Proza
Nora Sand. Tom 5: Niewidzialni (#5)
Lone Theils
Co, jeśli państwo nie zawsze działa w interesie swoich obywateli? Dziennikarka śledcza Nora Sand jest przypadkowym świadkiem morderstwa. Poszukując informacji na jego temat, trafia na pozornie nieistotny ślad kilka nazwisk, których nie ma w żadnych systemach. Jakby ich posiadacze nie istnieli. Śledztwo prowadzi ją do Wielkiej Brytanii. Tam odkrywa, że sprawa tajemniczych nazwisk nie jest przypadkowa, i że bezbronni ludzie stają się narzędziem w okrutnej grze politycznej. Krok po kroku odsłania system, który zamiast chronić, tuszuje niewygodne fakty. Czy uda jej się wywalczyć sprawiedliwość dla niewinnych ofiar? To piąta część serii "Nora Sand". Idealna dla fanek i fanów Camilli Läckberg. Nora Sand Seria skandynawskich kryminałów o dziennikarce śledczej - Norze Sand - która próbuje rozwikłać zagadki tragicznych porwań, zniknięć i morderstw. Lone Theils (ur. 1971) - duńska dziennikarka polityczna, która przez ponad dekadę pracowała w Anglii, skąd czerpie inspiracje do powieści crime z zagraniczną korespondentką w roli głównej.
Joseph Conrad
II połowa XIX wieku, fikcyjne państwo Costaguana leżące w Ameryce Środkowej po okresie politycznego chaosu zaczyna się coraz lepiej rozwijać. Szczególny wzrost notuje portowe miasto Sulaco. Na skutek przewrotu wojskowego nowy prezydent zostaje usunięty ze stanowiska, a w mieście wybuchają zamieszki. Tytułowy Nostromo wraz z kompanem próbuje wywieźć w bezpieczne miejsce srebro należące do wpływowego zwolennika prezydenta. Na wodzie dochodzi jednak do wypadku. Nostromo usiłuje dołączyć do wojsk wspierających Sulaco. Ostatecznie miasto uzyskuje niepodległość, jednak pod płaszczykiem stabilizacji wciąż tlą się społeczne konflikty.
Joseph Conrad
Druga połowa XIX wieku, portowe miasto Sulaco, stolica Zachodniej Prowincji fikcyjnej Republiki Costaguany w Ameryce Południowej. Po latach dyktatur wojskowych i wojen domowych oraz słabych rządów republika wkracza w okres prosperity i stabilizacji. Sulaco dzięki pobliskim pokładom srebra i budowie kolei staje się najzamożniejszą prowincją kraju. Lecz tam, gdzie są pieniądze, jest i władza nie ma więc miejsca na sentymenty i nad krajem zbiera się kolejny przewrót wojskowy. Umieszczając akcję w niestabilnym młodym państwie, przeżartym korupcją, wstrząsanym przewrotami i rewolucjami, prowadzonymi w imię dobra ludu, a kończącymi się zamianą jednego tyrana na innego Conrad w przenikliwy sposób zarysował mechanizmy polityczne i ideologiczne typowe dla miejsc gdzie korupcja, bezwzględność, chciwość i poczucie niesprawiedliwości osiągają skrajne formy. Jednak mechanizmy władzy to tylko jeden z bohaterów powieści. Innym jest Nostromo młody genueński marynarz, nadzorca robotników, filar społeczności, człowiek honorowy, dumny i nieustraszony, wzór w oczach biednych i bogatych. Postać nieskazitelna i niemal mityczna. Oraz złodziej. Co pchnęło osobę prawą do sprzeniewierzenia się własnym przekonaniom? Jakie konsekwencje niesie za sobą taki dylemat moralny? Czy możliwe jest odkupienie? Joseph Conrad ponownie zadaje pytania o granice etyki i trudne wybory w sytuacjach ekstremalnych. Nowy przekład Macieja Świerkockiego wydobywa z tej prozy to wszystko, dzięki czemu uznaje się Conrada za giganta literatury światowej.
