Proza
O wzniosłym i tajemniczym połączeniu z Bogiem, które sprawuje w nas łaska
Ks. Dr. Maciej Józef Scheeben, O. Euzebiusz...
W księdze poprzedzającej "O istocie łaski Bożej" rozważaliśmy i przyglądaliśmy się istocie łaski uświęcającej, a mianowicie, jakim to ona jest przymiotem wielce wspaniałym, nadprzyrodzonym, od Boga w cudowny sposób danym naszej naturze, za pomocą którego stajemy się uczestnikami natury Boskiej i podobnymi do niej w jej szczytnych doskonałościach. Skoro zaś natura nasza jest tak wysoko wyniesiona i dziwnie przemieniona i do Boskiej tak wielce upodobniona, musimy także wstępować w związek z Bogiem najściślejszy, tajemniczy i żywy a wskutek tego wspaniałość i cena łaski oczywiście jeszcze wyżej się podniesie. To połączenie z Bogiem tajemnicze, wywołane i dokonane przez łaskę stanowić będzie osnowę księgi drugiej. Duch Święty w Piśmie św. i u Ojców wymieniony jest jako ta osoba Boska, z którą łączymy się w sposób szczególniejszy przez łaskę. Duchowi Świętemu, trzeciej osobie Trójcy Przenajświętszej, jakby na granicy Bóstwa stojącej, przypisuje się przede wszystkim połączenie Boga ze stworzeniem i stworzenia z Bogiem. Nadto jest On osobistym przedstawicielem miłości Ojca i Syna, od których pochodzi. Skoro więc połączenie Boga ze stworzeniem dokonuje się właśnie za pomocą Jego miłości a z drugiej strony połączenie nasze z Bogiem w tym życiu zasadza się głównie na miłości ku Niemu, to widoczną jest rzeczą, dlaczego Duch Święty pod tym względem całą Trójcę Świętą przedstawia.
Stefan Żeromski
“O żołnierzu tułaczu” to książka autorstwa Stefana Żeromskiego, polskiego prozaika, publicysty i dramaturga. Żeromski był czterokrotnie nominowany do Nagrody Nobla w dziedzinie literatury. “O żołnierzu tułaczu” to dwuczęściowe opowiadanie napisane przez Stefana Żeromskiego. Utwór związany jest z podróżą Żeromskiego do Szwajcarii. Pierwsza jego część dotyczy walk republikańskiej armii francuskiej z austriacką. Najważniejszym bohaterem opowiadania jest chłop Matus Pulut ceniony wśród Francuzów za męstwo. Część druga dotyczy jego powrotu do kraju ojczystego, w którym panuje feudalizm.
Stefan Żeromski
Okres po rozbiorach, na polską prowincję powraca żołnierz-tułacz. Mężczyzna bohatersko walczył "za wolność waszą i naszą" na europejskich frontach. Śmierć dopadła go dopiero w rodzinnych stronach, z rąk rodaków. Opowiadanie inspirowane popularną w XIX wieku "Pieśnią o żołnierzu tułaczu". Utwór podzielony na trzy części zawiera także przemyślenia autora o wojnach napoleońskich i czasach rewolucji francuskiej.
O życiu ze śmiertelnie poważnym humorem
Krzysztof Szubzda
"Wiele spraw nas dziwi, bulwersuje lub fascynuje, ale nie mamy czasu o nich pomyśleć. Krzysztof Szubzda poprzez ironię, anegdotę, opowiada o tym jak popatrzeć na siebie i na to co nas otacza w sposób inny od tego, którego używamy na co dzień. Jak wiele szczegółów wtedy wyraźniej widać. Nie musi silić się na mądre i uczone słowa, które prowadzą często na manowce. Mówi prosto i dosadnie. Jest praktykiem życia jakich mało. Mówi o nim tak cudownie, jasno i przewrotnie, że trudno nie zobaczyć tego co umyka nam w codziennym życiu. Mądrego trudno zauważyć bo się nie wymądrza. Jest jak mędrzec, który potrafi cieszyć się tym co go otacza, oddziela plewy od ziarna i opowiada nam niczym Horacy o absurdach, które nas otaczają. Smakowita to opowieść, przewrotna i ciekawa." Krzysztof Andrzejewski "Czytałem wiele takich rekomendacji. I wiem, że najlepsze są te pisane według wzoru: dwa zdania, plus imię i nazwisko jakiejś ważnej osoby. Na przykład: Olafa Scholza znam i cenię. A jego książkę polecam. Angela Merkel. Nie tak łatwo ograniczyć się do dwóch zdań, kiedy się kogoś naprawdę zna i ceni. Chciałbym na przykład opowiedzieć o tym, że kiedy Krzysztof Szubzda był gościem moich audycji, rozmowę zawsze zaczynałem od pytania: Co słychać w Białymstoku?. I zawsze wiedział. Choćby ten fakt powinien zachęcić Państwa do przeczytania tej książki. Czy znacie wielu ludzi, którzy zawsze wiedzą co słychać w Białymstoku? A przypuszczam, że Krzysiek (nie ukrywajmy znamy się, a nawet kolegujemy) wie też co słychać poza Białymstokiem. W tej książce zdradził tylko trochę z tego co wie, ale tak smakowicie, że warto to przeczytać. Krzysztofa Szubzdę znam i cenię." Artur Andrus
Grzegorz Walczak
Najważniejsza powieść Grzegorza Walczaka, dzięki której trafił do leksykonu prozaików Janusza Termera. Książka portretuje pokolenie autora - ludzi urodzonych po drugiej wojnie światowej. Choć bezpośrednio nie dotknęło ich okrucieństwo wojennej rzeczywistości, żyją w jej cieniu, pod jednym dachem z rodzicami i dziadkami - wojennymi kombatantami o skomplikowanych biografiach i niejednokrotnie złamanej psychice. Przeszłość odciska piętno na ich współczesnej sytuacji społecznej, politycznej i intelektualnej.
