Proza
O rusińskiej i rosyjskiej szlachcie
Marian Gorzkowski
WAGA! e-book jest skanem zapisanym w formacie PDF. Plik pdf uniemożliwia przeszukiwanie i kopiowanie tekstu REPRINT Ze wstępu: Jeśli heraldyka polska od lat trzystu tak się bogato rozwinęła w literaturze naszej, że stanowi odrębny jej dział a już od dawna tak obfite zawiera materiały, że nie ma Kroniki, Pamiętnika, Sylvarerum, Raptularza, Uniwersału, Aktów itd., gdzie by nie było większych lub mniejszych źródeł dla niej; to te źródła tak rozgałęzione obejmują wypadki i tak ogromny wciągnęły obszar prowincji i krajów, że nie tylko Lwów, Kraków, Gniezno, Poznań, Wilno, Kijów, lecz nadto Mińsk, Smoleńsk, Mohylew, Czernihów, Połtawa, Charków, słowem wszystkie dzisiejsze kraje i miasta nawet za Dnieprem, muszą się do nas uciekać, gdy im przychodzi ochota odszukać wspomnienia albo o swych przodkach, jakiej by oni nie byli religii i pochodzenia, albo o majątkach. Niniejsza książka zawiera ogromną ilość ważnych oraz interesujących informacji dotyczących szlachty rusińskiej i rosyjskiej.
Wilhelmina Skulska
Dyrektor Gessing padł ofiarą otrucia ktoś dosypał arszenik do jego posiłku. Pierwsze podejrzenia padają na dwie kobiety, które feralnego dnia znajdowały się blisko mężczyzny: żonę i gosposię. Nic jednak nie jest oczywiste, a pytania pozostają bez odpowiedzi. Nadzieją na przełom w śledztwie pozostaje objęcie sprawy przez Zbigniewa Rogosza zatrudnionego w Komendzie Głównej. Postać rzutkiego inspektora pojawia się także w innych powieściach kryminalnych autorstwa Wilhelminy Skulskiej.
O wzniosłym i tajemniczym połączeniu z Bogiem, które sprawuje w nas łaska
Ks. Dr. Maciej Józef Scheeben, O. Euzebiusz...
W księdze poprzedzającej "O istocie łaski Bożej" rozważaliśmy i przyglądaliśmy się istocie łaski uświęcającej, a mianowicie, jakim to ona jest przymiotem wielce wspaniałym, nadprzyrodzonym, od Boga w cudowny sposób danym naszej naturze, za pomocą którego stajemy się uczestnikami natury Boskiej i podobnymi do niej w jej szczytnych doskonałościach. Skoro zaś natura nasza jest tak wysoko wyniesiona i dziwnie przemieniona i do Boskiej tak wielce upodobniona, musimy także wstępować w związek z Bogiem najściślejszy, tajemniczy i żywy a wskutek tego wspaniałość i cena łaski oczywiście jeszcze wyżej się podniesie. To połączenie z Bogiem tajemnicze, wywołane i dokonane przez łaskę stanowić będzie osnowę księgi drugiej. Duch Święty w Piśmie św. i u Ojców wymieniony jest jako ta osoba Boska, z którą łączymy się w sposób szczególniejszy przez łaskę. Duchowi Świętemu, trzeciej osobie Trójcy Przenajświętszej, jakby na granicy Bóstwa stojącej, przypisuje się przede wszystkim połączenie Boga ze stworzeniem i stworzenia z Bogiem. Nadto jest On osobistym przedstawicielem miłości Ojca i Syna, od których pochodzi. Skoro więc połączenie Boga ze stworzeniem dokonuje się właśnie za pomocą Jego miłości a z drugiej strony połączenie nasze z Bogiem w tym życiu zasadza się głównie na miłości ku Niemu, to widoczną jest rzeczą, dlaczego Duch Święty pod tym względem całą Trójcę Świętą przedstawia.
Stefan Żeromski
“O żołnierzu tułaczu” to książka autorstwa Stefana Żeromskiego, polskiego prozaika, publicysty i dramaturga. Żeromski był czterokrotnie nominowany do Nagrody Nobla w dziedzinie literatury. “O żołnierzu tułaczu” to dwuczęściowe opowiadanie napisane przez Stefana Żeromskiego. Utwór związany jest z podróżą Żeromskiego do Szwajcarii. Pierwsza jego część dotyczy walk republikańskiej armii francuskiej z austriacką. Najważniejszym bohaterem opowiadania jest chłop Matus Pulut ceniony wśród Francuzów za męstwo. Część druga dotyczy jego powrotu do kraju ojczystego, w którym panuje feudalizm.
Stefan Żeromski
Okres po rozbiorach, na polską prowincję powraca żołnierz-tułacz. Mężczyzna bohatersko walczył "za wolność waszą i naszą" na europejskich frontach. Śmierć dopadła go dopiero w rodzinnych stronach, z rąk rodaków. Opowiadanie inspirowane popularną w XIX wieku "Pieśnią o żołnierzu tułaczu". Utwór podzielony na trzy części zawiera także przemyślenia autora o wojnach napoleońskich i czasach rewolucji francuskiej.
