Literatura faktu
Wanda. Opowieść o sile życia i śmierci. Historia Wandy Rutkiewicz
Anna Kamińska
Audiobook w interpretacji Danuty Stenki Zginę w górach mówiła. Dotrzymała słowa według dokumentów sądowych zmarła 13 maja 1992 roku. Dzień wcześniej zaginęła na górze Kanczendzonga w Himalajach. Jej śmierci nikt nie widział, jej ostatniego słowa nikt nie słyszał, jej ciała nikt nie odnalazł. Na początku XXI wieku do Izby Pamięci Jerzego Kukuczki zapukała para turystów, która twierdziła, że w jednym z klasztorów w Tybecie spotkała postać przypominającą zaginioną przed laty himalaistkę... Jej odejście, tak jak wiele zdarzeń z jej życia, do dziś pozostaje tajemnicą. Trzecia kobieta i pierwsza Europejka na Mount Evereście. Pierwsza kobieta, która zdobyła szczyt K2. Od małego słynęła ze żmudzkiego uporu. Szybko musiała dorosnąć, by wesprzeć matkę w domowych obowiązkach. Ojcu chciała z kolei zastąpić pierworodnego syna, który zginął śmiercią tragiczną. Najpierw dźwigała ciężar niełatwej historii rodzinnej, później sprawy na dole zawsze pozostawiała na drugim planie. Żyła od wyprawy do wyprawy. Nigdy nie zdecydowała się na macierzyństwo. Rozpadły się jej dwa małżeństwa. Najważniejsza była dla niej wolność. Jej prawdziwą miłością były góry. Nieznane dotychczas dokumenty, niepublikowane wcześnie fotografie oraz bliscy, którzy po raz pierwszy zgodzili się na rozmowę. Po olbrzymim sukcesie książki Simona. Opowieść o niezwyczajnym życiu Simony Kossak Anna Kamińska przybliża czytelnikom życie najsłynniejszej polskiej himalaistki. Wanda. Opowieść o sile życia i śmierci. Historia Wandy Rutkiewicz to znacznie więcej niż biografia. To opowieść o pokonywaniu własnych demonów, przełamywaniu swoich słabości i o wielkiej, życiowej pasji, która, dając niebywałą siłę, może również spalać.
Filip Springer
Od pierwszego wydania Wanny z kolumnadą minęło dziesięć lat. Trochę się jednak w tym czasie zmieniło. Mamy w końcu ustawę krajobrazową, której tak wyczekiwał Marcin Rutkiewicz, jeden z bohaterów tekstu Jesteś tylko spojrzeniem. Mamy też prężne ruchy miejskie, które domagają się harmonii i ładu przestrzennego w polskich miastach. Mamy całą masę architektonicznych ikon. Ale mamy i specustawę mieszkaniową, która pozwala deweloperom budować swoje osiedla gdzie popadnie i bez uwzględniania miejscowych planów zagospodarowania przestrzennego. I mamy ukryte w ziemi blizny po prawie trzech milionach drzew, które wycięto w Polsce w ciągu zaledwie kilku miesięcy obowiązywania znowelizowanej ustawy o ochronie przyrody zwanej "lex Szyszko". Tym wszystkim zmianom - na lepsze i na gorsze - zostały poświęcone uzupełnienia poszczególnych tekstów, a także nowe reportaże, które zamieszczamy w tym wydaniu. Wanna z kolumnadą z roku 2023 jest prawie dwa razy dłuższa niż ta z roku 2013. Przybyło tematów, wątków i ciągów dalszych. Cała ta nowa-stara opowieść kończy się reportażem o problemie polskiej przestrzeni, którego w ogóle nie widać, za to bardzo dobrze słychać. Do bólu oczu dołączył ból uszu. ze Wstępu
Warszawa - miasto grzechu. Prostytucja w II RP
Paweł Rzewuski
