Obyczajowa

385
Завантаження...
EЛЕКТРОННА КНИГА

Czarne porzeczki

Marlena Bogdan-Marut

W małomiasteczkowej ciszy wciąż wybrzmiewają nieme krzyki przeszłości. Senna atmosfera uzdrowiskowej prowincji zostaje przerwana, gdy ksiądz Michał Domagała znajduje na ziemi ludzki palec. Śledztwo przejmuje młody sierżant Piotr. Policjant szybko odkrywa, że zbrodnia sprzed trzydziestu lat to nie jedyna tajemnica, do której wiedzie trop. Równie interesująca wydaje się pewna miłosna historia skrywana w pamięci emerytowanej nauczycielki... Przeszłość i teraźniejszość splatają się w jedno, a uczucia okazują się równie niebezpieczne jak zbrodnia. Czy miłość sprzed lat okaże się kluczem do rozwiązania zagadki kryminalnej? I ile niewypowiedzianych tajemnic czeka wciąż na odkrycie w Otwocku? Opowiadanie nagrodzone w konkursie organizowanym przez Powiat Otwocki w 2018 roku. Pozycja idealna dla miłośników psychologicznych kryminałów i mrocznych tajemnic z przeszłości. Kryminalne tajemnice Otwocka Seria opowiadań kryminalnych nagrodzonych w konkursie organizowanym przez Powiat Otwocki. Daj się poprowadzić przez mroczne zaułki historii i ludzkich emocji, gdzie sacrum miesza się z profanum, groza z czarnym humorem, a pozorna prowincjonalna cisza kryje brutalne tajemnice. Otwock, jaki znasz, zniknie po pierwszej stronie! Marlena Bogdan-Marut autorka opowiadania kryminalnego, nagrodzonego II miejscem w konkursie literackim organizowanym w Otwocku, zamieszczonego w tomie Złoczyńcy w uzdrowisku 3. Dziennikarka, rzeczniczka prasowa. Jak sama o sobie pisze, jej życie zawodowe jest nierozerwalnie związane ze słowem.

386
Завантаження...
EЛЕКТРОННА КНИГА

Czarny chleb. Opowiadania

Maria Rodziewiczówna

Tom opowiadań Marii Rodziewiczówny, w którym znalazły się takie utwory jak: Czarny chleb, Jezioro, Kolega Szoll, Pierścień, Starzec, Złota dola, Znachor, Pierwsza kula, W noc grudniową i Jedna droga.

387
Завантаження...
EЛЕКТРОННА КНИГА

Czarny czarownik. Relacja z wyprawy do Afryki 1926 r

Antoni Ferdynand Ossendowski

Ze stepu: Gdy w r. 1924-ym podróżowaliśmy z moją żoną po północy Afryki, potem wylądowywaliśmy także dwa razy w Senegalu i w Gwinei, a wszędzie Afryka spotykała nas z zaciekłą nienawiścią nie ludzie, lecz natura sama potężna, zdradliwa, nielitościwa. Niby nieprzebrana kaskada rozpalonego i roztopionego do białości złota, leje słońce skądś z bliska swoje zabójcze promienie, które, zda się, nie wysuszają, lecz rozkładają krew, nużą mózg, drażnią nerwy. Czarni ludzie, należący do niezliczonych ras murzyńskich, do tych wszystkich nieraz zupełnie zagadkowych szczepów, noszą w mózgu i we krwi wszelkie oznaki zatrucia gorącem światłem, jak nazywają słońce, tego swego wroga, którego za boga nigdy nie mieli. Powolni w ruchach, o ostrym, choć znękanym wzroku, z niechęcią do wysiłku, obojętni dla polepszenia swego bytu, żyjący wyłącznie dniem dzisiejszym, marzący o tym, co już od dawna minęło, niezaglądający w przyszłość, bo ona nic dobrego i nowego im przynieść nie może czarni ludzie żyją z dnia na dzień, czekając na chwilę wytchnienia, chociażby miało to być ostatnim spoczynkiem w rozpalonej ziemi, w cieniu rozpaczliwie łamiącego ręce gałęzie potwornego, pokoślawionego baobabu, podobnego do olbrzymiej kolumny, rodzącej szkaradne, ohydne w swych splotach węże, tworzące szaro-różową, nagą koronę drzewa. Nigdy prawie nie da się tu słyszeć głośnej mowy, gwałtownych ruchów, kłótni lub bójki... Tak pisał Ossendowski blisko sto lat temu. Tak wyglądała wtenczas Afryka i Afrykańczycy. Oferowana książka jest bardzo ciekawa, chociaż czyta się ją nawet i dziś z pewnym smutkiem...