O życiu ze śmiertelnie poważnym humorem
Krzysztof Szubzda
"Wiele spraw nas dziwi, bulwersuje lub fascynuje, ale nie mamy czasu o nich pomyśleć. Krzysztof Szubzda poprzez ironię, anegdotę, opowiada o tym jak popatrzeć na siebie i na to co nas otacza w sposób inny od tego, którego używamy na co dzień. Jak wiele szczegółów wtedy wyraźniej widać. Nie musi silić się na mądre i uczone słowa, które prowadzą często na manowce. Mówi prosto i dosadnie. Jest praktykiem życia jakich mało. Mówi o nim tak cudownie, jasno i przewrotnie, że trudno nie zobaczyć tego co umyka nam w codziennym życiu. Mądrego trudno zauważyć bo się nie wymądrza. Jest jak mędrzec, który potrafi cieszyć się tym co go otacza, oddziela plewy od ziarna i opowiada nam niczym Horacy o absurdach, które nas otaczają. Smakowita to opowieść, przewrotna i ciekawa." Krzysztof Andrzejewski "Czytałem wiele takich rekomendacji. I wiem, że najlepsze są te pisane według wzoru: dwa zdania, plus imię i nazwisko jakiejś ważnej osoby. Na przykład: Olafa Scholza znam i cenię. A jego książkę polecam. Angela Merkel. Nie tak łatwo ograniczyć się do dwóch zdań, kiedy się kogoś naprawdę zna i ceni. Chciałbym na przykład opowiedzieć o tym, że kiedy Krzysztof Szubzda był gościem moich audycji, rozmowę zawsze zaczynałem od pytania: Co słychać w Białymstoku?. I zawsze wiedział. Choćby ten fakt powinien zachęcić Państwa do przeczytania tej książki. Czy znacie wielu ludzi, którzy zawsze wiedzą co słychać w Białymstoku? A przypuszczam, że Krzysiek (nie ukrywajmy znamy się, a nawet kolegujemy) wie też co słychać poza Białymstokiem. W tej książce zdradził tylko trochę z tego co wie, ale tak smakowicie, że warto to przeczytać. Krzysztofa Szubzdę znam i cenię." Artur Andrus
Claudia Durastanti
Urodziła się w rodzinie dwojga głuchych, dekadentów i buntowników. Dzieciństwo spędziła w Nowym Jorku, otoczona wielką włoską rodziną, gdy przeprowadzili się na prowincję, do Włoch została jej już tylko samotność dzieloną z matką i bratem. Przez kolejne lata podejmowała nieustanne próby zapuszczania korzeni i porozumienia się ze światem do tej pory język jej rodziny naznaczony był emigracją, niepełnosprawnością rodziców i wyobcowaniem. Między Bazylikatą a Brooklynem, od Rzymu po Londyn, z dorosłości w dzieciństwo Claudia Durastanti przerzuca mosty w czasie i przestrzeni, swoją historię ubiera w literacki język, a przez autobiograficzną refleksję stara się zdystansować od przeszłości. Kreśli słodko-gorzką opowieść o niezwykłych, choć często toksycznych więzach łączących jej rodzinę, w której miłość miesza się ze złością, a zdrowy rozsądek z szaleństwem. Pisze o matce kochającej festiwal w San Remo, choć nigdy nie mogła go usłyszeć. O ojcu, którego ulubionym sposobem komunikacji była złośliwość. O babce, która miała słabość do zaginionych dziewczynek. I o sobie samej o fantazjach, syndromie oszustki i wyobcowaniu. Obca to zarazem intymna i uniwersalna, pokoleniowa opowieść o poszukiwaniu swojego miejsca na ziemi i nadawaniu sensów własnemu życiu. U Tołstoja wszystkie szczęśliwe rodziny są do siebie podobne, każda nieszczęśliwa rodzina jest nieszczęśliwa na swój sposób. U Nabokova na odwrót: tym, co pozwala odróżnić od siebie poszczególne rodziny, jest szczęście. U Claudii Durastanti szczęścia i nieszczęścia nie sposób oddzielić. Rozpięta między światem głuchych i słyszących, między językiem migowym i mówionym, między kulturą włoską i amerykańską, między lękiem i afirmacją, między potrzebą ucieczki i pragnieniem zakorzenienia bohaterka Durastanti próbuje znaleźć drogę, którą mogłaby podążać, opowiadając przy tym sobie i światu własną historię, a nie tę, którą chcą jej narzucić inni. Cały czas zadaje sobie jedno pytanie: jak wyrazić towarzyszące jej uczucie obcości, którego źródła raz jawią się jako oczywiste, innym razem pozostają nieuchwytne? Grzegorz Jankowicz Ta nowatorska w formie i emocjonalnie złożona opowieść zgłębia tematy komunikacji, więzi rodzinnych i przynależności. Durastanti, znana we Włoszech z inteligentnego głosu i dwoistej perspektywy, z jakiej patrzy na świat, przemawia do wszystkich, którzy są na zewnątrz i pomiędzy. Jhumpa Lahiri To mój ulubiony rodzaj pisarstwa; nie ogranicza się do opowiadania o świecie, lecz ryje w nim głębokie korytarze. Ocean Vuong Durastanti jest znakomitą pisarką, jej tekst płynny, opisy żywe i oryginalne, a opowieść stopniowo rozwija się w sieć skojarzeń i historii o rodzinach, ludziach dalekich i bliskich, nierozumiejących się, zagubionych i kochających. Rupert Loydell, International Times W tym poruszającym rodzinnym portrecie [Durastanti] szczerze opisuje osobiste nieszczęścia i niepowodzenia, jednak doświadczenie przemocy i samotności pobłyskuje u niej poczuciem akceptacji i bezużytecznej mocy przebaczenia. Vilma De Gasperin Ta książka łamie wiele literackich konwencji []. Pełna początków i zatrzymań, dygresji i regresji hipnotyzuje czytelnika, tak że w ostatecznym rozrachunku nie ma znaczenia, czy to prawdziwa historia. Joseph Peschel, Brooklyn Rail
Jakub Faliński
"(...) chciałbym, abyście z refleksją na własne niuanse zwrócili uwagę na fakt, po jak cienkiej i kruchej lince czasami stąpamy. Jeden zły krok i choroba wdziera się przez serce do jamy". Hun nie potrafi pogodzić się z nagłą śmiercią żony. Aby ulżyć psychicznemu cierpieniu, kreuje w wyobraźni kobiecą postać, która jest odpowiednikiem ukochanej kobiety. Niewinna gra przeradza się w wielkie oszustwo samego siebie. Po - bo takie imię dostaje wyobrażona postać - przejmuje władzę nad umysłem bohatera, który coraz głębiej pogrąża się w obłęd. Czy da się zawrócić ze ścieżki szaleństwa? Utwór w formie pisanego spektaklu teatralnego zainteresuje miłośników Lincolna w Bardo" George'a Saundersa. Jakub Jacek Faliński (ur. 2001) - wrocławianin, absolwent Szkoły Policealnej Aktorstwa i Musicalu, student psychologii. Obecni nieobecni to jego samodzielny debiut książkowy. Pisze też wiersze, które można znaleźć między innymi w zbiorczym tomiku Myślałem nie ma poetów inspirowanym twórczością Tadeusza Różewicza. W maju 2025 r. ukazała się najnowsza książka autora Perfekcjonista.
