Literatura faktu
Iwan Bogdan
Po drugiej stronie okopów to swoisty wywiad-rzeka z ukraińskiego szpiegiem ,który przeszedł na stronę rosyjską.Ale autor nie ogranicza się tylko do wywiadu.Przytacza szereg własnych treści,które pokazują czytelnikowi szerszy kontekst wojny rosyjsko-ukraińskiej,która de facto zaczęła się w 2014 roku.Autor pokazuje nam całą paletę postaci i organizacji,które pojawiły się na początku istnienia t.zw.DNR.Są więc tu i zielone ludziki Armii Czerwonej, i Wagnerowcy ,i organizacje które nie wiadomo komu służą w rzeczywistości. Opowieść szpiega jest wstrząsająca.Jest on m.inn.świadkiem tortur stosowanych na jeńcach ukraińskich. Czytając jego opowieść, nie chce się wierzyć ,że ludzie ludziom mogli zgotować taki los w XXI wieku. Ivan Bogdan całe swoje życie poświęcił historii współczesnej Ukrainy.Nie tylko ją opisywał,ale i ją tworzył.Jego DNA to pułk Azov.Z niego się wywodził i z nim uratował Mariopol przed zajęciem go przez zielonych ludzików Putina. Ostatni rozdział jego życia był tragiczny.Obrońca Azovstali traci w boju stopę.Mimo to dalej bierze udział w działaniach wojennych/jego zdjęcie bez stopy widnieje na okładce/.Pod sam koniec oblężenia Azovstali ginie od bomby lotniczej. Prezydent Zeleński publicznie ogłosił że przyznaje mu pośmiertnie najwyższe odznaczenie:Bohatera Ukrainy.
Colin Thubron
Syberia opisana przez Thubrona okazuje się kwintesencją Rosji na powierzchni resztki obozowych baraków sprzed 50 lat, a pod lodem mamuty zachowane tak, że można policzyć liście z ich ostatniego posiłku. I na przemian: jedno odmarza, a drugie zamarza. Thubron podróżuje po paradoksalnej krainie, która jednocześnie umiera i się odradza. Spod lodu wychodzi Kościół prawosławny, lokalne kultury, które miały stać się częścią jednego radzieckiego ludu, ale nie dały się do końca podporządkować, a zamarzają resztki sowieckiego imperium, stare obozy, instytuty badawcze i komunistyczne utopie budowane na wiecznej zmarzlinie. Gdzieś pod lodem i pod Rosją kryje się jednak coś potężnego, jednolitego, co kolejne ustroje chcą pokonać lub przeobrazić, ale w końcu zawsze stają się tylko jego częścią. Thubron stara się to opisać, pokazując fascynujące miejsca, bardziej i mniej znane. Podróż rozpoczyna w Jekaterynburgu, wspominając egzekucję rodziny carskiej, potem odwiedza m. in. Workutę (gdzie uczestniczy w prawosławnym nabożeństwie upamiętniającym ofiary łagrów), Akademgorodok pod Irkuckiem (miasto uczonych, dziś pozbawionych państwowych funduszy), jezioro Bajkał, syberyjski klasztor buddyjski, wreszcie Kołymę.
Paweł Smoleński
"Tu czas stanął. Czas to nieruchoma, martwa skamielina. Gdzieś tam daleko świat pędzi, przemienia się, burzy to, co minione, codziennie tworzy nowe kształty, przybiera nowe barwy i formy, byty i sensy, ale to całe przeobrażanie naszej planety nie dociera do bohaterów książki Smoleńskiego żadnym echem, żadnym sygnałem do przebudzenia, żadną zachętą do refleksji nad sobą. Świat, tak wnikliwie opisany przez autora, nie podąża naprzód, lecz krąży po tej samej orbicie, wokół tej samej osi wzajemnych uprzedzeń, rozgoryczenia i zajadłej wściekłości". Ze wstępu Ryszarda Kapuścińskiego "Polacy są historią zmęczeni, bardziej zdaje się ich interesować teraźniejszość i przyszłość. Smoleński podjął się zadania trudnego i niepopularnego. Jego ważna książka może się spotkać z obojętnym przyjęciem. Polacy, jak wszyscy, chcą wreszcie odpocząć od historii. Ale właśnie na spadku zainteresowania przeszłością żerują fałszerze i demagodzy. Najważniejsze problemy naszych dziejów najnowszych muszą być nieustannie przypominane, i to nie tylko przez historyków.
