Proza
Treasure Island Level 4 Oxford Bookworms Library
Stevenson, Robert Louis
A level 4 Oxford Bookworms Library graded reader. Retold for Learners of English by John Escott 'Suddenly, there was a high voice screaming in the darkness: "Pieces of eight! Pieces of eight! Pieces of eight!" It was Long John Silver's parrot, Captain Flint! I turned to run . . .' But young Jim Hawkins does not escape from the pirates this time. Will he and his friends find the treasure before the pirates do? Will they escape from the island, and sail back to England with a ship full of gold?
Jan Beyzym
Ks. Beyzym, syn obywatelskiej rodziny, znanej i cenionej na Wołyniu, od pierwszej młodości miał sposobność hartować swą duszę. Gdy po r. 1863 jego rodziców majątek uległ konfiskacie, a liczna rodzina została naraz bez dachu i środków utrzymania: przyszły misjonarz, jako najstarszy z rodzeństwa, zaprzągł się do robót przewyższających jego siły, i sam będąc dzieckiem, utrzymywał braci w szkołach kijowskich. Praca, głód, zimno, nie złamały w nim ducha. Po ukończeniu gimnazjum w Kijowie, gdy widział, że przy zmianie stosunków materialnych rodziny, nie będzie jej już koniecznym, wstąpił do Zakonu. Najulubieńszym jego zajęciem było oddanie się wychowaniu młodzieży w konwiktach tarnopolskim i chyrowskim. Tam kilkanaście lat przebył jako prefekt, i jako profesor języka rosyjskiego i francuskiego. O ile mu czas pozwalał, spędzał go w infirmerii wśród słabych chłopców, chcąc swą opieką zastąpić im matkę i ojca. Raz po raz dolatywały do nas echa prac O. Damiana De Veuster na Molokai wśród trędowatych, to O. Wehingera w Birmie. Wielu podziwiało poświęcenie tych misjonarzy, niektórzy szli im z pomocą; O. Beyzym postanowił sam złożyć się trędowatym w ofierze. W tym celu napisał list z prośbą do Generała Zakonu, aby go wyznaczył do obsługi trędowatych.
George du Maurier
Nie będziesz dostrzegać niczego, słyszeć niczego. Nie będziesz myśleć nic innego, tylko Svengali, Svengali, Svengali! Maestro Svengali jest zimnym, pozbawionym skrupułów człowiekiem, wykorzystującym ludzi do własnych celów za sprawą stosowanej od lat hipnozy. Kiedy przypadkiem spotyka w mieszkaniu sąsiadów prześliczną Trilby, zakochuje się w niej bez pamięci. Dziewczyna jednak ma na oku kogoś innego Obsesja starszego człowieka połączona z umiejętnością perswazji powoduje, że Trilby ostatecznie wiąże się ze swoim adoratorem. Wkrótce dziewczyna, od najmłodszych lat posiadająca niebywały słuch i uwielbiająca śpiewać, zostaje znaną diwą i wielce szanowaną madame Svengali Powieść Trilby, niesamowicie popularna przez całe lata, przeniesiona została na sceniczne deski w formie sztuki, doczekała się cyklu popularnych filmów i zaowocowała stworzeniem kapelusza trilby.
Aleksandra Domańska
Bywa, że wiecha graniczna wysoki kij z przytroczoną do niego wiązką siana może zyskać urzędową moc, by dzielić świat na swój i obcy, a nawet wrogi, i w środku niczego dzielić ludzi i wspólnoty, mieszać języki, prowokować nienawiść. Ale przecież tu nie ma żadnej granicy! można by powiedzieć za tytułowym bohaterem książeczki Stefana Themersona Pędrkiem Wyrzutkiem. Granice są zwykle pomiędzy dwiema różnymi rzeczami. A tu jest tylko jedna rzecz: polana tutaj i polana tam! Mylisz się powiedział Karabinier. To są dwie bardzo różne rzeczy. Tu jest tam, gdzie jesteś, a tam jest tam, gdzie chcesz być. A ja jestem granicą. I żadne ludzkie stworzenie nie przeskoczy przeze mnie, jeżeli mi nie pokaże, że ma kapelusz w porządku. *** Taką właśnie krainą, którą przez stulecia dzieliły odgórnie narzucane granice, jest Północna Suwalszczyzna. Ze splątanych dziejów tego skrawka ziemi Aleksandra Domańska wydobywa głosy jego dawnych mieszkańców, by opowiedzieć, jak bardzo o ich losach decydowała nakreślona na mapie linia. Powyższy opis pochodzi od wydawcy.
