Klasyczna
Piękna córka kata. Opowiadania wybrane
Angela Carter
Proza Angeli Carter jest zmysłowa, fantastyczna, erotyczna, a przy tym polityczna i uczona. Wciąga jak wir. [] Niezwykła wyobraźnia, gęsta materia literacka, labirynt świata, ostre bodźce dla wszystkich zmysłów na raz i szalony, niepowstrzymany rozpęd języka wszystko razem jest jak lot na rozhuśtanym trapezie, maskarada i przebieranka, wędrówka przez ciemny las i wejście do klatki tygrysa. Dzikość, nieopanowanie, pieniący się, roztęczowany wodospad świata. [] Pisarstwo Carter, które było niesłychaną eksplozją kreatywnej i intelektualnej energii, to bezkompromisowa próba przemyślenia i przedefiniowania zasad, według których żyjemy, dokonywana z bezlitosnej i radykalnie prawdomównej perspektywy kobiety, ateistki, materialistki i socjalistki. Fakt, że po trzydziestu latach jej dzieło nadal ma taką moc i nadal budzi skrajne reakcje, łącznie z oskarżeniami o nieprzyzwoitość czy szkodliwą wywrotowość, jest najlepszym dowodem na to, że niezmiennie rządzą nami ograniczające wolność systemy ideologiczne. Ze wstępu Magdy Heydel
Arkadij Strugacki, Borys Strugacki
Klasyka światowej fantastyki. Arkadij i Borys Strugaccy to klasycy radzieckiego science fiction. Ich powieści doczekały się miana kultowych, przetłumaczono je na kilkadziesiąt języków, są regularnie wznawiane na całym świecie. Do Polski twórczość Strugackich dotarła w latach 70. XX wieku i szybko zyskała grono zagorzałych fanów, ze Stanisławem Lemem na czele. Ich powieści dotykają zagadnień, które od wieków nurtowały ludzkość - Strugaccy pisali o roli człowieka w społeczeństwie, o tym, skąd się bierze zło i dobro, o mechanizmach władzy i jednostkach sprzeciwiających się totalitaryzmom. Ich powieści traktowały o absurdach biurokracji, cenie rozwoju cywilizacyjnego i sensie ludzkiego istnienia. Opublikowany w 1972 roku "Piknik na skraju drogi" miał ogromny wpływ na popkulturę. Na podstawie powieści powstał film Andrieja Tarkowskiego "Stalker", później książka stała się inspiracją dla twórców gier komputerowych. Powieści Strugackich weszły na stałe do kanonu fantastyki. Dziś, cenione przez krytykę oraz uwielbiane przez miliony czytelników, należą do klasyki literatury światowej. W tomie znajduje się pięć utworów: "Piknik na skraju drogi" "Poniedziałek zaczyna się w sobotę" "Żuk w mrowisku" "Trudno być bogiem" "Miliard lat przed końcem świata" Arkadij Natanowicz Strugacki ( , ur. 28 sierpnia 1925 w Batumi, zm. 12 października 1991 w Moskwie) i Boris Natanowicz Strugacki ( , ur. 15 kwietnia 1933 w Leningradzie, zm. 19 listopada 2012 w Petersburgu) - rosyjscy pisarze science fiction, bracia, piszący wspólnie autorzy i krytycy fantastyki. Braci Strugackich zalicza się do klasyków światowej fantastyki; są oni ogromnie popularni zarówno w Rosji, jak i poza jej granicami. Dzieciństwo Strugackich upłynęło pod znakiem wojny. Arkadij ukończył szkołę artyleryjską i japonistykę. Służył w armii na Dalekim Wschodzie, a potem pracował w jednym z moskiewskich wydawnictw. Boris studiował astronomię - później pracował w obserwatorium. Ogromna większość utworów, które wyszły spod piór braci Strugackich, jest ich wspólnym dziełem. Ich twórczość pod wieloma względami wyróżniała się na tle literatury fantastycznej powstającej w tamtych czasach w ZSRR. W swych utworach poruszali najbardziej ważkie tematy, pisali o kondycji człowieka na przestrzeni dziejów, granicach ludzkiego poznania i rozwoju świata. Ich książki cieszą się niesłabnącą popularnością wśród czytelników, doczekały się też wielu ekranizacji - np. "Piknik na skraju drogi" stał się inspiracją filmu Andrieja Tarkowskiego "Stalker" (Strugaccy byli współautorami scenariusza), a także gry komputerowej "S.T.A.L.K.E.R." Podobnie w oparciu o "Trudno być bogiem' powstała gra oraz film o tym samym tytule. Na podstawie książki "Miliard lat przed końcem świata" w 1988 roku Aleksander Sokurow nakręcił film "Dni zaćmienia". Twórczość braci Strugackich nie tylko zyskała uznanie czytelników nurtu science fiction, ale na stałe wpisała się do historii światowej literatury.
