Reportaż
Pamiętajcie, że byłem przeciw. Reportaże sądowe
Barbara Seidler
Ze wstępem Cezarego Łazarewicza. Chociaż pamiętała, że reporter powinien być obiektywny, to szczerze przyznawała, że nie potrafi. Tam, gdzie prokuratorzy, adwokaci i sędziowie widzieli paragrafy, Barbara Seidler widziała ludzi. I chociaż twórcy kryminałów mogą tu szukać inspiracji, bo opisane sprawy mrożą krew w żyłach, to autorce udało się dzięki opisywaniu także procesów o miedzę, zabójstw na wiejskiej zabawie, gehenny w kwaterunkowym mieszkaniu, czynu zawiedzionego amanta czy pijackich awantur oddać atmosferę i klimat PRL-u. Powstało fascynujące świadectwo epoki, ale także kawałek literatury napisany tak, jak dziś już nikt nie napisze. Chciałabym, ach, jak bardzo chciałabym umieć to zrobić żeby czas i ludzie, i tło, i to, co najważniejsze, odbiło się w słowie pisanym, żeby było coś z mechanizmu władzy, czasu przyspieszonego, ludzkich zakamarków. Barbara Seidler Bardzo Państwu zazdroszczę, że po raz pierwszy będziecie mogli przeczytać jej najlepsze reportaże kryminalne. To dziś prawdziwy rarytas. Nie ma już takich tekstów w polskiej prasie, odkąd największe redakcje pozwalniały reporterów sądowych. No i nikt tak nie pisze jak ona. Proszę tylko pamiętać, że teksty te pochodzą z czasów, gdy ostatnim redaktorem był cenzor, a czytelnicy szukali prawdy między wierszami. Cezary Łazarewicz
Wojciech Sadurski
Widmo krąży po świecie widmo populizmu. Dlaczego ostatnia dekada przynosiła kolejne wyborcze zwycięstwa ruchów, które uderzały w wolność wyboru, rozbrajały podział władzy i odbierały gwarancję praw obywatelskich? Jak w katolickiej Polsce, udało się pogodzić sprzeciw wobec przyjęcia nawet niewielkiej liczby uchodźców z ogarniętej wojną Syrii z ideą chrześcijańskiego miłosierdzia? To sukcesy populistów, czyli tych, którzy udzielają odpowiedzi na bolesne, często lekceważone, obawy i zmartwienia towarzyszące społeczeństwu. Tyle, że to odpowiedzi błędne i fałszywe. Konstytucjonalista Wojciech Sadurski kreśli mapę współczesnych populizmów odWarszawy po Waszyngton, dowodząc, że choć nie ma jednego populizmu, to jak zestawy klocków Lego, składają się one z podobnych elementów. Jego książka to żywy opis choroby, która dotknęła demokracji, ale i przewodnik po tym, jak ją uleczyć.
Krystyna Kurczab-Redlich
Tytułowa Pandrioszka to tragikomiczna hybryda: połączenie kojarzonej z nieszczęściem puszki Pandory i matrioszki - tradycyjnej rosyjskiej zabawki zbudowanej z włożonych jedna w drugą drewnianych lalek. Tak oryginalne określenie stworzone przez autorkę stanowi udaną puentę jej fascynującego, jakże złożonego opisu przemian obyczajowych, społecznych i politycznych w Rosji lat 90. ,,Pandrioszka" to znacznie więcej niż wnikliwy, miejscami do bólu przejmujący reportaż z Czeczenii. K. Kurczab-Redlich z fotograficzną dokładnością pokazała życie przeciętnego Rosjanina, oddając nie tylko wygląd, ale i ducha miejsc, które zwiedziła jako korespondentka zagraniczna. Co tak naprawdę skrywa najgłębsza, rzadko pokazywana Polakom warstwa lali pandrioszki? ,,Nic tutaj nie jest podobne do tego samego gdzie indziej".
Magdalena Kicińska
2 czerwca 1886 roku do księgi metrykalnej wpisane zostaje niemowlęcie płci żeńskiej urodzone w Warszawie 26 maja. Opóźnienie sporządzenia aktu nastąpiło wskutek niedbalstwa rodziców. Już ustalenie jej pochodzenia okazało się ogromnym wyzwaniem. W historii jej rodziny więcej jest znaków zapytania niż faktów. Nie wiadomo nawet, od kiedy rodzina zaczęła używać nazwiska Wilczyńscy. Jej warszawskie adresy: Świętojerska 16, Franciszkańska 2, Krochmalna 92 niby istnieją, ale ulice biegną inaczej, a domy już dawno zniknęły. Wychowankowie zapamiętali, że była bezszelestna, pojawiała się nieoczekiwanie i tak samo znikała. I być może z tego samego powodu o niej zapomniano zniknęła w cieniu Janusza Korczaka. Emmanuel Ringelblum zapisał: Współpracowali ze sobą przez całe życie. Nawet śmierć ich nie rozłączyła. Poszli razem na śmierć. Wszystko, co związane jest z osobą Korczaka internat, propagowanie miłości do dzieci wszystko jest wspólnym dorobkiem obojga. W książce Magdaleny Kicińskiej Stefania Wilczyńska wraca na swoje miejsce.
