Proza
Honoré de Balzac
Czy chwała bohaterów kiedyś się kończy? Pułkownik Chabert wraca po latach służby podczas wojny napoleońskiej. Pola bitwy to jedyna znana mu rzeczywistość. Jednak wojna kiedyś się kończy, a życie będzie trwało nadal. Wydaje się, że tego pułkownik Chabert nie przewidział, a normalność zaczyna go przerastać. Czy uda mu się przetrwać z dala od poligonu? Wnikliwy portret XIX-wiecznej Francji, miejskich i społecznych przeobrażeń. Trudnych, fascynujących i skomplikowanych relacji, w których każdy człowiek posiada w sobie skłonność do zła.
Pura vida. Życie & śmierć Williama Walkera
Patrick Deville
"Pura Vida" opowiada o krótkim, lecz niezwykle intensywnym życiu Williama Walkera. Urodzony w1824 roku w Nashville, Tennessee, w rodzinie o szkockich korzeniach, był nieodrodnym dzieckiem epoki romantyzmu. Studiował medycynę i prawo, zajmował się też pracą dziennikarską, ale wszystko to nie mogło zadowolić tak niespokojnego ducha. Po śmierci narzeczonej postanowił zatem pójść w ślady swojego literackiego idola, lorda Byrona, i zorganizować własną misję wyzwoleńczą. Celem jego wyprawy stały się opanowane przez Hiszpanów kraje Ameryki Środkowej, którym zamierzał narzucić nowych władców białych i angielskojęzycznych. Wkrótce odnosi pierwszy sukces: na odbitych Meksykowi terytoriach tworzy nową Republikę Dolnej Kalifornii i zostaje jej prezydentem. Jego kolejnym celem jest podbój ogarniętej wojną domową Nikaragui. Reżim Walkera popada jednak w konflikt z właścicielem przedsiębiorstwa transportowego Corneliusem Vanderbiltem, któremu udaje się zdobyć poparcie innych państw środkowoamerykańskich i którego wielkim sprzymierzeńcem okazuje się też dżuma dziesiątkująca armię samozwańca. Burzliwe życie Williama Walkera zakończyło się w 1860 roku w Hondurasie, gdzie w wieku zaledwie 36 lat zostanie skazany na śmierć. Śledzenie jego życiorysu jest dla Devillea także pretekstem do refleksji nad fenomenem wyzwolicieli Ameryki Łacińskiej, takich jak Simón Bolívar, Augusto César Sandino, a szczególnie Ernesto Che Guevara - do dziś otaczanych w tym regionie niezwykłą czasem niemal religijną czcią w przeciwieństwie do Walkera, którego nazwisko pozostaje tam symbolem znienawidzonego uzurpatora.
Joanna Bator
Kiedy drzwi zamknęły się za jej chłopakiem, nie wiedziała, że widzi go po raz ostatni. Kiedy zaczęła uczyć polskiego Panią Myko nie przypuszczała, że dzięki niej wyruszy w daleką podróż. Kiedy po raz pierwszy spotkała Mistrza My, nie sądziła, że jej życie na nowo nabierze sensu. Kiedy na jej drodze stanął mężczyzna ze znamieniem w kształcie oliwki na plecach, nie spodziewała się jak silna będzie miłość, która ich połączy. Podróżując wraz z główną bohaterką po Japonii, towarzysząc jej w sklejaniu rozbitych naczyń, czytelnik stopniowo wkracza w harmonijny świat zen, gdzie serce i umysł zapisuje się jednym znakiem kanji, a najpiękniejsze jest to, co niekompletne, przemijające i niedoskonałe. Metaforą ludzkiego losu jest tutaj kintsugi, pradawna sztuka naprawy ceramiki za pomocą złota. Purezento (czyli prezent) to powieść tajemnicza i na wskroś japońska. Poruszająca historia utraty i miłosnej odnowy. Rozgrywająca się w Tokio i Kamakurze opowieść ma słodko-słony smak umami. Joanna Bator pisarka. Autorka . "Wyspy łzy", "Roku Królika" i uhonorowanej Nagrodą Literacką Nike "Ciemno, prawie noc".
