Reportaż
Marcin Matczak
Myślenie o śmierci daje dobrą perspektywę Czy zastanawialiście się kiedyś, jak będzie wyglądała Polska bez was? Za 50, 60 czy 100 lat? Czy zapanuje w niej chaos polityczny i moralny, a w badaniach opinii publicznej wszyscy będą mówić, że stracili sens życia? Czy raczej chaos ktoś zastąpi zamordyzmem porządkiem narzuconym siłą? A może nie będzie tak źle? Czy nieuchronnie staczamy się w skrajności? Jakie są konsekwencje tego, że uśmierciliśmy Boga? Jak nowe technologie, mem i beka stały się terapiami, dzięki którym próbujemy sobie radzić z rzeczywistością? Dlaczego emocje wyparły racjonalne myślenie i jak bardzo jest to niebezpieczne? Czy unikacze różnorodności mogą się dogadać z jej piewcami? W nowej książce Marcin Matczak próbuje zrozumieć, jak zmienia się Polska pod wpływem przenikającej nasze życie publiczne propagandy nienawiści. Wyjaśnia, że szaleństwo polaryzacji i dążenie do wzajemnego unicestwienia nikomu nie przyniosą korzyści. Obnaża techniki, którymi posługują się populiści zarówno prawicowi, jak i lewicowi demaskuje ich działania, markujące tworzenie lepszej przyszłości, a w istocie prowadzące do destrukcji.
Rafał Matyja
Książka przewrotna i zarazem wywrotowa. Rafał Matyja opowiada w niej o Cmentarzu Rakowickim, a raczej o tym, co można z niego wyczytać. Krakowska nekropolia służy mu tutaj nie tyle za przedmiot opisu, ile zbiór znaków pozwalających przyjrzeć się miastu - temu, jak się rozwijało i jak kolejne etapy tego rozwoju były przyjmowane, a najczęściej ignorowane, przez elity. To książka o wypartej historii, o przeoczaniu epokowych szans oraz o tym, co z tego wynika na przyszłość. Jak pisze autor, "Kraków jest dobrym miejscem do mieszkania, ale jeszcze lepszym do studiów nad odchodzącymi wzorcami miejskości. Do przyglądania się narodzinom jej nowych form".
Paweł Lisicki
Religia Holocaustu i tożsamość Europy Nowe, znacznie rozszerzone wydanie, prawie 100 stron nowego tekstu Przeważająca część zachodnich elit intelektualnych została zainfekowana czymś, co można by nazwać religią Holocaustu. Podstawą tej religii jest twierdzenie, że Holocaust był zbrodnią nieporównywalną z żadną inną w dziejach świata a Żydzi byli ofiarą bardziej niewinną niż wszyscy pozostali ludzie. Po drugie, że w tej zbrodni uczestniczyła cała ludzkość. Nawet jeśli organizatorami zabójstw byli niemieccy naziści, to zrealizowali oni ukryte marzenie milionów zwykłych ludzi o usunięciu Żydów. Po trzecie, źródłem tego krwiożerczego pragnienia było chrześcijaństwo, które od początku zaraziło ludy wrogością do Żydów. Po czwarte, wszyscy ludzie, także ci, którzy cierpieli pod niemiecką okupacją, także Polacy, mają krew na rękach. Dlaczego Polacy przegrywają starcie o pamięć? W jaki sposób zbrodnie na jednym narodzie, na Żydach, nagle stały się jedynym symbolem uniwersalnego mordu? Dlaczego współczesny Kościół pogodził się z rolą, jaką narzuciła mu religia Holocaustu: praktycznie uznał swoją winę za doprowadzenie do zbrodni? Dlaczego tylu Żydów zaangażowało się w komunizm? Czy ich motywem była zemsta na chrześcijaństwie? I dlaczego przypominanie o tym jest antysemityzmem? Czy w wypadku badań nad Holocaustem mamy do czynienia z historią czy raczej z jakąś sektą? Tylko w obrębie sekty nie liczy się ustalanie faktów i prawdy. Stałym motywem dialogu chrześcijańsko-żydowskiego jest zgłaszany przez stronę żydowską i przyjmowany ze zrozumieniem przez przedstawicieli Kościoła postulat uderzenia się przez chrześcijan we własne piersi za prawdziwe lub rzekome błędy ich przodków popełnione wobec wspólnoty żydowskiej. Obszerny dodatek, który wprowadziłem do tej książki na dobrą sprawę mógłby być osobną rozprawą na pewno pozwoli prowadzić ten dialog w bardziej zrównoważony, a przez to bardziej owocny sposób.Paweł Lisicki
Kroków siedem do końca. Ubecka operacja, która zniszczyła podziemie
Piotr Lipiński
To historia końca tych, których dziś nazywamy żołnierzami wyklętymi członków podziemia niepodległościowego uważających, że wojna nie skończyła się w 1945 roku, a sowiecka okupacja trwa. Początkowo Zrzeszenie Wolność i Niezawisłość nie zamierzało walczyć zbrojnie, a jedynie wspierać byłych AK-owców w powrocie do normalnego życia. Szybko jednak okazało się, że wobec komunistycznego terroru należy przywrócić wojskowy charakter organizacji. Pierwsze cztery Zarządy Główne Zrzeszenia WiN, zwane komendami, zostały rozpracowane i błyskawicznie zlikwidowane. Ich członków stalinowskie sądy skazywały na kary śmierci i dożywocia. W 1948 roku powstała V Komenda, której udało się przetrwać do roku 1952. Skonsolidowała podziemie, wydelegowała na Zachód kurierów, którzy mieli zostać przeszkoleni przez CIA, a następnie wrócić do Polski, by przygotowywać kolejnych żołnierzy na wypadek wybuchu III wojny światowej. Ale V Komenda okazała się prowokacją UB. Jej dowództwo stanowili pracownicy służb bezpieczeństwa i tajni współpracownicy. Udało się im wyprowadzić w pole zachodnie wywiady i doprowadzić do aresztowań ostatnich członków podziemia. W archiwum Instytutu Pamięci Narodowej dokumentów poświęconych V Komendzie są dziesiątki tysięcy, a jednak temat pozostaje niemal nieznany. Piotr Lipiński zainteresował się nim już na początku lat dziewięćdziesiątych. Okazało się, że historia V Komendy to szpiegowska opowieść szkatułkowa i każdy nowy bohater, każdy wątek prowadzi do kolejnego. Rozwiązanie zagadki ubeckiej prowokacji zajęło długie lata.
