Obyczajowa
Joana Marcús
Historia miłości i namiętności z odliczaniem wstecz. Wszystko rozegra się przed grudniem. Dla Jenny Brown rozpoczęcie studiów oznacza wyjazd z domu, rozstanie z rodziną i przyjaciółmi. Po raz pierwszy musi samodzielnie stawić czoła światu. Chłopak jasno przedstawił jej swój plan: od tego momentu pozostaną w związku na odległość, a w dodatku w związku otwartym. Oboje będą mieli całkiem wolną rękę, bo przecież wiedzą dobrze, że w niczym nie zagrozi to ich miłości. A zatem chyba nic się nie stanie, jeżeli Jenna zaprzyjaźni się bliżej z kolegą chłopaka swojej współlokatorki, prawda? Jakie to ma znaczenie, że będzie z nim pod nieobecność swojego chłopaka? Wszystko wróci do normy w grudniu. Czy to coś zmienia? Ma czas do grudnia, by się o tym przekonać. Przed grudniem jest jedną z najpopularniejszych powieści na platformie Wattpad. Wkrótce po wydaniu w formie książki została też największym bestsellerem w Hiszpanii.
Gabriela Zapolska
Dzieciństwo ośmioletniej Stasi nie jest czasem beztroskiej zabawy. Najpierw umiera jej matka, a później ojciec porzuca dziewczynkę dla romansu z kobietą. Stasia, jak wiele innych dziewcząt w podobnej sytuacji, trafia na pensję. Tam poddawana jest szkodliwym naukom, mającym wykształcić przyszłe żony i matki. Czytelnicy śledzą powolny proces wyniszczania psychiki młodych dziewczyn, w którym wyżej od wartości ludzkiego życia stawia się normy obyczajowe. Zapolska przez smutną i poruszającą historię Stasi i jej rówieśniczek pokazuje przerażający obraz rzeczywistości XIX-wiecznych pensji dla dziewcząt. Jak zwykle w swych powieściach, autorka wytyka społeczne zakłamanie i fałsz.
Stefan Żeromski
Cezary Baryka mieszka wraz z rodzicami w Baku w Imperium Rosyjskim. Chce być inżynierem naftowym. Wybuch pierwszej wojny światowej powoduje powołanie jego ojca do wojska. Do Baku dociera rewolucja. Cezary jest w pierwszym okresie zafascynowany rewolucją i manifestacjami. Wkrótce giną jednak jego przyjaciele i dziewczyna. Matka z trudem zdobywa środki do życia. Niedługo potem zostaje aresztowana i umiera. Cezary cudem odnajduje ojca, wraz z którym udaje się w długą i trudną podróż do Polski. Ojciec umiera w drodze. Cezary dociera do Warszawy i odnajduje Szymona Gajowca, dawną miłość swej matki. Bohater książki Przedwiośnie jest zdziwiony widokiem biedy i ubóstwa zamiast szklanych domów, o których opowiadał mu ojciec, gdy wyruszyli w podróż do Polski.
