Nauki humanistyczne
Gabriela Besler
Korespondencja Fregego z wielkimi matematykami przełomu XIX i XX w., Giuseppe Peanem, Davidem Hilbertem i Bertrandem Russellem miała wielkie znaczenie dla rozwoju logiki, matematyki i filozofii. Russell, w swym pierwszym liście do Fregego, odwołując się do pierwszej książki Fregego Begriffsschrift, formułuje trudność prowadzącą do antynomii. W odpowiedzi Frege odnosi zauważoną trudność do Grundgesetze der Arithmetik i odkrywa antynomię u podstaw swego systemu logicznego, który to system miał umożliwić definiowanie podstawowych pojęć arytmetyki liczb naturalnych i tym sposobem ugruntować arytmetykę. Dyskutowano także nad następującymi tematami: Liczba koniecznych terminów pierwotnych w systemie logicznym. Symbole kwantyfikacji i ich rozumienie. Koncepcja geometrii (oparta na intuicji przestrzennej lub abstrakcyjny system bez interpretacji). Aksjomaty w geometrii (zawsze prawdziwe fundamentalne fakty intuicji lub definicje pojęć pierwotnych). Teoria typów (powinno się mówić o Fregego-Russella teorii typów). Warunki poprawnej definicji (tu warunek istnienia definiowanego obiektu). Rozumienie klasy (abstrakcyjny obiekt czy system fizycznych jednostek). Frege odwołuje się często do swych założeń filozoficzno-semantycznych, a wśród nich do konieczności odróżnienia sensu i znaczenia wyrażeń językowych oraz prawdy i fałszu jako idealnych obiektów do których odnoszą się odpowiednio wszystkie zdania prawdziwe i fałszywe. Wielokrotnie przedstawia także – dyskutując z zwolennikami logiki jako nauki o ludzkim myśleniu – koncepcję obiektywnej myśli, niezależnej od jakiegokolwiek podmiotu poznającego, gwarantującą możliwość uprawiania nauki. Pokazane jest także społeczne tło, w jakim rodziła się logika matematyczna przełomu XIX i XX w. Książka adresowana jest do szerokiego grona czytelników zainteresowanych historią i rozwojem logiki przełomu XIX i XX w.
Podmiot i dyskurs w świetle myśli wybranych przedstawicieli poststrukturalizmu francuskiego
Bogna Choińska
Niniejsza praca jest próbą opisania kierunku zwanego poststrukturalizmem ze szczególnym uwzględnieniem teorii podmiotu, która wyłania się z pism Jacquesa Lacana, Michela Foucaulta i Jacquesa Derridy. Podkreślam historyczne pierwszeństwo wciąż zbyt mało znanego w Polsce Lacana i wzajemne relacje między wymienionymi myslicielami. Jednym z problemów jest dla mnie wielce problematyczna koncepcja podmiotu (autora, człowieka), który wbrew wczesnym zapewnieniom francuskich myślicieli o jego „śmierci” na rzecz tekstu, pisma i dyskursu, przeżył i nadal działa. To właśnie etyczne działanie, główna cecha podmiotu, a nie wiedza istoty myślącej, Cogito, sprawiają, że teoria zaproponowana przez poststrukturalistów jest inna od powszechnie znanych, niemniej dość spójna i konsekwentna. Zbiór poststrukturalistycznych koncepcji dotyczących podmiotu trudno jednak sprawnie przekuć na system języka, bowiem opierają się one na założeniu, że istnieje różnica pomiędzy aktem (czynem) a treścią wypowiedzi, którą umożliwia nasze „zamieszkanie” w języku. Zatem, jakkolwiek by tej teorii nie sformułować, zawsze jest ona nie do końca adekwatna wobec żywej, mówiącej istoty, którą określamy podmiotem wypowiedzi. Problem polega na tym, że podmiot wypowiedzi czyli ja myślące, które objawia się w treści wypowiedzi; oddzielony jest przepaścią od podmiotu wypowiedzenia czyli ja działającego – piszącego, mówiącego, interpretującego, zachowującego się etycznie. Myślący podmiot nie jest podmiotem poststrukturalizmu, jest nim podmiot wypowiedzenia dokonujący aktów, za które ponosi odpowiedzialność. Mówiąc prościej, to, co podmiot mówi, nie nadąża za tym, że podmiot mówi. A to, że mówi jest zawsze uwikłane w etykę podmiotu. „Książka jest próbą wydobycia specyficznych rysów pojęcia podmiotu, jakie pojawiło się w pracach czołowych przedstawicieli francuskiego poststrukturalizmu: J.Lacana, J.Derridy, M.Foucaulta. Autorka stawia tezę, że zasadniczy przełom