Pustelnik. Więcej nas nie ma, niż jesteśmy
Łukasz Basta
Pojawia się w miasteczku od czasu do czasu, starając się umknąć ciekawskim spojrzeniom mieszkańców. Jego domem stały się leśne ścieżki, pośród których szuka ukojenia i próbuje zapomnieć o traumatycznej przeszłości. Cichy, wycofany, otoczony aurą niedopowiedzeń od pierwszego spotkania wzbudza w Annie nieodpartą ciekawość. Czy będzie potrafiła udźwignąć ciężar doświadczeń, które niesie ze sobą Jan, gdy ich drogi skrzyżują się na dobre? Poruszająca historia o miłości, odkupieniu i odnajdywaniu spokoju w świecie, który łatwo ocenia i zbyt szybko wyciąga wnioski. Bohaterowie tej opowieści zmagają się z samotnością, brakiem akceptacji i oczekiwaniami ze strony otoczenia. To opowieść, która przypomina, że nigdy nie jest za późno, aby zacząć żyć naprawdę. Łukasz Basta ur. 1985 w Nowym Sączu, absolwent Wydziału Inżynierii Mechanicznej i Robotyki AGH w Krakowie od 15 lat związany z branżą kolejową, którego debiutancka książka powstała z miłości do żony Joanny. Oprócz ukochanej, będącej jego największą inspiracją, poszukuje natchnienia, wędrując po Puszczy Niepołomickiej.
Dorota Kotas
Czy można nie mieć pracy przez rok, chociaż życie jest nieprzyjemnie drogie? To jest książka o tym, jak się mieszka w domu z widokiem na kulę ziemską, czym można się pożywić w mieszkaniach zmarłych sąsiadów, jak się czuje pani w kiosku Ruchu i kto kradnie spod domów azalie. Jedna z bohaterek postanawia zamieszkać w wannie, bo jest jej smutno w Warszawie. Ale wbrew pozorom to bardzo wesoła i pouczająca książka. Można się z niej dowiedzieć, jak powstaje człowiek albo z czego ugotować Polsce smaczną zupę. Poza tym moc wskazówek dla roślin jak opiekować się ludźmi i dzieje z życia bazaru. Można kupić i czytać zamiast żyć świetny pomysł na każdą porę roku.
Daniel Odija
Jak kierować własnym życiem, gdy jedna z najbliższych osób popada w chorobę psychiczną? Pusty przelot to historia dorastania i życia dwóch braci. Gdy starszy niczym męczennik na klęczkach wyrusza w drogę, z ust psychiatry pada diagnoza. Od tej chwili młodszy brat musi zmierzyć się z nową sytuacją, poczuciem winy i odpowiedzialności oraz własnymi problemami, w tym nierówną walką z alkoholem. Nie może liczyć na pomoc matki zrezygnowana trzyma się z boku. Daniel Odija opowiada w tej poruszającej powieści o rodzinnych relacjach, które życie wystawia na najcięższą próbę. Choroba psychiczna kładzie się cieniem na losach całej rodziny. Rzeczywistość wyznaczają kolejne wizyty w szpitalach, remisje i nawroty. Główny bohater z całych sił stara się nie stracić z oczu człowieka, z którym się wychował. Tylko czy to jest możliwe, gdy życie brata zamienia się w pusty przelot, tam, gdzie niepojęta pustka staje się tobą, a ty stajesz się pustką? Bardzo silnie przeżyłem spotkanie z tą książką. Kiedy idzie się przez życie z genetycznym balastem obłędu, każdego dnia wierzy się tylko w to, że ten obłęd pozostanie uśpiony. Tu się wybudził. Ze wszystkimi konsekwencjami. Bohaterowie tej poruszającej powieści mogliby sparafrazować słowa sławnej poetki i powiedzieć, że tyle wiemy o sobie, na ile ujrzymy się we własnym szaleństwie. Odija podejmuje udaną próbę opowiedzenia o braterskich demonach tańczących z melancholią. Jarosław Czechowicz, blog Krytycznym okiem
Dino Buzzati
Pustynia Tatarów to jedna z najbardziej fascynujących powieści XX wieku, w mistrzowski sposób ukazująca ludzką egzystencję w obliczu samotności, czasu i niespełnionych nadziei. Bohater książki, młody porucznik Giovanni Drogo, wyrusza z entuzjazmem do odległej twierdzy Bastiani, na granicy cywilizacji i pustynnego bezkresu. Forteca, która strzeże państwa przed wrogiem, staje się dla niego miejscem konfrontacji z marzeniami, iluzjami i uciekającym czasem. Buzzati maluje sugestywny obraz monotonii i oczekiwania, które z czasem przeradzają się w niekończący się rytuał codzienności. Giovanni, jak wielu żołnierzy stacjonujących w fortecy, żyje nadzieją na wielkie chwile na nadejście wroga, które nada sens jego obecności i poświęceniu. Ale czy kiedykolwiek się to wydarzy? Czy pustynia skrywająca się za murami twierdzy to tylko krajobraz, czy metafora życia pełnego miraży? Pustynia Tatarów to powieść o nieubłaganym przemijaniu, wyborach, które kształtują nasze życie, o granicach ludzkiej wytrzymałości. W prozie Dina Buzzatiego pojawiają się zarówno elementy egzystencjalne, jak i surrealistyczne, które tworzą niezapomnianą atmosferę.
