Proza
Jenny Jackson
Powieść dla wszystkich fanów serialu Sukcesja! Poznajcie kobiety Stockton z owocowego zakątka Nowego Jorku Pineapple Street! Darley Stockton, od dziecka ciesząca się przywilejami najbogatszych, nigdy nie musiała martwić się o pieniądze. Postanowiła jednak podążyć za głosem serca i zrezygnowała z bogactw dla swojej nowej rodziny. Sasha, żona jedynego syna Stocktonów, nie urodziła się w zamożnej rodzinie, a w domu męża czuje się jak w muzeum. Nikt nie liczy się z jej zdaniem, trudno jej się odnaleźć w towarzystwie, na przyjęciach ktoś zawsze myli ją z kelnerką... Georgina, najmłodsza z rodziny Stocktonów, wychowana wśród bogactw, marzy o tym, aby pozbyć się ich ciężaru i związanych z nimi oczekiwań. Pineapple Street to iskrząca humorem opowieść o złożonych relacjach rodzinnych i fascynującym życiu wyższych sfer. To historia, która w przewrotny sposób zadaje jedno z najstarszych pytań świata: czy pieniądze naprawdę dają szczęście? Mądra, szczera i zabawna. Helen Fielding, autorka książki Dziennik Bridget Jones Od wieków nie czytałem tak mądrej i zabawnej powieści. Kevin Kwan, autor książki Bajecznie bogaci Azjaci Jenny Jackson napisała piękną, wciągającą i wnikliwą powieść o różnicach klasowych, pieniądzach i miłości. Nick Hornby, autor zekranizowanej książki Był sobie chłopiec
Autor nieznany
Piosnka ułańska Krakowiak Pości Zosia, pości, całoroczne piątki, Żeby ułan wrócił na Zielone Świątki. Miną, Zosiu, miną, całoroczne piątki, Nie powróci ułan na Zielone Świątki. Pości Zosia, pości, całoroczne środy. Żeby ułan wrócił na zimowe gody. Miną Zosiu, miną, całoroczne środy, Nie powróci ułan na zimowe gody. [...]Autor nieznanyAutor nieznany - hasło to odnosi się zarówno do utworów plastycznych i literackich, których autor pozostaje bezimienny, choć jest zapewne konkretną osobą, o której można by ustalić jakieś przypuszczalne informacje (jak np. o Gallu Anonimie czy Mistrzu Pięknej Madonny z Wrocławia), jak również do utworów będących najprawdopodobniej dziełem pewnej zbiorowości, np. cechu. W przypadku sztuk wizualnych szczególny rodzaj anonimowości zachowują autorzy tworzący w pracowniach wielkich mistrzów, wykonujący ich polecania, pomniejsze partie większych zamówień. Niemal detektywistyczne technologie, m.in.: badania wieku podłoża, prześwietlenie warstwy malarskiej podczerwienią, pozwalają współcześnie coraz lepiej identyfikować twórców. Czasami jednak można wskazać tylko krąg kulturowy twórcy, centrum artystyczne, pod którego wpływem autor tworzył oraz oszacować czas powstania dzieła. W przypadku literatury do dzieł o autorze zbiorowym zaliczyć można utwory ludowe lub niektóre dzieła starożytne, których powstanie ginie w mrokach dziejów: zrodzone w kulturze oralnej, były powtarzane i zapamiętywane przez kolejnych słuchaczy. Z czasem ktoś zapisywał zapamiętany utwór, niekiedy powstawało kilka niezależnych zapisów. Po epoce antycznej, kiedy twórczość miała zapewniać autorowi indywidualną, ,,imienną" nieśmiertelność - na początku średniowiecza za cnotę twórców uznawano anonimowość. Sztuka miała służyć chwale Boga, religii, kraju - instytucjom trwalszym od znikomego i mało istotnego jednostkowego bytu. Legendy, mity, wiele kronik czy pieśni - teksty ważne dla całych społeczności, to często dzieła, których autorów nie sposób wskazać.Kupując książkę wspierasz fundację Nowoczesna Polska, która propaguje ideę wolnej kultury. Wolne Lektury to biblioteka internetowa, rozwijana pod patronatem Ministerstwa Edukacji Narodowej. W jej zbiorach znajduje się kilka tysięcy utworów, w tym wiele lektur szkolnych zalecanych do użytku przez MEN, które trafiły już do domeny publicznej. Wszystkie dzieła są odpowiednio opracowane - opatrzone przypisami oraz motywami.