w tej materii zaczął się w pracach francuskiego psychoanalityka Lacana, podczas gdy pozostali autorzy wyciągali z tego szereg konsekwencji w swojej twórczości. Oczywiście, jak to zwykle bywa w takich przypadkach, tego rodzaju teza jest dyskusyjna, ale – jak sądzę – nie całkiem bezpodstawna. Autorka w książce przytacza szereg przekonujących argumentów, które ją uzasadniają. Ukazują to przede wszystkim trzy podrozdziały pierwszej części, w których omawia założenia koncepcji podmiotu Lacana, Derridy i Foucaulta. Przekonuje tez twierdzenie autorki, że poststrukturalistyczny podmiot u tych trzech autorów nie mieści się w ramach tradycyjnego pojęcia struktury, które znamionowało podejścia klasycznie strukturalistyczne. Książka przynosi bez wątpienia nowe spojrzenie na współczesną tradycję myśli poststrukturalnej, sytuując ją w szerokim i bardzo różnorakim kontekście współczesnej filozofii. Autorka daje w niej świadectwo dobrej orientacji w problematyce nurtu, akcentując najbardziej oryginalne aspekty tej filozoficznej – i po części humanistycznej – tradycji. Widać że jest bardzo dobrze merytorycznie zorientowana w problematyce nurtu, opiera się na najważniejszych pracach monograficznych.” Z recenzji prof. Pawła Dybla Autorka od pięciu lat zajmuje się problematyką francuskiegp poststrukturalizmu, czego efektem są liczne artykuły (między innymi w ”Diametrosie”, „Hybris”, „Nowej Krytyce”, „Filo –Sofiji”, „Przestrzeniach Teorii”). Wcześniej (czego owocem jest książka „Sztuka jako wartość wobec kryzysu kultury europejskiej” oraz artykuły w „Słupskich Studiach Filozoficznych” i „Lumen Poloniae” zajmowała się literaturoznawstwem (między innymi esejem) oraz estetyką. Zrealizowała grant MNiSW „Dyskurs podmiotu, podmiot dyskursu. Przemiany we francuskim poststrukturalizmie” Obecnie pracują nad książką poświęconą etyce (przede wszystkim poststrukturalistycznej i utylitarystycznej).
Podmiotowość i historia w filozofii społecznej Hegla, Marksa i Adorna
Aleksander Zbrzezny
Książka przedstawia jeden z najbardziej fundamentalnych projektów filozoficznych nowoczesności – projekt podmiotowości – w trzech różnych odsłonach, jakie znajdujemy w myśli Hegla, Marksa i Adorna. W każdym z tych trzech „momentów” pierwszoplanowe pozostaje pytanie o relację podmiotu i historii. Z tej perspektywy myśl Hegla można potraktować jako diagnozę dziejotwórczej podmiotowości i jednocześnie podmiototwórczej historii. Heglowskie rozpoznanie podmiotowego sprawstwa może więc uchodzić za przesłankę zwrotu do praktyki – co dokona się w dziele Marksa. Zarazem, choć Marks przedstawi wiele ciekawych narzędzi do myślenia o historii, problematyczny pozostaje status Marksowskiego podmiotu. Historyczna procesualność, ekonomiczny mechanizm wyobcowania i widmo ideologii nie muszą jednak wprost prowadzić do wniosku, że historia jest „procesem bez podmiotu”, jak chciał tego Althusser. Równie dobrze można wszak mówić o „procesie jeszcze bez podmiotu”, a upodmiotowienie historii traktować jako historyczną szansę czy zadanie. Myśl Adorna stanowi na tym tle istotny punkt odniesienia dla omawianej tradycji. Konfrontacja problematyki podmiotowości i myślenia o historii z dziejowymi burzami XX stulecia prowadzi frankfurtczyka do specyficznie pojętej „nie-rezygnacji”. Oprócz tytułowej problematyki książka porusza też inne, ważne dla omawianych myślicieli wątki, a wśród nich na pierwszy plan wysuwa się zagadnienie odmiennego w każdym wypadku modelu dialektyki. Nie brak też odniesień do autorów znaczących interpretacji – takich jak Lukács, Kojève czy Althusser. Aleksander Zbrzezny – (ur. 1979) doktor filozofii, absolwent Uniwersytetu Warszawskiego. Adiunkt w Katedrze Historii Sztuki i Teorii Kultury Wydziału Zarządzania Kulturą Wizualną ASP w Warszawie. Zajmuje się filozofią społeczną i teorią mediów. Publikował m.in. w „Etyce”, „Edukacji filozoficznej”, „Nowej Krytyce” i „Przeglądzie Filozoficznym – Nowej Serii”. Członek Ośrodka Badań Filozoficznych.
