Literatura piękna
Jeśli szukasz literatury, która daje do myślenia, rozwija wrażliwość i zostawia ślad - sięgnij po ebook. Literatura piękna w cyfrowej formie to wygoda, swoboda i dostęp do największych dzieł bez wychodzenia z domu. Wszystkie książki dostępne są online - do czytania od razu po zakupie.
Herbert George Wells
„Niedoświadczone widmo” to opowiadanie autorstwa Herberta George’a Wellsa, uznanego za jednego z pionierów gatunku science fiction. “— Złapałem upiora! — Złapał pan upiora?! — rzekł Sanderson. — Gdzież on jest? A Evans, admirujący ogromnie Claytona, zawołał: — Złapał pan upiora? Ach, jak to dobrze! Niech nam pan opowie, jak się to stało? Clayton zgodził się, poprosił tylko, żeby zamknąć drzwi. Spojrzał na mnie, jakby z usprawiedliwieniem: — Nikt nie podsłuchuje pode drzwiami, to pewne, ale poco straszyć służbę historiami o duchach. Za dużo jest tutaj ciemnych kątów i starych, dębowych boazeryj. A to moje widmo nie było właściwie prawdziwym upiorem. Nie przypuszczam, żeby tu się pojawiło jeszcze kiedykolwiek. — To znaczy, że pan go nie zatrzymał? — zapytał Sanderson. — Nie miałem serca — rzekł Clayton.” Fragmenty z książki: Herbert George Wells. „NIEDOŚWIADCZONE WIDMO”
Aleksandra Tarnowska
Wyczekiwana powieść laureatki Nagrody Kościelskich 2024. Wczesna wiosna 2004 roku w Izmirze dla jednych zapowiada upalne wakacje, dla innych zaś oznacza koniec uciekania przed dorosłym życiem i planami, jakie wobec nich mają rodzina, społeczeństwo oraz los. Nazım Kocabıyık, zwyczajny czternastolatek, w głowie ma głównie dziewczyny, kumpli, komiksy i teledyski. Pewnego dnia razem z kolegami idzie na wagary, żeby pograć w piłkę i pobawić się na placu zabaw w komandosów. W drodze do domu czekają na nich przygody i ostatnie beztroskie chwile. Wieść o wybrykach chłopaków dociera do ojca Nazıma, właściciela kawiarni, który uświadamia sobie, że nadszedł już czas, by stojący na progu dorosłości syn wziął wreszcie odpowiedzialność za siebie i przyszłość rodziny. Niedźwiedź, syn niedźwiedzia to druga powieść Aleksandry Tarnowskiej. Mieszkająca w Turcji autorka doskonale oddaje tamtejszy klimat i obyczaje, wciągając czytelnika od pierwszej strony w świetnie opowiedzianą, przejmującą historię.
