Dzienniki, pamiętniki, listy

33
Ładowanie...
EBOOK

Jej dwa oblicza

Daria Piotrowska

„Jej dwa oblicza”, to bardzo optymistyczna, mądra, dojrzała książka o tym, jak miastenia zabrała Autorce, Darii Piotrowskiej, cotygodniowe mecze siatkówki, wspólne wyjścia, spacery, jazdę na rolkach i rowerze, bieganie wspólnie spędzany czas, ale „… „Jej dwa oblicza”, to bardzo optymistyczna, mądra, dojrzała książka o tym, jak miastenia zabrała Autorce, Darii Piotrowskiej, cotygodniowe mecze siatkówki z dziewczynami, wspólne wyjścia, spacery, jazdę na rolkach i rowerze, bieganie oraz wspólnie spędzany czas, ale „…jeśli kocha się to, co robimy, nie mamy prawa o tym zapomnieć! Nie mamy prawa rezygnować ze swoich marzeń czy pasji tylko dlatego, że w  naszym życiu nastąpił niezaplanowany zwrot akcji…” ”…W życiu nic nie dzieje się bez powodu….” „…Trzeba starać się walczyć do samego końca i powiedzieć sobie: dam radę!…” „…wiele razy w swoim życiu spotkałam się z hejtem, który dotyczył mnie i mojej choroby…” „…Wygląd, choroba itp. nie mogą świadczyć o tym, kto jakim jest człowiekiem…” To są cytaty z książki, którą warto przeczytać samemu od początku do końca.

34
Ładowanie...
EBOOK

Jeszcze nie zwariowałam {chyba}

Agata Strzałka

Urodziłam się 21 września 1965 roku w Żywcu. Szczęśliwe dzieciństwo upłynęło mi na zabawach tuż za płotem znanego w całej Polsce browaru. Burzliwa młodość, liczne wędrówki w towarzystwie harcerzy, wiersze pisane do starego zeszytu i aktywna działalność w lokalnej społeczności sprawiły, że ze szczególną wrażliwością patrzyłam na życie. Potem matura, praca, miłość, małżeństwo, dzieci... Zamieszkałam w Krzyżowej - pięknej, malowniczej wsi w Beskidzie Żywieckim. Normalne życie normalnej matki-Polki. W 2013 roku, gdy po wielu perypetiach stanęłam na rozdrożu, musiałam coś ze sobą zrobić. Dzieci odchowane, męża brak, pracy brak, środków do życia brak... Cóż było robić? Wymyśliłam sobie pracę na emigracji. Tak się rozpoczął nowy etap w moim życiu. Gdy 28 grudnia 2013 roku po raz pierwszy wyjechałam do Niemiec jako opiekunka seniorów, nie sądziłam, że wszystko tak bardzo się zmieni. Na początku było mi bardzo trudno. Kłopoty językowe, rozłąka z bliskimi, problemy z opanowaniem trudnej sztuki bycia opiekunką sprawiły, że zupełnie inaczej zaczęłam postrzegać świat. Sprawy kiedyś ważne stały się dla mnie błahe. Teraz - po kilku latach - stałam się zupełnie innym człowiekiem. Z poważnej, podstarzałej matrony zmieniłam się w uśmiechniętą, pełną radości dziewczynę. Dalsi i bliżsi znajomi zaczęli podkreślać, jak bardzo jestem inna. Zawsze gdy wracam, próbuję opowiadać o swoich niezwykłych przygodach. Niestety, słuchacze nie wierzyli i pukali się tylko w czoło. "Niemożliwe" - mówili. Poskarżyłam się wtedy Lucynie - mojej serdecznej, wieloletniej przyjaciółce: - Tyle się teraz w moim życiu dzieje, a nie mam komu o tym opowiadać. Ta odpowiedziała krótko: - Opisz swoją historię. Pamiętasz? Kiedyś w szkole pisanie całkiem nieźle ci wychodziło. I tak zaczęła się moja przygoda z książką, do której lektury serdecznie zapraszam. Agata Strzałka

