Horror, groza
Przedziwne starodawne, zdumiewające opowieści
Andrzej Juliusz Sarwa
Dwie opowieści budzące dreszcz grozy, których lepiej nie czytać po zmroku: Historia przedziwna Antoniego de Haeckt i Przedziwna, starodawna, zdumiewająca opowieść... Najbardziej ujmujący w tych opowiadaniach jest styl pisarski Sarwy, pięknie stylizowany w zależności od okresu, w jakim miały miejsce opisywane wydarzenia. Język autora jest bardzo dojrzały i dopracowany. Nie nadużywa kwiecistych metafor czy patetycznych opisów. Pisze pięknie, ale przystępnie.
Karolina Kasprzak-Dietrich
Fragment: Nakazuje mi lać bijakiem tak, żeby bolało, żeby wydusić z dzieciaka jak najwięcej cierpienia. Twierdzi, że emocje jak ból i strach powodują wydzielanie największej ilości adrenaliny. Szyszynka jest wtedy gorąca i najsmaczniejsza. Potrafi to ocenić już po pierwszym kęsie. Kiedy mu smakuje, czeka mnie nagroda, a kiedy zakręci wąsiskiem, kara. To potwór nie człowiek, a ja zostałem jego prawą ręką. Dzieciak zdążył wydobyć z siebie tylko jeden jęk, tylko tyle! To dobrze, przynajmniej aż tak nie boli, ale mimo wszystko nadal uderzam go gwałtownie i z całej siły. Wyobrażam sobie, że to worek kartofli. Cały czas zaciskam mocno powieki, mam wrażenie, że zaraz sobie wduszę oczy do środka. Edmund jest zły, bardzo zły, a ja nie potrafię mu się sprzeciwić. Boję się, że skończę jak ci wszyscy chłopcy. Przy trzynastym uderzeniu (dokładnie je liczę) chłopiec najprawdopodobniej wyzionął ducha. Jego ciało wnet zesztywniało. Odkładam młóckę na bok. Chcąc dać znak Edmundowi, trzy razy pukam w drewniane drzwi stodoły, słyszę kroki.
Jack Ketchum
Arizona, rok 1848. Rok zakończenia wojny meksykańskiej. Przeznaczenie i pistolety sprawiły, że na swojej drodze w Little Fanny Saloon stanęli: reporter Marion T. Bell i legendarny zwiadowca John Charles Hart. Miasteczko Gable's Ferry, słynące z handlu rzecznego powstało niemal z dnia na dzień. Brakuje w nim jedynie kościoła, szkoły i więzienia. Choć niektórzy uważają, że potrzebne byłoby jedynie więzienie. W ciężkim miejscu w czasach bezprawia, któregoś dnia Hart i Bell natkną się na Elenę - młodą i ciężko ranną Meksykanę. Naga kobieta opowiada im o porwaniu i niewoli, której ona i jej siostra doświadczyły z rąk hermanas de lupo - złowrogich Sióstr Balenzura i ich poplecznika - Paddy'ego Ryana. Wszystko to wydarzyło się w obozie niewolników, po drugiej stronie rzeki nazywanej Garanta del Diablo - Usta Diabła. Minęło zaledwie trzysta lat od czasów Corteza. Trzysta lat od chwili, gdy Starzy Bogowie Meksyku byli w pełnym i przerażającym rozkwicie: Tezcalipoca - bóg księżyca i nocy; Tlazolteotl - pożeracz plugastwa czy Xipe - władca obdartych ze skóry. Krew zamiast deszczu. Krew w nagrodę.
Marek, Zychla
Są takie związki, których nawet Śmierć nie rozłączy, chociaż stale próbuje, siejąc wokół spustoszenie. I wznosi z tych starań mur, niezdolna odwrócić oczodołowej czerni od cierpienia. Bo cierpienie człowiecze, przyprawione świadomością, smakuje jej najlepiej. Od autora: Zajrzałem w każdy zakątek opisanego osiedla. Dotknąłem drzazg ławek, doskoczyłem do krawędzi daszków klatek schodowych, wykradłem dziecięce skarby gnijące pod ciężarem chodnikowych płytek czy pod obeschniętymi kępkami niegdysiejszych traw. I spacerowałem z Kubą wzdłuż garaży, środkiem kałuż. I spożywałem, co ogródki działkowe rodziły, a na pobliskiej górce czas zabijałem piwem. I paliłem, i umierałem, bo przecież skłamię, jeśli powiem, że żyłem. I podnosiłem wzrok na okropieństwa, i opuszczałem ze wstydu. I spadałem z trzepaka przekonany, że za moment umrę, i płakałem od piasku w oczach, bo jakiś dzieciak zamachnął się łopatką. Ale już nie płaczę. Bo mam Was, Marek Zychla
Vincent Vin
Zło nie zawsze czai się w ciemnych ulicach i mrocznych zaułkach. Niekiedy ma twarz niewinnego dziecka. Logan Blue od najmłodszych lat budził niepokój. Dziwne spojrzenia, niewytłumaczalne zachowania i martwe zwierzęta znajdowane w ogrodzie to dopiero początek... Kruk Prześmiewca, którego cień od urodzenia towarzyszy Loganowi, pragnie krwi i sprawiedliwości. Blue - odrzucony przez własną matkę i nierozumiany przez otoczenie - aby zadowolić swojego drugie ja, wyrusza w podróż ku prawdzie, własnemu przeznaczeniu i jego nieuchronności. Ta droga okaże się krwawą i bezwzględną przeprawą, podczas której nikt nie może czuć się bezpiecznie. "Prześmiewca" to mroczna opowieść o narodzinach zła oraz o próbie odnalezienia jego źródła. Na tej pełnej brutalności i okrucieństwa drodze Logan nigdy nie jest sam - Kruk Prześmiewca nie pozwala mu zapomnieć o powierzonej mu misji.