Gregor von Rezzori
Z posłowiem Małgorzaty Gralińskiej Przepełniona nostalgią opowieść o schyłku Mitteleuropy. Elegijny portret czasu i miejsca skreślony ręką austriackiego mistrza modernizmu. Piękne chwile z przeszłości można nosić w sobie niczym ukryty klejnot albo można wlec je za sobą niczym żelazną kulę na łańcuchu skazańca pisze Rezzori i przywołuje obrazy z dalekiej przeszłości, a nas, czytelników, włącza w ów strumień czasu i przywraca to, co wydawało się bezpowrotnie stracone. Przywołując w Niegdysiejszych śniegach historyczny moment upadku Cesarstwa Austro-Węgierskiego, von Rezzori pisze o rozkładzie prywatnego świata, o rozpadzie rodziny, życiu nomady między domami matki i ojca na Bukowinie, domem dziadków w Wiedniu oraz szkołami i internatem. Kreśli portrety bliskich, którzy wywarli wpływ na jego życie: matki o nerwowych skłonnościach, ojca przytłaczającego wszystkich brutalną witalnością, przedwcześnie zmarłej siostry, dzikiej opiekunki Kasandry i białowłosej guwernantki, z którą przyjaźń utrzymywał aż do końca jej życia. Rezzori zdaje się nie wierzyć w możliwość napisania autobiograficznej, wiernej prawdzie i czasowi, chronologicznej opowieści. Wybiera metodę poruszania się między fikcją a faktem, a ich wzajemne oddziaływanie staje się częścią jego refleksji. Niegdysiejsze śniegi wprowadzają nas w świat bezpowrotnie utracony: jego wartości zmiotła I wojna światowa, a jego dobrobyt zniszczyła inflacja lat dwudziestych. [] A zatem mocny temat. Von Rezzori śledzi historię swojej rodziny bez cienia ckliwości, z pasją, gorzkim poczuciem humoru i zmysłem obserwacji, który potrafi wychwycić najdrobniejsze niuanse w miłości i obojętności, w języku, krajobrazie i zachowaniu własnej klasy społecznej. Tej książki nie napisał młodzieniec (ani moralista). Jest to dzieło głęboko poruszające. Wśród jego meandrujących, ironicznych fraz nie ma ani jednego zbędnego zdania. Robert Hughes, Time Gregor von Rezzori w lirycznej, erudycyjnej prozie kreśli portrety bliskich osób, tworząc opowieść, która jest jednocześnie autobiografią i obrazem minionej epoki []. Niegdysiejsze śniegi ukazują bogatą wyobraźnię autora, jego niemal fotograficzną pamięć, dar opisywania postaci za pomocą anegdot zabarwionych wspomnieniem []. Jego książka jest zarówno elegijnym hołdem dla znikającej przeszłości, jak również świadectwem ocalającej siły pamięci albumem z rodzinnymi fotografiami, pięknie przełożonymi na słowa. Michiko Kakutani, The New York Times Book Review Jedna z tych rzadkich, wspaniałych książek, które wymykają się jakimkolwiek kategoryzacjom. Fikcja i autobiograficzna opowieść splatają się tu w precyzyjnej i wysublimowanej prozie, w zamiłowaniu do detalu, zdobywając serca czytelników. Alan Furst
Niektóre poezye Andrzeja i Piotra Zbylitowskich
Piotr Zbylitowski, Andrzej Zbylitowski
Andrzej Zbylitowski (ur. ok. 1565 w Zagórzycach, zm. ok. 1608 w Zbylitowskiej Górze) polski poeta, panegirysta i tłumacz, stolnik nadworny króla Zygmunta III Wazy. Urodzony około roku 1565, prawdopodobnie w Zagórzycach koło Wiślicy w Sandomierskiem. Brat stryjeczny satyryka Piotra Zbylitowskiego. Autor poematów i sielanek (Żywot szlachcica we wsi (1597), Wieśniak (1600), oraz utworów okolicznościowych, np. Droga do Szwecyjej Namożniejszego w północnych krainach Pana, Zygmunta III, polskiego i szwedzkiego Króla, odprawiona w roku 1594. Piotr Zbylitowski herbu Strzemię (ur. 1569, zm. 13 października 1649 w Krakowie) polski poeta i satyryk, dworzanin na dworach magnackich, sędzia ziemski krakowski w latach 16451649, podsędek krakowski w latach 16331645, podwojewoda krakowski. Pisał satyryczne dialogi, w których krytykował szlachtę i zawarł bogate obserwacje obyczajowe. Jego najbardziej znanym dziełem była Rozmowa szlachcica polskiego z cudzoziemcem (1600). (Za Wikipedią).
