Nauki humanistyczne
Szkice o antyku T 5. Antyczne techniki perswazyjne
Edyta Gryksa, Patrycja Matusiak
Piąty tom Szkiców o antyku, poświęcony jest zagadnieniom związanym z antycznymi technikami perswazyjnymi. Zawiera 11 artykułów artykułów omawiających temat z uwzględnieniem interpretacji ikonografii i literatury - zarówno antycznej, jak i współczesnej. Publikacja adresowana jest do osób interesujących się antykiem i jego recepcją w czasach późniejszych, m.in. filologów klasycznych, literaturoznawców, historyków czy archeologów. Edyta Gryksa, doktor nauk humanistycznych w dziedzinie literaturoznawstwa w Katedrze Filologii Klasycznej Uniwersytetu Śląskiego w Katowicach. Autorka monografii „Obraz Rzymu u Florusa” (Tarnów 2017). Obecnie zajmuje się realizacją projektu badawczego poświęconego łacińskiej poezji łowieckiej i pasterskiej (Gracjusz Faliskus, Kalpurniusz Sykulus). Członek Polskiego Towarzystwa Filologicznego oraz The Roman Society. [czerwiec 2019] Patrycja Matusiak, doktor nauk humanistycznych w zakresie literaturoznawstwa, adiunkt w Katedrze Filologii Klasycznej Uniwersytetu Śląskiego. Autorka książki „Obraz Hannibala w literaturze antycznej” (2015). Współredaktorka „Szkiców o antyku” oraz czasopisma „Scripta Classica”. W swoich badaniach zajmuje się tematyką kartagińską (Hannibal i wojny punickie), historiograficzną oraz recepcyjną (antyk w komiksie). [czerwiec 2019]
Bartosz Kowalczyk
Książka ta, będąca pod względem formalnym zbiorem esejów, czy może raczej szkiców, połączonym wszak wspólnym polem eksploracji, nadrzędną myślą i mającym w końcu charakter monograficzny, dotyczy przede wszystkim literatury, malarstwa i muzyki, co nie oznacza, że nie znajdzie się w niej miejsce dla teatru czy filmu – być może to one są dobrym przykładem estetyki interdyscyplinarnej, stanowiąc syntezę ww. dziedzin, angażując najważniejsze dla estetyki zmysły wzroku, słuchu, a także intelekt. W skład owych szkiców wchodzą takie, które traktują temat z perspektywy czysto poznawczej – starają się one zreferować pewne aspekty badanego obszaru. Zaliczają się do nich takie rozdziały, jak wspomniane już Podwaliny modernizmu czy Metamodernizm, które zamykają rozważania pomiędzy klasycznym ujęciem modernizmu a jego szczególną mutacją, wkraczającą w XXI w. Ponadto rozdziały te stanowią teoretyczną klamrę dla dominującej w zbiorze grupy szkiców wpisującej się w literaturoznawczą praktykę interpretacyjną. Do tych z kolei należą Modernistyczna koncepcja artysty, Eidolon, Grzech pierworodny, Mythopoeia, Właściwe miejsce, niewłaściwy czas, Język przejmuje kontrolę i O bezsensowności obserwacji. Każdy z nich eksploruje odrębny – aczkolwiek pozostający w bezpośredniej relacji z pozostałymi – aspekt nowoczesności, przejawiający się w poszczególnych dziełach stanowiących przedmiot interpretacji. Autor posługuje się w nich narzędziami właściwymi dla komparatystyki literackiej, a metodologia łączy w sobie elementy XX-wiecznych szkół teoretycznych, partycypujących w tradycji hermeneutycznej (np. psychoanalizy, strukturalizmu czy dekonstrukcji mającej swoje korzenie w hermeneutyce podejrzeń). Niewczesne postscriptum, znajdujące się nie na końcu tekstu właściwego, ale zamykające wewnętrzną, interpretacyjną część zbioru, stanowi pozornie tylko oderwaną od reszty impresję na temat jednego z istotnych symboli modernizmu, który być może został przez jego zwolenników nieco błędnie odczytany.
