Reportaż
Władcy wszechświata. Wyścig o geopolityczny podbój kosmosu
Emilio Cozzi
Bardzo rzadko zastanawiamy się nad tym, co dzieje się ponad atmosferą otaczającą Ziemię. Tymczasem nowi poszukiwacze złota spoglądają w górę, szukając bogactw w ramach rewolucji new space economy. Emilio Cozzi dziennikarz, który zna kulisy współczesnych technologii i geopolityki zabiera nas w podróż po nowym froncie rywalizacji, ukazując bezwzględny teatr globalnej gry o wpływy, interesy i wielkie pieniądze. Dlaczego niektóre państwa nie godzą się na międzynarodowe prawo księżycowe, które zabezpieczyłoby przestrzeń kosmiczną jako wspólne dziedzictwo ludzkości? W jaki sposób Elon Musk czy Jeff Bezos narzucają własne zasady eksploracji pozaziemskiej? Czy prywatne firmy, takie jak SpaceX, mogą zyskać większą władzę niż państwa? Jak wyglądały operacje satelitarnego podglądu podczas inwazji Rosji na Ukrainę? To książka, która uczy patrzeć w górę z nową świadomością. Nie dlatego, że są tam romantyzowane przez nas gwiazdy. Dlatego, że właśnie tam rozgrywa się przyszłość. Emilio Cozzi jest dziennikarzem i popularyzatorem nauki, autorem i współautorem książek. Regularnie pisze dla Wired Italia, L'Espresso oraz włoskiego think thanku ISPI na takie tematy jak badania kosmosu, nowe technologie czy kultura gier wideo.
Władza, Pieniądze, Nauka. Jak chciwość, ideologia i szaleństwo wypaczyły badania naukowe
dr Tomasz Rożek
Dlaczego wielkie firmy fałszują badania? Jak przez dekady podważano dowody na szkodliwość palenia? W jaki sposób dopuszczono do kryzysu opioidowego? Władza, Pieniądze, Nauka to reporterska analiza przypadków, w których interes finansowy, presja polityczna lub ideologia wypierały rzetelne dane naukowe. Autor przygląda się m.in. kulisom afery Dieselgate, strategiom przemysłu tytoniowego, czy też mechanizmom, które doprowadziły do jednej z największych katastrof zdrowotnych w historii USA. Książka pokazuje, jak łatwo manipulować opinią publiczną, gdy nauka staje się narzędziem w rękach silniejszych graczy. To lektura dla czytelników zainteresowanych współczesną historią, mechanizmami władzy i relacją między biznesem a nauką. Książkę dopełniają sugestywne ilustracje Marcina Wierzchowskiego, które nie tylko wzbogacają narrację, ale także nadają jej wyrazisty, niepokojący klimat. Warstwa graficzna podkreśla wagę opisywanych wydarzeń i sprawia, że książka zyskuje dodatkową siłę oddziaływania.
Włochy prawdziwe. Podróż śladami mafii, migracji i kryzysów
Mateusz Mazzini
Przeklęty jest to kraj, który mieści w sobie tyle piękna, że stał się jego synonimem pisze Mateusz Mazzini w fascynującym reportażu o państwie, o którym myślimy, że jest częścią naszego wspólnego, europejskiego dziedzictwa. Pod podszewką bogactwa kulturowego, rozpoznawalnych na całym świecie krajobrazów i idealnych do fotografowania widoków kryją się opisane przez autora wielkie kryzysy, społeczne sprzeczności, a także nadchodząca apokalipsa gospodarcza i klimatyczna. Powszechna korupcja, pojawienie się afrykańskich mafii, nielegalna imigracja i rosnące różnice w poziomie życia na południu i na północy Włoch to tylko niektóre z poruszanych w tej książce tematów. Jest to także opowieść o społeczeństwie, które znieczuliło się na przestępczość. Jak mówi jeden z rozmówców Mazziniego, prostytucja i handel narkotykami były we Włoszech długo postrzegane jako czyny nieszkodliwe społecznie i przez to bagatelizowane. To także książka na wskroś osobista, przepełniona historiami o przodku autora, Giuseppe Mazzinim, włoskim bohaterze narodowym, który był obok Garibaldiego jedną z najważniejszych postaci w procesie zjednoczenia Włoch w XIX wieku. Przygotujcie się na opowieść daleką od kolorowych i banalnych wspomnień z wakacji zamiast tego dostaniecie autentyczny, wielowymiarowy obraz Włoch, do tej pory nieobecny w świecie polskich mediów. Po lekturze tej książki zrozumiecie, jakie są prawdziwe Włochy kraj fascynujący, ale też cierpiący i pełen sprzeczności.
