Proza
Helle Helle
Czterdziestoośmioletnia Hafni się rozwodzi. W tym przełomowym momencie postanawia udać się w podróż śladem najlepszych duńskich restauracji. Podobnie jak główna bohaterka Na czworakach Mirandy July zmienia scenerię codzienności, by przyjrzeć się temu, co minione, i rozeznać w swoich uczuciach. Nie jest to łatwe zadanie. Hafni roztapia się w świecie wyrafinowanych smaków, ale nie traci czujności w tropieniu dziwactw kulturowych zapisanych w słownych konwencjach, które bezmyślnie przepuszczamy przez usta. Po raz pierwszy zdaje się dostrzegać, jak bardzo język mówił nią; sterował jej oczekiwaniami wobec siebie, wobec innych i wobec własnej biografii. Hafni mówi to powieść o kryzysie egzystencjalnym, wyobcowaniu i potrzebie wolności, o wstydzie i poczuciu winy, a także obciążeniu, jakim są narzucone nam przeświadczenia. Jest to, krótko mówiąc, powieść o życiu. A zarazem, jak zgodnie uznają krytycy, literackie arcydzieło. Proza Helle Helle potwierdza starą prawdę, o której często zapominamy: kwintesencją literatury jest styl. Helle Helle (ur. 1965) czołowa duńska pisarka. Zadebiutowała w 1993 roku powieścią Eksempel p liv. Ma w dorobku trzynaście książek, które począwszy od debiutanckiej spotykały się z aplauzem, były nominowane do najważniejszych duńskich nagród literackich oraz nagradzane. Helle Helle jest m.in. laureatką prestiżowej Nagrody Krytyków, Nagrody im. Pera Olova Enquista, Wielkiej Nagrody Akademii Duńskiej ora Złotych Laurów. Dzięki licznym przekładom jest także silnie obecna w kulturze literackiej innych krajów. W Polsce jak dotąd ukazała się jedna jej książka: Prom do Puttgarden (2005, pol. wydanie 2010). Styl prozy Helle Helle wyrasta z nurtu realizmu minimalistycznego. Jej oszczędne w wyrazie powieści zwykle rozgrywają się w scenerii duńskiej prowincji; na tym tle pisarka rysuje przenikliwe portrety swoich bohaterek kobiet zmagających się z rodzinnymi dramatami oraz samotnością.
Hajstry. Krajobraz bocznych dróg
Adam Robiński
Według przeciętnego turystycznego opisu Polska to morze, jeziora, pasek gór i kilka najciekawszych miast pomiędzy. W literackim debiucie Adam Robiński zbacza z tych utartych szlaków i wydeptuje własne ścieżki w poszukiwaniu krajobrazowej egzotyki. Wędruje przez polską Saharę, płynie największą z dzikich rzek, a godzinę jazdy od Warszawy odnajduje Arktykę. Czyni to z pokorą dawnych krajoznawców: pieszo, kajakiem, na nartach. Ale najczęściej po prostu przystaje, żeby zobaczyć więcej: ślady tych, którzy przed wiekami wytyczali pierwsze drogi i znakowali szlaki, zdziczałe sady w miejscach wyludnionych wsi, drzewa tak stare, że mogłyby być tolkienowskimi entami. W Hajstrach niczym w niezrealizowanym dokumencie Wernera Herzoga krajobraz to nie lista miejsc, które trzeba zobaczyć, ale suma zachwytów. Rzadko tak się pisze o Polsce. A jeszcze rzadziej się taką Polskę ogląda.