Marcin Czub
Ezoteryczna powieść o międzygatunkowym opętaniu. Wrocław, początek naszego wieku. 26-letni Konstanty zostaje zawładnięty przez ducha świni. Jest to starożytna świńska zmora, która objawia się ludziom, aby odmienić los nierogacizny. Następuje metodyczne pranie mózgu, niczym pralka nastawiona na wełnę i delikatne tkaniny. Konstanty poznaje fizyczną dziewczynę – Klarę, z którą rozpoczyna romans, a równocześnie nadchodzi nieuniknione i głos opętującej rozbrzmiewa w głowie opętanego. Objawienie się rozszerza i kolejne osoby znajdują się pod wpływem zmory. Nie każdy przeżyje, ale to niekoniecznie oznacza coś złego. Cytując słowa świńskiego ducha: śmierć to śmiech czaszki z żuchwą i głupawy wyraz czaszek bez żuchw. Trzeba zachować właściwy wymiar trwogi. Słowa klucze: opętanie, międzygatunkowy romans, ezoteryka, Fragment Chrumknął, głośno tym razem. Czemu miałby się hamować lub kryć? Był w pokoju sam, nikt nie patrzył. Konstanty zszedł na dół z antresoli. Panuje powszechna opinia, że opuszczenie ludzkiego kształtu jest czymś upokarzającym, niegodnym albo ośmieszającym. Co za bzdura! Godnym jest decydowanie o własnym kształcie wedle zachcianek! Według tego, co się akurat zachce. Zachciało mu się pić. Podniósł kubek z wodą i powoli wylał zawartość na podłogę. Chodził po pokoju na czworakach. Rozkołysany, siorbnął wodę prosto z kałuży. Siorbnął bezczelnie jak wolna istota. Siorbnął z kałuży w sposób dystyngowany, niczym arystokrata z porcelanowej filiżaneczki. Chrząkał, a każde chrząknięcie było rebelią przeciw spętaniu człowiekiem. Profanował własny gatunek. Z rozkoszą, lubością oddawał się bałwochwalstwu, siorbał, pochrząkiwał i hołdował nieludzkości. *** Spoko, kwik, kwik. To nie wszystko. Jakem czytał książki w życiu swem, takiej jeszcze nie, przynajmniej w polskim jazyku. Zwroty akcji są prowadzone misternie i grubo zarazem, czyli tak, jak ma być w założeniu narratorów(?), zaplątują się i rozplątują zaskakująco, trzymają w napięciu i aż do samego końca da się to ciamkać z rozkoszą. Bo wierzcie mi, książka jest cudownie obłąkana, trudno oddzielić objawienie od szaleństwa, zwykłe życiowe perypetie od kompletnie odjechanych odlotów, nie ma tu ani jednej strony nudnej. Bierzcie i jedzcie z tego, Czytelnicy. Z humorem! Robert Rybicki *** Objawienie Bogini-Świni to oryginalna w treści i nowoczesna w stylu powieść o opętaniu młodego mężczyzny przez ducha świńskiego bóstwa. Absurdalny w zarysie pomysł zostaje opracowany z pełną powagą (choć język książki jest przepełniony humorem). Wrażenie robi nagromadzenie „świńskich” wątków w kulturze czy historii. Oprócz tego autor zastawia na uważnego czytelnika bardzo przemyślane i skuteczne pułapki, celowo wprowadzając błędy, które później dekonstruuje. Debiut Marcina Czuba to dynamiczna, wciągająca proza, która bez problemów angażuje i utrzymuje uwagę czytelnika. Krzysztof Grudnik *** Marcin Czub - urodzony w 1979 roku we Wrocławiu. Pracuje jako adiunkt w Instytucie Psychologii Uniwersytetu Wrocławskiego, wykładał również na Uniwersytecie w Bergen (Norwegia). Współautor trzech sztuk teatralnych wystawianych przez Wrocławski Teatr Lalek, publikował m.in. w „Nowej Fantastyce”. Laureat nagrody Fundacji na Rzecz Nauki Polskiej za projekt dotyczący spostrzegania własnego ciała. Prowadzi ośrodek odosobnień w ciemności.
Geraint Jones
Powieść łącząca emocje Gladiatora Ridleya Scotta z autentyzmem Plutonu Olivera Stonea. Za Rzym, za towarzyszy broni! Drugi po Krwawym lesie tom przygód legionisty Feliksa-Corvusa Wojenny weteran prezentuje kolejną doskonałą powieść idealną dla fanów Bernarda Cornwella, Simona Scarrowa, Bena Kanea i Conna Igguldena, realistyczną historię o filmowym tempie akcji. Po katastrofalnej klęsce Warusa w Lesie Teutoburskim niedobitki legionistów trafiają do niewoli, a Arminiusz w triumfalnym pochodzie zajmuje kolejne rzymskie forty niemal bez walki. Z wyjątkiem jednego. Fortu Aliso broni garstka gotowych na wszystko żołnierzy. Feliksowi i kilku jego towarzyszom udaje się wyrwać z niewoli i dołączyć do zdeterminowanych obrońców. Rozpoczyna się oblężenie. Realistyczne opisy brutalnych walk, rozpacz i determinacja, krew i pot, wola przetrwania i odpowiedzialność za towarzyszy broni ta trzymająca w napięciu powieść pokazuje, że prawa wojny i los szeregowego żołnierza bez względu na epokę są uniwersalne. Dla czytelników o mocnych nerwach. Brutalna, zuchwała opowieść, której akcja toczy się w zawrotnym tempie. - Anthony Riches, autor cyklu Cesarstwo" Geraint Jones nie bierze jeńców w tej sugestywnej opowieści o rzymskich legionistach, którzy w kleszczach wrogów dochodzą do kresu swych fizycznych i psychicznych możliwości. To historia o braterstwie, poświęceniu i upartym trwaniu mimo braku nadziei. - Douglas Jackson, autor m.in. cyklu o Waleriuszu. Powieść napisana przez prawdziwego weterana wojennego, który poznał smak krwi w bitwie i wartość żołnierskich więzi. Soczysta i mocna. - Sport Każda strona jest przesycona żołnierskim doświadczeniem: są tu lojalność wobec kraju i przyjaciół, niewypowiedziany koszmar wojny, instynkt przetrwania i splątane więzi między towarzyszami broni. - Giles Kristian, autor cyklu Raven
Dorota Rośczak-Urbaniak
Oblicza gry są kontynuacją książki Dwa oblicza. Opisuje dalsze perypetie bohaterki Darii, która mimo nieszczęścia, zawiści ludzkiej walczy z urzędami i sądami o sprawiedliwość.
