Proza
Krzysztof Beśka
Przypadkowe spotkanie po latach rozpoczyna powrót do wspomnień i rozliczeń z przeszłością. Cofamy się do końca lat 80. Mury Ogólnokształcącego Liceum Wojskowego na północy kraju przyciągają chłopaków żądnych przygód. Celem nowopowstałej placówki jest przygotowanie młodego pokolenia do służby w polskiej armii. Uczniowie z własnej woli wybierają młodość w koszarach i dyscyplinę. Nie wiedzą, jak bardzo zmieni się świat, w którym wejdą w dorosłość. To opowieść o dojrzewaniu w czasach transformacji oraz rewizja marzeń z młodości. Nie wszystkim bohaterom życie ułoży się tak, jak to sobie wyobrażali. Fabryka frajerów" jest fabularyzowanym zapisem wspomnień autora. Krzysztof Beśka wraca do nastoletnich lat, by z perspektywy czasu przyjrzeć się ówczesnej rzeczywistości, którą poznawał za murem koszar.
Sylwia Trojanowska, Malwina Kozłowska
MĄDRA, ZABAWNA I KOBIECA POWIEŚĆ, KTÓRĄ POKOCHAJĄ FANKI SEKSU W WIELKIM MIEŚCIE! Anka, Inga i Baśka są przyjaciółkami na dobre i na złe. A ponieważ ostatnio w ich życiu wydarzyło się więcej tego złego, z entuzjazmem podejmują decyzję o spędzeniu Bożego Narodzenia na Karaibach, u siostry Ani. Każda z nich myśli już tylko o palmach, gorącym białym piasku, spaniu do południa i kolorowych świętach oraz szalonym sylwestrze na egzotycznej wyspie w luksusowym hotelu. Jednak od początku na tym idealnym obrazie tworzą się rysy i wcale nie chodzi o zgubiony bagaż czy złamany obcas... Na drodze przyjaciółek stanie bowiem podstępny pierwiastek męski, a układ planet okaże się wyjątkowo niekorzystny. Ankę, Ingę i Baśkę czeka więc kolejna szalona przygoda.
Sylwia Trojanowska, Malwina Kozłowska
Szczere, inteligentne i do łez zabawne. Jeśli jesteś facetem nie zadzieraj z nimi! Oto trzy kobiety-żywioły: ogień, powietrze i woda, a ich wspólnym mianownikiem jest ziemia, po której twardo stąpają. Anka znajduje się w szczęśliwym (w jej mniemaniu) związku i spełnia się zawodowo w prokuraturze. Inga, redaktorka, po rozwodzie wraca ze Stanów do Polski i próbuje się odnaleźć w dżungli (wszelkich) relacji. Baśka, atrakcyjna bizneswoman, bierze od życia tylko najlepsze kąski. Spotykają się na zajęciach jogi i zaprzyjaźniają. Na amen. A kiedy na ich drodze pojawia się zdradziecki pierwiastek męski, dziewczyny jednoczą siły, by z podniesioną głową wspólnie stawić mu czoła, a potem przetrwać kryzys, chwilowe załamanie, niby-porażkę zwał, jak zwał. Ważne, żeby korona trzymała się prosto.
Honoré de Balzac
Krótkie opowiadanie dotyczy niewidomego starca o imieniu Marco-Facino Cane, zwanego ojcem Canet, który twierdzi, że jest potomkiem czternastowiecznego kondotiera o tym samym nazwisku. Bohater noweli zarabia grą na klarnecie. Narrator spotyka Facino Cane na pewnym weselu. Jego zainteresowanie wzbudziło pojawienie się starca, narrator rozpoczyna z nim rozmowę, a Facino Cane wspomina o Wenecji. Kiedy narrator wspomina, że chciałby odwiedzić to miastao, Facino Cane prosi o zabranie go tam. Następnie opowiada historię swojego życia Książka w dwóch wersjach językowych: polskiej i francuskiej Version bilingue: polonaise et française.
