Reportaż
Reportaż i literatura faktu to doskonały sposób na to, by dowiedzieć się więcej o świecie. Sprawdź najlepszą literaturę faktu polską oraz zagraniczną w księgarni Ebookpoint - wśród nich na przykład reportaże Wydawnictwa Czarnego, reportaże kryminalne czy intrygujące historie z różnych zakątów świata.
Ziemia jednorożca. Podróż po Szkocji
Patrycja Bukalska
Historia Szkocji jednego z najrzadziej zaludnionych krajów europejskich to historia znikania. Najpierw z północnej części kraju, Highlands, zniknęli ludzie wysiedlono ich na wybrzeże, by zrobić miejsce dla owiec. Po mieszkańcach zostały zręby domów i dzikie kozy, potomkinie opuszczonych zwierząt domowych. Gdy hodowla owiec przestała być opłacalna, na wyjałowionej ziemi zamieszkały jelenie, które miały przysporzyć rozrywki zamożnym myśliwym. Zniknął dawny, zrównoważony ekosystem. Wielu z wysiedlonych mieszkańców Highlands zostało rybakami. W sezonie za nimi i za ławicami śledzi podążały tysiące ludzi: herring lassies dziewczęta pracujące przy obróbce ryb, bednarze i kupcy. Rozwijała się kolej, dzięki której to, co złowione, szybko docierało na londyńskie stoły. Po I wojnie światowej i to się zmieniło, a w końcu populację ryb przełowiono. Teraz do dawnych portów i nadmorskich osad zaczęli nadciągać turyści. Patrycja Bukalska warstwa po warstwie odkrywa ślady dawnego życia Szkocji, zapisane w kamieniach, zagrzebane w ziemi i w archiwach, ukryte w ludzkiej pamięci. Jej książka to wielowątkowa opowieść utkana z szumu fal, wiatru i głosów z przeszłości. Za pierwszym razem jechałam do Szkocji z głową pełną obrazów wrzosowisk, romantycznych opowieści i kadrów z popularnych filmów. A Szkocja była inna zaskoczyła mnie jak przypływ podchodzący nocą pod mury hotelu. Wracałam więc, jeździłam coraz dalej na północ. Przy drodze do Skye zobaczyłam dzikie kozy, rogatych strażników pamięci o świecie, którego już nie ma. To od nich zaczyna się ta książka zapis moich poszukiwań istoty tego kraju i trwającej od wielu lat szkockiej podróży. Autorka
Zimne. Polki, które nazwano zbrodniarkami
Marek Łuszczyna
Polki, kobiety, zbrodniarki... Oto pięć wciągających opowieści o kobietach, które z katów przeobrażają się w ofiary, a z ofiar w katów; podejrzewane o dokonanie zbrodni stają się najważniejszymi świadkami oskarżenia. Współtwórczyni komunistycznego aparatu bezpieczeństwa, wykorzystującego inwigilację, przemoc i donos, sama wpada w jego sidła, próbując odnaleźć Boga. Piękna osiemnastolatka w samoobronie w bestialski sposób morduje swoją matkę i ćwiartuje jej ciało. Jeżeli komuś się wydaje, że opisane tu wypadki nie wzbudzą w nim żadnych emocji, jest w błędzie - z każdym przeczytanym słowem szok, niedowierzanie i napięcie będą narastać. "Zimne. Polki, które nazwano zbrodniarkami" to zbiór wstrząsających reportaży o kobietach, które dopuściły się makabrycznych czynów i musiały odpowiedzieć za swoje brutalne przestępstwa. Marek Łuszczyna, niczym wytrwany dziennikarz śledczy, stara się poznać motywacje bezwzględnych morderczyń. Każda z tych historii jest materiałem na streamingowy miniserial.
