którą właśnie szykuje Wigilię dla paczki znajomych sprzed lat. Czy Oliwia, która okaże się niespodziewanym, wigilijnym gościem, będzie taka jak kiedyś i między dziewczynami znów coś zaiskrzy? Ciepła, seksowna opowieść z magią świąt, górami i wzbierającą falą emocji w tle.

301
Wird geladen...
E-BOOK

Dziewczyna z moich stron opowiadanie bi-erotyczne

eses

Aga, upewniwszy się, że żadna z nich nie jest w centrum zainteresowania pozostałych gości baru, wsunęła Majce rękę pod spódnicę i zaczęła pieścić wnętrze jej ud. Dziewczyny były tak blisko siebie, że mogły wyczuć swoje wzajemne oddechy. Gorące, szybkie, spłycone. Studentka, rozochocona, przesunęła palcem wzdłuż nagiego brzucha ciemnowłosej, kościstego mostka, rowka, długiej szyi... W końcu, ująwszy Agę za potylicę, pociągnęła ją ku sobie, aby oddać długi, namiętny pocałunek prosto w spragnione pieszczot usta. Wtedy poczuła, jak nowo poznana omija zwinnie materiał jej już wilgotnych stringów, aby znaleźć się opuszkami na poziomie łechtaczki, o którą oparła koniuszek palca. Obserwując reakcję studentki, Aga ochoczo docisnęła dłoń do jej krocza i zaczęła pocierać, stymulując ją dyskretnie, acz intensywnie." Wyjazd na studia do Warszawy wniósł wiele zmian do życia Majki, dlatego podczas odwiedzin w rodzinnym miasteczku bliscy nie rozpoznają w niej dziewczyny, którą była przed wyprowadzką. Nie chcąc dopuścić do eskalacji konfliktu, studentka pozwala, aby miejscowy świat powinności obyczajowych ponownie ją wchłonął. Dopiero poznanie tajemniczej nieznajomej, stanowiącej ucieleśnienie najskrytszych pragnień Mai, okaże się bodźcem prowadzącym ją do podjęcia przełomowych decyzji rzutujących na jej dalsze życie.

302
Wird geladen...
E-BOOK

Dziewięćdziesiąte

Sławomir Shuty

Książka to zbiór opowiadań, których spójnikiem tematycznym są lata 90., a opracowania literackiego tego okresu w wykonaniu autora Zwału nie można porównać z niczym, co dotychczas w polskiej literaturze się zdarzyło. Czytając zbiór Dziewięćdziesiąte Sławomira Shuty przypominają się głosy krytyków z lat 90., domagające się od pisarzy opisu rzeczywistości tu i teraz. Niestety, postulat ten nigdy nie został w polskiej literaturze podjęty i lata 90. ciągle zostają obszarem słabo opisanym, nieprzedstawionym. Być może musiały stać się historią, żeby mogły zostać tematem literackim samym w sobie? Shuty skupia się na okresie karnawału lat pierwszych po transformacji, kiedy między odejściem jednego porządku a pojawieniem się kolejnego nastąpiła swoista luka. Bohater Shutego, nastolatek wychowujący się na nowohuckim osiedlu, jest jeszcze za młody, żeby rzucić się w wir pracy, zakładania własnego biznesu i wystartować w wyścigu szczurów. Ten okres poluzowania wszystkich norm, zabawy na całego, sprowadza się u niego do spróbowania wszystkiego, co pociągające i co zostało wcześniej obejrzane w zachodnich filmach, m.in.: narkotyków, prostytucji, wyjazdu za granicę, założenia kapeli. Nowohucka przaśność i przeciętność powoduje jednak, że to, co miało być tak ekscytujące i wolnościowe nawet w okresie jedynego w swoim rodzaju karnawału, zamienia się w słabej jakości karykaturę ogranego zachodniego fantazmatu. Nic tutaj nie jest prawdziwe, przeżyte i autentyczne. Pierwsza kupiona marihuana okazuje się grudką kozy z nosa. Jak czuje się nastolatek upalony po raz pierwszy taką substancją? Dlaczego wsiada na rower i bez celu jeździ po osiedlu? Właśnie o takiej wersji karnawału kapitalistycznego opowiadają teksty z Dziewięćdziesiątych. To proza przeciwna jakimkolwiek mityzacyjnym strategiom nostalgicznym i wspomnieniowym, wręcz ociekająca scenami antyestetycznymi, koślawymi, niepełnymi, udawanymi. Przez kilka ostatnich lat obserwowaliśmy w polskiej kulturze wysyp książek i filmów dedykowanych latom 80., powoli jednak moda na ten okres się wyczerpuje. W dużej mierze dlatego, że popularne stają się, mówiąc językiem młodych ludzi, „najntisy”, które wypierają „ejtisy”. Shuty wyprzeda tę modę w literaturze. W zbiorze Dziewięćdziesiąte rozpoznajemy styl pisarza ze zbioru Cukier w normie, zdecydowanie inny od ciężkostrawnych, przeładowanych powieści Zwał, Bełkot czy Jaszczur. Książka nie tylko w specyficznym dla pisarza stylu gonzo artystycznie portretuje transformację w postkomunistycznym wydaniu, stanowi także kopalnię wiedzy dla antropologów codzienności, badających horyzonty marzeń, fantazmatów młodych wówczas ludzi.