Szkice o pożytkach z retoryczności teorii literatury i o niepokojach z nią związanych
Adam Regiewicz
Książka Adama Regiewicza to, wbrew pierwszemu możliwemu skojarzeniu, nie tylko kolejne opracowanie na temat dyskursywności teorii literatury, jej uwikłania w metafory, uzależnienia od języka, który rzekomo jedynie bada. Ważniejsze okazuje się w niej, że w sytuacji pewnego impasu zaufania do teorii, jej słabszej pozycji w politykach komunikacji humanistycznej, Regiewicz szuka sposobów, dzięki którym teoria literatury może znowu udanie przemówić, znaleźć nowe pojęcia i obrazy, aby móc nakłonić ucho odbiorcy do wysłuchania jej racji. Wymowność teorii literatury, możliwość przeprowadzenia przez nią udanej akcji perswazyjnej, przekonania do swej zasadniczej wartości przez dziedzinę kilka razy już uśmiercaną w ostatnich dekadach, to coś rzeczywiście dziś odzyskiwanego i książka ta włącza się w ów interesujący wysiłek. Jest to zarazem opracowanie warte uwagi z powodu inwencyjności, upartego poszukiwania nowych miejsc i kontekstów mogących stać się hic et nunc scenami współczesnej myśli teoretycznoliterackiej, na których to scenach refleksja ta może z powodzeniem występować i z nową swadą przemawiać. prof. Tomasz Mizerkiewicz
Szkiełko tłumacza i oko poety. Eseje
Karl Dedecius
„«Słowa mają skutki!» Kto w to wierzy, nie mówi niczego bez przyczyny, nie pisze bez zamiaru. Kto ma swoim słuchaczom i czytelnikom coś do powiedzenia, zastanawia się nad skutkami tego, co mówi. Dedecius dba o wypowiedź jasną, niekiedy także prowokacyjną, ale i stara się wyważyć estetyczne i etyczne oddziaływanie własnych słów. Wyczucie formy, dbałość o przyjemność (nie tylko u tłumacza) płynącą z wieloznaczności słów, wariacje z wariantami zwrotów mowy i myśli chroni go najwidoczniej nawet wtedy przed natrętnym moralizatorstwem, kiedy w ostatecznej konsekwencji chodzi mu właśnie o moralność: na przykład kiedy apeluje o uchronienie kultury przed spłyceniem i dowolnością. (...) Jak to gdzieś napisał Dedecius? Książki powinny być «pożywne i strawne». Tutaj język jest sztuką i informacją, rozpuszczalnikiem i spoiwem jednocześnie. Teksty Dedeciusa zdradzają wielką emocjonalną bliskość do filologii (w pierwotnym znaczeniu tego słowa) i pewną rezerwę wobec zapatrzonego w teorię literaturoznawstwa. Pozostają zaangażowanymi esejami nawet wtedy, kiedy przejmują zadania słownikowe lub trafiają pomiędzy uczone rozprawy. Obca jest im także, w zależności od sytuacji, denuncjacyjna lub hymniczna poza krytyki literackiej. Ta ostatnia właściwość pisarstwa Dedeciusa wyznaczać może pole napięć między nim, «darem losu dla literatury polskiej i niemieckich czytelników», jak go nazwał Marcel Reich-Ranicki, a samym Reich-Ranickim (ur. 1920) właśnie, także z Polski pochodzącym «papieżem» niemieckiej krytyki literackiej.” Ze Wstępu Andreasa Lawatego
Sztuka - percepcja - język. Sfera wizualna w poezji i prozie Mirona Białoszewskiego
Anna Śliwa
