Reportaż
Reportaż i literatura faktu to doskonały sposób na to, by dowiedzieć się więcej o świecie. Sprawdź najlepszą literaturę faktu polską oraz zagraniczną w księgarni Ebookpoint - wśród nich na przykład reportaże Wydawnictwa Czarnego, reportaże kryminalne czy intrygujące historie z różnych zakątów świata.
Uroczystości imienia Kolumba. Wystawa dydaktyczna
Maria Konopnicka
Wystawa dydaktyczna została wpisana w przedsięwzięcia zainicjowane w ramach obchodów uroczystości ku czci Krzysztofa Kolumba. Umieszczona w zwykłym budynku szkolnym nie budziła powszechnego zainteresowania, choć odwiedzili ją, między innymi, mieszczanie, urzędnicy i nauczyciele.
Usługa czysto platoniczna. Jak z samotności robi się biznes
Oktawia Kromer
Co biznes ma wspólnego z miłością? Gdy spojrzeć na to na chłodno, można stwierdzić, że niewiele. Ale chłodne spojrzenie to ostatnia rzecz, na której zależy temu, kto pragnie coś sprzedać. Bohaterami tej książki są ludzie gotowi zapłacić za erzac bliskości. Emeryci zadłużający się na produkty mające dać im ciepło macierzyńskiej miłości, studentka psychologii, która za zaskórniaki kupuje w pakietach przyjacielski dotyk, akceptację i obecność, nieśmiały uczeń trenera podrywu gotowy na polecenie swojego guru rzucić się w centrum handlowym z pocałunkami na przypadkową dziewczynę. Oktawia Kromer podąża szlakiem firm, które oferują klientom takie i inne zadziwiające towary i usługi. Rozmawia też z samymi przedsiębiorcami: przytulaczami, sprzedawcami ze sklepu wysyłkowego dla więźniów, swatkami, agentkami biur matrymonialnych, towarzyszką w żałobie... Wiele z tych biznesów wzbudza niesmak. Czuć w nich cynizm, żerowanie na samotności klientów. Część przedsiębiorców ma jednak dobre intencje. A niektórzy sami są samotni. Szewc bez butów chodzi? Tak bywa i ze sprzedawcami usługi czysto platonicznej.
Utracony świat. Podróże Leona Barszczewskiego po XIX-wiecznej Azji Środkowej
Igor Strojecki
Historia niezwykłego człowieka, XIX-wiecznego badacza Azji Środkowej, którego dokonania wciąż czekają na odkrycie! Czytelniku, trzymasz w rękach książkę o naprawdę nieprzeciętnym człowieku. Jej bohaterem jest zafascynowany Azją fotograf i podróżnik, który na szklanych płytach negatywów utrwalił niepowtarzalne widoki krajobrazów i miast Azji Środkowej, zwłaszcza Samarkandy. To dzięki niemu możemy spojrzeć na twarze rdzennych mieszkańców dalekich zakątków Azji sprzed ponad stu lat. Leon Barszczewski uchwycił w kadrze obiektywu chwile grozy podczas górskich wypraw, utrwalił piękno i majestat lodowców oraz potęgę gór. Jednak najważniejsi byli dla niego ludzie — z jego fotografii spoglądają na nas bekowie i wieśniacy, biedacy i bogacze, tancerze i obłąkani, a nawet muzułmańskie kobiety odsłaniające twarze. Dla wielu z nich Barszczewski był pierwszym spotkanym Europejczykiem. Te jedyne w swoim rodzaju obrazy przenoszą nas w świat zagubiony i nieznany, nieomal baśniowy… Publikacja, będąca swoistym zwierciadłem duszy Barszczewskiego, jest owocem przeszło trzydziestoletnich badań genealogicznych Igora Strojeckiego oraz fascynacji postacią i dokonaniami jego pradziadka — podróżnika i fotografa Leona Barszczewskiego. Nieistniejący już świat autor odtworzył na podstawie notatek samego podróżnika, artykułów publikowanych w prasie oraz wspomnień jego córki, Jadwigi Barszczewskiej‑Michałowskiej. ...dłuższe obcowanie z półdzikimi mieszkańcami nauczyło mnie wielu rzeczy. Jak fałszywie i źle sądzimy tych