German Ritz
Zestawione w pierwszej części rozprawy rozpatrują twórczość Słowackiego w trojakim aspekcie poetologicznym: konstrukcji poetyckiego Ja, ironii i frenezji, która ostatecznie wydaje się ośrodkiem wyobraźni Słowackiego. Te przekrojowe spojrzenia przeplatają się z licznymi analizami szczegółowymi, przy czym poemat W Szwajcarii z połowy lat 30. XIX w. i powstały po spotkaniu z Towiańskim Ksiądz Marek wyznaczają najbardziej radykalne stanowiska w twórczości poety i niejako składają się na janusowe oblicze, zwrócone ku Europie i ku Polsce; w środku znajduje się Mazepa, kultowa postać romantyzmu, a także, przede wszystkim na Zachodzie, „kolonialistyczna” projekcja, rzutowana ponad granicami kultur na kresowe stepy, u Słowackiego wielorako przesunięta i odbita w polskiej perspektywie. W drugiej części zamieszczono inny projekt epoki romantycznej i Polski, rysujący się we wspomnieniach – dłuższą rozprawę, która systematycznie bada rozmaite „miejsca pamięci” polskich memuarystów. Jest rzeczą oczywistą, że dostajemy w ten sposób obraz Polski odmienny tego, jaki podsuwają wielcy romantycy.
Władysław Witwicki
Pojęcie inteligencji to tekst zarazem przystępny i rygorystyczny przykład analitycznej kultury filozoficznej szkoły lwowsko-warszawskiej. Rozprawa stanowi znakomite wprowadzenie do refleksji nad naturą myślenia, rozumowania i ludzkiej sprawności intelektualnej. Czym właściwie jest inteligencja? Czy jest ogólną zdolnością przystosowywania się do nowych warunków, jak chcieli niektórzy psychologowie? Czy polega na posiadaniu szerokiej wiedzy? A może na twórczej oryginalności? W klasycznym studium Pojęcie inteligencji Władysław Witwicki podejmuje próbę ścisłego określenia jednego z najczęściej używanych, a zarazem najbardziej niejednoznacznych terminów psychologii. Analizując potoczne i naukowe definicje inteligencji (m.in. Sterna, MUllera, Bineta), autor wykazuje ich nieprecyzyjność i proponuje własne rozwiązanie. Witwicki pokazuje, że inteligencja nie jest ani samą erudycją, ani ogólną zdolnością duchową, ani talentem w określonej dziedzinie. Jej istota polega na czymś bardziej fundamentalnym na zdolności do poprawnego rozumowania do wiązania faktów, wyciągania wniosków, odkrywania zależności logicznych i przyczynowych. Inteligentny jest ten, kto potrafi mając dane jedno, domyślać się drugiego i czyni to zgodnie z prawami logiki. Rozważania autora, ilustrowane przykładami z życia codziennego i anegdotą, prowadzą do klarownego rozróżnienia między inteligencją aktualną i potencjalną, między inteligencją a poziomem umysłowym, między żywą wiedzą a martwym balastem informacji.