W czasach II Rzeczpospolitej Warszawa była prawdziwym miastem grzechu. Stołeczni policjanci nie radzili sobie z przestępczym półświatkiem, a ich największym problemem była… prostytucja. Najstarszy zawód świata opanował całe śródmieście przedwojennej stolicy. O tym, gdzie najlepiej iść „na panienki” wiedzieli już warszawscy gimnazjaliści. A ten, kto miał wątpliwości, mógł je szybko rozwiać. Dorożkarze, taksówkarze, recepcjoniści – za niewielką opłatą każdy z nich chętnie dzielił się swoją wiedzą. Płatna miłość dla każdego? Czemu nie! Dla biednych – szybka miłość w nadwiślańskich zaroślach. Dla zamożnych – towarzystwo eleganckich dam w luksusowych lokalach. Gdy Marszałek Piłsudski spacerował po Alejach Ujazdowskich dumając nad losami kraju, jego żołnierze nierzadko szukali ukojenia w ramionach „kobiet upadłych”. Podobnie robili urzędnicy, aktorzy, lekarze i inni szanowani obywatele. Tak wyglądała codzienność miasta grzechu. Wiele kobiet wybierało drogę nierządu w dramatycznych okolicznościach, próbując ratować się przed nędzą. Ale czy wszystkie? Ekskluzywne damy przesiadujące w Adrii czy w Gastronomii zarabiały więcej niż urzędniczki państwowe i niejednokrotnie były od nich lepiej wykształcone... Paweł Rzewuski w swojej książce „Warszawa miasto grzechu: prostytucja w II RP” zabiera Czytelników w podróż po mieście, o którym niewielu słyszało. Z dużą wprawą oprowadza po Warszawie pełnej mrocznych tajemnic, żądz, wstydliwych sekretów i przemocy. Byłby to wspaniały kryminał, gdyby nie fakt, że to wszystko zdarzyło się naprawdę… Paweł Rzewuski – redaktor portalu Histmag.org, filozof i historyk. Autor hitowych publikacji z serii „Wielcy zapomniani dwudziestolecia”. Mieszkaniec warszawskiego Mokotowa.
Wasz Niemiec. Jak pokochałem Polskę
Vincent Helbig
Ojczyzna po obu stronach Odry, czyli jak Niemiec zakochał się w Polsce Dziadkowie Vincenta mieszkali na terenach, które dziś są częścią Polski i to śladów rodziny szukał podczas swoich pierwszych wizyt tutaj. A co znalazł? Kraj, który go ugościł, zachwycił i rozkochał w sobie. Więc tu zamieszkał chciał sprawdzić, jaka jest ta (nieznana) Polska. Nauczył się języka (szeleszczącego niczym dres ortalionowy), odkrył kasy samoobsługowe (tego sąsiedzi nie mają!), przeżył (tak, przeżył!) polskie wesele. I znalazł swój drugi dom. Przede wszystkim jednak to właśnie tu poznał, czym jest prawdziwy patriotyzm. Teraz my możemy spojrzeć na nasz kraj oczami Niemca i zakochać się w Polsce na nowo lub po raz pierwszy. A może przekonamy się też w końcu do Niemców? Czy w trudnej historii między dwoma narodami znajdzie się miejsce na nowy rozdział? Wzruszająca i ciepła opowieść o zakopywaniu podziałów między narodami, pokonywaniu uprzedzeń i szukaniu nowych początków
Ben Terris
Można żyć w Waszyngtonie przez wiele lat i wciąż nie wiedzieć, co ludzie robią tam całymi dniami. Czy fundraiser wisi na telefonie, szukając pieniędzy, a sondażysta wypytuje, na kogo zagłosujesz? Jak działają poszczególne trybiki w polityczno-administracyjnej machinie? A zwłaszcza: czym zajmują się lobbyści? Ben Terris, pracując nad książką, stał się sekundantem politycznej walki wizerunkowej. Po jednej stronie ringu: fikcja. Lobbyści pomagają organizować spotkania z ważnymi kongresmenami, prowadzą