Nieludzki lokaj przewielebnego Huuskonena
Arto Paasilinna
Oskar Huuskonen, porywczy luterański kaznodzieja, otrzymuje od swoich parafian na pięćdziesiąte urodziny osieroconego niedźwiadka. Z niedźwiedziem życie pastora przybiera zupełnie nieoczekiwany przebieg. "Paasilinna rozpędza swoją wyobraźnię od zera do setki w jednym zdaniu. Na kartach jednej książki jego niedźwiedź zdąży poprasować koszule, popracować na statku jako barman i jeszcze zrobić porządek na pewnym kongresie ekumenicznym. W Nieludzkim lokaju przewielebnego Huuskonena Paasilinna ponownie zmaga się ze swoim ulubionym tematem: osobliwą wspólnotą losów człowieka i zwierzęcia - i robi to najzabawniej i najwrażliwiej od czasów Roku zająca. Natura u Paasilinny jest nie do zatrzymania. Wyłazi na siłę tak z pastora, jak z całego społeczeństwa, co u Paasilinny nie jest nigdy końcem świata, a jedynie niekończącą się paradą absurdalnych zdarzeń." Juhani Karila autor "Polowania na małego szczupaka". Patronat: Kalevala Wsparcie tłumaczenia: FILI
Agnieszka Grzelak
Eia jest najmłodszą członkinią Gildii Skrybów i Iluminatorów skazaną z racji wieku na wykonywanie prostych i nudnych zamówień, a marzącą o bardziej ekscytującej i twórczej pracy. Gdy w kraju rozpowszechnia się plotka o istnieniu manuskryptu, którego nie da się skopiować, a który potrafi spełnić każde pragnienie, sytuacja zmienia się dramatycznie. Nagle wszyscy posiadacze bogatych bibliotek przynoszą do gildii drogocenne manuskrypty, chcąc sprawdzić, czy da się je skopiować. Niektórzy właściciele ksiąg życzą sobie, aby kopiowanie odbywało się w ich domach. Eia trafia najpierw do pałacu lady Gladys Noor, gdzie przez kilka dni kopiuje po jednej stronie z każdego manuskryptu, a następnie do kamienicy handlarza winem, którego żona odkryła stare książki w podziemiach winiarni. Ale niemożliwy manuskrypt pojawi się w zupełnie innym miejscu i wywołuje całkiem nieprzewidziane skutki. Czy okaże się błogosławieństwem, czy przekleństwem?
Stanisław Ignacy Witkiewicz
Najlepsza powieść Witkiewicza! Genialna powieść antycypująca filozoficzną istotę dwudziestowiecznych totalizmów. Zawarta w niej wizja znakomicie zdyscyplinowanego państwa chińskich komunistów, które podbija wyimaginowaną kontrrewolucyjną Rosję i szykuje się do napaści na powierzchownie skomunizowane państwa Europy Zachodniej, czyni z Nienasycenia jedną z najciekawszych powieści dwudziestowiecznych, a jej niestrudzenie wynalazczy i dziwaczny styl „czarnej komedii” zapewnia książce miejsce wśród klasycznych dzieł współczesnej groteski. Główny bohater – Genezyp Kapen to zdrowy, przystojny i dobrze sytuowany młodzieniec. Poznajemy go u progu uzyskania dojrzałości – w każdej sferze życia. Z poleceniem ojca bohater zostaje adiutantem u kwatermistrza Kocmołuchowicza – tytanicznego wodza, który chroni Polskę przed najazdem Chińczyków. Jednak okazuje się, że każdy z nich może stać się bezmyślnym automatem. I to jest właśnie clou powieści – możliwość zatracenia umysłu i całkowitego zniewolenia intelektualnego. Według Witkacego rozum to najwyższy dar, którego zniszczenie byłoby zbrodnią przeciwko naturze. Człowiek nie może wyrzec się umysłu, nawet w ekstremalnych sytuacjach nacisku społeczeństwa. A brak indywidualizmu jest z kolei zagrożeniem dla świata. Prowadzi do katastrofy, zagłady cywilizacji.