Andrzej Stasiuk
Przeszłość i pamięć są moją ojczyzną pisze Andrzej Stasiuk. I przy dźwiękach fado wraca z Babadag do rodzinnej wsi na Podlasiu, oddając się wspomnieniom dzieciństwa i składając hołd cieniom przodków. Lubię podróżować. Lubię siedzieć w swoim pokoju i wspominać. Podróże, własne życie, dzieciństwo, wspominać własne wspomnienia, własne kłamstwa. To wszystko się miesza i czasami próbuję jakoś dojść z tym do ładu Andrzej Stasiuk Nicość u Stasiuka! Mało kto się z nią tak boryka we współczesnej polskiej literaturze, bo mało jest dziś pisarzy prawdziwie metafizycznych. Taki jest właśnie Stasiuk, czy się to komu podoba, czy nie: nie zanudza opowieściami o byle czym, nie pompuje się rekwizytami kultury wysokiej, nie udaje, że nie jest tym, kim jest. Od lat, od "Dukli" pewnie, stara się patrzeć w nicość, która go zachodzi od różnych stron, i nie odwrócić od niej oczu. Od lat Stasiuk stara się przezwyciężyć nihilizm, który zawsze czai się tam, gdzie zrozpaczony człowiek zadaje sobie pytanie "dlaczego bardziej jest nic, niźli coś?". O tym właśnie jest "Fado": o tym, że wszystko w naszym życiu przydarza się tylko nam. Michał Paweł Markowski Stasiukowi dostało się swego czasu za akcentowanie plebejskiego, mówiąc eufemistycznie, składnika naszej rzeczywistości, ale po ostatnich wyborach jego krytykom (którzy widzieli już Rzeczpospolitą wśród europejskich potęg) chyba zrzedła mina. Pisarz wykazał się tu godnym pozazdroszczenia zmysłem obserwacji i darem przewidywania. Książkę zamyka mocny akcent prozatorski: teksty poświęcone pejzażom geograficznym i mentalnym wschodniej i południowo-wschodniej Polski, dorastającej córce pisarza i jego dziadkom, a wreszcie... Janowi Pawłowi II. Jeśli jest to zapowiedź powrotu Stasiuka do rodzimej tematyki, to bardzo obiecująca. Z miejsca włączyłbym te utwory do spisu lektur szkolnych, obok fragmentów prozy Iwaszkiewicza (o ile poeta ze Stawiska jeszcze się w nich uchował). "Stróże", "Spokój", "Połowa października, powrót", "Ciało ojca" Stasiuk pokazuje tu prawdziwą klasę. Aleksander Kaczorowski
Marek Kochan
16 czerwca tego roku w Warszawie, w godzinach popołudniowych zaginęła Weronika N., lat 21, zamieszkała przy ulicy Rysopis: wzrost wysoki, twarz pociągła, oczy piwne, włosy blond Tego dnia ubrana była w niebieską sukienkę Znaki szczególne: niewielka blizna na szyi, poniżej prawego ucha Ktokolwiek wie cokolwiek, proszony jest o zgłoszenie się lub kontakt z najbliższą Kryminał czy moralitet? Historia winy i odkupienia czy medialny spektakl? Fakir z Ipi to powieść, która stawia pytania o granicę pomiędzy chęcią zrozumienia drugiego człowieka a aprobatą dla potworności. Pytania o granicę między prawdą a zmyśleniem. Między życiem a literaturą. Pewien zaklinacz węży przechwalał się na targu, że ma większą władzę, niż król. Patrzcie mówił kiedy gram, kobra tańczy, nikt poza mną nie potrafi jej do tego zmusić. A więc odrzuć piszczałkę, zobaczymy, co zrobi wąż poprosił jakiś przechodzień. Nie mogę nagle przestać grać, wtedy kobra mogłaby mnie ukąsić. Kto ma zatem większą władzę: ty nad wężem, bo swoją muzyką sprawiasz, że on się rusza, czy wąż nad tobą, bo musisz grać, kiedy on chce tańczyć. Ibn Musa al-Mansur, XIV wiek Marek Kochan konsekwentnie w kolejnych książkach opisuje polskie tu i teraz, przedstawia specyfikę zmieniającej się błyskawicznie rzeczywistości po roku 1989. Instytut Książki W swej przewrotności i autoironii Kochan zachowuje zdrowy dystans do samego siebie i do tego, o czym opowiada. Jarosław Czechowicz W końcu pojawił się pisarz, który odważył się opisać to, co inni obchodzą szerokim łukiem, Monika Powalisz, EXKLUSIV Marek Kochan (ur. 1969), prozaik, dramatopisarz. Wydał m.in. zbiór opowiadań Ballada o dobrym dresiarzu oraz powieść Plac zabaw. Opublikował kilkadziesiąt opowiadań w czasopismach i antologiach. Pomysłodawca i redaktor tomu Mówi Warszawa, pierwszej wielogłosowej powieści na temat miasta. Autor dramatów, m. in. Holyfood, Karaoke, Argo, Szczęście Kolombiny. Współpracuje z Teatrem Polskiego Radia: Muzyka supermarketów, Tatanka, Trzej panowie jadą autem. Jego utwory były tłumaczone i publikowane w języku niemieckim, angielskim, węgierskim, serbochorwackim, włoskim, hiszpańskim i hebrajskim. Fakir z Ipi jest jego trzecią powieścią.
Charles Bukowski
Faktotum w zupelnie nowym wydaniu! Faktotum to powieść złożona z krótkich rozdziałów wypełnionych przygodami tytułowego "totumfackiego", który nieustannie poszukuje zajęcia, a do kwestionariuszy kolejnych pośredniaków wpisuje nieodmiennie: "dwa lata college'u, specjalność: dziennikarstwo i sztuki piękne". W tej książce fascynuje niezwykła, niemal magiczna realność. Sytuacje i zdarzenia, które opowiada nam Bukowski, mają fantastyczną moc: są prawdziwe, nawet jeśli się nie wydarzyły.
Virginia Woolf
Arcydzieło prozy modernistycznej Fale, wydane w 1931 roku, uchodzą za jedną z najbardziej eksperymentalnych powieści Virginii Woolf, która wykorzystuje tu technikę strumienia świadomości, miesza swobodnie poezję z prozą, koncentruje się na głębi psychologicznej bohaterów i - jak sama stwierdziła przedkłada rytm nad akcję. W ogrodzie nad morzem od świtu do zmierzchu, od dzieciństwa po starość, sześciu bohaterów snuje na przemian swoje monologi. Zmieniają się pory dnia, upływają lata, odmieniają się ich uczucia i oni sami, lecz ich głosom niezmiennie towarzyszy ten sam szum morskich fal. Fale Virginii Woolf to powieść o przemijaniu czasu i pragnieniu harmonii w chaosie wszechświata. To także literackie studium tożsamości indywiduum oraz tożsamości wspólnoty.