rozpoznanie polityczne, w ramach którego ustalają, czy dana ustawa ma szanse na uchwalenie. Używają też wpływów, by członkowie Kongresu głosowali w interesie ich klientów, ale zależy im sprawie, przyszłości państwa, dobru narodu. Po drugiej stronie: rzeczywistość. Wielkie pieniądze, układy, hazard. Zero procent misji, sto procent cwaniactwa. Wszystkie chwyty dozwolone. Terris brawurowo i ze swadą wprowadza nas w polityczne kuluary Waszyngtonu. Nieważne, czy chodzi o republikanów, czy demokratów wszędzie jest świadkiem niemoralnych zagrywek i opisuje historie tych, których rzeczywisty zapał, entuzjazm i poczucie misji zostały pogrzebane wraz z zakulisowymi przepychankami. Waszyngtońska gorączka to książka o tym, na jakich zasadach toczy się wielka amerykańska gra o władzę, prestiż, wpływy, a przede wszystkim pieniądze. Insajderski, zabawny i oskarżycielski obraz tego, jak działa Waszyngton nie tylko w tej chwili, ale może od zawsze. Washington Post Ben Terris to jeden z garstki reporterów politycznych zdolnych dostać się do każdego, ale to każdego gabinetu w Waszyngtonie. A że dysponuje tym darem, to z reguły wchodzi za drzwi, których inni dziennikarze nawet nie zauważają. Dzięki temu stał się reporterem, wobec którego od lat czuję zawodową zazdrość, ale też autorem naprawdę znakomitej książki o ukrytych mechanizmach działania stolicy. Ben ma niesamowitą zdolność nakłaniania ludzi, którzy w ogóle nie powinni mu ufać, by zwierzyli mu się ze wszystkiego. To może być ryzykowne dla tych, którzy robią w stolicy w politykę, ale serio wspaniałe dla każdego, kto zechce sięgnąć po The Big Break. Sam Sanders Myślałem, że żenująca sfera waszyngtońskich manewrów o władzę i wpływy niczym mnie już nie zaskoczy a potem przeczytałem książkę Bena Terrisa. Ben swoją łotrzykowską reporterką odsłonił coś oryginalnego, zabawnego i dogłębnie niepokojącego na temat gnijącego ducha systemu politycznego USA. Tim Alberta Nikt nie ogarnia dzisiejszego Waszyngton lepiej niż Ben Terris. The Big Break to idealne podsumowanie tego, jak to działa w obecnych czasach po-(i przed-?)Trumpowskiego zamętu. Wciągnąłem tę książkę jednym haustem. Mark Leibovich Zamiast gapić się na waszyngtoński teatrzyk marionetek, Ben Terris wchodzi za kulisy i rozmawia z tymi, którzy pociągają za sznurki, czy w każdym razie próbują. Jego bohaterowie to arywiści, marzyciele, kanciarze i ci, co naprawdę wciąż szczerze wierzą czasami w jednej osobie. Historie, które opisuje, niosą niespodziewaną otuchę, bo okazuje się, że to ludzie tacy jak my, ale też budzą zgrozę, dokładnie z tego samego powodu. Peter Sagal Największym komplementem, jaki mogę złożyć tej książce, jest ten, że po jej przeczytaniu zżerała mnie niemal nieznośna zawodowa zazdrość. The Big Break prezentuje tak autentyczny obraz Waszyngtonu naszych czasów, że lepszego nie spisano. Jeśli chcecie pojąć, jak naprawdę wyglądają głębiny waszyngtońskiego bagna, nie w wersji serialowej, to nie znajdziecie lepszego podręcznika. Trzeźwa i przenikliwa ocena, jaką Terris wystawia stolicy, jest zarazem przepełniona współczuciem i ostra, ale żeby czytający nie popadli w kompletną depresję na myśl o tym, jak sprawy