Obyczajowa
Literatura obyczajowa w księgarni Ebookpoint.pl to szeroki wybór najciekawszych książek, ebooków i audiobooków topowych autorów oraz autorek gatunku.
Jeśli szukasz lektury, która umili Ci długi wieczór, podróż pociągiem lub wakacyjny relaks na plaży, sprawdź naszą ofertę literatury obyczajowej. Znajdziesz tutaj sagi rodzinne oraz lekką beletrystykę z wątkami miłosnymi. Często wybiegają w kierunku romansu - jeżeli lubisz śledzić miłosne historie, z pewnością trafi się tutaj interesująca lektura dla Ciebie. W obrębie gatunku znajdziesz także komedie romantyczne i powieści z dużą ilością humoru. Dobra powieść obyczajowa wciąga na długo, poprawia humor i sprawi, że szybko wrócisz do ulubionych bohaterów.
Karolina Binek
Tysiące głosów w twojej głowie - jak rozpoznać swój własny? Minął rok, od kiedy Zośka Rozwadowska straciła wszystko, na czym jej zależało. Jeśli czas leczy rany, to w jej przypadku robi to wyjątkowo powoli. Codzienna bywalczyni cmentarza spędza długie godziny nad grobami i snuje niekończące się rozmowy z nieobecnymi. Przedłużająca się żałoba kieruje ją w końcu do gabinetu terapeutycznego. Zośka - po raz pierwszy tak szczera wobec samej siebie - odkrywa, że burzliwe wypadki ostatnich miesięcy były odbiciem chaosu, który panuje w jej głowie i sercu. Czy uda jej się osiągnąć harmonię? Kontynuacja losów bohaterów powieści "Pachniesz imbirem". Świetna lektura dla miłośników przenikliwej narracji Katarzyny Grocholi. Seria z imbirem Czego by nie mówić o Zośce Rozwadowskiej - to dziewczyna, która nie boi się życia. Energiczna i ambitna dziennikarka podejmuje wyzwanie zawodowe i przeprowadza się do małej mieścinki, w której nikogo nie zna. Pasja i otwartość Zośki budzą sympatię mieszkańców Pszczółczyna. Ktoś straci dla niej głowę, ktoś inny będzie gotów zaryzykować życie. Ona sama przejdzie zaś gorzki kurs dorosłości. Czy na koniec uzyska wyróżnienie? Karolina Binek (ur. 1998) - autorka powieści młodzieżowych i obyczajowych. Pasjonatka pisania we wszelkich formach - poza tworzeniem własnych książek pracuje jako dziennikarka w jednej z poznańskich redakcji medialnych oraz prowadzi profile w mediach społecznościowych. Zadebiutowała w wieku szesnastu lat powieścią Ale arbuz!. Prowadzi autorską stronę internetową:
Antoine Wilson
Hipnotyzująca opowieść o obsesjach, żądzach i nieuchronności przeznaczenia Na lotnisku JFK niespodziewanie spotykają się dawni znajomi z liceum. Jeden to odnoszący sukcesy marszand Jeff Cook, drugi niespełniony literat. Podczas długiego oczekiwania na opóźniony lot do Europy Jeff zdradza koledze największą ze swoich tajemnic. Oto przed wieloma laty uratował pewnemu człowiekowi życie wyciągnął go ze spienionych fal, przeprowadził skuteczną reanimację i zniknął, kiedy na miejscu pojawiły się służby ratunkowe. Wciąż jednak rozpamiętywał te dramatyczne wydarzenia. Gdy w końcu odkrył, że tonącym był słynny milioner Francis Arsenault, ceniona postać w świecie sztuki, postanowił ubiegać się o posadę w jego galerii. I chociaż się wydawało, że Francis nie rozpoznaje Jeffa, wkrótce wziął go pod swoje skrzydła i wprowadził w świat władzy, prestiżu i bogactwa. Jeff dał się temu uwieść, ale jego relacja z mentorem stała się niepokojąco mroczna. Aż któregoś dnia zadał sobie pytanie: czy nie byłoby lepiej, gdyby