Horror, groza
Marek, Zychla
Są takie związki, których nawet Śmierć nie rozłączy, chociaż stale próbuje, siejąc wokół spustoszenie. I wznosi z tych starań mur, niezdolna odwrócić oczodołowej czerni od cierpienia. Bo cierpienie człowiecze, przyprawione świadomością, smakuje jej najlepiej. Od autora: Zajrzałem w każdy zakątek opisanego osiedla. Dotknąłem drzazg ławek, doskoczyłem do krawędzi daszków klatek schodowych, wykradłem dziecięce skarby gnijące pod ciężarem chodnikowych płytek czy pod obeschniętymi kępkami niegdysiejszych traw. I spacerowałem z Kubą wzdłuż garaży, środkiem kałuż. I spożywałem, co ogródki działkowe rodziły, a na pobliskiej górce czas zabijałem piwem. I paliłem, i umierałem, bo przecież skłamię, jeśli powiem, że żyłem. I podnosiłem wzrok na okropieństwa, i opuszczałem ze wstydu. I spadałem z trzepaka przekonany, że za moment umrę, i płakałem od piasku w oczach, bo jakiś dzieciak zamachnął się łopatką. Ale już nie płaczę. Bo mam Was, Marek Zychla
Pułapka. Nic nie jest tym, czym się wydaje. Tom drugi
Jolanta Maria Kaleta
Boże Narodzenie, 2011 rok. Do starej gajówki w Górach Izerskich przyjeżdżają wraz z żonami bracia Czarnowscy, Maks i Patryk, którzy od lat hobbistycznie zajmują się eksploracją. Mają nadzieję, że zdobyta przez mężczyzn stara mapa doprowadzi ich do mitycznej Szczeliny Jeleniogórskiej - schowka skrywającego ponoć bajeczne skarby ukryte przez Niemców pod koniec wojny. Równocześnie w te rejony wyrusza polsko-niemiecka ekipa zawodowo trudniąca się poszukiwaniami. Wieść, że Szczelina znajduje się w Górach Izerskich, dociera także do Jacka Sulimy - dziennikarza miesięcznika "Tropiciel", skupiającego się na rozwiązywaniu zagadek z czasów II wojny światowej, poszukiwaniu skarbów i zaginionych dzieł sztuki. Choć każde z nich dysponuje nowoczesnym sprzętem i ma dość szczegółowe informacje na temat lokalizacji schowka, dotarcie do niego okazuje się trudniejsze, niż początkowo przypuszczali. Muszą się zmierzyć nie tylko z ekstremalnymi warunkami pogodowymi, lecz także z nietypowymi mieszkańcami gór oraz siłami, o których istnieniu dowiadują się, kiedy jest już za późno. Wszyscy znaleźli się w pułapce. "Pułapka. Nic nie jest tym, czym się wydaje" to powieść, w której elementy grozy i sensacji doskonale współgrają z przygodowym klimatem fabuły, wywołując dreszcz emocji wśród słuchaczy i czytelników. Jolanta Maria Kaleta w mistrzowski sposób bawi się suspensem.
Pułapka. Nic nie jest tym, czym się wydaje. Tom pierwszy
Jolanta Maria Kaleta
Boże Narodzenie, 2011 rok. Do starej gajówki w Górach Izerskich przyjeżdżają wraz z żonami bracia Czarnowscy, Maks i Patryk, którzy od lat hobbistycznie zajmują się eksploracją. Mają nadzieję, że zdobyta przez mężczyzn stara mapa doprowadzi ich do mitycznej Szczeliny Jeleniogórskiej - schowka skrywającego ponoć bajeczne skarby ukryte przez Niemców pod koniec wojny. Równocześnie w te rejony wyrusza polsko-niemiecka ekipa zawodowo trudniąca się poszukiwaniami. Wieść, że Szczelina znajduje się w Górach Izerskich, dociera także do Jacka Sulimy - dziennikarza gazety "Tropiciel", skupiającego się na rozwiązywaniu zagadek z czasów II wojny światowej, poszukiwaniu skarbów i zaginionych dzieł sztuki. Choć każde z nich dysponuje nowoczesnym sprzętem i ma dość szczegółowe informacje na temat lokalizacji schowka, dotarcie do niego okazuje się trudniejsze, niż początkowo przypuszczali. Muszą się zmierzyć nie tylko z ekstremalnymi warunkami pogodowymi, lecz także z nietypowymi mieszkańcami gór oraz siłami, o których istnieniu dowiadują się, kiedy jest już za późno. Wszyscy znaleźli się w pułapce. "Pułapka. Nic nie jest tym, czym się wydaje" to powieść, w której elementy grozy i sensacji doskonale współgrają z przygodowym klimatem fabuły, wywołując dreszcz emocji wśród słuchaczy i czytelników. Jolanta Maria Kaleta w mistrzowski sposób bawi się suspensem.
Rękopis znaleziony w Saragossie
Jan Potocki
Niezwykła, pełna grozy opowieść Rękopis znaleziony w Saragossie autorstwa Jana hr. Potockiego to arcydzieło literatury światowej, które dostarcza fascynującej lektury, pełnej emocji, a momentami budzącej wręcz dreszcz przerażenia. Akcja powieści rozgrywa się w roku 1739, w Hiszpanii. Główny bohater, młody Alfons van Worden, będący jednocześnie narratorem, szlachcic i kapitan gwardii walońskiej, podczas podróży doświadcza niesamowitych i chwilami przerażających przygód.