się mają, zawiera też dużo wisielczego humoru. Polecam zarówno wtajemniczonym w stołeczne machinacje, jak i ludziom z zewnątrz. Tim Miller To więcej niż tylko kolejna książka o Waszyngtonie. To jazda bez trzymanki, pełna dowcipu, prawdziwych ludzi (a nie tylko polityków-androidów) i dramatów och, jak wielu dramatów. Łapałam się na tym, że przy lekturze to pękałam ze śmiechu, to drżałam ze zgrozy, że demokracja lada moment nam pęknie. Molly Jong-Fast Wiele książek obiecuje, że pokaże, jak naprawdę działa Waszyngton. The Big Break rzeczywiście to robi bo nie skupia się na głównych postaciach, politykach i gadających głowach, tylko na mróweczkach personelu, dzięki któremu tryby administracji obracają się co dnia, na tej mieszance płytkich oportunistów i szczerze oddanych idealistów, choć czasem to ci sami ludzie. Terris, jeden z najbardziej zasadniczych i wnikliwych reporterów w Waszyngtonie, po mistrzowsku prowadzi nas przez dekadę chaosu, która nastąpiła po prezydenturze Obamy. Wesley Lowery
Wąska ścieżka. Dlaczego odszedłem z Kościoła
Artur Nowak, Stanisław Obirek
Rozmowa, którą prowadzi Artur Nowak ze Stanisławem Obirkiem, łączy wątki autobiograficzne z głęboką refleksją nad tym, co dzieje się przez ostatnie lata z polskim Kościołem. Czytając tę książkę, miałam wielką przyjemność i radość z obcowania z tak otwartym, szerokim i wolnym umysłem. Bardzo ich nam potrzeba w tych niespokojnych i pełnych chaosu czasach. Olga Tokarczuk Stanisław Obirek, jeden z niepokornych polskiego Kościoła, w szczerej rozmowie o swoim życiu prywatnym, ale także chłodnej, rzeczowej i krytycznej analizie polskiego katolicyzmu. Były jezuita opowiada o molestowaniu, życiu zakonnym, pontyfikacie Jana Pawła II, instytucji Kościoła, poszukiwaniach i rozczarowaniach. Artur Nowak (ur. 1974) adwokat, publicysta i pisarz, m.in. współautor wraz z profesorem Stanisławem Obirkiem bestsellerowych reportaży Babilon. Kryminalna historia Kościoła, Gomora. Władza, strach i pieniądze w polskim Kościele, Skandaliści w sutannach oraz Antysemickie chrześcijaństwo, a z filozofem Ireneuszem Ziemińskim książki Chrześcijaństwo. Amoralna religia. Napisał też Kroniki opętanej powieść, w której przedstawił opartą na faktach historię nastolatki molestowanej przez egzorcystów. Jest również autorem reportażu Adwokaci. Zraniony zapał. Współautor podcastu Kryminalna historia Kościoła, nagrodzonego Bestsellerem Empiku za 2022 rok. Kolejny sezon tego podcastu otrzymał w roku 2023 nagrodę Best Audio. Od 2021 roku na kanale Sekielski Brothers Studio prowadzi autorski podcast Wysłuchanie. Stanisław Obirek (ur. 1956) antropolog, teolog, publicysta. Pracuje w Instytucie Ameryk i Europy Uniwersytetu Warszawskiego. Były jezuita wyświęcony w 1983 roku, w 2005, po serii krytycznych ocen polskiego katolicyzmu i nałożeniu na niego nakazów milczenia, wystąpił ze stanu duchownego. Wydał m.in. Polak katolik? oraz Umysł wyzwolony. W poszukiwaniu dojrzałego katolicyzmu. Współautor z Arturem Nowakiem bestsellerowych reportaży: Babilon. Kryminalna historia Kościoła, Gomora. Władza, strach i pieniądze w polskim Kościele, Skandaliści w sutannach oraz Antysemickie chrześcijaństwo.