tamtego lata pozwolił Francisowi umrzeć? Usta-usta to elegancka, wartka i diabelsko pomysłowa powieść. Lauren Groff Nie sposób jej odłożyć. [...] Pyszny moralitet w przebraniu dreszczowca. Kirkus Reviews Elegancka proza, pod którą tętni złowrogie napięcie. Thriller psychologiczny nasuwający skojarzenia ze Znajomymi z pociągu Patricii Highsmith. Wielopiętrowa zabawa w kotka i myszkę. Passport Magazine Zwodnicza opowieść pełna psychologicznego napięcia. [...] Czytelnik z przyjemnością obserwuje, jak bohaterowie stąpają po cienkiej linie między prawdą a prawdopodobieństwem. Publishers Weekly Wciągająca i trzymająca w napięciu kameralna powieść, którą połkniecie za jednym zamachem. [...] Usta-usta to absolutnie porywająca historia o grze przypadku i pozorów. Wspaniałe zakończenie, po którym niczego nie będziecie już pewni. Vogue
Katarzyna Michalak
Natalia ma jedno jedyne, lecz nierealne marzenie zostać mamą. Ta tęsknota nie pozwala jej cieszyć się wielką, niezwykłą miłością, jaką obdarza ją Damian. Nad ich związek nadciągają burzowe chmury. Czy Natalii, która straciła nadzieję, uda się zachować miłość? CZY NAPRAWDĘ TRZEBA COŚ STRACIĆ, BY DOCENIĆ TEGO WARTOŚĆ? Zrozpaczona dziewczyna w wigilijny wieczór ucieka. I pewnie jej los potoczyłby się zupełnie inaczej, gdyby nie porzucony w lesie bezbronny pies. Natalia za wszelką cenę chce ocalić życie Belli. Zabiera ją do Dworu Marcinki, gdzie rozbrzmiewają dziecięce głosy, a w kuchni unosi się zapach wigilijnych potraw. W progu domu pojawia się też Bartosz, którego serce pełne jest tęsknoty za czymś, co nagle i bezpowrotnie stracił. TAK DŁUGO CZEKAMY NA UŚMIECH LOSU, A ON POJAWIA SIĘ NIESPODZIEWANIE. NIEKONIECZNIE WTEDY, KIEDY TEGO OCZEKUJEMY. Piąty tom kochanej przez Czytelniczki Serii Mazurskiej przynosi nowe wzruszenia, emocje, łzy smutku i radości. Dwór Marcinki, jak zwykle gościnny, przygarnie pod swój dach nie tylko białą, kosmatą Bellę, ale i nowych rozbitków z okrętu zwanego życiem. To najbardziej świąteczna powieść w twórczości Katarzyny Michalak! Dajcie się uwieść bożonarodzeniowej atmosferze, która otuli Was mocą pięknej i silnej przyjaźni. Nigdy nie traćcie wiary w ludzi! Autorka w przepiękny sposób pokazuje, że dobro wraca, życzliwość buduje mosty, a miłość Miłość potrafi działać cuda! /ONA CZYTA/ Tę powieść podarowałabym bliskiej osobie. Najbliższej memu sercu, by pamiętała, jak cenne jest życie, jak piękna jest miłość i jak wielką siłę mają marzenia. Och, jak ja bym chciała spędzić choć jeden wieczór, grzejąc się w cieple kominka, zajadając tradycyjne pyszności z kuchni bohaterki i snując marzenia właśnie tam, gdzieś na mazurskiej wsi! Przepiękna powieść! /Zaczytana Mariola/ Nie mogłam jej odłożyć, przeczytałam jednym tchem, zapominając o codzienności! Niezwykła. Poruszająca, pełna ciepła, ale i życia we wszystkich jego odcieniach. Nie znam drugiej autorki, która budziła by we mnie takie emocje! Polecam. /CZYTAM ZAWSZE/ Fragment powieści: Stare domy, szczególnie takie jak ten, stojące na uboczu, otoczone łąkami i lasem, mają tę cudowną właściwość, że nawet cierpiący na bezsenność przesypiają tu spokojnie całą noc, głębokim snem bez snów. Świeże powietrze? Na pewno. Cisza niezakłócana odgłosami miasta? To też. Sama jednak atmosfera Marcinków, ten magiczny spokój, w który