Felietony
Paweł Bravo
Od siedmiu lat Paweł Bravo częstuje czytelników „Tygodnika Powszechnego” felietonami o polityce, kulturze i sztuce. Pretekstem do ich pisania jest kuchnia – gotowanie, smakowanie, karmienie. Są te teksty dowodem na to, że przez żołądek do serca, ale też do mózgu. Książka Czekolada i kapuśniak. Felietony do czytania przy zagniataniu masy na ciasto albo karmelizowaniu cebuli jest esencją tych ponad 400 tekstów opublikowanych na łamach „Tygodnika”. Zbiór otwiera wstęp Tessy Capponi-Borawskiej, którą z autorem łączy włoskie pochodzenie i miłość do polskiej kuchni. Osiemdziesiąt trzy felietony i nieco więcej przepisów na ulubione potrawy Pawła Bravo wybrała Paulina Bandura. Teksty zostały ułożone w rytmie pór roku, by pozostać wiernym ideom, które głosi autor – lokalności i sezonowości właśnie. Felietonowy kalendarz zaczyna się więc w styczniu, gdy w piwnicach zostały ostatnie korzenie buraków, przez nowalijki, majowe szparagi, letnie czereśnie i szprycery, jesienne kapuśniaki i ogórkowe, aż po zimowy comfort food. Smacznego! I miłej lektury!
Azar Nafisi
Nowa książka autorki Czytając "Lolitę" w Teheranie. Jak czytać literaturę w czasach zdominowanych przez autorytaryzmy, przemoc, kulturową polaryzację i cenzorskie zapędy władzy? Czy polityczne spory determinują nasz sposób lektury i to, czego szukamy w książkach? Na ile literatura może wpływać dziś na politykę? To tylko kilka z pytań, wokół których krąży Azar Nafisi, czytając wspólnie z nami wybitne powieści Margaret Atwood, Salmana Rushdiego, Raya Bradbury'ego, Toni Morrison, Jamesa Baldwina, Dawida Grosmana i Iljasa Churiego. Autorka przygląda się im przez pryzmat swoich doświadczeń życia w Stanach Zjednoczonych za rządów Trumpa oraz w Iranie opanowanym przez teokratyczny reżim. W każdym z tych miejsc wybrzmiewają nieco inaczej, a ich lektura wiąże się z innego typu zagrożeniem. "Podczas pisania tej książki towarzyszyło mi pragnienie, by więzi zerwane przez politykę zastąpić nićmi porozumienia zadzierzgniętego przez wyobraźnię" - wyznaje autorka, szukając w literaturze nadziei na świat, w którym da się jeszcze wspólnie żyć. Aby jednak ta nadzieja się ziściła, trzeba wystawić się na pewne ryzyko - ryzyko niebezpiecznej lektury.
Tomasz Stawiszyński
90 lekcji krytycznego myślenia, które czerpią z codzienności Dlaczego tak fascynują nas Niezidentyfikowane Obiekty Latające i teorie spiskowe? Skąd rosnąca popularność charyzmatycznych wizjonerów i szarlatanów? Czy w imię słusznych idei wolno usprawiedliwiać przemoc? Co Indiana Jones mówi o potrzebie wtajemniczenia a Terminator o realnych i fikcyjnych zagrożeniach związanych ze sztuczną inteligencją? Najnowsza książka Tomasza Stawiszyńskiego filozofa i eseisty, autora m.in. Ucieczki od bezradności, Reguł na czas chaosu i Powrotu fatum to wybór 90 najciekawszych felietonów, które przez kilka ostatnich lat ukazywały się na łamach Tygodnika Powszechnego.Zbiór wieńczy niepublikowany wcześniej esej Ćwiczenia z dysonansu. Przyczynkiem do refleksji są tu nie tylko mądre księgi i sprawy światowej wagi, ale też rzeczy z pozoru błahe, rzadko trafiające na pierwsze strony gazet. Autor nie przepuszcza żadnej okazji, by postawić pytania o ludzką kondycję, przyszłość naszej cywilizacji czy granice poznania. W świecie, który dąży do niwelowania dysonansu, przypomina nam, że nie wszystko jest tak oczywiste, jak sugerują algorytmy mediów społecznościowych, prasowe nagłówki i plemienne narracje. I że narzędziem, które pomoże nam ustrzec się uproszczeń, może być właśnie filozofia.
Droga przez łąkę. Sześć esejów o przestrzeni
Zofia Król
Książka Zofii Król wzięła się z tęsknoty. Tęsknoty za pewnym miejscem, ale i za samym doświadczaniem przestrzeni. To wielowątkowa opowieść o tym, w jaki sposób nawiązujemy relację z trójwymiarem, oswajamy go, a potem przekładamy te doznania na język literatury, malarstwa, filozofii. Autorka przygląda się tekstom, mapom i obrazom, śledzi wędrówki współczesnych artystek, zamyśla się nad kondycją marzącej o wejściu w widok podmiotki. Jednocześnie sama podróżuje w czasie i przestrzeni, przenosząc się płynnie z pagórków południowej Anglii końca XVIII wieku, gdzie przypatruje się pewnej poziomce, na zalane słońcem XV-wieczne burgundzkie uliczki, z dzikich stoków Garganów - na dziewiąte piętro pewnego warszawskiego wieżowca i na szczyt prowansalskiej Góry świętej Wiktorii, skąd roztacza się niezwykły widok. Przewodniczkami w tej podróży są pisarki i pisarze - Wordsworthowie, Haupt, Białoszewski, Miłobędzka, Lebda, malarze - van Eyck, Cezanne, Hockney, filozofowie - Merleau-Ponty czy Berleant, oraz ktoś jeszcze - pomarańczowy ludzik Google Maps. Autorka odsłania również złożoność wirtualnych i zapośredniczonych form doświadczania przestrzeni, odwołuje się przy tym do prac artystów, którzy wykorzystują ich potencjał. Ta oryginalna - erudycyjna, a przy tym napisana z lekkością - książka przychodzi do nas w momencie, kiedy zwykłe czynności, takie jak gapienie się za okno, a nie w ekran telefonu, czy bezinteresowne włóczęgi zyskują status czegoś zupełnie wyjątkowego. Unikając utartych ścieżek i ustalonych schematów myślenia o przestrzeni, autorka proponuje nam własną, osobną o niej opowieść, zachęcając zarazem do uważności i doznawania wszystkimi zmysłami.
