Wywiady i wspomnienia
Saga o życiu Lilki (#1). Zanim nadejdzie czas. Dzieciństwo i młodość
Lidia Socha
Każdy wybór ma swoją cenę Lilka niepoprawna romantyczka, pełna pogody ducha i zawsze chętna do przygód staje u progu dorosłości. Przeżywa pierwsze zauroczenia i prawdziwą wielką miłość, ale musi też pokonać przeszkody, jakie spotyka na swojej drodze. Kto decyduje o losie człowieka? Przeznaczenie? A może każdy sam kieruje swoim życiem, kiedy stojąc na rozdrożu, podejmuje decyzję, w którą stronę się udać? Lilka wciąż zadaje sobie to pytanie i stale walczy z przeznaczeniem, które zawsze stawia na swoim. Być może właśnie dzięki temu jej historia jest burzliwa i pełna emocji. Przeplatają się w niej smutek i radość, chwile szczęścia oraz te tragiczne. Czy dziewczyna wybierze właściwą drogę? Czy zaufa przeznaczeniu i sprosta przeciwnościom? Przekonacie się, sięgając po pierwszy tom Sagi o życiu Lilki opowieści opartej na prawdziwych wydarzeniach, w której poznacie historię nie tylko Lilki, ale również jej rodziny i przyjaciół.
József Antall
Wspomnienia J. Antalla pokazują kulisy wielu działań, jakie w warunkach wojennych, niezwykle dla Węgier - będących formalnie sojusznikiem III Rzeszy - skomplikowanych, władze Królestwa Węgier podejmowały, by chronić dziesiątki tysięcy Polaków przez okrucieństwem wojny. Książka to ważne świadectwo tamtych czasów, ale zarazem świadectwo jak wiele dobrego może uczynić jeden człowiek, który niesie pomoc innym.
Krzysztof Toeplitz
Dzieło autora scenariusza do ikonicznego serialu Czterdziestolatek! ,,Hollywood nie jest miejscem na mapie - Hollywood to stan umysłu. () Ta nazwa stała się symbolem, oznaczającym kłębowisko ludzkich nadziei, namiętności, osiągnięć i dramatów, stała się symbolem amerykańskiego filmu i wszystkiego, co w dobrym i złym znaczeniu przyniosło światu to zjawisko. Sprawy, których dotyczą ,,Sensacje filmowe rozgrywają się w Hollywood czasów PRL-u i mają związek nie tylko z historią ,,fabryki snów, ale też karierą, życiem osobistym popularnych aktorów. Teoplitz z właściwym sobie wdziękiem przedstawia ważne fakty z dziejów Hollywood, okraszając je reporterskimi dygresjami na temat np. wystąpień publicznych Charliego Chaplina czy bandy Charlesa Mansona odpowiedzialnej za morderstwo w willi Polańskiego. Lektura przypadnie do gustu temu, kto interesuje się przemysłem filmowym w Hollywood i chciałby poznać ciekawe ploteczki o dawnych gwiazdach srebrnego ekranu.
Seria Napoleońska. 1812. Marsz na Moskwę
Paul Britten Austin
"1812" jest na swój sposób rewolucyjny. Ukazanie bowiem krok po kroku zdarzeń, widzianych jednocześnie przez stu ich uczestników różnej narodowości, będących zarówno blisko jak i daleko Napoleona jest niewątpliwie pionierskie. Oczywiście można gdybać, dlaczego autor wybrał te a nie inne źródła pamiętnikarskie i czy są one reprezentatywne dla uczestników wyprawy? [...] Jej największą wartością jest przedstawienie marszu na Moskwę w realnych szczegółach piórem jej uczestników, przez co staje się ona niemal "namacalnie" nam bliska. Żadna chyba ze znanych mi opublikowanych w Polsce książek nie oddaje nam okrucieństwa tej wojny tak dosadnie, jak dzieło Austina. Bitwa pod Borodino całkiem trafnie została zatytułowana - "Rzeź". Wspomnienia uczestników tej bitwy uświadamiają nam jak tanią wartością było w niej życie ludzkie i jak tragiczny był los rannych, a więc nieprzydatnych już do walki ludzi. Autor nie ustrzegł się niestety błędów faktograficznych, szczególnie dotyczących historii Polski. Zostały one wyszczególnione w przypisach redakcji. Nie mogą one jednak podważyć zasadniczej wartości książki. Zresztą najlepszą jej reklamą niech będzie zamieszczony poniżej tekst autorstwa D. Chandlera, niekwestionowanego autorytetu na Zachodzie w kwestiach napoleońskich. (ze wstępu) Powyższy opis pochodzi od wydawcy.
