Proza

553
Ładowanie...
EBOOK

Gdy się Chrystus rodzi

Autor nieznany

Gdy się Chrystus rodzi... Gdy się Chrystus rodzi i na świat przychodzi,  Ciemna noc w jasnościach promienistych brodzi;  Aniołowie się radują,  Pod niebiosy wykrzykują:  Gloria, Gloria, Gloria in excelsis Deo.    Mówią do pasterzy, którzy trzód swych strzegli,  Aby do Betlejem czym prędzej pobiegli,  Bo się narodził Zbawiciel  Wszego świata Odkupiciel;  Gloria, Gloria, Gloria in excelsis Deo.    O niebieskie Duchy i Posłowie nieba!  Powiedzcież wyraźniej, co nam czynić trzeba,  Bo my nic nie pojmujemy,  Ledwie od strachu żyjemy;  Gloria, Gloria, Gloria in excelsis Deo. [...]Autor nieznanyAutor nieznany - hasło to odnosi się zarówno do utworów plastycznych i literackich, których autor pozostaje bezimienny, choć jest zapewne konkretną osobą, o której można by ustalić jakieś przypuszczalne informacje (jak np. o Gallu Anonimie czy Mistrzu Pięknej Madonny z Wrocławia), jak również do utworów będących najprawdopodobniej dziełem pewnej zbiorowości, np. cechu. W przypadku sztuk wizualnych szczególny rodzaj anonimowości zachowują autorzy tworzący w pracowniach wielkich mistrzów, wykonujący ich polecania, pomniejsze partie większych zamówień. Niemal detektywistyczne technologie, m.in.: badania wieku podłoża, prześwietlenie warstwy malarskiej podczerwienią, pozwalają współcześnie coraz lepiej identyfikować twórców. Czasami jednak można wskazać tylko krąg kulturowy twórcy, centrum artystyczne, pod którego wpływem autor tworzył oraz oszacować czas powstania dzieła. W przypadku literatury do dzieł o autorze zbiorowym zaliczyć można utwory ludowe lub niektóre dzieła starożytne, których powstanie ginie w mrokach dziejów: zrodzone w kulturze oralnej, były powtarzane i zapamiętywane przez kolejnych słuchaczy. Z czasem ktoś zapisywał zapamiętany utwór, niekiedy powstawało kilka niezależnych zapisów. Po epoce antycznej, kiedy twórczość miała zapewniać autorowi indywidualną, ,,imienną" nieśmiertelność - na początku średniowiecza za cnotę twórców uznawano anonimowość. Sztuka miała służyć chwale Boga, religii, kraju - instytucjom trwalszym od znikomego i mało istotnego jednostkowego bytu. Legendy, mity, wiele kronik czy pieśni - teksty ważne dla całych społeczności, to często dzieła, których autorów nie sposób wskazać.Kupując książkę wspierasz fundację Nowoczesna Polska, która propaguje ideę wolnej kultury. Wolne Lektury to biblioteka internetowa, rozwijana pod patronatem Ministerstwa Edukacji Narodowej. W jej zbiorach znajduje się kilka tysięcy utworów, w tym wiele lektur szkolnych zalecanych do użytku przez MEN, które trafiły już do domeny publicznej. Wszystkie dzieła są odpowiednio opracowane - opatrzone przypisami oraz motywami.

554
Ładowanie...
EBOOK

Gdy spadam

Agnieszka Sorycz

Czasem trzeba po prostu skoczyć. Bo zamiast upaść, można nauczyć się latać. Ona - młoda kobieta twardo stąpająca po ziemi, wzięta tancerka, marzy o własnej szkole tańca. On - inżynier dźwięku i instruktor spadochronowy, ma poukładane życie, ale ciągnie go w przestworza. Oboje ukrywają przed światem głębokie rany. Czy można być fair wobec drugiej osoby, jeśli nowymi relacjami próbuje się załatać dziury z przeszłości? Poruszająca historia w sam raz dla miłośników twórczości Nicholasa Sparksa. Agnieszka Sorycz - autorka powieści i opowiadań obyczajowych oraz fantasy. Jej debiutancka powieść "Północny Sabat" znalazła się w rankingu Empik Top. Zawodowo zajmuje się marketingiem filmowym, prywatnie wychowuje trójkę dzieci, a wolne wieczory spędza w szczerym polu z teleskopem.