biedaków. Najczęściej sami jesteśmy przyczyną nieporozumień, jakie wynikają pomiędzy nami i nimi. Niejednokrotnie sam, zdawało się, byłem w położeniu bez wyjścia wśród tych półdzikich ludów, gdzie byle drobiazg mógł pociągnąć za sobą utratę życia. A przecież zawsze dawałem sobie radę, co zawdzięczam temu, że stosunek mój do mieszkańców był zawsze serdeczny, że starałem się wniknąć w ich życie, zwyczaje i obrzędy, wierzenia i przesądy. Zjednałem sobie wśród nich wielu prawdziwych przyjaciół. Dziewiętnaście lat obracałem się między nimi i nie mogę znaleźć ani jednego przykładu ich rzekomej zwierzęcości, o czym tak chętnie piszą rozmaici podróżnicy. L. Barszczewski Igor Strojecki — pasjonat genealogii, publicysta, varsavianista. Z zapałem przywraca pamięć o swoich niezwykłych przodkach, m.in. aktorce Elżbiecie Barszczewskiej, psychologu i wynalazcy Julianie Ochorowiczu oraz pradziadku Leonie Barszczewskim. Jest autorem licznych artykułów o słynnym fotografie Samarkandy, katalogów towarzyszących wystawom oraz obszernego hasła do słownika biograficznego. Jest także autorem i inicjatorem wielu wystaw poświęconych wyżej wspomnianym przodkom, prezentowanych w muzeach i instytucjach kultury w całej Polsce. Często wygłasza prelekcje i udziela wywiadów na temat dokonań swojej rodziny oraz wartości badań genealogicznych. Aktywnie uczestniczy w imprezach kulturalnych, takich jak Noc Muzeów czy Festiwal Nauki. Za swoją społeczną działalność uhonorowany nagrodami (m.in. w roku 2012 otrzymał nagrodę Ludomira Benedyktowicza, a w 2014 “Złoty Liść” Ogólnopolskiego Festiwalu Piosenki Retro im. M. Fogga). Motto Igora Strojeckiego brzmi: “Być może nie narodził się jeszcze ten, który kiedyś zapuka do twoich drzwi i o historię twojej rodziny poprosi”. Leon Barszczewski (1849–1910) urodził się w Warszawie, a dzieciństwo spędził w Guberni Chersońskiej na Ukrainie. Po ukończeniu szkół wojskowych wstąpił do armii carskiej. W latach 1876–1897 służył w batalionie w Samarkandzie. W tym czasie podejmował wyprawy o znaczeniu militarnym i badawczym. Penetrował dorzecza Zerawszanu, Amu-darii, Fan-darii, Iskander-darii, Góry Hisarskie, Zerawszańskie, Tien-szan, lodowce Pamiru; dotarł nawet do Mazar-i-Szarif. Prowadził badania botaniczne, zoologiczne, geologiczne, glacjologiczne, a także archeologiczne. Odkrył liczne złoża kamieni szlachetnych, złota, srebra i węgla kamiennego oraz innych kopalin. Głęboko interesowały go życie codzienne, kultura, obrzędy, legendy i muzyka ludów Wschodu, co utrwalił na fascynujących, unikalnych fotografiach. Za swoje zdjęcia został nagrodzony złotymi medalami na wystawach w Paryżu i Warszawie. Po odwołaniu z Samarkandy wziął udział w wojnie rosyjsko-japońskiej. Ostatnie lata życia spędził w Siedlcach, gdzie ufundował Żeńską Szkołę Handlową (obecnie II LO im. św. Królowej Jadwigi). Niezwykłe zdjęcia. Nawet dzisiaj, w dobie dronów i satelitów z kamerami, trudno byłoby znaleźć się w wielu z tych miejsc. Dotarcie do nich wymagało niezwykłej pasji i nietuzinkowej osobowości. Równie ciekawa jest historia zachowania tych fotografii. To był polski Indiana Jones. Tomek Bagiński Autor wybornie przybliżył nam sylwetkę podążającego w iście londonowskim duchu za pionierskimi wyzwaniami badacza Azji Środkowej końca XIX wieku i jednocześnie znakomitego fotografa zagubionego świata. Jacek Pałkiewicz Warszawa, gdzie urodził się bohater tej książki Leon Barszczewski, i Samarkanda, gdzie częściowo rozgrywa się jej