gość zanurza się od samego progu, działały kojąco. Bartosz obudził się zaraz po wschodzie słońca. Długie, leniwe minuty leżał w swoim pokoju na poddaszu, wpatrzony w padający za oknem śnieg, rozkoszując się wygodnym łóżkiem i ciszą panującą wokół. Było wcześnie. Dzieci jeszcze spały. W kuchni być może ktoś się krzątał, bo czuć było cudny zapach chleba dopiero co wyjętego z pieca. Pewnie Jadwiga chciała w ten sposób ugościć przyjaciół. Basia też piekła domowy chleb, przyszła myśl. Co tydzień, w sobotę, o ile miała siły po długim, męczącym dyżurze, wysyłała Przemka do piwnicy po zakwas, odważała mąkę, dolewała źródlanej wody, dodawała soli, roztopionego masła i miłości, a potem zaganiała mnie do ugniatania ciasta. Nie cierpiałem tego. Mówiłem, że równie dobry chleb robią w piekarni przy rynku. I nie chciałem widzieć łez w jej oczach, a przecież moje słowa raniły. Nie tylko te. Tak. Nie był święty. Potrafił zaleźć żonie za skórę. Dopiec podłym słowem. Basia znosiła jego humory cierpliwie, bo po prostu go kochała. Ile bym dał, żebyś znów krzyknęła z kuchni: Bartuś, twoja kolej, chlebuś czeka. Tak właśnie mówiłaś, jak o żywym stworzeniu. Chlebuś czeka, i za tobą powtarzał te słowa Przemek. Ile bym dał, żeby usłyszeć was znowu. Przytknął dłoń do oczu, z całych sił próbując powstrzymać łzy. Czy naprawdę trzeba coś stracić, by docenić tego wartość? Czasem bezcenną? Dom można odbudować. Pracę odzyskać albo znaleźć nową. Zdrowie wcześniej czy później odzyskujesz albo idziesz do piachu i wtedy jest ci wszystko jedno. Ale tych, których kochasz?
Uśmiechnij się do anioła tom 1 Oczy anioła
J.K. Kukuła
Wendy Emmerson, młoda, piękna i sławna brytyjska aktorka, przylatuje do Polski, aby w małej miejscowości gdzieś na Warmii nakręcić plenerowe sceny do filmu, w którym gra główną rolę. Wprawdzie ta rola to spełnienie jej marzeń, niemniej Wendy jest w fatalnym nastroju. Cóż, ledwie przed kilkoma miesiącami zmarła jej matka, z którą nie zdążyła się pożegnać, a potem zdradził ją narzeczony. W dodatku w trakcie podróży molestuje ją producent filmu, co choć samo w sobie nie jest dla niej nowością, to jednak przez fakt, że ma miejsce w czasie, gdy jej psychiczna kondycja sięgnęła dna, wyjątkowo mocno działa jej na nerwy. W hotelu przy kolacji natarczywość mężczyzny staje się jeszcze bardziej dokuczliwa, a późnym wieczorem w pokoju aktorki dochodzi do scysji zwieńczonej bezceremonialnym wyrzuceniem natrętnego adoratora za drzwi. Gdy o poranku Wendy, zmęczona i rozdrażniona, wybiera się na spacer, pierwszą napotkaną osobą jest ów odrzucony niedoszły kochanek, który w dalszym ciągu próbuje ją napastować. A tego ona nie potrafi już znieść i ucieka z hotelu, a nawet z miasteczka, w którym wraz z ekipą filmową się zatrzymała... Tak się zaczyna dla Wendy pełen przygód dzień, który na zawsze odmieni jej życie. Uśmiechnij się do anioła, to opowieść o miłości. Cokolwiek nietypowa i trochę niedzisiejsza, choć przecież całkiem współczesna. W pierwszym tomie pt.: Oczy anioła poznasz Wendy oraz początek jej zmagań z uczuciem niespodziewanym, władczym, gorącym i... kategorycznie niechcianym. O tym, jak dalej potoczyły się losy bohaterki tej książki i w jaki sposób ów dzień na nie wpłynął, będzie można przeczytać w następnych dwóch tomach: METODA oraz Porządek rzeczy.