35
Ładowanie...
EBOOK

Kanały Wenecji

Gabriella Palmer

"Kanały Wenecji",to książka pełna głębi i refleksji na temat ludzkiej egzystencji, z jej cierpieniem i kruchością, ale i siłą, wspartą na Bogu. Daje nadzieję, że nawet z największego upadku można się podnieść i zacząć od nowa, czyniąc życie lepszym , pełniejszym. To wyjątkowy debiut – apetyt na tę powieść rośnie w miarę czytania…. niepostrzeżenie wciąga coraz bardziej czytelnika, który poznaje historię wrażliwej, subtelnej dziewczyny, nieprzystającej do współczesnej rzeczywistości, podejmującej jednak heroiczną walkę z nią. Czytelnik znajdzie tu obraz bolesnej, “cierniowej ” młodości , wzruszający obraz wspierającej się rodziny, ciekawe typy ludzkie, inteligentnie i z humorem nakreślone przez autorkę…. odejście od Boga i powrót do Niego, z całkowitym zawierzeniem. ”Kanały Wenecji ” to książka pełna głębi i refleksji na temat ludzkiej egzystencji, z jej cierpieniem i kruchością, ale i siłą, wspartą na Bogu. Choć wiele w niej bólu, to ostatecznie daje nadzieję, że nawet z największego upadku można się podnieść i zacząć od nowa, czyniąc życie lepszym , pełniejszym.

36
Ładowanie...
EBOOK

Kochana moja. Rozmowa przez ocean

Małgorzata Kalicińska, Basia Grabowska

Dwie kobiety, a między nimi ocean. Matka i córka. Wzruszająca rozmowa o domu, patchworkach rodzinnych, miłości i zwykłych ludziach. Szczera i wzruszająca rozmowa najbliższych sobie osób. Obie tęskniące kobiety, są tak daleko od siebie, mama w Polsce, a córka w Australii, a jednak tak blisko. Autorkami tej książki są Małgorzata Kalicińska i jej córka Basia Grabowska. BASIA GRABOWSKA: z mamą można rozmawiać o wszystkim. Tęsknię za nią. Zawsze miałyśmy tyle tematów do obgadania, a tu nagle rozdzielił nas ocean, a wraz z nim różnica czasu. Co począć? Pisać! No to piszemy. Dużo i na każdy temat. Sami zobaczcie. MAŁGORZATA KALICIŃSKA: co za córę mam! Zawsze ceniłam Ją za mądrość, poczucie humoru i wrażliwość. To jest Piękny Człowiek. Tęsknię, więc piszę - (trawestując Skaldów). To nasza rozmowa przez ocean. Cudowna książka o życiu, wspomnieniach z dzieciństwa, doświadczeniach, rodzinie, przeszłości i miłości przedstawionych w formie listów/maili wymienianych między matką i córką. Dwie różne perspektywy, ze względu na wiek, doświadczenia i kraj w którym mieszkają, a które jednocześnie tak wiele łączy. [algaar, lubimczytac.pl] Refleksyjna, przyjacielska wymiana listów pomiędzy matką i córką. Piszą o wszystkich aspektach życia, czerpią z siebie wiedzę, doświadczenie i dzielą się wspomnieniami. Spojrzenie na wiele spraw bardzo mi bliskie. Kilkakrotnie przywracające mi wiarę, że nie tylko mi nie podoba się narzekactwo, powierzchowność, chodzenie na skróty, kombinatorstwo, a wartość rodziny i przyjaźń w rodzinie to podstawa równowagi życiowej. Jeżeli ktoś lubi takie klimaty to serdecznie polecam. [zosia_bm, lubimyczytac.pl] Piękne i wzruszające są te rozmowy, pachnące suszonymi kwiatami, nostalgią za przeszłością, wypełnione tęsknotą, ale i fascynacją dniem powszednim. W tekstach tych odnaleźć można wielką mądrość i doświadczenie, a także spokój, który otula czytelników podczas lektury. [Justyna Gul, granice.pl] Nota: przytoczone powyżej opinie są cytowane we fragmentach i zostały poddane redakcji. Projekt okładki: Pola Augustynowicz.