Werbel, czyli zrozumieć dzięcioły
Dorota Zawadzka, Grzegorz Zawadzki
Ile gatunków dzięciołów zamieszkuje w Polsce? Co wiemy o ich zwyczajach? Dlaczego dzięcioły bębnią i czy potrafią śpiewać? Ile razy na sekundę uderzają dziobem w drzewo? Czy mogą od tego dostać wstrząsu mózgu? Czy łączą się na zawsze w pary? Czy są troskliwymi rodzicami? Kto korzysta z ich dziupli? Czy świat mógłby istnieć bez dzięciołów? Na te wszystkie pytania, a także na wiele innych, można znaleźć odpowiedź w tej książce. Werbel, czyli zrozumieć dzięcioły to książka, z której dowiecie się wszystkiego, co chcielibyście wiedzieć o dzięciołach, ale nie mieliście kogo zapytać. Dorota Zawadzka i Grzegorz Zawadzki, ornitolodzy, przyrodnicy, oddają w Wasze ręce przyrodniczą opowieść, która pomaga bliżej poznać życie dzięciołów - ptaków zapewniających przetrwanie wielu innym gatunkom. Werbel, czyli zrozumieć dzięcioły, to książka zarówno do czytania, oglądania, a także do... słuchania! Po zeskanowaniu za pomocą smartfona (z dostępem do Internetu) zamieszczonych w niej QR kodów można usłyszeć głosy dzięciołów. O AUTORACH: Dr hab. Dorota Zawadzka - wykładowca akademicki, leśnik, ornitolog. Pracuje w Katedrze Nauk Leśnych na Wydziale Filia Uniwersytetu Łódzkiego w Tomaszowie Mazowieckim. Członkini Komitetu Ochrony Orłów i Komitetu Ochrony Kuraków. Od wielu lat zafascynowana ptakami; zajmuje się ich badaniem i ochroną, głównie w Puszczy Augustowskiej. Szczególnym obiektem jej zainteresowań naukowych są dzięcioły oraz związane z nimi dziuplaki wtórne, ptaki drapieżne i kuraki leśne. Popularyzuje wiedzę o ptakach w licznych publikacjach oraz prowadząc warsztaty ornitologiczne. Prywatnie mama Grzegorza. Grzegorz Zawadzki - ornitolog, leśnik, fotograf. Urodzony w 1992 roku w Suwałkach. Od zawsze zakochany w ptakach, w wolnych chwilach podziwiający je z lornetką i aparatem. Pracownik Instytutu Nauk Leśnych SGGW, członek zarządu Komitetu Ochrony Orłów. Autor przyrodniczych prac naukowych i popularnonaukowych. Zawodowo badacz ekologii ptaków, głównie leśnych, efektem czego powstał doktorat dotyczący dzięcioła czarnego w Puszczy Augustowskiej. Bo cóż może być bardziej ptasio-leśnego niż dzięcioły w najpiękniejszej Puszczy? W 2021 roku, nakładem wydawnictwa Paśny Buriat, ukazała się ich wspólna książka Ptaki jeziora Wigry.
Wędrówki z psem. 87 psiolubnych miejsc w Polsce
Oliwia Dobrzyńska
Szukasz pomysłu na wycieczkę z czworonogiem, a wszędzie widzisz tylko tabliczki zakaz wprowadzania psów? Oto 87 pomysłów na weekendowe wyjazdy w miejsca, gdzie ty i twój pupil będziecie mile widziani! Odetchnijcie od miasta nad Jeziorkami Duszatyńskimi. Odkryjcie ruiny Zamku Ogrodzieniec i pałacu w Zatoniu. Wyszalejcie się na psiej plaży w Jastarni. Sprawdźcie szlak na Sine Wiry, Halę Rycerzową i Wielką Sowę. Niezależnie od tego, czy wolisz krótkie spacery, górskie szlaki, zwiedzanie zabytków czy wypoczynek nad wodą w tym przewodniku znajdziesz propozycje wyjazdów po całej Polsce na każdą porę roku i na każdą kieszeń. Trasy zawierają wszystkie niezbędne informacje: opis spaceru lub szlaku, mapkę, szczegóły dojazdu, koszty i czas zwiedzania oraz propozycje noclegów w psiolubnych miejscach. Oliwia Dobrzyńska jest autorką instagramowego konta @wedrowkizpsem. Od 2019 roku, wraz z mężem i fotografem Łukaszem oraz ich czworonożnymi psyjaciółmi Boną i Colą podróżują kampervanem, odkrywają nieoczywiste miejsca i pokazują, że wycieczki z psem są naprawdę dla każdego. RUSZAJ W DROGĘ, PSIGODA CZEKA!