Paweł Szlachetko
Kim byli pierwsi polscy gangsterzy? Który rodzaj działalności przestępczej przez długie lata był polską specjalizacją w Europie? I w jaki sposób w mafię byli zaangażowani przedstawiciele władzy? Ta książka to fascynująca analiza mechanizmów społecznych, socjologicznych i kryminalnych, które umożliwiły rozwój struktur mafijnych w Polsce. Jej autor doświadczony dziennikarz, z dokumentów milicyjnych sprzed kilkudziesięciu lat wydobywa na światło dzienne mroczne historie o tym, jak w ubiegłym wieku kształtowały się procedury przestępcze. Od handlu kobietami, przez kradzieże samochodów na międzynarodową skalę po zawodowe morderstwa na ulicach miast oto obraz rodzimego półświatka, który zaskakuje i przeraża. Gratka dla fanów kanału Mafia PL oraz książek Janusza Szostaka. Największe Seria "Największe" składa się z powieści non-fiction o najgłośniejszych polskich kradzieżach dzieł sztuki, najbrutalniejszych polskich przestępcach i najkrwawszych światowych zamachach. Paweł Szlachetko - powieściopisarz, reportażysta. Debiutował w latach 90. Jest autorem kilkunastu słuchowisk i reportaży emitowanych na antenie Polskiego Radia. Wydał kilka cykli reportaży (. Najwięksi polscy zbrodniarze, Zabijałem dla mafii) oraz powieści kryminalnych. Zwerbowana miłość doczekała się filmowej ekranizacji, zaś na podstawie Śladami złodziei aniołów powstał serial telewizyjny. Szlachetko publikował także powieści sensacyjne pod pseudonimem Arthur Ray.
Poczekalnia. 13 rozmów o pandemii
Joanna Racewicz
Mamy za sobą doświadczenie kilkunastu miesięcy życia w bezpośrednim zagrożeniu śmiertelną chorobą, w rygorystycznym reżimie sanitarnym, który sparaliżował nasze relacje społeczne, gospodarkę, życie kulturalne. Joanna Racewicz zaprosiła 13 znanych osobowości reprezentujących różne profesje do rozmowy o tym trudnym czasie. Jej goście opowiadają, jak SARS-CoV-2 zmienił ich aktywność zawodową, jak znoszą izolację, jak funkcjonują ich rodziny. W szczerych rozmowach dzielą się swoim doświadczeniem z okresu pandemii i mówią o tym, jak na co dzień radzą sobie w nowej, niełatwej sytuacji. I choć to traumatyczny czas, wśród wypowiedzi wyraźnie słychać też głosy pobrzmiewające nadzieją, że wszystko zostało nam dane po coś, a miarą naszego człowieczeństwa jest właśnie umiejętność przekucia tego, co złe, w nowe lepsze jutro. Joanna Racewicz rozmawia z: Ewą Błaszczyk, s. Małgorzatą Chmielewską, Małgorzatą Domagalik, Dorotą Gawryluk, Pawłem Grzesiowskim, Anitą Lipnicka, Rafałem Olbińskim, Jackiem Santorskim, Andrzejem Sewerynem, Tomaszem Sobierajskim, Robertem Rutkowskim, Adamem Sztabą, DorotąZawadzką.
Pod powierzchnią: Profil mordercy. Profile of a Murderer
Bo Norström Weile, Jesper Vestergaard Larsen
Prawdziwa historia Petera Madsena - duńskiego wynalazcy, który brutalnie zamordował dziennikarkę Kim Wall. W Danii Peter Madsen znany był ze swoich łodzi podwodnych i rakiet. Zdobywał nagrody zarówno w kraju, jak i za granicą, wykładał i występował w programach telewizyjnych. Jednak pod powierzchnią ekscentrycznego wynalazcy, krył się niebezpieczny psychopata, który kłamie, manipuluje i zabija. W tym mrożącym krew w żyłach reportażu autorzy wzięli za punkt wyjścia dzieciństwo Petera, stopniowo odkrywając szokującą historię jego życia. Opisują śmiertelne eksperymenty mężczyzny, jego rozpustę w mrokach klubów erotycznych i drogę od zagubionego outsidera po wybitnego innowatora, a wreszcie bezwzględnego zabójcę. Pozycja idealna dla fanek i fanów powieści "Manson" Toma ONeilla i podcastu true crime "Kryminatorium". Bo Norström Weile i Jesper Vestergaard Larsen - dziennikarze i autorzy bestsellerowych książek o prawdziwych historiach kryminalnych.