Monika Helfer
Urodzona na austriackiej prowincji Monika Helfer otwiera wydaną w 2020 roku anjow Hałastrą Iautobiograficzny tryptyk rodzinny, w jakim przygląda się własnym korzeniom. Autorka cofa się tu w czasie do września 1914 roku, czyli wybuchu Wielkiej Wojny, która naznaczyła początek małżeństwa jej dziadków. To ich głównie dotyczy ta historia, utkana z rodzinnych przekazów, domysłów, pytań i wątpliwości. Najłatwiej byłoby przyporządkować tę prozę do popularnego dziś gatunku autofikcji, ale Monika Helfer tka tu literaturę par excellence, której stawką nie jest zrelacjonowanie osobistego życia, lecz uniwersalna opowieść o człowieczeństwie. Może było właśnie tak. A może nieco inaczej zdaje się mówić Helfer opisująca swoich bohaterów ze współczuciem i taktem, jakich mógłby się od niej uczyć niejeden czuły narrator i niejedna czuła narratorka. Wyjątkowość Hałastry tkwi właśnie w jej tonie, z jednej strony sprawozdawczym i nieuzurpującym sobie prawa do wszechwiedzy o bliźnich, z drugiej wrażliwym na coś, co tłumacz tej powieści, Arkadiusz Żychliński, określił w posłowiu jako mikroemocje. Helfer to literacki Vermeer: maluje swój świat z półcieni, drobnych gestów, spojrzeń i milczenia. Nie ma w tej literaturze ideologii ani niczego, co mogłoby podpadać pod jakąkolwiek hasłowość myśli i uczuć, wszystko jest niejednoznaczne, niedopowiedziane, wskazujące, że każdy z nas jest tajemnicą, ale odsłaniające też oczywistą prawdę, o której czasem zapominamy, że w tajemnicy tej nie ma niczego tajemniczego: wszyscy jesteśmy podobni i wszyscy najbardziej potrzebujemy miłości. Przy tym Hałastra mimowolnie wpisuje się w aktualne trendy, jest bowiem opowieścią o ludziach z marginesu, o najbiedniejszych z biednych, do których reszta społeczności odnosi się z mieszaniną lęku i pogardy. Dziadkowie autorki, Josef i Maria Moosbruggerowie, żyli z siódemką dzieci poza granicą wsi, na samym skraju przysiółka, tam, gdzie ziemia była ugorem. Mówiono na nichdie Bagage, czyli hałastra. Nazwa wzięła się od ciężarów przenoszonych kiedyś na barkach, bo ojciec i dziadek Josefa byli najemnymi tragarzami, czyli ludźmi, którzy nigdzie nie przynależą, nie mają porządnego dachu nad głową, ciągną od zagrody do zagrody, pytają o pracę, a latem znoszą do stodół rolników większe od człowieka bele siana; to był najniższy ze wszystkich zawodów, gorszy nawet od parobka. Niemieckiedie Bagagew źródłosłowie ma bagaż, ale przede wszystkim jak wskazuje Żychliński jest pogardliwym określeniem ludzi nisko ocenianych. Oznacza tyle, co motłoch, obdartusy, hołota, chachary czy hałastra właśnie. Polski tłumacz jest bodaj jedynym, który podjął się w tytule gry z tym niejednoznacznym niemieckim słowem, za co należą mu się ukłony francuskie wydanie powieści wyszło pod tytułem Héritages [Dziedzictwo], włoskie I Moosbrugger [Moosbruggerowie], hiszpańskie Los Últimos [Ostatni], angielskie Last House Before the Mountain [Ostatni dom przed górą], który to tytuł, jak trafnie zauważa Żychliński, niepotrzebnie romantyzuje pozbawioną romantyzmu opowieść Helfer. Stosunek do hałastry komplikuje mieszkańcom wsi uroda Marii Moosbrugger, pożądanej przez wszystkich mężczyzn. Kiedy Josef idzie na wojnę, przedstawiciele płci męskiej (od burmistrza, przez nauczyciela, po proboszcza) czują się w prawie, by rozporządzać ciałem opuszczonej mężatki, choćby tylko w teorii. Helfer w subtelny sposób pokazuje, że piękno w patriarchalnej, tradycyjnej społeczności bynajmniej nie jest darem, lecz przekleństwem, zwłaszcza gdy towarzyszy mu temperament. Coś ty taka, żywa? powtarzano Marii z wyrzutem. Bycie żywym konstatuje autorka przed stu laty oznaczało swego rodzaju przewinę. Dziś możemy czuć wdzięczność do naszych babek, które nie dały żywości w sobie zabić i dzięki którym żyjemy pełniej. Pomijając złe pochodzenie, to jest akurat dobry bagaż Moniki Helfer, choć ma on swoją cenę.