388
Завантаження...
EЛЕКТРОННА КНИГА

Czarny miesiąc

Eugene Sue

Od zachodu wieje wściekły, zimny wiatr; czarne chmury pokrywają niebo, słońce zachodzi w krwawej aureoli, rzucając bladawe światło, smutne, jak ostatnie pożegnalnie, na granitowe skały Bretanii. Ocean huczy, noc zbliża się powoli; zielone bałwany tracą swą matową przezroczystość, ciemnieją i stają się bardziej jeszcze wzburzone rozbijają się z hukiem i piana ich bieleje, w miarę, jak ciemność okrywa wody. W dali od brzegu, który bałwany obsypują pienistym śniegiem, widać lekką szalupę, ginącą w nieskończoności rozigranego morza. Niekiedy żagiel tej łupiny, miotany wichrami, schyla się, aż dotyka szczytu bałwanów, wielkich, jak góry potem z powrotem stacza się w otchłań, potem znów wyskakuje na grzbiet fali, a za chwilę znowu spada w ciemną przepaść. W miarę jak się ściemnia, wiatr huczy coraz mocniej i morze coraz burzliwiej się pieni. Wśród zapadającego zmroku można jeszcze dojrzeć dwóch ludzi w łodzi, która, nim dopłynie do brzegu, zostanie chyba, zdawałoby się, ze dwadzieścia razy pochłonięta przez burzliwe morze... Podobnie jak burza, od której opisu zaczyna się ta powieść, Eugene Sue z mocnym powiewem romantyzmu opisuje życie swoich bohaterów. Teresa, młoda i naiwna dziewczyna z burżuazji, i Ewen, bogaty baron bretoński, zbłądzą w poszukiwaniu idealnego uczucia. Nieokiełznanie ich namiętności jest miarą ich nieszczęścia. Każde wydarzenie zdaje się dawać im nadzieję, ale każda burza zapowiada cierpienie, a każde pojawienie się żeglarza Mor-Nadera przypomina klątwę Czarnego Miesiąca...

389
Завантаження...
EЛЕКТРОННА КНИГА

Czarny orzeł

A. S. Puszkin

Zorro z rosyjskim rodowodem! Vladimir Dubrovsky jest żołnierzem gwardii cesarskiej. Po tym, jak bohatersko uratował z niebezpieczeństwa młodą damę Maschę i jej ciotkę, młodzieńcem zaczyna interesować się sama caryca Katarzyna II. Vladimir nie daje się jej uwieść, w związku z czym zostaje za nim wysłany list gończy. Mężczyzna ukrywa się w posiadłości despotycznego Cyryla Trojekurowa. Dubrovsky zatrudnia się tam jako francuski guwernant, zaś nocą ubiera czarną maskę i jako Czarny Orzeł broni terroryzowanych przez ziemianina chłopów. Okazuje się jednak, że Cyryl jest ojcem uratowanej przez Dubrovskyego Maschy. Sprawy zaczynają się komplikować. Powieść była wielokrotnie ekranizowana, . w 1925 r. formie filmu niemego "The Eagle", gdzie w głównej roli wystąpił Rudolph Valentino. W adaptacjach filmowych postać Czarnego Orła często zlewała się z bohaterem innej książki - Zorro. Pozycja obowiązkowa dla miłośników współczesnych opowieści o superbohaterach, takich jak Zorro czy Batman.

390
Завантаження...
EЛЕКТРОННА КНИГА

Czarny Trójkąt

Bianka Kunicka

Ciało kobiety, doskonałość, piękno, świątynia narodzin, obiekt pożądania. Tak często jednak bezczeszczone, uprzedmiotowiane, traktowane jako trofeum i składane na ołtarzu wojen, które rzekomo rządzą się własnymi prawami. "Czarny Trójkąt" to opowieść o kobietach, które muszą ponieść największą ofiarę, bo z siebie samych. Współczesna historia z retrospekcją do czasów nazizmu i holokaustu z elementami mistycyzmu, tajemnicą i miłością w wielu odsłonach. Porusza kwestię piętna jakie noszą kolejne pokolenia na skutek nieprzepracowanych traum wojennych naszych matek i babć, ale też walki o prawdę i prawo do własnej tożsamości. Jak daleko sięga ludzka tolerancja wobec szeroko rozumianej inności? Do czego może się posunąć niekochany człowiek, a ile ktoś inny jest w stanie poświęcić dla miłości...

391
Завантаження...
EЛЕКТРОННА КНИГА

Czarny warkocz

Stanisława Fleszarowa-Muskat

Jedna z najbardziej osobistych publikacji Stanisławy Fleszarowej-Muskat. Tytułowy czarny warkocz należał do matki autorki. Gruby i ciężki był świadectwem ormiańskiej tożsamości. Fleszarowa-Muskat wraca wspomnieniami do przodków i czasów szczęśliwego dzieciństwa. Pełna ciepła, miłości i tęsknoty opowieść o rodzinie i wartościach. Doskonały pretekst, by zatrzymać się w zabieganym życiu i zastanowić nad tym, co w życiu najważniejsze.

392
Завантаження...
EЛЕКТРОННА КНИГА

Czarodzieje koni

Krzysztof Czarnota

O miłości do koni i o talencie, którego nie wolno zmarnować. Można odnaleźć wiele opisów przypadków koni trudnych, kompletnie nieobliczalnych i bardzo niebezpiecznych. Konie te kopały, gryzły, stawały dęba, ponosiły, zrywały najsilniejsze nawet pęta. Czy istniał na nie jakiś sposób? Kozacka legenda mówi o ludziach potrafiących w niewytłumaczalny sposób okiełznać konie. Zaczęto na nich mówić czarodzieje. Kozacy wierzyli, że ludzie ci dostali od Boga szczególny dar. Czy to możliwe, aby rozumienie i czucie koni kozackiego atamana było takie samo jak metody treningowe Polaka mieszkającego na wschodnich rubieżach na początku XXI wieku? Przypadek, zrządzenie losu, a może zakodowana w łańcuchach DNA pamięć?