Fantastyka i science-fiction
Sprawdź kategorię Fantastyka i science-fiction, aby przenieść się w odległe światy, pełne magii, mitycznych stworzeń i postaci, lub będących przerażającą dystopią. Najlepsi autorzy fantasy i bestsellerowe serie czekają na Ciebie - twórców tego gatunku literackiego ogranicza jedynie ich własna wyobraźnia.
Budzisz we mnie więcej niż magię
Sandra Czoik
Opowiadanie z antologii "To nie była zwykła miłość". Stan zakochania zawsze ma w sobie pewną magię A co jeśli tej magii jest wyjątkowo dużo, a wokół dochodzi do przedziwnych wydarzeń? To nie była zwykła miłość to antologia jedenastu historii pełnych emocji i nadprzyrodzonych mocy. Autorzy zabiorą czytelnika do świata fantastyki i zjawisk paranormalnych, a stworzeni przez nich bohaterowie będą musieli zmierzyć się nie tylko z niecodziennymi sytuacjami, ale i z własnymi uczuciami. Książka wydana przez Wydawnictwo Ailes, Hm... zajmuje się dystrybucją.
Marta Mrozińska
Kontynuacja bestselerowej powieści fantasy Jeleni sztylet Główna bohaterka - Bora oskarżona o zdradę i skazana na śmierć, zostaje odratowana. Miasto nad Morzem staje się dla niej ratunkiem i więzieniem. Większość ziem Awandii pozostaje pod okupacją, a wrogie wojska stają na granicy puszczy. Stary Lud nie złożył broni. Pozbawiona przyjaciół, zdradzona i poraniona Bora, jednocześnie musi zmierzyć się z zupełnie innymi wyzwaniami. Plany wobec niej ma młody król, ma też jej babka pragnąca za wszelką cenę władzy i wpływów, która nieoczekiwanie wkracza do jej życia. Gdzie szukać sojuszników i jak wyrwać się na wolność, by wypełnić misję, którą otrzymała od Starego Ludu? Zaufanie przychodziło jej zawsze z największym trudem, a enigmatyczne wskazówki Doli napawają dziewczynę coraz większym niepokojem. W pradawnym obrzędzie przywołania deszczu Bora udowadnia swoje dziedzictwo i ratuje Awandię od suszy. Wszyscy chcą użyć mocy Bory. Dostaje misję dotarcia do kopalń na północy, która ma przynieść ratunek okupowanemu przez Waregów królestwu. W trakcie tej arcyniebezpiecznej wyprawy dołączą do niej nieoczekiwani sojusznicy. Czy może im zaufać? I komu będzie służyć?
Sunya Mara
Tylko ona może stawić czoło Burzy! Światu Vesper zagraża mroczna Burza, która zsyła klątwę na każdego, kogo dotknie. Przed laty matce dziewczyny, byłej rewolucjonistce, dano wybór: śmierć od katowskiego topora lub śmierć w Burzy. Wybrała Burzę. Kiedy teraz żołnierze księcia aresztują ojca Vesper, ta postanawia go uratować. Nawet gdyby miało to oznaczać ryzykowne przeniknięcie do elitarnych książęcych oddziałów. Nawet za cenę zdobycia podstępem zimnego serca następcy tronu. Ale Vesper wkrótce sama staje przed dramatycznym wyborem: zaufać prowadzącemu własną grę księciu czy śladem matki wstąpić w Burzę. Burza to ostra jazda ze zwrotami akcji, które wbiją was w fotel, i z zakończeniem, po którym będziecie chcieli więcej. - Adalyn Grace, autorka bestselleru New York Timesa Władczyni dusz.
