Reportaż
Wojciech Tochman
To była jedna z najgłośniejszych i najbrutalniejszych zbrodni w nowej Polsce. Troje maturzystów dwóch chłopaków i dziewczyna w styczniu 1996 roku zabiło młodą kobietę. Miała na imię Jola. Zostali skazani na dożywocie, wśród nich ona, Monika Osińska, rocznik 1977. Czy słusznie? Czy sprawiedliwie? Czy rzeczywiście wszyscy zabili? W Historii na śmierć i życie, reportażu z pogranicza true crime i dramatu psychologicznego Wojciech Tochman przywraca pamięć zamordowanej oraz opowiada o dziewczynie, która za udział w zbrodni zapłaciła wszystkim, co miała i co mogłaby mieć. Historia na śmierć i życie zaczyna się w połowie lat dziewięćdziesiątych na warszawskim Tarchominie i toczy przez ćwierć wieku zmieniającej się Polski, aż do dzisiaj. To zapis przemocy, bólu, zemsty i poszukiwania sprawiedliwości. Swoją książką Tochman składa hołd wybitnej reporterce Lidii Ostałowskiej, która jako pierwsza zaczęła dokumentować tę tragedię.
Historia pewnej nadziei. Październik '56 oczami amerykańskiej korespondentki
Flora Lewis
"Historia pewnej nadziei. Październik ’56 oczami amerykańskiej korespondentki" to książka o niezwykłym stanie ducha Polaków w czasie "październikowej odwilży" 1956 roku, której autorką jest wybitna dziennikarka Flora Lewis - korespondentka The Washington Post w bloku sowieckim. Jej relację z wypełnionej nadzieją postalinowskiej Polski pisane były dla zachodnich czytelników i stanowiły dynamiczny obraz zachodzących w Polsce przemian. Książka zawiera też wiele interpretacji faktów i opisów wydarzeń wykraczających daleko poza ówczesny komentarz polityczny. Pokazuje, dlaczego świat zachodni (bo przecież jest to książka pierwotnie w pierwszym rzędzie dla czytelnika amerykańskiego i zachodnioeuropejskiego) tak interesował się Polską. Nie jest to kolejna historyczna czy politologiczna analiza wydarzeń październikowych ale niezwykły reportaż, unikatowe źródło i świadectwo atmosfery tamtych czasów. Jej relacja to jednak rzecz o nieprzemijającej wartości, również dla polskiego czytelnika, znającego z innych źródeł przebieg wydarzeń z 1956 roku. "Najważniejsza w książce jest analiza sytuacji w Polsce w październiku 1956 roku. Amerykańską publicystkę interesują przede wszystkim źródła polskiego buntu, zarówno inteligencji, jak też robotników. Dowodzi, że źródła tego tkwiły zarówno w sferze ideologicznej (kryzys dogmatów marksistowskich, sprzecznych z polską kulturą) a także ekonomicznej (zapaść gospodarcza). Ważne jest dla niej, że ów bunt połączył bądź co bądź „przodującą klasę robotniczą” z inteligencją, młodą inteligencją, czego wyrazem była historia pisma „po prostu”. Bardzo dokładnie i precyzyjnie pokazuje też reakcję władz , które przecież reprezentowały politykę Kremla wobec swoich satelitów. Śledzi działalność Władysława Gomułki, jego ewolucje i taktyk dla przetrwania dawnego ustroju. Ta precyzyjna, nieustępująca ani ówczesnym, ani obecnym polskim studiom analiza służy jednak Florze Lewis do czegoś innego niż tylko pokazanie Polski Anno Domini 1956. Głównym celem pracy jest odpowiedz na pytanie czy owa rewolucja nadziei ma charakter trwały, czy jej źródła, ów bunt mas maja charakter uniwersalny. Rozpatruje więc polską „bezkrwawą rewolucje” na tle przemian w innych krajach obozu socjalistycznego , Węgry, Jugosławia, gdzie pokazuje działalność Milowana Dzilasa i jego losy, a przede wszystkim reakcje władz i społeczeństwa na jego próby liberalizacji systemu komunistycznego. Czy w Polsce upatruje w przyszłości demontażu komunizmu w Europie Wschodnie? Tego jednoznacznie nie artykułuje." (z recenzji prof. D. Jędrzejczyka) Dzięki polskiej rewolucji, która przyniosła ze sobą swobodę wypowiadania się, zadawania pytań i utrzymywania kontaktów z Zachodem, w Polsce, jak nigdzie indziej, można dowiedzieć się, co piszczy za potężnymi zazwyczaj i dźwiękoszczelnymi murami reżimu komunistycznego. W Polsce, jak nigdzie indziej, można uzyskać informacje o toczących się sporach, ukrytych motywach działania, skrywanych konfliktach osobowości, które tworzą politykę w komunizmie i wpływają na funkcjonowanie jego administracji. Przede wszystkim jednak, na podstawie polskiego doświadczenia można starać się określić, jak dużo wolności mogą wyszarpać dyktaturze odważni ludzie oraz jakie są szanse na to, żeby mogli pójść o krok dalej i zdobyć jeszcze więcej. Fragment Wprowadzenia Autorka książki, Flora Lewis (1922–2002), należy do najwybitniejszych dziennikarek amerykańskich ubiegłego stulecia. Błyskotliwa, niezwykle ambitna, niestrudzona, potrafiła być ostra i krytyczna, ale zawsze trzymała się zasad dobrej praktyki dziennikarskiej. Przetarła szlaki wielu kobietom starającym się o najwyższe pozycje i osiągnięcia w zdominowanym dotąd przez mężczyzn zawodzie dziennikarza. Flora Lewis to pierwsza zagraniczna korespondentka „Washington Post”, pierwsza kobieta, która otrzymała stanowisko dyrektora z nowojorskim biurze „Washington Post”, pierwsza dziennikarka posiadająca własną kolumnę felietonową w „New York Times”. Jej osiągnięcia doceniły liczne uczelnie wyższe i organizacje pozarządowe. Otrzymała doktoraty honoris causa od takich uczelni jak Uniwersytet Kalifornijski w Los Angeles, Uniwersytet Columbia, Princeton, Mount Holyoke, Bucknell, Muhlenberg, Manhattan Marymount. Jest laureatką wielu prestiżowych nagród. W 1981 r. uhonorowana została francuską Legią Honorową.
