Literatura piękna
Karol May
Powieść Karola Maya "Z Bagdadu do Stambułu" to trzeci tom cyklu "Powieści podróżnicze", inaczej określany jako "Cykl arabski" lub "Cykl orientalny". "Z Bagdadu do Stambułu", to powieść, która przenosi czytelnika w epicką podróż szlakiem karawan, wiodącym od Bagdadu do Stambułu. Kara ben Nemesi i wierny towarzysz Hadżi Halef Omar odkrywają przed nami wielkie połacie imperium tureckiego, zanurzając się w fascynującą mozaikę kultur, zwyczajów i wierzeń miejscowych plemion. Na szlaku karawan towarzyszą im dramatyczne wydarzenia, zderzenia z zarazą, która dziesiątkuje towarzyszy podróży, oraz spotkanie z tajemniczym przestępcą owianym legendą, ukrytym w ruinach Baalbek. To nie tylko podróż przez przestrzeń geograficzną, lecz także podróż w głąb ludzkich historii i niezwykłych losów. Przekonaj się o sile tej epickiej opowieści, gdzie każda strona to nowa przygoda, a każdy rozdział skrywa tajemnicę, która wciąga jak wir. Odkryj świat Karola Maya w "Z Bagdadu do Stambułu" i doświadcz podróży, której nie zapomnisz.
Jan Gnatowski
Jan Gnatowski ps. literacki Jan Łada to polski pisarz, publicysta, filozof i teolog, autor licznych bardzo poczytnych książek. Fragment: Przez tych kilka tygodni było u nas dziwnie duszno i ciężko. Po prostu nieszczęście wisiało w powietrzu, czuło się, jak szło ku nam krok za krokiem. A przecież pobyt nasz w Kijowie nie był od początku ani spokojny, ani wesoły. Od czasu jak Staś siedział w fortecy, mogłem przywyknąć do przestraszonych i wybladłych twarzy, do szeptów po kątach, takich, jak przy chorym lub nieboszczyku, do tłumionych płaczów, o których powód nie wolno mi było pytać. Nie dziwili mnie już nieznajomi, przychodzący do nas ukradkiem o różnych porach dnia i nocy i znikający gdzieś po cichu tylnym wejściem, po tajemniczej naradzie z mamą i panną Felicją, za zamkniętymi drzwiami salonu lub sypialni. Tyle razy widziałem moją matkę śmiertelnie znużoną i znękaną, gdy wracała z całodziennego biegania po kancelariach i urzędach, że mnie to już ani przestraszało ani nawet smuciło, jak dawniej. W ośmiu latach jest się takim egoistą! Teraz jednak było widocznie coś gorszego, niż przedtem. Wszyscy u nas w domu chodzili jak struci, swoi i obcy. Gdy ktoś nadszedł, zaczynały się szepty, przerywane łzami ale o co chodziło, nie mogłem się dowiedzieć. Gdy się dopytywałem, zbywano mnie jakimś słabym wykrętem, w który nie wierzyłem. Raz wreszcie powiedziała mi panna Felicja: Staś chory, bardzo chory. Módl się za niego gorąco może cię Bóg wysłucha. Modliłem się więc i dlatego, że Stasia kochałem, i dlatego, że ostatecznie nic innego nie miałem do roboty. Nikt na mnie nie zwracał uwagi...
Józef Ignacy Kraszewski
"Józef Ignacy Kraszewski. Z dziennika starego dziada. Opowieść tragiczna opowieść smutna, prawdziwa jednak... ...Samiuteńki jeden, jak palec, na świecie całym! siedem krzyżyków, zgarbione plecy, włosów omal, sił niewiele, snu mało, wspomnień do zbytku, pieniędzy odrobina a w sercu pustki? Nie. Gdy się nie może żywych, kocha się umarłych, a ci żywi, jak mi Bóg miły, nie tak są znowu źli i czarni, jak ich tam malują!"
Maria Rodziewiczówna
Zbiór pięknych opowiastek, przepełnionych opisami poetyckimi mitologicznymi, ludowymi opowieściami i bajaniami. Ten niezwykły klimat najlepiej chyba oddaje zakończenie zbioru: „Pod wieczór ucichły ptaki i mleczne mgły poczęły wstawać z oparzelisk, snuć się po nich, wałęsać. Księżyc wszedł z za cmentarza i przez te mgły się wkradał; nocne ptaki i żaby rozpoczęły koncert. Stary widział wyraźnie, jak z krzaku kaliny wychodził Filip i z kępy na kępę skakał, goniąc czajki, ciskając na nie garście błota, potem od księżyca zbliżały się do chłopca dwie postacie. Matka otulała się płachtą, drżąc z febry, Krystyna otulała ręką przed wiatrem ogarek gromnicy i świeciła od tego świętego ognia złotawo – jak święta. Schodzili się we troje i tamci grzali ręce u płomienia, garnęli się do niej. Potem rzędem idąc, podchodzili bliżej i kiwali na starego, wołając bez słów. Stary się ich nie lękał. Patrzał, rozwierając oczy, aby być pewnym, że nie śpi. A jednakże śnił zapewne, bo nad oparami były tylko mgły, księżyc i gdzieniegdzie blade, torfowe ogniki.”
