Obyczajowa
Katarzyna Berenika Miszczuk
Trzeci tom bestsellerowego cyklu Kwiat paproci Gosia ma wrażenie (całkiem słuszne zresztą), że po Nocy Kupały całe jej życie wywraca się do góry nogami. Mieszko znika w ważnych sprawach i oczywiście nie ma ochoty do niej dzwonić. Okoliczne demony są przekonane, że młoda szeptucha ma związek z tajemniczym zniknięciem Radka. Swarożyc coraz bardziej się jej naprasza, w końcu Gosława jest mu winna przysługę. Szeptuchowanie także nie idzie tak, jak powinno. A na dodatek na horyzoncie pojawia się nowy żerca, który obejmuje schedę po Mszczuju. Podczas samodzielnie poprowadzonego wieczoru panieńskiego Gosia nieopatrznie przesadzi z miłosnymi wywarami. Czy będzie to miało duży wpływ na wiele jej przyszłych decyzji? Niespodziewanie szeptuchę odwiedzi też jej mama, a coraz więcej rodzinnych tajemnic zacznie wychodzić z szafy. I pomyśleć, że to miał być taki spokojny staż u wiejskiej szeptuchy!
Lucie di Angeli-Ilovan
Lucie Di Angeli-Ilovan, Polka mieszkająca w Ameryce, urodziła się w 1945 r. w Zielonej Górze. Wychowywały ją matka i ciotka, wdowy, których mężowie polegli na wojnie. W 1965 r. poślubiła Leonarda Mielnika (repatrianta z Rosji Sowieckiej) i wyjechali do jej matki już wówczas mieszkającej we Francji. Po kilkunastu latach wyemigrowała wraz z nim i trójką dzieci do Stanów Zjednoczonych, i osiedli w San Bruno koło San Francisco. Tam podjęła pracę jako fizjoterapeutka. Po śmierci matki Leonarda sprowadziła z Polski teścia. W 1989 r. przeniosła się wraz z rodziną do Portland w stanie Oregon. Tam znalazła zatrudnienie jako pielęgniarka w klinice dla uchodźców i emigrantów. W tym też czasie rozpadło się jej małżeństwo. W 2002 r. wyszła powtórnie za mąż. Przez całe życie utrzymuje więzi z Polską, chcąc, by pamięć o jej ojczystym kraju była wciąż żywa w sercach najbliższych. Żniwo gniewu jest powieścią opartą na prawdziwych wydarzeniach z życia rodziny Lucie. Od kresowych miasteczek i okupacji sowieckiej, przez wsie i napotkanych w lasach partyzantów, po przymusową pracę na folwarku niemieckiego arystokraty i osadnictwo na Ziemiach Odzyskanych - oto historia tułaczki dwóch sióstr, Kaszmiry i Maruszki. Te nieprawdopodobne, ale jakże typowe dla mieszkańców Kresów losy stały się osnową Żniwa gniewu . To opowieść o kobietach wprzężonych w tryby wojny, o ich sile i woli przetrwania, o oddaniu dla drugiego człowieka i pielęgnowaniu tradycji rodzinnych. O pięknie miłości w podłych czasach, o poświęceniu, gdy nikt nie widział jego sensu, i wreszcie... o wierności. Żniwo gniewu czyta się z zapartym tchem, bo historia splata się tu ze współczesnością w interesujący literacko warkocz. To najlepsza książka, jaką przeczytałam od kilku lat. Głęboko mnie poruszyła. Bardzo ją polecam. Małgorzata Kalicińska, autorka Domu nad rozlewiskiem Ta książka zawiera doświadczenia, które były udziałem tysięcy anonimowych kobiet rzuconych w czasie wojny na szlak wędrówki z polskich Kresów często donikąd. Takie historie nadal przechowuje się w wielu polskich domach. Chociaż to mężczyźni wywołują i prowadzą wojny, najwyższe rachunki płacą za nie kobiety. Może dlatego rzadko mamy okazję śledzić wojenne wydarzenia ich oczami. Lucie Di Angeli-Ilovan tworzy swą narrację ze