Pułapka. Nic nie jest tym, czym się wydaje. Tom drugi
Jolanta Maria Kaleta
Boże Narodzenie, 2011 rok. Do starej gajówki w Górach Izerskich przyjeżdżają wraz z żonami bracia Czarnowscy, Maks i Patryk, którzy od lat hobbistycznie zajmują się eksploracją. Mają nadzieję, że zdobyta przez mężczyzn stara mapa doprowadzi ich do mitycznej Szczeliny Jeleniogórskiej - schowka skrywającego ponoć bajeczne skarby ukryte przez Niemców pod koniec wojny. Równocześnie w te rejony wyrusza polsko-niemiecka ekipa zawodowo trudniąca się poszukiwaniami. Wieść, że Szczelina znajduje się w Górach Izerskich, dociera także do Jacka Sulimy - dziennikarza miesięcznika "Tropiciel", skupiającego się na rozwiązywaniu zagadek z czasów II wojny światowej, poszukiwaniu skarbów i zaginionych dzieł sztuki. Choć każde z nich dysponuje nowoczesnym sprzętem i ma dość szczegółowe informacje na temat lokalizacji schowka, dotarcie do niego okazuje się trudniejsze, niż początkowo przypuszczali. Muszą się zmierzyć nie tylko z ekstremalnymi warunkami pogodowymi, lecz także z nietypowymi mieszkańcami gór oraz siłami, o których istnieniu dowiadują się, kiedy jest już za późno. Wszyscy znaleźli się w pułapce. "Pułapka. Nic nie jest tym, czym się wydaje" to powieść, w której elementy grozy i sensacji doskonale współgrają z przygodowym klimatem fabuły, wywołując dreszcz emocji wśród słuchaczy i czytelników. Jolanta Maria Kaleta w mistrzowski sposób bawi się suspensem.
Pułapka. Nic nie jest tym, czym się wydaje. Tom pierwszy
Jolanta Maria Kaleta
Boże Narodzenie, 2011 rok. Do starej gajówki w Górach Izerskich przyjeżdżają wraz z żonami bracia Czarnowscy, Maks i Patryk, którzy od lat hobbistycznie zajmują się eksploracją. Mają nadzieję, że zdobyta przez mężczyzn stara mapa doprowadzi ich do mitycznej Szczeliny Jeleniogórskiej - schowka skrywającego ponoć bajeczne skarby ukryte przez Niemców pod koniec wojny. Równocześnie w te rejony wyrusza polsko-niemiecka ekipa zawodowo trudniąca się poszukiwaniami. Wieść, że Szczelina znajduje się w Górach Izerskich, dociera także do Jacka Sulimy - dziennikarza gazety "Tropiciel", skupiającego się na rozwiązywaniu zagadek z czasów II wojny światowej, poszukiwaniu skarbów i zaginionych dzieł sztuki. Choć każde z nich dysponuje nowoczesnym sprzętem i ma dość szczegółowe informacje na temat lokalizacji schowka, dotarcie do niego okazuje się trudniejsze, niż początkowo przypuszczali. Muszą się zmierzyć nie tylko z ekstremalnymi warunkami pogodowymi, lecz także z nietypowymi mieszkańcami gór oraz siłami, o których istnieniu dowiadują się, kiedy jest już za późno. Wszyscy znaleźli się w pułapce. "Pułapka. Nic nie jest tym, czym się wydaje" to powieść, w której elementy grozy i sensacji doskonale współgrają z przygodowym klimatem fabuły, wywołując dreszcz emocji wśród słuchaczy i czytelników. Jolanta Maria Kaleta w mistrzowski sposób bawi się suspensem.
Rękopis znaleziony w Saragossie
Jan Potocki
Niezwykła, pełna grozy opowieść Rękopis znaleziony w Saragossie autorstwa Jana hr. Potockiego to arcydzieło literatury światowej, które dostarcza fascynującej lektury, pełnej emocji, a momentami budzącej wręcz dreszcz przerażenia. Akcja powieści rozgrywa się w roku 1739, w Hiszpanii. Główny bohater, młody Alfons van Worden, będący jednocześnie narratorem, szlachcic i kapitan gwardii walońskiej, podczas podróży doświadcza niesamowitych i chwilami przerażających przygód.