Kronika japońska. Pustka i pełnia. Zapiski z Japonii 1964-1970
Nicolas Bouvier
Ujęte w jednym tomie dwie wielkie opowieści o Japonii wybitnego autora. KRONIKA JAPOŃSKA W powieści przeżywamy duchową podróż do Japonii: mitycznej, mówiącej o boskim pochodzeniu narodu, i tej realnej, wyłaniającej się ze starych kronik, relacji zamorskich żeglarzy i kart historii. Wraz z pisarzem poznajemy kulturę cesarskiego dworu z jego surową etykietą i zauroczeniem modną kaligrafią. Z zadumą rozważamy paradoksy: oto kapitan strzelców pisze przesubtelne wyznania miłosne pośród najgorszej nędzy, a minister wojny układa wierszowane listy. Bouvier, powołując się na pamiętniki Marca Polo, śledząc losy wypraw oraz działalność misyjną Kościoła katolickiego, odkrywa dla nas nieznany ląd. Autor po mistrzowsku wykonuje swoje zadanie; niemal jak archeolog zdejmuje warstwy i kolejne maski. Praca szwajcarskiego obieżyświata kontrapunktowo załamuje się przy opisie tragedii Hirosimy. Kronika japońska na pewno nie jest etnograficzną ciekawostką. To wspaniałe vademecum dla wszystkich pielgrzymów pragnących dotrzeć tam, gdzie Wchód napotyka Zachód. PUSTKA I PEŁNIA. ZAPISKI Z JAPONII. Nieopublikowane za życia autora notatki z podróży do Japonii, które pozwalają zapoznać się z żywymi, barwnymi, wzruszającymi spostrzeżeniami, odznaczającymi się niezwykłą wprost przenikliwością. Zapiski dotyczą głównie drugiej podróży w 1964 roku, ale odnajdziemy tu również nawiązania do pobytu z roku 1956, a także do trzeciej podróży w 1970 roku z okazji Wystawy Światowej w Osace. Migawki, ulotne obrazy z życia codziennego, chwil spędzanych z żoną Éliane, narodzin drugiego syna przeplatają się z rozważaniami na temat japońskiej literatury, polityki, religii. Bouvier odwołuje się często do innych kultur, zwłaszcza europejskiej, porównuje je z mentalnością japońską. Tytułową "pustkę" można odnieść do luksusu, komfortu i przestrzeni dostępnych na japońskiej wsi, praktykowania zenu, a także maksymy "świat jest pustką, pustka jest światem", "pełnię" zaś do przeludnionych miast, ludzkich tłumów. Styl Bouviera to przede wszystkim szczególna właściwość spojrzenia, precyzyjne kreski miniaturzysty, jedyna w swoim rodzaju umiejętność uchwycenia fragmentów wieczności przez pryzmat jakiejś scenki, przypadkowego spotkania. Pustka i pełnia to cenny rozdział w twórczości Bouviera, w którym otwiera się on może bardziej niż gdziekolwiek indziej.
