Obyczajowa
Anatole France
Książka ukazuje rzeczywistość roku 1793 we Francji epoki terroru wymierzonego w przeciwników rewolucji. Głównym bohaterem powieści jest Ewaryst Gamelin, młody malarz. Kiedy przy pomocy Ludwiki Rochemaure (bardzo wpływowej kobiety w ówczesnym państwie) otrzymuje pracę prawniczą - osądza oskarżonych o różne zbrodnie (w tym o szerzenie" polityki monarszej). Stopniowo bohater awansuje społecznie i zamienia się w bezwzględnego tyrana. (Wikipedia) Tagi:
Herbert George Wells
Wellss satire on literature, Boon was originally published under the pseudonym Reginald Bliss; a follow-up to the Fabian-savaging The New Machiavelli. It purports, however, to be by the fictional character Reginald Bliss, and for some time after publication Wells denied authorship. Boon is best known for its part in Wellss debate on the nature of literature with Henry James, who is caricatured in the book. But in Boon Wells also mocks himself, calling into question and ridiculing a notion he held dear that of humanitys collective consciousness. Among these pieces is the infamous parody of the late style of Henry James, all the more effective for being so distinctive a target. Describing James as the culmination of the superficial type, it is not surprising that the indiscreet, ill-advised content of Boon, as Wells describes it in his Introduction, put a serious strain on the relationship between the two authors.
Hubert Klimko-Dobrzaniecki
Niemcy, początek drugiej wojny światowej. Horst Bartlik mieszka w niewielkim miasteczku, prowadzi ustabilizowane, pozbawione wstrząsów życie. Dwie okoliczności decydują o jego dalszym losie. Odkrywa, że nie kocha już swojej żony, a następnie zostaje wysłany na wojnę. Skierowany do bazy na Bornholmie odzyskuje dawną pewność siebie, męskość. Okaże się, że wojna przyniesie mu szansę na miłość. Historia Bartlika przerywana jest inną opowieścią, opowieścią młodego mężczyzny. Jego jedyną słuchaczką jest pogrążona w śpiączce matka: bohaterka jego historii, obiekt synowskiej miłości i nienawiści. Obu narratorów i ich oddalone od siebie czterdziestoletnim odstępem czasu opowieści łączą subtelne elementy pozwalające przejść z jednej płaszczyzny literackiej do drugiej. Fotografie oglądane przez jednego z narratorów zostały kiedyś zrobione przez drugiego; odnaleziony w szopie zabytkowy aparat fotograficzny jest własnością drugiego bohatera. "Bornholm, Bornholm" mówi o braku porozumienia między bliskimi, niemożności nawiązania relacji pełnej ufności i zrozumienia. Bez tego mąż po latach małżeństwa zastanawia się nad sensem przysięgi, a syn nie ma w sobie odwagi, by zaprotestować przeciw nadopiekuńczości matki. Dobrzaniecki opisuje skomplikowane relacje z mieszaniną ironii i powagi; nostalgia łączy się z surowym opisem codzienności, wyobcowania i często bolesnych, przejmujących relacji rodzinnych. Nakładem Noir sur Blanc ukazuje się wznowienie tego tytułu.
Dante Alighieri
Poemat Dantego Alighieri Boska komedia powstawał w latach 13081321. Jako arcydzieło literatury włoskiej należy do klasyki światowej i wywarł ogromny wpływ na całą kulturę europejską. Boska komedia jest tryptykiem. Składa się z trzech ksiąg zatytułowanych: Piekło, Czyściec i Raj. Każdą z części poematu tworzą 33 pieśni, co wraz z pieśnią wstępną daje 100 utworów. Każdy z nich pisany jest strofą trzywersową tercyną. Liczba 3, kluczowa dla budowy utworu, jest symbolem Trójcy Świętej, a liczba 100 symbolizuje doskonałość. Tematem utworu jest wędrówka alter ego autora po zaświatach. Podróż trwa trzy dni i trzy noce, począwszy od Wielkiego Piątku do Wielkanocy 1300 r. Po zaświatach oprowadzają poetę inne osoby: Wergiliusz (symbol rozumu), święty Bernard z Clairvaux i ukochana Dantego, zmarła Beatrycze (alegoria miłości). Wizja świata pozagrobowego jest tu jednocześnie krytyką świata doczesnego.