"Pisanie to bardzo bolesna przyjemność". Listy 1951-1967
Zbigniew Herbert, Henryk Święcicki
Niepublikowana korespondencja Zbigniewa Herberta i Henryka Święcickiego Wybierając pisanie [], skazuje się Pan na wieczysty niepokój, niedosyt i smutek. Wybierając pisanie, musi Pan to uczynić we własnym imieniu i na własny rachunek. Wybierając pisanie, wybiera Pan miłość bez wzajemności ostrzegał swojego młodszego kolegę Zbigniew Herbert. A ten odpowiadał: Zawsze pisałem z myślą o Panu. Myślałem czy to jest coś warte? Co na to powiedziałby Pan Zbigniew? To Pan nauczył mnie, że nie ma sensu pytanie: Czy warto pisać?. Łączyło ich pochodzenie i zamiłowanie do literatury i sztuki. Dzieliło doświadczenie wojenne i światopogląd. Drogi twórców skrzyżowały się najpierw w Gdańsku, później w Toruniu, i właśnie wtedy, w 1951 roku, rozpoczęli oni korespondencję, która trwała przez ponad piętnaście lat. Herbert miał już za sobą pierwsze publikacje, Święcicki był na początku swojej artystycznej drogi. Ich listy to wyraz pasji do literatury, zapis zmagań twórczych i wątpliwości. A przede wszystkim świadectwo niezwykłej przyjaźni, relacji mistrz i uczeń, niewolnej od krytyki, ale jednocześnie pełnej troski i cierpliwości. Książka wzbogacona o rękopisy listów obu twórców oraz reprodukcje obrazów Henryka Święcickiego. Powyższy opis pochodzi od wydawcy.
Pit and the Pendulum and Other Stories - With Audio Level 2 Oxford Bookworms Library
Poe, Edgar Allan
A level 2 Oxford Bookworms Library graded reader. This version includes an audio book: listen to the story as you read. Retold for Learners of English by John Escott. Everybody has bad dreams. Horrible things move towards you in the dark, things you can hear but not see. Then you wake up, in your own warm bed, and turn over to go back to sleep. But imagine that you wake up on a hard floor, in a darkness blacker than the blackest night. You listen to the silence, and smell a wet dead smell. Death is all around you, waiting ...In these stories by Edgar Allan Poe, death whispers at you from every dark corner, and fear can send you mad . . .
Pit and the Pendulum and Other Stories Level 2 Oxford Bookworms Library
Poe, Edgar Allan
A level 2 Oxford Bookworms Library graded reader. Retold for Learners of English by John Escott. Everybody has bad dreams. Horrible things move towards you in the dark, things you can hear but not see. Then you wake up, in your own warm bed, and turn over to go back to sleep. But imagine that you wake up on a hard floor, in a darkness blacker than the blackest night. You listen to the silence, and smell a wet dead smell. Death is all around you, waiting . . . In these stories by Edgar Allan Poe, death whispers at you from every dark corner, and fear can send you mad . . .
Ransom Riggs
Szósta powieść z serii OSOBLIWY DOM PANI PEREGRINE to decydująca bitwa o świat osobliwców. Po dramatycznej ucieczce przed żądnym krwi głucholcem Jacob Portman i Noor dołączają do pani Peregrine i osobliwych dzieci. Ich obecny dom, Diabelskie Poletko, nawiedzają plagi w postaci spadających z nieba kości, popiołu i krwi. Te złowrogie znaki to zapowiedź nadejścia armii potworów Caula. Powstały z martwych w bibliotece dusz, potężniejszy niż kiedykolwiek Caul i jego niosący śmierć słudzy wydają się niepokonani. Los całego świata osobliwców jest w rękach Jacoba i jego przyjaciół, którzy stawiają czoło śmiertelnie groźnym wrogom i przemierzają najbardziej niebezpieczne pętle w historii. Ten tom, jak zwykle z wieloma niecodziennymi zdjęciami, skrywa wiele odpowiedzi na pytania postawione w poprzednich tomach. To epickie zwieńczenie serii bestsellerowych powieści o osobliwych dzieciach pani Peregrine.
Jenna Guillaume
Kojarzycie filmy, w których nastolatki przeżywają wakacje życia? Cóż, dla Maisie to lato takie nie będzie A może jednak? Leila, w porządku. Wiem, że nie jestem piękna. Jestem gruba. A gdzie tu sprzeczność? spytała z uśmiechem. Szesnastoletnia Maisie właśnie rozpoczyna rodzinne wakacje, które w tym roku zapowiadają się wyjątkowo fatalnie. Tata musiał zostać w pracy, więc Maisie jest skazana na towarzystwo mamy wiecznie krytykującej jej wygląd, nieznośnie idealnej siostry, jej nowej dziewczyny (trochę mniej idealnej) i najlepszej przyjaciółki Anny. To ostatnie byłoby akurat całkiem w porządku, gdyby nie fakt, że... Anna wpadła w oko Sebastianowi, w którym Maisie jest zakochana na zabój. Cóż, to lato będzie ciężkie. Jakby tego wszystkiego było mało, Sebastian zabiera ze sobą Beamera, najbardziej wkurzającego kumpla, jakiego można sobie wyobrazić, a ta sadystyczna franca, pani Singh, zadała pracę domową na każdy dzień wakacji. Plan na przetrwanie jest prosty: Nie kąpać się w morzu. Nie opalać się. Ukrywać jak najwięcej ciała. Edit. Plan był prosty. Dopóki nowa przyjaciółka, Leila, nie namówiła Maisie na udział w konkursie na Miss Nasto-Lata. Do zapamiętania: Konkurs na Miss Nasto-Lata to ostatnie miejsce, w którym usłyszysz: Jasne, nie musisz zakładać kostiumu kąpielowego. Nie wszystko jest tak żenujące, jak się wydaje. Chyba że nazywasz się Maisie Martin. Kiedy czujesz, że rodzice nie mówią ci prawdy, to prawdopodobnie NIE MÓWIĄ CI PRAWDY.