Król darknetu. Polowanie na genialnego cyberprzestępcę
Nick Bilton
Bestseller New York Timesa! Świat wirtualny, w którym toczy się codzienne cyberżycie, ma też swoją ciemną odsłonę. Darknet. To właśnie tam, po drugiej stronie internetowego lustra, Ross Ulbricht postanowił zrealizować swój zuchwały plan, który miał doprowadzić do narkotykowej rewolucji. Ulbricht był typowym dwudziestokilkulatkiem studiował fizykę, grał na bębnach, chodził na randki. Równolegle pracował nad swoim życiowym dziełem, które miało mu przynieść sławę i cyfrową nieśmiertelność. W 2011 roku założył platformę Silk Road sklep internetowy oferujący łatwy zakup wszystkiego, co nielegalne. Bez względu na to, czy zamówienie dotyczyło heroiny, cyjanku, czy nerki, wystarczyło jedno kliknięcie, zaszyfrowana płatność bitcoinami i towar lądował pod drzwiami klienta. Jednak jak zawsze w przypadku czarnego rynku, także Silk Road szybko utonął w przemocy, stając się wirtualnym kartelem, gdzie morderstwa, wymuszenia i ataki są codziennością. Alter ego Rossa Straszny Pirat Roberts stanął na jego czele. Król darknetu to trzymające w napięciu studium obłędu napędzanego poczuciem władzy i wnikliwa kronika jednego z najważniejszych śledztw we współczesnej historii Stanów Zjednoczonych. To także historia o tym, że nie ma zbrodni doskonałej. Wystarczy jeden mały błąd, by wygodny fotel bossa nielegalnego imperium zamienić na twardą pryczę w więziennej celi.
Michał Wójcik, Zofia Posmysz
Rozmowa z autorką Pasażerki , legendarną pisarką, która przetrwała obozy w Auschwitz, Ravensbrück i Neustadt-Glewe Reguły obozowej gry: nie daj się uderzyć, bo siniak prowokuje oprawców do dalszego bicia, na apelu stawaj w środku skrajne szeregi atakują psy, najważniejsze: naucz się rozmawiać z oprawcami. Bo nawet kat ma słabości. A ofiara nie zawsze jest bezbronna. Trafiła do Auschwitz, mając niespełna dziewiętnaście lat. Ponad siedemdziesiąt lat po wojnie po raz pierwszy opowiada całą swoją historię. Zofia Posmysz, więźniarka o numerze 7566, mówi o nieludzkich warunkach pracy w kompanii karnej, a także opisuje swoją skomplikowaną relację z esesmanką Anneliese Franz, relację, która wykraczała poza schemat ofiary i kata. Zofia Posmysz zdradza, skąd czerpała siłę, choć była świadkiem niewyobrażalnego. I jak to się stało, że ponownie zaufała życiu. Tekst na I skrzydełko pod zdjęciem: Zofia Posmysz, ur. 1923 r., więźniarka Auschwitz, Ravensbrück i Neustadt-Glewe. Przeżyła eksperymenty medyczne i marsz śmierci. Po wojnie była dziennikarką Polskiego Radia, autorką słuchowiska W Jezioranach. Swoje obozowe doświadczenie zamieniła w literaturę najwyższej próby. Jej szokującą Pasażerkę sfilmował Andrzej Munk. Nakładem wydawnictwa Znak Literanova ukazało się wznowienie jej powieści Wakacje nad Adriatykiem. Michał Wójcik, ur. 1969 r., dziennikarz i historyk, laureat Nagrody Newsweeka im. Teresy Torańskiej za książkę Treblinka 43. Bunt w fabryce śmierci, współautor wywiadów ze Stanisławem Likiernikiem (Made in Poland), Lucjanem Sępem Wiśniewskim (Ptaki drapieżne) iStanisławem Aronsonem (Wojna nadejdzie jutro). Tekst na drugie skrzydełko: Chociaż znamy dziesiątki świadectw z obozów koncentracyjnych, to wspomnienia Zofii Posmysz czyta się inaczej. Głównie za sprawą wyrazistych portretów kobiecych: od przerażonych dziewcząt poczynając, przez silne kobiety, upadłe donosicielki, zwyrodniałe niemieckie prostytutki sprawujące funkcyjne stanowiska, na chłodnych niemieckich esesmankach kończąc. Rzeczpospolita
Paweł Smoleński
Wyniszczona trwającą od dwudziestu pięciu lat wojną domową, sterroryzowana samobójczymi atakami terrorystycznymi, doświadczona klęską głodu Somalia od lat plasuje się w czołówce państw, w których panują najtrudniejsze warunki życia. Zagraniczni dziennikarze nie ruszają się nigdzie bez uzbrojonych po zęby ochroniarzy, ale miejscowi muszą radzić sobie sami. Niektórzy tak jak Baszir, właściciel hoteli, w których zatrzymują się wszyscy zagraniczni goście w Mogadiszu wierzą, że w Rogu Afryki jeszcze będzie lepiej. Wielu straciło nadzieję; poddali się, żyją z dnia na dzień, troszcząc się tylko o to, by zdobyć kolejną porcję khatu, narkotyku, który żuje dziewięćdziesiąt procent somalijskich mężczyzn. Kobiety nie mogą sobie pozwolić na rezygnację mają dzieci. W kraju legendarnej królowej Arawello, która przed wiekami odsunęła mężczyzn od władzy, kobiety wciąż walczą o przetrwanie dla swoich rodzin. Wyplatają koszyki i maty z resztek starych worków wygrzebanych na wysypisku śmieci. Pracują w policji, zakładają organizacje wspierające uchodźców. Sprzedają khat na rogach ulic. W kolorowych czadorach, czasem przymierające głodem, ale wciąż piękne jak modelki. Królowe Mogadiszu.