Andrzej Januszajtis
Gdzie w Gdańsku był Dom Bociana? Jakie kolory mają witraże w oknach na Mariackiej? Jak szuka się zaginionych studni z czasów napoleońskich? Czy w Gdańsku uprawiano kawę? Którymi uliczkami chadzał Stanisław Fiszer, ulubiony adiutant Kościuszki, realizując swoje szpiegowskie misje? Andrzej Januszajtis zaprasza nas na spacer po Gdańsku. To będzie podróż przez wieki: zajrzymy do pracowni Heweliusza, "popatrzymy" przez lunety Biskupiej Górki, zrobimy zakupy w średniowiecznym Gdańsku, spojrzymy na projekty budowy dworca i posłuchamy bicia zegara w Gimnazjum Akademickim. Nie zabraknie też wspomnienia o Prezydencie Pawle Adamowiczu. Nikt nie pisze o Gdańsku tak jak Andrzej Januszajtis, który z losów jednego zakątka, domu, placu potrafi wysnuć fascynującą opowieść o miejscu i ludziach. Ta książka to hołd oddany ulicom Gdańska - niemym świadkom historii miasta.
Maria Giedz
Książka jest poświęcona Kurdom, 25-milionowej społeczności, zamieszkującej górzyste pogranicza kilku krajów: Armenii, Iranu, Iraku, Turcji i Syrii. Kurdowie należą do ludów indoeuropejskich, posługują się własnym językiem, mają własną kulturę i tradycję. Ich konsolidacji nie sprzyja jednak złożona sytuacja polityczno-kulturowa: pięć państw, trzy alfabety i dwie religie oraz wiele partii i ugrupowań politycznych, często nawzajem się zwalczających. Jest to naród silny, dumny, z zawziętością walczący o swą tożsamość, o prawo do życia. Ich historia pod wieloma względami przypomina naszą - polską. Książka stanowi relacją z pobytu w Kurdystanie tureckim i irackim. Autorka była naocznym świadkiem rozgrywającej się wiosną 1991 roku kurdyjskiej tragedii, jako jeden z nielicznych dziennikarzy i jedyna osoba z Polski, której udało się dotrzeć w rejon wojny północnego Iraku. Razem z Kurdami mieszkała, wędrowała do obozów dla uchodźców, a potem do kolejnych miejsc przesiedlenia. Żyła ich tragediami, smutkiem, radością, ich nienormalną codziennością.
Michał Witkowski
TYLKO WITKOWSKI MÓGŁ NAPISAĆ TAKĄ AUTOBIOGRAFIĘ! Po koronki na suknię ślubną moja mama z babcią pojechały do NRD. W Polsce nigdzie nie można było ich dostać. I gdzie teraz jest ta suknia, mamo? No przecież ty polazłeś w niej kiedyś na imprezę do jakiegoś klubu gejowskiego i tyle ją widziałam No może po prostu nie dało się jej już doprać Tej sukni nie ma i nigdy już nie będzie. Prawdopodobnie wracając z owej dyskoteki, pijany, zataczałem się w niej, dotąd nieskalanej, idąc jak zwykle przez pikietę, bo na dyskotece nigdy nie udawało się niczego wyrwać. Możliwe, że rozdarli ją prawdziwi lub tylko urojeni luje. Możliwe, że wracałem w niej o czwartej rano, o pierwszym świcie do domu, na piechotę, bo nie jechał żaden nocny tramwaj, kulejąc i rzygając w krzakach. Po cichu otwierałem sobie drzwi do mieszkania i z ulgą zdzierałem z siebie pijące i drapiące koronki. * W tych koronkach z NRD i sukni ślubnej, która miała dwa wcielenia, zawiera się kwintesencja tej autobiografii. To historia pełna gratów, które już nie istnieją. Zapachy, dźwięki i obrazy tworzące świat dziecka dorastającego w czasach PRLu odsyłają nas wprost do Michasia, który wierzył w czary, w Boga i we wszystko co się dało. Centrum jego świata stanowił wielki Baobab, rosnący na podwórzu, a systematycznie podpalane baraki Cyganów były jego granicą. To tam powoli budowało się literackie imaginarium pisarza. Kres tego świata wyznaczyła brutalna inicjacja seksualna w 1990 roku. Sentymentalna podróż do dzieciństwa Michała Witkowskiego odpowiada na pytanie: jak rodził się pisarz? Nareszcie mogę mówić we własnym imieniu, własnym językiem, o rzeczach, które przeżyłem, a nie zmyśliłem, na temat, który mnie najbardziej interesuje, czyli o moim doświadczeniu tego, co nazywamy potocznie "życiem"! Co za ulga! * A to dopiero pierwsza część Autobiografii!