Seria Napoleońska. 1812. Napoleon w Moskwie
Paul Britten Austin
Książka ta jest następczynią tomu "1812. Marsz na Moskwę". Jest ona rodzajem słownego filmu czy też zbeletryzowanego dokumentu. Została zredagowana, mam nadzieję, w sposób niepozbawiony pewnych wartości artystycznych, na podstawie pochodzących z pierwszej ręki - dobrze ponad setki uczestników, tak Francuzów, jak i ich sojuszników" - opisów tego ogromnego, masowego dramatu, jakim był najazd Napoleona na Rosję. Oparłem się pokusie komentowania czy też oceniania ich narracji. Wszystkie są dla mnie uderzająco autentyczne, jeśli nawet niezbyt dokładne, a już na pewno nie bezstronne. W końcu wydarzenia, jakie opisują, były nadzwyczajne, w stopniu przekraczającym wszelkie wyobrażenia. Trzeba też uwzględnić fakt, że na to wszystko autorzy wspomnień spoglądali z perspektywy czasu minionego. Jak łatwo jest być mądrym, gdy ma się to już za sobą! (z przedmowy autora) Powyższy opis pochodzi od wydawcy.
Seria Napoleońska. 1812. Wielki Odwrót
Paul Britten Austin
Podczas odwrotu nawyk zwyciężania kosztował nas dro- żej niż kiedykolwiek. Chwalebny zwyczaj maszerowania zawsze naprzód gdy przyszło do wycofywania się zro- bił z nas po prostu uczniaków. Nigdy nie słyszałem o go- rzej zorganizowanym odwrocie Caulaincourt Skrajna nędza nie wie co to prawa człowieka. Często podporządkowuje się wszystko instynktowi samozacho- wawczemu. Luiza Fusil nad Berezyną Nigdy, do dnia kiedy to piszę, w 1828 roku, nie widzia- łem relacji z tego odwrotu, którą mógłbym uznać za prze- sadną. W istocie jestem pewien, że względem tego, co mu- sieli znosić jego uczestnicy przesada jest niemożliwa. Porucznik Vossler Być może, ze względu na honor ludzkości, nie powinie- nem opisywać wszystkich tych przerażających scen. Zde- cydowałem się jednak spisać wszystko to, co widziałem. A jeśli w czasie tej kampanii popełniono czyny haniebne, to należy pamiętać, że zdarzały się i szlachetne. Sierżant Bourgogne
Seria Napoleońska. Memoriał ze św. Heleny Tom I
Emmanuel De Las Cases
Memoriał ze św. Heleny to największy sukces literacki w XIX wieku. prof. Jean Tulard ...Była głęboka noc, świecił księżyc. Nagle spod jakiegoś trupa wyskoczył pies, rzucił się na nas, po czym natychmiast powrócił do swego pana, skowycząc żałośnie. Na przemian lizał twarz poległego i rzucał się w naszym kierunku, jak gdyby prosił nas o pomoc i szukał zemsty zarazem. Nigdy na żadnym polu bitwy nic nie wywarło na mnie tak wielkiego wrażenia. Bez najmniejszej emocji dowodziłem bitwami, które decydowały o losie armii. Bez mrugnięcia okiem posyłałem na śmierć wielu naszych żołnierzy. A tu czułem wzruszenie, przejęty skowytem jakiegoś psa!... Napoleon (Las Cases, Memoriał ze św. Heleny)
Seria Napoleońska. Memoriał ze św. Heleny Tom II
Emmanuel De Las Cases
Memoriał ze św. Heleny to największy sukces literacki w XIX wieku. prof. Jean Tulard ...Była głęboka noc, świecił księżyc. Nagle spod jakiegoś trupa wyskoczył pies, rzucił się na nas, po czym natychmiast powrócił do swego pana, skowycząc żałośnie. Na przemian lizał twarz poległego i rzucał się w naszym kierunku, jak gdyby prosił nas o pomoc i szukał zemsty zarazem. Nigdy na żadnym polu bitwy nic nie wywarło na mnie tak wielkiego wrażenia. Bez najmniejszej emocji dowodziłem bitwami, które decydowały o losie armii. Bez mrugnięcia okiem posyłałem na śmierć wielu naszych żołnierzy. A tu czułem wzruszenie, przejęty skowytem jakiegoś psa!... Napoleon (Las Cases, Memoriał ze św. Heleny)