Kryminał
Tony Manieri
Michaela Stanica nieustannie gnębią wyrzuty sumienia. Podczas obławy na łotewskiego gangstera omal nie zginął jego partner i zarazem najbliższy przyjaciel. Na domiar złego ze względów formalnych nie może ścigać wciąż nieuchwytnego bandyty. Musi natomiast udać się do Lund i rozwikłać zagadkę śmierci pewnego bezdomnego. Szybko jednak okazuje się, że sprawa tylko z pozoru wydaje się banalna. Tropy prowadzą Stanica wprost do świata majętnych koniarzy i malowniczej posiadłości pod Lund. "Zbędni" stanowią drugą część cenionej serii Tony'ego Manieriego o policjancie z MalmO, Michaelu Stanicu. To sugestywna opowieść pełna niespodziewanych zwrotów akcji, a jej zakończenie zaskoczy każdego czytelnika.
Fiodor Dostojewski
Klasyka literatury w nowej edycji to znakomity pretekst, by powrócić do dzieł wybitnych i ważnych – przypomnieć je sobie, przeżyć i zinterpretować na nowo lub odkryć, czytając po raz pierwszy. Seria obejmuje arcydzieła polskiej i światowej literatury pięknej – utwory, które mimo upływu lat wciąż zachwycają, intrygują, wzruszają i skłaniają do refleksji.
Fiodor Dostojewski
23-letni Rodion Raskolnikow kończy studia prawnicze, ale ciężka sytuacja finansowa jego rodziny utrudnia mu rozpoczęcie praktyki w zawodzie. Młody mężczyzna jest zwolennikiem filozofii, zgodnie z którą jednostka wybitna ma prawo dokonywać zbrodni na zwykłych ludziach. Raskolnikow publikuje na ten temat manifest w prasie. Nie chcąc dopuścić, by jego siostra wyszła za mąż wyłącznie dla pieniędzy, decyduje się zabić dla zarobku starą lichwiarkę, którą traktuje jako społeczną "wszę". Sytuacja komplikuje się, gdy na miejscu niespodziewanie pojawia się jej siostra Lizawieta. Po dokonaniu podwójnego zabójstwa wciąż przekonany do swoich racji Raskolnikow przechodzi załamanie nerwowe. Przygniatające przeczucie nieuniknionej kary sprowadza na niego gorączkę i majaki.
Aleksandra Rumin
Emocje i dobra zabawa - gwarantowane. Polecam! Aleksander Rogoziński Na terenie kampusu Uniwersytetu Kardynała Stefana Wyszyńskiego w Warszawie dwie sprzątaczki znajdują ciało Ernesta Karasia, znienawidzonego przez współpracowników i studentów profesora. Gdy wykładowca wydawał ostatnie tchnienie, w budynku Wydziału Nauk Historycznych i Społecznych przebywało tylko dziesięć osób: czy którejś z nich mogło zależeć na usunięciu Karasia? A może po prostu doszło do nieszczęśliwego wypadku? Tak byłoby lepiej dla wszystkich zainteresowanych i samej uczelni, bo skandal mógłby zniszczyć jej i tak nienajlepszą opinię... Zbrodnia i Karaś Aleksandry Rumin to brawurowo napisana, pełna absurdalnego humoru powieść, która łączy elementu kryminału z satyrą na środowisko uniwersyteckie. Zawrotne tempo, nieprawdopodobne zbiegi okoliczności i galeria bohaterów z kotem Stefanem na czele sprawiają, że nie można się od niej oderwać. Barwne perypetie wsysają niczym błoto na drodze do budynków UKSW przy ulicy Wóycickiego w roku 2006. Genialny humor, niezwykła konstrukcja powieści, bohaterowie z tej i nie z tej ziemi a do tego odrobina inteligentnej złośliwości na czasie. Ta autorka przewróci świat komedii kryminalnej