akcja, w drugiej połowie XIX wieku znajdowały się w jednym państwie. Polacy w Imperium Rosyjskim byli nie tylko powstańcami sprzeciwiającymi się potędze caratu, ale także, jako wojskowi, potęgę tę umacniali. Losy Barszczewskiego pokazują, że oba wątki — powstańczy i imperialny — często się zbiegały. Barszczewski, syn powstańca dumny z polskich patriotycznych zrywów, był jednocześnie carskim oficerem zaangażowanym w kolonizację Turkiestanu. Do historii przeszedł jako autor znakomitych zdjęć, które do dziś pozostają ważnym źródłem wiedzy o przyrodzie, a przede wszystkim o życiu mieszkańców tego regionu. Życie samego Barszczewskiego dotychczas pozostawało w cieniu. Teraz, dzięki gigantycznej pracy jego prawnuka, Igora Strojeckiego, możemy je wreszcie poznać. Ludwika Włodek Ludzie odważni docierają na krańce świata, a my wiemy, że coś leży za horyzontem. Ale to dzięki tym, którzy są dość wytrwali, żeby ten świat dokumentować, wiemy też, jaki ten świat jest, możemy zrozumieć go lepiej. Leon Barszczewski był jednym z najwybitniejszych eksploratorów Azji Środkowej, a dzięki jego fotograficznej pasji mamy dziś szansę podziwiać unikatowe w skali świata fotografie dawnej Samarkandy, Buchary, Pamiru. Miał niezwykły wkład w badania obcych kultur, ale też ocalił je od zapomnienia, uwiecznił, zanim stały się historią. Dzięki temu w jakimś sensie możemy też podróżować w czasie. Barszczewski miał w sobie tego samego ducha, który stał się podstawą stworzenia „National Geographic”, dlatego jego fotografie i wspomnienia trafiły na łamy polskiej edycji magazynu w 2008 roku. Teraz, zebrane w książce Utracony świat…, ocalą od zapomnienia tę wybitną postać. Martyna Wojciechowska Wszelkie informacje o spotkaniach z Autorem znajdziecie PaństwoTUTAJ
Uwierz w Plan. Skąd się wziął QAnon i jak namieszał w Ameryce
Will Sommer
Sensacyjny wpis anonimowego Q na forum 4chan o rzekomym aresztowaniu Hilary Clinton rozpoczął zupełnie nowy rozdział w dziejach amerykańskich teorii spiskowych: ruch QAnon. Według niego światem rządzi klika z kręgów Partii Demokratycznej, Hollywood i światowej finansjery, której przeciwstawić może się jedynie Donald Trump, zwerbowany przez armię Stanów Zjednoczonych. Wkrótce nastanie gwałtowny dzień przewrotu, zwany Burzą, w którym prezydent oczyści świat z wrogów, zwróci społeczeństwu godność i dobrobyt, a demoniczne elity zostaną ukarane... QAnon zdołał tak bardzo poruszyć swoich zwolenników, że z internetowych forów wylegli na ulice, czego kulminacją był szturm na Kapitol w dniu zaprzysiężenia Johna Bidena. Jak to możliwe, że jeden internetowy wpis potrafił wstrząsnąć amerykańskim społeczeństwem i światową polityką? QAnon to wytwór niekontrolowanych mediów społecznościowych, podupadającego systemu edukacji, coraz większej polaryzacji politycznej oraz kryzysu wspólnot w świecie pozainternetowym. Znakomity reporter prowadzi nas przez początki ruchu, śledzi najbardziej podejrzane zakątki internetu, w przebraniu pojawia się na zlotach QAnon. W trakcie poszukiwań stara się również znaleźć odpowiedzi na pytania, co się dzieje, kiedy tak duża część społeczeństwa ulega zbiorowym urojeniom, i jaki może to mieć wpływ na demokrację. Nikt nie opowiedziałby tej historii tak jak Sommer. Śledzi on powstawanie anarchicznych forów internetowych w rodzaju 8chan, przedstawia sylwetki głównych aktorów, relacjonuje wpływ QAnon w ataku na Kapitol, wkrada się na ich wiece, analizuje reakcje republikanów na zarazę szerzącą