W publikacji zaproponowano nowe, multidyscyplinarne spojrzenie na poezję i prozę Mirona Białoszewskiego. Głównym celem dociekań uczyniono problem widzenia i wizualności w twórczości autora Rozkurzu. Autorka zbadała wizualność potencjalnie tkwiącą w języku. Podkreśliła rolę, jaką przy pisaniu Ballad rzeszowskich odegrał partner pisarza — Leszek Soliński, historyk sztuki i malarz. Książka odsłania mało znany, praktycznie do tej pory nie badany, problem percepcji dzieł sztuki w prozie Białoszewskiego. Ostatni rozdział ukazuje ambiwalentny stosunek pisarza do wizualności. Wzrok pozwala bowiem na bezinteresowny zachwyt światem i sztuką, z drugiej jednak strony okazuje się wcale nie „najszlachetniejszym” ze zmysłów, ale „chamskim”, zachłannym, pochłaniającym wszystko bez szczególnego wyboru. Widzenie, pojmowane jako „konsumowanie na chama”, można odczytywać jako metaforę, w której Białoszewski zawarł projekt własnej twórczości. Świadomie balansując na granicy, pisarz sytuował swoje postrzeganie i wyrażanie świata pomiędzy: uchem a okiem, wzrokiem a niewidzeniem, kontemplacją i konsumpcją, wreszcie życiem a sztuką. Anna Śliwa jest interpretatorką wyśmienitą. Jej objaśnienia zaskakują nie ryzykownymi hipotezami lecz oczywistościami, które wcześniej uchodziły uwadze. (…) Nie daje się omamić żadnym stereotypom, nie tylko tym związanym bezpośrednio z interpretacją Białoszewskiego. Pozostaje czujna także wówczas, gdy dotyka tematów bardziej ogólnych, nasuwających piszącemu gotowe formuły. Praca Anny Śliwy, chociaż świetnie spełnia wszystkie warunki rozprawy doktorskiej, nie przypomina typowych rozpraw. Czułość autorki wobec swego tematu wyraziła się nie tylko w drobiazgowych poszukiwaniach archiwalnych, opanowaniu bogatego stanu badań i uważnym przyjrzeniu się interpretowanym materiałom, ale również w organizowaniu własnego tekstu (…). To jest praca osoby rozmiłowanej w tym, co robi. I ta fascynacja udziela się czytelnikowi, w każdym razie temu czytelnikowi, który podjął się recenzowania tego bardzo udanego studium. Fragment recenzji Zdzisława Łapińskiego Malarskie fascynacje i wizualna wrażliwość autora, który odkrył literacką wartość „gadania” i część swoich tekstów stworzył nagrywając je najpierw na taśmę magnetofonową, do tej pory pozostawały raczej na marginesie zainteresowań badaczy. (…) Samo dostrzeżenie tego tematu jest pierwszą przesłanką sukcesu doktorantki a dokonane przez nią opracowanie stanowi niewątpliwie cenne uzupełnienie naszej wiedzy o jednym z ważniejszych dwudziestowiecznych poetów polskich. Cały tok wywodu cechuje się wyjątkową dojrzałością metodologiczną, autorka jest doskonale świadoma reguł swojego postępowania, a zarazem wolna od doktrynerstwa w stosowaniu przyjętych założeń. Uruchamia bogatą erudycję z zakresu historii sztuki dla ukazania kontekstów zjawisk badanych w twórczości Białoszewskiego a jednocześnie nie rezygnuje z posługiwania się intuicją w interpretacji tekstów poety. Szczególnie dobrym sprawdzianem trafności jej oglądu poezji Białoszewskiego wydaje mi się to, że pracując na innym polu i idąc inną drogą niż Stanisław Barańczak, pokazuje od nowej strony tę istotną cechę twórczości poety, którą autor książki Język poetycki Mirona Białoszewskiego ukazał w jego stosunku do języka właśnie. Cechą tą jest szczególna wieloaspektowość przy jednoczesnej zwięzłości, szczególna wielostronność tej poezji, a więc właśnie pozostawanie pomiędzy. Fragment recenzji Małgorzaty Czermińskiej … wpisując się w nurt nowej fazy recepcji twórczości pisarza, wnosi Anna Śliwa do badań nad twórczością