Science Fiction
Bohdan Petecki
Lekka proza przygodowa, w której odnajdziemy trochę sensacji, dawkę humoru i nieco namysłu nad nami samymi. Bohdan Petecki najczęściej przenosi swojego czytelnika poza naszą planetę, gdzieś w odmęty przestrzeni kosmicznej. Niniejsza powieść jest jednym z wyjątków. Skierowana do młodzieży i opowiadająca o niej, pozostawia nas na Ziemi, choć nie pozbawia elementu kosmicznego, którym są tu kosmici przybywający do naszego świata i oceniający go potem – rzecz jasna, niezbyt pozytywnie. W wakacyjną wizytą do swego przełożonego wybiera się pan Rafał wraz z synem Łukaszem. Zapowiada się nieco sztywno: państwo Piotrowiczowie nie wydają się być zachwyceni wizytą gości. Mamy tam Pawła – syna Piotrowicza – eksperta od kosmosu i obcych cywilizacji, Mirę – jego siostrę – piękność, którą aż nazbyt interesuje się Łukasz, jest też wyrozumiały dziadek Piotrowicz, łagodzący wszelkie animozje. Goście stają się nagle świadkami dziwnych zjawisk: jakieś błyski, tajemnicze kształty na niebie, kule wyłaniające się ni z tego ni z owego prosto z wody. Gdy sprawa staje się jasna (to UFO!), następuje pospolite ruszenie mieszkańców Górka i letników: cała ta tłuszcza pędzi na złamanie karku, by przyjrzeć się obcym… [Wróble Galaktyki, artur-nowakowski.pl] Nota: przytoczone powyżej opinie są cytowane we fragmentach i zostały poddane redakcji. Projekt okładki: Karolina Lubaszko.
Bohdan Petecki
Jest to bezsprzecznie najlepsza powieść Bohdana Peteckiego i jedna z lepszych książek science fiction Polski powojennej. W odróżnieniu od swych pozostałych historii autor umiejscowił akcję na Ziemi (a więc okładka pierwszego wydania jest raczej nieadekwatna), w okolicznościach nader oryginalnych i chyba niespotykanych w innych rodzimych utworach fantastycznonaukowych. Otóż Ziemia w powieści Peteckiego jest już tak skorodowana przez cywilizację i jej techniczne „możliwości”, że właściwie nie pozostaje nic innego, jak tylko uśpić całą ludzkość na lat osiemdziesiąt, by przyroda mogła się sama zregenerować. Pozornie w powieści niewiele się dzieje, a jednak owa tytułowa cisza zalegająca świat wokół bazy dla służby dyżurnej zdaje się pulsować rodzącym się życiem. Główny bohater smakuje go krok po kroku podczas swej dwudziestoletniej wachty, bardziej lub mniej oddalając się od bazy, m.in. w kierunku porośniętego dziczą miasta… [EncyklopediaFantastyki.pl, Creative Commons, CC BY-SA 3.0] Projekt okładki: Bartek Biedrzycki.
Emma Popik
Debiutancki zbiór opowiadań Emmy Popik, cenionej autorki literatury science fiction, roztacza przed czytelnikami mroczną wizję świata. Nieudana podróż do gwiazd czy zdziczałe dzieci o kanibalistycznych zapędach to tylko niektóre z pomysłów podsuwanych przez wyobraźnię Popik. Oprócz interesującej fabuły czytelnik może liczyć na intelektualne refleksje nad rzeczywistością. Filozoficzno-moralne opowiadania w połączeniu ze zdecydowanym piórem autorki są propozycją duchowej uczty dla wszystkich sympatyków literatury science fiction.
