Literatura faktu

1137
Loading...
EBOOK

Terremoto

Jarosław Mikołajewski

Trzęsienie ziemi jest dla Włochów kataklizmem znacznie częstszym i i bardziej złowrogim niż powóź dla Polaków. Trzęsienia, które nawiedziły w drugiej połowie 2007 roku Umbrię, Marzece i, w mniejszym stopniu, Toskanię i Lacjum, dotknęły samego serca Włoch i Europy. Do rangi symbolu urósł widok zburzonej Nursji – ojczyzny św. Benedykta i św. Scholastyki. Zwłaszcza bazylika, po której pozostała tylko frontowa ściana. I widok ludzi modlących się na placu, klęczących jak przed widmem odchodzącego świata, zwiastunem Apokalipsy. Ale kataklizm wyzwolił również braterstwo. Nie tylko ludzi. Również ludzi i zapomnianego Boga. Ludzi i zwierząt. Ludzi i ich dziedziczonego pejzażu.   Reporter-poeta wędruje do miejsc nawiedzonych przez trzęsienia ziemi. Oto Nursja – zburzone serce naszego świata. Oto ludzie, których świat się zawalił, oto ból odwiecznych pytań o sens, o przemijanie, o zło i o Boga. Kiedy miasta powstaną z ruin, a wczorajsze trzęsienia ziemi przejdą do historii, ta opowieść nadal będzie żyła nie jako „stop-klatka” chwili, ale krwawiąca rana – jako to, co wieczne jest w człowieku – ks. Adam Boniecki

1138
Loading...
EBOOK

The Jewish Community: Authority and Social Control in Poznan and Swarzedz 1650-1793

Anna Michałowska-Mycielska

Książka - napisana przede wszystkim na podstawie źródeł żydowskich, przeważnie w języku hebrajskim - stanowi cenny wkład w badania nad dziejami Żydów w Polsce. Na przykładzie gmin w Poznaniu i Swarzędzu pokazuje mechanizmy funkcjonowania i politykę władz gminy żydowskiej w epoce nowożytnej w okresie między zakończeniem wojen szwedzkich a schyłkiem Rzeczypospolitej. Szczegółowy opis oraz analiza struktury władz gminnych, sposobu ich wyłaniania i funkcjonowania pozwala nie tylko zrozumieć, jak gminy funkcjonowały, ale także jakie przyczyny prowadziły do zmian.   This book fe­atu­res the me­cha­ni­sms un­der­ly­ing the ope­ra­tion of Je­wish com­mu­ni­ties and the po­li­cies pur­su­ed by com­mu­ni­ty au­tho­ri­ties in ear­ly mo­dem ti­mes. The com­mu­ni­ties fe­atu­red are Po­znań and Swa­rzędz. Al­tho­ugh au­tho­ri­ty was ma­in­ly exer­ci­sed in a com­mu­ni­ty by the ka­hal and its of­fi­cials, the rab­bi, bro­ther­ho­ods, and cra­ft­smen’s gu­ilds were also in­vo­lved in the com­mu­ni­ty’s ma­na­ge­ment. The pur­po­se of this work is also to hi­gh­li­ght the mu­tu­al in­ter­de­pen­den­cies be­twe­en all of the­se gro­ups. It is by no me­ans ac­ci­den­tal that Wiel­ko­pol­ska (Gre­at Po­land) has been cho­sen as an exam­ple. This re­gion, im­por­tant in de­mo­gra­phic and cul­tu­ral terms, was the area of the ear­liest Je­wish set­tle­ment in Po­lish lands. Je­rzy To­pol­ski de­scri­bed Wiel­ko­pol­ska’s uni­que so­cio­eco­no­mic struc­tu­re. Agri­cul­tu­re and in­du­stry sha­ped the area’s eco­no­my (with the gran­ge ca­te­ring to the do­me­stic mar­ket ra­ther than to exports across the Bal­tic Sea, with no­bi­li­ty more in­c­li­ned to in­vest, with hi­gh­ly de­ve­lo­ped she­ep bre­eding and te­xti­le in­du­stry, wo­olen cloth pro­duc­tion in par­ti­cu­lar, and with a high sha­re of urban po­pu­la­tion, a po­si­ti­ve tra­de ba­lan­ce, and a high sha­re of pe­cu­nia­ry rent in pe­asants’ per­for­man­ces to the­ir lords). Wiel­ko­pol­ska was ma­in­ly in­ha­bi­ted by me­dium no­bi­li­ty and the­re were no lar­ge ma­gna­te es­ta­tes, ty­pi­cal of the eastern re­gions of the Po­lish-Li­thu­anian Com­mon­we­alth. Owing to Wiel­ko­pol­ska’s spe­ci­fi­ci­ty, the na­tu­re of Je­wish set­tle­ment in this re­gion was di­stinc­tly dif­fe­rent from that in other re­gions: Jews ma­in­ly set­tled in towns,ta­king up such ty­pi­cal urban oc­cu­pa­tions as tra­de and cra­fts. The book pre­do­mi­nan­tly re­lies on the ar­chi­val so­ur­ces pro­du­ced by two Je­wish com­mu­ni­ties in Wiel­ko­pol­ska – in Po­znań and Swa­rzędz – which are am­ple and very well pre­se­rved com­pa­red to tho­se of other Com­mon­we­alth’s com­mu­ni­ties. It also fe­atu­res bro­ader phe­no­me­na cha­rac­te­ri­stic of the way the Je­wish self-go­vern­ment func­tio­ned at the lo­cal le­vel. It is also worth un­der­sco­ring that the sta­te of es­ta­tes, whe­re in­di­vi­du­al es­ta­tes exer­ci­sed se­pa­ra­te ri­ghts and were dif­fe­ren­tly or­ga­ni­zed, was a very good gro­und for the growth of such self-go­vern­ment. This se­cond En­glish edi­tion of the book is lar­ge­ly due to the unflag­ging in­te­rest in the hi­sto­ry and cul­tu­re of the Po­lish Jews. That in­te­rest is not a mere fad, but a phe­no­me­non that has be­co­me a per­ma­nent fe­atu­re of hi­sto­ri­cal wri­ting. The­re is also a no­ti­ce­able trend for scho­lars, who are in­cre­asin­gly bet­ter pre­pa­red in terms of re­se­arch to­ols and lan­gu­age, to fo­cus on that area of stu­dy. Which trans­la­tes into a new per­cep­tion of the pla­ce and role of the Jews wi­tho­ut whom the so­cio-eco­no­mic land­sca­pe of the an­cient Com­mon­we­alth wo­uld have been hi­gh­ly in­com­ple­te and spar­se. It is be­co­ming more wi­de­spre­ad in Po­land, too, as evi­den­ced by the emer­gen­ce of va­rio­us mu­seums which fe­atu­re/un­der­sco­re the pre­sen­ce of Jews in lo­cal com­mu­ni­ties. As the Mu­seum of the Hi­sto­ry of Po­lish Jews, re­cen­tly ope­ned in War­saw, best de­mon­stra­tes. The Po­znań com­mu­ni­ty is one of the ol­dest Je­wish com­mu­ni­ties in the Po­lish lands. The ol­dest re­fe­ren­ce to Jews li­ving in Po­znań (Po­zna) co­mes from 1379.[1] Le­gend has it that a sy­na­go­gue was bu­ilt in that town in 1367, first re­fer­red to in so­ur­ce ma­te­rials in 1449. The first men­tion of the ce­me­te­ry co­mes from 1438.Ano­ther Po­znań le­gend, which most pro­ba­bly da­tes from the se­cond half of the 15th cen­tu­ry, tells abo­ut the host pro­fa­ned by the Po­znań Jews in 1399.