37
Ładowanie...
EBOOK

Kołysanka z huraganem

Justyna Wicenty

Umarło mi dziecko. Oksymoron, żadne ze słów w tym zdaniu do siebie nie pasuje. Śmierć zrobiła swoje i poszła po inne dzieci.  A ja musiałam samą siebie na nowo oswoić. Jak? Nie ma w dzisiejszych czasach niemal żadnych rytuałów żałobnych, musiałam znaleźć własny. Tydzień po nagłej śmierci mojego Tadka zaczęłam pisać dziennik. Kompulsywnie i intuicyjnie notowałam emocje, lęki, niechciane myśli i koszmarne sny. Zapisywałam błahe wydarzenia, analizowałam relacje z mężem, córką, rodziną i przyjaciółmi, przypadkowe rozmowy i spotkania. Rejestrowałam postępy w terapii stresu pourazowego, pisałam o kontaktach z psychiatrą i innymi rodzicami w żałobie. Opowiadanie pozwoliło mi przebrnąć przez rzekę rozpaczy i beznadziei. Chciałam pokazać wyczerpujący obraz. Że ostatecznie nie trzeba się bać, że nie trzeba cierpieć dłużej, niż to konieczne, choć krócej też się nie da – w tej rozgrywce przyspieszanie cofa pionek o kilka pól. Że to cholernie ciężka praca – nauka żonglowania żyletkami, połykania ognia i kroczenia nad przepaścią, a tym samotnym treningiem nie pochwalisz się w żadnym cyrku świata, co najwyżej sama możesz sobie bić brawo. To jest moje życie. Straciłam dziecko i trafiłam do strefy zero, ale okazało się, że świat dookoła nadal istnieje, a ja go doświadczam. Nie jestem trędowata, nie jestem naznaczona. Mogę się moim doświadczeniem podzielić. W taki sposób postanowiłam o tym opowiedzieć.   Dwunasty sierpnia dwa tysiące siedemnastego roku. Jedziemy przez Kościerzynę do Bytowa. Właścicielka wynajętego mieszkania uprzedza nas telefonicznie o drzewach powalonych na drogę przez wichurę. Tadek i Róża, którzy przed chwilą marudzili i płakali, nareszcie zasnęli. Pierwszy raz podróżujemy wspólnie z półtoramiesięcznym synkiem. Jedziemy w błogiej ciszy. Nagle las znika. Z ziemi sterczą kikuty drzew, metodycznie połamane przez żywioł. Nie widzieliśmy nigdy tak bezwzględnie precyzyjnej siły. Niespodziewanie uruchamia się lampka sygnalizująca awarię silnika. Stajemy na poboczu. Żebyśmy tylko nie utknęli z dziećmi w epicentrum zniszczenia, żebyśmy tylko nie zostali uwięzieni w samochodzie… Ale silnik odpala i ruszamy dalej. Skoszony las ciągnie się kilometrami. Wiele osób zatrzymuje auta i robi sobie zdjęcia w scenerii z filmu katastroficznego. A my nie wiemy jeszcze, że oglądamy nasze życie – takie, jakie będzie, dokładnie za miesiąc i jeden dzień.