szczegółów, które zwykle uchodzą uwagi; ze smaków, zapachów, ulotnych wrażeń. Ale jest to również książka o cierpieniu, wytrwałości i nadziei oraz o niezwykłej sile kobiet. I dlatego z całego serca polecam tę powieść. Nina Terentiew Wielu autorów chciałoby zajrzeć w serca Czytelników. Udaje się to tylko nielicznym. Żniwom gniewu - a jestem o tym absolutnie przekonany - to się udało. Co decyduje o tym, że debiutancka powieść nas uwodzi? Staje się bestsellerem, o którym mówią wszyscy na długo przed jego wydaniem? Prawdziwe, głęboko skryte emocje, wydobyte z głębi przekonania i wartości, hartowane w ogniu ekstremalnych sytuacji, połączone z zapierającą dech w piersiach akcją. Oto, co Czytelnik znajdzie w powieści Lucie. Oto prawdziwa historia, której nie można się oprzeć. Niełatwo bowiem zapomnieć o tragicznych losach bohaterek, Kaszmiry i Maruszki, o ich męstwie, wierności i wytrwałości w dążeniu do szczęścia. Gorąco polecamTadeusz Zysk, wydawcaZachęcamy do oglądania trailera wideo książki "Żniwo gniewu", autorstwa Lucie Di Angeli-Ilovan.www.zniwogniewu.pl
Ewelina Ślotała
Wyobraź sobie, że jesteś mną. Właśnie szofer odwiózł cię do domu, a konkretnie do 800-metrowej willi wartej 20 milionów złotych. Z bagażnika wyjmuje torby z zakupami. W godzinę wydałaś 100 tysięcy na rzeczy, których nie potrzebujesz i w których przez najbliższe dni będzie cię widywała tylko służba. Twoja czarna karta nie ma limitu, a prezenty od męża nigdy się nie kończą. Jesteś kimś, należysz do najbardziej elitarnej i hermetycznej grupy ludzi, wzbudzasz zachwyt i podziw. Masz wszystko do momentu, aż lukier z tortu spłynie na marmurową posadzkę. Tę samą, na której od wielu godzin leżysz samotna, nieszczęśliwa, poniżona. Twoje usta zamiast słodką polewą umazane są krwią. A ty wierzysz, że na to zasłużyłaś, wierzysz, że jesteś nic nie warta. I że jutro będzie lepiej. Bo jesteś mną, żoną Konstancina. Ewelina Ślotała odczarowuje mit życia ludzi z pierwszych stron gazet i list najbogatszych Polaków. Szczerze i bezlitośnie obnaża mechanizmy członków tej hermetycznej grupy, w której blichtr, gigantyczne pieniądze i pozycja kamuflują codzienność pełną uzależnień, przemocy, zdrad i ludzkich tragedii. I co? Nadal chcesz być mną? Ewelina Ślotała: mama ukochanego syna, prawniczka, która odnalazła życiową pasję w projektowaniu wnętrz. Sól w oku konstancińskich elit. Osobiste doświadczenia skłoniły ją do wsparcia ofiar przemocy domowej, której kiedyś sama doświadczyła.
Beata Gołembiowska
Anna, aby uwolnić się od traumy z dzieciństwa, porzuca pracę dziennikarki i emigruje do Kanady. Nie potrafi jednak zapomnieć bólu i cierpienia. Dopiero miłość kalekiego Paula wyzwala w niej siłę do walki z tragicznym wspomnieniem. Po 20 latach zmagania się z przeszłością, pod wpływem zapoczątkowanej przemiany, postanawia pojechać do Polski. Czy Annie uda się uwolnić od nękających ją koszmarów, a żółta sukienka, symbol zła, stanie się dla niej ponownie tym, czym była kiedyś – darem miłości? „Żółta sukienka” to powieść o emigracji, niespełnieniu zawodowym, przeżyciach z dzieciństwa, które ciążą na nas przez całe życie, o próbie poradzenia sobie z nimi, o ucieczce od miłości, która jest jednocześnie jedyną nadzieją na psychiczne uzdrowienie