Ilona Wiśniewska
Hjem to dom, siedlisko, bezpieczna przystań. Czasem to miejsce, w którym się urodziliśmy. Innym razem nie starcza życia, by je znaleźć. Wybraliśmy je sami albo to ono wybrało nas. Bywa schronieniem, którego szukamy, gdy musieliśmy porzucić swój stary świat. To gniazdo, w którym wychowujemy pisklęta. Punkt odniesienia. Dla Ilony Wiśniewskiej od lat domem jest Troms: niegdyś zasypana śniegiem mieścina na dalekiej północy Norwegii, dziś szybko rozwijające się miasto, trzecie co do wielkości w Arktyce. Sto pięćdziesiąt narodowości, tygiel kultur, ośrodek życia naukowego i popularny kierunek turystyczny milion osób rocznie przybywa tu, by obserwować zorzę. Miasto, które wchłania albo izoluje, daje perspektywy albo nie daje wyboru. I to dotyczy nie tylko ludzi, ale także zwierząt. Wiśniewska opowiada o Troms wielogłosem ludzi i ptaków, znajduje w ich losie podobne doświadczenia i potrzeby. Chodząc ulicami, w końcu spotyka samą siebie i nieoczekiwanie staje się bohaterką tej historii. Jej Hjem to intymna opowieść o przyjaźni, zapuszczaniu korzeni i o tym, że wszystkie żywe istoty potrzebują domu.
HOMO DIGITALIS. Jak internet pożera nasze życie?
Wojciech Kardyś
ŚWIADOMY I MERYTORYCZNY PRZEWODNIK PO CYFROWYCH CZASACH JAKĄ CENĘ PŁACIMY ZA POSTĘP? Kolejne dziecko popełnia samobójstwo po tym, jak padło ofiarą hejtu. Filmik z uciętą głową rozlewa się w internecie kilka minut po morderstwie. Kobieta zamarza na balkonie podczas streamingu swojego chłopaka, patoinfluencera. Tymczasem robot przebiega półmaraton, a AI może zostać twoim wirtualnym kochankiem. Wojtek Kardyś, ekspert od social mediów, przygląda się zagrożeniom cyberprzestrzeni i udowadnia, że nowych technologii nie należy się bać trzeba z nich mądrze korzystać. TA KSIĄŻKA NAUCZY CIĘ: Jak odnaleźć się w świecie AI i algorytmów Jak uchronić się przed scamem i phishingiem Jak nie złapać się na fake news'a i deepfake'a Jak ustrzec dziecko przed hejtem i patoinfluencerami FALI NIE ZATRZYMASZ, ALE MOŻESZ NAUCZYĆ SIĘ SURFOWAĆ
Hongkong Nieustająca walka o tożsamość
Ching Kwan Lee
Hongkong - niewielki punkt na mapie świata, jedna z głównych arterii globalnej gospodarki. Niegdysiejsza perła w koronie imperium brytyjskiego, brama do kontynentalnych Chin i główne centrum finansowe Azji. Chętnie odwiedzany przez ludzi z całego świata dzięki strategicznemu położeniu między Wschodem a Zachodem. Jednak zryw społeczny z 2019 roku na zawsze zmienił oblicze Hongkongu, od tej pory znanego jako "miasto protestów". Zjednoczeni wokół hasła "wyzwolić Hongkong, rewolucja naszych czasów" mieszkańcy stawiali czoła niekończącym się salwom gazu łzawiącego i gumowych kul oraz strumieniom wody z armatek. Ich bronią były pokojowe marsze, barykady, koktajle Mołotowa, taktyki miejskiej partyzantki oraz stawianie barykad. Od tej pory protesty właściwie nie ustawały. Dały one początek symbolom nowej kultury: hymn, język gestów, zwroty językowe, krój czcionki, styl ubioru, maskotki i charakterystyczne barwy, deklaracje oraz istna eksplozja graffiti oraz sztuki publicznej. Do historii przeszły hasła "Bądź jak woda" zapożyczone z filozofii jednego z najsłynniejszych synów Hongkongu, Bruce'a Lee czy "Jeśli spłoniemy, spłoniecie razem z nami" z Igrzysk śmierci.