Włoska mafia. Cosa Nostra, Kamorra i 'Ndrangheta od 1946 roku po czasy dzisiejsze
John Dickie
Szokująca historia mafijnej triady. Jak sycylijska cosa nostra, neapolitańska kamorra i ndrangheta zawładnęły Włochami W 1946 roku Włochy stały się republiką demokratyczną. Nad krajem ciążyła jednak pomijana milczeniem klątwa: trzy przestępcze organizacje, od stu lat doskonalące swoje metody działania. Mafie rosły w siłę wraz z rozwojem Włoch w chwili narodzin państwa sycylijska cosa nostra, neapolitańska kamorra i tajemnicza ndrangheta z Kalabrii były w pełni gotowe do rozpoczęcia najbardziej krwawego i najbardziej intratnego etapu swojej długiej historii. Włochy wzbogaciły się dzięki produkcji samochodów, skuterów i galanterii. Mafie wypracowały własną drogę do bogactwa poprzez przemyt tytoniu, budownictwo, porwania i handel narkotykami. Stawały się nie tylko coraz potężniejsze, lecz także coraz ściślej ze sobą powiązane. W latach 80. XX w. niewiele brakowało, by południowa część Włoch przekształciła się w narkopaństwo. Obszar ten stał się sceną konfrontacji tytanów bohaterskich przedstawicieli prawa z mafiosami, którzy przestali tolerować wszelkie przeszkody stojące na ich drodze. Była to wojna o przyszłość Włoch jako cywilizowanego kraju. W okresie największego nasilenia walki członkowie ndranghety mordowali ludzi na ulicach, a mafia sycylijska usunęła swoich największych wrogów, prokuratorów Giovanniego Falcone i Paola Borsellino, po czym rozpoczęła brutalną serię zamachów bombowych w kontynentalnej części Włoch. W dzisiejszych czasach cień mafii nadal kładzie się na państwo nękane wysokim długiem publicznym i wszechobecną korupcją. Policjanci codziennie narażają swoje życie, tymczasem jeden z ministrów Silvia Berlusconiego stwierdził, że Włochy muszą nauczyć się współistnieć z mafią. Część najpotężniejszych wpływowych polityków i potentatów medialnych w dalszym ciągu otaczają podejrzenia o konszachty z mafią. Macki włoskich mafii sięgają zdumiewająco daleko kontrolują większość hurtowego handlu kokainą w Europie, a gangsterzy z tak odległych krajów, jak Niemcy, Kanada i Australia, udają się do Kalabrii, by uzyskać pozwolenie na prowadzenie szemranych interesów. W pewnej chwili mogło się zdawać, że we Włoszech wreszcie udało się powstrzymać zagrożenie ze strony mafii, lecz właśnie wtedy okazało się, że kraj ten stanowi schronienie dla sieci przestępczej o globalnym zasięgu. John Dickie, wykładowca historii Włoch w londyńskim University College, autor bestsellerów Cosa nostra i Mafia brotherhoods, w fascynujący sposób opisuje, jak wzrastała potęga włoskich organizacji mafijnych oraz jak zacieśniające się między nimi relacje doprowadziły do przerażających konsekwencji.
Wniebowzięte. O stewardesach w PRL-u
Anna Sulińska
W 1903 roku Orville Wright wzbija się w powietrze maszyną napędzaną silnikiem spalinowym i na nowo definiuje wolność. W 1945 jej smak poznaje w Polsce sześć dziewcząt, dwie dekady później około dwudziestu. Z każdym rokiem jest ich więcej. Znają języki obce, są młode, piękne i bardzo dobrze wykształcone. Wyjeżdżają na Zachód, kupują modne ubrania, kawior popijają szampanem, podróżują z aktorami, pisarzami, sportowcami. Nocują w najlepszych hotelach, zarabiają w dolarach, chodzą na rauty w ambasadach. I to wszystko w godzinach pracy. Totalna wolność to daje w PRL-u zawód stewardesy. Zawód, a właściwie zajęcie, jak twierdzą setki zazdrosnych, polegający na tym, by ładnie wyglądać, przejść się po pokładzie i podać kanapki pasażerom. To wszystko prawda. Częściowa. Bo bycie stewardesą w PRL-u to także praca po dwanaście godzin na dobę przez niemal trzydzieści dni w miesiącu, konieczność radzenia sobie ze zmęczeniem, z trudnymi pasażerami, z służbami bezpieczeństwa i celnikami, którzy patrzą na ręce, z chorobami, ze strachem o życie swoje i koleżanek. To także codzienne wybory czy zapisać się do partii, czy dorobić, czyli przemycać, uciec z Polski, czy jednak zostać z rodziną? Stewardesy pracujące w Polskich Liniach Lotniczych LOT w czasach PRL-u przez lata milczały. Niedoceniane, często pomijane w historii polskiego lotnictwa opowiadają, jak naprawdę wyglądało ich życie. Mówią o marzeniach, wolności, samodzielności i o cenie, jaką musiały za nie zapłacić. Wydawać by się mogło, że sama przyjemność życie w podróży, i to jeszcze w czasach, gdy jeździł mało kto. Świetne zarobki pensja wprawdzie była niska, ale z Nowego