Proza
Klara Zglińska
Wiktor Kiriłłow działa na kobiety i ma tego pełną świadomość. Jego wschodni zaśpiew przykuwa uwagę, a wyniosły, arystokratyczny styl bycia przyciąga jak magnez przedstawicielki płci przeciwnej. Wykładowca kryminalistyki poślubił Olgę, która akceptowała jego skoki na bok i nie robiła scen - doskonale dopasowała się do zasad jego gry. Tak mu się w każdym razie wydawało. Gdy Olga zostaje odnaleziona martwa w pustym mieszkaniu, śledczy zaczną drążyć, jak naprawdę wyglądały relacje pomiędzy małżonkami. Prawdziwa uczta dla miłośników kryminałów z mocno zarysowanym wątkiem obyczajowym.
Alfred de Musset
Nie igra się z miłościąKomedia w trzech aktach, drukowana w 1834, wystawiona w 1861 Od tłumacza Nie wiem ściśle, kiedy to było, w tryumfalnej dobie romantyzmu, poczta paryska znalazła się w niemałym kłopocie. Ktoś mianowicie wpadł na koncept, aby wrzucić do skrzynki list, zaadresowany po prostu: ,,Do największego poety we Francji". Rada w radę, urząd pocztowy przesłał ten list do rąk Lamartinea. Autor Medytacji nie otworzył listu; odesłał go skromnie Wiktorowi Hugo. Wiktor Hugo szerokim gestem rozdarł kopertę, ale jakież musiało być jego osłupienie, kiedy w nagłówku wyczytał: ,,Kochany Alfredzie". [...]Alfred de MussetUr. 1810 w Paryżu Zm. 1857 w Paryżu Najważniejsze dzieła: Spowiedź dziecięcia wieku, Lorenzaccio, Fantazjo, Nie igra się z miłością Jeden z czołowych twórców literatury francuskiego romantyzmu. Debiutował młodo zbiorem poematów Opowieści hiszpańskie i włoskie (1830), pisał również sztuki teatralne i prozę. Jego romans ze sławną powieściopisarką George Sand zaowocował tomem wierszy Noce oraz powieścią Spowiedź dziecięcia wieku uznawaną za rodzaj manifestu pokoleniowego romantyków. Kupując książkę wspierasz fundację Nowoczesna Polska, która propaguje ideę wolnej kultury. Wolne Lektury to biblioteka internetowa, rozwijana pod patronatem Ministerstwa Edukacji Narodowej. W jej zbiorach znajduje się kilka tysięcy utworów, w tym wiele lektur szkolnych zalecanych do użytku przez MEN, które trafiły już do domeny publicznej. Wszystkie dzieła są odpowiednio opracowane - opatrzone przypisami oraz motywami.
Nie ma ekspresów przy żółtych drogach
Andrzej Stasiuk
staje się co jakiś czas, żeby odpocząć, żeby się obejrzeć, żeby policzyć, ile już było, a ile jeszcze zostało. Taka jest ta książka: sprawdzam gdzie byłem, gdzie jestem, dokąd się wybieram. Oprócz tego oczywiście niezwykła ilość celnych spostrzeżeń, głębokich przemyśleń oraz barwnych opisów. Z szacunkiem: Autor
Magdalena Okraska
To nie jest podróż śladem Polski B czy Polski C, bo nie ma sensu dodawać kolejnych liter. To po prostu Polska - oszukana przez Balcerowicza, zachłyśnięta wczesnym kapitalizmem, łatana bez ładu i składu przez kolejne ekipy polityczne. W "Nie ma i nie będzie" autorka jedzie do miast, o których wszyscy słyszeli, ale nikt ich nie odwiedza. Pyta o przemysł, pracę, ale przede wszystkim po prostu o życie. Opowiada o Polsce, która tkwi pomiędzy dawnym a nowym. [FRAGMENTY] Nie wiem, czego szukam, przez przynajmniej jedną trzecią czasu właściwie niczego. Chcę po prostu zobaczyć, dotknąć, zaciągnąć się zapachem tych konkretnych osiedli. Posłuchać, o czym mówią ekipy rozpijające pół litra i radlery na murku, albo co krzyczy z balkonu niespecjalnie trzeźwy człowiek. Noc nadaje kształtom miękkość, chowa brzydsze, oświetla tylko niektóre punkty. Przede mną nic jednak nie trzeba chować, bo lubię słowiańską pstrokaciznę, zamęt, hałas i ten wałbrzyski palimpsest. Nigdy nie interesowała mnie Polska sukcesu. Sukces zawsze ma swoich piewców, łatwo go opisać. Zamiecie się pod dywan kilka niewygodnych szczegółów i wychodzi zgrabna historia nieprzerwanego rozwoju – kupił, przejął, zarobił, otworzył, udało mu się. Sukces nie jest opowieścią, której brak tuby i platformy. Jest mnóstwo chętnych, by o nim mówić. Porażka ma wiele ojców i matek – albo nie