Michael Thomas Ford
Nazywam się Jeff. Mam siostrę i rodziców, którzy nadal ze sobą wytrzymują. Cała nasza czwórka mieszka w prześlicznym domku w prześlicznej okolicy w prześlicznym mieście podobnym do milionów innych miast. Rodzice nigdy nas nie bili, nie molestował mnie żaden ksiądz, koledzy w szkole nie dokuczali jakoś szczególnie. Nie słucham death metalu, nie mam obsesji na punkcie brutalnych gier wideo i nie odcinam głów małym zwierzątkom. Piętnastoletni Jeff trafia do szpitala psychiatrycznego po nieudanej próbie samobójczej. Ma spędzić czterdzieści pięć dni na oddziale dla nastolatków i wziąć udział w terapii grupowej. Chłopak jednak uparcie odmawia rozmawiania o tym, co się wydarzyło. Nie jest szczery nawet z samym sobą. Czego wstydzi się tak bardzo, że nie chce dalej żyć? Michael Thomas Ford jest autorem wielu książek, w tym Notatek samobójcy, Lily, Jane bites back, What we remember, The road home. Niektóre z nich nawet zdobyły różne nagrody. Urodził się w Afryce, potem podróżował po całym świecie. Obecnie mieszka w sielskim stanie Maryland z siedmioma psami, pięcioma końmi i czterema kotami. Lubi psy ratowniki, karty tarota, nurkowanie, kawę, bałaganienie w kuchni, horrory z klaunami, świąteczne dekoracje, muzykę lat 80., Doktora Who i tatuaże. Nie lubi za to się golić.
Gabriele Dannuzio
Notturno to proza liryczna Gabriele D'Annunzio, złożona ze zbioru medytacji i wspomnień. Dzieło powstało w Wenecji w 1916 roku, kiedy poeta i prozaik był unieuruchomiony, leżący na wznak i chwilowo niewidomy z powodu poważnej katastrofy lotniczej. D'Annunzio napisał go, nie widząc, używając około dziesięciu tysięcy pasków papieru lub kartuszy, a na każdym z nich napisał jedną linijkę tekstu. Tak skompilowany materiał uporządkowała następnie córka Renata, która asystowała mu przy łóżku. Dzieło składa się z trzech Ofert i końcowej Adnotacji.
Rebecca Yarros
Dwa złamane serca. Jedno postanowienie: już nigdy nie dać się skrzywdzić. Landon Rhodes jest irytująco przystojnym, trochę zamkniętym w sobie zawodowym snowboardzistą. Jak wszyscy Renegaci uwielbia ryzyko, a kiedy na coś się uprze, zwykle nic nie może go powstrzymać. Dotyczy to też kobiet, z którymi się umawia. Angażuje się teraz wyłącznie w niezliczone, niebezpieczne i krótkotrwałe związki. Dlaczego? Mówią, że pewna dziewczyna zostawiła po sobie w jego sercu ranę, której nie da się uleczyć Ta dziewczyna to ja. I to ja najlepiej wiem, kto z nas dwojga naprawdę został skrzywdzony. Dlatego postanowiłam, że już nigdy nie pozwolę, by ten chłopak ponownie mnie zranił. Nawet gdy los znów nas połączy, i to nie do końca przypadkiem
Bolesław Prus
„Nowe prądy” to utwór autorstwa Bolesława Prusa, jednego z najwybitniejszych przedstawicieli polskiej literatury pozytywizmu i współtwórcy realizmu. “ Pan Anastazy Koński (ale nie z tych Końskich, tylko z innych) był ładnym blondynem i zapaleńcem, co jeszcze nie nadaje praw do tytułu bohatera, lecz obok tego miał duży zasób sił fizycznych i umysłowych, a w dodatku wytrwałość, co już znaczy bardzo wiele. Gdy się zapalił do jakiejś idei, wnet chciał ją w czyn wprowadzić; nie robił tego jednak na gorąco, ale po dojrzałym namyśle i odtąd popychał sprawę do końca, choćby się niebo i piekło przeciw niemu sprzysięgły (naturalnie — w znaczeniu przenośnem). Znakomite przymioty takie rzadko notują się na naszej giełdzie społecznej, szczególniej obleczone w garnitur, należący do jednej i tej samej osoby. Z niemi pan Anastazy mógł był zrobić karjerę i oddać usługi bliźnim, gdyby nie dwa inne dodatki. Oto był on nazbyt pewnym siebie, inaczej — trochę zarozumiałym, jak wszyscy teoretycy — i — nieco teoretykiem, jak wszyscy ludzie wyjątkowi, przez gmin zarozumialcami nazywani. Pan Anastazy kochał społeczeństwo i chciał pracować, a przytem dużo czytywał (niestety, artykułów wstępnych). Dowiedział się z nich, iż rzemiosła nasze są zacofane, i że je podnieść należy. Dowiedziawszy się, iż rzemiosła są zacofane, począł medytować (znowu na podstawie artykułów wstępnych), w jakiby sposób można było posunąć je naprzód.”