Jorku można było przywieźć dżinsy, z Kairu buty, a z pokładu zwędzić kawior i jakoś wyjść na swoje. Wokół masa wpływowych ważniaków i miłe słowo od Micka Jaggera. Anna Sulińska nie dała się zwieść. Latanie to była nobilitacja, usłyszała setki razy, postanowiła więc sprawdzić owej nobilitacji cenę. Opisała upokorzenia, codzienne ryzyko i niecodzienne niebezpieczeństwa, porwania i katastrofy, wreszcie morderczo ciężką pracę. W lataniu opanowanie to połowa zwycięstwa, powtarzała charyzmatyczna szefowa stewardes w latach sześćdziesiątych. W pisaniu o stewardesach co najmniej połowa sukcesu to cierpliwość. Sulińska ma jej nieskończone, "nomen omen", pokłady. To pozwoliło jej dotrzeć do kobiet, które nawykły do życia w cieniu i wcale nie zamierzały z niego wychodzić, namówić je na opowieści, pokazanie dzienników i dokumentów. Odnalazła raporty donosicieli SB, niepublikowane relacje pilotów i kuriozalne porady z branżowej prasy. Ta utrzymywała lotniczy świat w przeświadczeniu, że zgrabna, ładna i uśmiechnięta stewardesa to gwarancja przyjemnej podróży, i doradzała, żeby zawsze pamiętały, by się ładnie umalować. Książka "Wniebowzięte" opowiada o tym, co kryło się pod makijażem. Aleksandra Boćkowska
Paweł Smoleński
Po wyjściu z Egiptu, po czterdziestu latach tułaczki na pustyni, kiedy odeszło na tamten świat pokolenie malkontentów i niedowiarków, Pan kazał Mojżeszowi wejść na górę z łańcucha Abarim i pokazał mu kraj, który wybrał dla swojego ludu. Mojżesz był już stary, niedołężny i miał nigdy nie postawić stopy na ziemi Izraela. Ale zanim umarł, poprosił Boga, by wskazał jego następcę, który wprowadzi naród wybrany do ziemi obiecanej. Weź Jozuego, syna Nuna odpowiedział mu Pan. Na Zachodnim Brzegu biblijne opowieści sprzed tysięcy lat znaczą tyle samo, co doniesienia prasowe, są równie realne i aktualne. Dla coraz liczniejszych żydowskich osadników słowa Księgi są podstawą roszczeń do tej ziemi. Ale co począć z arabskimi sąsiadami? Uwikłani w historię Izraelczycy i Palestyńczycy tkwią w pułapce nienawiści, od której nie ma ucieczki. Paweł Smoleński po raz kolejny imponuje bezstronnością i wnikliwością spostrzeżeń. Patrzy, słucha, zadaje pytania i próbuje opisać świat wymykający się łatwym ocenom.
Wnuki. Poganie, którzy sobie przypomnieli
Maciej Grzenkowicz
Samozwańczy papież marzący o odbudowie antycznego Rzymu. Polski narodowiec słowianofil wspierający Rosję przeciwko Ukrainie. Transpłciowa córka wędrownego kaznodziei z Oklahomy, która została galisyjską nacjonalistką. Niderlandzkie feministki walczące o budowę pomnika dla wiedźm. Ukraińskie uchodźczynie w Polsce i Niemczech zaczytane w księdze spisanej w Ameryce przez proroka znad Morza Czarnego. Łączy ich tylko jedno: wszyscy są neopoganami. W całej Europie trwa renesans pogaństwa. Ludzie wracają do przedchrześcijańskich mitologii - słowiańskiej, germańskiej lub celtyckiej - szukając w nich odpowiedzi na pytania o własną narodowość i tożsamość. Wnuki to esej etnograficzny o związkach współczesnego pogaństwa z patriotyzmem i nacjonalizmem. Od Hiszpanii po Łotwę autor odwiedza świątynie i domy neopogan, uczestniczy w rytuałach, by zrozumieć, co łączy archaicznych "dziadów" z ich dzisiejszymi wnukami.
Woda była strasznie zimna. Rodzinna tragedia i proces o zabójstwo
Helen Garner
Ta sprawa wstrząsnęła Australią. We wrześniu 2005 roku Robert Farquharson, wracając z trójką swoich kilkuletnich synów z obchodów Dnia Ojca, wjechał samochodem do przydrożnego zbiornika wodnego. Mężczyzna zdołał się wydostać z auta, ale dzieci utonęły. Co takiego wydarzyło się tamtego wieczoru na trasie między Geelong a Winchelsea? Farquharson tłumaczył się policji, że dostał nagłego ataku kaszlu, po którym zemdlał i stracił panowanie nad pojazdem. Prokuratura postawiła mu jednak zarzut potrójnego zabójstwa. Czy ten wydawałoby się skromny i pracowity człowiek byłby w stanie dokonać tak przerażającej zbrodni? A jeśli tak, to dlaczego? Helen Garner, znakomita australijska pisarka i dziennikarka, śledziła trwający kilka lat proces. Z każdym kolejnym zeznaniem członków rodziny i znajomych, policjantów i strażaków, ekspertów od wypadków drogowych i lekarzy obraz oskarżonego coraz bardziej się komplikował. Na jaw wyszły napięcia w rozpadającym się małżeństwie, depresja, poczucie życiowej porażki. Poruszający reportaż Garner to opowieść o kruchości ludzkiej psychiki i nieprzewidywalności naszych zachowań.