Obyczajowa
Literatura obyczajowa w księgarni Ebookpoint.pl to szeroki wybór najciekawszych książek, ebooków i audiobooków topowych autorów oraz autorek gatunku.
Jeśli szukasz lektury, która umili Ci długi wieczór, podróż pociągiem lub wakacyjny relaks na plaży, sprawdź naszą ofertę literatury obyczajowej. Znajdziesz tutaj sagi rodzinne oraz lekką beletrystykę z wątkami miłosnymi. Często wybiegają w kierunku romansu - jeżeli lubisz śledzić miłosne historie, z pewnością trafi się tutaj interesująca lektura dla Ciebie. W obrębie gatunku znajdziesz także komedie romantyczne i powieści z dużą ilością humoru. Dobra powieść obyczajowa wciąga na długo, poprawia humor i sprawi, że szybko wrócisz do ulubionych bohaterów.
Jerzy Bandrowski
Dwóch przyjaciół wchodzi na zamknięty teren pełen rozległych budynków i zadbanych ogrodów. Główny bohater emocjonuje się wyprawą, porównuje zabudowania do Hollywood, raz po raz wyrzuca z siebie krótkie rymowanki, jest niejako "pod władaniem poezji". Jego towarzysz, Właduchna, opanowany i obojętny, tłumaczy mu, że to teren szpitalny i odprowadza go do gabinetu lekarskiego. To klinika dla psychicznie chorych, a czytelnik wraz z głównym bohaterem poznaje coraz lepiej rzeczywistość szpitala oraz relacje między kuracjuszami i personelem.
Jacek Skowroński, Maria Ulatowska
Zapraszamy do Pałacu w Moczarowiskach, najdziwniejszego na świecie miejsca, gdzie wszystko może się wydarzyć. W żyrandolach płoną świece, słychać szelest sukien, stary kamerdyner pilnuje dawnych rytuałów. Tuż za bramą znika sygnał telefonu, Internet nie działa, a o elektryczności lepiej zapomnieć. Otoczony lasami Pałac, chociaż mieści się tu hotel, nie przyjmuje zwyczajnych gości. Nie wystarczy móc zapłacić za pobyt; arystokratyczne pochodzenie i koligacje też nie są przepustką, gdyż właściciel majątku, hrabia Sęp-Moczarowski, wpuszcza tylko wybranych. Jakim więc cudem znalazła się tutaj Magda, nieciekawa, przynajmniej we własnym mniemaniu, szara myszka, której u progu błyskotliwej naukowej kariery ziemia usuwa się spod nóg? Jak trafił do Pałacu Julian, zawodowy oszust, prawdziwy wirtuoz swej sztuki? Którędy wślizgnął się do parku ktoś, kto wygląda jak łobuziak, i czemu hrabia pozwolił mu zostać? Czy tych dziwnych gości coś łączy? Takie i inne pytania zadaje sobie Leokadia, bogata dama, która nie wierzy w przypadki. Jeszcze nieświadoma, że pobyt w Pałacu całkowicie odmieni nie tylko jej życie. Każdy dzień w Moczarowiskach niesie kolejne niespodzianki Myśleliśmy o tej książce, spacerując alejkami wokół pewnego pałacu, urzeczeni widokami, wsłuchani w szepty drzew. Wiekowe wnętrza, obrazy i rzeźby uparcie milczały, nie chcąc wspominać o niezwykłych wydarzeniach, jakich były świadkami. My nie musimy zachować dyskrecji, dlatego postanowiliśmy opowiedzieć Wam tę historię. Maria Ulatowska i Jacek Skowroński Maria Ulatowska (cykl o Sosnówce, "Domek nad morzem", "Kamienica przy Kruczej", "Całkiem nowe życie" i kilka innych powieści) oraz Jacek Skowroński ("Był sobie złodziej", "Mucha", "Zabić, zniknąć, zapomnieć"), laureat Grand Prix Ogólnopolskiego Konkursu na Opowiadanie Kryminalne, w 2014 roku połączyli siły, tworząc autorski duet - doszli bowiem do wniosku, że pisanie w duecie jest o wiele lepsze niż solo, zamierzają to robić do końca świata i ze trzydzieści lat dłużej. Dotychczas wydali razem dziewięć książek. Prywatnie, poza pisaniem, najbardziej lubią podróże po świecie, zwiedzili już cztery kontynenty, a przed nimi jeszcze wiele egzotycznych zakątków, które z całą pewnością odwiedzą.