się w ich partii, wdycha opary szaleństwa, ale sam na szczęście pozostaje przy zdrowych zmysłach. New York Times Will Sommer stał się uznanym ekspertem od amerykańskiej prawicowej ekstremy. Teraz analizuje szkody wyrządzone krajowi przez Donalda Trumpa i uwielbiających go wyznawców teorii spiskowej QAnon. Ta historia, w której pojawiają się porwania, morderstwa i satanistyczne obrzędy, jest tak niesamowita, że tylko Sommer mógł ją zrelacjonować. Molly Jong-Fast, The Atlantic Chcąc zrozumieć ten wyjątkowy i wyjątkowo przerażający moment w amerykańskim życiu politycznym, musimy zrozumieć QAnon. A żeby wyrobić sobie o nim pojęcie, trzeba przeczytać tę książkę. Chris Cillizza, CNN Można chyba stwierdzić, że Will Sommer dał początek poważnemu reportażowi kulturowemu o skrajnej prawicy. Zapuścił się w najmroczniejsze zakątki internetu, żeby umożliwić nam zrozumienie tego, co się tam dzieje. Jego nowa książka o QAnon jest przewodnikiem po jednym z najosobliwszych i najbardziej niepokojących ruchów, jakie pojawiły się we współczesnym życiu politycznym. Sommer, którego pisarstwo cechuje wnikliwość i empatia, bazując na rzetelnej wiedzy historycznej, po mistrzowsku dokumentuje, jak doszło do tego, że z anonimowego wpisu na Reddicie w 2017 roku wyrosło zjawisko, które połknęło Partię Republikańską. Garrett Graff Sommer przedstawia wnikliwą analizę genezy QAnon i jego niesłabnącej roli w pejzażu politycznym Stanów Zjednoczonych. Uwierz w Plan, książka szczegółowo ujmująca temat, oparta na rzetelnie zebranym materiale, stanowi intensywny kurs, dzięki któremu czytelnik może się zapoznać z nieprzewidywalnym odłamem amerykańskiego społeczeństwa, dającym głośno znać o sobie. The Guardian To fascynująca i bardzo niepokojąca książka. Napisana z werwą, starannie udokumentowana analiza zjawiska, które zbyt długo lekceważono i wyśmiewano jako przejaw skrajnej głupoty. Budzi gniew i porusza do głębi. Booklist
Vanity Fair - With Audio Level 6 Oxford Bookworms Library
Thackeray, William
A level 6 Oxford Bookworms Library graded reader. This version includes an audio book: listen to the story as you read. Retold for Learners of English by Diane Mowat. When Becky Sharp and Amelia Sedley leave school, their feet are set on very different paths. Kind, foolish Amelia returns to her comfortable home and wealthy family, to await a suitable marriage, while Becky must look out for herself, earning her own living in a hard world. But Becky is neither kind nor foolish, and with her quick brain and keen eye for a chance, her fortunes soon rise, while Amelia's fall. Greed, ambition, loyalty, folly, wisdom . . . this famous novel gives us a witty and satirical picture of English society during the Napoleonic wars.
Vanity Fair Level 6 Oxford Bookworms Library
Thackeray, William
A level 6 Oxford Bookworms Library graded reader. Retold for Learners of English by Diane Mowat When Becky Sharp and Amelia Sedley leave school, their feet are set on very different paths. Kind, foolish Amelia returns to her comfortable home and wealthy family, to await a suitable marriage, while Becky must look out for herself, earning her own living in a hard world. But Becky is neither kind nor foolish, and with her quick brain and keen eye for a chance, her fortunes soon rise, while Amelia's fall. Greed, ambition, loyalty, folly, wisdom . . . this famous novel gives us a witty and satirical picture of English society during the Napoleonic wars.