Władysław Reymont
„Z konstytucyjnych dni„ to utwór Władysława Reymonta, pisarza, prozaika i nowelisty, laureata Nagrody Nobla w dziedzinie literatury. “Mam wrażenie, że niby oślepli i spętani balansujemy na linie, rozpiętej nad przepaścią — chcemy przejść na tamtą, jasną stronę... A wiadomo, że tylko szaleńcom udają się rzeczy zgoła niewykonalne. Więc oszalejmy — i niech się stanie dzień wytęskniony…” Fragment książki “Z konstytucyjnych dni”
Bolesław Prus
„Z legend dawnego Egiptu” to nowela autorstwa Bolesława Prusa, jednego z najwybitniejszych przedstawicieli polskiej literatury pozytywizmu i współtwórcy realizmu. Utwór opublikowano po raz pierwszy 1 stycznia 1888 r. Była to pierwsza nowela Prusa, w której posługuje się kostiumem historycznym. Fabuła koncentruje się wokół umierającego, starego faraona Ramzesa, który niespodziewanie zdrowieje, i jego następcy, dążącego do reform Horusa, który niespodziewanie umiera. Inspiracją noweli były losy współczesnych cesarzy niemieckich Wilhelma I oraz jego następcy Fryderyka III. Wilhelm w październiku 1887 r. poważnie zachorował. Przypuszczano, że niedługo tron po nim obejmie jego syn i następca Fryderyk, uważany za polityka o orientacji bardziej postępowej. Wkrótce okazało się jednak, że Fryderyk choruje na raka gardła.
Herbert George Wells
„Z mateczką na Mörderbergu” to opowiadanie autorstwa Herberta George’a Wellsa, uznanego za jednego z pionierów gatunku science fiction. “Opowiadałem już, zdaje się, jakiem dosiadał mego pierwszego aeroplanu, na którym dane mi było pobić pewnego rodzaju rekord w Arozie: spadałem, mianowicie, w ciągu trzech dni kolejno do trzech rozpadlin skalnych. Stało się to, zanim mateczka przyjechała. Od pierwszego spojrzenia zorientowałem się, że jest zmęczona, wyczerpana, zmordowana, więc też, nie chcąc, ażeby poczęła obnosić swoje troski po hotelu, ani żeby dostała się w samo gniazdo wściekłych plotek, zapakowałem ją i dwa plecaki i powiodłem ją na długą, orzeźwiającą, zupełnie łatwą wycieczkę w kierunku pomocnym. Dopiero pęcherz na matczynej nodze zmusił nas do wylądowania w „Magenruhe“ — hotel na Scheejochu. Z pęcherzem czy bez pęcherza — mateczka chciała iść dalej (nie zdarzyło mi się spotkać w życiu większego zucha od mojej matki) ale ja powiedziałem: — Nie. Mamy tutaj turystyczne schronisko i to mi się z gruntu podoba i nietylko z gruntu, ale i z nieba. Będziesz tu mogła siadywać sobie na werandzie z lunetą, a ja powspinam się trochę na szczyty. — Tylko bez wypadków — odpowiedziała mi na to. — Nie mogę obiecać, mateczko — odrzekłem — ale w każdym razie będę pamiętał, że jestem twoim jedynym synem.” Fragmenty z książki: Herbert George Wells. „Z MATECZKĄ NA MÖRDERBERGU”
Władysław Reymont
„Z pamiętnika„ to zbiór opowiadań Władysława Reymonta, pisarza, prozaika i nowelisty, laureata Nagrody Nobla w dziedzinie literatury. W skład tego zbioru wchodzi 9 opowiadań, w tym: Z pamiętnika, W jesienną noc, Przy robocie, Legenda wigilijna czy W głębiach.
Z pamiętnika siostry zakonnicy
Gabriela Zapolska
„Z pamiętnika siostry zakonnicy” to opowiadanie autorstwa Gabrieli Zapolskiej, jednej z najwybitniejszych przedstawicielek polskiego naturalizmu. „On ujął ją w ramiona i usta ich złączyły się w długim pocałunku. Ja stałam jak wryta — nie śmiejąc odetchnąć, poruszyć się, postąpić kroku. Zdawało mi się, że razem z tym pocałunkiem spada na mnie jakieś okropne nieszczęście, że ciemna przepaść rozerwała się pod memi stopami. Oczy moje tylko mimowolnie wzniosły się do Nieba, a myśl zmieniła się w gorącą modlitwę. Pragnęłam błagać Boga o litość nad tą nieszczęśliwą, która, z jednego obłędu uleczona, wpadała w drugi jeszcze straszniejszy, bo na ten nie było i niema lekarstwa.” Fragment opowiadania.