555
Ładowanie...
EBOOK

Gdy śliczna Panna

Autor nieznany

Gdy śliczna Panna... Gdy śliczna Panna Syna kołysała,  Z wielkim weselem tak Jemu śpiewała:    Li li li li laj, moje Dzieciąteczko,    Li li li li laj, Śliczne Paniąteczko.  Wszystko stworzenie, śpiewaj Panu swemu,  Pomóż radości wielkiej sercu memu:    Li li li li laj, wielki królewiczu,    Li li li li laj, Niebieski Dziedzicu.  Sypcie się z nieba, liczni Aniołowie,  Śpiewajcie Panu, niebiescy duchowie:    Li li li li laj, mój wonny kwiateczku,    Li li li li laj, w ubogim żłóbeczku. [...]Autor nieznanyAutor nieznany - hasło to odnosi się zarówno do utworów plastycznych i literackich, których autor pozostaje bezimienny, choć jest zapewne konkretną osobą, o której można by ustalić jakieś przypuszczalne informacje (jak np. o Gallu Anonimie czy Mistrzu Pięknej Madonny z Wrocławia), jak również do utworów będących najprawdopodobniej dziełem pewnej zbiorowości, np. cechu. W przypadku sztuk wizualnych szczególny rodzaj anonimowości zachowują autorzy tworzący w pracowniach wielkich mistrzów, wykonujący ich polecania, pomniejsze partie większych zamówień. Niemal detektywistyczne technologie, m.in.: badania wieku podłoża, prześwietlenie warstwy malarskiej podczerwienią, pozwalają współcześnie coraz lepiej identyfikować twórców. Czasami jednak można wskazać tylko krąg kulturowy twórcy, centrum artystyczne, pod którego wpływem autor tworzył oraz oszacować czas powstania dzieła. W przypadku literatury do dzieł o autorze zbiorowym zaliczyć można utwory ludowe lub niektóre dzieła starożytne, których powstanie ginie w mrokach dziejów: zrodzone w kulturze oralnej, były powtarzane i zapamiętywane przez kolejnych słuchaczy. Z czasem ktoś zapisywał zapamiętany utwór, niekiedy powstawało kilka niezależnych zapisów. Po epoce antycznej, kiedy twórczość miała zapewniać autorowi indywidualną, ,,imienną" nieśmiertelność - na początku średniowiecza za cnotę twórców uznawano anonimowość. Sztuka miała służyć chwale Boga, religii, kraju - instytucjom trwalszym od znikomego i mało istotnego jednostkowego bytu. Legendy, mity, wiele kronik czy pieśni - teksty ważne dla całych społeczności, to często dzieła, których autorów nie sposób wskazać.Kupując książkę wspierasz fundację Nowoczesna Polska, która propaguje ideę wolnej kultury. Wolne Lektury to biblioteka internetowa, rozwijana pod patronatem Ministerstwa Edukacji Narodowej. W jej zbiorach znajduje się kilka tysięcy utworów, w tym wiele lektur szkolnych zalecanych do użytku przez MEN, które trafiły już do domeny publicznej. Wszystkie dzieła są odpowiednio opracowane - opatrzone przypisami oraz motywami.

556
Ładowanie...
EBOOK

Gdy ucicha ocean

Renata L. Górska

Przyroda bywa zwodnicza - piękno krajobrazu odwraca uwagę od trudnych relacji i skomplikowanych problemów lokalnej społeczności. Gdy Nadia dostaje propozycję awansu, nie waha się długo. Konieczność przeprowadzki to świetna okazja, by odciąć się od przeszłości, interesownej rodziny i nielojalnego ex-męża. Zresztą perspektywa zamieszkania w Bretanii, nad samym Atlantykiem, wydaje się bardzo kusząca! Nowe obowiązki okazują się jednak dość niewdzięczne, a zawodowe komplikacje nakładają się na duszną atmosferę portowej miejscowości, gdzie wśród rybackich domków i urokliwych klifów kryje się wiele tajemnic. Buntownicze wybryki nastoletniej Zoé czy przemyt narkotyków - to tylko kilka problemów, w które zostanie wplątana bohaterka. Czy Nadia odzyska osobistą równowagę w kraju, nad którym wisi widmo terroryzmu i trwa kryzys uchodźczy? Strzał w dziesiątkę dla miłośników powieści obyczajowych osadzonych w zachwycających sceneriach - w stylu książki "Irlandzki sweter" Nicole R. Dickson. Renata L. Górska - autorka powieści obyczajowych, wśród których najbardziej znane to: "Za plecami anioła", "Przyciąganie niebieskie" czy "Błędne siostry". Z wykształcenia ekonomistka, ale swoje życie zawodowe związała raczej ze słowami niż liczbami - pisze felietony i opowiadania, przez wiele lat współpracowała z dwutygodnikiem polonijnym "Samo życie". Urodzona na Śląsku. Lubi dzieci i koty.