Zjadanie Buddy. Życie tybetańskiego miasteczka w cieniu Chin
Barbara Demick
Tybetańczycy po raz pierwszy zetknęli się z chińskimi komunistami, gdy w latach trzydziestych XX wieku armia Mao skryła się na Wyżynie Tybetańskiej podczas wojny domowej. Głód był tak wielki, że żołnierze splądrowali klasztory i zjedli zrobione z mąki i masła figurki przedstawiające Buddę. Doświadczenia z tego okresu do dziś wpływają na stosunek mieszkańców Tybetu do Chin. Barbara Demick opisuje kilkadziesiąt lat historii tego regionu, okres naznaczony tybetańskim oporem, który osiągnął punk kulminacyjny, gdy kolejni Tybetańczycy, łącznie ponad stu pięćdziesięcioro, zdecydowali się dokonać samospalenia. Bohaterowie tej opowieści są bardzo różni od ostatniej księżniczki z królestwa Mei, która straciła wszystkich członków rodziny podczas rewolucji kulturalnej, przez buddyjskich mnichów po nastoletnią uczennicę czy byłego nomadę występującego w koncesjonowanym zespole ludowym. Za pośrednictwem ich losów Demick odkrywa przed nami, co tak naprawdę znaczy być Tybetańczykiem w XXI wieku i toczyć nierówną walkę z wszechobecnym supermocarstwem o zachowanie zwyczajów, wiary, języka i tożsamości.
Złoty pociąg. Krótka historia szaleństwa
Joanna Lamparska
10. rocznica gorączki złotego pociągu Z Wrocławia w kierunku Wałbrzycha wyrusza pociąg III Rzeszy. Nikt nie wie, jaki ładunek znajduje się w jego wagonach. Złoto? Platyna? Tajne dokumenty? Niebezpieczne chemikalia? A może dzieła sztuki zrabowane przez nazistów podczas II wojny światowej? Transport znika jednak w tajemniczych okolicznościach i nigdy nie dociera do stacji docelowej. Związana z nim historia obrasta coraz bardziej fantastycznymi legendami... W 2015 roku dwóch poszukiwaczy skarbów wskazuje potencjalne miejsce ukrycia pancernego składu. Na dobre rozpoczyna się "gorączka złotego pociągu". Do Wałbrzycha zjeżdżają wszyscy: przedstawiciele mediów, zawodowi eksploratorzy, przypadkowi turyści... Każdy chce dokonać wielkiego odkrycia, lecz do dziś sprawa ta owiana jest aurą nieprzeniknionej tajemnicy. Właśnie mija dziesięć lat, odkąd niemal cała Polska wzięła udział w szaleńczych poszukiwaniach wojennych kosztowności. Temat ten wciąż rozpala wyobraźnię całego narodu. I nadal pozostaje nierozstrzygnięty. Joanna Lamparska w swoim reportażu tropi i weryfikuje mity, które na przestrzeni lat narastały wokół tych wydarzeń.
Zmieszam z węglem twoją krew. Zrozumieć ukraiński wschód
Ołeksandr Myched
Zmieszam z węglem twoją krew nie jest opowieścią o wojnie. Ołeksandr Myched opisuje badania, które prowadził na wschodzie Ukrainy przed rosyjską inwazją. Interesowała go mitologia miast, najważniejsze postacie, stereotypy. Pokazuje, że ten region to znacznie więcej niż Donieckie Zagłębie Węglowe to dumni mieszkańcy, zróżnicowani pod względem etnicznym i kulturowym, którzy czują się mocno związani z Ukrainą i nie zamykają się na Zachód. Myched wraca do miast, które poznał podczas projektów animujących lokalną społeczność Bachmutu, Pokrowska, Konstantynówki, Siewierodoniecka, Dobropola, Lisiczańska kojarzonych dzisiaj głównie z miejscami bitew. Rozmawia ze zwykłymi mieszkańcami, z górnikami, ale też artystami i intelektualistami, którzy opowiadają o dzieciństwie, dorosłości i społeczeństwie w regionie niezbyt dobrze znanym nawet w samej Ukrainie. Napisana w 2020 roku książka stanowi imponujący wielogłos o przeszłości i teraźniejszości ukraińskiego wschodu. Dziś czytamy ją jako opowieść o straconej historii, ludziach i miastach, ale także zapis nieskończonej miłości do swojego kraju.