1139
Loading...
EBOOK

The New Yorker. Biografia pisma, które zmieniło Amerykę

Michał Choiński

Dokładnie sto lat temu przy kawiarnianym stoliku w Hotelu Algonquin na Manhattanie grupa inteligentnych i wygadanych przyjaciół wpadła na pomysł założenia gazety. Miała wyrażać wielkomiejskiego ducha Nowego Jorku, być wyrafinowana i dowcipna. The New Yorker szybko stał się czymś znacznie więcej. Zmienił dziennikarstwo i Amerykę. Po publikacji reportażu Hiroszima, pokazującego ogrom zniszczeń wywołanych zrzuceniem bomby, Albert Einstein poprosił redakcję o 1000 egzemplarzy tego numeru. Drukowany w odcinkach Eichmann w Jerozolimie Hanny Arendt stał się najgłośniejszym dziełem filozoficznym XX w. Reportaż śledczy o przestępstwach seksualnych Harveya Weinsteina stał u początku ruchu #MeToo. Okładki magazynu na życzenie Baracka Obamy zdobiły ściany Białego Domu. A komiksy i żarty Charlesa Addamsa dały początek słynnej Rodzinie Addamsów. Michał Choiński opowiada o ekscentrycznych dziennikarzach, wielkich pisarzach i pisarkach, ikonicznych okładkach i przełomowych tekstach. A także pyta o przepis na sukces, czyli jak stworzyć ambitne pismo, które w dobie internetowej walki o klikalność zbudowało trwałą relację z milionami wiernych czytelników.   Michał Choiński amerykanista, stypendysta Fulbrighta na Uniwersytecie Yale, profesor na Uniwersytecie Jagiellońskiego. Przeprowadził wywiady z ponad 50 redaktorami New Yorkera, zgromadził setki nagrań, a w archiwum magazynu i w The New York Public Library dokonał unikalnych odkryć. Jedyny Polak, któremu redakcja New Yorkera tak mocno uchyliła drzwi swojego świata. Specjalizuje się także w literaturze amerykańskiego Południa.