Nina Nirali
Barwne Nowe Delhi, mroczne sekrety wpływowych rodzin i walka o własną wolność. Ranya Patel, córka majętnej prawniczej rodziny, wstępuję w aranżowane i jak później się okazuje pełne przemocy małżeństwo. Aby uciec z prywatnego koszmaru, musi stać się kimś innym. Wypadek samochodowy daje jej taką szansę. Szanowany neurochirurg Aman Anand pomaga zdesperowanej Ranyi upozorować własną śmierć i zacząć nowe życie. Kobieta zyskuje siłę i środki, by ujawnić mroki przeszłości i dokonać zemsty na byłym mężu. Ryzykuje jednak utratą wszystkiego, w tym mężczyzny, który ją uratował. Dla wielbicielek i wielbicieli poruszających historii miłosnych z Półwyspu Indyjskiego. Nina Nirali (właśc. Aleksandra Brodzińska, ur. 1979) - polska autorka literatury kobiecej. Znakiem rozpoznawczym jej pisarstwa są częste nawiązania do kultury Indii i Europy, co widać m.in. w cyklu IndiaEuroStory prezentującym kontrasty między tymi dwoma kręgami kulturowymi.
Fryderyk Schiller
Oblubienica z MessynyTragedia z chórami OSOBY: Donna Izabella, księżna Messyny. Don Manuel, jej syn. Don Cezar, jej syn. Beatrixa. Diego. Posłańce. Chór złożony z przybocznej świty dwóch braci. Najstarsi Messyny. Osoby nieme. Scena przedstawia salę z kolumnami. Po obu stronach drzwi -- a wielkie środkowe podwoje prowadzą do kaplicy Donna Izabella w grubej żałobie. Najstarsi Messyny otaczają ją. IZABELLA Mężowie starzy mądrością i laty Nie z własnej woli, lecz dla spraw ojczyzny Opuszczam niewiast milczące komnaty I twarz odsłaniam przed wzrokiem męczyzny. [...]Fryderyk SchillerUr. 10 listopada 1759 w Marbach Zm. 9 maja 1805 Najważniejsze dzieła: Zbójcy, Intryga i miłość, Sprzysiężenie Fieska w Genui, Don Carlos, Oda do radości, Rękawiczka Poeta i dramaturg, autor prac z zakresu estetyki (Kallias czyli O pięknie, Listy o estetycznym wychowaniu człowieka, O wzniosłości) oraz teorii sztuki (m.in. O poezji naiwnej i sentymentalnej, Teatr jako instytucja moralna); interesowały go także wybrane tematy historyczne, przede wszystkim z okresu średniowiecza oraz wojny trzydziestoletniej. Uznawany za prekursora romantyzmu niem., jego twórczość, ze względu na krytykę stosunków społecznych czy portretowanie postaci wybitnych samotników skłóconych ze światem, wpisuje się w idee Okresu Burzy i Naporu, Schiller pozostaje jednak jednym z głównych przedstawicieli klasyki weimarskiej, obok Goethego, z którym wiązała go głęboka przyjaźń. Wspólnie napisali kilka istotnych tekstów, np. O patetyczności oraz humorystyczne Ksenie, razem też założyli w 1799 r. teatr w Weimarze. Pochodził z niezamożnej rodziny mieszczańskiej. Jako zdolny młodzieniec zyskał sobie mecenasa w osobie księcia Wirtembergii, Karola Eugeniusza, który umożliwił mu wyższą edukację w zakresie prawa i medycyny w akademii wojskowej w Stuttgarcie. Pierwszą i najsławniejszą ze swoich sztuk napisał mając zaledwie 18 lat, jej premiera w 1781 r. w Mannheim zaowocowała aresztowaniem autora, zakazem publikacji oraz - rozgłosem. Po tym skandalu zmuszony był potajemnie opuścić rodzinne strony i wyjechał do Lipska (gdzie z lekarza wojskowego awansował na wykładowcę filozofii i historii), Drezna, a następnie Weimaru. Drugi z najbardziej rozpoznawalnych utworów Schillera, Oda do radości, powstała w 1786 r. Skomponowana do jej słów przez Beethovena kantata stanowi finał jego IX symfonii, a dziś także hymn Unii Europejskiej. Z powodu treści Zbójców Schiller został uhonorowany obywatelstwem przez rewolucyjną Francję, jednak trudno uznać go za entuzjastę Wielkiej Rewolucji, dostrzegał bowiem dwuznaczność moralną wszelkich prób przywracania sprawiedliwości w sposób gwałtowny. Zmarł na gruźlicę, pozostawiając wiele niedokończonych prac oraz szkiców. Kupując książkę wspierasz fundację Nowoczesna Polska, która propaguje ideę wolnej kultury. Wolne Lektury to biblioteka internetowa, rozwijana pod patronatem Ministerstwa Edukacji Narodowej. W jej zbiorach znajduje się kilka tysięcy utworów, w tym wiele lektur szkolnych zalecanych do użytku przez MEN, które trafiły już do domeny publicznej. Wszystkie dzieła są odpowiednio opracowane - opatrzone przypisami oraz motywami.