Orhan Pamuk
Przeczytałem tę książkę pewnego dnia i całe moje życie zmieniło się to zdanie wypowiedziane przez głównego bohatera, młodego studenta o imieniu Osman, rozpoczyna powieść Orhana Pamuka Nowe życie. Przeczytana książka, czy raczej obsesja na jej punkcie, każe mu udać się w niebezpieczną podróż, w której towarzyszyć mu będzie zagadkowa i piękna kobieta, Canan. Szukając najgłębiej skrywanych tajemnic książki, a przy okazji także ukochanego Canan, dwójka podróżników wpadnie w wir sensacyjnych przygód. Staną w obliczu morderstwa, spisków i tajemnych stowarzyszeń Pod wpływem tej wyprawy zmieni się nie tylko życie Osmana, zmieni się sam Osman. Bo ta wyprawa to także psychologiczna podróż w głąb samego siebie. Nowe życie łączy tradycję powieści drogi z wątkami mitycznymi oraz sprawnie napisanym thrillerem, pełnym suspensów i zagadek. To najbardziej postmodernistyczna z wszystkich powieści Pamuka, wyrosła z klimatu fikcji Borgesa. Jednocześnie jest to książka, w której powracają znane już polskim czytelnikom Pamukowe tematy i problemy, zwłaszcza ten, który dotyczy konfliktu między Wschodem a Zachodem.
Karol Irzykowski
Karol Franciszek Irzykowski herbu Ostoja (1873-1944) polski krytyk literacki i filmowy, poeta, prozaik, dramaturg, teoretyk filmu, tłumacz, szachista. Tom zawiera następujące nowele: Wycieczka w świat daleki. Diurnista. Wielki Jeździec. Pogrzeb. Wróg i nieprzyjaciel. Czym jest Horla? Małżeństwo Maran. Okno. Metamorfozy Mojskiego.
Paulina Nowak
Druga część wciągającego romansu z wątkiem kryminalnym. Laila próbuje ułożyć sobie życie na nowo, ale okrutna przeszłość wciąż ją ściga. Kobieta nie wie już, komu może zaufać i kto tak naprawdę jest jej przyjacielem. Wciągnięta ponownie w mafijne porachunki walczy o siebie i miłość. Czy ta okaże się jednak warta poświęcenia? Poznaj finał emocjonującej historii pełnej intryg, tajemnic i niebezpieczeństwa.