Maciej Adam Sosnowski
Prawdziwa miłość, jak sugerował Hegel, jest pracą. Taka miłość, uwikłana w głęboki i nie zawsze szczęśliwy romans z negatywnością, sama siebie wciąż podważa. Nie szafuje spełnieniem, raczej oszczędnie rozdziela ulotną błogość. Zawsze może się skończyć, nie sposób precyzyjnie ustalić, kiedy się zaczyna. Zbierając mozolnie rozproszone wątki naszego życia, nie nadaje im żadnego ostatecznego sensu - w ogóle niweluje wszelką ostateczność. A w szerszej perspektywie, przepracowując ideologię romantyzmu i nie dając się zepchnąć na pozycje religijne, miłość właściwa może stać się nowym zarzewiem czy raczej pozostać ostatnim bastionem niedogmatycznej refleksji. Do bólu mieszczański, a zarazem nieustannie zachowujący perspektywę krytyczną autor książki chce odpowiedzieć na proste pytanie – czym jest miłość? Klucząc między klasykami myślenia dialektycznego a najważniejszymi filozofami późnej nowoczesności, zbiera strzępy ich idei, które w końcu układają się w wyczekiwaną odpowiedź...
Polifonia. Od muzyki do literatury
Tomasz Górny
Polifonia stanowi wyjątkowo cenną i inspirującą propozycję interpretacyjną – jest niewątpliwie jedną z ciekawszych prac, jakie w ostatnich latach pojawiły się w obszarze polskich badań muzyczno-literackich. Nowatorstwo idzie w parze z solidnym zapleczem faktograficznym i historycznym; książka z jednej strony dostarcza wzorcowo usystematyzowanej wiedzy na temat używanych pojęć i orientacji badawczych, z drugiej zaś inspiruje oryginalnymi, odkrywczymi tezami interpretacyjnymi, wspartymi przekonującą, kunsztowną argumentacją. Książka jest wartościowa nie tylko pod względem zastosowanych w niej ujęć i konceptów, ale i sposobu ich przedstawienia – klarownego, skrupulatnego, ujętego w ramy eleganckiego, sugestywnego języka. Dr hab. Iwona Puchalska Katedra Komparatystyki Literackiej Uniwersytetu Jagiellońskiego Książka uzyskała wyróżnienie w konkursie o Nagrodę „CLIO” (edycja za rok 2018; kategoria: monografie i syntezy), przyznawaną przez Rektora Uniwersytetu Warszawskiego oraz Dziekana Wydziału Historycznego UW.
Jan Hartman
"Książka, którą składam w ręce czytelników, jest podwójnie przewrotna. Jej pierwsza część zawiera eseje i artykuły poświęcone kwestiom filozofii polityki. Wszelako na równi z polityką, choć w sposób nieco zakamuflowany, ich tematem jest sama filozofia polityki, osobliwe i trudno zauważalne ograniczenia, którym podlega każda myśl filozoficzna, wynikające z jej aspiracji do pewnego publicznego znaczenia, a więc jej nieuchronna polityczność. Dlatego „filozofia polityki” przechodzi tu w „politykę filozofii” i na tym też polega pierwsza przewrotność. Na czym polega druga? (…) Oddając się sprawie wolności w uprawianiu filozofii polityki nauczyłem się przeto okiem człowieka wolnego spoglądać na filozofię. Dlatego druga część książki to prace metafilozoficzne, a więc o filozofii samej. Dotyczą różnych spraw, lecz z jedną wspólną intencją wyzwolenia filozofii od niej samej. I to jest również przewrotne. Większość zamieszczonych tu tekstów była już publikowana, o czym dokładnie informuje spis („Źródła tekstów”) na końcu książki. Rzecz jasna, obecnie teksty te ukazują się z pewnymi poprawkami i uzupełnieniami. Wszelako trzy eseje ukazują się drukiem po raz pierwszy właśnie w tej książce. Są to prace następujące: „Dlaczego przestałem być konserwatystą?”, „Logika sporu religijnego” oraz „Ignorancja”. - Jan Hartman