Wojciech Kulawski
Gdy Adam Wolański budzi się w szpitalnej izolatce, odkrywa, że stracił pamięć. Nie wie, z jakiego powodu znalazł się w historycznym dworku, który przypomina mu sanatorium. Kiedy próba opuszczenia placówki kończy się fiaskiem, odkrywa, że jest więźniem. Niedługo potem dowiaduje się, iż jest dziennikarzem działającym na zalecenie szefa partii opozycyjnej. Miał poddać się testowemu szkoleniu i zbadać od środka rządowy program pracy dobrowolnej, by skompromitować ustawę mogącą zaważyć na wyniku nadchodzących wyborów parlamentarnych. Wolański odnajduje tropy, które pozostawił, zanim doznał amnezji. Krok po kroku, walcząc z realistycznymi wizjami, dociera do punktu, który pozwoli mu odkryć prawdę o sobie i o tym miejscu. Jednak wydarzenia w ośrodku zaczynają wymykać się spod kontroli, jego drogą podąża ktoś jeszcze, a granice światów coraz wyraźniej się zacierają. Gra toczy się już nie tylko o losy państwa. Czy Wolański, przeżyje i zdąży rozwiązać nawiedzającą go zagadkę zanim będzie za późno?
William Butler Yeats
Książka w dwóch wersjach językowych: polskiej i angielskiej. A dual Polish-English language edition. Autor, będąc czynnym członkiem tajemnym stowarzyszeń, bynajmniej nie opisuje w tym utworze czegoś, co jest fikcją tylko. On to znał, on to praktykował, on tym mocno się interesował. A w jaki wprowadza nas świat, może się dowiedzieć już z pierwszych zdań wprowadzenia: Dziesięć lat z okładem upłynęło od czasu, gdym po raz ostatni spotkał się z Michałem Robartesem, a po raz pierwszy i ostatni z jego przyjaciółmi i uczniami; byłem świadkiem tragicznego końca ich wszystkich oraz przeżyłem owe dziwne przygody, które zmieniły mnie tak dalece, iż pisma moje stały się mniej wzięte i mniej zrozumiałe i omal nie przywdziałem habitu Św. Dominika. Właśnie podówczas ogłosiłem małą rozprawkę alchemistyczną, coś w rodzaju Sir Tomasza Brownea, pod tytułem Rosa Alchemica i otrzymałem wiele listów od wyznawców wiedzy tajemnej, zarzucających mi rzekomą tchórzliwość, gdyż nie chciało im się wierzyć w tak oczywistą skłonność i upatrywali w niej jedynie na wpół litościwe przywiązanie artysty do wszystkiego, co kiedykolwiek ożywiało serca ludzkie. Jeszcze na początku mych dociekań doszedłem do odkrycia, że ich nauka nie była czczą fantasmagorią chemiczną, lecz filozofią, na podstawie której określali świat, żywioły i samego człowieka, oraz że poszukiwany przez nich sposób uzyskiwania złota z pospolitych kruszców miał być tylko cząstką ogólnej przemiany wszechrzeczy w jakąś materię boską i niezniszczalną; to zaś natchnęło mnie myślą, by mą książeczkę uczynić fantastyczną mrzonką o przemianie życia w sztukę oraz krzykiem bezbrzeżnej tęsknoty do świata, składającego się jeno z samych bytów nieprzemijających... A co było dalej czytelnik dowie się po przeczytaniu całej książki. Zachęcamy!
Adam Zalewski
Kto jest winny złu? Ten, który je czyni, czy ten, który go do tego sprowokował? Beztroskie dzieciństwo Jerry'ego zostaje gwałtownie przerwane, gdy źli ludzie zabijają na jego oczach matkę. Z biegiem lat w ofierze zbrodni wykształca się osobliwa konstrukcja psychiczna. Uczynny i wrażliwy na innych chłopiec pała jednocześnie żądzą zemsty. Jerry wymierza sprawiedliwość krwawo i metodycznie. "Rowerzysta" jest osadzony w świecie znanym z debiutu prozatorskiego Adama Zalewskiego pt. "Biała wiedźma". Dosadna narracja z elementami horroru przypadnie do gusty miłośnikom stylu Stephena Kinga.
Mariusz Kaszyński
Ta seria makabrycznych wydarzeń ma wspólny mianownik, a on najwyraźniej pasuje do profilu ofiary. Cóż nudniejszego nad pracę w banku! Tak przynajmniej wydawało się Grzegorzowi, dopóki szefową jego zespołu nie została atrakcyjna Wioletta. Skupiony na flirtach mężczyzna ignoruje dochodzące do niego sygnały ostrzegawcze - dziwne sny własne i innych członków zespołu, przestrogi wiernej przyjaciółki. Dopiero po morderstwie jednej z pracowniczek, zaginięciu kolejnej i samobójczym akcie kolegi - w jego głowie zapala się czerwona lampka. Czy nie jest już za późno, aby ujść z życiem? Trzymająca w napięciu powieść dla fanów Stephena Kinga. Mariusz Kaszyński (ur. 1975) - polski autor powieści fantasy, horrorów oraz powieści przygodowych, doktor nauk technicznych w dziedzinie budowy i eksploatacji maszyn. Jego debiut literacki - opowiadanie "Kopia bezpieczeństwa" - ukazał się w 2006 r. w Nowej Fantastyce. Od tego czasu opublikował takie powieści jak "Rytuał" czy "Pogorzelisko". Urodził się w Nowym Dworze Mazowieckim, obecnie mieszka w Warszawie.