Ola Hansson
Ola Hansson (1860-1925) szwedzki poeta, pisarz i krytyk literacki. Przedstawiciel dekadentyzmu. Przez Stanisława Przybyszewskiego był nieoficjalnie zaliczany do grona tzw. poetów przeklętych. Dawna sława Hanssona nie przetrwała do czasów dzisiejszych; współcześnie jego dorobek popadł w niemal całkowite zapomnienie. Hanssona charakteryzowała się typowymi dla nadchodzącej epoki fascynacjami dewiacjami, wybujałym erotyzmem łączącym w postaci skrajnej piękno z brzydotą, myśl o śmierci z pędem życiowym, hedonizm z idealizmem. Fragment utworu, który znakomicie ukazuje te zainteresowania twórcze pisarza: Pewnego pięknego dnia, ku końcowi września, poszedłem z moim duńskim przyjacielem do sędziego, mieszkającego w sąsiedniej wsi. W chwili, gdy wchodziliśmy na dziedziniec, zajechał wóz przed dom jego, z którego równocześnie wyszła młoda dziewczyna, służąca, w towarzystwie dwóch mężczyzn. Jeden z parobków zbliżył się do nas i opowiadał, że dziewczyna ta zamordowała swoje dziecko że w całej okolicy mówią o strasznym tym wypadku i że wszyscy drżą na myśl takiej zbrodni. Winowajczyni przyznała się do wszystkiego i wiadomość ta była prawdziwą; biedna, popełniła czyn okropny była może nieprzytomną, sposób jednak, w jaki zabiła dziecko, był wstrętny i oburzający. Teraz właśnie miano odwieść zbrodniarkę do więzienia. Dziewczyna była ubrana w czarną, wytłuszczoną suknię spódnica krzywo zapięta odsłaniała z jednej strony koszlawy trzewik i brudną pończochę aż za kostkę, z drugiej dotykała ziemi, a cała jej postać budziła odrazę i obrzydzenie. Ale twarz... Na tę twarz patrzałem w tej twarzy zatopiłem wzrok oczy moje przylgnęły do niej, jak przyklejone owa twarz ponura, sina, nabrzmiała od płaczu, brudna od łez twarz, na której wyrzuty sumienie, strach i wzruszenia wycisnęły swoje piętna i zeszpeciły ją do szczętu i oczy, otoczone sinymi obwódkami, zaczerwienione, pozbawione blasku, błędne jak gdyby patrzały ciągle na obraz zbrodni z wyrazem przytłumionego okrzyku przerażenia.
Sławomir Shuty
"Nowy wspaniały smak" to moja pierwsza książka i traktuję ją z pewnym sentymentem, świadom niedoskonałości. Wydałem ją własnym sumptem w końcówce lat dziewięćdziesiątych. Własny sumpt polegał na tym, że książkę sam złożyłem w edytorze Word, wydrukowałem na domowej drukarce, a następnie skserowałem w stu egzemplarzach. Pracujący w drukarni kolega pomógł mi ją zszyć. Nakład był sprzedawany w prowadzonej przeze mnie i znajomych, malutkiej niezależnej galerii w jednej z krakowskich piwnic na Starym Mieście. Ówczesne środowiska literackie Krakowa wykpiły książkę jako „zbyt pojebaną”. „Napisz w końcu coś normalnego” — apelowano. Akurat opinia stetryczałych literatów, mówiąc kolokwialnie, mi latała. Ważniejsi byli znajomi, którym opowiadania bardzo się spodobały, co natchnęło mnie do dalszej literackiej pracy (pozytywny doping na starcie jest bardzo ważny). W NWS znajdziecie wszystkie tematy, którymi zajmowałem się potem: krytykę konsumpcjonizmu, legendy miejskie, teorie spiskowe w oprawie groteski i czarnego humoru. Z perspektywy lat myślę, że NWS był pierwowzorem past internetowych przed erą internetu. *** "Nowy Wspaniały Smak" to takie SEO o Polsce. Shuty jak zwykle bierze to, co słyszy i widzi - nic dziwnego, robi tak przecież każdy prozaik - ale natychmiast potem jego linia rozjeżdża się z wizją innych twórców. To, co pisze, jest awatarem rzeczywistości, jej spsiałą formą z reklamy, ulicy, ulotki i gazetki osiedlowej. Shuty jest medium, w którym schodzą się telewizja, radio, wczesny internet i telegazeta. Wszystkiego słucha, niczego nie pomija, a potem lepi bohaterów, którzy mają oczekiwania jak ze spota Gilette oraz bohaterki, które empoweruje reklama tamponów O.B. To jak film z napisami o Polsce późnych lat 90. Magdalena Okraska *** Sławomir Shuty przywraca naturalny blask relacji międzyludzkich. Mąż, jak to mąż, daje w twarz, teść robi koło pióra, dziewczyna maluje się dla gacha. I wszyscy oni zaczynają