38
Ładowanie...
EBOOK

Królik stepowy

Bartosz M. Wrona

Zbiór dziesięciu opowiadań. Tytułowe opowiadanie "Królik stepowy" i kolejne "Insider" zdobyły pierwszą nagrodę w Ogólnopolskim Konkursie Literackim im. Marka Hłaski w Chorzowie. Z pozoru lekka, bo przesycona humorem i autoironią narratora proza zebrana w "Króliku stepowym" jest przejmującym zapisem wrażliwości autora oraz jego fascynacji mroczną stroną człowieczeństwa. [Anna Synoradzka] Pewien niemiecki lekarz stwierdził, iż prawdziwy pisarz więcej wnosi do psychopatologii, niż tysiąc uczonych. Czy psychiatra oddający się pisarstwu jest dla literatury równie cenny? Odpowiedzią na te wątpliwości jest "Królik stepowy" - bilet do magicznego teatru wyobraźni Bartosza M. Wrony. Wstęp nie tylko dla obłąkanych. [Agnieszka Krysińska, Kwartalnik Kulturalny Opcje] Podobnie jak kiedyś wilk, teraz stepuje królik - nie ustępując mu w niczym. [Maciej Melecki] Debiutancka książka Wrony składa się z dziesięciu opowiadań. W zbiór ten wcinają się cztery zapisy pamiętnikarskie, odpowiednio z lat 1995, 1996, 1997 i 1998. Autobiograficzny bohater owego pamiętnika skonfrontowany został z figurą sobowtórową, która w sposób tyleż nieunikniony, co dość nachalny wylania się z lektury dziesięciu opowiadań podstawowego korpusu. W gruncie rzeczy "Królik stepowy" ma jednego, nadrzędnego bohatera. Bo też bez względu na to, kim są bohaterowie poszczególnych narracji (nauczyciel, urzędnik, lekarz), ich los wydaje się jednaki: dwudziestokilkuletni nieudacznicy, którzy za nic nie mogą ułożyć sobie stosunków ze światem, za to boleśnie odczuwają, jak czas przelatuje im przez palce, a prowincjonalne miasteczko oraz drobnomieszczańskie środowisko, z którego wyrośli, proponuje tylko jedno - miałką egzystencję, tzw. małą stabilizację, czyli płodzenie dzieci i dorabianie się oraz, jakże drobne, radości. Oczywiście na bunt sił nie mają, cały ich sprzeciw to raptem odrobina taniego cynizmu, ten jednak w najmniejszym stopniu konformizmu nie tłumaczy. Ale jest coś w opowiadaniach Wrony, co wydobywa te, bądźmy przez chwilę szczerzy - duperelne historyjki z kontekstu obyczajowego i lokuje w zupełnie innej przestrzeni znaczeń. To żywioł metaliteracki. Jednocześnie ów żywioł decyduje o tym, że bohaterowie poszczególnych opowieści tworzą coś w rodzaju galerii masek, pod którymi, rzecz jasna, skrywa się podmiot tego pisarstwa. [Dariusz Nowacki, Kwartalnik Kulturalny Opcje] Nota: przytoczone powyżej opinie są cytowane we fragmentach i zostały poddane redakcji. Pierwsze, drukowane wydanie tej książki ukazało się w roku 1999 nakładem Instytutu Mikołowskiego. Z okazji jej obecnego, cyfrowego wznowienia (rok 2023) Bartosz M. Wrona przekazał wydawcy następujący tekst: Gdy byłem bardzo młodym chłopakiem moja mama zapisała mnie na lekcje angielskiego do mamy Rafała Wojaczka. Jeden z najbardziej rozpoznawalnych polskich poetów nie żył już wtedy od kilku lat, po popełnieniu samobójstwa. Gdy przychodziliśmy wraz kolegą do mieszkania na pierwszym piętrze mikołowskiej kamienicy, pan Wojaczek, tata Rafała, starszy, dystyngowany pan z siwym, krótko przystrzyżonym wąsem zawsze zwracał się do nas per "króliczki". Może dlatego, że marszczyliśmy nosy, a może dlatego, że obaj mieliśmy jakieś takie śmieszne czapki, albo może z takiego powodu, że dla tego bardzo wysokiego mężczyzny byliśmy jakimiś małymi, ruchliwymi zwierzakami pałętającymi mu się pod nogami w przedpokoju, w którym miał już nigdy nie przywitać swojego najmłodszego syna? "Króliczki przyszły" obwieszczał pan Wojaczek pani Wojaczkowej, a ja nie miałem najmniejszego pojęcia, że kilkanaście lat później, w tym samym mieszkaniu, ale przekształconym w Instytut Mikołowski im. Rafała Wojaczka, będę promował moją pierwszą książkę. "Królik stepowy" to zbiór opowiadań i fragmenty dziennika. Zapis młodzieńczych poszukiwań własnej drogi do dorosłości, drogi do życia, ścieżki do szczęścia. Jak chyba bardzo trafnie zauważył profesor Marek Pytasz - metaliteratura. Metaliteratura, która analogicznie do metafizyki, jest zatem tym, czym należy się zająć po opisaniu wszystkiego, co tylko można, trzeba lub chce się opisać. Po wydaniu "Królika", którego tytuł, a mam nadzieję, że także i treść, nawiązuje oczywiście do genialnego "Wilka stepowego" Hermana Hesse, wyjechałem z Mikołowa, zająłem się prawie wyłącznie praktykowaniem psychiatrii i psychoterapii i na długi czas przestałem twórczo pisać. Dopiero po kilkunastu latach od debiutu wydałem kolejną, zupełnie inną książkę, a potem kolejną i następne. Mama Wojaczka uczyła mnie odmiany "to be", tata Wojaczka nazywał mnie "królikiem". Poezja Rafała, młodego chłopaka, który zdecydował się "not to be", gdy miał zaledwie dwadzieścia kilka lat ukształtowała moją wrażliwość i prawdopodobnie pobrzmiewa gdzieś w mojej prozie do dziś. Nie wiem czy i jak obronią się te teksty, wydawane ponownie po tylu latach, ale mam nadzieję, że staną się dla Czytelników źródłem refleksji nie tylko nad dorastaniem, kształtowaniem swojej tożsamości, odkrywaniem swoich możliwości, ale także dobrą zabawą i dostarczą różnorodnej przyjemności płynącej z lektury. Projekt okładki: Karolina Lubaszko.