Stanisław Ignacy Witkiewicz
„Nienasycenie” to powieść Stanisława Ignacego Witkiewicza (Witkacego) składająca się z dwóch części, „Przebudzenie” oraz „Obłęd”. Głównym bohaterem jest Genezyp którego losy układają się w historię fascynującej inicjacji. Bohater doświadcza nowych przeżyć takich jak, stosunki homoseksualne, romans z demoniczną kobietą i eksperymenty z różnego rodzaju narkotykami. Splot wielu ekstremalnych wydarzeń doprowadza Genezypa na granicę obłędu. Powieść ta jest jednym z najwspanialszych dokonań artystycznych Witkacego, łączy ona fascynującą historię wraz z brawurową formą, której był on niekwestionowanym mistrzem. "Nienasycenie" to czwarta część kolekcji dzieł Witkacego udostępnionych przez wydawnictwo Avia Artis. Zachęcamy do zapoznania się z innymi naszymi propozycjami. Kolekcja dzieł Witkacego: Szewcy Kurka Wodna Pożegnanie jesieni Nienasycenie
Mieczysław Czerneda
Chwytająca za serce opowieść o nędzy, bezrobociu, parszywym, nieszczęśliwszym życiu najbiedniejszych, którym zawsze wiatr w oczy, a droga po wybojach prowadzi pod górę. Oto fragment opowiadania, najlepiej oddający jego klimat: Bieda mówiła Zagrobina bieda!... tylu ludzi bez pracy, a tu jesień i zima za pasem. Strach pomyśleć... Dederkowie krowę sprzedali; Ludwinkom dziecko zachorowało, wyzbyli się wszystkiego... on pono stróżem został... mój Boże, taki porządny rzemieślnik! Stary milczał, tylko coraz większe kłęby dymu puszczał. Bieda... rzekł w końcu przez zęby. I mnie trza myśleć o robocie. Zaraz o robocie! Niech pan Słotwiński wprzód wydobrzeje; na wiosnę może fabrykę postawią. Nie postawią, nie postawią, moja pani... Do wiosny daleko; trzeba wziąć się do pracy, żeby nie umrzeć z głodu... w świat może Cóż znowu?! Czy to panu Słotwińskiemu tak źle u nas? Moja pani... czyż nie macie swoich czworga?... odparł jej stary i otarł twarz rękawem. Z każdym dniem coraz mniej mówił, coraz dłużej przebywał za domem, wreszcie, jak wyszedł raz rano, pożegnawszy się z dziećmi, tak więcej nie wrócił.
Marta Bańkowska-Skoczeń, Jarosław Mikołaj Skoczeń
Dwie kobiety. Dwie historie. I walka z własnymi demonami. Kto w niej wygra? Helena i Jasmina - skrajnie różne osobowości. Inaczej odbierają świat i mają odmienne pragnienia. A jednak łączy je o wiele więcej niż obsesyjna potrzeba miłości. Helena mierzy się z depresją i lękiem. Cały czas desperacko poszukuje czegoś, co sprawi, że jej egzystencja będzie bardziej znośna. Jasmina prowadzi intensywne życie i czerpie z niego pełnymi garściami. Jest świadoma swojej atrakcyjności i śmiało eksploruje własną seksualność. Ich losy są splecione w zaskakujący sposób, który odkrywamy, podążając za pełną napięć opowieścią prowadzoną z perspektywy obydwu bohaterek. "(Nie)pożądane" to podróż po meandrach ludzkiej psychiki, odsłaniająca jej kruchość i złożoność. Pozostawia nas z pytaniem, czy można wierzyć własnemu umysłowi.