PigOut, Przemek Corso
W czasach, gdy streaming był jak science fiction, a rewind robiło się palcem światem rządziły kasety VHS, wypożyczalnie były miejscami kultu, a filmy z Van Dammeem, Stalloneem i Schwarzeneggerem miały większy wpływ na dzieciaki niż lekcje WF-u. PigOut i Przemek Corso zabierają cię w nostalgiczną, przewijaną ręcznie podróż do czasów, kiedy kaseta była walutą, Van Damme bogiem, a blokada rodzicielska największym wyzwaniem technologicznym znanym ludzkości. To nie jest kolejna książka o filmach. To manual przetrwania lat 90. z masą anegdot i wspomnień, ze szczyptą ironii i wzruszeń. Przeczytacie tu o VHS-owych traumach, ekranowych bromansach i filozofii życiowej wprost z Zabójczej broni, RoboCopa czy Dnia świstaka. W zasadzie to w ogóle nie jest książka to teleport do czasów, gdy człowiek był gotów sprzedać młodszego brata za kasetę z Krwawym sportem. Jeśli pamiętasz zapach wypożyczalni, kopałeś w drzewa, żeby być jak Tong Po, miałeś plastikowy pistolet z napisem Police i opłakiwałeś śmierć Mufasy, musisz to przeczytać. A jeśli nie pamiętasz to tym bardziej powinieneś sięgnąć po tę pozycję żeby wiedzieć, dlaczego rodzice chowali przed tobą niektóre kasety. Wciąga jak przewijanie taśmy paluchem. Zresztą nie zapomnij przewinąć. Uwaga: po lekturze możesz chcieć odkurzyć magnetowid. Na własną odpowiedzialność.
Patrick Deville
W krótkich rozdziałach pełnych anegdot, faktów historycznych, spotkań i zbiegów okoliczności, Patrick Deville tworzy panoramę wyjątkowego wrzenia rewolucyjnego, które miało miejsce w Meksyku - przede wszystkim w kilku jego miastach (w stolicy, ale również w Tampico czy Cuernavace) w latach trzydziestych XX w. Dwie najważniejsze postacie tej opowieści to Trocki, dla którego Meksyk był kolejnym etapem jego wygnania i który w odpowiedzi na procesy moskiewskie zorganizował IV Międzynarodówkę, oraz Malcolm Lowry, którego oszałamiające Pod wulkanem wstrząsnęło światem literackim. Drugi podziwiał pierwszego: światowa rewolucja robiła na nim wrażenie. Ale Trocki był również wielkim pisarzem, który mógłby odmienić historię literatury, gdyby jego szeroko zakrojona misja nie została zahamowana. W tej opowieści krzyżują się drogi Fridy Kahlo, Diego Rivery, Tina Modotti, zagadkowego B. Travena o niezliczonych wcieleniach, André Bretona czy Antonina Artaud tropiącego ślady plemienia Tarahumara. To rodzaj zachwycającego danse macabre, w którym duch prowadzi każdego do jego grobu. To dużo lepsze od rezygnowania ze swoich marzeń.
Voodoo Island - With Audio Level 2 Oxford Bookworms Library
Duckworth, Michael
A level 2 Oxford Bookworms Library graded reader. This version includes an audio book: listen to the story as you read. Written for Learners of English by Michael Duckworth. Mr James Conway wants to make money. He wants to build new houses and shops - and he wants to build them on an old graveyard, on the island of Haiti. There is only one old man who still visits the graveyard; and Mr Conway is not afraid of one old man. But the old man has friends - friends in the graveyard, friends who lie dead, under the ground. And when Mr Conway starts to build his houses, he makes the terrible mistake of disturbing the sleep of the dead . . .
Voodoo Island Level 2 Oxford Bookworms Library
Duckworth, Michael
A level 2 Oxford Bookworms Library graded readers. Written for Learners of English by Michael Duckworth Mr James Conway wants to make money. He wants to build new houses and shops - and he wants to build them on an old graveyard, on the island of Haiti. There is only one old man who still visits the graveyard; and Mr Conway is not afraid of one old man. But the old man has friends - friends in the graveyard, friends who lie dead, under the ground. And when Mr Conway starts to build his houses, he makes the terrible mistake of disturbing the sleep of the dead . . .