Mikołaj Gogol
Zbiór opowiadań mistrza pióra Mikołaja Gogola. Wszystko, co tworzył Gogol, miał z własnych spostrzeżeń lub ze słyszenia. Nigdy nic nie utworzyłem z wyobraźni powiadał sam autor nie posiadałem tej właściwości. To tylko dobrze się w dziełach moich przedstawiało, com wziął z życia rzeczywistego, z faktów mi znanych. Odgadywać człowieka mogłem tylko wówczas, gdym miał przed sobą najdrobniejsze szczegóły jego zewnętrzności. Nigdy jednak nie malowałem portretu w znaczeniu prostej kopii. Tworzyłem portret, ale tworzyłem wskutek rozmyślania, a nie wyobrażania. Im więcej rzeczy brałem pod rozmysł, tym utwór stawał się wierniejszy, prawdziwszy. Musiałem wiedzieć daleko więcej niż którykolwiek inny pisarz, bo gdym tylko jakie szczegóły pominął, nie wziął pod rozmysł, to fałsz występował w pracy jaskrawiej niż u kogo innego... Dotychczas (tj. do r. 1847) wyobraźnia nie obdarzyła mnie ani jednym godnym uwagi charakterem i nie utworzyła, ani jednej takiej rzeczy, której by wzrok mój nie zauważył gdzie bądź w naturze... Mam taki umysł jak większa część Rosjan, tj. zdolny raczej do wnioskowania, aniżeli do wynajdowania. Geneza więc trzech wybranych tu obrazków tkwi wyłącznie w bezpośredniej obserwacji, dokonanej przez autora.
Anna Cima
Dziewczyna o imieniu Jana – najpierw nastolatka, a potem studentka – kocha się platonicznie w aktorach Kurosawy, czyta Murakamiego i powoli uzależnia się od Japonii. Niestety, podróż szesnastolatki do Tokio i wypowiedziane lekkomyślnie życzenie („Chcę tu zostać, nie chcę wracać do Czech”) stają się początkiem jej uwięzienia w tokijskiej dzielnicy – Shibuya. Wydaje się, że z labiryntu zdarzeń, kultury i języka nie ma wyjścia. Obudzę się na Shibui to także historia nieco już starszej Jany, studentki japonistyki, która natrafia w uczelnianej bibliotece na tekst Kawashity, zapomnianego pisarza epoki Taishō, i krok po kroku odkrywa tragiczne losy autora, a my poznajemy jego dzieło sprzed stu lat. Powieść Anny Cimy skomponowana jest jako splot trzech linii narracyjnych: opowieści o uwięzionej licealistce, przypadku literackiego śledztwa oraz tekstów Kawashity tłumaczonych przez Janę i jej przyjaciela. Wszystkie trzy wątki łączą się ze sobą i uzupełniają w intrygujący sposób, każdy z nich musi zostać dopowiedziany, aby pozostałe nabrały sensu. Obudzę się na Shibui to świetnie opowiedziana fabuła, rozgrywająca się równolegle w Japonii i w Pradze, napisana kilkoma językami: rozpoczyna się od nieporadnych zapisków nastolatki, a kończy stylizowaną na japońską powieścią sprzed wieku. To debiut Anny Cimy, za który otrzymała w 2019 roku trzy najważniejsze czeskie nagrody literackie: Magnesia Litera w kategorii Odkrycie roku, Nagrodę Jiříego Ortena przyznawaną autorom do trzydziestego roku życia oraz Nagrodę Česká kniha. Tłumaczenie dofinansowane ze środków Ministerstwa Kultury Republiki Czeskiej. Patroni: Literackie skarby świata całego, Czeskie Klimaty
Włodzimierz Zaczek
Ocalony to wciągająca i sprawnie napisana powieść, której bohater-pisarz pewnego dnia dostaje nietypowe zlecenie. Ma napisać biografię tajemniczego nieznajomego, a opublikować ją może dopiero po jego śmierci. Początkowo wydaje się, że to historia, jakich tysiące: osierocenie, wojna, emigracja, miłość i w końcu wielka fortuna. Jednak z czasem okazuje się, że gdyby nie tajemnicza postać, która pojawia się w najgroźniejszych momentach, życie pobiegłoby zupełnie innym torem...