Anny. Pamiętnik pisany w formie opowiadań jest jej powiernikiem. To z nich zakochany w Annie Paul dowiaduje się o jej rodzicach, dzieciństwie i młodości. Wyjazd do Polski staje się dla Anny początkiem nowego życia. Po powrocie jest w stanie wyznać Paulowi swoją największą tajemnicę. fragmenty recenzji „Są takie książki, po których przeczytaniu wokół nas rozchodzi się jedynie dudniąca i przejmująca cisza. Są książki, które budzą tak silne emocje, że żadne słowa nie są w stanie ich wyrazić. Jakaż szkoda, że tak często są to pozycje jeszcze nieodkryte! Przede mną leży prawdziwa perełka. Niepozorny wolumin, którego okładka, choć intrygująca, nie zapowiada pokładów bólu, przez który będziemy musieli się przedrzeć, nim dobrniemy do końca. Mimo jedynie 159 stronic, lektury tej nie można nazwać łatwą. Czyta się ją z wieloma przerwami, by dać sobie czas na odpoczynek, na odetchnięcie i uporządkowanie myśli. Nie sposób wyobrazić sobie, że tę historię z pewnością ktoś przeżył i nie miał możliwości odcięcia się od swojego cierpienia.” Anna Szczurek „Zapraszam Cię do czytania, do zapoznania się z wyjątkową powieścią pisaną bardzo przystępnym językiem i aż dziwi fakt, że to debiut. Pozazdrościć warsztatu Autorce – ale nie tylko, przede wszystkim niebywałej zdolności przekazywania słowem, obrazów i emocji. Zapraszam Cię do świata, gdzie moim zdaniem, fikcja literacka miesza się z prawdą życia.” Marta Grzebuła „Beata Gołembiowska zadebiutowała w bardzo dobrym stylu, pokazując, że ludzkie tragedie, nawet po parunastu latach, w dalszym ciągu są otwartymi ranami. „Żółta sukienka” to dramatyczna lektura, jednakże zarazem bardzo, wręcz boleśnie, prawdziwa.” Kamila Graczyk „Takie małe, a takie duże – nachodzi mnie myśl po skończeniu tej książki. Zamykam ją i patrzę w ścianę. Patrzę i nie myślę więcej, nie mam w sobie chęci do sięgnięcia po kolejną książkę, a przede mną jeszcze półtorej godziny wolnego czasu. Książka wywarła na mnie szokujące wrażenie. Muszę jednak powiedzieć, że jest ona dla osób, które wiedzą, że świat nie jest idealny. Jeśli nie żyjesz w wyidealizowanym świecie, książka, pokaże Ci, że żadne miejsce na świecie nie stanie się dla Ciebie bezpiecznym jeśli, nie zostawisz przeszłości za sobą.” Róża Stasiełuk „Lektura jest jak magnes. Nie mogła się oderwać i spędziłam z tą powieścią jedno popołudnie, ale refleksje i myśli nachodziły o wiele dłużej niż czytanie. To książka mądra, z przesłaniem i olbrzymią dozą nadziei. Uroniłam łzę, wzruszyłam się, przeżyłam niesamowite chwile. Autorce gratuluję debiutu. Stylu, języka, pomysłu na fabułę. I oczywiście tego, że jest niczym wirtuoz - bo porusza w mojej duszy te struny wrażliwości.” Bernardeta Łagodzic-Mielnik „Nie ładnie pani Beato. Tak mnie zaskoczyć i rozłożyć na łopatki w sobotę, w leniwe przedpołudnie… Jak tu teraz zabrać się do garów, kiedy w głowie kłębi się tyle myśli? To się nazywa prawdziwa niespodzianka. Mała, zielona książeczka z dziewczynką na okładce – tak niepozorna, a tyle empatii w niej skryte. Książka o gronie raniących się wzajem ludzi. Napisana z sercem i dla serca.” Joanna Szczurek „Bardzo utalentowana pisarka. Na pewno nie omieszkam w niedalekiej przyszłości zapoznać się z jej następnymi książkami.” Aga C.M.