Białoszewskiego wiele nowych i oryginalnych projektów lektury. Doceniając decyzję Autorki, aby usytuować swoje badania w tym obszarze, gdzie interesujący staje się Białoszewski nie „nasłuchujący”, ale „postrzegający”, a z perspektywy tekstu — to, co wizualne, wzrokowe, napisowe, doceniając także to, że Anna Śliwa — korzystając z wytyczonych szlaków — idzie swoją drogą, wnosząc cenne poznawczo wątki do rozważań nad dziełem pisarza, stwierdzam także, że dobór zagadnień, które stanowią treść kolejnych rozdziałów, jest faktycznie jednym z ciekawszych sposobów ujęcia problemów sfery wizualnej w pisarstwie Białoszewskiego. Dokonany w sposób przemyślany sprawia, że książka jest atrakcyjna w swoim zdynamizowaniu i zaplanowanych „przejściach” od sztuki do języka. Fragment recenzji Romualda Cudaka Anna Śliwa — dr nauk humanistycznych, ukończyła filologię polską i historię sztuki na Uniwersytecie Gdańskim. Publikowała w „Pamiętniku Literackim”, „Tekstach Drugich”, „Twórczości”, „Frazie”, „Baroku”, „Archivolcie”, „Slavica Gandensia”, „Blizie” oraz wydawnictwach zbiorowych, m. in. Space of a Garden – Space of Culture (Cambridge Scholars Publishing: Newcastle upon Tyne 2008), (Un)masking Bruno Schulz. New Combinations, Further Fragmentations, Ultimate Reintegrations (Rodopi: Amsterdam — New York 2009), Polonistyka bez granic (Universitas: Kraków 2011). Interesuje się literaturą polską XX wieku, problematyką interferencji sztuk, zagadnieniem percepcji wizualnej, rolą wzroku w literaturze, kulturze i sztuce, grafiką. Pracuje w Dziale Sztuki Muzeum Miasta Gdyni.
Sztuka czy naród? Monografia pisarska Andrzeja Trzebińskiego
Elżbieta Janicka
„Od dawna na temat literatury wojny i okupacji nikt nie napisał tak pasjonującej książki. Monografia Elżbiety Janickiej śmiałymi liniami kreśli obraz poezji, dramaturgii i publicystyki Andrzeja Trzebińskiego, odważnie podejmując bolesne kwestie jego artystycznych i politycznych wyborów. Dzięki temu postać pisarza staje się żywa i kontrowersyjna, a jego pełna pasji i światopoglądowych szamotań twórczość - przedmiotem naszego autentycznego zaciekawienia. To książka znakomicie uargumentowana naukowo, ale zarazem - co nietypowe w ocenie zjawisk tak odległych - pełna emocji: autorka jest zafascynowana swoim bohaterem, ale zarazem spiera się z nim i kłóci. Chciałoby się powiedzieć: jest to związek tyleż naukowy, co i uczuciowy. Mam wrażenie, że praca ta zamknie raz na zawsze pewną epokę w pisaniu o młodych autorach z kręgu "Sztuki i Narodu", którzy pozostawali pod wpływem Konfederacji Narodu - spadkobierczyni przedwojennego ONR-u. Książka Janickiej jest najlepszym przewodnikiem po twórczości Trzebińskiego, wśród prac poświęconych twórczości pokolenia Kolumbów należy do pozycji najlepszych”. Prof. dr hab. Stanisław Bereś "Ta książka jest rewelacją nie tylko dlatego, że prawdomównie operuje olbrzymim materiałem źródeł dokumentalnych i bibliografią stricte literacką. Jest ona rewelacją także z uwagi na umiejętności interpretacyjne, jakie poświadcza autorka - umiejętności niezrównane zwłaszcza w szczegółowych, subtelnych charakterystykach tekstów Andrzeja Trzebińskiego, przeznaczonych do druku i osobistych. (...) Charakteryzująca książkę Janickiej wiedza o literaturze ojczystej, piśmiennictwach europejskich, o tradycjach refleksji filozoficznej i złowrogich mitach imperialnych - jest gwarancją odkrywczości jej lektur". Prof. dr hab. Alina Brodzka-Wald