557
Ładowanie...
EBOOK

Gdyby nie czerń

Filip Zawada

Przewrotna saga rodzinna. Bezwstydny manifest podglądactwa. Wielki powrót Filipa Zawady. Róża zaskakuje ripostami szybszymi niż laser, a wiarą w siebie obdzieliłaby całą rodzinę. Trytek, jej brat, śmiertelnie poważnie traktuje sny i już od dzieciństwa było jasne, że zostanie degeneratem. Ich rodzice Halia i Andrzej stanowią parę siejącą zniszczenie większe niż armagedon. I babcia Edwarda. Wyjaśnia zawiłości życia z subtelnością armaty. Nawet Hades nie może upilnować tego towarzystwa. Witaj u Mrazów. Tu wszystko działa na opak jakby ktoś odwrócił instrukcję obsługi codzienności. Dzieci widzą więcej niż dorośli, reguł uczy się poza domem, a babcie bywają adoptowane. Filip Zawada snuje przewrotną sagę rodzinną, która toczy się aż w zaświatach. Wiadomo, że z rodziną najlepiej wychodzi się po śmierci. Skrajne emocje i egzystencjalne pytania mieszają się tu z dosadnością, absurdalnym humorem i koktajlem literackich tropów.Niepodrabialna powieść!

558
Ładowanie...
EBOOK

Gdybym była aniołem. Historie prawdziwe, dziwne, śmieszne

Urszula Sipińska

[...] Gdybym była Bogiem, powiedziałabym do siebie: "Boże! Coś ty narobił!". I zaczęłabym wszystko od początku; od raju z Adamem i Ewą. A potem się zobaczy... (Fragment książki) Gdybym była aniołem... historie prawdziwe, dziwne, śmieszne - to druga zaskakująca książka Autorki, po jej znakomitej autobiografii Hodowcy lalek. Wszystkie opowiadania zostały oparte na motywach prawdziwych wydarzeń! Jak mówi Urszula Sipińska - w autobiografii udało się skompletować najciekawsze fragmenty jej życia z okresu totalitaryzmu. Hodowcy lalek to jednak książka z przesłaniem politycznym! Dlatego wiele intrygujących zdarzeń spoza polityki musiało poczekać. Znajdą się w tej książce. Nie tylko one. Są też wątki z obecnej rzeczywistości w Polsce; miejscami wesołe, miejscami jak z filmów sensacji czy thrillerów psychologicznych. Niesamowite opowieści o dziwnych, ludzkich losach. Będzie nawet coś o Niemenie, Rodowicz i o cudownych rodzicach. Lubię takie kobiety. Niezależne, z charakterem, bezkompromisowe. Po lekturze autobiografii Uli Hodowcy lalek wypatrywałam jej następnej książki. Doczekałam się. Rozdział "O NIEMENIE" wprawił mnie w zadumę, bo jeszcze nikt, kto nie znał go tak dobrze jak ja, nie opisał Czesława tak trafnie, mądrze, serdecznie, jak Ula. Małgorzata Niemen

559
Ładowanie...
EBOOK

Gdzie się podziałeś, Buzzie Aldrinie?

