Obyczajowa
Herbert George Wells
You Cant be Too Careful is a sketch of one way of life the life path, cowardly man, in fear, made a lot of dirty tricks. He never forgot that necessary caution, and helped unleash the Second world war. He believed everything he was told, he did what he was told. Not it is done by world Affairs, he was only a humble and law-abiding. But he relied all those who would, in the words of wells, to increase the amount of the worlds evil. He was one of the men who developed mass support for fascism and reaction. You Cant Be Too Careful is a novel written by H. G. Wells and first published in 1941. It is a satirical novel of one Englishman, a Mr. Edward Albert Tewler, from cradle to grave.
Ivan Novotny
Powieść religijna „Z Aniołem do Nowego Świata” powstała w 2005 roku. Jej autor, polski ksiądz katolicki, ukrył się pod pseudonimem „Ivan Novotny” i napisał ją w taki sposób, że tylko niewielu potrafiło umieścić ją w realiach polskiej rzeczywistości. Był wtedy jeszcze nieznany szerszemu ogółowi i takim pragnął pozostać. Jednak film-wywiad z nim dla katolickiej telewizji w Barcelonie „Widziałem Nowy Świat” spowodował, że nie mógł już dłużej ukrywać swojego nazwiska, więc odtąd coraz odważniej naświetlał temat „niemodny”, a nawet dla wielu kontrowersyjny: Paruzji czyli powtórnego przyjścia na świat Chrystusa. Kontrowersyjny dlatego, że ks. Skwarczyński wydarzenie to sytuuje nie – jak prawie wszyscy – na samym końcu świata, lecz za naszych dni. Uważa nawet za swoją misję nie tylko przekonywanie ludzi o bliskości Paruzji, mającej doprowadzić do przemiany oblicza całej ziemi, ale także przygotowanie ich do niej. Bazuje przy tym także na własnym doświadczeniu, gdyż od dziecka wiele razy był przenoszony do tego „Nowego Świata”. W jego powieści odnajdziemy splot wątków opartych na wielu źródłach, lecz spiętych w jedną całość klamrą tego, co pochodzi z jego wyobraźni. Książkę napisał głównie po to, by dać czytelnikom możliwość znalezienia się duchem w opisywanym świecie, bardzo różniącym się od dzisiejszego. Ludziom cierpiącym i zagubionym w dzisiejszym świecie dla nich obcym, świecie pełnym buntu przeciwko najwyższym wartościom, wojen, nienawiści, wyzysku, kłamstwa i chorób chciał otworzyć okno na przepiękną nową rzeczywistość, która wkrótce może stać się ich udziałem.
Jan Gnatowski
Jan Gnatowski ps. literacki Jan Łada to polski pisarz, publicysta, filozof i teolog, autor licznych bardzo poczytnych książek. Fragment: Przez tych kilka tygodni było u nas dziwnie duszno i ciężko. Po prostu nieszczęście wisiało w powietrzu, czuło się, jak szło ku nam krok za krokiem. A przecież pobyt nasz w Kijowie nie był od początku ani spokojny, ani wesoły. Od czasu jak Staś siedział w fortecy, mogłem przywyknąć do przestraszonych i wybladłych twarzy, do szeptów po kątach, takich, jak przy chorym lub nieboszczyku, do tłumionych płaczów, o których powód nie wolno mi było pytać. Nie dziwili mnie już nieznajomi, przychodzący do nas ukradkiem o różnych porach dnia i nocy i znikający gdzieś po cichu tylnym wejściem, po tajemniczej naradzie z mamą i panną Felicją, za zamkniętymi drzwiami salonu lub sypialni. Tyle razy widziałem moją matkę śmiertelnie znużoną i znękaną, gdy wracała z całodziennego biegania po kancelariach i urzędach, że mnie to już ani przestraszało ani nawet smuciło, jak dawniej. W ośmiu latach jest się takim egoistą! Teraz jednak było widocznie coś gorszego, niż przedtem. Wszyscy u nas w domu chodzili jak struci, swoi i obcy. Gdy ktoś nadszedł, zaczynały się szepty, przerywane łzami ale o co chodziło, nie mogłem się dowiedzieć. Gdy się dopytywałem, zbywano mnie jakimś słabym wykrętem, w który nie wierzyłem. Raz wreszcie powiedziała mi panna Felicja: Staś chory, bardzo chory. Módl się za niego gorąco może cię Bóg wysłucha. Modliłem się więc i dlatego, że Stasia kochałem, i dlatego, że ostatecznie nic innego nie miałem do roboty. Nikt na mnie nie zwracał uwagi...