Podatek VAT Oszustwa podatkowe, przemyt i zorganizowana przestępczośc skarbowa
Kazimierz Turaliński
Kompendium wiedzy z zakresu podatku VAT. Szczegółowo omówione zostały aspekty prawne i praktyczne funkcjonowania podatku od towarów i usług w Polsce i w Unii Europejskiej, materialnoprawne podstawy ścigania uszczuplania podatku VAT oraz metodyka popełniania tych przestępstw skarbowych, ze szczególnym uwzględnieniem oszustw podatkowych, przemytu i zorganizowanej przestępczości skarbowej. Podatek VAT to najważniejszy składnik budżetu Polski. Jednocześnie stał się jednym z głównych celów przestępczości zorganizowanej - jest wyłudzany od urzędów skarbowych, przywłaszczany w obrocie handlowym oraz omijany przy sprzedaży hurtowej i detalicznej celem przełamania w szarej strefie mechanizmów wolnorynkowej konkurencji. Każdego roku na terytorium Unii Europejskiej ulega uszczupleniu w kwotach sięgających setek miliardów zł, a do grona beneficjentów przestępstw skarbowych należą m.in. włoskie mafie i poradzieckie zorganizowane struktury przestępcze.
Podlasie zdrowo zakręcone. Podróż po krainie niezwykłych ludzi i zapomnianych smaków
Wojciech Koronkiewicz
Opis Trudno sobie wyobrazić dwumetrowego Wojtka Koronkiewicza w stroju pszczółki, będę jednak namawiał wydawcę, aby taki mu sprawił - w uznaniu dla autora, który nie potrafiąc usiedzieć w miejscu, krąży po Podlasiu i wszędzie zbiera literacki nektar. Pyszne są spotkania i rozmowy zrelacjonowane w tej książce! Właściwie to nie książka, lecz bombonierka; sięgnąwszy po jedną czekoladkę, sięgniemy po kolejną, a potem po następną, a później po jeszcze kilka..., w końcu zaś nabierzemy apetytu na podróż śladami sympatycznego drągala. Smacznego i na zdrowie! GRZEGORZ KASDEPKE O AUTORZE Wojciech Koronkiewicz, urodzony w Białymstoku w kwietniu 1969 roku, syn Janusza i Danuty. Mieszkał po pół roku w Paryżu, Nowym Jorku i Warszawie, ale zawsze wracał. W Białymstoku czuje się najlepiej. Rodzina katolicka, ale dziadek prawosławny. W dodatku maszynista! Na parowozie jeździł. Jak go Babcia zobaczyła, ślub w tydzień był! Wojciech Koronkiewicz jest dziennikarzem. Kiedyś pisał wiersze i malował po ścianach. Filmy kręcił. Teraz wyprowadza psy ze schroniska. Ma piękną żonę, dwoje dzieci i kota. Jeździ rowerem. Autor wydanej w 2020 r. książki Z Matką Boską na rowerze. Podróż do cudownych obrazów, ikon i świętych źródeł Podlasia. FRAGMENT KSIĄŻKI: "Czarnuszka! Olej faraonów! Nasiona czarnuszki znaleziono w piramidach. Zgaga, nadkwaśność, odbijanie, a nawet alergie! - Opowiedz jak alergię miałeś w tartaku - mówi pani Ania. - Żółty byłeś jak Chińczyk. - Od pyłu sosnowego chyba tak poszło - potwierdza pan Piotr. - Ale dzięki czarnuszce wyszedłem z tego. Olej faraonów! Lek Hindusów! Choć niektórzy mówią, że smakuje jak olej przepałowy. Ale w związku z tą pandemią bardzo dobrze się rozchodził. Brali ino furczało. - Dolać panu? - pyta pani Ania. - Wypiłem dwa kieliszki. Więcej nie dam rady. - Tak, tak - kiwa głową pan Piotr. - Mieszać nie ma co. Ja to najbardziej lniany lubię. Pamiętam z rodzinnego domu. Ojciec z olejarni przynosił. W czasie postu z ziemniakami się jadło. I pokost z tego był do malowania płotów. Człowiek pamięta ten zapach. - A dlaczego u was w olejarni są dwa akordeony? - pytam. - Bo my z żoną gramy i śpiewamy - ucieszył się pan Piotr. - Jeden akordeon na ławeczkę, drugi na koncerty! Poderwał się pan Piotr z krzesła, za akordeon chwycił. - To co? Zagramy, Kochanie? Zaśpiewamy? - zawołał. - Proteza mi się popsuła - powiedziała pani Ania i zasłoniła usta. Za płotem dojrzewały dynie". "Nadziwić się nie mogę, że jest tyle chętnych osób do nauki. Przyjeżdżają tu i uczą się zapomnianej sztuki. Tymczasem takie chodniki, jak my tkamy, bez problemu można kupić w Ikei. Taniej i szybciej. Ale kiedy siadamy do krosien, uświadamiamy sobie zapomniane pragnienia. Słucham rozmów, ktoś sobie przypomina, że jego babcia miała taki długi pasiasty chodnik. I ten chodnik gdzieś zaginął. Prawdopodobnie po śmierci babci. Teraz zaś wraca, wykonany ręką wnuczki. Przez szacunek dla rodziny, dla tradycji, dla pracy własnych rąk. I przez szacunek dla świata. Bo my używamy do tkania starych ubrań. Nie wyrzucamy ich na śmietnik. Nie niszczymy planety. Wykorzystujemy raz jeszcze. Nadajemy im drugie życie. Siedzę przy krosnach, słucham i patrzę. I widzę w oczach ludzi szczęście. Widzę, jak ważna jest w życiu twórczość. Ludzie uwielbiają się uczyć. I robić coś nowego. Coś, co ma jakiś sens. Czego można dotknąć. Czym się można pochwalić. Czym można ozdobić dom. Własnoręcznie zrobionym dywanikiem. Choć dwa dni wcześniej nie potrafili zrobić nic. I jeszcze coś ci powiem. Tylko się nie śmiej. Osnowa i wątek. Wątek i osnowa. Przecież to jest czysta metafizyka! To jest symbol całego naszego życia. Osnowa. To nasze talenty, nasze uwarunkowania, miejsce, gdzie się urodziliśmy, stan społeczny i tak dalej. Tego nie zmienimy. Ale mamy przecież wątek. Który możemy tkać tak, jak nam się tylko spodoba. To my dobieramy kolor nici, ich fakturę i gęstość. To my układamy z tego wzór. Bardzo często kiedy tkamy, to gadamy o sensie życia. Bardzo mnie to porusza".