Tomasz Wandzel
Zbiór poruszających historii spod pióra bestsellerowego autora. Wracała do Prabut z przekonaniem, że nie będzie to już przystanek w drodze do wymarzonego świata. Żółtym długopisem skreśliła kilka punktów zapisanych w notatniku i dopisała jeden, który miał się stać priorytetem. Co mają ze sobą wspólnego malarz, zakonnica i kobieta robiąca karierę w korporacji? Wszyscy pochodzą z Prabut i każdy z nich wyjeżdżał z prowincji w nadziei na spełnienie marzeń. Niestety rzeczywistość nie jest łaskawa dla idealistów. Bohaterowie siedmiu opowiadań wracają w rodzinne strony z różnych powodów i z różnym zamiarem. Czy po wielu życiowych przejściach uda im się jeszcze odnaleźć w krainie swojej młodości? Kusząca lektura dla miłośników twórczości Katarzyny Grocholi. Tomasz Wandzel polski pisarz, urodzony w 1975 roku w Głuchołazach. Obecnie mieszka w Prabutach, skąd czerpie wiele inspiracji do swoich książek. Debiutował w 2011 roku. Autor powieści kryminalnych, sensacyjnych, historycznych oraz obyczajowych (m.in. Córka zakonnika, Kłamstwa i sekrety, Chwila prawdy). Laureat licznych nagród literackich, w tym konkursu na reportaż prasowy im. Macieja Szumowskiego. Otrzymał liczne stypendia dla twórców kultury, m.in. stypendium Marszałka Województwa Pomorskiego oraz Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego.
Kurt Matull, Matthias Blank
93 część serii powieści kryminalnych noszących wspólny nadtytuł: Lord Lister - tajemniczy nieznajomy. Lord (Eward) Lister to postać fikcyjnego londyńskiego złodzieja-dżentelmena, kradnącego oszustom, łotrom i aferzystom ich nieuczciwie zdobyte majątki, a także detektywa-amatora broniącego uciśnionych, krzywdzonych, niewinnych, biednych i wydziedziczonym przez los, która po raz pierwszy pojawiła się w niemieckim czasopiśmie popularnym zatytułowanym Lord Lister, genannt Raffles, der Meisterdieb i opublikowanym w 1908, autorstwa Kurta Matulla i Theo Blakensee. Po wydaniu kilku początkowych numerów serię kontynuowano, pt. Lord Lister, znany jako Raffles, Wielki Nieznajomy, który był tytułem pierwszej powieści. Seria stała się bardzo popularna nie tylko w Niemczech (ukazało się tam 110 cotygodniowych wydań, a ostatnie wydanie cyklu zakończyło się w 1910); została przetłumaczona na wiele języków, i wydawana w wielu krajach na całym świecie. W Polsce od początku listopada 1937 do końca września 1939 wydawano serię 16-stostronicowych zeszytów pt. Tygodnik Przygód Sensacyjnych. Lord Lister. Tajemniczy Nieznajomy Każdy numer zawierał jedną mini-powieść cyklu, która stanowiło oddzielną całość.
Stendhal
Autobiografia Stendhala we wspaniałym przekładzie na język polski autorstwa Tadeusza Boya-Żeleńskiego. Historia losu pisarza. Szczera i intrygująca powieść będącą podróżą do słonecznej Italii.
Stendhal
Znalazłem się dziś rano, 16 października 1832, w San Pietro in Montorio, na wzgórzu Janiculum w Rzymie. Słońce świeciło wspaniale; lekkie, zaledwie wyczuwalne sirocco gnało parę błękitnych chmurek nad górą Albano; rozkoszne ciepło w powietrzu, czułem się szczęśliwy, że żyję. Rozróżniałem doskonale Frascati i Castel Gandolfo leżące o cztery mile, willę Aldobrandini, w której znajduje się cudowny fresk Judyta Dominikina. Widzę doskonale biały mur, znaczący naprawki dokonane świeżo przez księcia F[ranciszka] Borghese, tego, którego widziałem pod Wagram jako pułkownika kirasjerów w dniu, w którym panu de Noue, memu przyjacielowi, kula urwała nogę. O wiele dalej widzę skałę Palestrina i biały domek Castel San Pietro, który niegdyś był fortecą. Poniżej muru, o który się wspieram, są wielkie pomarańcze w sadzie kapucynów, potem Tyber i opactwo maltańskie; nieco dalej, po prawej, grobowiec Cecylii Metelli, Św. Paweł i piramida Cestiusza. Na wprost widzę Santa Maria Maggiore i długie linie pałacu Monte Cavallo. Cały dawny i nowy Rzym, od starożytnej via Appia z ruinami jej grobowców i wodociągów aż do wspaniałego ogrodu Pincio zbudowanego przez Francuzów, roztacza się przed oczyma. (Fragment)