Proza
Stanisława Fleszarowa-Muskat
Opowieść o dalszych losach bohaterów powieści Pozwólcie nam krzyczeć". Po wojnie Magdalena, córka warszawskiego chirurga, wraca z Niemiec do Polski. W kraju zostaje żoną poznanego w obozie Piotra. Ich małżeństwo nie zyskuje aprobaty rodziców dziewczyny. Piotr angażuje się w politykę nowego ustroju, czym naraża się inteligenckiej rodzinie Magdaleny. Czy ich uczucie przezwycięży wszystkie przeszkody stojące na drodze wspólnego szczęścia? Jeśli interesują Cię koleje losu Magdaleny i Piotra, sięgnij także po Wizytę" - trzecią, ostatnią powieść cyklu.
Przestrzeń, w której wszystko się wydarza
Barbara Monika Sadowska
Przestrzeń, w której wszystko się wydarza to miejsce gdzieś we współczesnej Europie. Odległe, a jednocześnie bliższe niż myśl, niż dotyk nawet. To miejsce, w którym przestają istnieć granice dzielące ludzi. To także moment, zatrzymany kadr. Tam właśnie przebywają wszyscy bohaterowie opowiadań: Irakijczyk, Holenderka, Angielka, Polka. Ci wszyscy ludzie, którym dane było spojrzeć sobie w oczy i przejrzeć się w nich niczym w lustrze. Zabawne, czasem smutne historie przeplatają się ze sobą, tworząc kalejdoskop doświadczeń emigrantki zarobkowej, która zupełnie przez przypadek, w zwykłym byciu obok drugiego człowieka, dostrzega sens miłości, radości, obfitości. Odnajduje swoje wewnętrzne dziecko i zauważa, że istnieje, bo ma obok siebie bratnią duszę. Poznaje, czym jest empatia i dowiaduje się, na czym polega akceptacja. Dotyka obiektywnej prawdy i uczy się myśleć pozytywnie. Czas staje się wężem zjadającym swój własny ogon. Nie ma większego znaczenia. Przestrzeń, w której wszystko się wydarza znajduje się całkiem blisko, niekoniecznie w innym kraju czy na innym kontynencie. Ona jest w tobie i z tobą.
Andrzej Stasiuk
Gorący czerwiec 1941 roku. Jasne księżycowe noce, niskie bagienne łąki, cienisty sad i zimna żyła rzeki, która podzieliła świat na pół. Na jednym brzegu Niemcy, żelazny wąż czołgów, ciężarówek, maszyn. Na drugim Rosjanie. Pośrodku wiejski przewoźnik, który z jednego brzegu na drugi wozi nocą każdego, kto zapłaci. Żydowskie rodzeństwo, które w drodze do wyśnionej Ziemi Obiecanej, chowa się w stodole tuż obok kałuż świńskich wnętrzności. Chłopcy z partyzantki, wierzący jeszcze, że wojna jest przygodą, wykonują wyroki, których nie rozumieją. Ich dowódca czeka na rozkazy. Zanim nadejdą, każe liczyć czołgi i nad kolejnym butelkami bimbru, wśród roju much przekonuje, że już wkrótce będzie po kolana brodził we krwi wrogów. Wszyscy przychodzą do kobiety, przykucniętej, bosej, hardej. Czekają, upał mąci umysły. A pewien mały chłopiec widzi, słyszy i zapamiętuje to wszystko: grzmot nadlatujących samolotów, drżenie ziemi. Po latach narrator próbuje opowiedzieć historię, której nie opowiedział mu ojciec.
Claire Keegan
W ośmiu opowiadaniach Claire Keegan, autorka Drobiazgów takich jak te, po raz kolejny udowadnia, że jest jedną z najznakomitszych irlandzkich pisarek. Mistrzowsko tworzy historie skupione na szczegółach i emocjach, a jej elegancka, klarowna proza pozostaje w pamięci na długo. Najważniejszą bohaterką zawsze pozostaje ona, Irlandia jej skomplikowana historia, która odcisnęła piętno na społecznej pamięci, wpływ Kościoła katolickiego i jego wartości, plebejska kultura i tradycja. Postaci, którymi Keegan zaludnia swoją prozę, to przede wszystkim mieszkańcy małych miejscowości, nieufnie przyglądający się temu, co nowe. Wszyscy walczą z poczuciem pustki, samotnością i wypieranymi uczuciami. Skrzywdzona dziewczyna chce rozpocząć nowe życie. Katolicki ksiądz ponownie spotyka ukochaną. Młody chłopak mierzy się z nietolerancyjnym ojczymem. Na życie ich wszystkich wpływa Irlandia: niekiedy ponura i wymagająca, ale zawsze piękna. Wszystkie z tych opowiadań rozgrywają się na irlandzkiej wsi. Lirycznym, głębokim tonem, w którym pobrzmiewa ciemne, melancholijne echo, opowiadają o trudnych, samotnych żywotach, w których ulgę przynosi drink lub senne marzenie. The Independent Siedem doskonałych opowiadań. [] Keegan jest pisarką, którą natychmiast docenia się i wielbi. Teksty te są owocem wielkiego zaangażowania. Potężne, sprzeczne siły, które je tworzą, utrzymuje w równowadze idealna struktura narracji oraz bezsporny tragizm losów postaci. The Guardian Najlepsze z opowiadań Keegan są wielowarstwowe i poruszające, uniwersalne, choć tak niepowtarzalne. Łatwo sobie wyobrazić, że czytelnicy będą się nimi zachwycać nawet za wiele lat. The New York Times
Jerzy Bandrowski
Jesień 1918 roku, Władywostok, urocze miasto nad zatoką, jest w tym czasie miejscem, którym zarządzają i w którym mieszkają żołnierze z najróżniejszych państw - od Czechów, przez Szkotów, Kanadyjczyków, aż po Japończyków. Bohater jest członkiem armii zorganizowanej na Syberii i wyrusza, by nawiązać osobisty kontakt z Komitetem Narodowym w Paryżu. Szlak jego podróży wiedzie przez Daleki Wschód i Amerykę. Wraz z nim możemy zwiedzać kolejne państwa i kontynenty w przededniu wybuchu wielkiej wojny.
