Horror, groza
Paweł Leśniak
Świat umarłych to dopiero początek... Umbra - świat, do którego trafiają zbłąkane dusze - nie jest Maxowi obca. Motywowany desperacką potrzebą pomocy starszemu bratu, Max zgłębia najmroczniejsze tajniki świata, do którego wstęp powinni mieć tylko umarli. Dzięki zgromadzonym księgom poznaje sekrety, które już nigdy nie miały ujrzeć światła dziennego. Jednak powrót Garou i jego obecność zmieniła prawa, jakie łączą oba światy, czyniąc Maxa niemal bezradnym. Gdy nadzieja wydaje się być stracona, chłopak otrzymuje wiadomość od kogoś, kogo nie spodziewał się jeszcze kiedykolwiek spotkać. Czy ta osoba jest tym, za kogo się podaje? I czy jest ona w stanie pomóc ocalić jego starszego brata? Wyścig o życie Taylora właśnie się rozpoczął, a aby go ocalić, Max będzie musiał sięgnąć tam, gdzie spojrzeć boją się nawet upiory.
Jan Gnatowski
Lucyfer - niesamowita opowieść o satanizmie i satanistach, o ludzkich losach, dekadentyzmie, poszukiwaniu sensu i celu życia, drogi życiowej, wyborach, skrajnościach i duchowych przemianach. Książka nie pozbawiona nadziei i pokazująca, że ze złej drogi można zawrócić, że Pan Bóg zna tajniki naszych serc i że łaska Boża działała i działa, że zawsze ma się szanse na powrót do Boga, jeśli się tylko nie odtrąci Jego ręki.
Honoré de Balzac
Ludwik Lambert. Louis Lambert. Powieść francuska w dwóch wersjach językowych: polskiej i francuskiej. Version bilingue: polonaise et française. Ludwik Lambert (oryg.fr. Louis Lambert) powieść Honoriusza Balzaka z 1832, przeredagowana w 1833, należąca do Studiów filozoficznych cyklu Komedia ludzka. Należy do grupy utworów mistycznych Balzaka obok powieści Serafita, Jaszczur i Wygnańcy. Akcja powieści rozgrywa się w kolegium oratoriańskim w Vendôme w czasie Restauracji Burbonów. Tytułowy bohater jest genialnym młodzieńcem, niezrozumianym przez otoczenie i nauczycieli ze względu na nadzwyczajną wrażliwość i fascynację filozofią mistyczną (zwłaszcza Swedenborgiem). Od najmłodszych lat czytał książki, a jego nauka w kolegium została sfinansowana przez zachwyconą nim pisarkę Anne Louise Germaine de Staël... (https://pl.wikipedia.org/wiki/Ludwik_Lambert) Louis Lambert est un roman français dHonoré de Balzac, paru en volume aux éditions Gosselin en 1832, puis en 1836 suivi de Séraphîta chez Werdet. Il figure la mme place dans les Études philosophiques de lédition Furne 1845 de la Comédie humaine.Le roman, écrit la premire personne, décrit la rencontre du narrateur avec un jeune homme surdoué, étudiant au collge des oratoriens de Vendôme grâce la protection de Madame de Staël. Absorbé par ses études personnelles, Louis reste lécart des autres. Il est souvent lobjet de railleries et de brimades. Parmi ses lectures, on retrouve Swedenborg, dont les théories apparaissent encore dans Séraphîta. Le jeune homme est un génie dont ses professeurs ne comprennent pas la soif dabsolu, car ce génie passe pour fou auprs de tous, excepté Pauline, sa femme, qui prend soigneusement note de ses pensées et les réunit dans le Traité des volontés quil na pas eu le temps dachever. (https://fr.wikipedia.org/wiki/Louis_Lambert)