Johan Harstad

Rok 1999. Ostatni rok przed wkroczeniem ludzkości w nowe tysiąclecie. Mattias przyszedł na świat trzydzieści lat wcześniej, w noc pierwszego lądowania człowieka na Księżycu. Pracuje jako ogrodnik, a jego największym marzeniem jest nieprzeszkadzanie nikomu, pozostanie anonimowym trybikiem w wielkiej maszynerii wszechświata. Od ośmiu lat jest z tą samą dziewczyną, ma pracę, którą kocha, oraz wielkie pudło książek poświęconych podbojowi kosmosu. Ma również przyjaciela, który gra w zespole i właśnie przygotowuje się do koncertu na Wyspach Owczych. Mattias zgadza się towarzyszyć mu w charakterze dźwiękowca. Planuje wrócić do domu po tygodniu, okazuje się jednak, że niewiele trzeba, by wywrócić do góry nogami jego stabilne, zdawałoby się, życie. Wystarczy jedna kropla, by ocean zalał ląd. Minie wiele czasu, zanim Mattias wróci do domu. By to zrobić, musi najpierw zniknąć. Ta paradoksalna potrzeba bycia dostrzeganym bez robienia wokół siebie hałasu i zamieszania odróżnia bohatera Harstada od wszystkich innych dręczonych lękami egzystencjalnymi mężczyzn we współczesnej literaturze [...]. To bardzo ambitny debiut. Publishers Weekly Surowe krajobrazy i opisy mieszkańców Wysp Owczych odgrywają istotną rolę w poetyckiej opowieści Harstada, na wpół dramatycznej i na wpół komicznej, wykonującej zwroty z każdą kolejną stroną książki, w miarę jak Mattias uświadamia sobie, że nie ma absolutnie żadnej kontroli nad swoim losem. To współczesna saga o pojazdach kosmicznych, lodowych krach i marzeniach o Karaibach, którą czyta się z niezwykłą przyjemnością. Kirkus Reviews Podobnie jak Jonathan Safran Foer, Harstad łączy zabawę formą i wyszukane słownictwo z urzekającą bezpośredniością emocjonalną. Dedi Felman, Words Without Borders Nie sposób zaprzeczyć, że Johan Harstad ma zupełnie wyjątkowy styl, jednocześnie bardzo konkretny i wzniosły [...]. Umiejętności wyczarowywania historii i konstruowania wokół niej czasu i przestrzeni z taką językową wprawą nie da się nauczyć. Trzeba się z nią urodzić. Krajan Harstada, Knut Hamsun, musi radować się w swoim niebie czy gdziekolwiek jest. Jakob Levinsen, Jyllands-Posten Johan Harstad (ur. 1979 w Stavanger) zadebiutował w roku 2001 zbiorem Herfra blir vi bare eldre (Od teraz tylko się starzejemy). W kolejnym roku opublikował zbiór opowiadań Ambulanse (Ambulans), a w roku 2005 ukazała się jego pierwsza powieść, Gdzie się podziałeś, Buzzie Aldrinie. W roku 2009 na podstawie powieści nakręcono serial telewizyjny, w którym, u boku znanych skandynawskich aktorów, występował Chad Coleman. Książka poza Norwegią została wydana w dwunastu krajach. Johan Harstad jest także dramaturgiem. Jego utwory sceniczne zostały opublikowane w roku 2008 w zbiorze pod tytułem Bsider (Strona B). W tym samym roku Harstad otrzymał posadę dramaturga w Norweskim Teatrze Narodowym. Dwa lata później opublikował dramat Osv. (Itd.), który zebrał świetne recenzje i został nominowany do kolejnej edycji nagród Brageprisen. Oprócz działalności literackiej Johan Harstad zajmuje się także grafiką, produkcją muzyczną, filmem i fotografią, w ramach prowadzonej przez siebie organizacji pod nazwą LACKTR (znanej także jako The Lacktr Prpgnda Community). Od roku 2002 LACKTR odpowiedzialna jest za projekty graficzne wszystkich książek Harstada ukazujących się w Norwegii. Organizacja ma charakter non profit i współpracuje z wieloma norweskimi pisarzami, muzykami oraz twórcami sztuk wizualnych.

560
Ładowanie...
EBOOK

Gdzieś dalej, gdzie indziej

Dariusz Czaja

"Książka jest zbiorem esejów podróżnych opowiadających o włoskim Południu. O Apulii głównie, z niewielkim wypadem do sąsiedniej Basilicaty. To wciąż prawdziwa terra incognita dla tych wszystkich, którzy ulegli niegdyś włoskiej chorobie. Wbrew pokutującym przekonaniom, tam też mieszkają ludzie, jest nawet parę interesujących kamieni, a rzeczywistość układa się w zaskakujące wzory. Autor robi wiele, by tę tezę usprawiedliwić Jego podróż na Południe autobusem, pociągiem, samochodem, czasem rowerem nie przebiega wedle z góry ustalonego planu. Nie jest to podróż konesera sztuk pięknych. Niewiele tu estetycznych delektacji. Muzea omijane są szerokim łukiem. Autor najwyraźniej nie szuka wrażeń, szuka raczej sensów. Albo dokładniej: sensów skrytych pod materią wrażeń. Jedzie więc na Monte SantAngelo, by zobaczyć grotę objawień św. Michała Archanioła i procesję ku jego czci, ale przy okazji próbuje zrozumieć, co się stało z naszą wrażliwością angelologiczną. Odwiedza pole bitwy pod Kannami, by zapytać o jej znaczenie, które wychodzi daleko poza czysto militarny wymiar. W Galatinie, podczas notte della taranta wpada w muzyczny trans, ale (już po ochłonięciu) rejestruje także współczesny kształt i przemiany tarantyzmu. To książka gatunkowo nieczysta. Nie jest to z całą pewnością przewodnik (raczej anty-przewodnik), nie jest to reportaż, ani klasyczny dziennik podróży. Podróżujemy wraz z autorem w realnej przestrzeni, ale materią jego opisów jest także tekst literacki, film, fotografia i muzyka. To książka, która nieustannie miesza poziomy i języki. Przechodzi niepostrzeżenie od zapisu chwili do zdystansowanej refleksji, od impresyjnego obrazka do języka dyskursu. To także już finalnie próba zastanowienia się nad znaczeniem i możliwościami pisarstwa podróżniczego.