39
Ładowanie...
EBOOK

Laura Perls - Żyjąc na granicy. Dzieła zebrane Laury Perls

Laura Perls, Joe Wysong

Laura Perls (1905-1990) była wybitną psycholożką i współtwórczynią terapii Gestalt. Studiowała psychologię i filozofię we Frankfurcie nad Menem i w Berlinie, gdzie jej nauczycielami byli m.in. Max Wertheimer, Kurt Goldstein i Kurt Lewin - czołowi przedstawiciele psychologii postaci. W 1930 roku poślubiła Fritza Perlsa, z którym rozwijała nowe podejścia terapeutyczne, łącząc psychoanalizę, egzystencjalizm i psychologię Gestalt. Po emigracji z Niemiec w 1933 roku Perlsowie osiedlili się w Południowej Afryce, gdzie założyli Instytut Psychoanalityczny w Johannesburgu, a następnie w 1946 roku przenieśli się do USA. Tam współtworzyli klasyczne dzieło "Terapia Gestalt. Pobudzenie i wzrost w osobowości człowieka" (1951/2024), które zapoczątkowało nowy nurt psychoterapii. Choć nie została w nim wymieniona jako współautorka, miała znaczący wpływ na jego powstanie. Współzałożyła również Nowojorski Instytut Terapii Gestalt. W odróżnieniu od bardziej ekspresyjnego męża, reprezentowała zrównoważony, refleksyjny i humanistyczny styl pracy terapeutycznej. Kiedy Piotr Mierkowski zaproponował mi napisanie przedmowy do polskiego wydania książki Laury Perls Living at the Boundary (1992), bez wahania się zgodziłam. W Polsce literatura Gestalt jest wciąż ograniczona, a wkład Laury Perls w rozwój tego nurtu pozostaje mniej znany niż dorobek jej męża, Fritza Perlsa. Mam nadzieję, że ten zbiór tekstów - obejmujący wywiady, artykuły i notatki Laury - pozwoli polskim czytelnikom lepiej poznać jej bogaty i inspirujący dorobek. Laura była moją nauczycielką i mentorką. Jej mottem było: udzielać tyle wsparcia, ile to konieczne, i tak mało, jak to możliwe, by wspierać samodzielność i współzależność. W pracy cechowały ją opanowanie, precyzja i powściągliwość - interweniowała tylko wtedy, gdy było to naprawdę potrzebne. Jej styl, pełen szacunku i równowagi, sprzyjał odkrywaniu nowych doświadczeń i granic w relacji terapeutycznej. Jej podejście i wskazówki wciąż stanowią inspirację dla wielu terapeutów Gestalt. - ze wstępu do wydania polskiego - Nancy Amendt-Lyon Nancy Amendt-Lyon, dr fil., studiowała psychologię w Nowym Jorku, Genewie i Grazu, odbyła trening w zakresie terapii Gestalt i psychoanalizy grupowej, od 1978 roku prowadzi prywatną praktykę. W latach 2006-2021 pełniła funkcję przewodniczącej Austriackiego Stowarzyszenia Terapii Gestalt (OVG), członek rzeczywisty NYIGT, obecnie zastępca redaktora naczelnego Gestalt Review i członek rady naukowej Psychotherapie Forum. Posiada wieloletnie doświadczenie w szkoleniu terapeutów Gestalt, psychoanalityków grupowych i superwizorów w Austrii i za granicą. Jest autorką licznych publikacji, w tym opracowania tomu wcześniej niepublikowanych utworów literackich Laury Perls, Timeless Experience: Laura Perls's Unpublished Notebooks and Literary Texts 1946-1985 (2016); współredaktorką książki Creative License: The Art of Gestalt Therapy (2003) oraz autorką debiutanckiej powieści Case Unclosable (2013). Autorka wstępu do niniejszej książki - (nancy.amendtlyon@gmail.com, www.amendt-lyon-gestalttherapie.at) Piotr Mierkowski - psycholog i psychoterapeuta Gestalt, członek UK Council for Psychotherapy (UKCP), akredytowany przez Brytyjskie Towarzystwo Counsellingu i Psychoterapii (BACP) oraz Europejskie Stowarzyszenie Psychoterapii Gestalt (EAGT). Od ponad trzydziestu lat pracuje terapeutycznie z osobami dorosłymi w Wielkiej Brytanii i online. Związany z The Gestalt Centre w Londynie, w którym przez wiele lat pełnił funkcję dyrektora konsultanta, obecnie prowadzi warsztaty, seminaria i superwizje dla studentów studiów magisterskich z psychoterapii. W swojej pracy łączy doświadczenie psychologa i terapeuty z humanistyczną wrażliwością, towarzysząc ludziom w odkrywaniu bardziej autentycznych i satysfakcjonujących sposobów życia. Jest tłumaczem na język polski klasycznego dzieła Fredericka Perlsa, Ralpha Hefferline'a i Paula Goodmana "Terapia Gestalt. Pobudzenie i wzrost w osobowości człowieka" (1951/2024), które ukazało się w dwóch tomach nakładem wydawnictwa Oficyna Związek Otwarty.