Karol Irzykowski
Piotr Strumieński to człowiek nisko urodzony, do którego uśmiechnęło się szczęście - został adoptowany przez bogatego Adama Strumieńskiego, po którym dziedziczy spory majątek. Podczas podróży po Włoszech poznaje malarkę niemieckiego pochodzenia, z którą tworzy bardzo specyficzny związek - miłość wręcz platoniczną, wyidealizowaną. Nieszczęśliwy splot wydarzeń sprawia, że jego idealne dotychczas życie zderza się z brutalną rzeczywistością, przed którą nie ma ucieczki.
Ewa Formella
W tej historii sporo jest fikcji stworzonej na potrzeby powieści, ale ona wydarzyła się naprawdę. Gdzieś, komuś i dawno temu. Jest rok 1941. Niespełna szesnastoletnia Helena wraz z dwójką przyrodniego rodzeństwa zostaje zabrana z domu rodzinnego, rzekomo na badania. Rzeczywistość okazuje się jednak bardziej brutalna, ponieważ cała trójka trafia do ośrodka Lebensborn mieszczącego się na terenie zachodniej Polski. W ośrodku Helena zostaje pomocą kucharki, a jej młodsze rodzeństwo trafia do niemieckich rodzin. Młoda dziewczyna szybko wpada w oko pewnemu wysokiemu rangą oficerowi, którego żona nie może mieć dzieci. Mężczyzna postanawia, że właśnie piękna blondwłosa Helena będzie matką jego dzieci. W ośrodku jest więcej kobiet zapłodnionych przez niemieckich oficerów, które rodzą dla dobra Rzeszy. Helena jednak odbiera to zupełnie inaczej, zwłaszcza gdy zakochuje się w młodym niemieckim kierowcy jej oficera. W obliczu klęski Niemiec i w obawie przed śmiercią grożącą ukochanej Viktor pomaga Helenie uciec z ośrodka. Niestety, pomimo wielu starań, po wojnie nie potrafi jej odnaleźć. Co się stało z Heleną? Czy potrafiła ułożyć sobie życie w nowej rzeczywistości? A może demony przeszłości nigdy jej nie opuściły? Patroni: Burza przemyśleń, uczuć i emocji w mistrzowski sposób przelanych na papier. Rewelacyjna powieść! Porywa, wzrusza i zmusza do refleksji. Polecam ją z całego serca. Jolanta Kosowska pisarka
Stendhal
Nie znam sam siebie i czasami w nocy, kiedy o tym myślę, złości mnie to. Czy jestem dobry, zły, inteligentny, głupi? Czy umiałem wyciągnąć korzyść z przypadków, w które rzuciła mnie wszechpotęga Napoleona (którego zawsze uwielbiałem) w 1810 i nasze wysypanie się w błoto w 1814, i nasz wysiłek, aby się z niego wydobyć w 1830? Obawiam się, że nie; działałem z kaprysu, przypadkowo. Gdyby mnie ktoś prosił o radę w sprawie takiej samej, jak moja, umiałbym ją dać, i to zupełnie niepospolitą. Przyjaciele moi, rywale intelektualni, komplementowali mnie często w tej mierze. (Fragment)
Pamiętnik egotysty. Souvenirs dégotisme
Stendhal
Książka w dwóch wersjach językowych: polskiej i francuskiej. Version bilingue: polonaise et française. Ten tom utworów Stendhala, przeznaczony jest zwłaszcza dla czytelników, których łączy już bliższa zażyłość z tym pisarzem, liczącym u nas tylu entuzjastów. Kto by zaczął znajomość od tego tomu, mógłby być zaskoczony. Wszystko tu jest dosyć ekscentryczne treść i forma. Nawet sam tytuł, w którym użyty termin egotyzm jest poniekąd wynalazkiem Stendhala, a raczej użyciem angielskiego słowa (po angielsku równoznacznego z egoizmem) na określenie kultu swojej indywidualności, nawyku introspekcji psychologicznej. Tak pojęty egotyzm odnajdujemy w całej twórczości Stendhala, nawet w tych utworach, którym nadał formę powieści, nie licząc mnogich jego wspomnień, dzienników, opisów podróży. Całe życie z niestrudzoną pasją szukał samego siebie, opowiadał i spowiadał samego siebie. I to właśnie odnajdziemy w tej książce. Książka ta jest wycinkiem z życia autora. Z właściwą sobie autoironią i humorem Stendhal opisuje swoje życie. Wędrówkę, niepowodzenia i chwile szczęścia. Przez kilka lat prowadził dziennik, notując i komentując rzeczy przeżyte i widziane; na schyłku życia podjął wielką autobiografię, niedokończoną niestety, p. t. Życie Henryka Brulard. Ta wiwisekcja praktykowana na samym sobie była podstawą jego metody psychologicznej. Odełganie człowieka, odełganie uczuć, przeżyć, historii. W tej metodzie jest może źródło nieporozumień między Stendhalem a jego epoką, a zarazem przyczyna jego pośmiertnego zwycięstwa.