(Nie)przygotowani. Metafora szkoły w polskiej poezji współczesnej
Kamila Czaja
Książka podejmuje temat wykorzystania w poezji wielkiej metafory ŻYCIE TO SZKOŁA. W celu możliwie szerokiego ujęcia tytułowego problemu w publikacji przywołano kilkaset wierszy i tekstów piosenek autorstwa kilkudziesięciu twórców — od utworów z dwudziestolecia międzywojennego, stanowiących istotną tradycję dla późniejszych ujęć, po tomiki reprezentantów roczników dziewięćdziesiątych. Pierwsza część, Etapy, poświęcona została sposobom użycia metafory szkoły w poezji dwóch okresów: lat 1945-1989 i po roku 1989. Chronologiczne ujęcie pozwala ukazać międzypokoleniowe podobieństwa i różnice w wykorzystaniu szkolnych elementów w funkcji metaforyzującej. W części drugiej (Tematy) zaprezentowano elementy szkolnej rzeczywistości (przybory, typy szkół i etapy edukacji, nauczycieli i uczniów, rozkład zajęć, sposoby kontroli osiągnięć), które budują metafory, umożliwiając zwerbalizowanie w poezji wielu doświadczeń egzystencjalnych (miłości i śmierci, przeszłości, teraźniejszości i przyszłości, poznania samego siebie czy Innego). Zarówno ponadczasowość szkoły jako wielkiej metafory, jak i zmieniające się z czasem strategie metaforyzacji składają się na wielofunkcyjność tego rodzaju twórczych praktyk, które pozwalają uchwycić liczne aspekty życia.
Paweł Sołtys
Wszystko się tu pomieszało i bardziej przypomina majaczenie chorego, pijacki sen niż pamięć. Ale jest pamięcią, jest przeszłością, jest tu i teraz. Jak gdyby patrzeć jednocześnie przez okulary do bliży i do dali. Śmierć i dzieciństwo idą ramię w ramię. Zgarbiony Bułat Okudżawa z marną rosyjską gitarą, siekierkowski Izajasz, pisarz w drodze, Grażyna, której ciała nie starcza do tego, by ją nazywać Grażyną, pijany listonosz, kulawy Bartek, kot i dziadek, pan Gerber, który uczy historii i robi zdjęcia nagim kobietom, Daniił Charms, który umarł z głodu, Buła, który się powiesił, samotny stary mężczyzna bez oszczędności. Wszyscy wirują w zawrotnym danse macabre tańcu śmierci, który jest korowodem życia. Na Grochowie, w Brnie, na Saskiej Kępie, w galicyjskim miasteczku, w którym języki były dłuższe od ulic, a szepty głośniejsze niż bicie dzwonów w kościele, w Pińsku, w Kijowie, w Europie środkowo-wschodniej. A czas się sfilcował i już niczego nie da się uporządkować. Po co to zresztą porządkować? Och, gdybyśmy wszyscy umieli nie zostawać w bocznych, zapomnianych alejkach opowieści. Jakże byłoby wygodnie żyć tylko tu i teraz. Nie stać bezradnie na marginesie czyjejś albo własnej historii, bezradnie próbując się wydostać z godziny dawnego rozstania, z dnia okropnego błędu. Skończyłem czytać i przypomniało mi się, co jakiś czytelnik napisał do pana Hrabala: Nie mam już spokoju, wciąż mnie męczy i prześladuje niewymowne piękno, subtelność, dowcip, ból, mądrość, o Boże, niech to diabli. Przepisałbym te słowa i wysłał do pana Sołtysa, bo w jego długich zdaniach są ludzie i rzeczy, i miasto, i książki, i Charms, i wszystko inne, o Boże, do diabła. Marcin Wicha
Nieszczęścia najszczęśliwszego męża
Aleksander Fredro
„Nieszczęścia najszczęśliwszego męża” to nowela autorstwa Aleksandra Fredry.