Agata Kołakowska
W grudniową noc dochodzi do wypadku. Dwie kobiety tkwią na leśnym odludziu w zmiażdżonym samochodzie. Auto staje się pułapką bez wyjścia. Znikąd pomocy, a upływający czas działa na ich niekorzyść. Magda i Bianka poznały się pół roku wcześniej. Od pierwszych chwil znajomości poczuły się sobie bliskie. Jakby ich relacja była intuicyjna, zawiązana na głębszym poziomie. Magda jest mężatką, matką dwójki dzieci, nauczycielką angielskiego pracującą dorywczo w radiu, a Bianka reportażystką, która żyje w wolnym związku. Choć tak wiele je różni, to łączy więcej, niż są skłonne przypuszczać. Bianka zaczyna zbliżać się do Magdy i jej rodziny, zafascynowana tym, czego sama nie posiada. Magdalena zaś, dzięki Biance, konfrontuje się z dotychczasowym życiem i swoimi potrzebami. Obie dotykają tego, co dla nich trudne i niewygodne. Kobiety nawzajem wikłają się w swoje losy. Ta relacja zmienia każdą z nich i staje się pretekstem do działań, które doprowadzą je do miejsca pośród lasu, gdzie walcząc o swoje życie, będą mierzyć się z konsekwencjami wcześniejszych wyborów. Emocjonalna historia o życiu, które w plątaninie ścieżek szuka tej jedynej prostej. Agata Kołakowska (ur. 1984) wrocławianka z urodzenia i zamiłowania. Autorka piętnastu powieści obyczajowych.
Bożena Gałczyńska-Szurek
Rok 1942 Wiosną do niemieckiego obozu zagłady, który naprędce zbudowano w Bełżcu, przybywa pierwszy transport Żydów z Lublina i Lwowa. Rozpoczyna się operacja mająca na celu deportację, zagładę i grabież ich mienia. Miejsce to, zwane obozem zapomnianym, przez wiele lat po wojnie okryte było niepamięcią. Rok 2004 Do Zamościa przybywa Amerykanin tropiący oprawców ludności żydowskiej, którzy działali na Roztoczu w czasach okupacji hitlerowskiej. W tym samym czasie ze stypendium w Izraelu wraca Róża Halicka, która informuje rodzinę, o swoich planach małżeńskich. Planom tym są przeciwni rodzice jak i dziadek, skrywający tajemnice związane z okresem okupacji. Pewnego dnia drogi rodziny Halickich i łowcy niemieckich nazistów krzyżują się, obnażając tajemnice sięgające czasów wojny, które wpłyną na losy Róży i jej narzeczonego. Utracone światło możemy rozumieć jako utracone życie milionów osób pochodzenia żydowskiego. Jednak Utracone światło może też symbolizować miłość życia głównego bohatera do żydowskiej dziewczyny, której nie mógł poślubić. A, może Utracone światło, to zawiłe i nie do końca zrozumiałe żydowsko - polskie relacje, a może...? Polecam tę powieść ze względu na ciekawą fabułę literacką i rzetelny przekaz na temat tragicznych losów ludności żydowskiej przebywającej na Roztoczu. Regina Smoter-Grzeszkiewicz
Monika Gabor