William Shakespeare (Szekspir)
HamletKrólewicz duński OSOBY: KLAUDIUSZ — król duński HAMLET — syn poprzedniego, a synowiec teraźniejszego króla POLONIUSZ — szambelan HORACY — przyjaciel Hamleta LAERTES — syn Poloniusza WOLTYMAND, KORNELIUSZ, ROZENKRANC, GILDENSTERN, OZRYK — dworzanie KSIĄDZ MARCELLUS, BERNARDO — oficerowie FRANCISKO — żołnierz RAJNOLD — sługa Poloniusza ROTMISTRZ POSEŁ DUCH ojca Hamleta FORTYNBRAS — książę norweski GERTRUDA — królowa duńska, matka Hamleta OFELIA — córka Poloniusza Panowie, damy, oficerowie, żołnierze, aktorowie, grabarze, majtkowie, posłowie i inne osoby. [...]William Shakespeare (Szekspir)Ur. 1564 r. w Statford-upon-Avon Zm. 23 kwietnia 1616 r. w Statford-upon-Avon Najważniejsze dzieła: Ryszard III (1590-93), Sen Nocy Letniej (1595), Romeo i Julia (1595), Henryk IV (1596-98), Hamlet (1601), Otello (1604), Makbet (1606), Król Lir (1606), Burza (1611) Wybitny dramaturg, aktor, reformator teatru i poeta. O oryginalności Shakespeare'a decydowało łączenie wątków tragicznych z komicznymi, scen fantastycznych z realistycznymi, kreacja wyrazistych i złożonych charakterów postaci, które weszły następnie do kanonicznego języka kultury europejskiej, wreszcie poetycka zręczność, filozoficzna głębia i przystępności tekstów. Autor około 200 utworów, przetłumaczonych na najważniejsze języki nowożytne i inscenizowanych na całym globie. Ogromną sławę zyskał dopiero po śmierci. W latach 1590-1610 przebywał w Londynie; od 1594 był członkiem kompanii Sług Lorda Szambelana (potem: Sług Królewskich), dysponującej własnym teatrem The Glob. Cykl Sonetów napisanych już po powrocie w rodzinne strony (1609) należy do arcydzieł literatury angielskiej. autor: Karolina Strzelczak Kupując książkę wspierasz fundację Nowoczesna Polska, która propaguje ideę wolnej kultury. Wolne Lektury to biblioteka internetowa, rozwijana pod patronatem Ministerstwa Edukacji Narodowej. W jej zbiorach znajduje się kilka tysięcy utworów, w tym wiele lektur szkolnych zalecanych do użytku przez MEN, które trafiły już do domeny publicznej. Wszystkie dzieła są odpowiednio opracowane - opatrzone przypisami oraz motywami.
Maciej Zenon Bordowicz
Co się stało w małym mieście u schyłku II wojny światowej? Kim jest tajemniczy Grom, którego boją się nawet funkcjonariusze milicji w Podcieniach? I ile można zaryzykować, kierując się poczuciem obywatelskiego obowiązku? Oto intrygująca powieść o losach Polaków z sennego miasteczka, którym trudno skłonić do zeznań jednego z członków bandy i zrozumieć motywy działania urzędników z prokuratury. Znajdziesz tu wiele zaskakujących sytuacji na czele z przebraniem i transportem rannego w ciężarówce pełnej jabłek. Jeśli lubisz kryminały sensacyjne osadzone w ponurych i kontrowersyjnych realiach wczesnego PRL-u, ta książka ze znanej serii Ewa wzywa 07, wydawanej przez Państwowe Wydawnictwo Iskry w latach 1968-1989 pozycją idealną właśnie dla Ciebie. W magazynie usłyszeli strzał. Melancholik dopadł zabitego deskami okna. Zaczął nasłuchiwać, ściągając z dłoni skórkowe rękawiczki. Irka leżała ciągle na rozsypanych jabłkach, jej policzki poznaczone były sinymi pręgami. Ten z latarką znalazł na jednej z półek duży pilnik. Użył go teraz jako łomu, podważając jedną z desek w zabitym oknie. Strzał jakby stamtąd nasłuchiwał Melancholik Od strony posterunku Płomień? Nie mógł wpaść tak głupio!... rzucił ten z latarką. PRL kryminalnie PRL kryminalnie seria składająca się z powieści milicyjnych najbardziej poczytnych autorek i autorów czasów PRL. Maciej Bordowicz (ur. 16 września 1941 w Mińsku Mazowieckim, zm. 6 października 2009 r. w Warszawie) polski pisarz, aktor, reżyser filmów, sztuk teatralnych, telewizyjnych i słuchowisk. Absolwent Wydziału Aktorskiego i Reżyserskiego PWST w Warszawie. Odznaczony Złotym Krzyżem Zasługi.
E.M. Thorhall
Kontynuacja powieści "Zamek Laghortów". Wydarzenia w średniowiecznym zamku nabierają tempa. Kyla przykładnie trenuje sztuki walki pod okiem Mortha. Dziewczyna nie zapomina jednak o swoim domu i codziennie samotnie odwiedza rodzinną wioskę. Któregoś dnia nie zastaje tam żywej duszy, tylko sterty trupów mężczyzn i starców. Po reszcie nie ma śladu. Morth nie ma wątpliwości, że sprawcami rzezi są handlarze niewolników. Wraz z dziewczyną rzuca się w pościg, którego celem jest odbicie uprowadzonych bliskich Kyli. Na ich drodze raz po raz stają zjawy i niezwykłe, baśniowe stworzenia.