Tadeusz Miciński
Morze u stóp Tatr? Polskie góry jako miejsce, skąd przyjdzie wyzwolenie? Czy legenda o Królu Wężów i rycerzach śpiących we wnętrzu Giewontu mogą być prawdziwe? Tadeusz Miciński wpisuje swe koncepcje historiozoficzne w tak niezwykłą scenerię i przywołuje niemalże wszystkie, znane wówczas – a przez niego wnikliwie studiowane – mity, legendy i opowieści, że świat Nietoty rozciąga się poza czasem i przestrzenią realną. W tej scenerii rozgrywa się niezwykła w wielości kontekstów kulturowych i odwołań do historii, tradycji, mitologii, ale i teraźniejszości autora opowieść z kluczem. Jest to ciąg dalszy rozważań romantyków: Mickiewicza, Słowackiego, Krasińskiego, dopełnienie młodopolskich wizji Wyspiańskiego oraz opowieści Żeromskiego o „swoich czasach”. Tajemna księga Tatr jest też historią Ariamana, który pokonując siebie, dokonując określonych wyborów i podejmując walkę w imię swoich ideałów przemienia się wewnętrznie, by stać się Magiem. Jest opowieść o człowieku, który wybiera między miłością fatalną a obowiązkiem, szczęściem zmysłowym a służbą wyższym ideałom, jest to historia o dojrzewaniu do zadań swojego przeznaczenia i o pokonywaniu własnych słabości i przeszkód niesionych przez życie. Światu, który tak bardzo jak nasz, poszukuje ponownego zakorzenienia w micie, który ciągle i na nowo odkrywa zapomniane już mity własnych przodków, nie tylko Tolkien i Sapkowski mogą przynieść opowieści mityczne. Tadeusz Miciński jest jednym z twórców polskiej mitologii – bardzo silnie przenikniętej historią i przenoszącej w wymiar pozahistoryczny wiele ważnych, specyficznie polskich problemów.
Kim Ho-Yeon
KOREAŃSKI BESTSELLER PONAD MILION SPRZEDANYCH EGZEMPLARZY Na jednej z mało uczęszczanych uliczek Seulu można natknąć się na niepozorny sklep całodobowy. Taki, do którego wpada się tylko na chwilę, by wziąć na wynos kimbap i buteleczkę soju. Pewnego dnia właścicielka, pani Yeom, odzyskuje cenną zgubę dzięki pomocy pewnego bezdomnego mężczyzny. Poruszona jego losem postanawia zatrudnić go w sklepie. Wielki jak niedźwiedź Dokko z początku nie wzbudza zaufania. Nie wiadomo skąd się wziął, cierpi na amnezję, ma problemy z mówieniem. Ale to jego obecność sprawia, że w życiu pracowników i klientów sklepu zaczynają dziać się niezwykłe rzeczy Młoda dziewczyna zyskuje odwagę, by zrobić krok dalej. Zapracowany ojciec przestaje topić smutki w alkoholu. Zagubiona matka odnajduje nić porozumienia z synem. Bo czasem jedna iskra dobra wystarczy, aby odmienić życie wielu osób. Urzekająca i ciepła historia, która udowadnia, że choć nie wszystkie błędy można naprawić, to każdy z nas zasługuje na drugą szansę. Ta nietuzinkowa opowieść pokazuje, że nawet w zwykłej prozie życia możemy odnaleźć prawdziwą magię, która odmieni nas na zawsze (i na lepsze!). Nietuzinkowy sklep całodobowy jest dokładnie tym, czego szukam w książkach: podnosi na duchu, wzrusza i zmusza do refleksji. Agnieszka Klessa-Shin Pyra w Korei
Nietwórcze pisanie. Zarządzanie językiem w erze cyfrowej
Kenneth Goldsmith