myśleć jednocześnie. O torturach, o jedzeniu ludzkich ciał, nowych rzeczach, a przede wszystkim o ruchaniu. Od słów do czynów! Nowy wspaniały smak to genialny horror o normalnych ludziach, ich normalnych mieszkaniach i normalnym języku. Ale dlaczego nie można przestać się śmiać? No dlaczego? No? Emila Konwerska *** Shuty swoim czarnym humorem zafundował mi solidną porcję emocji. Jeszcze długo odbijało mi się obrazem ludzkiego życia po brzegi zatopionego w konsumpcjonizmie. Czytajcie. Warto to przetrawić. Sandra Ziemianek, meandmybookz *** Rzeczywistość przez szkło; powiększające, brudne czy krzywe zwierciadło? Aleksandra Dynus (cholera.czyta)
Salman Rushdie
Opowieść o bliskim spotkaniu ze śmiercią i wielkiej afirmacji życia. Rozważania po próbie zabójstwa. 12 sierpnia 2022 roku dziesięć lat po publikacji autobiografii Salmana Rushdiego zatytułowanej Joseph Anton życie dopisało dramatyczny epilog do tamtej książki. Na scenę amfiteatru w Chautauqua w stanie Nowy Jork w trakcie spotkania z autorem, który miał mówić m.in. o wolności słowa, wtargnął młody Amerykanin i zadał wybitnemu pisarzowi kilkanaście ciosów nożem. Dlaczego to zrobił? Czy motywem była fatwa z 1989 roku? Rushdie z brutalną szczerością wraca w Nożu do wydarzeń tamtego dnia, a także do długiej rekonwalescencji, w której wspierali go żona Eliza, rodzina, armia lekarzy i fizjoterapeutów oraz czytelnicza społeczność z całego świata. W swych refleksjach na temat życia, miłości, sztuki, znajdowania w sobie siły, by się podnieść po stracie, w głęboko poruszający sposób przypomina nam, jak wielką moc ma słowo i że literatura potrafi znaleźć sens w tym, co niewyobrażalne.
Nóż i piołun. Saga rodu Tyszkowskich. Tom 5
Magda Skubisz
Piąty tom fascynującej SAGI RODU TYSZKOWSKICH, w skład której wchodzą: Aptekarka, Czarci ogród, Jemioła, klątwa i cholera oraz Wilcze znamię. Katja pozostaje celem marzeń i niewybrednych zabiegów Antoniego. Czy możliwe, że to miłość, czy tylko zranione ego wielokrotnie odrzuconego mężczyzny? Na zamku w Birczy odbywa się dobroczynny bal, gdzie cesarska władza i galicyjska szlachta, zwycięzcy i pokonani, wirują we wspólnym tańcu, budząc najgorsze demony krwawej przeszłości. Jednym z fantów jest receptariusz Katji. Cena jest wysoka, bo i pożądanie posiadania go na własność ogromne. Czy Katja zdoła leczyć bez receptariusza? I czy moc ziół okaże się silniejsza niż tęsknota i melancholia władające złamanym sercem?
Adrianna Ratajczak
Romans historyczny dla fanek powieści Diany Gabaldon, Julii Quinn i Jane Austen. Aimil była niczym szkocki wiatr gwałtowna, porywista i równie nieuchwytna. Zdecydowanym krokiem przemierzała życie, dokładnie wiedząc, czego oczekuje. Były to m.in. posiadłość na własność, możliwość kształcenia się oraz wykonywanie zawodu zastrzeżonego dla mężczyzn. Ambitne plany dziewczyny krzyżuje jej ojciec, nieoczekiwanie wysyłając do krewnych w Londynie. Ciotka jest zdeterminowana, by znaleźć dla niej odpowiedniego męża. Aimil natomiast uczyni wszystko, by udowodnić, że Anglia to nie miejsce dla niej. Alistair był niczym angielska mgła spokojny, tajemniczy oraz flegmatyczny. Po powrocie z ogarniętego wojną kontynentu odziedziczył po ojcu nie tylko tytuł diuka i majątek, ale przede wszystkim obowiązki. Pragnąc zapomnieć o przeżytym koszmarze, mężczyzna w pełni angażuje się w sprawy finansowe rodziny. Na prośbę zmartwionej i wciąż pogrążonej w żałobie matki, dżentelmen wybiera się na londyńskie salony, gdzie szybko staje się obiektem zainteresowania panien na wydaniu. Alistair zrobi wszystko, by je do siebie zniechęcić, w końcu nie ma pośród nich odpowiedniej kandydatki na jego duchessę. Bezpośredniość i szczerość Aimil nadszarpują reputację zarówno jej samej, jak i kuzynki. Paradoksalnie to, co tak bardzo zniechęca londyńską socjetę do młodej panny, wzbudza zainteresowanie Alistaira. Jednak czy przeszłość diuka pozwoli mu na szczęśliwą przyszłość? Co stanie się, gdy wiatr napotka na swej drodze mgłę?