1140
Loading...
EBOOK

The Road to Wigan Pier

George Orwell

“The Road to Wigan Pier“ is a book by George Orwell, an English novelist, essayist, and journalist. He is best known for the allegorical novella Animal Farm and the dystopian novel Nineteen Eighty-Four.   The Road to Wigan Pier is a book by the English writer George Orwell, first published in 1937. The first half of this work documents his sociological investigations of the bleak living conditions among the working class in Lancashire and Yorkshire in the industrial north of England before World War II. The second half is a long essay on his middle-class upbringing, and the development of his political conscience, questioning British attitudes towards socialism.  

1141
Loading...
EBOOK

Tischner. Rozmowy z mistrzem

Józef Tischner

Sens życia nie jest dany raz na zawsze. Trzeba go stale odkrywać na nowo. ks. Józef Tischner Ksiądz Józef Tischner, wybitny polski myśliciel, znany był ze swoich głębokich refleksji na temat ludzkiej egzystencji, wolności i wiary. Przenikliwy i błyskotliwy, swoje spostrzeżenia zawsze opatrywał jakąś dowcipną uwagą, która sprawiała, że nawet bardzo trudne prawdy stawały się łatwiejsze do przyswojenia. Nic też dziwnego, że ustawiały się do niego kolejki dziennikarek i dziennikarzy. Rozmowy z mistrzem to wybór najważniejszych wywiadów, jakich udzielił w ostatniej dekadzie swojego życia. Były to czasy, kiedy społeczeństwo polskie uczyło się, czym jest wolność i demokracja i jakie miejsce w przestrzeni publicznej zajmować powinna religia. Zarazem był to czas, w którym pojawiały się pytania ogólniejsze: o sens życia jako taki, o nadzieję jako podstawę ludzkiego życia, o przyszłość, która jest niewiadomą. Tischner starał się odpowiadać na wszystkie te problemy w duchu, którego bardzo dziś brakuje duchu wspólnego poszukiwania prawdy, wzajemności i wdzięczności. Podkreślał, że aby żyć sensownie, człowiek musi przede wszystkim swemu istnieniu zaufać, budować swoje życie nie na mrzonkach, ale na rozpoznaniu wartości, jakie sobą reprezentuje. Myśl Tischnera to myśl, która wzmacnia.

1142
Loading...
EBOOK

To był tylko pies. O żałobie po zwierzętach

Daria Grzesiek

Kinga była ulubienicą Poznania - płakało po niej całej miasto. Suczki Tusia i Ziutka na ostatni posiłek zjadły to, co szkodziło im za życia: pierwsza łososia i zielone oliwki, druga parówkę. Żółw E.T. dostał imię po dzielnym ufoludku z filmu Spielberga - pokonał go zepsuty kabel grzewczy w skrzyni do hibernowania. Daria Grzesiek zebrała opowieści opiekunów, którzy doświadczyli śmierci swoich zwierząt. Zrobiła to, ponieważ sama mierzyła się z chorobą, cierpieniem i odejściem swojej Ziuty. Wtedy uświadomiła sobie, że nie wie, w którym momencie najlepiej podjąć decyzję o eutanazji ani jak zorganizować taki zabieg, co zrobić z ciałem, jakie są możliwości pochówku zwierzęcia i w końcu - jak poradzić sobie z bólem po stracie. Jej bohaterowie stanęli przed podobnymi dylematami: ile kosztuje kremacja świnki morskiej, a ile konia? Czy eutanazja wygląda jak spokojne usypianie? Czy na pogrzebie zwierzęcia są przemowy, modlitwy, śpiewy? W jaki sposób upamiętnić zmarłego innego gatunku? Koty i psy, ale również słoń, świnki morskie, żółwie, koń i kury. Historie ich oraz ich opiekunów są historiami o śmierci - więc o życiu. O trosce i odpowiedzialności, o dzieleniu codzienności, o wspólnych radościach, przyjaźni, planach, oddaniu, poświęceniu, o chorobie, pożegnaniu i o tym, jak przeżyć żałobę, gdy otoczenie reaguje wzruszeniem ramion: daj spokój, to był tylko pies.