Bohdan Petecki
Każdy, najbardziej niepozorny przedmiot może stać się początkiem fascynującej przygody, jeśli tylko pojawi się w odpowiednich okolicznościach i trafi do rąk żądnych takich przygód. Bolek Milej – młody bohater powieści Peteckiego – znajduje pewnego razu małą czarną kulkę, która okazuje się być „automatem do wybierania pożądanych równoległych załamań rzeczywistości”, będącym częścią statku patrolowego kosmitów, który uległ awarii. Mały automat posiada umiejętność przenoszenia do rzeczywistości równoległych, co stanowi nie lada gratkę dla czternastoletniego chłopca, którego właśnie ominęły planowane od jakiegoś czasu wakacje. Swobodne przemieszczanie się pomiędzy światami, bezpośredni kontakt z bogami starożytnej Grecji i poznawanie historii ludzkiej cywilizacji, zaprawione są przygodami z udziałem młodych ludzi, co jest firmowym znakiem twórczości młodzieżowej Bohdana Peteckiego. [Wróble Galaktyki, artur-nowakowski.pl] Współczesna wersja baśni o cudownej lampie Aladdyna. Któż z nas nie chciałby mieć takiej lampy? A raczej, takiej kuleczki, która potrafi przenieść posiadacza w inna rzeczywistość, jaką tylko sobie wymarzy. Jest to powieść dla dzieci i młodzieży, mniej więcej w wieku 13-14 lat i w tej kategorii należy ją oceniać. O czym marzyć może młody chłopiec? O wspaniałych wakacjach, o przygodzie przez wielkie "P", o tym, by ta piękna dziewczyna została jego przyjaciółką, która mógłby trzymać za rękę – tak, w takich czasach to powstało. I to wszystko może sprawić jeden, niepozorny przedmiot, zgubiony przez kosmitów. Akcja jest wartka, klimat wspaniały, jest i humor i ciekawostki, i pole do popisu wyobraźni. Polecam młodym czytelnikom. [Nitager, lubimyczytac.pl] „Tysiąc i jeden światów” to atrakcyjna przygodowa lektura dla młodych czytelników, która pobudzając wyobraźnię i zainteresowanie historią i techniką skłania do refleksji nad ciągłością ludzkich dziejów. [z tylnej strony okładki] Nota: przytoczone powyżej opinie są cytowane we fragmentach i zostały poddane redakcji. Projekt okładki: Karolina Lubaszko.
Philip K. Dick
Kiedy Ziemia staje się planszą gry, stawką jest ludzkość. Po bezwzględnej wojnie międzyplanetarnej ludzkość jest bliska zagłady. Nieliczni mieszkańcy Ziemi mają obsesję na punkcie planszowej Gry, w której stawką są ogromne majątki, a nawet małżonkowie. Pete Garden właśnie stracił ukochaną posiadłość. A także żonę, ale może będzie miał nową, jeśli tylko wykręci w Grze trójkę. Sytuacja jednak dramatycznie się zmienia, a Petea czeka rozgrywka z Tytańczykami, którzy potrafią manipulować rzeczywistością i ludzkimi losami. W Tytańskich graczach najbardziej niepokojące nie jest to, że Tytańczycy dysponują przewagą technologiczną czy telepatią. Niepokój budzi to, że system działa, ponieważ został zaakceptowany. Gra funkcjonuje tylko wtedy, gdy uczestnicy uznają jej zasady. To prowadzi do pytania o naturę władzy. Czy władza jest wyłącznie przemocą czy raczej zdolnością definiowania rzeczywistości? Jeśli jedna strona określa, jakie procedury obowiązują, kontroluje także możliwe wyniki. - z przedmowy Marka Żelkowskiego i Wiktora Żwikiewicza.