Podlaska mozaika. Reportaże z raju - krainy błota i mgły
Ewa Zwierzyńska
Czytanie książki Ewy Zwierzyńskiej przypomina spotkanie przy wiejskiej ławeczce. Ławeczka stoi przy drewnianym płocie. Wszyscy się tu znają. Wiedzą, kto do kogo chodzi. Nawet krowy wracające z pastwiska mają swoje imiona. I wracają zawsze o tej samej porze. Cóż zatem ciekawego może się tu zdarzyć? Wielki świat jest przecież gdzie indziej. Wielki świat pełen szybkich aut, wielkich i ważnych spraw. Wtedy właśnie przychodzi Ewa. Zaś razem z nią opowieść o starej babuleńce i całowaniu kamiennej baby, o dziadku co w deszczu kanie zbierał, o chłopie porwanym przez UFO podczas dojenia krów, o małpie wodnej, o myśliwym co do krzyża strzelał, o winie gotowanym z pietruszką. Bardzo dobrze się słucha tych opowieści. Ewa potrafi tak opowiadać, że z tej ławeczki przy płocie widać cały świat. I do tamtego wielkiego i ważnego wcale nie tęskno. WOJCIECH KORONKIEWICZ, dziennikarz, autor m.in. Podlasie zdrowo zakręcone Książka ta powstawała w ciągu dekady moich wędrówek po Podlasiu. Odwiedzałam miejsca obowiązkowe dla każdego podróżnika docierającego na Podlasie, takie jak Święta Góra Grabarka czy Wierszalin, ale nierzadko też zbaczałam na drogi mniej oczywiste, drożyny zaledwie widoczne, prowadzące do ludzi i miejsc, o których nie ma ani słowa w żadnych przewodnikach. Pozornie zwykłe"morze trzcin" czy "stara lipa" urastały w moich oczach do rangi mitycznych odległych oceanów i egzotycznych lądów, w których szukałam duszy Podlasia, ukrytej pod dostrzegalną dla każdego powierzchnią. Jaka ta dusza jest? Wielokulturowa czy ksenofobiczna, tradycyjna czy odcinająca się od swoich korzeni, chlubiąca się nieskażoną przyrodą czy przeobrażana przez cywilizacyjne procesy, zmieniające jej kulturowy krajobraz i mentalność? Wraz z mnogością i różnorodnością szlaków, wybrałam równie niejednorodną formę ich opisania. Kolejne reportaże, eseje, zasłyszane historie i opowieści są jak migawki z zastanego świata, który mieni się różnymi kolorami. Jest w nich miejsce dla tonów jasnych i tych ciemniejszych, dla przeszłości i teraźniejszości, która wyznacza kierunek dla tego, czym Podlasie będzie jutro. Za każdym razem, gdy ruszałam w drogę, kołatały mi w głowie słowa Zygmunta Glogera: "Zamiast szukać dziwów świata, po udeptanych szlakach brodzimy tylko, przez piaski, bagna i manowce omijane przez wszystkich, wpatrując się w dno rzek modrych, w łąki i gaje, w ludzi, którzy należą jeszcze do otaczającej natury, w ich chaty i stare cmentarzyska". Zapraszam na wędrówkę po obrzeżach świata, po krainie błota i mgły... EWA ZWIERZYŃSKA NOTA O AUTORZE: Ewa Zwierzyńska (ur. 1973 r. w Bielsku Podlaskim), z wykształcenia lekarka, z zamiłowania pasjonatka podlaskiej kultury i przyrody. Od wielu lat fotografuje i pisze o Podlasiu. Wszyscy jej przodkowie bez wyjątku pochodzili z Podlasia, a raczej Pudlasza - jego rusko-wschodniosłowiańskiej części. Uwielbia zbaczać na bezdroża i szukać rzeczy niezwykłych w pozornie zwykłym otoczeniu. Sztuki fotograficznej uczyła się m.in. w Warszawskiej Szkole Fotografii. Nagradzana za swoje reportaże m.in. przez Press Club Polska (nagroda Belarus in Focus 2013), "National Geographic Traveler" oraz kwartalnik "Kultura wsi". W 2015 r. otrzymała dyplom uznania od Ministra Kultury za publikacje o Podlasiu na portalu mapakulury.pl. Obecnie współpracuje z miesięcznikiem "Czasopis", gdzie publikuje felietony i reportaże. Mieszka w Białymstoku.