Nuvole bianche. Białe chmury. Tom 2
Adrianna Ratajczak
Kontynuacja romansu historycznego dla fanek powieści Diany Gabaldon, Julii Quinn i Jane Austen. Aimil ucieka. Przestraszona narastającym w niej uczuciem wraca do rodzinnego Glamis. Panująca w domu swoboda, sielankowa atmosfera oraz natłok codziennych obowiązków, za którymi tak tęskniła w Londynie, okazują się jednak niewystarczające, by stłumić tęsknotę za pewnym angielskim diukiem. Alistair zwykł dotrzymywać obietnic. Dlatego targany wątpliwościami, wyrusza w podróż do osnutego legendami szkockiego zamku, mając nadzieję, że prawdziwość jego uczucia oraz szczerość wystarczą, by zdobyć rękę wybranki serca oraz uznanie jej rodziny. W końcu nie wyobraża sobie przyszłości bez swojej szkockiej czarownicy. Niestety, tajemnice rodzinne oraz niedopowiedziane fakty, wybrzmiewają o wiele głośniej aniżeli nuty melodii wygrywanych w trakcie odbywających się spotkań towarzyskich. Czy upór i lęk przed przeszłością okażą się silniejsze od miłości? Czy na niebie wreszcie pojawią się tak długo wyczekiwane białe chmury?
O czym marzą gwiazdy na niebie?
Manon Fargetton
Czasem wydaje się, że każdy z nas jest samotną planetą, która zamiast przyciągać, odpycha pozostałe. A czasem jeden sms z nieznanego numeru wystarczy, by zmieniło się wszystko. Wibrująca od emocji, utkana z pięciu przeplatających się losów powieść o pragnieniu bliskości w świecie, w którym na różne sposoby odgradzamy się od siebie nazwajem. Titouan ma szesnaście lat i właśnie postanowił, że już nigdy nie wyjdzie ze swojego pokoju. Alix marzy o szkole teatralnej i o tym, żeby wyrwać się na wolność. Życie Luce straciło sens po śmierci ukochanego. Gabrielle boi się bliskości, a Armand nie potrafi zbliżyć się do osób, które kocha najbardziej. Pięć osób w różnym wieku, które jeszcze nie wiedzą, że ich losy w dziwny sposób się splotą. Zdarzają się nieprawdopodobne spotkania mogące wywrócić czyjeś życie do góry nogami. Przypadek, szczęście, omen, układ planet Nazywaj to, jak chcesz. Ja nazywam to magią. Francuska pisarka Manon Fargetton mistrzowsko buduje zróżnicowane postacie, tworząc trzymającą w napięciu opowieść o samotności i tęsknocie za bliskością, która czasem jest na wyciągnięcie ręki.
O dziennikarstwie w stosunku do Kościoła
Ks. Zygmunt Golian
Czy istnieje stosunek Dziennikarstwa do Kościoła i jaki? Kościół działa w sferze duchowej Dziennikarstwo ma swój zakres w codziennych stosunkach społecznych. Jaki tu związek? Już sam ten wyraz Dziennikarstwo czyż nie wypowiada idei czasowości, pojęcia czegoś, co dzienną żyje tylko strawą i dzienne ma tylko istnienie? Czyż nie dlatego Dziennik, że się w pewnym dniu poczyna, przez dzienne zdarzenia i czasowe wywołany potrzeby; że w pewnych dniach wychodzi, dzienne kwestie bada, rozbiera, dyskutuje; że jest wyrazem dziennej opinii objawem bieżącej myśli społecznej? Z drugiej strony Dziennikarstwo jest dyskusją jest walką opinii, jest ścieraniem się zdań, a jako takie, ma swój zakres w umiejętnościach czysto ludzkich, w naukach społecznych, w polityce, ale jakież mogłoby mieć miejsce w religii, w rzeczach dogmatu, moralności, teologii, gdzie dyskusja nic nie stanowi, gdzie stanowi tylko twierdzenie, ustawa, wyrok, gdzie ostatecznie stanowi nieomylność?