Claudia Durastanti
Urodziła się w rodzinie dwojga głuchych, dekadentów i buntowników. Dzieciństwo spędziła w Nowym Jorku, otoczona wielką włoską rodziną, gdy przeprowadzili się na prowincję, do Włoch została jej już tylko samotność dzieloną z matką i bratem. Przez kolejne lata podejmowała nieustanne próby zapuszczania korzeni i porozumienia się ze światem do tej pory język jej rodziny naznaczony był emigracją, niepełnosprawnością rodziców i wyobcowaniem. Między Bazylikatą a Brooklynem, od Rzymu po Londyn, z dorosłości w dzieciństwo Claudia Durastanti przerzuca mosty w czasie i przestrzeni, swoją historię ubiera w literacki język, a przez autobiograficzną refleksję stara się zdystansować od przeszłości. Kreśli słodko-gorzką opowieść o niezwykłych, choć często toksycznych więzach łączących jej rodzinę, w której miłość miesza się ze złością, a zdrowy rozsądek z szaleństwem. Pisze o matce kochającej festiwal w San Remo, choć nigdy nie mogła go usłyszeć. O ojcu, którego ulubionym sposobem komunikacji była złośliwość. O babce, która miała słabość do zaginionych dziewczynek. I o sobie samej o fantazjach, syndromie oszustki i wyobcowaniu. Obca to zarazem intymna i uniwersalna, pokoleniowa opowieść o poszukiwaniu swojego miejsca na ziemi i nadawaniu sensów własnemu życiu. U Tołstoja wszystkie szczęśliwe rodziny są do siebie podobne, każda nieszczęśliwa rodzina jest nieszczęśliwa na swój sposób. U Nabokova na odwrót: tym, co pozwala odróżnić od siebie poszczególne rodziny, jest szczęście. U Claudii Durastanti szczęścia i nieszczęścia nie sposób oddzielić. Rozpięta między światem głuchych i słyszących, między językiem migowym i mówionym, między kulturą włoską i amerykańską, między lękiem i afirmacją, między potrzebą ucieczki i pragnieniem zakorzenienia bohaterka Durastanti próbuje znaleźć drogę, którą mogłaby podążać, opowiadając przy tym sobie i światu własną historię, a nie tę, którą chcą jej narzucić inni. Cały czas zadaje sobie jedno pytanie: jak wyrazić towarzyszące jej uczucie obcości, którego źródła raz jawią się jako oczywiste, innym razem pozostają nieuchwytne? Grzegorz Jankowicz Ta nowatorska w formie i emocjonalnie złożona opowieść zgłębia tematy komunikacji, więzi rodzinnych i przynależności. Durastanti, znana we Włoszech z inteligentnego głosu i dwoistej perspektywy, z jakiej patrzy na świat, przemawia do wszystkich, którzy są na zewnątrz i pomiędzy. Jhumpa Lahiri To mój ulubiony rodzaj pisarstwa; nie ogranicza się do opowiadania o świecie, lecz ryje w nim głębokie korytarze. Ocean Vuong Durastanti jest znakomitą pisarką, jej tekst płynny, opisy żywe i oryginalne, a opowieść stopniowo rozwija się w sieć skojarzeń i historii o rodzinach, ludziach dalekich i bliskich, nierozumiejących się, zagubionych i kochających. Rupert Loydell, International Times W tym poruszającym rodzinnym portrecie [Durastanti] szczerze opisuje osobiste nieszczęścia i niepowodzenia, jednak doświadczenie przemocy i samotności pobłyskuje u niej poczuciem akceptacji i bezużytecznej mocy przebaczenia. Vilma De Gasperin Ta książka łamie wiele literackich konwencji []. Pełna początków i zatrzymań, dygresji i regresji hipnotyzuje czytelnika, tak że w ostatecznym rozrachunku nie ma znaczenia, czy to prawdziwa historia. Joseph Peschel, Brooklyn Rail
Jakub Faliński
"(...) chciałbym, abyście z refleksją na własne niuanse zwrócili uwagę na fakt, po jak cienkiej i kruchej lince czasami stąpamy. Jeden zły krok i choroba wdziera się przez serce do jamy". Hun nie potrafi pogodzić się z nagłą śmiercią żony. Aby ulżyć psychicznemu cierpieniu, kreuje w wyobraźni kobiecą postać, która jest odpowiednikiem ukochanej kobiety. Niewinna gra przeradza się w wielkie oszustwo samego siebie. Po - bo takie imię dostaje wyobrażona postać - przejmuje władzę nad umysłem bohatera, który coraz głębiej pogrąża się w obłęd. Czy da się zawrócić ze ścieżki szaleństwa? Utwór w formie pisanego spektaklu teatralnego zainteresuje miłośników Lincolna w Bardo" George'a Saundersa. Jakub Jacek Faliński (ur. 2001) - wrocławianin, absolwent Szkoły Policealnej Aktorstwa i Musicalu, student psychologii. Obecni nieobecni to jego samodzielny debiut książkowy. Pisze też wiersze, które można znaleźć między innymi w zbiorczym tomiku Myślałem nie ma poetów inspirowanym twórczością Tadeusza Różewicza. W maju 2025 r. ukazała się najnowsza książka autora Perfekcjonista.