Józef Ignacy Kraszewski
"Józef Ignacy Kraszewski. Z dziennika starego dziada. Opowieść tragiczna opowieść smutna, prawdziwa jednak... ...Samiuteńki jeden, jak palec, na świecie całym! siedem krzyżyków, zgarbione plecy, włosów omal, sił niewiele, snu mało, wspomnień do zbytku, pieniędzy odrobina a w sercu pustki? Nie. Gdy się nie może żywych, kocha się umarłych, a ci żywi, jak mi Bóg miły, nie tak są znowu źli i czarni, jak ich tam malują!"
Jadwiga Marcinowska
Niniejsza publikacja to zbiór obrazków związanych z wyprawą autorki do Grecji i na Bliski Wschód. Zawiera m.in. takie oto opowieści: Atlantyk: Olśnienie, Legenda, Epilog. W Przestrzeniach Czasu: Areopagos, Eleuzis, Wzgórze Kronosa, Powrót. Iii. Wezwanie: W Noc Zmartwychwstania, Zostań z nami, Betleem, Córka Syjońska, Vox Clamantis, Ojczyzna, Pustynia, Za Jordanem, Z Podróży Po Samarii, Karmel, W Galilei, Genezaret, Szaweł, Zaczarowane Dni. Jadwiga Marcinowska (1872-1943), autorka ponad 40 książek za życia doceniana, dziś już niestety została zapomniana. A szkoda... Zachęcamy do lektury!
Maria Rodziewiczówna
Zbiór opowiadań Marii Rodziewiczówny głęboko osadzonych w krajobrazie Polesia. Pełno tu mitologicznych opisów, ludowych opowieści, bajań i gawęd. Zbiór zawiera utwory: Noc, Ul, Z tamtej strony, Czarna woda, Młyn Archipa, Na starej choinie, Wpisany do heroldii, Zachód, Pro memoria, Piaski, Szwed, Rozdroże, Posłaniec, Zagony i Czajki.
Szolem Alejchem
Z jarmarku może również znaczyć z życia, bo życie jest podobne do jarmarku. Każdy jest skory do porównywania ludzkiego życia z czymkolwiek. Pewien stolarz na przykład powiedział kiedyś: - Człowiek jest jak stolarz. Stolarz żyje, żyje, a potem umiera. Tak też bywa z człowiekiem. - Od szewca słyszałem, że życie człowieka podobne jest do pary butów. Kiedy podeszwy są już zdarte, to znaczy koniec. Pora głowie do piachu. Zupełnie naturalne będzie, jeśli furman przyrówna człowieka, nie przymierzając, do konia. Dlatego nie dziw, że takiemu jak ja człowiekowi, który przetarabanił już pół setki lat, a teraz zabrał się do opisania swego życia, wpadło do głowy przyrównać własną przeszłość do jarmarku. (Fragment)
Z krwi i ognia. Saga pierwsza: Rozkład i rozkosz
Henryk Tur
Klemens Kleiler jest łowcą nagród, a motywacją do większości jego współczesnych działań są dramatyczne wydarzenia z przeszłości. Żyje w niespokojnym, pełnym wojen i konfliktów świecie Talamud. Na drodze bohatera staje wielu przeciwników - od pospolitych przestępców po czarnoksiężników. Kleiler trafia ostatecznie w sam środek sporu pomiędzy czcicielami dwóch zwaśnionych ze sobą kultów: pani Rozkładu i boga Rozkoszy. Klemens Kleiler to zwykły człowiek, który jest uczestnikiem niezwykłych wydarzeń. Żyje w bezwzględnym świecie Talamud, cudem uchodzi cało z rzezi, ale traci cały dobytek. Bohater postanawia zostać łowcą nagród, co w chaotycznej, targanej konfliktami wewnętrznymi rzeczywistości jest zajęciem tyleż intratnym, co niebezpiecznym.