Majorat. Das Majorat. Le Majorat
Ernst Theodor Amadeus Hoffmann
Ernst Theodor Amadeus Hoffmann: Majorat - Das Majorat - Le Majorat - tekst: polski / deutsch / français. Przełożył Józef Pracki. Traduit par Henry Egmont. Książka w 3 wersjach językowych polskiej, niemieckiej i francuskiej. Fragmenty tekstu tego znakomitego, po mistrzowsku napisanego powiadania z dreszczykiem: Niedaleko od brzegów morza Bałtyckiego stoi zamek dziedziczny rodziny Her...., który zowią Her... burg. Okolica jest surowa i pustynna. Zaledwie tu i ówdzie na piaszczystym gruncie dostrzeżesz garści trawy. Zamiast tych ogrodów, jakie zazwyczaj zdobią siedziby pańskie, ponad gołym murem widać tylko jakiś nędzny gaj sosnowy, którego żałoba ponura i nieustanna zda się lekceważyć uśmiechniętą szatę wiosny. W tym lasku, zamiast wesołego świergotu ptasząt, słychać tylko monotonne krakanie kruków albo świst mew zapowiedź burzy. Dem Gestade der Ostsee unfern liegt das Stammschloß der Freiherrlich von R..schen Familie, R..sitten genannt. Die Gegend ist rauh und öde, kaum entsprießt hin und wieder ein Grashalm dem bodenlosen Triebsande, und statt des Gartens, wie er sonst das Herrenhaus zu zieren pflegt, schließt sich an die nackten Mauern nach der Landseite hin ein dürftiger Föhrenwald, dessen ewige, düstre Trauer den bunten Schmuck des Frühlings verschmäht, und in dem statt des fröhlichen Jauchzens der zu neuer Lust erwachten Vögelein nur das schaurige Gekrächze der Raben, das schwirrende Kreischen der sturmverkündenden Möwen widerhallt. Non loin des bords de la mer Baltique est situé le vieux château seigneurial des barons de R*** quon appelle R....sitten. La contrée qui lentoure est déserte et sauvage. peine voit-on verdir par-ci par-l quelques brins dherbe au milieu de cette plage couverte de sable amoncelé; la place dun jardin dagrément, tel quil sen trouve de contigu partout ailleurs une habitation de ce genre, un mur nu, élevé du côté des terres, sert dappui un méchant bois de pins attristé dun deuil éternel. Jamais sa sombre verdure ne revtit la robe émaillée du printemps; et ses échos, au lieu de résonner des joyeux concerts des petits oiseaux célébrant leurs plaisirs au lever de laurore, ne sont frappés que du croassement sinistre des corbeaux, et des cris de la mouette précurseurs de lorage.
Adam Zalewski
Równo przystrzyżone trawniki i szerokie uśmiechy. Co kryje się za fasadą beztroskiego miasteczka? Nowo mianowany szeryf małej miejscowości Abraham spodziewa się lekkiej służby. Uprzejmi mieszkańcy, zadbane posesje, malownicze widoki - czego chcieć więcej? Sielanka mija, gdy w niewyjaśnionych okolicznościach znika małe dziecko, a w uroczym ogródku odnaleziony zostaje jego bucik. Śledztwo pozwala wniknąć głębiej w tkankę miejskiej społeczności i dostrzec istniejące w niej rany, zrosty i konflikty. To jasne, że musiało dojść do makabrycznej zbrodni. Pytanie tylko, kto jest jej autorem? Fabuła przywodzi na myśl atmosferę serialu "Miasteczko Twin Peaks". Powieść grozy dla miłośników stylu Stephena Kinga.