40
Ładowanie...
EBOOK

List do kobiet niemieckich i O Polce Francuzom

Eliza Orzeszkowa

Eliza Orzeszkowa List do kobiet niemieckich i O Polce Francuzom ISBN 978-83-288-2569-7 Każdemu prawu towarzyszy obowiązek, trudność obowiązku zwiększa się w miarę ważności prawa, a wszelkie prawo należy się tylko temu, kto chce i umie pełnić odpowiednie mu obowiązki. Słowo wstępne do Listu do kobiet niemieckich i O Polce Francuzom Żywszy niż niegdyś podział myśli, który wskutek ułatwionych podróży i wielu innych przyczyn zapanował pomiędzy narodami, spro... Eliza Orzeszkowa Ur. 6 czerwca 1841 r. w Miłkowszczyźnie Zm. 18 maja 1910 r. w Grodnie Najważniejsze dzieła: Nad Niemnem (1888), Cham (1888), Meir Ezofowicz (1878), Gloria victis (1910), Dobra pani (1873), A...B...C... (1873), Niziny (1885), Dziurdziowie (1885) Polska pisarka nurtu pozytywizmu znana pod nazwiskiem męża, Piotra Orzeszko, nazwisko rodowe: Korwin-Pawłowska. Publikowała pod pseudonimami: E.O., Bąk, Wa-Lit-No, Li...ka, Gabriela, Litwinka. Pierwszymi jej tekstami były powieści tendencyjne (Marta 1873); cele swojej wczesnej twórczości przedstawiła w rozprawach: Kilka uwag nad powieścią (1866) i Listy o literaturze (1873). Drugim etapem pisarskim Orzeszkowej był realizm (Nad Niemnem), oscylujący niekiedy w kierunku naturalizmu (Dziurdziowie). Teoretycznoliterackie opracowanie założeń powieści realistycznej znalazło się w rozprawie O powieściach T.T. Jeża z rzutem oka na powieść w ogóle (1879). Późne utwory noszą cechy prozy modernistycznej (tom Gloria victis). Najsłynniejsza powieść Orzeszkowej, Nad Niemnem, dotyczy tematu tożsamości narodowej, będąc jednocześnie uczczeniem powstania styczniowego, w którym autorka czynnie brała udział. Samo powstanie było bardzo ważną częścią jej życia - w swoim domu ukrywała ostatniego dyktatora tego zrywu narodowego, Romualda Traugutta, osobiście też organizowała zaopatrzenie i pomoc lekarską dla powstańców. Pisarka utrzymywała ścisłe kontakty ze środowiskiem literackim: M. Konopnicka była jej bliską przyjaciółką jeszcze z pensji; ożywiona korespondencja łączyła Orzeszkową z L. Méyetem i Z. Miłkowskim; była związana z tygodnikiem Bluszcz. Nominowana do Nagrody Nobla w 1905 r., przegrała jednak z H. Sienkiewiczem. Twierdziła, że literatura powinna odpowiadać za los społeczeństwa. autor: Bartłomiej Sandomierski Kupując książkę wspierasz fundację Nowoczesna Polska, która propaguje ideę wolnej kultury. Wolne Lektury to biblioteka internetowa, rozwijana pod patronatem Ministerstwa Edukacji Narodowej. W jej zbiorach znajduje się kilka tysięcy utworów, w tym wiele lektur szkolnych zalecanych do użytku przez MEN, które trafiły już do domeny publicznej. Wszystkie dzieła są odpowiednio opracowane - opatrzone przypisami oraz motywami.