Znaleźć i zniszczyć. Rozmowa z polskim ochotnikiem walczącym na Ukrainie
Piotr Mitkiewicz, Wiktor Świetlik
To nie jest literacka wersja Wroga u bram, Parszywej dwunastki czy Szeregowca Ryana. To nie jest kolejna opowieść z cyklu A kto chce rozkoszy użyć, niech na wojnę idzie służyć. Ta książka nie jest nawet piękna jest surowa, czasami męcząca, nieco chaotyczna, ponura, niemal monochromatyczna, budząca mocne i sprzeczne emocje. Jak wojna, której koszmar szczerze do bólu pokazuje. Słuchając Piotra Mitkiewicza, można poznać zupełnie nowy rodzaj konfliktu widziany oczami jego uczestnika, a nie youtubowego eksperta, taktykę walki i metody przygotowania się do niej, używane uzbrojenie. Są tu tarcia między rodzajami sił zbrojnych, jest współczesna Ukraina z jej problemami, jest cały wachlarz ochotników i powodów, dla których pracują na froncie bo nie wszyscy oni walczą. Jednak w centrum tej książki jest człowiek: twardy i zdeterminowany, ale i balansujący na krawędzi rozpadu. Człowiek ewoluujący w miarę upływu czasu i doświadczający mnóstwa emocji: od uniesienia przez wściekłość i nienawiść po rozpacz. Człowiek brnący przez błota Ukrainy i szukający wśród morza cierpienia sensu swojego życia. Gorsze są krzyki. Krzyk po urwaniu ręki, nogi, wejściu na minę, ze strachu. Wojnie towarzyszy nieustanny krzyk przerażonych lub okaleczonych ludzi. To ryje głowę. Nie da się od tego uciec. Ten głos zostaje. Najgorszy jest głos cierpiącego przyjaciela. Potem spotkałem się z moim przyszłym dowódcą i mówię: Duch, mnie coś tutaj popchnęło. Tylko nie wiem, co jest moim celem: ratowanie życia czy zabijanie. A on się zaczął śmiać i mówi: Ty to jesteś prawdziwy morderca.
Znękany. Przypadek Maurice'a Theriaulta
Ed Warren, Lorraine Warren, Michael Lasalandra, Mark...
Szokujący, dogłębnie przebadany przypadek opętania przez demony! Maurice Theriault miał trudne dzieciństwo. Ciężko pracował na farmie agresywnego i niechętnego mu ojca. Zdarzało się, że umęczony chłopak błagał w duchu o pomoc samego szatana Z czasem Theriault zaczął dostrzegać zachodzące w nim zmiany. Stał się niebywale silny i posiadł nagle wiedzę, której nigdy nie przyswajał. Kiedy przejął farmę ojca w Nowej Anglii, nastąpiły zjawiska o wiele bardziej przerażające. Między innymi samoistnie krwawił, potrafił pojawić się w kilku miejscach naraz, a w domu z niewytłumaczalnych przyczyn zaczęły wybuchać pożary. Mając świadomość, że dzieje się coś złego, Maurice zwrócił się o pomoc do Eda i Lorraine Warrenów autorytetów w dziedzinie demonologii, którzy bardzo szybko zorientowali się, że został opętany przez siły nieczyste. Do pomocy w nierównej walce ze złem sprowadzili uznanego egzorcystę Roberta McKennę. Znękany. Przypadek Mauricea Theriaulta to książka przerażająco prawdziwa, ukazująca w szczegółach ingerencję demonów w ludzki umysł i ciało. Postać Theriaulta pojawiła się w kasowych produkcjach kinowych: Obecność oraz Zakonnica.
Anna J. Dudek
Chciałam napisać o matkach. Tylko o nich. Nie o motylach w brzuchu, nie o balonach, nie o fantasmagoriach, tylko o tym, co wszystkie próbujemy, jak się okazuje, schować. O samotności, o zmęczeniu, o zdziwieniu. O wkurwieniu. O utracie siebie i żmudnym odzyskiwaniu tożsamości w całej tej chwale bycia mamą. Nie szukałam bohaterek. Nie musiałam. Były i są obok. To nasze siostry, matki, babki. Przyjaciółki, koleżanki, znajome z pracy, kobiety, które spotykamy przypadkiem, zawsze w biegu. Zmęczone, zostawione sobie same, przeoczone. Niewidzialne i oczywiste. Matki. To kobiety, którym Polska mówi głośne won, jak tylko urodzą dziecko. Albo jeszcze wcześniej. Jeśli masz za dużo na głowie musisz sobie poradzić. Jeśli jesteś kobietą z niepełnosprawnością albo masz dziecko z niepełnosprawnością musisz sobie poradzić. Podobnie jeśli masz depresję, nie masz pieniędzy, nie dostajesz alimentów albo wszystkiego jest po prostu za dużo, bo pomocy nie ma, ale wymagania się piętrzą. Masz urodzić i rzygać ze szczęścia. I powoli znikać.