[O KSIĄŻCE] Czy takie techniki, tradycyjnie uznawane za pozostające poza zakresem literatury, jak przetwarzanie tekstu, tworzenie baz danych, szyfrowanie tożsamości czy intensywne programowanie, mogą zainspirować do zredefiniowania pisarstwa? Internet i środowisko cyfrowe stawiają przed pisarzami nowe wyzwania i otwierają możliwości ponownego przemyślenia kwestii kreatywności, autorstwa oraz ich relacji z językiem. W obliczu niespotykanej dotychczas ilości tekstów i ekspansji języka pisarze mają szansę wyjść poza tworzenie nowych utworów. Zamiast tego mogą zarządzać utworami już istniejącymi, mogą te utwory rekonstruować, analizować i przywłaszczać je. Oprócz wyjaśnienia swojej koncepcji nietwórczego pisania, której nazwa jest tożsama z nazwą jego popularnego kursu na University of Pennsylvania, Goldsmith czyta utwory autorów, którzy podjęli wyzwanie przemyślenia swoich relacji z językiem. Analizując szeroki wachlarz tekstów i technik, w tym wykorzystywanie wyszukiwań Google do tworzenia poezji, apropriację zeznań sądowych oraz możliwości robopoetyki, Goldsmith łączy te współczesne praktyki z propozycjami sięgającymi początku XX wieku, odwołując się do działalności takich pisarzy i artystów, jak Walter Benjamin, Gertruda Stein, James Joyce czy Andy Warhol. Owi twórcy ucieleśniali etos, zgodnie z którym etap konstrukcji lub samego tworzenia koncepcji tekstu był równie ważny jak gotowy utwór. Nietwórcze pisanie, rozszerzając tę tradycję na sferę cyfrową, oferuje nowe sposoby myślenia o tożsamości i tworzeniu znaczenia. [AUTOR] Kenneth Goldsmith jest autorem dziesięciu książek poetyckich oraz założycielem i redaktorem internetowego archiwum UbuWeb (ubu.com). Jest współredaktorem Against Expression: An Anthology of Conceptual Writing oraz I'll Be Your Mirror: The Selected Andy Warhol Interviews. Na podstawie zbioru wywiadów z Warholem powstała opera Trans-Warhol, która miała premierę w Genewie w marcu 2007 roku. Godzinny film dokumentalny o twórczości Goldsmitha, zatytułowany Sucking on Words, miał premierę w British Library. Goldsmith wykłada na University of Pennsylvania i jest starszym redaktorem PennSound, internetowego archiwum poezji. [BLURBY] Książka Goldsmitha to most, hiperłącze analogowe, dzięki któremu będziemy mogli po raz kolejny w dziejach uświadomić sobie (poczuć ?), że nie ma innej sytuacji niż sytuacja przejściowa, a każda książka to... farmakon? Ta książka to wykład na temat niekreatywnego pisania (przed AI), opis fascynacji nowymi mediami i sposobów wykorzystania istniejących już zasobów, ale to będzie także... po prostu przedmiot, dzięki któremu będziemy mogli poczuć się odrobinę niekreatywnymi (?) niedzisiejszymi czytelnikami? Piotr Siwecki Prowokacyjne wyzwanie Uncreative Writing, że wchodzimy w epokę końca oryginalności, jest dziś aktualne jak nigdy dotąd. W dobie "tekstowej apokalipsy" - zmasowanej nadprodukcji tekstu ze strony sztucznej inteligencji - rola artysty sprowadza się coraz bardziej do zarządzania "językiem, który już istnieje" i poszukiwania kodu kreatywności w strategiach, które nie dają się uchwycić ani maszynom, ani zastanym protokołom gatunkowym i kulturowym. Mariusz Pisarski Wydanie tej książki w kraju, w którym romantyczny mit wieszcza z rozwianą grzywą ma się świetnie, a pisarzowi nie wypada ani reklamować mercedesów, ani czule promptować, jest prowokacją. Marjorie Perloff pisała o "nieoryginalnym geniuszu", Kenneth Goldsmith idzie o krok dalej i promuje "niekreatywne pisanie". Literackie kłusownictwo, plagiaryzm? Skądże, straż tylna! "To nie jest kopia" - można sparafrazować słynny obraz Magritte'a, jak to zrobiła Kaja Marczewska. Stańmy na ramionach gigantów - prekursorami "niekreatywnego pisania" byli przecież Walter Benjamin, Gertrude Stein i James Joyce. Wyobraźmy sobie, jak będą pisać maszyny dla maszyn. Izabella Adamczewska