do góry nogami! Iwona Banach Jeśli nie Oksford, to co? Uksford. Miejsce dla tych, którym się nie udało i którzy skrywają brudne sekrety. Miejsce, w którym tak samo ważny okaże się głos profesora i studenta, jak i sprzątaczki, ducha oraz kota. W "Zbrodni i Karasiu" Aleksandra Rumin pokazuje, że komedia kryminalna może nie tylko bawić, ale i celnie portretować pewne zjawiska. Autorce udaje się bowiem pokazać enklawę siermiężności i prowincjonalności tam, gdzie niektórzy chcieliby widzieć centrum świata. Warto! Bernadetta Darska
Zbrodnia lorda Artura Saville i inne nowele
Oscar Wilde
Cóż za przyjemna lektura, z gracją, uroczą dawką sarkazmu i głębszym podtekstem od Oscara Wilde'a. Dystyngowany angielski lord postanawia popełnić zbrodnię kierowany szlachetnymi pobudkami; duch zamiast straszyć, jest straszony przez racjonalnych amerykańskich „zdobywców” Europy; Lady, której skrywaną tajemnicą było to, że żadnej tajemnicy nie miała…. Żartobliwe, pełne złośliwego humoru i paradoksów - dla wszystkich, którzy lubią od czasu do czasu spojrzeć na literaturę grozy z dystansem i z przymrużeniem oka.
Aleksandra Rumin
Skompromitowany dziennikarz Piotr Kasztelan, który zasłynął (nieumyślnym!) przejechaniem gwiazdy muzyki pop Florelii, wraca do korzeni i podejmuje pracę w lokalnej gazecie Bielańczyku". Czas upływa mu na tropieniu dzielnicowych sensacji, aż pewnego dnia na jego drodze staje właściciel wydawnictwa Złota Rybka. Ze znanych tylko sobie powodów Kasztelan morduje Dagmara Homoncika, spychając go z mostku nad Potokiem Bielańskim. Kiedy wydawca kona w potwornych męczarniach, mieszkańcy okolicznych bloków siedzą przed telewizorami, bo mecz z Somalią (ostatecznie przegrany 0:11) rozgrywa właśnie uwielbiana przez wszystkich reprezentacja Polski w piłce nożnej. Brak świadków, brak motywu, brak dowodów przestępstwa. Wydaje się, że tym razem potworna zbrodnia ujdzie Piotrowi na sucho, gdy pod drzwi redakcji zostaje podrzucony anonimowy list. Na kartce papieru ktoś nabazgrał tylko trzy słowa. Trzy słowa i przecinek: Wiem, co zrobiłeś.
Tadeusz Kwiatkowski
Powieść kryminalna napisana przez Tadeusza Kwiatkowskiego pod pseudonimem Noël Randon. Inspektor Randôt dostaje list od kobiety chcącej zgłosić swój kryminał na konkurs literacki zorganizowany przez jedną z miejscowych gazet. Kobieta przesyła adresatowi konspekt swojej książki i prosi go o poradę dotyczącą rozwoju wątku kryminalnego. Inspektor, korzystając ze swojego bogatego doświadczenia, odpisuje szczegółowo i zapomina o sprawie. Jakiś czas później dowiaduje się o zbrodni popełnionej we francuskiej socjecie. Randôt ma świadomość, że przestępca ewidentnie skorzystał z jego wskazówek.
Zbrodnia na miarę Nagrody Nobla
Jan Kochańczyk
Wielki uczony amerykański, laureat Nagrody Nobla, specjalista od eksperymentów genetycznych - zaprasza do swej luksusowej posiadłości grupę niezwykłych młodych ludzi. Mają oni "coś wspólnego" między innymi z Napoleonem Bonaparte, Leninem, Adolfem Hitlerem, Stalinem i Albertem Einsteinem. Wszyscy bawią się dobrze. Nagle... Morderstwo! Czy niektóre odkrycia naukowe mogą być tak niebezpieczne?