Mrowcewicz Krzysztof
Rok 1611, angielski dwór królewski i Daniel Naborowski wędrowny medyk, który składa piękne wiersze. Tylko on jeden może wypełnić misję, od której zależy przyszłość polskiej korony. Przeciwności, jakie napotyka na swojej drodze, zdają się mnożyć w nieskończoność. Alchemia, przepowiednie, duchy, czary, różokrzyżowcy, demony, widma i piękne empuzy. Spisek, zdrada, miłość, seks i śmierć! Niezwykła historia układająca się w epistolarny romans, nieznany naszej kulturze. Krzysztof Mrowcewicz, laureat Nagrody Literackiej Gdynia za Rękopis znaleziony na ścianie, wybitny znawca literatury baroku, wyrusza wraz Naborowskim w fascynującą podróż, podczas której nic nie jest takie, jakie się wydaje. Kim okaże się Szekspirowski Prospero, kiedy opadnie jego magiczny płaszcz? I jakie jest prawdziwe imię róży? DO CZYTAJĄCYCH Ta książka, którą trzymasz i wahasz się jeszcze, zwabiony jej okładką i kartek szelestem, to nie książka, lecz raczej zmętniałe zwierciadło, w którym to się odbiło, co ze światłem wpadło; nie zwierciadło, lecz cicha w srebrnej tafli burza, w której ten, kto ją czyta, na śmierć się zanurza; nie burza, ale ciemna życia tajemnica, które strachem poraża i pięknem zachwyca; nie tajemnica także, lecz scena w teatrze, gdzie nie wejdziesz, lecz możesz z dala tylko patrzeć; a na tej scenie pustej jedna leży róża tajemnica i scena, zwierciadło i burza. Na okładce tej książki nie bez powodu widzimy obraz siedemnastowiecznego holenderskiego malarza Cornelisa Gijsbrechtsa, zwanego wielkim mistrzem oszustwa. Ale jest i drugi mistrz ułudy: autor, prześwietny znawca dawnych poetów. Na styku stworzonych przez Krzysztofa Mrowcewicza iluzji miejsc, postaci i czasów powstała urzekająca książka. Piotr Oczko, autor Pocztówki z Mokum
Fenton Ash
Dated 1928. By Airship to Ophir, written by Fenton Ash, tells the story of an airship and two aircraft meander round central Africa picking up an assortment of natives in a search for the fabled land of Ophir, which is eventually reached and found to be inhabited by a race of people of Arab/Hebrew mien. This fantasy adventure would suit anyone interested in old fantasy novels for children and young people. Fenton Ash is the first and main pseudonym of UK civil engineer and author Francis Henry Atkins (1847-1927) who was a writer of pulp fiction, in particular science fiction aimed at younger readers. He wrote under the pseudonyms Frank Aubrey and Fenton Ash.
CajberDżokej. Nowy początek świata
Tomasz Fąs
(...) ktoś wysoko postawiony poczuł się w obowiązku rękami podwykonawcy wetknąć czujniki wilgotności i składu gleby w każdą szczelinę, zainstalować kamery multispektralne na upadających gmachach, puścić napędzane słońcem pojazdy autonomiczne w opustoszałe ulice. Gdzieś w bezpiecznej odległości urzędnicy, których gówno to wszystko obchodziło, mieli dostawać szczegółowe raporty na temat przebiegu procesu przeistoczenia starego urbanistycznego ładu w nowy ekologiczny. Ktoś doczytał do tego miejsca? Szacun! Nie spodziewałem się. W nagrodę chcę zaproponować Ci książkę, która zerka nieśmiało w stronę tak zwanego twardego science fiction ery Lema. Mając świadomość, że problemy filozoficzno-techniczne dziś inne, potrzeby czytelników nie takie, no i... Zresztą, sam się przekonasz.
CajberDżokej. Nowy początek świata
Tomasz Fąs
(...) ktoś wysoko postawiony poczuł się w obowiązku rękami podwykonawcy wetknąć czujniki wilgotności i składu gleby w każdą szczelinę, zainstalować kamery multispektralne na upadających gmachach, puścić napędzane słońcem pojazdy autonomiczne w opustoszałe ulice. Gdzieś w bezpiecznej odległości urzędnicy, których gówno to wszystko obchodziło, mieli dostawać szczegółowe raporty na temat przebiegu procesu przeistoczenia starego urbanistycznego ładu w nowy ekologiczny. Ktoś doczytał do tego miejsca? Szacun! Nie spodziewałem się. W nagrodę chcę zaproponować Ci książkę, która zerka nieśmiało w stronę tak zwanego twardego science fiction ery Lema. Mając świadomość, że problemy filozoficzno-techniczne dziś inne, potrzeby czytelników nie takie, no i... Zresztą, sam się przekonasz.
Caldarium Luxuria w erotycznej służbie przełożonej
Black Chanterelle
Młoda asystentka Bianca sumiennie stawia się na służbę dla swojej przełożonej, seksownej kapitan Viviane. Nie wie, że tego wieczora zamiast obowiązków czeka ją bardzo intymna wizyta w Caldarium Luxuria: ekskluzywnej łaźni inspirowanej publicznymi basenami starożytnego Rzymu, pełnej przepychu i finezji. Do towarzystwa dołącza również trzecia postać - wyrafinowana, tajemnicza kobieta stojąca na samym szczycie militarnej hierarchii. Temperatura gwałtownie wzrasta, nie tylko w saunach, kiedy obie panie postanawiają odprężyć swoją posłuszną, choć nieśmiałą asystentkę.