Panie przodem. O co walczą kobiety i mężczyźni we współczesnej Polsce
Wojciech Harpula, Maria Mazurek
43% osób na stanowiskach menadżerskich w Polsce to kobiety to drugi najlepszy wynik w Europie. Tylko dlaczego jeszcze niedawno mieliśmy w polskim rządzie więcej ministrów o imieniu Mariusz niż kobiet? Czy płeć rzeczywiście nie ma już żadnego znaczenia? A może właśnie grozi nam wojna płci? O co walczą feministki, a czego nie chcą uznać obrońcy patriarchatu? Czemu niektóre kobiety nie lubią feminatywów? I jak równouprawnienie wpływa na seks? Na naszych oczach rozgrywa się spóźniona rewolucja i pierwsza prawdziwa dyskusja o rolach kobiet i mężczyzn. Wojciech Harpula i Maria Mazurek przyglądają się temu, co dzieje się w naszych domach i w przestrzeni publicznej edukacji, polityce i języku. Autorzy prowadzą nieoczywiste i prowokujące rozmowy, w których pytają o podział obowiązków, przemoc, miłość, pieniądze i władzę. Odpowiadają m.in. Bogdan de Barbaro, Andrzej Depko, Zuzanna Radzik i Ewa Woydyłło-Osiatyńska. W łóżku, szkole, biurze, Sejmie czy kościele co w Polsce znaczy dziś bycie kobietą i bycie mężczyzną?
Paranormalne. Egzorcyzmy. Prawdziwe historie opętań
Michał Stonawski
Michał Stonawski, badacz zjawisk paranormalnych, który całe życie poświęcił tropieniu prawdy, tym razem zabierze cię do świata opętań i egzorcyzmów. Razem z nim trafisz do nawiedzonych domów, gdzie autor rozmawiał z opętanymi, szeptunkami i satanistami. Ruszysz tropem demonologów, a egzorcyści przybliżą ci tajniki swojej profesji. Gdzie i jak szkolą się egzorcyści? Jak wygląda mrożący krew w żyłach rytuał wypędzenia demona? Kto może zostać egzorcystą i kto zatwierdza wybór takiej osoby? Dokąd prowadzi najpoważniejsze śledztwo profesjonalnej grupy łowców duchów? Czy satanista może zostać opętany? To tylko część pytań, na które znajdziesz odpowiedź w tej książce. Prawdziwe historie opętań rozgrywają się tu i teraz. Uwierzysz czy boisz się uwierzyć?
Pasażerowie. Ayahuasca i duchy Amazonii
Mateusz Marczewski
Wyobraźmy sobie las, który nie należy do świata geografii. Jest dziurą w wyobraźni, słowem na końcu języka. Szaman prowadzi tam zagubionych, wspólnie idą do lasu po pomoc. Szaman odnajduje pewien gatunek liany, tnie tyle, ile potrzeba, gotuje z niej wywar, pozwala pić. Pasażerowie kładą się na ziemi, dają się ponieść jego mowie. Pojawiają się obrazy, a w nich ukryty przekaz. Coś mówi. Nie wiadomo, skąd mówi, ale mówi do środka, do samego sedna człowieka, do duszy. Wywar nazwano ayahuascą, lianą duszy albo duchów. Ta książka to wciągający, psychodeliczny, erudycyjny zapis osobistej podróży do świata rytuałów i w głąb Amazonii, krainy pociągających i niezgłębionych tajemnic brutalnie przeoranej przez kolonializm. Mateusz Marczewski snuje historię ayahuyaski, jej głębokiego i prawdziwego znaczenia, a rozważania o jaźni i śmierci przeplata z opowieścią o wciąż rozwijającej się turystyce i ludziach Zachodu, którzy traktują wywar nie jako metodę na poszerzenie świadomości, lecz jako egzystencjalne remedium.
Pasterzy jest coraz mniej. Reportaż z Krety
Thomas Orchowski
Z fotografiami autora Kreta z reportaży Thomasa Orchowskiego ma zapach potu, kawy i papierosów. Po wąskich uliczkach Chanii błąkają się dzikie koty. Chłopcy całymi dniami kopią piłkę wśród tumanów kurzu, a starzy mężczyźni przesiadują w kawiarniach i grają w karty, popijając tsikudiję. Przed uważnym podróżnikiem Kreta odsłania jednak inne, mniej romantyczne oblicze. Siga siga, greckie niespieszne życie, toczy tu nierówną walkę z masową turystyką. W malowniczych górskich wioskach kwitnie handel bronią i narkotykami. Krwawe wendety są niemal równie częste jak trzęsienia ziemi, do których wszyscy tu przywykli. Thomas Orchowski sprawnie łączy opowieść o współczesnej Krecie z burzliwą historią wyspy, którą ukształtowały wpływy wielkich imperiów i kultur: minojskiej, bizantyjskiej czy osmańskiej. To książka o miejscu, w którym czas się zatrzymał. Na dobre i na złe. Z jednej strony piękne krajobrazy i cel podróży turystów z całego świata. Z drugiej niedostępne górskie wioski i społeczności zamknięte na obcych. Kreta to dla reportera piękny, ale trudny teren do pracy. Na wyspie starałem się dotrzeć tam, dokąd turyści raczej się nie zapuszczają. Autor