303
Wird geladen...
E-BOOK

Dzikie anioły i inne opowiadania

Henryk Bardijewski

Zbiór 38 świetnych opowiadań Henryka Bardijewskiego - autora ponad stu słuchowisk radiowych oraz kilkudziesięciu sztuk teatralnych, powieści i zbiorów opowiadań. Jego utwory zostały przetłumaczone na kilkanaście języków i były wielokrotnie nagradzane w Polsce i za granicą. Tę prozę chłonie się wszystkimi zmysłami. Warto ją polecić zwłaszcza tym, dla którzy w literaturze szukają nie tylko rozrywki, a jeśli już, to naprawdę na bardzo wysokim poziomie. Trudno jednoznacznie sklasyfikować teksty składające się na ten zbiór. Są wśród nich i utwory groteskowe, i wykorzystujące absurd, i bardzo nastrojowe. Są tu, oczywiście, teksty lepsze i słabsze, jednak całość robi piorunujące wrażenie - w jak najlepszym znaczeniu. Podziwiam nie tylko pomysłowość i poczucie humoru Henryka Bardijewskiego, ale i jego wirtuozerski warsztat. [allison, lubimyczytac.pl] Opowiadania Bardijewskiego są przesycone ciepłym humorem i pobudzają do refleksji. Autor przedstawia światy niby to realne, ale na wskroś przepojone metafizyką. Nic tu nie jest pewne, stałe. Bohaterowie, ludzie zwyczajni i niezwyczajni, starają się walczyć z przeciwnościami losu i absurdami współczesnego życia. To racjonaliści, którym nie sprawdza się racjonalizm, ludzie poszukujący prawdy i sensu w życiu. Ani na chwilę nie mogą zaznać spokoju, zmuszani wciąż do wyborów, do tego, by określić swoją tożsamość. Wymaga to zawsze zwrócenia się ku swojemu wnętrzu, odrzucenia kolejnych masek, dotarcia do źródeł intuicji. [empik.com] Lektura "Dzikich aniołów" to fascynująca przygoda intelektualna, zaproszenie do czytelniczej gry z wyobraźnią samego pisarza, i kosztowanie smaku prozy wysokiej próby. Każdy utwór, to precyzyjnie skonstruowana fabuła przykuwająca uwagę czytelnika. Czyta się te opowiadania z zaciekawieniem, niejako "zapadając się" coraz głębiej w ich wielowarstwową, niejednoznaczną strukturę. Prozę Bardijewskiego cechuje żelazna dyscyplina, oszczędność słowa, trafność obserwacji, celność nazywania rzeczy i zjawisk, refleksja filozoficzna i swoisty liryzm. [Stefan Jurkowski, Związek Literatów Polskich] Proza Bardijewskiego przeznaczona jest nie dla tych czytelników, którzy szukają wartkiej akcji czy językowych fajerwerków, lecz dla tych, dla których literatura ma być katalizatorem niespiesznego namysłu nad światem. [Robert Ostaszewski, wyborcza.pl] Opowiadania Bardijewskiego przemawiają językiem symboli, odsyłającym do źródeł wiary. Są to miejsca ukrytego sensu, przez milczenie i niedopowiedzenia wyrażające mistyczną potęgę znaczeń. Świat przedstawiony przeniknięty jest wiarą w Bożą obecność: "Bo każdy najdrobniejszy ruch jest ruchem wobec świata. Wobec tego, co nieruchome. Oczywiście, nieruchome pozornie, bo nic nie jest nieruchome. Cały świat jest w tańcu. Wszechświat tańczy. Nawet Bóg tańczy". Rzeczywistość duchowa, świat doczesny przemija, tym co trwa wiecznie jest rzeczywistość duchowa. [Justyna Michalska, Łódzkie Studia Teologiczne] Bardzo polecam, pozycja zdecydowanie warta przeczytania! I dla mniej wymagających czytelników, jako lekkie opowiastki i dla tych bardziej, którzy lubią smakować różnych stylów literackich. Zdziwiona jestem, że tak ciekawy autor nie był mi wcześniej znany. Wszystkie opowiadania w specyficznym, bardzo przyjemnym stylu. Trochę groteski i czarnego humoru, co tutaj bardzo mi odpowiada. "Urodziny u Państwa B." oraz "Studia niższe" to zdecydowanie moi faworyci. Właśnie takie powinny być lektury w szkołach. Po co męczą licealistów Gombrowiczem i jego "Ferdydurke", gdy możemy znaleźć przyjemne w odbiorze elementy groteski? [ruda, lubimyczytac.pl] O AUTORZE. Henryk Bardijewski (1932-2020) to przede wszystkim autor 150 słuchowisk radiowych emitowanych na falach Polskiego Radia. Emitowało je także wiele radiofonii zagranicznych: angielska, belgijska, bułgarska, chorwacka, czechosłowacka, czeska, jugosłowiańska, niemiecka, norweska, rosyjska, słowacka, słoweńska, węgierska, włoska. Poza słuchowiskami jego twórczość obejmuje ponad 30 sztuk teatralnych i telewizyjnych, 30 książek: powieści, tomów opowiadań, bajek dla dzieci oraz zbiorów słuchowisk i dramatów. Pisarz chętnie posługiwał się ironią i groteską - absurdalne sytuacje kontrastują u niego z racjonalnym sposobem myślenia bohaterów. Krytycy chwalą język pisarza, jego subtelne poczucie humoru i przejrzystą kompozycję utworów. Utwory Henryka Bardijewskiego zostały przetłumaczone na kilkanaście języków obcych. [culture.pl] Nota: przytoczone powyżej opinie są cytowane we fragmentach i zostały poddane redakcji. Tekst: Państwowy Instytut Wydawniczy, Warszawa 2006. Projekt okładki: Ewa Hajduk.

304
Wird geladen...
E-BOOK

Dzikie ziele

Maria Dąbrowska

Marynka wyprostowała się, żeby zobaczyć, kto jedzie, gdyż mówił nie po tutejszemu. Ma się rozumieć nie był to żaden z fornali, tylko bandos, nazwiskiem, o ile pamiętam, Słupecki. (Fragment)