Trzy różne kobiety, trzy różne historie. O mnie, o tobie, o nas. O tym, co najważniejsze. Podglądamy miłosne i życiowe perypetie trzech przyjaciółek. Każda z nich jest inna, każdej przytrafia się coś innego, każda inaczej reaguje. Iza, kobieta aktywna zawodowo, ambitna i kompetentna, również prywatne życie bierze we własne ręce, dokonując wyborów na przekór wszystkim i wszystkiemu. Dąży do celu, którym jest szczęście, nie słuchając rad i nie bacząc na konsekwencje. Marta to przeciwieństwo Izy – domatorka spełniająca się w roli żony, matki, gospodyni domowej. Rozwód jest dla niej szokiem, zarazem początkiem zmian. Jak wpłynie na nią rozpad rodziny? Czy będzie umiała jeszcze komukolwiek zaufać? Julia wiedzie życie, o którym marzy każda z nas. Kochający mąż, mądra córka, satysfakcjonująca praca... Gdzie tkwi haczyk? Czy traumatyczne dzieciństwo wypłynęło na wybór zawodu? Czy można być jednocześnie lojalną przyjaciółką, kompetentnym psychologiem i uczciwym człowiekiem? A gdy trzeba wybrać... Julia znajdzie się między młotem a kowadłem. Świetna lektura, dotykająca zwykłych problemów, niewydumanych. Autorka czerpie bowiem pomysły z prawdziwego życia, w którym rozwód to nie statystyka, ale osobista ludzka tragedia, koniec dotychczasowego świata dla jednych, a początek czegoś zupełnie nowego dla drugich. Wybór zawsze należy do nas. Patronat medialny nad tytułem „Uwaga na marzenia” objęły portale: Debiutex, Dużeka.pl, Imperium Kobiet, Papierowe Myśli, Portal Pisarski. Od Autorki: Jestem rodowitą poznanianką, żoną i matką, ekonomistką z wykształcenia, psychoterapeutką z zawodu i pisarką z zamiłowania. Oraz wielbicielką kotów i leniwych, włoskich wieczorów. Piszę o życiu, o tym, co mnie otacza, o historiach, które zdarzyły się naprawdę. Może dlatego tak łatwo się w nich odnaleźć. Czy udaje mi się rozwiać wszelkie wątpliwości dotyczące gmatwaniny ludzkich uczuć? Mam nadzieję, że nie. W przeciwnym razie już nic nie byłoby nas w stanie zaskoczyć. A przecież tego byśmy nie chcieli...
Uwagi o śmierci niechybnej, wierszem wyrażone
Ks. Józef Baka
Uwagi O Śmierci Niechybney Wszystkim Pospolitey Wierszem Wyrażone Przez Xiędza Bakę S. J. Professora Poetyki a sumptem JMC Pana Xawerego Stefaniego Obywatela Miasta J. K. M. Wilna do druku na pożytek Duchowny podane Roku 1766. drugi raz nakładem Amatorow z przedmową Raymunda Korsaka w Wilnie 1807. Roku wydane, a teraz po trzeci raz 1828. Roku przedrukowane; teraz zasię nakładem Wydawnictwa Armoryka w Sandomierzu 2021. Roku wznowione. Uwagi rzeczy ostatecznych i złości grzechowe nie są tekstem jednorodnym. W pierwszej części dominują powaga i nastrój bliski poezji metafizycznej, natomiast część II, najbardziej znana Uwagi śmierci niechybnej emanuje czarnym humorem. Składa się ona ze zbioru kilkunastu wierszy skierowanych do różnych adresatów: do starych, młodych, panów, dam, duchownych, cudzoziemców, innowierców, mieszczan, zabawnych czy zatrudnionym chmielem głów. Baka w sposób żartobliwy i niemalże ocierający się o parodię przywołał średniowieczny motyw tańca śmierci (danse macabre) i przedstawił świat jako sferę dominacji śmierci. (Za Wikipedią).