Richard Flanagan
Nowa książka laureata Nagrody Bookera Hipnotyczna opowieść o nieubłaganej mocy przypadku Gdyby Rebecca West nie pocałowała H.G. Wellsa, H. G. Wells nie uciekłby do Szwajcarii, żeby napisać powieść, wktórej wszystko płonie, bez powieści Wellsa Leo Szilard nie wpadłby na pomysł nuklearnej reakcji łańcuchowej, bez pomysłu nuklearnej reakcji łańcuchowej Szilarda nie przeraziłaby nowa niszcząca siła, gdyby nie przeraziłaby go nowa niszcząca siła, nie przekonałby Einsteina, aby zabiegać opomoc uRoosevelta, gdyby Einstein nie zabiegał opomoc uRoosevelta, nie powstałby Projekt Manhattan, bez Projektu Manhattan nie istnieje dźwignia, którą Thomas Ferebee ma zwolnić oósmej piętnaście 6 sierpnia 1945 roku trzydzieści jeden tysięcy stóp nad Hiroszimą, na Hiroszimę ani na Nagasaki nie spada więc żadna bomba isto tysięcy, sto sześćdziesiąt tysięcy albo dwieście tysięcy ludzi żyje, umiera jednak mój ojciec. Balansując na granicy biografii, eseju i fikcji, Richard Flanagan splata historię swojej rodziny z kluczowymi wydarzeniami XX wieku, by ukazać niewiarygodne ciągi zdarzeń, które wytyczają ścieżki naszych losów, oraz by rozplątać zawiłe nici własnej historii. Od błahego pocałunku do początków fizyki jądrowej, od niewoli ojca w Japonii do zrzucenia bomby atomowej przez Amerykanów, od dramatycznego spływu tasmańską rzeką do odkrycia literatury, od niewinnych rodzinnych rozmów do bolesnego odsłonięcia własnych korzeni nierozerwalnie związanych z trudną historią wyspy. Pytanie numer siedem to opowieść o życiu jako nieokiełznanym chaosie, w którym przypadki układają się w reakcje łańcuchowe o nieubłaganej logice. To także rozgorączkowana proza pełna snów i wspomnień, po mistrzowsku opowiadająca o tym, jak nasze życia wywodzą się z historii innych. I z tych, które wymyślamy o sobie sami. Książka otrzymała Nagrodę Baillie Gifford, znalazła się w finale francuskiej nagrody Femina Étranger przyznawanej najlepszym książkom zagranicznym, otrzymała nominację do Nagrody Medici, a także znalazła się wśród dziesięciu najlepszych książek roku w rankingu The Washington Post. Niezwykła mieszanka niesamowitej energii oraz powściągliwości i troski. To swego rodzaju rozliczenie: Richarda Flanagana z ojcem i matką, Tasmanii z jej przeszłością, Japonii z jej historią, a także autora z samym sobą. Colm Tóibín W przypadku laureata Nagrody Bookera to dość odważne stwierdzenie, ale Pytanie numer siedem to prawdopodobnie najlepsza jak dotąd powieść Richarda Flanagana. Jest tak osobista i jednocześnie tak uniwersalna, że trudno o niej zapomnieć. The Guardian Pytanie numer siedem ustanawia nowy wyznacznik jakości. Nieczęsto się zdarza, że książka zmusza czytelnika, by wielokrotnie ją odkładał ze względu na silne emocje, jakie w nim wywołuje. The Sunday Times Ta głęboko poruszająca pozycja to najwybitniejsze dzieło autora. [Charakteryzuje się] psychologicznym i filozoficznym rozmachem na miarę Tołstoja, wplecionym w osobisty esej, dopracowany z taką samą precyzją, jak Pierścienie Saturna W.G. Sebalda. The Guardian Australia Czasami lektura książki staje się doświadczeniem odczuwalnym niemal fizycznie. Pytanie numer siedem należy do tej kategorii. Między okładkami kryje się w niej całe życie, a czytelnik po prostu się w niej zatraca. Jest to hołd dla wszystkich przejawów życia, a jednocześnie rozliczenie z XX wiekiem i tym, czego dowiedzieliśmy się dzięki niemu o samych sobie. To intymna, piękna, bezkompromisowa i głęboka opowieść. Dotyka tematów wieczności, po czym powraca do tego, co bliskie i znane [...]. Sydney Morning Herald