W ciemnej dolinie. Rodzinna tragedia i tajemnica schizofrenii
Robert Kolker
Galvinowie mogliby być ucieleśnieniem amerykańskiego snu. Dan i Mimi wzięli ślub zaraz po II wojnie światowej, rodzinę zakładali w czasach rosnącego dobrobytu, awansowali do klasy średniej, kupili piękny dom. Marzyli o dużej rodzinie i ich marzenie się spełniło, doczekali się aż dwanaściorga dzieci. Ale za zamkniętymi drzwiami rozgrywał się dramat. Jeden po drugim ich sześciu synów traciło kontakt ze światem. Diagnoza schizofrenia w tamtych czasach była jak wyrok dla całej rodziny. Tragedia Galvinów okazał się szansą dla psychiatrii. Przebadanie tak wielu blisko spokrewnionych osób pozwoliło naukowcom i lekarzom lepiej zrozumieć tajemnicę tej niezwykle złożonej choroby, której leczenie bywało nieraz bardziej wyniszczające niż same objawy. Kolker zręcznie łączy przejmującą historię rodziny Galvinów, którą opisuje szczegółowo i z ogromną empatią, z fascynującymi dziejami psychiatrii. Ale W ciemnej dolinie ma również trzeci wymiar to socjologiczny portret Ameryki drugiej połowy XX wieku, jej pragnień, ambicji i wypieranych problemów. Książka dotarła na pierwsze miejsce bestsellerów New York Timesa, a także znalazła się pośród najlepszych książek 2020 roku w rankingach m.in. New York Timesa, Forbesa, The Washington Post, The Wall Streed Journal, Time, Slate, The Boston Globe, The New York Post, Amazon.com, Smithsonian Institution, National Public Radio oraz People. Klątwa ciążąca nad rodziną Galvinów przywodzi na myśl grecką tragedię. Kolker przedstawia ich historię z ogromną empatią, zgłębia chorobliwe urojenia, dokumentuje nie tylko kolejne pobyty braci w szpitalach, ale też podejmowane przez rodzinę coraz bardziej desperackie próby znalezienia pomocy. Jednak W ciemnej dolinie nie sprowadza się do smutnej opowieści o cierpieniu. Mamy tu również fascynujące rozdziały poświęcone medycznej zagadce. Sam Dolnick, The New York Times Book Review W ciemnej dolinie zapewni wam naukową zagadkę, staranny warsztat reporterski, zaskakujące zwroty akcji i co najważniejsze prawdę na temat kondycji ludzkiej. To jedna z tych rzadko spotykanych książek, które warto przeczytać wiele razy. David Grann Ambitna, porywająca i zarazem niepokojąca książka o rodzinie dręczonej przez schizofrenię, poruszający opis spustoszeń, jakich może dokonać. A zarazem opowieść o tym, że ukrywanie prawdy na temat choroby psychicznej prowadzi do jeszcze większych cierpień, o odwadze potrzebnej chorym oraz ludziom, którzy decydują się ich wspierać. Andrew Solomon Fenomenalny reportaż, fenomenalny styl, fenomenalna praca dokumentacyjna. W ciemnej dolinie wysoko podnosi poprzeczkę literaturze faktu. Robert Kolker zagłębia się w niezwykłą historię rodziny nękanej przez jedną z najbardziej tajemniczych chorób, jakie zna ludzkość. Przenikliwie opisuje życie Galvinów, równocześnie przedstawiając dziesięciolecia prac, które miały na celu odkrycie genetycznego źródła schizofrenii. [] Książka Kolkera jest prawdziwym triumfem, niezapomnianym reportażem. Sięgnijcie po nią czym prędzej. Susannah Calahan Kolker przedstawia doświadczenie osób cierpiących na schizofrenię, ale mówi także o tym, jaki wpływ ta choroba wywiera na ich rodziny. [] Z talentem, jakiego nie powstydziłby się znakomity powieściopisarz, czyni z każdego bohatera tej historii wyrazistą postacią. Richard J. McNally, Wall Street Journal Historia niezwykłej rodziny i mistrzostwo reportażu. Sylvia Nasar Napisana z rozmachem, lecz zarazem intymna kronika rodziny, która mierzyła się z wyjątkowymi wyzwaniami, a do tego historia psychiatrii, a konkretnie podejmowanych przez lata nieudanych prób zrozumienia i leczenia schizofrenii. [] mamy tu do czynienia z wyjątkowo staranną pracą reporterską i porywającą narracją, z opowieścią o losach ludzi, bez których naukowcy nie zdołaliby dokonać przełomowych odkryć. Będziecie