Ocean w plecaku czyli bajki z medytacjami Yasmine
Yasmine Yas
Mam domek nad morzem. I to czas spędzony na plaży i moja miłość do morza spowodowały, że powstał ten zbiór bajek przesyconych wiatrem i. morzem. Każda z tych bajek opowiada inną historię, ale nie są to zwykłe opowieści To raczej bajki dla dorosłych z głębokim drugim dnem, poruszające tematy związane z wędrówką naszych dusz i naszymi ludzkimi doświdczeniami na tej planecie. Do każdej tej historii powstała medytacja. Każda medytacja ma inną myśl przewodnią i nawiązuje do opowiedzianej opowieści. Jest medytacja wspierająca pokochanie własnego ciała, wpierająca połączenie z własnym wnętrzem, wspierająca uwolnienie pasji własnej duszy czy rozwiązanie trudnej sytuacji życiowej. Jest też medytacja na trudny dzień - pobudzająca własną moc. Razem zbiór ten tworzy swoisty "Kurs cudów" i na długo pozostaje w pamięci czytelnika. Jeśli na to pozwolisz... będzie też miał moc rozpoczęcia i wspierania pozytywnych zmian w Twoim życiu. Zapraszam serdecznie i polecam. Yas
Jarosław Wojciechowski
Śmiech mi tylko został, śmiech jeden wielki wyśpiewany z okien lat minionychJarosław Wojciechowski to twórca, który lubi zaskakiwać. Dotąd poznaliśmy go w roli niepokornego poety, który mierzył się ze światem w najróżniejszych odsłonach. Szarpał, gryzł, wył, ironizował, bo cóż innego z tym wydaniem rzeczywistości było robić. A tu nagle odkrywamy Jarosława Wojciechowskiego prozaika zupełnie nowa odsłona kogoś, kto na dodatek puszcza nam zza zasłony prozy perskie oczko poety, bawiąc się przy tym wyśmienicie.Mamy przed sobą powiastkę filozoficzną nieźle umiejscowioną w rzeczywistości. Jarek proponuje nowego bohatera, którego jeszcze w literaturze nie zauważono. Do galerii cwanych, mądrych życiowo, mocno stojących na nogach barmanów, dorożkarzy czy cieciów wprowadził postać jeszcze nienacechowaną i nieodkrytą przez literaturę pracownika ochrony, który prowadzi dziwny flirt ze swoim miejscem pracy . Niby to facet z tego świata, ale co chwila przekracza realne wymiary i dostrzega oniryczno symboliczną przestrzeń pełną cudów i dziwactw. I nie tylko dostrzega wchodzi z nią w relacje, poszukuje jej, jakby wymierność do życia i szczęścia mu nie wystarczała.Przestrzeń literacka, jaką autor nam zaproponował, jest jednocześnie zamknięta i otwarta dwoistość dla tej książki zresztą charakterystyczna. Bohater jest umiejscowiony w pewnym oszklonym z trzech stron kontenerze miejscu swojej pracy. Ten punkt jest środkiem jego uniwersum. Usytuowany centralnie jest jednocześnie obserwatorem i więźniem z wyboru całkiem szczęśliwym w tym azylu. Zupełnie jak w loży widzi wszystko i rozkoszuje się ucztą dla duszy i ciała. Opuszcza ją zresztą regularnie, by dołączyć się do harców rzeczywistości czy fantasmagorii, bo ciągle jego spokój jest w specyficzny sposób zakłócany. Wciąż wokół niego dzieje się jakieś zawirowanie, zamieszanie. A on w nie wnika, daje się porwać, pozwala sobie zapominać o realnym świecie, pozwala sobie na zagubienie drogi i wyrywa się w przestrzeń, która granic nie posiada.Kim jest bohater utworu? To ktoś, kto powoli wprowadza nas w swój dziwaczny świat. Z jednej strony przedstawia siebie jako zwykłego człowieka ochroniarza przez przypadek czy raczej wybór losu odkrywającego sferę, którą dotąd lekceważył albo tylko nie znał świat ludzi noszących na czarnej koszulce napis OCHRONA. Ijest zaskoczony. Zaskoczony tym, że odkrywa tu takie same problemy, jakie trapią mniej lub bardziej intelektualnie do życia przygotowanego człowieka. Więcej, że ich sposób przeżywania, radzenia sobie z nimi jest równie rozpaczliwy, równie rwący za serce i równie bezradny. Miłość, zdrada, wredny szef, kłopoty z żoną, notoryczny brak pieniędzy (jak sam autor wielokrotnie mówi bryndza).Ten obszar znany doskonale czytelnikowi z autopsji staje się dla autora rodzajem pomostu prowadzącego w wymiar snów, marzeń i to tych z kategorii niebanalnych. Sen jawa o wędrowcach chcących koniecznie bohatera znęcić za pomocą tajemnicy przenoszonego przez siebie kufra ukrywającego wielki skarb. Sen jawa ulotny, uciekający w momencie, gdy już przynosił rozwiązania więc pełen niedomówień i zagadek, które bardzo chcielibyśmy rozwiązać. Ale za rozwiązaniami trzeba biec, wyszukiwać je w każdym nieprawdopodobnym miejscu realnego świata, bo wystarczy tylko krok, by się w tajemnicy zanurzyć. Otoczony pułapkami i wrogami czyhającymi na jego słabość, bohater niczym przewodnik prowadzi nas w coraz dziwniejsze miejsca, pozwala nam swoimi oczami patrzeć na ludzkie słabości, próżność, nikczemność i zwyczajne zaczajone zło. Ale i nieprawdopodobne piękno.Chyba największą zaletą nowej książki Jarka jest ta łatwość, z jaką oniryczne sceny mieszają się z realnością. Błyskawiczne przechodzenie od zabawy w kreowanie rzeczywistości do groteskowych, pełnych zjadliwości komentarzy na współczesny świat, jego małości, podłości ukryte nawet w najbliższym i najbardziej znanych otoczeniu. Dostaje się i politykom i poetom, wielkim i małym, pijakom i bogaczom. A wszystko napisane stylem często przypominającym Mirona Białoszewskiego gadania. Takie mówienie o świecie, który jest i który może być w sposób zrozumiały i często dosadny.Czego poszukuje bohater w tej dziwacznej wędrówce w głąb swojej wrażliwości i wyobraźni? Na to pytanie niezwykle trudno odpowiedzieć, bo książka wydaje się być jakimś sposobem rozliczenia się z problemami życia swojego i innych ludzi. Przecież trudności i pułapki los nam rozdziela po równo. Dlatego pojawia się garść anegdot z życia prawdziwych przyjaciół bohatera, który niczym jakiś spowiednik zbiera opowieści. Ich przesłania są drogą