Ursula K.Le Guin
Na "Całą Orsinię" składają się wszystkie teksty Ursuli K. Le Guin osadzone w Orsinii: powieść "Malafrena" (1979), trzy piosenki, zbiór opowiadań "Opowieści orsiniańskie" (1976) oraz dwa dodatkowe opowiadania. Pomysł kraju zwanego Orsinią przyszedł Ursuli Le Guin do głowy w 1949 roku podczas studiów w Radcliffe. Kolejne teksty cyklu powstawały w późniejszych latach, publikowane były w różnych zbiorach opowiadań oraz w tygodniku "The New Yorker". Pamiętam, kiedy wpadłam na ten pomysł: w naszym małym spółdzielczym akademiku Everett House w Radcliffe w jadalni, gdzie można było uczyć się i pisać na maszynie do późna, nie przeszkadzając śpiącym. Miałam dwadzieścia lat, pracowałam około północy przy jednym ze stołów i wtedy po raz pierwszy mignął mi przed oczami ten mój inny kraj. Nieważny kraj w Europie Środkowej. Jeden z tych, które zdemolował Hitler, a teraz demolował Stalin. Kraj położony niezbyt daleko od Czechosłowacji albo Polski, ale nie przejmujmy się granicami. Nie któryś z tych częściowo zislamizowanych narodów - bardziej zorientowany na Zachód Może jak Rumunia z językiem wywodzącym się z łaciny, lecz ze słowiańskimi naleciałościami? Aha! Zaczynam nabierać wrażenia, że do czegoś dochodzę. Zaczynam słyszeć nazwy. Orsenya po łacinie, a po angielsku Orsinia. Zobaczyłam rzekę Molsenę, płynącą przez otwartą słoneczną okolicę do starej stolicy Krasnoy (krasniy to po słowiańsku "piękny"). Krasnoy na trzech wzgórzach: Pałacowym, Uniwersyteckim, Katedralnym. Katedrę Świętej Teodory, jawnie nieświętej świętej, noszącej imię mojej matki Zaczynam orientować się w terenie, czuć się jak u siebie w domu, tu, w Orsenyi - to matrya miya, moja ojczyzna. Mogę tu mieszkać, dowiedzieć się, kim są inni mieszkańcy i co robią, i o tym opowiadać. Tak też zrobiłam. (ze wstępu autorki) Ursula K. Le Guin urodziła się 21 października 1929 r. w Berkeley. Jej książki stały się klasyką nie tylko fantastyki. To już kanon literatury pięknej - analizowany, poddawany badaniom literackim, antropologicznym i psychoanalitycznym. Pisała dla dorosłych, młodzieży i dla dzieci. Była autorką scenariuszy filmowych i esejów oraz tekstów piosenek. Została uhonorowana wszelkimi możliwymi nagrodami przyznawanymi twórcom science fiction i fantasy, z Nebulą, Hugo i World Fantasy Award na czele. Amerykańska Biblioteka Kongresu określiła ją mianem Żyjącej Legendy wśród pisarzy. Od 1958. mieszkała w Portland w stanie Oregon. Zmarła 22 stycznia 2018 r.
Ursula K.Le Guin
Na "Całą Orsinię" składają się wszystkie teksty Ursuli K. Le Guin osadzone w Orsinii: powieść "Malafrena" (1979), trzy piosenki, zbiór opowiadań "Opowieści orsiniańskie" (1976) oraz dwa dodatkowe opowiadania. Pomysł kraju zwanego Orsinią przyszedł Ursuli Le Guin do głowy w 1949 roku podczas studiów w Radcliffe. Kolejne teksty cyklu powstawały w późniejszych latach, publikowane były w różnych zbiorach opowiadań oraz w tygodniku "The New Yorker". Pamiętam, kiedy wpadłam na ten pomysł: w naszym małym spółdzielczym akademiku Everett House w Radcliffe w jadalni, gdzie można było uczyć się i pisać na maszynie do późna, nie przeszkadzając śpiącym. Miałam dwadzieścia lat, pracowałam około północy przy jednym ze stołów i wtedy po raz pierwszy mignął mi przed oczami ten mój inny kraj. Nieważny kraj w Europie Środkowej. Jeden z tych, które zdemolował Hitler, a teraz demolował Stalin. Kraj położony niezbyt daleko od Czechosłowacji albo Polski, ale nie przejmujmy się granicami. Nie któryś z tych częściowo zislamizowanych narodów - bardziej zorientowany na Zachód Może jak Rumunia z językiem wywodzącym się z łaciny, lecz ze słowiańskimi naleciałościami? Aha! Zaczynam nabierać wrażenia, że do czegoś dochodzę. Zaczynam