Mariusz Kaszyński
Gdy dowody są tak przekonujące, że sam zaczynasz wątpić w swoją niewinność. Nagłe otwarcie oczu, skrępowane ręce, zimna szpitalna sala. Gdy Piotr Gradowski odzyskuje przytomność, trafia do rzeczywistości, której wolałby nigdy nie zaznać. Strzępki informacji, które do niego docierają, układają się w makabryczną całość: jego dzieci zostały bestialsko zamordowane, a on jest głównym podejrzanym w sprawie. Chętnie powiedziałby coś na swoją obronę, ale od momentu śmierci swojej żony w wypadku samochodowym w głowie ma czarną dziurę. Udręczony umysł płata mu figle - jest jego największym wrogiem i... ostatnią nadzieją. Pasjonująca lektura dla miłośników powieści Stephena Kinga. Mariusz Kaszyński (ur. 1975) - polski autor powieści fantasy, horrorów oraz powieści przygodowych, doktor nauk technicznych w dziedzinie budowy i eksploatacji maszyn. Jego debiut literacki - opowiadanie "Kopia bezpieczeństwa" - ukazał się w 2006 r. w Nowej Fantastyce. Od tego czasu opublikował takie powieści jak "Rytuał" czy "Pogorzelisko". Urodził się w Nowym Dworze Mazowieckim, obecnie mieszka w Warszawie.
Tomasz Kozioł
Andrzej potrafi w życiu jedno - podnosić ciężkie rzeczy i je odkładać. Uciekając przed przeszłością, trafia do miejsca, które miało stać się dla niego furtką do lepszego życia. Otoczony przez zrujnowane tereny pofabryczne warszawskiej Pragi, Andrzej próbuje odnaleźć się w nowo powstałej siłowni. Razem z trzema innymi chłopakami trafiają tam pod skrzydła trenera Stalińskiego, dla którego pracują za wikt i opierunek. Niedobory jedzenia, praca od świtu do nocy i brak czasu na trening wydają się akceptowalną ceną za nadzieję na lepsze jutro. Jednak gdy na terenie siłowni dochodzi do śmiertelnego wypadku, sytuacja Andrzeja w kilka chwil zmienia się z trudnej w niemożliwą. Trup to zła wiadomość dla biznesu trenera Stalińskiego. Trupa trzeba się pozbyć. Za wszelką cenę. A kara za niesubordynację może być tylko jedna, ostateczna. Dni zaczynają się zlewać z nocą, jawa miesza się z koszmarami, a każdy z więźniów siłowni przeżywa własny horror. Andrzej staje przed wyborem: uciekać czy po raz pierwszy stawić czoło swoim demonom? Tylko czy starczy mu siły, by dźwignąć największy ciężar w swoim życiu?
Mené-Mené-Thekel-Upharisim!... Quasi una fantasia
Tadeusz, Miciński
Mene-Mene-Thekel-Upharisim jest powieścią niezwyczajną i niekonwencjonalną, pisaną z jednej strony jako pamiętnik, z drugiej zaś jako pełen fantazji twór nieposiadający w sobie nic z realności. Jej wyjątkowość polega jednak nie tylko na tym, że stanowi swoisty ewenement wśród wszystkich powieści młodopolskich, ale przede wszystkim na tym, że szczegółowo rozwija problem osobowości głównego bohatera. Miciński mieszcząc w powieści marzenia, urojenia, fantazje czy też wizje senne, płynnie przeistaczające się w rzeczywistość, która również, mając podłoże halucynacyjne, nie stanowi realnego bytu, powoduje, że utwór nabiera cech specyficznych dla zespołu zjawisk określanych ogólnie jako oniryczne lub wręcz parapsychologiczne. Powieść natomiast poprzez swoją strukturalną i fabularną mglistość nabiera właściwości typowych dla koncepcji czerpiących z tendencji surrealistycznych. Poruszając się w niej bez "ingerencji trzeźwego, obserwującego narratora", możemy w zupełności stwierdzić, iż jest ona pełną wizyjności fantazją powieściową. Pozorny chaos, który zatem może się rodzić w naszym umyśle przy pobieżnej lekturze tego utworu, okazuje się być wyłącznie iluzorycznym, gdy wnikniemy głębiej w jego treść i poznamy kompozycję. Wojciech Kowalewski