płakać, będziecie trzymać kciuki za Galvinów i na pewno nigdy o nich nie zapomnicie. Rachel Simon Niezwykła, fascynująca, mądra i pełna empatii książka. [] Kolker znalazł genialny sposób na opowiedzenie nieprawdopodobnie skomplikowanej historii, dzięki czemu czytelnik nie może oderwać się od lektury. Wyjątkowy, niezapomniany i naprawdę ważny reportaż. Nie przegapcie go! Booklist Kolker omawia hipotezy dotyczące schizofrenii, formułowane przez psychiatrów i biochemików, a także rozmaite terapie, którym poddawano braci. Szczególnie porusza opis tego, jaki choroba wpłynęła na rodzeństwo, które nie doświadczyło jej bezpośrednio. Możemy niemal poczuć złowrogą i napiętą atmosferę panującą w pełnym sekretów domu Galvinów. [] To portret rodziny odmalowany z niezwykłą głębią i wyjątkową empatią. Kirkus
W cieniu Gran Sasso. Historie z Abruzji
Piotr Kępiński
Abruzzo forte e gentile, Abruzja twarda i uprzejma tak o swoim regionie mówią sami mieszkańcy. Ma mniej gracji niż Lombardia czy Toskania, nie wypełnia jej gwar jak Kampanii, a turyści nie tłoczą się tu jak w pobliskiej Apulii. Abruzyjski krajobraz ma w sobie jednak niespotykaną harmonię, a jego największym skarbem jest natura. Piotr Kępiński zjednał sobie lokalną społeczność i dzięki niezliczonym wizytom poznał istotę abruzyjskiej duszy. Ale W cieniu Gran Sasso to nie tylko zapis rozmów i obserwacji z podróży. To również fascynująca przeprawa przez literaturę, film i sztukę, przez miejscowe tradycje i lokalną kuchnię. Kępiński niczym Henry James w Godzinach włoskich snuje rozważania nad współczesną Italią, przeplatając je własnymi doświadczeniami jako obcego i swojego zarazem. W cieniu Gran Sasso uwodzi językiem, erudycją i niezwykłymi historiami kryjącymi się w małych miasteczkach, górskich szczelinach i spękanej ziemi Abruzji. Czym właściwie jest Abruzja, ten region położony w centrum półwyspu, między Apeninami i Adriatykiem, na wschód od Rzymu? Wielki abruzyjski poeta Gabriele DAnnunzio pisał, że to dziki Adriatyk, który jest tak zielony jak pastwiska w górach. Miał rację, tym właśnie jest Abruzja: góry i morze, niedźwiedzie i owce. Człowiek bezustannie jest tam zawieszony między wodą a szczytami, między nowoczesną i ruchliwą Pescarą a zabytkową i piękną LAquilą, tak głęboko zranioną przez trzęsienie ziemi w 2009 roku. Piotr Kępiński ma talent zakochanego podróżnika, wrażliwego na krajobraz, ludzi i ich historie. Ujrzymy dzięki niemu rzeczy pozornie marginalne, jak słodkie cukierki confetti, ale i te wręcz ikoniczne, jak trabocchi, stare maszyny rybackie zawieszone nad wodą, z długimi ramionami podtrzymującymi ogromne sieci. Obserwacje Kępińskiego urzekają, jak tylko urzekać mogą opowieści barbarzyńcy w ogrodzie. Są nie tylko ciekawe, ale także niezwykle trafne. Długo można by się zastanawiać, co spaja tak przecież niejednorodną Abruzję. Według autora W cieniu Gran Sasso wszystkich Abruzyjczyków łączy muzyka, która jest zawieszona w powietrzu jak rybackie sieci, jak metafora życia i śmierci. Nic dodać, nic ująć. Francesco M. Cataluccio
Anna Sawińska
W Korei wszystko można zacząć od nowa". Autorka zbioru reportaży w młodym wieku stanęła przed wielką szansą i wyzwaniem - jako stypendystka mogła wyjechać do Korei Południowej. Pobyt miał trwać kilka lat, lecz przeciągnął się... na stałe. Polka zachwyciła się kulturą Dalekiego Wschodu i wzięła ślub zgodny ze zwyczajami kraju, w którym zamieszkała. Na przestrzeni czasu możemy zauważyć, jak zmieniało się podejście Polki do orientalnej tradycji, jak krok po kroku coraz mocniej zżywała się ze społeczeństwem tak odmiennym od europejskiego. W osobistych opowieściach Sawińskiej nie brakuje elementów trudnych, a nawet bolesnych. Wiarygodna i wielobarwna opowieść o fascynującym świecie snuta w duchu przyjacielskiego zwierzenia. Pozycja obowiązkowa dla miłośników książek Katarzyny Tubylewicz i Magdaleny Żelazowskiej.