Bolesław Prus
Józef Ślimak jest przedstawicielem chłopskiej społeczności. Mimo zaradności i pracowitości nie potrafi poradzić sobie z serią przeobrażeń nadciągających na polską wieś pod koniec XIX wieku. Dynamiczne zmiany w duchu kapitalizmu wprowadzane przez niemieckiego zaborcę próbują zmusić Ślimaka do sprzedania jego ukochanej ziemi. Gdy ten odmawia, spotyka się z pasmem nieszczęśliwych konsekwencji. Prus, piewca pozytywistycznych wartości, w Placówce" ukazuje realia panujące na polskiej wsi końca XIX wieku. Oddaje trudy chłopskiego życia, a nade wszystko podejmuje problematykę chłopskiej moralności w obliczu nieuniknionych zmian. Powieść uznaje się za jedną z najwybitniejszych w twórczości autora.
Oliver Goldsmith
Angielska proza w wieku XVIII zakwitła z niespodziewaną bujnością. Wydaje się, jakby tajne siły, które kierowały pisarzy poprzedniej epoki w dziedzinę powieści, dojrzały teraz naprawdę i zaczęły wydawać owoce. Na krótkiej przestrzeni czasu przeznaczonej dla jednej generacji, pojawiły się arcydzieła, które stanowią chlubę powieści angielskiej. Rzecz jednak znamienna, że kiedy dzisiaj spoglądamy na ten fenomenalny rozkwit pisarstwa tamtego czasu, to nie czterej wielcy twórcy, uznawani przez ówczesną krytykę za najwspanialszych (Richardson, Fielding, Smollett i Sterne) wysuwają się na pierwsze miejsce, jeśli chodzi o żywotność i poczytność, lecz dwaj inni pisarze, mianowicie Daniel Defoe, autor Robinsona Crusoe, i Oliver Goldsmith, autor Plebana z Wakefieldu. To oni wygrali nagrodę wieczności, jaką jest pamięć ludzka, i gdy tamci stanowią w dużej mierze zapomniane, zatopione grody, oni wystrzelają wysoko ponad toń czasu. Robinsona Crusoe czyta do dzisiaj każde dziecko. Pleban z Wakefieldu stanowi do dziś żelazny repertuar milionowych rzesz czytelniczych świata. Jakże się to stało? Dzięki jakim zaletom Pleban z Wakefieldu stawił czoło żywiołom czasu i żyje do dzisiaj w wyobraźni? Przyczyna tkwi w głównej postaci utworu, w proboszczu z małej, imaginowanej osady w środkowej Anglii, doktorze Karolu Primrose, w którego autor tchnął tyle miłości, uczucia, życia i cnoty, tyle cierpliwości okazanej podczas ciężkich przejść i nieszczęść, że wyżłobiła w umysłach czytelników równie głębokie ślady jak biblijna opowieść Starego Testamentu o cierpliwym Hiobie, nawiedzanym klęskami z rozkazu Jahwe...