Dorota Masłowska
Nowa książka Doroty Masłowskiej. Opowieść o wielkim, a przede wszystkim małym świecie i rozpaczliwym poszukiwaniu w nim wolności. Trwa gierkowska dekada lat 70. David Bowie, podróżując z Moskwy do Berlina, zatrzymuje się na krótką chwilę w Warszawie. Jego na pozór niewiele znaczący pobyt w polskiej stolicy obrósł legendą jako ucieleśnienie tego, co niedoścignione i niedostępne, smuga koloru i blasku w powszechnej szarzyźnie. Tymczasem w jednym z dusznych i ciasnych warszawskich mieszkań nie może spać plutonowy Wojciech Krętek. Wrażliwy i emocjonalny milicjant próbuje rozwikłać sprawę niejakiego Dusidamka z Mokotowa. Siejący postrach oprawca zdaje się jednak tylko symbolem pomniejszych przemocy i opresji, których mieszkanki Warszawy doświadczają na każdym kroku od świata i siebie nawzajem. Co łączy króla muzyki z seryjnym dusicielem? Dowiecie się w opowieści o marzeniach i niespełnieniach. Ilustracje do książki stworzył ceniony artysta Mariusz Wilczyński, autor uhonorowanego wieloma nagrodami filmu animowanego Zabij to i wyjedź z tego miasta. Bezideowość. Malizna moralna. Dba się o fasadę wyidealizowaną, wycackaną, pozorną. A im grubszą warstwę lakieru się nakłada, tym bardziej beztlenowa atmosfera robi się pod spodem, dając pożywkę prawdziwej rzeczywistości (fragment książki)
Karel Čapek
Autor powieści był jednym z pionierów fantastyki naukowej i wolnomularzem. We wczesnym okresie twórczości wychodził z doświadczeń czeskiej przedwojennej techniki i nowych europejskich kierunków naukowych co znalazło odzwierciedlenie m.in. w powieści Boża męka. Fragment utworu: Nieskończenie cicho padał śnieg na zamarzniętą okolicę. Ze śniegiem zawsze pada cisza myślał sobie Boura, ukryty w jakiejś szopie i było mu równocześnie uroczyście i tęskno, gdyż czuł się osamotniony w szerokiej przestrzeni. Ziemia przed jego oczyma upraszczała się, jednoczyła i rozszerzała zarazem, wyrównana w białe fale i nieporyta żadnymi śladami życia. W końcu rzedniał i ustawał ten taniec śniegowych płatków jedyny ruch w tej uroczystej ciszy. Wahając się, podróżny wsuwa nogi w niedotknięty śnieg i tak mu dziwnie, że on pierwszy naznaczy okolicę długim rzędem swych kroków. Ale oto naprzeciw gościńcem idzie ktoś czarny i w szaty szczelnie zatulony; dwa łańcuszki kroków pobiegną obok siebie, skrzyżują się i na tej czystej, niepokalanej tablicy, zostawią ślady ludzkiej bytności. Ale ten, który idzie naprzeciw staje. Ma oszronione wąsy i z uwagą spogląda na coś, na boku gościńca. Boura zwolnił kroku. Patrzył w kierunku oczu nieznajomego. Oba łańcuszki zetknęły się i przystanęły obok siebie. Czy widzi pan ten oto ślad? odezwał się zaśnieżony mężczyzna, wskazując na wgłębienie, oddalone o jakieś sześć metrów od skraju gościńca, na którym stali. Widzę. To jest ludzki ślad. Tak. Ale skąd się tam wziął? Ktoś szedł tędy chciał odpowiedzieć Boura, ale wstrzymał się, gdyż ślad ten był jedynym na całym polu. Przed nim ani za nim nie było żadnego innego śladu ludzkich kroków. Na białej płaszczyźnie ten jedyny ślad odcinał się ostro i jasno. Był samotny. Nic nie prowadziło ani do niego, ani od niego...
Maria Dąbrowska
Nareszcie zamykano okiennice. Wtedy dzieci zasiadały przy wielkim stole i zaczynały się roboty na choinkę. Klajstrem z żytniej mąki kleił się pasek do paska. Żółty z fiołkowym, czerwony z granatowym, zielony z szafirowym, srebrny ze złotym. Długie, szeleszczące łańcuchy zarzucaliśmy sobie na szyję i siedzieliśmy dumni przy stole niby królowie dzikich plemion. (Fragment)
Jarosław Derkowski
Podobno umierającemu człowiekowi przewija się przed oczami całe życie. Bohaterowi powieści Derkowskiego jawią się jednak przede wszystkim polskie problemy: tożsamość, religia, tolerancja; myśli też o związkach i uczuciach, a czasem szarga świętości. Zastanawia się, analizuje, stawia pytania. Jeśli czytelnik uważnie przyjrzy się tej książce, bardzo możliwe, że odnajdzie w niej siebie. A tak widzi to Robert Talarczyk, dyrektor Teatru Śląskiego: Śląsk się zmienia. Zmienia się śląska literatura, a może dopiero się wykuwa w ogniu walki o śląską tożsamość i wybija na samodzielność. Nie musi już opowiadać o tym, co jeszcze do niedawna było znakiem firmowym twórczości Szczepana Twardocha czy Zbigniewa Rokity. Idzie nowe. Niegrzeczne, niepokorne, absurdalne i groteskowe. Punkowy skowyt ze Śląskiem w tle. Jarosław Derkowski i jego muzyczna fraza. Dajcie się jej uwieść... AUDIOBOOK Czyta: Janusz Kruciński, Agnieszka Bałaga-Okońska Czas: 17h 2min 36s Agnieszka Bałaga-Okońska - Lektorka Jestem aktorką wszechstronną i pedagożką. Najbardziej lubię te role i te spotkania zawodowe, które jeszcze przede mną. Odkąd pamiętam uwielbiam czytać - zawsze, wszędzie, po cichu i na głos, dla siebie i innych. Do mikrofonu szczególnie. Janusz Kruciński - Lektor Aktor dramatu, od lat pracujący... w musicalu. Ma na swoim koncie liczne główne role ze światowego kanonu tego gatunku, jak również w rodzimych produkcjach. Wokalista, aktor dubbingowy, autor tekstów piosenek i tłumaczeń. Współautor albumu poświęconego warszawskiej inscenizacji "Les Miserables" i autor książki ukazującej arkana pracy aktora musicalowego.