Widok cudzego cierpienia. Wydanie III
Susan Sontag
Rozwinięcie i uzupełnienie O fotografii. Autorka powraca do wielu kwestii poruszanych wcześniej, skupiając się jednak na zagadnieniu przedstawiania obrazów cierpienia w mediach, zwłaszcza w fotografii wojennej. Historyczny kontekst, w jakim powstawała książka (niedługo po ataku na World Trade Center), nie pozostał bez wpływu na charakter i temperaturę wywodu. W świecie, w którym codziennie jesteśmy zalewani potokiem obrazów pełnych okrucieństwa, w świecie po ludobójstwie w Rwandzie i po wojnie w byłej Jugosławii, a zarazem w świecie, w którym technika umożliwia prowadzenie wojny na odległość, przedstawianie obrazów cierpienia rodzi nowe pytania i problemy etyczne. Sontag bezlitośnie tropi hipokryzję Zachodu i stosowanie podwójnych standardów w pokazywaniu nieszczęścia, bólu i śmierci. Zastanawia się nad rolą fotografii w kształtowaniu tak zwanej zbiorowej pamięci i stosunku do historii. W centrum rozważań stawia tym razem nie fotografa, lecz widza, który musi określić swoją postawę wobec widoku czyjegoś cierpienia; żadne spojrzenie nie jest niewinne.
Wieczne strapienie. O kłamstwie, historii i Kościele
Jacek Leociak
Notuję tutaj to, co mnie zadziwia, irytuje i oburza w życiu publicznym, a co ma źródło w kłamstwie, zakłamaniu, hipokryzji. Nie wolno kłamać, ale przecież wciąż kłamiemy, życie składa się z wielkich kłamstw i drobnych kłamstewek. Człowiek zakłamany jest nieszczęśliwy i godny litości, ale też groźny dla innych i dla samego siebie. Szczególnie boli, kiedy kłamią ci, którzy powinni mówić prawdę dla dobra ogółu, dla pożytku społecznego, z szacunku dla drugiego człowieka i z bojaźni Bożej. Po politykach trudno dziś oczekiwać szczególnego przywiązania do prawdomówności. Wciąż oczekujemy go po Kościele. Tam hipokryzja jest jeszcze bardziej dewastująca niż w polityce. Musimy spojrzeć jej w oczy, wytknąć ją surowo i jasno, by umieć się bronić, by dać wyraz strapieniu, oburzeniu i niezgodzie. Jacek Leociak
Wieczne życie. O zwierzęcej formie śmierci
Bernd Heinrich
Kiedy jeden z przyjaciół Bernda Heinricha poważnie zachorował, zapytał, czy Heinrich byłby gotów wyprawić mu zielony pogrzeb w swojej posiadłości w lasach Maine. To był impuls, który skłonił wybitnego biologa do rozważań nad zagadnieniem fascynującym go od dawna. Czym w świecie zwierząt jest śmierć? Jak różne gatunki traktują przechodzenie na drugą stronę? Czy poznanie procesów zachodzących w naturze może przynieść człowiekowi duchowe korzyści? Żeby odpowiedzieć na te pytania, Heinrich obserwował niesamowite zachowania istot, których ludzie na ogół nie dostrzegają, a jeśli już, to często odwracają się z obrzydzeniem. Efektem tych obserwacji jest wyjątkowa książka, w której opisał tak niezwykłe z naszego punktu widzenia zdarzenie jak pogrzeb myszy wyprawiony przez chrząszcze grabarze. Zbadał też sposoby porozumiewania się kruków, które są naczelnymi grabarzami w krainach północnych, niezamierzoną współpracę wilków i dużych kotów, lisów i łasic, bielików i kowalików, które pomagają jedne drugim żerować w najtrudniejszym zimowym okresie. Przyjrzał się też uważnie temu, gdzie i w jaki sposób odwieczną i doniosłą rolę padlinożerców i grabarzy odgrywają ludzie, umożliwiając tym samym nie przemianę prochu w proch, lecz przemianę życia w życie.