ma żadnych. Bywa uznawana za chorobę zakaźną. Można ją opisać, ale najlepiej nie wchodzić zbyt głęboko w ten świat, bo i tak nic się nie da zrobić. Nie do końca wiem, w jaki sposób pisać i mówić o bolesnej, wyniszczającej likwidacji przemysłu, by uniknąć okrągłych eufemizmów, które nawet po dwudziestu czy trzydziestu latach nie wydają się adekwatne ani uczciwe. Te wszystkie „zakład zamknięto”, „przestało działać”, „zakończyła funkcjonowanie”, albo, przeciwnie, te nagrody pocieszenia: „udało się ocalić”, „udało się częściowo przywrócić”, to język kolorowych folderów, reklam i klepania się po ramionach. Mieszkańcy skrzywdzonych miast go nie używają. Mówią „zabrali”, „ukradli”, „rozwalili”. Mówią „i po co to było?”. Każdy kotlet schabowy i piwo z przyjezdnymi to osobna, osobista historia likwidacji, znikania miasta. Mają ją osiemdziesięciolatkowie, pięćdziesięciolatkowie i trzydziestolatkowie. Magdalena Okraska (ur. 1981) - działaczka społeczna, publicystka, antropolożka kultury, zwykła dziewczyna z prowincji. Związana z redakcją "Nowego Obywatela", autorka “Ziemi jałowej”. Obecnie kształci się w zawodzie pracownik socjalny. Mieszka w Zawierciu, [BLURBY] To ważna i potrzebna książka, kupa roboty i masa czytania. Przypomina, że pomiędzy państwem a państwem - które, oby, kiedyś się znów w Polsce w sensowny sposób objawi, istnieje czas niczyj, tiempo santo, podczas którego ludzie zostawieni są samym sobie. Bóg, cóż poradzić, nie istnieje (albo jest kiepskim zarządzającym), więc nie patrzy, a państwo nie patrzy, bo albo mu się nie chce, albo ma cele, które uznaje za wyższe, niż los własnych obywateli. Podobno rozdaje wędki, a nie ryby, ale po pierwsze - nie rozdaje, a sprzedaje, a po drugie - nie ma tych wędek najczęściej gdzie zarzucić. I po tej postapokaliptycznej krainie w której życie, które można uznać za godne, przeniosło się z ulic do galerii handlowych, jak do zadaszonych i sterylnych marsjańskich kolonii założonych w nieprzyjaznym nowemu człowiekowi środowisku, kręci się Magda Okraska z niedopitą tatrą w puszce. I rozmawia z ostatnimi ludźmi. Tymi, którzy nie załapali się na statek kosmiczny na Marsa. Obywatele, którym Rzeczpospolita miła, czytajcie. Czytajcie, kurwa, i patrzcie. Ziemowit Szczerek *** Książka, która przypomina słuchanie "Nebraski" Bruce'a Springsteena: o tym, co się dzieje, gdy z miejsca, w które ludzie włożyli swoje serce i pracę, ulatnia się życie - i o tym, gdzie się podziać po końcu świata, w relacjach z pierwszej ręki. Olga Drenda *** Lewandowski zna się na strzelaniu bramek. Makłowicz na gotowaniu. A Magda Okraska na tym, co wydarzyło się w ostatnim trzech dekadach w miastach takich jak Myszków, Wałbrzych, Tarnobrzeg albo Ozorków. Polecam "Nie ma i nie będzie"! Rafał Woś *** Patronaty Magazyn Kontakt, Tłusty Druk, Mały Format
Nie ma mnie bez Ciebie (#1). Nie ma mnie bez Ciebie tom. 1
Ewa Pirce
"W głowie każdego z nas czai się mrok. Coś, co wypełza w środku nocy, nie pozwalając spokojnie zasnąć." Wspomnienia jednym dają siłę, innych torturują. W przypadku Matthew były wyniszczające i bolesne. Niegdyś pełen empatii i radości, wspinający się po drabinie sukcesu mężczyzna z dnia na dzień porzuca swoje uporządkowane życie, a wraz z nim dotychczasową osobowość. Zamiast marynarki wkłada skórzaną kurtkę, limuzynę zamienia na motocykl, a miłość i czułość zastępuje bezmyślnym seksem i przypadkowymi bójkami. Źródłem szczęścia stają się dla niego wszelkiej maści używki, które pchają go wprost w ramiona autodestrukcji. Jednak nawet najstraszniejszy potwór ma duszę. Wystarczy bodziec w postaci piękna i dobroci, by zerwać z niej zasłonę mroku i okrucieństwa. Dla Matthew punktem zwrotnym okazuje się poznanie eterycznej Jane. Tylko czy ktoś, kto uważa, że życie jest karą, pozwoli sobie pomóc? I czy można uratować kogoś, kto tego nie chce? Książka wydana przez Wydawnictwo Ailes, Hm... zajmuje się dystrybucją.