Stefan Żeromski
Powieść polityczna Stefana Żeromskiego wydana w 1924. Opowieść o życiu Cezarego Baryki, reprezentanta młodego pokolenia, urodzonego i wychowanego w Baku, przyjeżdżającego do Polski, odrodzonej po I wojnie światowej. Na początku powieści, główny bohater jest zaprezentowany jako rozpuszczony młody chłopak, nie liczący się z potrzebami innych. Zaciekawiony nadchodzącą rewolucją bierze w niej udział. Dalsze wydarzenia powodują, że Baryka kształtuje własne poglądy i odkrywa swoją tożsamość (także narodową). (Wikipedia)
Przeklęte kwiaty (Tom 2). Białe magnolie
Ewa Lange
Czy są prawdy, które nie powinny wyjść na jaw? Rok 2024. Ola Sobota wchodzi w dorosłość i zaczyna pracę w domu seniora. Wychowana w atmosferze ksenofobii i uprzedzeń, pragnie uciec od ciężaru cudzych oczekiwań i od poczucia, że nigdzie nie pasuje. Rok 1943. Aleksandra Kwiatkowska, wojenna maturzystka, stara się walczyć o resztki człowieczeństwa w świecie pozbawionym litości. Ola przypadkowo poznaje historię Alki, co staje się impulsem, by niczego nie odkładać na później. Szperając w przeszłości, trafia na symbol białych magnolii. Za wszelką cenę chce poznać jego znaczenie. Wychodzą na jaw skrywane przez lata sekrety, a niepożądana prawda okazuje się źródłem tragedii. Białe magnolie to historia dwóch kobiet u progu dorosłości. Dzielą je czasy, możliwości i oczekiwania. Łączy jedno miłość, dla której są gotowe na wszystko. Wbrew rozsądkowi i ostrzeżeniom. Kontynuacja Czarnych orchidei to przejmująca opowieść o rodzinnych tajemnicach, o prawdzie, która niszczy. I o białych magnoliach, których niewinność jest jedynie złudzeniem.
Bolesław Prus
Humoreska Przeklęte szczęście została napisana przez Bolesława Prusa podczas jego współpracy z satyrycznymi pismami Mucha oraz Kolce. Bolesław Prus - polski powieściopisarz, nowelista i publicysta okresu pozytywizmu. Jest autorem siedmiu powieści oraz kilkunastu nowel i opowiadań. Jego twórczość prozatorska należy do największych osiągnięć literatury polskiej. Popularność przyniosły mu powieści realistyczne Placówka, Lalka i Emancypantki oraz powieść historyczna rozgrywająca się w starożytnym Egipcie Faraon.
Bolesław Prus
Są fakty dowodzące, że pani Heleny całusy nie nudziły, ani martwiły, lecz niewątpliwe jest, że w czasie tych uroczystości odwracała głowę od okna. Mąż przyznawał, że jest to zabawne, choć nie wiedział, dlaczego odwracała głowę od okna, ale żona wiedziała, że robi to z obawy. Naprzeciw nich bowiem było inne okno, a w nim pewien żółty starzec z rzadkimi, siwymi faworytami. Ile razy młodzi poczynali się całować, tyle razy staruch ukazywał się w swoim oknie, w białej szlafmycy, z ponsowym fontaziem na wierzchu, i śmiał się, mrużąc oko i pokazując zęby takie żółte, jak on sam. Tagi: klasyka, opowiadanie, minibook, nowela
Bolesław Prus
„Przeklęte szczęście” to utwór autorstwa Bolesława Prusa, jednego z najwybitniejszych przedstawicieli polskiej literatury pozytywizmu i współtwórcy realizmu. “ Są fakty, dowodzące, że panią Helenę całusy nie nudziły, ani martwiły, lecz niewątpliwem jest, że w czasie tych uroczystości odwracała głowę od okna. Mąż przyznawał, że jest to zabawne, choć nie wiedział, dlaczego odwracała głowę od okna, ale żona wiedziała, że robi to z obawy. Naprzeciw nich bowiem było inne okno, a w niem pewien żółty starzec z rzadkiemi faworytami siwemi. Ile razy młodzi poczynali się całować, tyle razy staruch ukazywał się w swojem oknie, w białej szlafmycy, z ponsowym fontaziem na wierzchu, i śmiał się, mrużąc oko i pokazując jeden ząb taki żółty, jak on sam. Helunia ze złości kupiła dziesięć łokci muślinu i pozasłaniała wszystkie okna. Od tej pory, zamiast skrzywionej twarzy sąsiada, widziała tylko ponsowy fontaź jego szlafmycy, który trząsł się jak galareta, prawdopodobnie z wielkiej irytacji. Dobrze tak dziadziskowi, niech się nie śmieje!...”