Pamiętnik młodego ekonomisty cz.1
Paweł Dub
Pamiętnik młodego ekonomisty to burzliwe związki.Spotkałem Monikę w windzie. Stała z tulipanem w dłoni, a ja przypomniałem sobie, że przecież dzisiaj jest Dzień Kobiet. Postanowiłem zignorować ten socjalistyczny przeżytek, co przyszło mi całkiem łatwo z powodu braku kwiatka oraz funduszy na ewentualny jego zakup. Sie masz rzuciłem i spokojnie zacząłem obgryzać paznokcie.Chciałem okazać w ten sposób całkowity brak zainteresowania jej osobą. Znowu na mnie spojrzała, jak kiedyś, z litością a ja miałem olbrzymią satysfakcję. Niech cierpi, skoro wybrała innego.Realistyczne opisy ciężkiej pracy.Zaczynam wdrażać się coraz bardziej w rytm pracy naszego biura. Karta zegarowa winda czajnik filiżanka kawy gazeta WC pogawędki z paniami WC szklanka zimnej wody z powodu pani Eli druga szklanka zimnej wody drugie śniadanie monolog pana Rysia wizyta kierownika szklanka herbaty winda karta zegarowa. Nie da się ukryć, że sporo się dzieje w ciągu dnia.I wreszcie kochająca matka.Trwaliśmy w takim bezruchu chyba wieczność, przynajmniej tak mi się zdawało, bo przez cały ten czas zastanawiałem się, w którą stronę pójdzie wybuch mojej mamy. Kogo zaatakuje i jak? Musiał nastąpić atak, bo moja mama nigdy tak długo nie milczała i teraz miliony skumulowanych słów i zdań musiały kłębić się w jej głowie w jakimś szaleńczym tańcu. Czy ja mogę zaczęła spokojnie, ale głos uwiązł jej w gardle. Odchrząknęła i ponowiła pytanie: Czy mogę prosić o filiżankę melisy?To jedna z najbardziej dowcipnych książek w ostatnich latach. Komentarze głównego bohatera, dzięki swojej naiwności, odkrywają przed czytelnikiem prawdę o nas samych. Dzięki niezliczonym podtekstom i aluzjom to jedna z tych powieści, które można czytać wiele razy. Podobno nigdy się nie nudzi. A przecież to dopiero pierwszą część.Patronat medialnyTwojaKultura.plPaweł DubUrodzony wiosną, ekonomista z wykształcenia. Po studiach trafia do korporacji, gdzie uczy się rozwijać najgorsze instynkty. Niestety, okazuje się niezbyt pojętnym uczniem, ale ma jedną ważną zaletę - naiwność. To dzięki niej udaje mu się skutecznie omijać pułapki zastawiane przez przyjaciół oraz wrogów, którzy nierzadko zamieniają się rolami. Jednocześnie, aby zrozumieć otaczający go świat notuje ważniejsze myśli i spostrzeżenia w formie pamiętnika, którego pierwsze fragmenty stają się jego debiutancką książką.
Władysław Bogusławski
Fragment utworu znakomicie oddającym jego klimat: Młoda kobieta pisała. Na małym, filigranowym biureczku, stojącym przy samem oknie, porozrzucane były arkusze jednakowego formatu i jednakowym czytelnym charakterem zapisane. Nierówne ustępy, przedzielające od czasu do czasu wiersze w różnych miejscach stronnicy, świadczyły, że pracę swą pisząca często przerywała, że choć ją systematycznie prowadziła, zasiadała jednak do pisania w różnych porach dnia, kiedy czas i inne może warunki na to pozwalały. Widocznie był to dziennik czy pamiętniki. Wiemy, że nieznajoma była mężatką; zwierzenia więc rzucane na papier nie mogły być pensjonarską rozrywką budzącego się do życia nafantazjowanego umysłu, który nie jest w stanie pomieścić w sobie tłumnie gromadzących się, przelotnych, krótkotrwałych wrażeń. Dziennik ten musiał raczej zawierać ścisłą kontrolę myśli i czynów, którą prowadzić mogła tylko kobieta rozumna, myśląca i... nieszczęśliwa. Wyższe organizacje duchowe w szczęściu tylko czują potrzebę zbliżenia się do ludzi, którzy chętniej dzielą uśmiech niż łzę; niedola wyrabia w nich pewną delikatność pobłażliwą, stroniącą od zetknięcia się z codziennym egoizmem, i zamykającą się w pewnej kwarantannie nieszczęścia, która złemu dalej szerzyć się nie pozwala. Zachęcamy do lektury całego utworu.