O fałszywej historii, jako mistrzyni fałszywej polityki
Józef Szujski
UWAGA! e-book jest skanem zapisanym w formacie PDF. Plik pdf uniemożliwia przeszukiwanie i kopiowanie tekstu REPRINT. Fragment: Wierny odkryciu, że narody mają fatalne przyrodzone skutki, które rozwiją, szukano długo przyrodzonego kierunku Polaków: Lelewel, Moraczewski i Szmitt powiedzieli, że jest nim w wolność w przeciwieństwo do rządu. I odtąd Polaków już tylko jako takich widzimy w dziejach, ale niezaprzeczalnym faktem jest, że od samego początku, od naszego wejścia na widownię dziejów, włada u nas żelazne prawo książęce, organizacja wojskowa, patriarchalna dynastyczność, wszystko co z wolnością nie ma związku. Zatem ta niby warcholska wolność bynajmniej nie jest przyrodzonym atrybutem, czy cechą Polaków, co nam od 300 lat usiłują wmówić nasi wrogowie z państw i narodów ościennych. To tylko pretekst, aby Polskę ujarzmić, a naród wyniszczyć, po to, aby samemu skorzystać na tym, niepomiernie się bogacąc na cudzych łzach i krwi.
O naśladowaniu Jezusa Chrystusa. Ksiąg czworo
Tomasz Kempis
Tekst dzieła O naśladowaniu Chrystusa zalicza się do mistyki nadreńskiej i najprawdopodobniej powstało w latach 1414-1425, a wyszedł spod pióra mnicha zakonu augustiańskiego Kanoników Regularnych. Jest to najgłośniejsze i najbardziej znane dzieło Tomasza a Kempis, które wedle opinii św. Franciszka Salezego nawróciło więcej ludzi, aniżeli zawiera liter na swych kartach. Ta niewielka książeczka pokazuje nam, jak należy żyć i jakim praktykom się oddawać, aby jeszcze w tym życiu osiągnąć szczęście dzięki łasce i pomocy Boga. Informuje też czytelnika, że ten materialny świat nie musi być groźny dla szczerego chrześcijanina.
Abp Szymon Kozłowski
Msza święta, co do istoty swej, jest powtórzeniem ofiary krzyżowej; albowiem w niej jest ten sam najwyższy Kapłan i tenże przedmiot ofiary, to jest, Jezus Chrystus; różnica zachodzi tylko w sposobie ofiarowania. I tak: Na krzyżu Jezus Chrystus sam bezpośrednio ofiarował się Bogu Ojcu, dając dobrowolnie życie swe za nas; we Mszy zaś świętej ten sam Jezus Chrystus, jako Arcykapłan nasz, ofiaruje się za nas, lecz za pośrednictwem kapłana, który jest podrzędnym ministrem i widzialnym zastępcą Chrystusa Pana. Dlatego kapłan nie sam od siebie, ale w imieniu i osobie Chrystusa, w czasie konsekracji powtarza Jego słowa, wyrzeczone na ostatniej Wieczerzy: To jest ciało moje ten jest kielich krwi mojej; Na krzyżu Jezus Chrystus ofiarował się widzialnie, we własnej postaci przelewając krew i umierając za nas; we Mszy zaś świętej ofiaruje się mistycznie, to jest niewidzialnie, czyli tajemniczo i duchownie, pod postaciami chleba i wina; Na krzyżu poniósł rzeczywistą mękę i śmierć; we Mszy zaś ofiaruje się sposobem niekrwawym, to jest bez cierpień i rzeczywistej śmierci.