Tadeusz Boy-Żeleński
Klasyczny tekst w nowoczesnej formie ebooka. Pobierz go już dziś na swój podręczny czytnik i ciesz się lekturą! Polemizując ze mną, przeciwnicy uczynili mnie jakimś namiętnym propagatorem rozwodów. Zupełnie niesłusznie. Życzę ludziom, aby jak najmniej potrzebowali się uciekać do tego środka. Co innego jest propagować coś, a co innego widzieć, że coś jest faktem, że coś się dzieje i jak się dzieje; widzieć nierówność, widzieć krzywdę, widzieć nieszczęście, widzieć fałsz, nieuczciwość, widzieć bezduszność, zaciekłość i ślepotę tych, którzy powinni mieć „oczy ku patrzeniu i uszy ku słyszeniu”. Mówić o tym — w potrzebie nawet krzyczeć — jest obowiązkiem pisarza. Bo literatura jest sejmem narodu; ważniejszym może od tego, który tam w zacisznym półkolu wymyśla sobie wzajem przy ulicy Wiejskiej. Przez nią uświadamiają się potrzeby i zjawiska chwili; przez nią przychodzą do głosu żądania i krzywdy ludzkie. (...) Ciągła wojna z przeżytkami wczorajszych pojęć, wczorajszych potrzeb, wczorajszych obyczajów, to najważniejsze pozycje walki o szczęście ludzkości. W tej walce pisarze zawsze szli na czele; oni są przyrodzonym instrumentem wyczuwania jutra, wyczuwania okrucieństwa czy komizmu konfliktów między upartym i tępym Wczoraj a domagającym się życia Dziś.
Filmowe kłamstwa i manipulacje, czyli sposób na pranie mózgu
Jan Kochańczyk
Mniej więcej 100 lat temu Lenin orzekł, że kino to najważniejsza ze sztuk, bo może w magiczny sposób wpływać na ludzkie serca i umysły.Lenin miał rację. Filmy fabularne, dokumentalne i w końcu reklamowe tworzyły historię burzliwego wieku XX! Kreowały wielkich dyktatorów. Stalin cudownie przemawiał z ekranu do KAŻDEGO Z OSOBNA człowieka radzieckiego. Później okazało się, że na ekranie nie zawsze to był sam towarzysz Stalin, bo wódz często korzystał z usług sobowtóra!Hitler miał magiczny wpływ na miliony Niemców, którzy oglądali w kronikach filmowych świetnie fotografowanego NADCZŁOWIEKA. Bez filmów propagandowych, zrealizowanych pod nadzorem ministra Goebbelsa, Niemcy nie byliby zdolni do wojennych zbrodni na kosmiczną skalę.W innym zakątku świata - Hollywood wykreował mit cudownej Ameryki; mit, który był w stanie olśnić nawet obywateli czerwonego imperium zła. Książka dowodzi, że komunizm pokonały w gruncie rzeczy filmy Disneya i jego amerykańskich kolegów. Wystarczyło, że przeniknęły za żelazną kurtynę w epoce wideo i telewizji satelitarnej. Z filmowymi mitami trudno wygrać.Jak się steruje uczuciami tysięcy widzów w kinie i przed ekranami TV? Filmowe kłamstwa i manipulacje próbują dać odpowiedź na to pytanie. Lektura pożyteczna zarówno dla tych, którzy chcą wpływać na innych w kinie, studiu telewizyjnym czy w agencji reklamowej; jak i dla zwykłych zjadaczy chleba, którzy chcą zyskać odporność na magiczne sztuczki filmowe.
Tadeusz Boy-Żeleński
“Flirt z Melpomeną“ to zbiór felietonów Tadeusza Boya-Żeleńskiego, wybitnego polskiego intelektualisty i literata. Zbiór ten składa się z felietonów o tematyce teatralnej drukowanych w krakowskim "Czasie" od marca 1919 do marca 1920 roku.
Tadeusz Boy-Żeleński
Nieśmiertelny klasyk literatury w nowoczesnej formie ebooka. Pobierz go już dziś na swój podręczny czytnik i ciesz się lekturą! Niejeden z czytelników, który wziął do ręki tę książkę znęcony jej wabnym tytułem, dozna rozczarowania, dowiadując się, iż zawiera ona po prostu zbiór felietonów teatralnych drukowanych w krakowskim „Czasie” pomiędzy miesiącem marcem 1919 a marcem 1920. Tak, czytelniku: flirt, który cię skusił na okładce, jest czysto intelektualny; a jeżeli znajdzie się w tej książce jakaś półdziewica, to jestem nią chyba ja sam, biedna dusza moja, wciąż niezaspokojona, wciąż rozpaczliwie niewinna, wyciągająca raz po raz ręce po ekstazy upojeń i raz po raz cofająca się trwożliwie przed bólem i fatygą oddania. (Fragment wstępu)