Tadeusz Boy-Żeleński
Klasyczny tekst w nowoczesnej formie ebooka. Pobierz go już dziś na swój podręczny czytnik i ciesz się lekturą! Niepodobna mi — jak wspomniałem — w ramach niniejszego szkicu przedstawić całych realiów „Wesela”, nawet tych, które mogą mi być dostępne; że jednak żyłem jak najbliżej w środowisku, które odmalowane jest w Weselu, oraz byłem jednym z dość szczupłej garstki uczestników owego słynnego weseliska Lucjana Rydla, przypomnę tu ten i ów rys, z którego sztuka ta powstała. [Fragment wstępu Od Autora]
Mark Twain
Ceci est un roman de Mark Twain, dans lequel Sherlock Holmes se trouve dans lOuest américain. Le personnage principal a été insulté, humilié et abandonné par son fiancé Jacob Fuller lors de la naissance de s? enfant. Lenfant était né et sappelait Archie Stillman. La mere a insisté pour que lenfant âgé de 16 ans se rende a la recherche de son pere et détruise son commerce. Ce nest rien de bon a finir et Sherlock Holmes devrait intervenir ici.
Nikołaj Gogol
“Płaszcz” to opowiadnie Nikołaja Gogola, rosyjskiego pisarza, poety, dramaturga. Jednego z najbardziej znanych klasyków literatury rosyjskiej. “Niepodobna-by chyba było znaleźć człowieka, któryby jak on żył tylko swym obowiązkiem. Nie dosyć powiedzieć, że służył gorliwie — on służył z zamiłowaniem. W przepisywaniu widział swój jakiś miły i rozmaity świat. Zadowolenie wyrażała twarz jego, niektóre litery były jego faworytami; gdy je pisał, był jakiś nie swój: uśmiechał się, przymrużał oczy i cmokał wargami, tak że zdawało się, iż można było z wyrazu jego twarzy wyczytać każdą literkę, którą kreśliło pióro. Gdyby stosownie do jego gorliwości dawano mu nagrody, być może byłby ku zdumieniu swemu został nawet radcą stanu; on jednak, jak wyrażali się dowcipnisie, jego koledzy, wysłużył „guzik do dziurki“[6] i dosiedział się hemoroidów. Zresztą nie można powiedzieć, ażeby nie zwracano nań uwagi. Pewien dyrektor, będąc zacnym człowiekiem i pragnąc wynagrodzić go za długą służbę, polecił dać mu coś ważniejszego niż zwykłe przepisywanie: mianowicie z jakiegoś gotowego już aktu kazano mu zrobić referat dla innego urzędu; chodziło jedynie oto, aby zmienić tytuł i tu i owdzie czasowników użyć w osobie trzeciej zamiast w pierwszej. Zadało mu to jednak tyle pracy, że spocił się okrutnie, tarł czoło i powiedział w końcu: „Nie, lepiej dajcie mi coś do przepisywania“. Od tego czasu pozostawiono go na zawsze przy przepisywaniu, poza którem zdało się, że nic dla niego nie istnieje.” Fragmenty z książki: Nikołaj Gogol. „PŁASZCZ”
Kazimierz Przerwa-Tetmajer
Kardynał Murri położył gazetę na stole, wstał i przeszedł ku oknu. Spojrzał w dół na Tybr wijący się nieopodal pałacu zielonomętnymi falami, w górę ku obłokom lekkim wiatrem pędzonym i powtórzył wyraz przed chwilą, gdy kończył czytać, wypowiedziany: kanalia! Powtórzył go z przyciskiem, ze złością: – Kanalia! Chciał patrzeć dalej przed siebie, ale nie mógł; mimo woli cofnął się od okna i znowu wziął gazetę w rękę. ...„Włos Damoklesa”... Jakiś nowy pismak, jakieś nowe zjawisko, jakiś Łanowski, nie wiadomo Moskal, Polak czy Słoweniec, w tym świstku anarchistycznym rzucił Rzymowi: „Czy widzisz cień włosa Damoklesa pod słońce?...” Kardynał Murri nie był trwożliwy. Ogromny, silny, herkulesowej budowy, chłop kalabryjski rodem, miał się za potęgę, na której jak na filarze wysokie sprawy świata oprzeć się mogą. Z wydęciem też zuchwałym wargi czytał wyzywające frazesy. Tylko – Że czuł się pulsu, z którego wynikły, blisko...