Wiejskie dzieci. Kiedy nasi przodkowie byli mali
Aneta Godynia
Dlaczego Polacy nie wstydzą się już wiejskiego pochodzenia >> PRZECZYTAJ "Łatwiej o dzieciątko niż o cielątko". Prawdziwe życie wiejskich dzieci >> PRZECZYTAJ Klątwa zrośniętych owoców. W co wierzyły nasze prababki, będąc w ciąży? >> PRZECZYTAJ Te imiona nadawano tylko nieślubnym dzieciom. "Miała to być przestroga dla innych" >> PRZECZYTAJ Dzieciństwo bez beztroski. Tak wyglądała codzienność najmłodszych na dawnej wsi >> PRZECZYTAJ Dzieciństwo odarte z mitów. Jak wyglądało życie wiejskich dzieci w XIX wieku i na początku XX stulecia? >> PRZECZYTAJ Jak żyły dzieci na polskiej wsi? Poruszająca opowieść w radiowej bibliotece >> PRZECZYTAJ Na wsiach nieślubne dzieci były zawsze >> PRZECZYTAJ Dzieciństwo na dawnym Podbabiogórzu trwało tylko moment. Bestsellerowe „Wiejskie dzieci” oddają głos naszym pradziadkom >> PRZECZYTAJ Polska wieś przełomu XIX i XX wieku to miejsce, w którym dzieciństwo – rozumiane jako szczególny, chroniony okres życia, przeznaczony na naukę i zabawę – praktycznie nie istniało. Małe dzieci w chłopskich rodzinach żyły w zasadzie tymi samymi sprawami, którymi żyli dorośli. Tak samo dotyczyła ich praca, obowiązki i lęk przed głodem czy śmiertelnymi chorobami. Brzmi przygnębiająco? Niewątpliwie. Tym bardziej gdy uświadomimy sobie, że tamte niedożywione, przemęczone, pozbawione beztroski maluchy były naszymi prababkami i pradziadkami. W swojej książce Aneta Godynia spogląda na koniec XIX, początek XX wieku i na II Rzeczpospolitą oczami wiejskich dzieci. Pokazuje między innymi codzienny znój, którym przede wszystkim wypełniona była ich egzystencja. Pisze również o zabawach, edukacji, karach, ówczesnym podejściu do wychowania oraz o relacjach dzieci z dorosłymi. Opowiada o emocjach, marzeniach i tęsknotach. Przywraca głos najmłodszym sprzed ponad stulecia – tym, z których codzienności wyrosły nasze korzenie. Dla czytelników, którzy chcą lepiej zrozumieć losy swoich przodków i przyjrzeć się codzienności, w jakiej dorastały wcześniejsze pokolenia Polaków, książka ta będzie cennym źródłem wiedzy o dzieciństwie w XIX-wiecznych chłopskich rodzinach.
Leon Degrelle
Kobiety kochają ludzi władzy. Hitler pokazał mi szufladę pełną listów od kobiet, które błagały go by został ojcem ich dzieci... Gdyby tylko Brytyjczycy chcieli wziąć pod uwagę propozycje porozumienia Wilsona, pierwsza wojna światowa w ogóle by nie wybuchła - Richard Seymour, historyk Uniwersytetu w Yale Anglia jest tylko związana z Europą, ale nie jest jej częścią - Winston Churchill Lud ma prawo i obowiązek aby przejąć władzę siłowo, a nie za pomocą demokracji - Lenin Cytaty pochodzą z książki Leona Degrella, Wiek Hitlera