Serhij Żadan
Pozdrowienia z Charkowa napisał Serhij Żadan 25 lutego 2022 roku. Jeszcze nie wiedział, że rozpoczął tym samym kronikę wojny: zbiórki na armię, koncerty na stacjach metra, gdzie ukryli się mieszkańcy, licytacja własnych zimowych martensów, opowieści o szalonym męstwie i serdeczności. A także sprawdzanie, kto polubił jego wpis na Facebooku, by wiedzieć, którzy przyjaciele są bezpieczni. Z migawkowych wpisów w mediach społecznościowych wyłania się obraz ogarniętego wojną miasta, które staje się bohaterem historii. To także zapis reakcji zwykłych ludzi, a przede wszystkim powstawania nowego, silnego, dumnego społeczeństwa. Towarzyszymy Żadanowi poecie, rockmanowi, aktywiście, który podobnie jak wielu mieszkańców Charkowa został w kraju, by stanąć do walki o przyszłość. Jak sam pisze, po prostu nie wypada stać z boku na własnej ziemi.
W Nowej Zelandii wschodzi słońce. Wojenna tułaczka polskich dzieci
Martyna M. Wojtkowska
Tułacze dzieci tak historycy nazwali grupę ponad dwudziestu tysięcy polskich sierot, które podczas II wojny światowej przeżyły deportację z okupowanej Polski w głąb ZSRR i straciły podczas niej swoich bliskich. Po ewakuacji z armią Andersa rozmieszczono je w ośrodkach na całym świecie. Siedemset trzydzieścioro troje znalazło dom w Nowej Zelandii. Do Pahiatua dotarły przez Uzbekistan i Iran. Z sierocińców w Isfahanie, który był krótkim przystankiem w drodze, zabrały skromny dobytek i wpajaną im miłość do polskiej kultury. W Zatoce Perskiej wsiadły na statek amerykańskiej armii na pokładzie czytały Faraona, grały w karty i bawiły się z marynarzami. W ośrodku w Pahiatua pod każdą poduszką czekał na nie cukierek. Pobyt tam stał się szansą na odzyskanie dzieciństwa: na psoty, grę w rugby czy beztroskie lato nad morzem. Z fragmentów świadectw, rozmów, listów czy urywków dziennika pisanego przez nastolatkę Martyna M. Wojtkowska stworzyła misterny wielogłos. W Nowej Zelandii wschodzi słońce to reportaż, który pokazuje wojnę z dziecięcej perspektywy, choć w podróży w przeszłość autorka towarzyszyła dzisiejszym dziewięćdziesięciolatkom.
W oblężeniu. Życie pod ostrzałem na sarajewskiej ulicy
Barbara Demick
Logavina to cicha i spokojna uliczka położona w sercu miasta, słynącego z tolerancji i kosmopolitycznego uroku. Wybuch wojny postawił na głowie życie jej mieszkańców, Bośniaków, Chorwatów i Serbów, którzy do tej pory żyli obok siebie, nie zwracając uwagi na dzielące ich różnice. W oblężonym Sarajewie, pozbawieni ogrzewania i elektryczności, przy coraz bardziej ograniczonych zasobach żywności i wody, każdego dnia muszą teraz walczyć o przetrwanie swoje i bliskich. Muszą bronić się nie tylko przed kulami snajperów, ale także przed równie groźnym wrogiem nienawiścią do sąsiadów i niedawnych przyjaciół, którzy tak łatwo mogą zmienić się w śmiertelnych wrogów. W intymnej relacji naocznego świadka Barbara Demick splata losy dziesięciu rodzin. I po dwudziestu latach wraca, by się przekonać, jak radzą sobie z następstwami wojny.