Podręczny słownik przyjaciół i nieprzyjaciół Leszka Kołakowskiego
Zbigniew Mentzel
Odważę się przeto publicznie ujawnić to osłupiające odkrycie: tak, przyjaźń istnieje. Leszek Kołakowski Choć są ludzie, co z różnych powodów nie są do przyjaźni zdolni, to są jednak bardzo nieszczęśliwi, choćby to przed samymi sobą utajniali. Podręczny słownik przyjaciół i nieprzyjaciół Leszka Kołakowskiego autorstwa Zbigniewa Mentzla to ponad sto portretów noblistów, artystów i filozofów (wraz z pewnym pracownikiem stacji benzynowej) od Ajdukiewicza po Życińskiego, przez Georgea W. Busha, pana Gienia, Edith Piaf i Zinedinea Zidanea. To plejada osób, które Kołakowski cenił i galeria kreatur, z którymi przyszło mu się przeciąć. Wszyscy tworzą niepowtarzalną biografię myśliciela pisaną na wspak poprzez relacje, w jakie wchodził. Zbigniew Mentzel Pisarz, krytyk, felietonista. Publicysta Polityki, Przekroju, Gazety Wyborczej, Tygodnika Powszechnego. Biograf Leszka Kołakowskiego, prozaik nominowany do Literackiej Nagrody Nike
Alexandra David-Néel
Jest rok 1924. Po ośmiu miesiącach wyczerpującej wędrówki, pokonując głód, mróz, własne słabości i czyhające na drodze pułapki, ukrywając się pod przebraniem tybetańskiej pątniczki, Alexandra David-Néel jako pierwsza Europejka dociera do Lhasy – niedostępnej wówczas dla obcokrajowców stolicy Tybetu. Jej jedynym towarzyszem jest Jongden – młody tybetański mnich, cały ekwipunek mieści się w dźwiganym na plecak tobołku, a za oręż służy pomysłowość i niezłomny hart ducha. Wkraczając do Lhasy, ta na pozór krucha francuska orientalistka odnosi zwycięstwo nad granicami ustanowionymi przez ludzi i realizuje marzenie, podyktowane nie próżnością, ale miłością do tego kraju, ludzi, obyczajów, filozofii i religii. W dzienniku z tej niezwykłej podróży Alexandra David-Néel utrwaliła Tybet, którego już nie ma. Bez uprzedzeń, ale i bez upiększeń opisała świat, który fascynował ją jako badaczkę i poruszał serce. Wiele z obserwacji, jakie poczyniła w Lhasie okazało się ponurym proroctwem, tym cenniejszym staje się więc to świadectwo przeszłości, kiedy Tybet należał do Tybetańczyków. Na okładce wykorzystano zdjęcie ze zbiorów Autorki, dzięki uprzejmości Archives Maison Alexandra David-Néel/Ville de Digne-les-Bains
Eve Curie
Ève Curie – pisarka, dziennikarka i pianistka, która zyskała światową sławę i szacunek nie tylko za sprawą przynależności do słynnej rodziny Curie, ale przede wszystkim ze względu na własne dokonania. Kobieta niezwykła, która żyjąc w przełomowych dla historii świata czasach była nie tylko utalentowaną i przenikliwą ich kronikarką, ale też uczestniczką wielkiej polityki jako specjalny doradca sekretarza generalnego NATO czy ambasadorka UNICEF-u. Jej relacje z frontów II wojny światowej, składające się na niniejszy tom (nominowany do Nagrody Pulitzera w 1944 roku) były czytane zarówno przez najważniejszych polityków tamtych czasów, jak i rzesze zwykłych czytelników, którzy dzięki niej poznawali wojenny koszmar życia ludności cywilnej i szeregowych żołnierzy, ale też sylwetki najważniejszych dowódców i pierwszoplanowych postaci światowej polityki, takich jak F.D. Roosevelt, W. Churchill, W. Sikorski, W. Anders, A. Własow, Czang Kaj-szek, Czou En-laj, Mahatma Gandhi i Indira Gandhi, Mohammad Reza Pahlawi i wielu innych. O silnym związku emocjonalnym z Polską świadczą przeprowadzone przez Ève Curie wywiady z wybitnymi Polakami, uczestnikami II wojny światowej, polskimi patriotami, generałami, ambasadorami, politykami oraz z żołnierzami polskimi, ofiarami sowieckich deportacji, którym wydostanie się z nieludzkiej ziemi umożliwiło wstąpienie do armii generała Władysława Andersa.