Gabriela Zapolska
„Z pamiętników młodej mężatki” to nowela autorstwa Gabrieli Zapolskiej, jednej z najwybitniejszych przedstawicielek polskiego naturalizmu. Dowcipny obraz świata młodej mężatki ukazany przez Zapolską w formie pamiętnika.
Arthur Conan Doyle
“Z przygód Sherlocka Holmesa” to zbiór opowiadań Arthura Conana Doyle’a, znanego na całym świecie jako twórca serii powieści i opowiadań o Sherlocku Holmesie. Jest to zbiór opowiadań o ekscentrycznym detektywie Sherlocku Holmesie oraz jego przyjacielu, doktorze Watsonie. W skład tego zbioru wchodzi 12 opowiadań w tym takie dzieła jak: Liga czarnowłosych, Pstra wstęga, Srebrny promień czy Przemyślne oszustwo.
Jerome K. Jerome
„Z rozmyślań próżniaka” to zbiór esejów Jerome K. Jerome, genialnego angielskiego pisarza i dramaturga. W 1892 założył miesięcznik humorystyczny „The Idler” (Próżniak), w którym publikowali słynni autorzy m.in. Mark Twain oraz Robert Louis Stevenson. „Z rozmyślań próżniaka” to eseje zawierające celne i humorystyczne spostrzeżenia dotyczące najróżniejszych dziedzin życia. Mimo upływu ponad stu lat uwagi Jerome’a są ponadczasowe, gdyż nadal wydają się aktualne i wciąż budzą szczery śmiech wielu ludzi.
Eliza Orzeszkowa
"Z różnych sfer" to zbiór powieści jednej z najwybitniejszych polskich powieściopisarek Elizy Orzeszkowej. Nominowana do Nagrody Nobla w dziedzinie literatury w 1905 roku, kiedy to członkowie Komitetu Noblowskiego uznali iż: "O ile w tekstach Sienkiewicza bije szlachetne polskie serce, to w twórczości Elizy Orzeszkowej bije serce człowieka". "Z różnych sfer" to zbiór powieści autorstwa Elizy Orzeszkowej składający się z V tomów zawierających łącznie prawie 20 utworów. W skład tego zbioru wchodzą takie dzieła jak: "Widma"; "Szara dola"; "Złota nitka".
Eliot Weinberger
Osobliwe, niepodobne do innych, eseje Eliota Weinbergera przesuwają granice gatunku, oscylują między prozą poetycką a naukowym zapisem czy opowiadaniem. Autor, znawca kultury starożytnych Chin i Ameryki Południowej, tłumacz Borgesa, Paza i poezji chińskiej na język angielski, dzieli się tu swoimi pasjami - antropologa, archeologa, miłośnika natury - i wprowadza nas w świat zapomnianych wierzeń, mało znanych zjawisk, fascynujących analogii, zadziwiających powiązań między kulturami. Rozmach jego zainteresowań jest ogromny - od wierzeń Azteków po symbolikę gestów w średniowiecznym klasztorze benedyktyńskim i buddyzmie, od znaczenia wiatru w kulturze Chin po poezję Pounda i Yeatsa, nie pomijając świata roślin, zwierząt i czterech żywiołów. Te precyzyjne, wyciszone eseje są wyjątkowo oryginalną formą kontemplacji piękna i różnorodności świata.
Józef Ignacy Kraszewski
“Z siedmioletniej wojny” to książka Józefa Ignacego Kraszewskiego, polskiego pisarza i publicysty oraz autora największej liczby wydanych książek w historii literatury polskiej i siódmego autora na świecie pod tym względem. Do pruskiego Berlina przybywa osierocony młody Szwajcar – Maks Henryk de Simonis, w stolicy państwa Fryderyka Wielkiego poszukujący możliwości zrobienia kariery. W usilnych staraniach o kontakty z dworem królewskim przypadek styka go z samym monarchą. Wobec dojrzewającego konfliktu z Saksonią zostaje wyprawiony do Drezna, gdzie ma pełnić rolę informatora Prusaków.
Władysław Reymont
„Z wrażeń włoskich„ to utwór Władysława Reymonta, pisarza, prozaika i nowelisty, laureata Nagrody Nobla w dziedzinie literatury. “Padwa, to pierwsza stacja w moim pośpiesznym kursie po Włoszech. Przyjechałem w nocy i roztrzęsioną dorożką bez latarń, z drzwiczkami, które ustawicznie wylatywały, wlokłem się przez miasto ciemne, uliczkami czarnemi i cichemi, rozświetlanemi gdzie niegdzie po rogach lampkami płonącemi przed Madonną lub św. Antonim. Hotel „pod Białym Krzyżem“, to już hotel w czysto włoskim charakterze — o izbach sklepionych i niskich, niby kazamaty, o posadzkach kamiennych, kratach w oknach niedomykających się, łóżkach familijnej szerokości i braku najzupełniejszym wszelkiego komfortu.” Fragment