Łeś Bełej
Ukraińska rzeczywistość może zaskoczyć nawet najbardziej doświadczonych czytelników i bywalców wschodniej części kontynentu. Teksty Bełeja stanowią próbę opisu tego wschodniosłowiańskiego tworu (w okresie pierwszego etapu wojny z Rosją 2014-2018). Plan naprawy Ukrainy to żywe odzwierciedlenie owej rzeczywistości w duchu realizmu absurdalnego. Co więcej, nie chodzi tu o absurdalność rzeczywistości, ale właśnie o realizm absurdu. Książka jest przeznaczona dla tych, którzy wciąż rozróżniają te dwa pojęcia. [O AUTORZE] Łeś Bełej - ukraiński poeta, prozaik, autor reportaży. Jest absolwentem Uniwersytetu Wrocławskiego (filologia angielska) i Użhorodzkiego (filologia ukraińska). Pracuje w Instytucie Językoznawstwa im. O. Potebni Ukraińskiej Akademii Nauk. *** Blurby Bełej operuje ostrym językiem, podsłuchanym na ukraińskich ulicach, bazarach i dworcach. Gdyby tę książkę napisał ktoś z Polski, mogłyby paść w jego stronę oskarżenia o antyukraińskość. Plan naprawy... obnaża przywary Ukrainy i zastanawiam się, czy autor częściej śmiał się, czy płakał, gdy je opisywał. Swoją drogą, czy w książce jest opisany plan naprawy Ukrainy? Szukałam go, ale nie znalazłam. Marta Jamróg Ta książka to wyrzyg, świadectwo frustracji wobec dysfunkcyjnej rzeczywistości z niedziałającymi prawami i korupcją. Leś Belej z krótkich, absurdystycznych scenek rodzajowych tworzy kalejdoskop ukazujący beznadzieję z jaką może codziennie zderzać się człowiek. Plan naprawy Ukrainy to dzika, gniewna proza, a zarazem precyzyjna satyra. Filip Matwiejczuk *** Aleksandra Brzuzy - literaturoznawczyni i filmoznawczyni, absolwentka kultury Rosji i Narodów Sąsiednich oraz filologii rosyjskiej na Uniwersytecie Jagiellońskim, obecnie doktorantka na Wydziale Filologicznym UJ. *** Maciej Piotrowski – z wykształcenia historyk i ukrainoznawca, z pasji animator kultury. Tłumacz literatury ukraińskiej, utworów m.in. Andrija Bondara, Wasyla Barki i Hryhorija Czubaja. Współtwórca spotkań literackich i portalu Rozstaje.art. *** Ziemowit Szczerek (ur. 1978) – dziennikarz i prozaik. Autor książek Siódemka, Przyjdzie Mordor i nas zje, czyli tajna historia Słowian, Rzeczpospolita zwycięska. Alternatywna historia Polski, Tatuaż z tryzubem, Międzymorze. Podróże przez prawdziwą i wyobrażoną Europę Środkową, Siwy dym albo pięć cywilizowanych plemion, Via Carpatia. Podróże po Węgrzech i Basenie Karpackim, Cham z kulą w głowie, Kolejna alternatywna historia Polski, Wymyślone miasto Lwów. Laureat Paszportu „Polityki”. Tłumaczenie i wydanie tej książki zostało wsparte przez Unię Europejską w ramach programu House of Europe. - Porfiry Władlenowiczu! Teraz pokażę panu, co myślą o Rosji w Odessie. Mamy dwa filmiki stamtąd. - Spójrzmy na miasto-bohatera! - Dzień dobry! - Dobry. - Co pan myśli o Rosji? - Poszli won. Wojnę wypowiedzieli! Też mi bracia. Nienawidzę ruskich! To nie są ludzie, tylko zombie! Niech siedzą na swojej Syberii i niech do nas nie lezą, niedźwiedzie śmierdzące. Wódki nie ma. Sami wypijemy. - Dobry dzień! - Witam. - A co pan może powiedzieć o Rosji? - Co mogę powiedzieć? Jesteśmy braćmi przecież, jeden kraj, bez względu na to co kto mówi. Nikt i pod żadnym pozorem nas nie rozłączy. Nawet ci faszyści, którzy rozpoczęli wojnę domową w Danbasie... nigdy nie uda się nas rozdzielić. Mamy wspólny język rosyjski i wspólną wielką rosyjską kulturę! Proszę spojrzeć, to jest moja wstęga świętego Jerzego, ale muszę ją chować. To nic, wkrótce nas oswobodzą... - No widzisz, Iwanie, mówiłem, że nikt nas nie rozdzieli. I w Odessie są jeszcze ludzie, których ukraińska propaganda nie zdołała otumanić. A ten pierwszy filmik... to chyba ktoś z Prawego Sektora, ale nie rozumiem, dlaczego mówił po rosyjsku...