do wkroczenia w świat wizji. A to daje z kolei powód do zmierzenia się ze swoimi często pokręconymi emocjami. Tu ujawniają się marzenia o lepszym świecie, tu pojawiają się pułapki ułudy i tu wreszcie można dać upust swojej złości na doznane od świata i ludzi krzywdy. Stąd często zjadliwość, wściekłość czy ironia i szyderstwo w kreowaniu obrazów postaci z wizji. Czemu więc ma służyć ta wędrówka w głąb siebie? Wydaje się być jakimś rodzajem autoterapii, którą gdy się przeprowadzi, dozna się swoistego katharsis.A przecież mimo tak poważnej tematyki forma książki jest często lekka i zabawna. Czasem ma się wrażenie, że autor gubi nas na kolejnym zakręcie swojej wyobraźni, gdy przerzuca nas od jednego do drugiego kręgu swoich wyobrażeń. Jednak autoironia bohatera komentującego również swoje poczynania, garść zabawnych refleksji człowieka przywołującego siebie do porządku oraz lekkość stwierdzeń pozwala czytelnikowi na chwilowy oddech i częsty uśmiech.Czy bohater odkryje tajemnicę? Czy zajrzy do kufra? Ile razy wystrychnie na dudka szefa konkurencyjnej firmy ochroniarskiej? I co mają z tym wszystkim wspólnego flirtujące rury kwasoodporne na te pytania radzę poszukać odpowiedzi w książce Jarosława Wojciechowskiego. Może nie wszystkie zagadki rozwiąże, ale pożywkę dla duszy i ciała podsunie za pomocą inteligentnej sugestii. Dobra zabawa zapewniona. Polecam!Bożena LaskowskaJarosław Wojciechowski Urodziłem się 1955 r. we Włocławku, jestem poetą i prozaikem. Mój życiorys jest wyjątkowo burzliwy, co bez wątpienia miało wpływ na mą twórczość literacką. Debiutowałem w III programie Polskiego Radia w 1980 r. W latach 70 i 80 ubiegłego wieku w grupie literackiej Kujawy W roku 1995 współtworzyłem grupę literacką Kujawskie Wolne Pióro zostając jej przewodniczącym. Po pół roku działalności grupy literackiej współuczestniczyłem w jej przekształceniu w Stowarzyszenie Pisarzy Regionu Kujaw i Ziemi Dobrzyńskiej zostając jej pierwszym prezesem. Za mojej prezesury powstaje pismo społeczno literackie AWERS o zasięgu ogólnopolskim. W 1996 r. nawiązuję współpracę z Redaktorem naczelnym "Kultury Paryskiej" Panem Jerzym Giedroyciem. Po dwóch latach działalności na rzecz Stowarzyszenia rezygnuję z funkcji prezesa jak i członkowstwa by skupić się na własnej twórczości. W 1998 roku otrzymuję nominację do nagrody literackiej im. Kościelskich, której kapituła znajduje się w Szwajcarii. Nominację otrzymuję z rąk Pani dr Danilewicz Zielińskiej - członka kapituły. W 2001 roku Minister Kultury i Dziedzictwa Narodowego, za działalność kulturalną w ochronie i kształtowaniu Kultury Polskiej w latach 80-tych wyróżnia mnie odznaką Zasłużony Działacz Kultury W latach 1999-2001 pełnię funkcję Rzecznika Prasowego Zachodnio-Pomorskiej Szkoły Biznesu we Włocławku. W latach 1999 2003 członek Rady Społecznej Szpitala wojewódzkiego we Włocławku. W latach 1999 2000 i 2005 stypendysta Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego. Obecnie w Związku Literatów Polskich Oddziału Warszawskiego.
Paweł Jaszczuk
Tajemnicze zlecenie, stare antykwariaty i magia wspomnień Znany pisarz Piotr Magnus ogłasza koniec kariery decyzję, która zaskakuje wszystkich. Tej samej nocy, podczas samotnej wędrówki po Kazimierzu, przypadkowo trafia do nowo otwartego hotelu, gdzie paradoksalnie, otrzymuje ciekawą propozycję pisarską miałby stworzyć biografię właściciela obiektu, którym jest enigmatyczny Leo Maksymilian Guardian. Z pozoru niewinne zlecenie otwiera Magnusowi drzwi do świata mrocznych sekretów i subtelnych manipulacji... Jaką prawdę odsłoni opowieść, gdy granice między ciekawością a zagrożeniem zaczną się niebezpiecznie zacierać? Książka dla miłośników powieści pełnych tajemnic, w których Kraków staje się nastrojowym tłem. Paweł Jaszczuk laureat Nagrody Wielkiego Kalibru, autor bestsellerowej Foresty Umbry, której akcja toczy się w dawnym polskim Lwowie, i cenionego pięcioksięgu lwowskiego. Twórca poruszających powieści obyczajowych: Testament, Szczęśliwa Przystań, Po tej stronie księżyca, Za głosem serca oraz thrillerów pełnych napięcia: Na skraju nocy i Sekret antykwariusza.
Octopus - Epizod z dziejów Kalifornii (#1)
Frank Norris
O równość najgoręcej walczą ci, którzy właśnie zostali strąceni ze szczytu społecznej piramidy. Rok 1880, w Kalifornii trwa wielki proces budowy kolei. Miejscowi rolnicy wcale nie cieszą się, że ich teren czeka imponujący skok technologiczny. Z nieufnością podchodzą do napływających z całego kraju robotników zaangażowanych w rozbudowę sieci kolejowej. Zarzucają im bezwzględność i koniunkturalizm, nie dostrzegając, że sami przez lata bezlitośnie eksploatowali ziemie uprawne. Konflikt poglądów i interesów nabrzmiewa stopniowo, by wybuchnąć krwawym finałem. Książka stanowi pierwszą część tzw. epopei pszenicy. Lektura obowiązkowa dla miłośników Johna Steinbecka czy Ernesta Hemingwaya. Epopeja pszeniczna Niedokończona ze względu na nagłą śmierć autora trylogia, która miała przedstawiać podróż zboża od zasiewu w Kalifornii do ostatecznego spożycia jako chleb w Europie Zachodniej. Frank Norris (1870-1902) - amerykański powieściopisarz, związany z nurtem naturalizmu w literaturze oraz z tzw. erą progresywną w historii USA, kiedy intelektualiści pragnęli, by więcej władzy przekazać zwykłym obywatelom. Przez 2 lata studiował malarstwo w Paryżu, gdzie zetknął się z twórczością Zoli. Silny wpływ na jego poglądy mieli również Darwin i Spencer. Był korespondentem wojennym na Kubie oraz pracownikiem wydawnictwa. Autor takich książek jak " Ocean przyjdzie po Ciebie" czy "Octopus". Na podstawie powieści "McTeague" Erich von Stroheim nakręcił film "Chciwość".