Jakub Sieczko
Ta praca to ciągłe szukanie równowagi między paraliżującą niepewnością a wyniszczającą rutyną. Dwa słowa są w tej pracy zakazane: powołanie i bohaterstwo. Jakub Sieczko, lekarz, specjalista anestezjologii i intensywnej terapii, przez sześć lat pracował w stołecznym pogotowiu ratunkowym. To osiem tysięcy godzin na dyżurach, tysiące twarzy, setki tragedii – raczej nie tych z pierwszych stron gazet. Kilka spektakularnych sukcesów i żadnego cudu, bo siły nadprzyrodzone mają na warszawskim Grochowie wolne. Ludzie jeżdżący karetką i nazywani czasem bogami – wcale nimi nie są. Próbują przetrwać w pogotowiu, nie popaść w obojętność lub samodestrukcję. Nie każdemu się to udaje. Obcują z miastem bez filtra i pudru – z Warszawą śmierci, klubów ekskluzywnych i podrzędnych, brudu, głupich porachunków, złamanych serc i przede wszystkim niewidowiskowego, cichego cierpienia. Robią w nieszczęściu, które przytrafia się starym i młodym, bogatym i biednym, sławnym i anonimowym. Wszyscy są równi. I pogo też nie wybiera – jeździ do każdego. Trzech ubranych na pomarańczowo trzydziestolatków musi patrzeć na rozpadające się cudze życia, choć często woleliby odwrócić wzrok. Taka praca, że patrzeć trzeba. Niekiedy udają przed sobą, że wcale nie chce im się płakać. Lekarzowi czasem „bandaż się rozwija”, a czasem ma overbooking nieszczęść. Jednak gdy trzylatek nie zostaje półsierotą, nieszczęście staje się szczęściem. I to jest piękna chwila – zdradliwa, ale najpiękniejsza.
Mateusz Styrczula
Nie jest to opowieść o geopolityce, ani o mechanizmach rządzących polityką stawiania murów i zasieków, lecz jest to opowieść o życiu zwykłych ludzi w cieniu tych zasieków... Mateusza Styrczuli w tej książce nie ma, są za to oczy Innych, wypełnione strachem, przerażeniem albo nienawiścią, oczy Innych, w których możemy przejrzeć się jak w lustrze... Kapitalne reportaże... PIOTR BRYSACZ, dziennikarz, wydawca, dyrektor artystyczny festiwalu literackiego Patrząc na Wschód Książka, którą, drogi Czytelniku, trzymasz w rękach, składa się z opisu moich wizyt w pozornie niemających ze sobą wiele wspólnego zakątkach Bałkanów, Kaukazu, Europy Wschodniej, Ziemi Świętej, polskich pograniczy, a nawet Etiopii. Kluczem do zrozumienia tego, czego szukałem w rozmowach z poznanymi tam ludźmi, jest właśnie granica. Ten twór, który w pewnych miejscach istnieje wyłącznie w głowach ludzi, w innych przyjmuje postać granicy wojennej - tam każdy niewłaściwy ruch może się skończyć śmiercią. Moim celem nie jest jednak wyłącznie opisanie procesu jej przekraczania, lecz przede wszystkim obserwowanie ludzkich uczuć, które wiążą się z jej istnieniem. Moim bohaterom towarzyszy cały wachlarz emocji: strach, niepewność, nienawiść, bezsilność, poczucie przegranej albo będące na drugim biegunie pogodzenie się z faktami i celowe zapominanie o jej istnieniu. Granice, po których się poruszałem, nie zawsze były związane z kontrolą paszportową. Część z opisanych murów przestała istnieć fizycznie kilkadziesiąt lat temu, część kilkadziesiąt czy kilka lat temu dopiero się pojawiła. Powstanie niektórych wisi w powietrzu. Niektóre przyniosły rany świeże, inne są już zabliźnione - ale zawsze z tego obrazu wyłania się bezsilność jednostki wobec czegoś większego. Czasem jest to religijna, ekonomiczna albo etniczna dominacja jednych nad drugimi, najczęściej po prostu aparat