Paweł Bożyk
"Zaskoczyła mnie opowieść Pawła. Niby trochę wiedziałem, a jednak nie znałem tego, co najważniejsze w jego życiu. Czyli miłości i śmierci. Bo największa trochę nawet onieśmielająca miłość Pawła do swej tragicznie zmarłej żony jest w zasadzie wszystkim, co buduje Jego świat. A myśleliśmy, że co innego. Więc i sukcesy naukowe i polityczne i udział w ważnych światowych sprawach. No tak, Paweł był bardzo zamknięty. I o tym, dlaczego ta miłość była również tak ważna, bo odbudowywała w nim to, co zniszczyło wojenne i powojenne sieroce dzieciństwo, nie wiedziałem. Ta książka opowiedziała mi, jak czuł się chłopak pozbawiony wymordowanej rodziny, przebijający się samotnie przez młode życie." Ernest Bryll "Aż nie wiadomo, jak to powiedzieć - jest to opowieść o takiej miłości, o szczęściu i nieszczęściu, o tak zwanych złych wyrokach losu, że aż się nie chce wierzyć... Autobiograficzna powieść Pawła Bożyka to znacznie więcej niż oparte na oryginalnych wydarzeniach arcydzieło literatury faktu. To opowieść o miłości, chyba romantycznej, a równocześnie trwałej, trwającej ponad pół wieku i to w czasach drapieżnych i gorzkich, w których wielu z nas przestało wierzyć w siłę uczuć. A przecież ta miłość przetrwała nawet śmierć. I trwa, jest, istnieje. Nie tylko pomaga żyć osamotnionemu bohaterowi, lecz nadaje sens jego życiu. Książka rodziła się z goryczy, gniewu, rozpaczy, z poczucia odpowiedzialności, żalu i nadziei. Piękny, konkretny język, szybka aluzja, plastyczne, barwne opisy wydarzeń. Osłaniam dłonią twarz przed wiosennym słońcem. Widzę jasną ulicę Kickiego sprzed lat i tam te dwie sylwetki - blondynki o długich włosach i trzymającego ją pod rękę smukłego chłopca. Od tej książki trudno się oderwać jak i od wspomnień. Dziś już wiem - miłość pozostaje miłością nawet w zderzeniu ze śmiercią." Andrzej Zaniewski, autor międzynarodowego bestsellera Szczur Paweł Bożyk, wybitny ekonomista, autor kilkudziesięciu książek wydanych także w językach: angielskim, rosyjskim, japońskim, niemieckim i innych; opublikował ponadto także 700 artykułów. Absolwent Wydziału Ekonomii Politycznej Uniwersytetu Warszawskiego, profesor belwederski, członek Senatu Uniwersytetu Narodów Zjednoczonych w Tokio, osobisty doradca ekonomiczny Edwarda Gierka od końca 1972 roku. Założyciel Fundacji im. Hanki Bożyk: "Pogotowie Ratunkowe, dlaczego nie zdążyło" (www.hankabozyk.pl).
Maria Paszyńska
Przedwojenny Wołyń. Miejsce skryte wśród pól i lasów, gdzie rytm życia wyznaczały pory roku, a zdanie rozpoczęte po polsku kończono po ukraińsku. Jest rok 1938. Rodzina Karpenków wierzy w miłość ponad podziałami: Teodora jest Polką, Mychajło Ukraińcem. Wychowują dwoje dzieci, Jankę i Semena. Ufają, że ludzie różnych religii i narodowości mogą żyć w przyjaźni. Zawierucha wojenna sprawia, że szlachetne wyobrażenia Karpenków rozsypują się jak domek z kart. Na ich miejscu wyrastają przerażające ideologie głoszące konieczność oczyszczenia Wołynia, wyplewienia kąkolu z pszenicy. W takim świecie wkraczają w dorosłość Janka, Semen i ich przyjaciel Dima. Relacje między nimi, budzące się młodzieńcze uczucia tylko komplikują już i tak niełatwą rzeczywistość. Trucizna chorych przekonań, umiejętnie wsączana w umysły młodych, rozpala szaleństwo. Gnani fanatyczną wizją nowego świata banderowcy ruszają na łów. Jego finał nastąpi 11 lipca 1943 roku. Ten dzień na zawsze zostanie zapamiętany jako krwawa niedziela. "Hańba" to przejmująca opowieść o najciemniejszych stronach polsko-ukraińskiej historii. O tragedii, która podzieliła narody, krewnych i przyjaciół.