Katarzyna T. Nowak
"Z kwiatka i na kwiatek" to opowieść o kobiecie, która w dzieciństwie złożyła sobie samej przysięgę, że nigdy nie wyjdzie za mąż. Podświadomie wybiera takich partnerów, z którymi głębsza relacja jest niemożliwa. Skacze z kwiatka na kwiatek - raz z wyboru, innym razem z konieczności. Jest tylko jeden mężczyzna, którego naprawdę kocha i przy boku którego zapomina o obietnicy złożonej w dzieciństwie. Jest to jednak trudny i wymagający związek, pełen sprzecznych emocji, rozstań i powrotów, nadziei i niespełnionych przyrzeczeń. Czy ta relacja przetrwa liczne burze? Czy Hannie i Robertowi uda się zbudować trwałą więź?
Bolesław Prus
Stuletni Ramzes, potężny władca Egiptu, dogorywał. Na pierś mocarza, przed którego głosem pół wieku drżały miliony, padła dusząca zmora i wypijała mu krew z serca, siłę z ramienia, a chwilami nawet przytomność z mózgu. Leżał, jak powalony cedr, wielki faraon na skórze indyjskiego tygrysa, okrywszy nogi triumfalnym płaszczem króla Etiopów. A surowy nawet dla siebie, zawołał najmędrszego lekarza ze świątyni w Karnaku i rzekł: (Fragment)
Bolesław Prus
„Z legend dawnego Egiptu” to nowela autorstwa Bolesława Prusa, jednego z najwybitniejszych przedstawicieli polskiej literatury pozytywizmu i współtwórcy realizmu. Utwór opublikowano po raz pierwszy 1 stycznia 1888 r. Była to pierwsza nowela Prusa, w której posługuje się kostiumem historycznym. Fabuła koncentruje się wokół umierającego, starego faraona Ramzesa, który niespodziewanie zdrowieje, i jego następcy, dążącego do reform Horusa, który niespodziewanie umiera. Inspiracją noweli były losy współczesnych cesarzy niemieckich Wilhelma I oraz jego następcy Fryderyka III. Wilhelm w październiku 1887 r. poważnie zachorował. Przypuszczano, że niedługo tron po nim obejmie jego syn i następca Fryderyk, uważany za polityka o orientacji bardziej postępowej. Wkrótce okazało się jednak, że Fryderyk choruje na raka gardła.
Z pamiętnika masażysty (Tom I). Z pamiętnika masażysty. Nic, co ludzkie, nie jest mi (już) obce
Agnieszka Dydycz
Z pamiętnika masażysty - nic, co ludzkie nie jest mi już obce to dziennik codzienny fizjoterapeuty Marcina, który choć ma stopień doktora i tak nazywany jest przez pacjentów masażystą. Względnie panem Marcinkiem Marcin ma lat 35, lubi siebie oraz swoją pracę i bardzo kocha synka, Jerzyka, lat 5, którego wychowuje na zmianę ze swoją eks. Pacjenci nieustająco testują jego cierpliwość, ale on im wybacza i wszystkim pomaga. No chyba, że ktoś nie pozwala sobie pomóc Marcin ma grono oryginalnych przyjaciół, w tym znanego i nieco chimerycznego pisarza, zdolnego dentystę i ordynatora-kolekcjonera. Związki z kobietami różnie mu wychodzą i choć nie zawsze rozumie, dlaczego, Marcin nigdy się nie poddaje. Szuka, próbuje, a nawet uczy się na błędach, tych własnych i tych cudzych. A swoje obserwacje zapisuje i komentuje. Dla potomnych, jak twierdzi oficjalnie, a nieoficjalnie dla własnego dobrego samopoczucia. A w pamiętniku jak w życiu Czasem jest śmiesznie, a nawet bardzo śmiesznie, bywa też trudno i smutno, ale potem znowu jest wesoło. Jeśli masz ochotę oderwać się na chwilę od rzeczywistości, poczytać o prawdziwym życiu i zaśmiać się w głos ta książka jest dla Ciebie!