Trufle. Przypadki księdza Grosera. Tom II
Jan Grzegorczyk
Ksiądz Groser wraca z wygnania we Francji. Wiele miesięcy spędził w Prowansji w klasztorze trapistów. Obrabiając tam pole lawendy, odnalazł kamień w kształcie serca, odmieniający jego życie. Biskup powierza mu zadanie, do którego na pozór całkowicie się nie nadaje. Z księdza pisarza ma przeistoczyć się w księdza budowniczego. Jego przyszli parafianie, to bezdomni, margines, a także śmietanka społeczna z osiedla "Lepsze czasy". Groser wie, że Kościół jest prawdziwy, gdy jego obrzeża, manowce stają się centrum. Ale nie wszyscy się z tym godzą i będą próbowali go zmusić do rezygnacji. ***** Trufle to przepięknie namalowany, czasami gorzki, obraz bohaterów znanych z Adieu. Niektórych z nich dotknie piętno zdrady, inni upadną, inni wreszcie wyzwolą się z swojej odrażającej maski, by odnaleźć w końcu prawdę i wiarę. Czasami trzeba upaść, by iść dalej. Tadeusz Zysk, wydawca
Mark Twain
“Trup w obłokach” to fascynujące opowiadanie amerykańskiego pisarza Marka Twaina którego William Faulkner nazwał „ojcem amerykańskiej literatury”. “Obaj siedzieli przy stole, zaplamionym najrozmaitszemi ostremi płynami, kwasami, zawalonym, zarzuconym wieloma akumulatorami, baterjami, izolatorami etc. etc. Pośrodku stołu, wśród przenajrozmaitszych aparatów technicznych, wzniosiła się przedziwna maszyna, obracająca się z jakiemś niezwykłem warczeniem. Obaj wspólnicy z gorączkową uwagą przyglądali się owej przedziwnej maszynie... Niezliczona mnogość nici metalowych spajała niedużą, kwadratową skrzynkę metalową z kołem stalowem, z obydwu stron zaopatrzonem w obręcze. Samo koło było nieruchome, lecz obręcze jako też umocowane do nich nieduże drążki wirowały z zawrotną szybkością. Widać było, że siła obracająca maszynerję czerpie rozpęd ze skrzynki metalowej. W powietrzu można było wyczuć słaby zapach ozonu. — Panie Brown, gdzie są skrzydła? — zapytał wynalazca.” Fragmenty z książki: Mark Twain. „TRUP W OBŁOKACH”
Agnieszka Graca
Śmierć młodej kobiety burzy spokój Trójmiasta. W nadmorskiej miejscowości odkryto ciało młodej kobiety. Śledztwo prowadzone przez doświadczoną prokurator odsłania kolejne pokłady kłamstw i niedopowiedzeń. Gdy okazuje się, że ofiara była we wczesnej ciąży, krąg podejrzanych gwałtownie się zawęża, a motywy stają się aż nazbyt osobiste. Zeznania najbliższych osób prowadzą do sprzecznych wniosków, ujawniając skrywane emocje i niewygodne tajemnice. W tej opowieści miłość miesza się z lękiem, a lojalność z poczuciem winy. Kto tak bardzo bał się o własną skórę, że był gotów zakończyć dwa życia za jednym zamachem? Utwór nagrodzony w ogólnopolskim konkursie literackim Kryminalne opowiadanie z Trójmiastem w tle dla miłośników kryminałów, którzy cenią sobie opowieści pełne napięcia i realistycznych postaci. Kryminalne tajemnice Trójmiasta Najlepsze opowiadania nadesłane na ogólnopolski konkurs literacki Kryminalne opowiadanie z Trójmiastem w tle. Konkurs został zorganizowany w ramach festiwalu literatury kryminalnej Afera Kryminalna 2016. Agnieszka Graca autorka opowiadań kryminalnych, filolog, lektor. Autorka opowiadań ze zbiorów Niebyt i inne historie kryminalne (Smażenina na Placu Nowym) oraz Lukrecja z Kamiennej Grobli (Trupi dyżur).
Trylobity. Opowiadania zebrane
Breece D'J Pancake
Pokryta węglowym pyłem Wirginia Zachodnia w opowiadaniach Pancakea to kraina bogów porażki. Ubodzy górnicy, sfrustrowani farmerzy, prawdziwi i niedoszli mordercy, marzyciele i szaleńcy. Gospodarstwa, kopalnie, sale barowe i podrzędne hotele. A wokół oposy, lisy, węże i łanie uważnie przyglądająca się człowiekowi przyroda. To miejsce, gdzie prowincjonalny krajobraz łączy się z równie prowincjonalnym myśleniem; gdzie łatwiej sobie odgryźć język, niż wyjawić skrywane uczucia. Przy tych bohaterach, ludziach pełnych gniewu i szukających wybawienia, autor trwa bez względu na to, jak nisko upadają. Pierwsza i ostatnia książka jednego z najwybitniejszych amerykańskich prozaików wypełniona jest okruchami strzaskanego życia, którego nic nie jest w stanie posklejać. W brutalnej prozie Pancakea podążamy śladami postaci nieumiejących porzucić strachu, że na końcu i tak wszystkich zmiecie gorący wiatr. Breece DJ Pancake przemawia wyjątkowym głosem: charakternym, zjadliwym, plastycznie oddającym strukturę dotykanego świata, gwałtownym i niedającym czytelnikowi spokoju. Margaret Atwood Słowo honoru, to najlepszy, najszczerszy pisarz, jakiego czytałem. Przypuszczam, że bycie tak dobrym bolało za bardzo, ani trochę nie było fajne. Ty i ja nigdy się o tym nie przekonamy. Kurt Vonnegut w liście do Johna Caseya