Stephen Baxter
Fascynująca powieść science fiction o eksploracji alternatywnych wszechświatów i głębokich otchłani czasu Na planecie Per Ardua krążącej wokół gwiazdy Proxima odkryto artefakty obcych - Włazy, które pozwalają ludziom pokonywać lata świetlne, jakby wkraczali do innego pokoju. Ale ta nowo odkryta łatwość podróżowania w przestrzeni ma konsekwencje.... Gdy ludzkość odkrywa prawdziwą naturę wszechświata, ujawnia się przerażająca prawda. Wszyscy mamy niezliczone przeszłości zbiegające się w tej jednej teraźniejszości - a nasza przyszłość jest przerażająco skończona. We wszechświecie są umysły liczące miliardy lat, które nami sterują i mają wobec nas pewne plany, niezbyt przyjazne. Czas walczyć, by odzyskać kontrolę nad swoim losem i uniknąć zagłady. Ultima to tour de force space opery, powieść, w której nieokiełznana wyobraźnia autora tworzy wizję pełną niezwykłych pomysłów. To prawdziwa uczta dla każdego fana fantastyki i jest już jasne, że Baxter to najwybitniejszy spadkobierca Arthura C. Clarkea!. SFFWorld
Hans Dominik
Unsichtbare Kräfte ist ein 1943 veröffentlichter Science-Fiction-Roman des Autors Hans Dominik. Ein Roman, der sich in noch gänzlich unerforschte Gebiete vorwagt und in dem die unvergleichliche dramatische Schilderungskunst des Altmeisters der Zukunftsliteratur einen Höhepunkt erreicht. Einem bisher unbekannten Erfinder gelingt die Konstruktion eines Apparats, der neuartige Strahlen aussendet. Vermöge dieser Strahlen ist es möglich, Menschen, Häuser und größere Komplexe zu entmaterialisieren und für das menschliche Auge unsichtbar zu machen. Um seine Ölfelder und Eisenerzgruben dem Zugriff einer großen Macht zu entziehen, wendet ein kleines Land diese neuen Strahlen an, zusammen mit einem geheimnisvollen Treibstoff, der ungeheure Energien entwickelt. Der Verteidigungskampf gipfelt in dem Einsatz eines Tauchflugboots. Die weit stärkeren Angreifer werden siegreich zurückgeschlagen, und der friedlichen Anwendung der neuen Erfindung steht nun nichts mehr im Wege.
J. R.R. Tolkien
OPOWIEDZIANA PO RAZ PIERWSZY PASJONUJĄCA HISTORIA WZLOTU I UPADKU WYSPIARSKIEGO KRÓLESTWA NÚMENOR J.R.R. Tolkien powiedział kiedyś o Drugiej Erze Śródziemia, że "to mroczne czasy, i nie opisuję (ani nie potrzebuję opisywać) zbyt wielu epizodów z jej historii". I przez wiele lat czytelnicy musieli się zadowolić jedynie intrygującymi wzmiankami o niej na stronach Władcy Pierścieni i dodatków, wspominających o wykuciu Pierścieni Władzy, wzniesieniu Barad-dru i rosnących wpływach Saurona. Dopiero gdy Christopher Tolkien po śmierci ojca opublikował Silmarillion, pojawiła się możliwość opowiedzenia pełniejszej historii Drugiej Ery. Jeszcze więcej informacji na ten temat pojawiło się w kolejnych publikacjach, najpierw w Niedokończonych opowieściach Śródziemia i Númenoru, a potem w monumentalnej dwunastotomowej Historii Śródziemia, w której syn pisarza zgromadził i omówił liczne dalsze opowieści ojca, często zachowane jedynie w formie brudnopisów. Teraz zaś Brian Sibley, trzymając się chronologii z "Rachuby lat", zamieszczonej w dodatkach do Władcy Pierścieni, skompilował nową kronikę Drugiej Ery Śródziemia, opowiedzianą głównie słowami samego J.R.R. Tolkiena, pochodzącymi z różnych publikowanych tekstów i zilustrowaną zupełnie nowymi akwarelami i szkicami nestora grafiki tolkienowskiej, Alana Lee. "Książka ta, fizycznie piękna i wręcz oszałamiająca swą mocą, to wielkie kompendium wszystkiego, co Tolkien napisał na temat okresu, w którym położono podwaliny Władcy Pierścieni. John Garth, autor książki Tolkien i pierwsza wojna światowa