Z pamiętnika masażysty (Tom II). Z pamiętnika masażysty. Człowiek zawsze kicha dwa razy
Agnieszka Dydycz
Z pamiętnika masażysty człowiek zawsze kicha dwa razy to druga część przygód dr Marcina, zwanego masażystą lub panem Marcinkiem. Nasz ulubieniec wraca z długich wakacji, by ponownie zmierzyć się z rzeczywistością. A jest z czym! Jego eks zostaje ponownie mamą, przyjaciel szwagrem, syn starszym bratem i każdy potrzebuje wsparcia. Po pomoc do Marcina przychodzą nie tylko zbolali pacjenci, ale także przyjaciele: znany i nieco sfochowany pisarz, zdolny dentysta i ordynator kolekcjoner. Do tego pięcioletni syn Jerzyk zadaje tacie coraz trudniejsze pytania, a pacjenci coraz częściej zgłaszają się z diagnozą własną. Jedynie wrodzony optymizm i subiektywnie pozytywna ocena samego siebie pozwolą dr Marcinowi na ogarnięcie tego wszystkiego. I nadzieja, że na ratunek przybędzie mu kobieta na białym rowerze Przygody dr Marcina pomagają w oderwaniu się od otaczającej nas rzeczywistości i bawią jeszcze długo po skończonej lekturze. Bo czy wiedzieliście na przykład, że selfie skraca życie i gdzie można kupić szynkę z kruka? A nasz Marcin z każdej sytuacji wybrnie z wdziękiem i poczuciem humoru. Właśnie za to kobiety go kochają, a mężczyźni mu zazdroszczą.
Z pamiętnika siostry zakonnicy
Gabriela Zapolska
„Z pamiętnika siostry zakonnicy” to opowiadanie autorstwa Gabrieli Zapolskiej, jednej z najwybitniejszych przedstawicielek polskiego naturalizmu. „On ujął ją w ramiona i usta ich złączyły się w długim pocałunku. Ja stałam jak wryta — nie śmiejąc odetchnąć, poruszyć się, postąpić kroku. Zdawało mi się, że razem z tym pocałunkiem spada na mnie jakieś okropne nieszczęście, że ciemna przepaść rozerwała się pod memi stopami. Oczy moje tylko mimowolnie wzniosły się do Nieba, a myśl zmieniła się w gorącą modlitwę. Pragnęłam błagać Boga o litość nad tą nieszczęśliwą, która, z jednego obłędu uleczona, wpadała w drugi jeszcze straszniejszy, bo na ten nie było i niema lekarstwa.” Fragment opowiadania.
Gabriela Zapolska
„Z pamiętników młodej mężatki” to nowela autorstwa Gabrieli Zapolskiej, jednej z najwybitniejszych przedstawicielek polskiego naturalizmu. Dowcipny obraz świata młodej mężatki ukazany przez Zapolską w formie pamiętnika.
Z papierów po nieboszczyku czwartym
Klemens Junosza
Klemens Junosza, właściwie: Klemens Szaniawski (1849-1898) powieściopisarz, nowelista i felietonista polski. Szaniawski celował przede wszystkim w małych formach prozatorskich: noweli, opowiadaniu, obrazku, szkicu. W swoich utworach chętnie portretował środowiska chłopskie, drobnoszlacheckie, ale także mieszczan i Żydów warszawskich. Niniejsza publikacja zawiera utwór Z papierów po nieboszczyku czwartym, składający się z rozdziałów: Rozdział pierwszy: o tym, skąd się wzięły papiery i kto był nieboszczyk czwarty? Rozdział drugi: zawierający w sobie cząstkę autobiografii nieboszczyka czwartego i będący zarazem wstępem do dalszego ciągu. Rozdział trzeci, z którego widać, że w braku rady poważnej, przyda się i rada pustaków. Rozdział czwarty, w którym wspomniany jest poważny myśliciel, b. p. Tobiasz Tupet i opisana przygoda, jaka się rzadko filologowi trafić może. Rozdział piąty, o tym, jak uczennica przywitała swego mistrza i jak mistrz tłumaczył uczennicy, że, ani supinum nie jest burnusem, ani gerundium rotundą. Rozdział szósty, w którym autor ma trudne zadanie, z powodu niedostatecznej biegłości w przedmiocie; w tym również rozdziale występuje Tobiasz Tupet. Rozdział siódmy, mający tę wyższość nad szóstym, że jest bliższy końca. Rozdział ósmy: Jak dziewica w bieli zdruzgotała serce filologa i jak się rozwiązała zagadka b, p. Tobiasza Tupeta. Rozdział ostatni, będący zakończeniem historii nieboszczyka czwartego.