państwa, który nigdy nie pyta o zdanie maluczkich, zanim zbuduje zasieki nad ich głowami. W tym tomie reportaży opisuję wyprawy z kilku ostatnich lat, ale są one dziś niezmiennie aktualne. W obliczu kryzysu migracyjnego stary kontynent przypomniał sobie o granicach w bolesny sposób - i w równie bolesny sposób odczuwają je ci, którzy próbują przybyć do "twierdzy Europa". Jeszcze większym szokiem był wybuch pełnoskalowej wojny na Ukrainie. W rozdziale poświęconym Donbasowi zastałem konflikt zamrożony. Dziś linia frontu jest tam niebotycznie dłuższa. W najgorszy z możliwych sposobów przypomniała wielu z nas, że pokój nie jest dany raz na zawsze. Chciałbym dedykować tę książkę wszystkim podzielonym. Podzielonym swym własnym strachem przed Innym oraz podzielonym bezdusznością ludzi z długą bronią. Mateusz Styrczula O AUTORZE: Mateusz Styrczula (ur. w 1985 roku w Warszawie), magister politologii UKSW w Warszawie; autor artykułów naukowych i publicystycznych o tematyce bałkańskiej i wschodniej; stały współpracownik miesięcznika "Czasopis"; słowianofil i pasjonat lingwistyki języków słowiańskich; zna serbski, chorwacki, białoruski, ukraiński i rosyjski, jak i gwary podlaskie; z zamiłowania podróżnik po euroazjatyckich bezdrożach; varsavianista i numizmatyk. FRAGMENT KSIĄŻKI: "- Czy pana zdaniem za te dwadzieścia, trzydzieści lat Dolina Preseva będzie nadal w Serbii? Starszy Serb w mocno wysłużonym kapeluszu o nieokreślonym kształcie przerwał zamiatanie posesji. Oparł się o miotłę i spojrzał na mnie. - W 1980 roku nikt nie spodziewał się, że umrze towarzysz Josip Broz Tito. Bo miał być wieczny, jak to się pół żartem za mej młodości mówiło. W 1989 roku nikt się nie spodziewał, że w przeciągu kilku lat wybuchnie wojna i rozleci się nasza Jugosławia. Nikt się nie spodziewał, że opuścimy Kosowo i że będą nas bombardować ci zbrodniarze z NATO. Jeszcze te parę lat temu nikt nie wyobrażał sobie, że Czarnogóra wyjdzie z federacji i odwróci się do Belgradu plecami. A pan mnie pyta, co będzie za dwadzieścia lat? - powiedział, akcentując koniec każdego wypowiadanego zdania machnięciem palca wskazującego. Poprawił kapelusz i wskazał na albańską flagę na jednym ze słupów przy ulicy. - Widzi pan to? - No widzę. - Wygląda to panu na Serbię? Nie wiedziałem, co odpowiedzieć. Staruszek rozłożył ręce i wrócił do zamiatania".
Pogranicze wszystkiego. Podróże po Wołyniu
Natalia Bryżko-Zapór
Wyjazdy zarobkowe na Zachód legalne i nielegalne to codzienność mieszkańców Wołynia. Z ich punktu widzenia wymarzonym Zachodem jest Polska, tymczasem Polacy mają z Wołyniem przede wszystkim ponure skojarzenia. A przecież od tragicznych wydarzeń minęło już ponad siedemdziesiąt lat, narodziły się kolejne pokolenia i mówiąc najzupełniej banalnie życie toczy się dalej. Życie, o którym wiemy zdecydowanie za mało. Natalia Bryżko-Zapór prowadzi nas więc przez Wołyń dzisiejszy i przeszły. Wołyń arian i współczesnych protestantów, Wołyń przemytników papierosów i emigrantów, Wołyń żyjący w cieniu Donbasu i krwawej historii, Wołyń urzekających krajobrazów i lasów zdewastowanych przez rabusiów bursztynu, Wołyń Ukraińców, Żydów i Polaków. Wreszcie Wołyń przedwiecznych bogów, boginek i upiorów. Pogranicze wszystkiego to przewodnik po krainie położonej tuż za miedzą, na ukraińskim brzegu Bugu, żyjącej własnym życiem i poszukującej, trochę po omacku, nowej tożsamości.