Przez kraj wód, duchów i zwierząt
Wacław Filochowski
Autor tak sam mówi, o czym jest ta książka, zachęcając do lektury: W sprawie tytułu kilka słów wyjaśnienia. Zrządzenie losu, nie powiem żeby znów tak bardzo przykre, sprawiło, iż miesiące letnie bieżącego roku spędziłem na tułaczce po różnych uzdrowiskach, nie tyle jako letnik lub kuracjusz, ile raczej jako jeniec wyobraźni własnej i pędu do przygód, z czego właśnie mam się tu publicznie wywnętrzać. Już tytuł niniejszej relacji chyba wyraźnie wskazuje, że terenem szalonych mych pielgrzymek była mało jeszcze przez nas samych zbadana, prawie że egzotyczna Polska. Oczywiście bo skoro nasz Odyseusz Mongolię nazwał krajem bogów, ludzi i zwierząt, jak gdyby nigdzie więcej ani bogów, ani ludzi, ani zwierząt nie było, to któż mi zabroni letnią syntezę Polski ująć w formułę: wody, duchy, zwierzęta? Zoologią zajmę się tutaj bynajmniej nie ze względu na to, że podobno trudno uniknąć tego przedmiotu, gdy mowa o ludziach, to znaczy nie w celu dokuczenia bliźniemu jaką złośliwą przenośnią, ale po prostu z tej tylko racji, iż w opowiadaniach ludzi, jakich w wędrówkach swych spotkałem, zwierzęta sporą odgrywają rolę. Prawda, jeszcze pozostały duchy. No, tu już jestem spokojny. Jeżeli weźmie się w rachubę Polaków, uprawiających konszachty spirytystyczne, to przyjdziemy do wniosku, że jednak kraj nasz musi być obficie zaludniony przez duchy. I to przez duchy nie byle jakie!
Andrzej Stasiuk
Stawałem przy drzwiach i patrzyłem, jak podnosi kolejne kęsy, żuje, połyka, drapiąc się lewą dłonią po brzuchu, albo przewracając strony najgłupszej gazety. A potem odsuwała talerz, uwalniała jedną nogę z czarnych rajstop, stawiała stopę na krawędzi krzesła, sięgała po małe zakrzywione nożyczk i obcinała paznokcie. Pozbywała się cienkich, szarawych półksiężyców i mogłem wtedy uklęknąć i patrzeć, jak fragment jej ciała oddziela się, spada i przestaje być nią. Bezbarwna materia o obojętnej temperaturze znikała w cieniu krzesła, w cieniu pochylonej postaci. Przypadałem do podłogi, by odnaleźć te okruchy istnienia, już martwe, więc moje. Tak się umówiliśmy. Wśród okruchów i węzełków dywanu wymacywałem drobniuteńkie ostrza i zbierałem. Jej twarz nigdy nie była piękniejsza. Fragment książki Granica poznania, wyznaczana przez nicość, to chyba najtrudniejszy, ale i najbardziej fascynujący wątek tej książki, łączący tom Przez rzekę z wcześniejszymi Opowieściami galicyjskimi [...]. Dotknąć istnienia to właśnie dotknąć formy, która w pustce zostaje po istnieniu... prof. Przemysław Czapliński
Przezwykłe przygody nieboszczki Marysi
Kamila Ciołko-Borkowska
Marysia była zwykłą kobietą, kobietą jakich tysiące. Miała swoje plany, marzenia, na realizację których ciężko pracowała, nieidealnego męża, nudną pracę. Tak jak każdy, miała swoje życie. Lecz ono, jak się przekonamy, lubi płatać figle. Pewnie zastanawiacie się, dlaczego piszę o niej w czasie przeszłym? Otóż, nasza bohaterka, zrządzeniem losu, w niezrozumiały z początku sposób, ląduje w dziwnym biurze podróży. I nie byłoby w tym nic nadzwyczajnego, bo na pewno zasłużyła na wakacje, gdyby nie fakt, że biuro Ostatnia Podróż", okazuje się być w zupełnie innym świecie. Błoga z pozoru opowieść o przezwykłych przygodach nieboszczki Marysi, to historia o tym, że nic tak naprawdę nie dzieje się ot tak. Wszystko ma swą przyczynę i skutek. Niebanalna, pełna aluzji, niepozbawiona ironii i specyficznego humoru powieść, celowana jest raczej w stronę czytelniczek. Polecam ją jednak wszystkim, którzy łudzą się, że na tamtym świecie będą mieli wreszcie święty spokój.