1143
Loading...
EBOOK

To jest napad! Czyli kawałek nieznanej historii Ameryki

Marek Wałkuski

Napady na banki to najbardziej amerykańskie przestępstwo. Od początku istnienia Stanów Zjednoczonych przykuwa ono uwagę Amerykanów i jest odbiciem barwnych dziejów tego kraju. Opowieść o Jessem Jamesie to historia krwawej wojny secesyjnej i głębokich podziałów po jej zakończeniu. Losy wroga publicznego numer jeden Johna Dillingera to opis zawirowań w czasach Wielkiego Kryzysu. Skok na bank w Laguna Niguel to historia, w której przestępstwo miesza się z wielką polityką. Marek Wałkuski, wieloletni korespondent Polskiego Radia w Waszyngtonie, od lat opowiada na antenie Trójki o rabusiach, którzy zostawiają w bankach dowody osobiste, zapominają zatankować auta przed napadem albo podkopują się pod bank, który został dawno zamknięty. W tej książce oferuje jednak czytelnikom znacznie więcej. Poza opisem dziesiątków zabawnych skoków, przybliża czytelnikowi historię dolara i banków, pracę FBI i policji, system prawny i słynne więzienia, broń i wielkie wynalazki. Opowieść o napadach na banki to opowieść o Ameryce. Prosimy zachować spokój, usiąść wygodnie i zacząć czytać, a nikomu nic złego się nie stanie ;)   "Od lat na antenie Trójki planujemy z kolegą Wałkuskim napad na bank. Najchętniej amerykański, bo podejrzewam, że tam mają najwięcej pieniędzy. Kolega ma być strategiem przedsięwzięcia. Biorąc pod uwagę, czym się zachwycą, czarno to widzę. Podczas napadu możemy być zabawniejsi od gangu Olsena. A zdaje się, że nie o to chodzi... Mam zatem nadzieję, że książka będzie zachętą dla Państwa do organizacji profesjonalnych napadów. Proszę pamiętać o inspiracji! Powiedzmy... dziesięć procent?" KUBA STRZYCZKOWSKI, PROGRAM 3 POLSKIEGO RADIA "Marek znowu wałkuje Amerykę. Zdawać by się mogło, że to jedynie historie o mniej lub bardziej udanych napadach. W rzeczywistości to udany portret kraju, który nie przestaje zadziwiać, zachwycać i denerwować". MICHAŁ NOGAS, GAZETA WYBORCZA "Kolega Wałek jest błyskotliwy. Lubię jego poczucie humoru i dlatego mogę słuchać i czytać nawet o napadach. Zwłaszcza tych nieprawdopodobnych". MAREK NIEDZWIECKI, PROGRAM 3 POLSKIEGO RADIA "Myslałem o tym, by rozmowy o napadach wydać na płycie kompaktowej, ale książka jest jeszcze lepsza! Tylko brać i czytać!" PIOTR BARON, PROGRAM 3 POLSKIEGO RADIA

1144
Loading...
EBOOK

To jest taki Russian Style! 12000 kilometrów na kraniec Rosji... i z powrotem

Maciej Stroiński

„To jest taki Russian Style! 12 000 kilometrów na kraniec Rosji... i z powrotem" nie jest klasyczną książką podróżniczą. Nie jest relacją z podróży, choć o podróży opowiada. Podróży pełnej nieplanowanych zwrotów i przypadków. Maciej Stroiński, pojechał na koniec kontynentu, aż do Magadanu nad Morzem Ochockim. Koleją Transsyberyjską i autobusem. Choć nie jest podróżnikiem, to świadomie zrezygnował z wygód, które gwarantuje samolot, choć w jego książce samolot też musiał się pojawić. Stroiński, jako rasowy reporter, uważnie obserwuje świat, który znika na naszych oczach i barwnie go opisuje. Te obrazy mają różne odcienie. Jest feria barw syberyjskiej przyrody, ale zaraz obok zdarta niebieska farba ze ścian porzuconych budynków, w których kiedyś toczyło się życie. Prawdziwy koloryt tej książki jednak tworzą ludzie. Opowiadają swoje historie i pokazują swój świat. Zapraszają do niego Stroińskiego, który koduje każdy szczegół, czytelnikom podpowiadając hasła potrzebne do zrozumienia tytułowego „russian style”. Maciej Stroiński nie jest zakochany w Rosji. Nie jest także jej antagonistą. Jest obserwatorem, który próbuje zrozumieć zjawiska. Brutalnie nazywa absurdy, którymi ten potężny kraj otacza mieszkańców, ale gdy jest ku temu okazja, pisze o kraju Puszkina, Lenina i Putina z prawdziwą sympatią. Choć można chwilami odnieść wrażenie, że najczęściej występującym odczuciem autora jest… niedowierzanie. Dlaczego warto sięgnąć po książkę Macieja Stroińskiego – „To jest taki Russian Style!”? Bo czyta się ją jak książkę przygodową, a chwilami nawet awanturniczą. Autor, który wyjeżdżając kompletnie nie pamiętał języka rosyjskiego, po kilkunastu dniach w królestwie Miszki, postanowił rzucać się chwilami w najgłębszą rosyjską wodę. I nie chodzi tu tylko o Bajkał, w którym Stroiński postanowił popływać pomimo ostrzeżeń miejscowych…