Pogrzebana. Życie, śmierć i rewolucja w Egipcie
Peter Hessler
Co łączy profesora z Cambridge, prowadzącego wykopaliska w Egipcie, i niepiśmiennego śmieciarza? Całkiem sporo. Obaj na podstawie swoich znalezisk potrafią powiedzieć bardzo wiele o życiu i zwyczajach mieszkańców Egiptu. I okazuje się, że przez ostatnie kilka tysięcy lat ten kraj nie zmienił się wcale tak bardzo, jak można by się spodziewać. Peter Hessler, wieloletni korespondent New Yorkera w Chinach, w 2011 roku przeprowadza się z żoną i córkami do Kairu. Nie spodziewa się silnych emocji w tym leniwym mieście, tymczasem trafia w sam środek rewolucji. Żeby lepiej odnaleźć się w otaczającym go chaosie, uczy się języka i nawiązuje przyjaźnie ze śmieciarzem Sajjidem i jego rodziną, ze sfrustrowanym egipską polityką lektorem arabskiego, z tłumaczem gejem, który boryka się z policyjnymi szykanami, i z drobnymi chińskimi przedsiębiorcami handlującymi damską bielizną (ich spojrzenie na Egipt ożywczo kontrastuje z obiegowymi opiniami formułowanymi na Zachodzie). To od nich, a nie od polityków, działaczy czy lokalnych przywódców, z którymi przeprowadza wywiady, dowiaduje się najwięcej i to oni będą w tym reportażu naszymi przewodnikami po arabskiej wiośnie i po kraju faraonów. Egipt to moloch zdarzeń, przestrzeń rozwibrowana głosami muezzinów wzywających do modlitwy i lokalnych przebojów wprost pulsujących seksem. Ta znakomita książka pozwala nam poznać kraj fanatyków rodem ze średniowiecza i liberalny, rozerotyzowany swinging Cairo. To fascynująca opowieść o życiu codziennym nad Nilem w dobie dwóch rewolucji, przeplatana historią starożytną sięgającą czasów faraonów. Hessler z wprawą doskonałego reportera przenika, analizuje, rozgryza egipską mentalność. Grzebie w tym świecie niczym wytrawny archeolog. Jego książka to fascynująca podróż do prawdziwego Egiptu, nie tego z pocztówek, plaż i dyskotek Hurghady, kraju, jakiego nie znacie. Piotr Ibrahim Kalwas Pogrzebana to lektura cudownie zapadająca w pamięć, nie konwencjonalna książka podróżnicza, lecz kronika pobytu pewnej rodziny w Egipcie w czasie rewolucji lata zamętu w miejscu targającym nerwy. Mimo to Peter Hessler nie traci zapału, uczy się języka, zawiera przyjaźnie, znosi wszelkie niedogodności (szczury, przerwy w dostawie wody, oszustwa) i zagłębia się w złożoności polityki czasów współczesnych i starożytnych. Jest to archeologia w każdym tego słowa znaczeniu wytrwała, odkrywcza i pełna humanizmu. Paul Theroux Pogrzebana to jedna z tych książek, którą chciałoby się czytać bez końca i której się nie zapomina. Z talentem mistrza opowieści Peter Hessler składa w całość historię, reportaż, wspomnienia, a przede wszystkim relacje o życiu zwykłych ludzi, tworząc piękny i czarujący portret Egiptu oraz egipskiej rewolucji. Ben Rhodes Peter Hessler jak mało który z autorów jego pokolenia potrafi po mistrzowsku opowiadać historie. Pisze pięknym, subtelnym językiem, który w miarę czytania wywiera na czytelniku niezapomniane wrażenie. Po latach spędzonych w Chinach Hessler przeniósł się z rodziną do Egiptu, gdzie trafił na pełen napięcia i chaosu okres demonstracji na placu At-Tahrir. Dzięki autorowi poznajemy wielu Egipcjan w taki sposób, jak on ich poznał: w nieformalnych okolicznościach, tworzących z nimi zażyłe, coraz bliższe więzi. Poprzez nich poznajemy na bieżąco burzliwą współczesną historię Egiptu, jakbyśmy sami ją przeżywali. Larissa MacFarquhar W swojej najnowszej książce Peter Hessler wydobywa na światło dzienne tajemną historię arabskiej wiosny, po mistrzowsku splatając w całość wspomnienia z okresu swojego pobytu w Kairze z ukrytym przed światem, prywatnym życiem zwyczajnych Egipcjan. Wprowadza nas w te aspekty Bliskiego Wschodu, których nigdy nie oglądamy w wiadomościach: poznajemy przedsiębiorczego zbieracza śmieci, geja wymykającego się policyjnym szykanom, arabskiego lektora, który z nostalgią wspomina czasy socjalizmu w Egipcie. A tłem dla tych historii jest pięć tysięcy lat dziejów Egiptu, dowiadujemy się bowiem o paralelach, jakie Egipcjanie przeprowadzają między teraźniejszością a czasami faraonów. Ta dowcipna i głęboko humanistyczna książka różni się od wszystkich moich lektur na temat rewolucji egipskiej i stanowi godne uwagi świadectwo niezwykłej historii tego kraju oraz walki o wolność człowieka. Anand Gopal