Thomas Schlesser
Mona ma dziesięć lat i mieszka w Paryżu. Pięćdziesiąt dwa tygodnie: tyle czasu zostało jej na odkrycie tajemnicy piękna. W każdą środę po szkole Henry, mądry i ekscentryczny dziadek Mony, zabiera ją do muzeum. I za każdym razem pokazuje i objaśnia nowe dzieło sztuki. To wyścig z okrutną chorobą dziewczynce grozi utrata wzroku, a lekarze wydają się bezsilni. Mona i Henry zwiedzą Luwr, Orsay i Pompidou. Wspólnie będą się dziwić, wzruszać i stawiać pytania, zachwyceni obrazem lub rzeźbą. Poznając dzieła i myśli Botticellego, Vermeera, Goi, Courbeta, Claudel, Kahlo czy Basquiata, Mona odkrywa magiczną siłę ukrytą w sztuce. Teraz już wie, czym są talent, wątpliwości, melancholia oraz bunt cenny skarb, który dziadek pragnie zachować w niej na zawsze. Uniwersalna i absolutnie urzekająca opowieść o inicjacji w sztukę i w życie poprzez pełną miłości i mądrości rodzinną więź. O tym, co najpiękniejsze i najbardziej ludzkie. A jednocześnie mistrzowska i zrozumiała synteza pięciu wieków historii sztuki. Oczy Mony francuskiego historyka sztuki Thomasa Schlessera stały się międzynarodowym fenomenem od Stanów Zjednoczonych po Turcję, przez Niemcy, Włochy, Chiny aż po Japonię, w ponad trzydziestu krajach trwają prace nad tłumaczeniem książki, która to pewne! podbije serca wszystkich wnuczek i dziadków na świecie. Powieść pomyślana jako roczny kurs historii sztuki od renesansu do nowoczesności dla dziewczynki, która traci wzrok. Pewnie wybrałabym inne dzieła niż Schlesser, ale uważam, że powstała wartościowa książka, którą warto zabrać na wycieczkę do trzech najważniejszych muzeów Paryża - i nie tylko. Anda Rottenberg Oczy Mony zapowiadają się na wielki międzynarodowy bestseller na miarę Świata Zofii sprzed trzech dekad. Natalia Szostak, Książki. Magazyn do czytania Książka, którą cały świat wyrywa sobie z rąk. Le Figaro Oda do piękna i mądrości. Le Parisien Oczy Mony to nie tylko powieść o inicjacji w świat sztuki, to także uniwersalna opowieść. La Croix
Karolina Kasprzak-Dietrich
W tym tomiku cytatów, autorka Karolina Kasprzak-Dietrich postanowiła poukładać i wydać cytaty swojego autorstwa, które od siedmiu lat samoistnie tworzyły się w jej głowie. Jak sama mówi: Ciężka ta moja podróż karmiczna, ale być może czymś dobrym dla potomnych się zakończy. Tomik zawiera ponad 280 utworów krótkich i różnych.
Anna Dziewit-Meller
Kopalnia przeszłości i niedomówień Opowieść o historii małej, wielkiej i tej niesłusznie pomijanej Powieść o rodzinie, Śląsku i kobietach Holandia, początek XXI wieku. Katarzyna pracuje na uniwersytecie, wiodąc życie współczesnej emigrantki. Jest samodzielna, wykształcona, ma terapeutę i panią do sprzątania. Wyjeżdżała z kraju z nadzieją na europejskie standardy traktowania, karierę naukową i ucieczkę od rodziny, z której na dobrą sprawę została jej już tylko babcia. Wydaje się więc, że wszystko poszło po jej myśli Może z wyjątkiem zaburzeń odżywania, z którymi wciąż nie może się uporać. Śląsk, schyłek lat czterdziestych XX wieku. W chorzowskich zakładach azotowych trwa mordercza walka o realizację planu trzyletniego. W wysiłkach o przyszłość swoją i ludowej ojczyzny nie ustaje Marijka, marząca o tym, by zostać przodownicą pracy. Na jej oczach formuje się nowy świat, w którym postawna dzioucha upatruje szans na awans społeczny, wyrwanie się spod kurateli matki i szczęście u boku ukochanego Alojza. I wszystko wskazuje, że powinno się udać. Do czasu. Marijka nigdy nie dowie się o istnieniu Kasi, a Kasia natrafi na ślad Marijki przypadkiem, gdy zobaczy tajemniczą postać na fotografii ukrywanej przez babcię. Po latach i pewnej szczególnej rozmowie telefonicznej postanowi zrozumieć dlaczego. Wyruszy do kopalni rodzinnej przeszłości i wieloletnich niedomówień. Śledząc historię górniczej rodziny, Anna Dziewit-Meller opowiada o mrocznych latach czterdziestych ubiegłego wieku, klasowej emancypacji i problemach, które dotykają nas dziś. Nade wszystko brutalnie szczerze i niezwykle empatycznie mówi o tym, co wciąż niesłusznie pomijane: o udziale kobiet w małej i wielkiej historii. AUDIOBOOK W INTERPRETACJI MAGDY KAREL
Adrianna Filimonowicz
Nie istnieje odejście bardziej ostateczne niż śmierć. Żadna moc nie jest w stanie sprawić, aby zmarli powrócili - jedynie moc literatury. W powieści Adrianny Filimonowicz wskutek pewnego przedziwnego zdarzenia takie powroty stają się możliwe. Ale choć zmarli nie przypominają w niczym hollywoodzkich zombie, to ani oni, ani ich bliscy nie są - wbrew początkowym nadziejom - zadowoleni z tej sytuacji. Trzeba pozwolić im ponownie odejść: uwolnić ich i siebie. Czy to się uda?