Charles Bukowski
Dla samozwańczego starego świntucha alkohol był niszczycielską muzą, odpowiedzialną w tym samym stopniu za największe pisarskie wzloty, jak i najbardziej dotkliwe życiowe upadki. Był wytrychem i kluczem do wszelkich drzwi: pozwalał mu znosić samotność i towarzystwo, być poetą, kochankiem, przyjacielem. Zbiór "O piciu", zredagowany przez Abla Debritto, to mieszanka prozy i poezji, tekstów mocnych, smutnych i ironicznych, doskonale opisujących tę skomplikowaną relację twórcy i zatrutego źródła. Lektura uderzająca do głowy i obowiązkowa dla miłośników bezkompromisowego i boleśnie szczerego pisarstwa Bukowskiego.
O pobudkach nabożeństwa ku Najświętszej Pannie
Jakub Górka
Fundamentem, korzeniem, podstawą prawdziwej czci musi być miłość szczera dla osoby. A więc nabożeństwo i cześć ku Maryi w tym tkwi, aby gotowym, ochoczym sercem czynić to, co do Jej służby należy. Przeto np. posty w środy, w soboty, modlitwy ku czci Maryi, pielgrzymki do Jej cudownych obrazów nie stanowią istoty nabożeństwa, lecz są albo wynikiem czyli skutkiem zewnętrznym tego nabożeństwa, albo też środkami do jego nabycia. Mówi doświadczenie, że są obłudnicy, którzy poszczą, modlą się, chodzą do kościoła, a przecież nabożnymi nie są. To samo doświadczenie wykazuje, że wiele osób należy do bractw ku czci Maryi, a przecież nie mają prawdziwego ku Niej nabożeństwa. O tych obłudnikach można z prorokiem Ezechielem powtórzyć: ˝Srebro ich precz wyrzucać będą, a złoto ich gnojem będzie. Srebro ich i złoto nie będzie ich mogło wybawić w dzień zapalczywości Pańskiej˝ (Ezech. VII, 19). Prawdziwie nabożny ku Maryi ten, kto się brzydzi wszystkim, co się Maryi Pannie nie podoba, a czyni ochoczo, co Jej miłe i przyjemne. A wiemy, że Maryja strasznie nienawidzi grzechu, a miłuje cnotę. Jeżeli chcemy mieć rzetelne nabożeństwo do Niepokalanie Poczętej, unikajmy grzechu i służby u złego ducha, podobnie jak i Maryja depce głowę tego węża piekielnego, a odziewajmy się płaszczem cnót, jak i Pani, Królowa nasza, odziana słońcem sprawiedliwości. Blichtrem Maryi nie oszukamy, maska nabożeństwa wstrętem napełnia Serce Matki miłosierdzia, bo Ona w Bogu wszystko widzi jasno i serc naszych tajniki dla Niej otwarte i czyta w nich, jak w księdze. Istota Boga, w którą z zachwytem spogląda w królestwie chwały, jest dla Niej cudownym zwierciadłem, w którym odbija się najdokładniej nasza istota i wszystkie kryjówki serca naszego. Niepokalana Dziewica widzi tam w górnych krainach, jak ty szeptasz modlitwy ku Jej czci, pościsz, do Jej kongregacji należysz, a żywisz w duszy myśli nieczyste, potajemnie oddajesz się swawoli, jesteś leniwy, nieposłuszny, mściwy.
O purpurowych różach i oczach szafirowych
Jerzy Bandrowski
Dwunastoletnia Nusieńka jest całkiem ładną dziewczyną, ale wisienkę na torcie jej urody stanowią niezwykle zgrabne "nózie", które zdobi lakierkami na obcasie. Bardzo schlebia jej, że młody mężczyzna, "książę o szafirowych oczach", codziennie gubi dla niej na ulicy kilka róż. Chłopak nie jest majętny, co tylko podbudowuje dziewczynę, że na róże dla niej wydaje sporą część swojej wypłaty. Nusia wyprowadza się za granicę, gdzie znajduje rzeszę adoratorów. Wciąż pamięta jednak o "księciu".