Sztuka mediów. O świadomości gatunkowej dziennikarzy prasowych
Magdalena Ślawska
Książka jest próbą opisu świadomości gatunkowej współczesnych dziennikarzy prasowych. Jest także próbą odpowiedzi na pytania dotyczące dziennikarskiego warsztatu: procesu powstawania tekstów, wyboru gatunku czy postrzegania czytelnika. Autorka definiuje świadomość gatunkową nie tylko jako wiedzę o gatunkach, ale przede wszystkim jako umiejętność przełożenia gatunkowego wzorca na tekst. Zakłada, że przejawia się ona w wyborze tematu, struktury czy językowego stylu. Ale jest przede wszystkim pewną indywidualną strategią, interpretacją rzeczywistości, w której podstawowym mechanizmem jest osobowość autora. Przyjęta w opisie zagadnienia perspektywa sztuki jako umiejętności, która jednocześnie pełniła funkcję doprecyzowania omawianych gatunków: wywiadu, felieton i reportażu, pokazała dziennikarstwo jako sztukę mediów. Zaprezentowane badania pewnego wycinka dziennikarskiej społeczności są świadectwem, że mimo kryzysu dziennikarstwa, jaki obserwujemy w mediach, jest wciąż miejsce na dziennikarstwo wysokie i profesjonalne. Ujęcie komunikacji w perspektywie scenograficznej: sceny, widowni i kulis, pokazało, że dziennikarskie opowieści dowodzą płynności tych kategorii oraz tworzą pewien obraz współczesnej kultury. Książka adresowana jest do szerokiego grona badaczy współczesnych mediów, to znaczy językoznawców, medioznawców, komunikologów oraz studentów kierunków humanistycznych, których interesuje perspektywa dziennikarskiego warsztatu.
Sztuka na dawnych Kresach Wschodnich Rzeczypospolitej. Fotografie z XIX wieku
Wojciech Walanus
W utrwalaniu i popularyzowaniu pamięci o dawnych Kresach Wschodnich Rzeczypospolitej centralną rolę odgrywają fotografie archiwalne, bez których poznawanie tej części polskiego dziedzictwa kulturowego byłoby praktycznie niemożliwe. Fototeka Instytutu Historii Sztuki Uniwersytetu Jagiellońskiego przechowuje ponad dwa tysiące odbitek, ukazujących dzieła sztuki z tamtych terenów. Książka prezentuje najcenniejszy fragment tego zasobu: osiemdziesiąt fotografii powstałych w XIX wieku, mogących zatem uchodzić za „inkunabuły” polskiej fotografii dokumentacyjnej. Wśród ich autorów znalazły się nazwiska wielu wybitnych mistrzów obiektywu (m.in. Teodora Szajnoka, Józefa Czechowicza, Michała Greima i Edwarda Trzemeskiego), a zróżnicowana tematyka fotografii obejmuje widoki miast, budowle i ich wyposażenie, projekty architektoniczne, a nawet zabytki archeologiczne i wnętrza ekspozycji muzealnych. Dr Wojciech Walanus – historyk sztuki, autor licznych publikacji dotyczących rzeźby późnogotyckiej; od kilku lat jako kierownik Fototeki Instytutu Historii Sztuki UJ zajmuje się naukowym opracowywaniem jej dziejów i zbiorów. Dr hab. Andrzej Betlej – historyk sztuki, autor wielu publikacji z zakresu historii sztuki nowożytnej, ze szczególnym uwzględnieniem mecenatu polskich rodów szlacheckich i sztuki ziem wschodnich Rzeczypospolitej; od wielu lat zaangażowany w projekt inwentaryzacji zabytków sztuki sakralnej na dawnych polskich Kresach Wschodnich.