Nie ma mnie bez Ciebie (#2). Nie ma mnie bez Ciebie
Ewa Pirce
Powiadają, że cierpienie jest miarą szczęścia. Matthew Preston po paśmie nieszczęść, z którymi przyszło mu się zmierzyć, w końcu odnalazł upragniony spokój. Jednak demony przeszłości wciąż czają się w mroku gotowe do ataku. Upragniona i długo wyczekiwana radość znika z życia mężczyzny wraz z Jane, która zdołała odmrozić jego skostniałe serce. Gdy dziewczyna ginie w niewyjaśnionych okolicznościach, mozolnie budowane przez nich szczęście rozbija się, pozostawiając po sobie jedynie ostre odłamki. Życie Matthew po poznaniu Jane stało się snem, ale po raz kolejny wdarł się w nie koszmar. Od tego, czy wystarczy mu siły i determinacji, by ponownie go poszukać, zależeć będzie jego zwycięstwo. Książka wydana przez Wydawnictwo Ailes, Hm zajmuje się dystrybucją wersji elektronicznej.
Hanna Krall, Zbigniew Libera
KSIĄŻKA DLA ODWAŻNYCH. JAK POZNAĆ PRAWDĘ, O KTÓRĄ TRUDNO ZAPYTAĆ? Kto przepytuje Hannę Krall? Czemu to właśnie ona ma składać doniesienia? Czy dlatego że zawsze była prawdomówną reporterką? Krall donosi rzeczowo i skrupulatnie, a odswojego słuchacza oczekuje uważności by dostrzegł to, co istotne, ale ukryte w szczegółach. Mistrzowskie miniatury reporterskie o dawnych i najnowszych wydarzeniach opowiadają o doświadczeniu, w którym jest miejsce na humor i strach, zachwyt i smutek, rozpacz i nadzieję. Wyjątkowy projekt łączy narrację Hanny Krall z rysunkami Zbigniewa Libery jednego z najważniejszych współczesnych polskich artystów. Z tego połączenia wyłania się obraz świata, w którym pamięć jest obowiązkiem i przekleństwem. Nie mówi się takich rzeczy" to szczera i intymna rozmowa, która trwa jeszczedługo po zamknięciu książki i domaga się, by do niej wracać.
Soren Gauger
Dwuczęściowa powieść (debiut po polsku) mieszkającego w Krakowie kanadyjskiego tłumacza Sorena Gaugera. Zafascynowany dwudziestoleciem autor splata Schulza i Lyncha w niepokojącej opowieści o naturze zła, cielesnych i duchowych deformacjach, wreszcie próbach wyrwania się z uładzonego, mieszczańskiego świata. Pierwsze opowiadania z książki Nie to / nie tamto to świat wystylizowany na idealną rzeczywistość z anglosaskich wyobrażeń – włosy zaczesane w tył, łagodne uśmiechy, strzelnice w parkach na wolnym powietrzu, sobotnie spacery przy waniliowych lodach i „niezbyt sentymentalnie” świecącym słońcu oraz „skrzące się od klejnotów” ucho alcistki w miejskiej operze, w której tenor pozwala sobie wyszeptać pikantny żarcik. W podobnym klimacie zaczynają się niektóre piosenki Nicka Cave’a. I, podobnie jak u Cave’a, świat ten w pewnym momencie zaczyna się trząść. Pojawiają się błędy w tym zmanierowanym systemie z pretensjami do ideału. Szumy i trzaski. Pojedyncze, lekkie niekonsekwencje przywodzące bohaterów do coraz dziwniejszych i zaskakujących zachowań. Trzęsą i wykoślawiają się lustra, wykoślawiając samą rzeczywistość; na gładkiej skórze pojawiają się chropawe narośle – i okazuje się naraz, jak łatwo za sprawą tych drobnych wyłomów, tych skaz starej, dobrej rzeczywistości osunąć się bohaterom w stare, dobre piekło, które, co nie aż tak znów bardzo zaskakujące, znajduje się całkiem płytko pod tą całkiem sympatyczną i miłą w dotyku skórą. Świat w gaugerowskiej, staroświeckiej stylówie jest w kawałkach od samego początku, a pozorny ład to nic innego, jak rozpaczliwa próba poskładania ich w jaką taką całość. Gauger jednak idzie przez to piekło z wdziękiem. Podobnie jak bohaterowie, udaje, że nie do końca je zauważa. Piekło wyłazi na karty powieści jakby mimochodem. Ziemowit Szczerek