Hongkong. Powiedz, że kochasz Chiny
Piotr Bernardyn
Historia współczesnego Hongkongu rozpoczyna się w połowie XIX wieku wraz z przybyciem Brytyjczyków. Od tego momentu kilka rybackich wiosek przekształca się stopniowo w gospodarczą metropolię, którą znamy. Piotr Bernardyn, długoletni korespondent i komentator spraw azjatyckich, był naocznym świadkiem wielomilionowych demonstracji, które wybuchły w Hongkongu w 2019 roku. Opisuje, jak protestujący niszczyli symbole chińskiej władzy w mieście, jak głosowali przez internet podczas ulicznych zamieszek i jak diametralnie zmienił się ich stosunek do policji, którą uważali dotąd za swoją. Aby wyjaśnić przyczyny tych wydarzeń, przybliża nam sto pięćdziesiąt lat historii Hongkongu, pokazując inne oblicze miasta kojarzonego z pragmatyzmem i zarabianiem pieniędzy. Wszystko po to, by uchwycić charakter miejsca, które jak by się zdawało ma w swojej naturze tymczasowość. Bernardyn tworzy niezwykły obraz metropolii, ale przede wszystkim jej mieszkańców, którzy wciąż zmagają się z odpowiedzią na pytanie o to, co to znaczy być Hongkończykiem. Piotr Bernardyn z lekkością znawcy prowadzi nas przez miasto czasów przejściowych. Hongkong może nie spodziewa się happy endu, ale się też nie poddaje. Im bardziej próbują go zassać komunistyczne Chiny, z tym większą werwą broni resztek swoich wolności. Jego mieszkańcy stają się obywatelami. Flirtują z demokracją, odkrywają własną tożsamość, także polityczną, dotąd płynną i niewyraźną. Rozciągniętą między chińską kulturą, brytyjskim dziedzictwem kolonialnym a ciężko wypracowanym sukcesem gospodarczym. Jędrzej Winiecki
Honor. Opowieść ojca, który zabił własną córkę
Lene Wold
Prawo obowiązujące w Jordanii bywa bezwzględne wobec kobiet, a surowa obyczajowość sprawia, że w rolę sędziów nierzadko wcielają się bliscy. Nic dziwnego, skoro seks przedmałżeński sprowadza hańbę na całą rodzinę kobiety, która dopuściła się nierządu. Jedynym sposobem na przywrócenie utraconego honoru jest zabicie cudzołożnicy matki, siostry, córki. Dotyczy to nie tylko związków przedmałżeńskich, ale również gwałtów czy relacji homoseksualnych. A jeśli kobieta, która czuje się zagrożona, zwróci się do służb publicznych po pomoc, najprawdopodobniej dla ochrony trafi do więzienia, zaś oprawcy pozostaną bezkarni. Norweska dziennikarka Lene Wold na przykładzie historii Rahmana, Aiszy i Aminy próbuje zrozumieć, co kieruje Jordańczykami, którzy w XXI wieku wciąż kultywują krwawą tradycję honorowych zabójstw. Starszą córkę ojciec zamordował z powodu jej związku z kobietą, młodsza miała zginąć za ukrywanie prawdy o siostrze i tylko cudem uniknęła śmierci. Autorka z niezwykłą otwartością, bez krzywdzących stereotypów wysłuchuje zarówno sprawcy, jak i siostry ofiary. Narażając życie, poszukuje odpowiedzi na pytanie: co kieruje ojcem, który zabija ukochane dzieci?
Hotel Babylon. Nieznane sekrety branży hotelarskiej
Imogen Edwards-Jones & Autor Anonimowy
Ile jesteś w stanie znieść za dwa funty napiwku? Wydawać by się mogło, że w drogich i luksusowych hotelach przebywają wyłącznie ludzie z klasą. Tymczasem za zamkniętymi drzwiami ekskluzywnych apartamentów dystyngowani goście ujawniają swoją prawdziwą twarz i bez skrępowania korzystają z uroków życia. Mówiąc wprost - puszczają im wszystkie hamulce. Do najbardziej popularnych zabaw należą: urządzanie libacji alkoholowych, zażywanie narkotyków, seks z prostytutką... Imogen Edwards-Jones oraz Autor Anonimowy pod płaszczykiem fikcji opisują prawdziwe historie z branży hotelarskiej. Akcja książki rozgrywa się w ciągu 24 godzin, podczas których pracownicy tytułowego Babylonu muszą spełniać najbardziej ekstrawagancie i nieprzyzwoite zachcianki klientów. Zabawne epizody przeplatają się tu nieustannie z tragicznymi wydarzeniami, a zakulisowe spojrzenie na hotelowe życie bez wątpienia wstrząśnie niejednym czytelnikiem.