słyszeć nazwy. Orsenya po łacinie, a po angielsku Orsinia. Zobaczyłam rzekę Molsenę, płynącą przez otwartą słoneczną okolicę do starej stolicy Krasnoy (krasniy to po słowiańsku "piękny"). Krasnoy na trzech wzgórzach: Pałacowym, Uniwersyteckim, Katedralnym. Katedrę Świętej Teodory, jawnie nieświętej świętej, noszącej imię mojej matki Zaczynam orientować się w terenie, czuć się jak u siebie w domu, tu, w Orsenyi - to matrya miya, moja ojczyzna. Mogę tu mieszkać, dowiedzieć się, kim są inni mieszkańcy i co robią, i o tym opowiadać. Tak też zrobiłam. (ze wstępu autorki) Ursula K. Le Guin urodziła się 21 października 1929 r. w Berkeley. Jej książki stały się klasyką nie tylko fantastyki. To już kanon literatury pięknej - analizowany, poddawany badaniom literackim, antropologicznym i psychoanalitycznym. Pisała dla dorosłych, młodzieży i dla dzieci. Była autorką scenariuszy filmowych i esejów oraz tekstów piosenek. Została uhonorowana wszelkimi możliwymi nagrodami przyznawanymi twórcom science fiction i fantasy, z Nebulą, Hugo i World Fantasy Award na czele. Amerykańska Biblioteka Kongresu określiła ją mianem Żyjącej Legendy wśród pisarzy. Od 1958. mieszkała w Portland w stanie Oregon. Zmarła 22 stycznia 2018 r.
Ursula K.Le Guin
Na "Całą Orsinię" składają się wszystkie teksty Ursuli K. Le Guin osadzone w Orsinii: powieść "Malafrena" (1979), trzy piosenki, zbiór opowiadań "Opowieści orsiniańskie" (1976) oraz dwa dodatkowe opowiadania. Pomysł kraju zwanego Orsinią przyszedł Ursuli Le Guin do głowy w 1949 roku podczas studiów w Radcliffe. Kolejne teksty cyklu powstawały w późniejszych latach, publikowane były w różnych zbiorach opowiadań oraz w tygodniku "The New Yorker". Pamiętam, kiedy wpadłam na ten pomysł: w naszym małym spółdzielczym akademiku Everett House w Radcliffe w jadalni, gdzie można było uczyć się i pisać na maszynie do późna, nie przeszkadzając śpiącym. Miałam dwadzieścia lat, pracowałam około północy przy jednym ze stołów i wtedy po raz pierwszy mignął mi przed oczami ten mój inny kraj. Nieważny kraj w Europie Środkowej. Jeden z tych, które zdemolował Hitler, a teraz demolował Stalin. Kraj położony niezbyt daleko od Czechosłowacji albo Polski, ale nie przejmujmy się granicami. Nie któryś z tych częściowo zislamizowanych narodów - bardziej zorientowany na Zachód Może jak Rumunia z językiem wywodzącym się z łaciny, lecz ze słowiańskimi naleciałościami? Aha! Zaczynam nabierać wrażenia, że do czegoś dochodzę. Zaczynam słyszeć nazwy. Orsenya po łacinie, a po angielsku Orsinia. Zobaczyłam rzekę Molsenę, płynącą przez otwartą słoneczną okolicę do starej stolicy Krasnoy (krasniy to po słowiańsku "piękny"). Krasnoy na trzech wzgórzach: Pałacowym, Uniwersyteckim, Katedralnym. Katedrę Świętej Teodory, jawnie nieświętej świętej, noszącej imię mojej matki Zaczynam orientować się w terenie, czuć się jak u siebie w domu, tu, w Orsenyi - to matrya miya, moja ojczyzna. Mogę tu mieszkać, dowiedzieć się, kim są inni mieszkańcy i co robią, i o tym opowiadać. Tak też zrobiłam. (ze wstępu autorki) Ursula K. Le Guin urodziła się 21 października 1929 r. w Berkeley. Jej książki stały się klasyką nie tylko fantastyki. To już kanon literatury pięknej - analizowany, poddawany badaniom literackim, antropologicznym i psychoanalitycznym. Pisała dla dorosłych, młodzieży i dla dzieci. Była autorką scenariuszy filmowych i esejów oraz tekstów piosenek. Została uhonorowana wszelkimi możliwymi nagrodami przyznawanymi twórcom science fiction i fantasy, z Nebulą, Hugo i World Fantasy Award na czele. Amerykańska Biblioteka Kongresu określiła ją mianem Żyjącej Legendy wśród pisarzy. Od 1958. mieszkała w Portland w stanie Oregon. Zmarła 22 stycznia 2018 r.