Marcin Czub
Ezoteryczna powieść o międzygatunkowym opętaniu. Wrocław, początek naszego wieku. 26-letni Konstanty zostaje zawładnięty przez ducha świni. Jest to starożytna świńska zmora, która objawia się ludziom, aby odmienić los nierogacizny. Następuje metodyczne pranie mózgu, niczym pralka nastawiona na wełnę i delikatne tkaniny. Konstanty poznaje fizyczną dziewczynę – Klarę, z którą rozpoczyna romans, a równocześnie nadchodzi nieuniknione i głos opętującej rozbrzmiewa w głowie opętanego. Objawienie się rozszerza i kolejne osoby znajdują się pod wpływem zmory. Nie każdy przeżyje, ale to niekoniecznie oznacza coś złego. Cytując słowa świńskiego ducha: śmierć to śmiech czaszki z żuchwą i głupawy wyraz czaszek bez żuchw. Trzeba zachować właściwy wymiar trwogi. Słowa klucze: opętanie, międzygatunkowy romans, ezoteryka, Fragment Chrumknął, głośno tym razem. Czemu miałby się hamować lub kryć? Był w pokoju sam, nikt nie patrzył. Konstanty zszedł na dół z antresoli. Panuje powszechna opinia, że opuszczenie ludzkiego kształtu jest czymś upokarzającym, niegodnym albo ośmieszającym. Co za bzdura! Godnym jest decydowanie o własnym kształcie wedle zachcianek! Według tego, co się akurat zachce. Zachciało mu się pić. Podniósł kubek z wodą i powoli wylał zawartość na podłogę. Chodził po pokoju na czworakach. Rozkołysany, siorbnął wodę prosto z kałuży. Siorbnął bezczelnie jak wolna istota. Siorbnął z kałuży w sposób dystyngowany, niczym arystokrata z porcelanowej filiżaneczki. Chrząkał, a każde chrząknięcie było rebelią przeciw spętaniu człowiekiem. Profanował własny gatunek. Z rozkoszą, lubością oddawał się bałwochwalstwu, siorbał, pochrząkiwał i hołdował nieludzkości. *** Spoko, kwik, kwik. To nie wszystko. Jakem czytał książki w życiu swem, takiej jeszcze nie, przynajmniej w polskim jazyku. Zwroty akcji są prowadzone misternie i grubo zarazem, czyli tak, jak ma być w założeniu narratorów(?), zaplątują się i rozplątują zaskakująco, trzymają w napięciu i aż do samego końca da się to ciamkać z rozkoszą. Bo wierzcie mi, książka jest cudownie obłąkana, trudno oddzielić objawienie od szaleństwa, zwykłe życiowe perypetie od kompletnie odjechanych odlotów, nie ma tu ani jednej strony nudnej. Bierzcie i jedzcie z tego, Czytelnicy. Z humorem! Robert Rybicki *** Objawienie Bogini-Świni to oryginalna w treści i nowoczesna w stylu powieść o opętaniu młodego mężczyzny przez ducha świńskiego bóstwa. Absurdalny w zarysie pomysł zostaje opracowany z pełną powagą (choć język książki jest przepełniony humorem). Wrażenie robi nagromadzenie „świńskich” wątków w kulturze czy historii. Oprócz tego autor zastawia na uważnego czytelnika bardzo przemyślane i skuteczne pułapki, celowo wprowadzając błędy, które później dekonstruuje. Debiut Marcina Czuba to dynamiczna, wciągająca proza, która bez problemów angażuje i utrzymuje uwagę czytelnika. Krzysztof Grudnik *** Marcin Czub - urodzony w 1979 roku we Wrocławiu. Pracuje jako adiunkt w Instytucie Psychologii Uniwersytetu Wrocławskiego, wykładał również na Uniwersytecie w Bergen (Norwegia). Współautor trzech sztuk teatralnych wystawianych przez Wrocławski Teatr Lalek, publikował m.in. w „Nowej Fantastyce”. Laureat nagrody Fundacji na Rzecz Nauki Polskiej za projekt dotyczący spostrzegania własnego ciała. Prowadzi ośrodek odosobnień w ciemności.